Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dziewczyna na gospodarkę


34962 odpowiedzi na ten temat

#11901 Share baziula

baziula

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 539 postów

Napisany 06 lipiec 2013 - 14:05

Dziewczyna na gospodarkę Ślub to nie tylko "legalizacja związku". Można go zalegalizować w każdy inny sposób i tym samym uregulować sprawy majątkowe.

Do ślubu potrzeba dojrzałości, świadomości, że decydujemy się żyć z tym człowiekiem na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie. Że tak naprawdę jest to decyzja na całe życie.
To nie tylko "legalizacja", to stopień wyżej..... decyzja "że nie opuszczę tej osoby już nigdy".

To nie ma znaczenia czy mieszkacie ze sobą przed ślubem czy nie. Ani jedna ani druga opcja nie da gwarancji. Trzeba mieć poczucie że zna się tą drugą osobę i tyle. No i trzeba mieć świadomość, że ta osoba już się nie zmieni na lepsze.... a wręcz poznamy jeszcze więcej jej wad...

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 00:06
  •  

#11902 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 06 lipiec 2013 - 15:19

Dziewczyna na gospodarkę

To nie tylko "legalizacja", to stopień wyżej..... decyzja "że nie opuszczę tej osoby już nigdy".


Zgadza się, ale chyba jest jeszcze coś i to najważniejszego - przysięga, a jeżeli ktoś łamie przysięgę tylko dla zwykłego widzi mi się, to dla mnie jest przepraszam za określenie, ale zwykłą szmatą, obojętnie facet czy kobieta. Ale powtarzam jeszcze raz, dla zwykłego widzi mi się, bo są jeszcze inne przypadki.

#11903 Share banan575

banan575

    Najwyzsza Izba Kontroli

  • Members
  • PipPipPip
  • 3057 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ze znowu? to nie Ja!

Napisany 06 lipiec 2013 - 16:14

Dziewczyna na gospodarkę A ja Wam powiem mieszkalam na kocia lape 3lata.

Wszystkie wady wychodzily, i czlowiek je akceptowal lub kazal je wyeliminowac.

Przed slubem zawsze byla opcja, ze jak nie pasuje zawsze mozesz odejsc.

W dzisiejszych czasach mlodzi po slubie dopiero wtedzy widza ze slub byl pomylka, a przed wszystko bylo jak w bajce.

I to byl moj trafny cel przed slubem. Zamieszkac na KOCIA LAPE
Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

#11904 Share baziula

baziula

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 539 postów

Napisany 06 lipiec 2013 - 16:56

Dziewczyna na gospodarkę Akceptować wady i dużo wybaczać. I będzie dobrze.
Do miłości trzeba dojrzałości. i tego poczucia, że nie zawsze musi być "po mojemu". Innej drogi nie ma.

Edytowany przez baziula, 06 lipiec 2013 - 16:59.


#11905 Share OKEY

OKEY

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 786 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pow.Lubelski

Napisany 06 lipiec 2013 - 17:46

Dziewczyna na gospodarkę Nie ma reguły czy przepisu na udany zwiazek , jeśli by tak było to wystarczyło by sie tylko do niego stosowac i po sprawie. Kiedys nikt praktycznie nie mieszkał ze soba przed ślubem i jakos rozwodu to były wyjątki. teraz mlodzi "sprawdzaja sie " przed ślubem a i tak róznie to bywa. Po prostu zmieniła sie mentalność ludzi i są bardziej wygodni. jak ktos juz to pisal nie chce im sie nic naprawiac tylko wymieniaja na nowszy model ,jak i słowa samej przysiegi małżeńskiej to tylko formułaka i tyle . Do zamieszkania razem tez trzeba dojrzec , jeśli ma to na celu właśnie poznanie drugiej osoby to ok. ale często jest tak ze młodzi zamieszkuja razem bo maja sex na miejscu ,nie musza nigdzie sie włóczyć, a jak cos nie pasuje to wymiana na coś świeżego i takie mieszkanie razem nie ma na celu właśnie poznanie sie tylko używanie życia ile sie da.

#11906 Share banan575

banan575

    Najwyzsza Izba Kontroli

  • Members
  • PipPipPip
  • 3057 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ze znowu? to nie Ja!

Napisany 06 lipiec 2013 - 18:21

Dziewczyna na gospodarkę Zalezy kto i jak mieszka na kocia lape.

W moim przypadku sex byl dopiero po pol roku, tez sie zastanawialam czy moj nie byl jakis chory albo ja jakas nie atrakcyjna.

Potem mi powiedzial im szybciej bysmy wyladowali w lozku, tym mialby odraze do mnie, dlatego ze szybko wyladowalam z nim to i szybko wyladuje z kims innym.

Jak ktos jest bardzo wierzacy (pierwszy pod oltarzem w kosciele stoi) to niech tak nie mieszka, bo ksiadz rozgrzeszenia nie da.

Predzej rozgrzeszenie dostaniesz gdybys sie grzmocil(a) co tydzien z kims innym(inna) niz ze mieszkasz razem zeby sie czegos dorobic razem.
Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

#11907 Share baziula

baziula

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 539 postów

Napisany 06 lipiec 2013 - 18:47

Dziewczyna na gospodarkę no szkoda że nie ma przepisu na udany związek. Może trzeba po prostu trafić na właściwą osobę, a potem już ułoży się samo. Myślę o tym często, ale nic mądrego mi do głowy nie przychodzi.

#11908 Share banan575

banan575

    Najwyzsza Izba Kontroli

  • Members
  • PipPipPip
  • 3057 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ze znowu? to nie Ja!

Napisany 06 lipiec 2013 - 19:09

Dziewczyna na gospodarkę A ja wlasnie znalazlam przepis w swoim zwiazku.

Zamieszkalismy razem i dorabialismy sie, i w moim zwiazku najwazniejsze bylo szacunek i zaufanie do drugiej osoby.
Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

#11909 Share Meg5

Meg5

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1601 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisany 06 lipiec 2013 - 19:40

Dziewczyna na gospodarkę Bazula czego Ty kobieto się naczytałaś ,te Twoje przemyślenia :rolleyes: Powiem tak ''słowa jak węże dla ucha ,słowa ,jak opium i miód ,ona/on tak chętnie ich słucha ,słowa poznałam je już ...'' Daj Ci Boże ,byś to co piszesz ,spełniło Ci się ....Daj Ci Boże ...Szczerze :)
Tak jak Ty mnie nazwałaś ''luźną ''( to strasznie dwuznaczne określenie :ph34r: :rolleyes: ) kobietą ,tak ja Ci powiem ,że Matka Teresa przy Tobie, to mały pikuś ... ^^ Wybaczać ,tolerować ,znosić ....No ,no ,mało takich ludzi ,oj mało .... ;)
Piosenka dla Ciebie i żeby tak nie było u Ciebie .Pozdrawiam ... ;)

Edytowany przez Meg5, 06 lipiec 2013 - 19:45.


#11910 Share baziula

baziula

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 539 postów

Napisany 06 lipiec 2013 - 20:13

Dziewczyna na gospodarkę Znam i lubię tę piosenkę.

Nie naczytałam się, to są moje osobiste przemyślenia na podstawie nie jednego związku ale trzech w moim życiu.

Szkoda, że potraktowałaś to tak ironiczne. Że tak powiem z kpiną. Dobrze że choć diw osoby polubiły ten post. Może jest nas więcej, nas, jak wyraźnie sugeruje Twoja wypowiedź.. naiwnych.
Moje szczęście już się spełniło. Spóźnione życzenia. I to dopiero wtedy gdy zaczęłam się stosować do tego co napisałam. A gdy mnie się nie udaje bo tracę cierpliwość to to on jej z kolei dokłada.

Niech każdy ma swoje zdanie i niech tak zostanie.

Edytowany przez baziula, 06 lipiec 2013 - 20:21.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 00:06
  •  

#11911 Share Meg5

Meg5

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1601 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisany 06 lipiec 2013 - 20:37

Dziewczyna na gospodarkę Ile lat trawa Twój związek ,że myślisz że trafiłaś w dychę ?
Nie kpie z Ciebie ,jakoś to ostro odebrałaś . Życzę Ci szczęścia i trafnych wyborów ...
A to znasz ? Tak ,to w życiu wygląda ... ;)

#11912 Share baziula

baziula

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 539 postów

Napisany 06 lipiec 2013 - 21:07

Dziewczyna na gospodarkę Ja myślę, że u każdego to wygląda inaczej. Czasem jest dobrze a czasem tragicznie. I nawet nie ma się co oszukiwać, że życie jest jakąś bajką.

Ale dopóki się chce przezwyciężać przeciwności to będzie ok. Jedni potrzebują w związku spokoju i harmonii inni wolą szalone emocje i huśtawki nastrojów. Ilu ludzi tyle przypadków i upodobań a tym samym tyle sposobów na szczęśliwy związek.

Edytowany przez baziula, 06 lipiec 2013 - 21:20.


#11913 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07 lipiec 2013 - 13:16

Dziewczyna na gospodarkę

ja jak będe szukał dla siebie panny to nie do roboty tylko do ewentualnej pomocy i żeby się zajeła domem a ja resztę ogarne :rolleyes:

Wszystko pieknie, tylko jak przyjdzie sezon na jakieś prace, nie każdej spodoba się że siedzi sama, bo musisz cały wieczór coś robić w polu, tak samo wekendy, niedziele, gospodarka to na pewno nie jest praca od poniedziałku do piatku od 8mej do 16stej, a jak jeszcze jest jakaś hodowla to już w ogóle, jak ktoś tak nie żył, to jest dla tego kogoś inny świat, ktoś ma wpojone że niedziela to świętość i nic się nie robi, wszystko chce mieć zaplanowane, a tutaj nie da się przewidzieć, bo może zanosi się na deszcz i zamiast umówionego miłego popołudnia, trzeba siadać w ciągnik, najpierw jest fajna ciekawość, ale z czasem klapki z oczu spadną i tak po 3-5ciu latach jednak to się rozpada, no chyba że dziewczynę to na prawdę jakoś wkręci, ale to nie jest łatwe, gdy inni mają "łatwiejsze" życie.

#11914 Share Emilia91

Emilia91

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 363 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisany 07 lipiec 2013 - 15:26

Dziewczyna na gospodarkę Tylko że są też takie co się znają i robią w gospodarce..

#11915 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07 lipiec 2013 - 15:33

Dziewczyna na gospodarkę Miłość nie ocenia, czy ktoś zna się na gospodarce, na poczatku może być ciekawość, dobre chęci, ale mimo wszystkopo kilku latach dochodzi się do wniosku że to inny świat, do tego jak gospodarstwo, to może przewinać się motyw teściów pod jednym dachem, mimo wszystko ciężko jest i kokosów z tego nie ma, niektóre nie wytrzymują

#11916 Share Emilia91

Emilia91

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 363 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisany 07 lipiec 2013 - 15:36

Dziewczyna na gospodarkę no tak wiem coś o tym bo widzę jak maja rodzice.. no masz rację teście - tu jest ciężki orzech do zgryzienia :) ale jeżeli chce się być razem i na prawdę zależy na drugiej osobie dużo można przetrwać... Może teściów nie mam ale widzę u innych - wiadomo to nie to samo jak się ich ma

Edytowany przez Emilia91, 07 lipiec 2013 - 15:39.


#11917 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07 lipiec 2013 - 15:51

Dziewczyna na gospodarkę Oj, no różni są teściowie, ale największy problem z gospodarstwem dla kogoś kto z tym nie miał do czynienia to to że cały czas coś się dzieje, cały czas jest coś do zrobienia, jest się w ruchu i nie ma wytchnienia, a najbardziej jak jest hodowla, do tego jeszcze obowiązki w oborze, znam przypadki gdzie chłopak 7 razy dziennie brał prysznic bo za każdym razem jak wyszedł z obory nie mógł podejść do dziewczyny, nikt teraz nie godzi się na komromisy, potrafi najwyżej tolerować coś jakiś czas, dochodząc do wniosku że lepiej zmienić swoje życie niż na coś się godzić, w czymś ustąpić, dziewczynom poprzewracało się w głowach mają duże wymagania zwłaszcza jeśli czegoś wcześniej im brakowało, mało która potrafi zaakceptować zycie takie jakim i poczuć szczęście, a tak tylko bujają w obłokach i wieczne fochy bo czegoś tam nie ma, a co ma chłopak w końcu to wyczarować

#11918 Share Emilia91

Emilia91

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 363 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisany 07 lipiec 2013 - 16:04

Dziewczyna na gospodarkę hehe no tak zgadzam się z Tobą. Wiem jak jest z hodowlą my posiadamy krowy mleczne także tu cielenie tu karmienie wiadomo że nawet w nocy trzeba wstać.. nie raz sama ogarniałam wszystko więc nie raz padałam z sił hehe.. A co do poczucia szczęścia jest najważniejsze i bezpieczeństwo oraz oparcie w drugiej osobie.. Według mnie to jest najważniejsze - ale też mogę się mylić

#11919 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07 lipiec 2013 - 17:16

Dziewczyna na gospodarkę Hmm, przywracasz wiarę w ludzi, ale teraz to do poczucia szczęścia dla wielu dziewczyn najważniejsze stało się bezpieczeństwo ale finansowe, może nawet ważniejsze niż pewność co do drugiego człowieka, jak media "bębnią" jak to bogato żyją rolnicy, to potem przychodzi rozczarowanie ;), zresztą większość w jakiś sposób wywodzi się z gospodarstw pamietają czasy jak to się opłacało, jak za prl była kasa z rolnictwa ten mit dalej pozostał, jak to się opłaca a dopłaty odkłada się na kupkę, oj nawet dla najbardziej zakochanej dziewczyny z miasta po jakimś czasie spadną klapki z oczu, tak średnio 5 lat (były o tym artykóły w prasie rolniczej), bo one widzą siebie jako "białe masajki", nawet jak ktoś pochodzi z gospodarki, jak coś chce porobić coś pomóc też potrafią być wielkie fochy, bo może wekend zmarnowany, oj tylko interesowność i nastawienie na branie, może i są takie co potrafiły by żyć na gospodarstwie ale przede wszystkim musiało by być grubo.

Edytowany przez Ferdek07, 07 lipiec 2013 - 17:26.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 00:06
  •  

#11920 Share Emilia91

Emilia91

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 363 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisany 07 lipiec 2013 - 17:26

Dziewczyna na gospodarkę Ale powiedz mi co masz z tych pieniędzy same zmartwienia jak już to mieć tak aby żyć a nie żeby się chwalić przed innymi.. Co mi z tego że na koncie będą miliony jak np zdrowie nie dopisuje albo nie ma się koło siebie ukochanej osoby... Ja akurat zostałam tak wychowana że wiem co powinno być dla mnie najważniejsze w życiu i na pewno nie są to pieniądze.. Ważne są nie powiem... A jak słyszę że rolnik się nie narobi to mnie krew zalewa...

Podobne tematy wykształcone kobiety wieś kobiety na wsi