Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dziewczyna na gospodarkę


34946 odpowiedzi na ten temat

#12201 Share miroM1984

miroM1984

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 266 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:BIEŃKOWICE pow Bochnia Małopolskie

Napisany 09 lipiec 2013 - 22:14

Dziewczyna na gospodarkę na szczescie dziewczyny udzielajace sie na agrofoto nie naleza do "Tych" co "leca na konto"
chyba :)

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 09:55
  •  

#12202 Share Emilia91

Emilia91

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 363 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisany 09 lipiec 2013 - 22:19

Dziewczyna na gospodarkę To juz trzeba samemu ocenic :) ale wydaje mi sie ze tu sa te porzadne dziewczyny ;D

#12203 Share miroM1984

miroM1984

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 266 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:BIEŃKOWICE pow Bochnia Małopolskie

Napisany 09 lipiec 2013 - 22:20

Dziewczyna na gospodarkę taa to sie okaze wkrotce

#12204 Share Emilia91

Emilia91

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 363 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisany 09 lipiec 2013 - 22:21

Dziewczyna na gospodarkę No tak :) lepiej samemu sie przekonac

#12205 Share bubki

bubki

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 73 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Okolice Sierpca

Napisany 09 lipiec 2013 - 22:23

Dziewczyna na gospodarkę Ponoć miłość jest ślepa, to pinu nie zobaczy hehe

#12206 Share Emilia91

Emilia91

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 363 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisany 09 lipiec 2013 - 22:27

Dziewczyna na gospodarkę Ponoc jest ;)

#12207 Share bubki

bubki

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 73 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Okolice Sierpca

Napisany 09 lipiec 2013 - 22:45

Dziewczyna na gospodarkę Jest jest i to bardzo. Tylko się rozejrzeć w koło siebie.

#12208 Share WodnyElf

WodnyElf

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 388 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 09 lipiec 2013 - 22:55

Dziewczyna na gospodarkę Nie było mnie trochę bo piątkowa burza pozbawiła mnie neta ;[
Dyskusje były ciekawe, ciekawe też były wątki. Trochę na nie odpowiem choć pewnie co poniektórzy nie tylko mnie wykluczą z forum ale i na stosie spalą B) A więc tak:


@WodnyElf Ty uważasz tak, a ja inaczej. I można powiedzieć, że znam to z doświadczenia. We wspaniałej większości przypadków nie chodzi o miłość, tylko o sex nie oszukujmy się.

Ja doświadczyłam oboje tych zdrad więc tym bardziej wiem coś więcej ....


ja jestem akurat bardzo kochliwy i okropnie wrażliwy.....czasem płacze z byle czego .......nawet jak Janosika wieszali to się rozpłakałem

Że wrażliwy to dobrze :) A ze kochliwy to już nie....



Nie sztuką Meg jest zobaczyć i uwierzyć, sztuką jest nie widzieć i uwierzyć jak by tak wszyscy zaczęli sprawdzać się przed ślubem, to już z zerowym licznikiem nikogo by nie znalazł.

Jakież przyjemne podejście.... Określanie kogoś przez pryzmat tego czy z kimś spał czy też nie.... jak tak to już ma zerowy licznik czyli jest nikim... Szczególnie oczywiście kobiety Jak ja to uwielbiam... :rolleyes:
Poza tym pytałeś czemu dziewczyny biorą kretynów... A ja mam inne pytanie - czemu faceci biorą kretynki? :huh:


Nie tylko Ty masz staroświeckie poglądy, cieszę się że ująłeś to w ten sposób. ;)

Hmmm..... staroświeckie czyli że Pan ciupcia do woli i jest ok a jak Pani dosłownie raz przed ślubem to już ma zerowy licznik i papa bo jest grzeszna?????


Kiedyś nie było próbowania i widzimy 25 lat ślubu 40 lat razem, a nawet 50 i więcej...

A teraz nie wiem jak u was ale u mnie nie wiem czy 25% małżeństw dociąga 10 rocznicy ślubu i to wszystko przez "próbowanie" bo nie mają do siebie szacunku... Nie mówię że wszyscy bo są pary z których można brać przykład.... Kiedyś nie było tak słychać że 15 latki chodzą nachlane i koledzy sobie użyli, albo że kurcze wpadli to szybko wesele, a później jeszcze szybciej rozwód...

Ciotka pracuje w sądzie już ponad 25 lat i wiem od niej że tyle ile teraz przychodzi dokumentów "pozew o rozwód" to nigdy nie było....

To nie ma nic do rzeczy. A raczej poruszyłaś 3 sprawy:
1) Małżeństwa z długim stażem: Dziś kobiety są bardziej samodzielne, niezależne i nie boją się życia. Raczej rzadko dziś można spotkac kobietę, która uważa że to ON powinien zarabiac na dom i rodzinę. Poza tym owszem widze wiele małżeństw starszych ale rzadko w której jest szacunek do drugiego, o miłości nie wspomnę... Jako kasjerka napatrzyłam się wiele na takich małżeństw z długim stażem, które trzymało tylko przyzwyczajenie.
2) Nieszanujące się 15 - zawsze mnie interesuje taka kwestia gdzie rodzicie i przekazanie dziecku norm moralnych? :huh:
3) Największa głupota - branie ślubu bo "nagle" ciąża.... :rolleyes: Oczywiście o braku odpowiedzialności czy też myślenia że jakoś to będzie bez zabezpieczenia nie wspomnę :rolleyes:


Już sobie wyobrażam to, że para mieszka razem i jeden w jednym pokoju a drugi w drugim.... A po drugie: w jakim kontekście rodzi się myśl by zamieszkać razem jak nie opierająca się o spokojny seks i by budzić się rano z ukochanym przy boku??



A myślicie że po co wymyślili coś takiego jak ślub.... Że tylko nosi się na palcu kawałek metalu?? Właśnie moim zdaniem po to żeby żyć po ślubie razem a nie przed. Po co wydawać kupe kasy na sukienke, wesele, kwiaty itd. Jeżeli i tak żyje się razem i ten wyjątkowy dzień nic nie zmienia oprócz nazwiska....

Otóż widzisz... Jak się pracuje i mieszka razem, razem się utrzymuje, prowadzi wspólne życie to przede wszystkim nie seks jest na wspólnym planie i możesz mi wierzyć.... A po to się mieszka by uwidoczniły się wszystkie wady oraz to czy damy radę żyć ze sobą. A ślub jest takim przypieczętowaniem że tak chcę i przysięgam przed Bogiem i przed ludźmi że tylko tą osobę będę kochać, szanować ect. A wiele rzeczy wychodzi przy takim mieszkaniu ze sobą, łącznie ze zdradzaniem i lataniem za panienkami.... :rolleyes:

Z tego co piszesz wnioskuję że nigdy nie mieszkałaś chyba z facetem przed ślubem , no i jakoś nie miałaś powodów by brać pod uwagę myśl o mieszkaniu przed ślubem.

No właśnie.... Sami potwierdzacie, że ślub w większości przypadków reguluje sprawy materialne.... To po cholere mi taki ślub.... Żeby poźniej tak jak kolege opisał żona zabierała mi wypłatę?? No pomyślcie... Sami mowicie że ślub to tylko formalność, teraz nie ma już granicy pomiędzy chłopak->narzeczony->mąż...... Poznaje chłopaka, postanawiamy zamieszkać razem no i... no i to by było na tyle...

Może i Ty tak byś postąpiła że poznajesz faceta i hop od razu mieszkanko ale widzisz my tu mówimy o czymś innym - o dłuugim związu, gdy już zaczyna pojawiać się myślenie że może ślub że może narzeczeństwo....


[/size]
A czyja to jest wina że zostali pantoflarzami ;[

[/size]
Jesteś już na tyle "dużą dziewczynką" że nie muszę chyba tłumaczyć, zresztą sama chyba wiesz jak postrzegane są kobiety, a jak faceci w takich sytuacjach.
A czy zamieszkanie przed ślubem razem daje jakąkolwiek gwarancję, że mąż nie okaże się kretynem? wątpię, chyba że 50 lat będziesz go testować za nim za niego wyjdziesz.

Facetów wina bo pozwalają z siebie coś takiego robić bo mu długa nogą albo cycem dużym żona machnie :P
I takie postrzeganie o ktorym piszesz jest tak chore i niesprawiedliwe że aż brakuje na to słów :wacko:


Ślub to nie tylko "legalizacja związku". Można go zalegalizować w każdy inny sposób i tym samym uregulować sprawy majątkowe.

Do ślubu potrzeba dojrzałości, świadomości, że decydujemy się żyć z tym człowiekiem na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie. Że tak naprawdę jest to decyzja na całe życie.
To nie tylko "legalizacja", to stopień wyżej..... decyzja "że nie opuszczę tej osoby już nigdy".

To nie ma znaczenia czy mieszkacie ze sobą przed ślubem czy nie. Ani jedna ani druga opcja nie da gwarancji. Trzeba mieć poczucie że zna się tą drugą osobę i tyle. No i trzeba mieć świadomość, że ta osoba już się nie zmieni na lepsze.... a wręcz poznamy jeszcze więcej jej wad...

w 100% racja :)


Tak to prawda ,jaki mąż w dzień taka żona w nocy ;)
A poważnie ,zakupy jak zakupy, ktoś robić je musi . Też nie lubię tracić czasu i chodzić bez celu .. :) Ale marudzenia męża typu ,nogi mnie bolą ,też nie lubię ...

Mówią też że lepiej by kobieta jęczała w nocyniż warczała w dzień :P


Pieniądz elektroniczny jest tak dobry że aż za bardzo, potem nie wiadomo czemu takie pustki na koncie :P

#12209 Share bubki

bubki

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 73 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Okolice Sierpca

Napisany 09 lipiec 2013 - 23:18

Dziewczyna na gospodarkę Przedostatni akapit. Tego jeszcze nie słyszałem he he

#12210 Share WodnyElf

WodnyElf

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 388 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 10 lipiec 2013 - 01:17

Dziewczyna na gospodarkę http://demotywatory....-nic-poderwac�� :P

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 09:55
  •  

#12211 Share Meg5

Meg5

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1601 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisany 10 lipiec 2013 - 07:29

Dziewczyna na gospodarkę

Mówią też że lepiej by kobieta jęczała w nocyniż warczała w dzień :P



Czasem jedno nie wyklucza drugiego ..Przypomniała mi się pewna historia z życia wzięta ...Było małżeństwo ,które kłóciło się dzień w dzień ,ale prokreacja była u nich na wysokich obrotach ,tzn. prawie co rok to prorok ;) Jedna z sąsiadek nie wytrzymała i zapytała się ,tej ''kłótliwej ''- jak to stale się kłócicie ,stale zagniewani ,a dziecko za dzieckiem ...? Na to odrzekła jej ta ''kłótliwa '' - d**y się przecież nie gniewają ... :rolleyes: :lol:
Także można jęczeć w nocy ,a w dzień warczeć :lol:


Pieniądz elektroniczny jest tak dobry że aż za bardzo, potem nie wiadomo czemu takie pustki na koncie :P

A czy jak płacisz banknotami przy kasie to mniej wydasz ? Mi się wydaje ,że to raczej nie ma różnicy ,bo jak ktoś ma lekką ręke do wydawania pieniędzy ,to będzie je trwonił w każdej postaci.

Przedostatni akapit. Tego jeszcze nie słyszałem he he

Nie mów ,że nie słyszałeś :huh: Z tego co zdążyłam z Twoich postów wywnioskować ,masz żonę ...Nie doświadczyłeś tego ? :ph34r: :D

Edytowany przez Meg5, 10 lipiec 2013 - 07:46.


#12212 Share wdaniel

wdaniel

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 580 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie
  • Zainteresowania:rolnictwo, transport, motoryzacja, bhp, ppoż

Napisany 10 lipiec 2013 - 08:14

Dziewczyna na gospodarkę Meg, odnośnie tego kłótliwego małżeństwa, to spotkałem się z teorią: najpierw się kłócimy, a później d*pcz*my ;) Inne stare powiedzenie: łóżko godzi...

Prawda jest taka, że w związku jedna osoba jest dominująca ( może nawet tego nie dostrzega) a druga zawsze ustępuje. Jeśli jedna i druga osoba są zadowolone ze swych ról i się w nich odnajdą to jest szczęście. Jeśli spotkają się dwie osoby o dominującym charakterze to zawsze jest problem, kłótnie itp.

Święta prawda. Nigdy nie może być tak, że 2 rządzi a nie ma kto słuchać i wykonywać poleceń... Jeżeli jest tak, że nikt nie ma zdania, to też jest źle, bo do niczego się nie dojdzie, a już na pewno wykorzystają to dzieci (mamo, mogę iść na dwór? - nie wiem, zapytaj się taty... Tato, mogę iść na dwór? - nie wiem, zapytaj się mamy... Mamo, tata pozwolił, to co, mogę? - tak, idź i nie wróć zbyt późno...)

To jak u mnie, Ja rzadze. :D

Chcialam zeby mi kupil zmywarke, to nigdy mu nie mowilam kup mi zmywarke tylko myj gary!! tylko dokladnie , i chyba mycie sie mu znudzilo albo moje slowa myj gary, no to kupil mi zmywarke . :lol:

Jak byś mi tak powiedziała "myj gary!", to byś ale miała umyte... ale na podłodze albo za oknem... Nie po to haruję od rana do wieczora, by jeszcze gary myć. A na zmywarkę to trza się najpierw zasłużyć!

Oj tak :) ale wszystko z granicami rozsądku oczywiście :D

Czyżby wszytko miało być w tych granicach rozsądku?

" i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to że Cię nie opuszczę aż do śmierci."
To pewnie też :lol:

Skoro się już ślubuje, to się też ślubów dotrzymuje - to jest moje zdanie i go nie zmienię

#12213 Share Xawier

Xawier

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 651 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Klk, pomorskie/podkarpackie

Napisany 10 lipiec 2013 - 09:14

Dziewczyna na gospodarkę

Jak byś mi tak powiedziała "myj gary!", to byś ale miała umyte... ale na podłodze albo za oknem... Nie po to haruję od rana do wieczora, by jeszcze gary myć. A na zmywarkę to trza się najpierw zasłużyć!



Czyli to my mamy pracować, dziewczyna ma nam pomagać w prowadzeniu gospodarstwa ale domem to niech się TYLKO ona zajmuje?? Dobrze to rozumiem?? Pytam szczegółowo Ciebie jak i ogólnie pozostałych facetów? Jaka jest wasza opinia na ten temat?

#12214 Share wdaniel

wdaniel

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 580 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie
  • Zainteresowania:rolnictwo, transport, motoryzacja, bhp, ppoż

Napisany 10 lipiec 2013 - 09:53

Dziewczyna na gospodarkę Ja jestem za współpracą, ale nie na zasadzie takiej, jak koleżanka banan opisała. Ja pracuję w polu, w pracy (mam też etat) a domem niech się zajmuje kobieta, która może oczekiwać ode mnie pomocy.

#12215 Share Emilia91

Emilia91

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 363 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisany 10 lipiec 2013 - 09:59

Dziewczyna na gospodarkę No masz racje musi to polegac na wspolpracy :) jak kobieta pokoze w gospodarce to mozna liczyc na pomoc faceta w domu :)

#12216 Share Laki87

Laki87

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 54 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlasie
  • Zainteresowania:Muzyka, Kobiety

Napisany 10 lipiec 2013 - 11:10

Dziewczyna na gospodarkę

Dziś kobiety są bardziej samodzielne, niezależne i nie boją się życia. Raczej rzadko dziś można spotkac kobietę, która uważa że to ON powinien zarabiac na dom i rodzinę.


Zgoda.

Ostatnio a nawet obecnie mam motyw z pewną panią, że taka sytuacja ma miejsce. Ona miasto praca ja gospodarstwo praca. Pomimo, że jest wszystko w porządku i jesteśmy tylko kolega koleżanka to nasze relacje stoją na takim poziome, że dopóki się nie "dorobi" ona sam nie chce o niczym innym słyszeć co by mogło Nas ten teges hehe ; ]

Nie wiem albo świruje jak to też bywa często ; ]

#12217 Share nikolas29

nikolas29

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1059 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łódzkie pow.EBE
  • Zainteresowania:gra na instrumentach muzycznych///rolnictwo

Napisany 10 lipiec 2013 - 11:13

Dziewczyna na gospodarkę kobieta to powinna trzymac 3 WĘGŁY tz. byc gospodynia w obejciu w kuchni i w łozku

#12218 Share Emilia91

Emilia91

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 363 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisany 10 lipiec 2013 - 11:21

Dziewczyna na gospodarkę

Zgoda.

Ostatnio a nawet obecnie mam motyw z pewną panią, że taka sytuacja ma miejsce. Ona miasto praca ja gospodarstwo praca. Pomimo, że jest wszystko w porządku i jesteśmy tylko kolega koleżanka to nasze relacje stoją na takim poziome, że dopóki się nie "dorobi" ona sam nie chce o niczym innym słyszeć co by mogło Nas ten teges hehe ; ]

Nie wiem albo świruje jak to też bywa często ; ]

a moze tobie zalezy na tym zeby sie ustatkowac :)

A moze zalezy ci na tym aby sie ustatkowac juz :)

#12219 Share Laki87

Laki87

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 54 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlasie
  • Zainteresowania:Muzyka, Kobiety

Napisany 10 lipiec 2013 - 11:24

Dziewczyna na gospodarkę Oczywiście, że zależy. 26 lat przydało by się ; ]

Nie jestem typem człowiek, który jest nachalny i rozumie "nie to nie" wiele osób ma z tym problem.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 09:55
  •  

#12220 Share Emilia91

Emilia91

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 363 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisany 10 lipiec 2013 - 11:26

Dziewczyna na gospodarkę No to masz racje ja mam podobnie jak gdzies mnie chca nie nazucam sie i po ciuchy sie wycofam

Podobne tematy wykształcone kobiety wieś kobiety na wsi