Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dziewczyna na gospodarkę


34862 odpowiedzi na ten temat

#241 Share hubertuss

hubertuss

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 4050 postów

Napisany 12 listopad 2010 - 19:00

Dziewczyna na gospodarkę To czy ktoś się nadaje czy nie to można stwierdzić jeszcze w fazie powiedzmy chodzenia na randki. Zawsze najłatwiej powiedzieć że ktoś się nie nadaje.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 12:06
  •  

#242 Share zetorek123

zetorek123

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 22 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12 listopad 2010 - 19:20

Dziewczyna na gospodarkę A według mnie większość facetów rolników nie szuka taniego pracownika a raczej partnerki życiowej w której będzie mieć oparcie. Faceci chcieli by podzielić się obowiązkami z przyszłymi żonami. A nie tak jak w niektórych przypadkach On wstaje o piątej rano i cały dzień zasuwa do 21 a Ona zajmuje się wydawaniem ciężko zarobionych przez niego pieniędzy i nawet ciężko jej obiad ugotować.

#243 Share tomasek tomasek

tomasek
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 12 listopad 2010 - 19:22

Dziewczyna na gospodarkę zaraz dojdziecie do wniosku ze "baby to ch*je "Dodany obrazek

#244 Share hubertuss

hubertuss

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 4050 postów

Napisany 12 listopad 2010 - 19:26

Dziewczyna na gospodarkę Oczywiście są rózne skrajności można napoisać żeo na ryje w oborze a on cięzko pracuje pod sklepem z kumplami, oczywiście że każdy w domu powinien mieć swoje zajęcie tylko czasy się zmieniają to co kobiety robiły 30 lat temu te dzisiejsze nie koniecznie chcąś a i same gospodarstwa sie żmieniły. Jak juz pisałem moja siostra cioteczna prowadzi dom i księgowość jej mąż sam zajmuie się obsługą chyba koło 30 byków i daje radę myślę że tu wiele zalezy od zaradności faceta i wyposażenia gosp. W kazdym razie nie słyszałem u nich że ktoś jest niezadowolony.

#245 Share StasiekS

StasiekS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12 listopad 2010 - 19:27

Dziewczyna na gospodarkę Ach panowie zejdźcie na ziemię bo do końca życia zostaniecie z "Renią". Ona jest zawsze przy tobie i zawsze ci pomoże. Czy w dzień w oborze czy w nocy w domu.

#246 Share zenekbizon

zenekbizon

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 283 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:J_W
  • Zainteresowania:Polskie maszyny rolnicze i część zagranicznych

Napisany 12 listopad 2010 - 20:01

Dziewczyna na gospodarkę No dziewczyna ma być jak mówię i każdy kolega mówi do łóżka ;D ale to na żart i też na serio bo co nie... :D a tak żeby nie pracowała nigdzie tylko obiad zrobiła i coś pomogła a nie żeby gnoje ciepała odbywała no oczywiście coś pomóc ale bez przesady ale obiad podstawą i jeśli jakaś krowa jedna czy dwie krowy to żeby z mlekiem zrobiła w zastępstwie męża jeśli go niebedzie czy coś podobnego ale z takimi wymaganiami u mnie wątpię ze znajdę dziewczynę ja ustawiam się pod to ze będę musiał robić sam niestety.....ale teraz jak sam robię to przegadać do nikogo mima :D jakby co to jestem małopolskie okolice Oświęcimia

#247 Share versus

versus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 740 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Przasnysza

Napisany 12 listopad 2010 - 20:26

Dziewczyna na gospodarkę hah... Jaro to wg Twojej teorii każda dziewczyna która pracuje to prędzej czy później zdradza męża, sorry ale śmiech na sali :D Wszystko zależy od faceta, jeśli będziesz zajmował się aby ogonami w oborze to ja się nie dziwię że pójdzie z innym ;p
Znam sporo gosp co aby 'chłop' pracuje w nim, a kobieta poza i jakoś radzą sobie :D Podstawa to się dogadać przed ślubem, a później pamiętać o tej umowie i nie zaniedbywać pań...

Normalnie na co niektóre posty to brak mi słów. Nie wiem czy mam się z tego śmiać czy płakaś... Obawiam się tylko że będzie przybywać starych kawalerów na wsi.... Ale w sumie bedzie wiecej ziemi w obrocie xD

#248 Share StasiekS

StasiekS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12 listopad 2010 - 20:31

Dziewczyna na gospodarkę I więcej dziewczyn dla reszty.

#249 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12 listopad 2010 - 20:53

Dziewczyna na gospodarkę @versus-myślę że nadinterpretujesz moje wypowiedzi-pisałem o tym "co może być" a nie "że z pewnością zaistnieje" taka sytuacja-żeby nie było że z autopsji itd.-posiadam żonę tudzież dwójkę pociech (swoich,swoich :D )

#250 Share rino

rino

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 770 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie
  • Zainteresowania:Motoryzacja, Maszyny rolnicze

Napisany 12 listopad 2010 - 20:55

Dziewczyna na gospodarkę Nie ktorzy mnie nie zrozumieli, ale jak ktos jest młody to tak mówi ze moja kobieta nie musi mi pomagac, zobaczymy jak wam przestaną pomagac rodzice i zostaniecie sami na 40-60 ha i juz was widze jak sami wszystko zrobicie. nawet jak najmnie ktos pracownika a ty pojedziesz cos zalatwic to juz widze jak ten pracopwnik ciezko pracuje jak jest sam. W takim wypadku nawet nie zdazysz dzieciaka zrobic bo anie ty ani zajeta kariera zona nie bedzie miala czasu na wychowanie go.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 12:06
  •  

#251 Share tomasek tomasek

tomasek
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 12 listopad 2010 - 21:03

Dziewczyna na gospodarkę taki @deer sam obrabia ponad 220ha i wcale na zmeczonego praca nie wyglada. takze jak sie chce to sie mozeDodany obrazek

#252 Share StasiekS

StasiekS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12 listopad 2010 - 21:07

Dziewczyna na gospodarkę Co za problem Rino obrobić w tych czasach 50 ha? Znam bardzo dobrze takiego co obrabia jeszcze więcej sam a rodzice pomagają mu tylko w drobnych pracach(podjechać traktorem, coś przywieźć lub zawieźć itd.).Czasami nie są w stanie mu pomóc to sam wszystko robi. Mają jeszcze pracownika ale on to tylko do chlewni i coś przy podwórku porobić. Nie było by w tym nic dziwnego ale ten chłopak studiuje dziennie w innym mieście do którego jest kawałek drogi.

#253 Share rino

rino

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 770 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie
  • Zainteresowania:Motoryzacja, Maszyny rolnicze

Napisany 12 listopad 2010 - 21:27

Dziewczyna na gospodarkę No to mnie hodowle 100 sztuk bydla i zrob wszystko sam, naet jak jest mechanizacja tak jak u mnie to oprzet ranny zajmuje jednej osobie prawie 4 godziny i wieczorny tez to juz masz 8 godzin. i do tego musisz zjesc sniadanie obiad kolacje to skromnie jakbys sie bujal to godzinke, wiec masz 9 godzin to ci zostaje jakies 6-7 godzin na robote w polu wiec zanim zapniesz maszyne i ja przygotujesz to zanims ei wybierzesz i masz pole jakies 4-5 km to juz musisz wracac. znam takich co obrabiaja sami no ale mamy listopad a oni jeszce beda ze dwa tyg orac zanim skoncza robote a tzw rozpizdziaj na podworku ze przejsc nie mozna.
A no i zap[omnialem ze jak bus mial dziecko przygotowac do szkoly i odwieźć to tez ci troche zajmnie no bo przecierz zona w pracy... wiec powodzenia i napewno deer calkiem sam nie obrabia tych 220 ha tylko musi najac ludzi do pomocy.

#254 Share StasiekS

StasiekS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12 listopad 2010 - 21:51

Dziewczyna na gospodarkę W tym się zgodzę że mając takie ilości to pomoc jest potrzebna ale nie rób ze swojej żony robola. Po drugie w czym ci ona pomoże? W obrządku, zaoraniu pola czy wywiezieniu gnoju? Jak ją nauczysz to traktorem podjedzie ale w oborze, czy przy gnoju to jej nie widzę. Po drugie ty także popadasz w skrajność i uważasz że twoja połówka zajmie się tylko sobą. Ugotowanie obiadu czy zaopiekowanie się dziećmi to też jest pomoc.

#255 Share rino

rino

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 770 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie
  • Zainteresowania:Motoryzacja, Maszyny rolnicze

Napisany 12 listopad 2010 - 21:59

Dziewczyna na gospodarkę no wlasnie o tym mowie nie popadam w skrajnosc i nie chce zony robola, al samo zajecie sie domem czy odwiezienie dzieci lub nawet glupie zakupy to juz jest duza pomoc a jak jeszce pomoze troche mezowi w pracy to tez sie liczy, moja mam odkad pamietam zajmuje sie cielaczkami, roboty nie duzo ale ta godzinka dziennie jej zejdzie wiec i to sie liczy, nie oszukujmy sie sami nic nie zrobicie, a teraz tak piszecie ze obrobic 50 ha to nie problem bo narazie macie rodzicow kturzy zalatwia sporawy urzedowe i oprzet a wy tylko w polu pojedziecie zrobic.Co wam tam tlumaczyc malo niekturzy wiedz o zyciu mowie ogolnie a wy tu zaraz w skrajnoci popadacie ze chce ktos pracownika a nie zone. to wy zapieprzajcie a niech wasza zona hula po swiecie i nic nie robi to zobaczymy jak daleko zajedziecie.

#256 Share Pawel6610

Pawel6610

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 31 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kościelec
  • Zainteresowania:Rolnictwo itp;)

Napisany 12 listopad 2010 - 22:10

Dziewczyna na gospodarkę U mojego wuja sąsiad ma trzy córki i duże gospodarstwo. Zawsze chciał syna ale co zrobi. Jak widziałem to ojciec młuci, jedna prasuje, a dwie pozostałe wożą baloty aż się kurzy. A jam mam koleżanke z klasy która też nie ma małego gospodarstwa i robi lepiej niż nie jeden rolnik.

#257 Share hubertuss

hubertuss

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 4050 postów

Napisany 13 listopad 2010 - 08:17

Dziewczyna na gospodarkę No tak każdy by chciał aby zona była tak jak mama powtarzam jeszcze raz czasy się zmieniają nie każdą dziewczyne interesują cielaki nie po to dziewczyna jdzie na studia aby w oborze pracować i ja to rozumiem. Chyba że lubi rolnictow bo takie napewno też są. Widze że niektórzy mają podstawowy problem nie potrafią wybrac między kroweami a żoną. Jeśli ja miał bym 100 sztuk a zona chciała pracować gdzie indziej sprzedał bym tyle aby móc samodzielnie przy nich coś zrobić ziemie poświęcił na produkcje zbóż. Mysle że przy dzisiejszych cenach zbbóż straty dużej w zyskach by nie było a mooże odwrotnie. Pozatym bydło na dłuższą mete szczęścia nie da nie myśle tylko o seksie a fajna żona raczej tak. Myśle że jest jeszcze jeden aspekt te oczekiwania nie koniecznie są chłopaka a często jego rodziców synowa ma robić na hektarach i już bo oni tak robili. Co do pracownika nie wiem skąd ta nieufność przecież zawsze można skontrolowac co zrobił jak poszostawisz np przyczepy do rozładunku czy bele czy aby nie wiem śrute zrobił wszystko da się mniej więcej sprawdzić jak ktos sam to robi to wie ile czasu potrzeba. Mam znajomego co w zasadzie wszystko pracownikami robi jeżdżą oni drogimi maszynami i problemów nie ma. Tylko tu jest następna mentalnośc po co komus dac zarabiać jak można samemu.
Co do zdrady naprawde może być wszędzie i z róznych powodów więc dajmy sobie spokój z takimi teoriami.

#258 Share lukaczmarek

lukaczmarek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2660 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Łowicza

Napisany 13 listopad 2010 - 09:07

Dziewczyna na gospodarkę @Rino ma 100% racje. I chyba jako jedyny dobrze zinterpretował mój poprzedni post. Nie szukam żony jako pracownika bo takowego mam. załóżmy ze mam 50 macior w cyklu zamknietym. Mój pracownik robi 10 godzin dziennie. Ale to tylko pracownik. Nie dopilnuje oproszeń, zaproszeń, nie bdzie wykrywał rui, odpowiedniego terminu krycia, nie zareaguje kiedy któraś sztuka jest chora itp. Ja też nie jestem w stanie wszystkiego ogarnąć sam. I nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy moja żona by powiedziała że ona pracuje sobie gdzieśtam a do chlewni nawet nie zajrzy bo ją to nie interesuje. Pozatym Jesli ona jest cały dzień w pracy to załatwianie wszystkich spraw również spada na moją głowę. Do tego pole, trochę usługowo na maszynach i w domu jestem kilka godzin dziennie. Więc nie wyobrażam sobie mieć żony która od gospodarstwa bedzie się trzymac z daleka. Ja nie mówię że ma gnój wyrzucać bo są ruszta, nie mówie że ma jedzenie rozdawać bo są paszociągi, ale zajrzeć sprawdzić i dopilnować to jest 80% sukcesu

#259 Share hubertuss

hubertuss

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 4050 postów

Napisany 13 listopad 2010 - 09:25

Dziewczyna na gospodarkę te świnie wogóle sie opłacają teraz na tyle aby życie osobiste temu poświęcać. Nielepiej przestawic się bardziej na produkcje zbóż usługi ewentualnie gdzieś jeszcze dorobić w wolnym czasie.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 12:06
  •  

#260 Share janusz20

janusz20

    <<<<<<<<<<<<<<<<

  • Members
  • PipPipPip
  • 2006 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowieckie pow. Sochaczew
  • Zainteresowania:Wszystko co związane z rolnictwem. Budownictwo, Historia

Napisany 13 listopad 2010 - 12:17

Dziewczyna na gospodarkę

@Rino ma 100% racje. I chyba jako jedyny dobrze zinterpretował mój poprzedni post. Nie szukam żony jako pracownika bo takowego mam. załóżmy ze mam 50 macior w cyklu zamknietym. Mój pracownik robi 10 godzin dziennie. Ale to tylko pracownik. Nie dopilnuje oproszeń, zaproszeń, nie bdzie wykrywał rui, odpowiedniego terminu krycia, nie zareaguje kiedy któraś sztuka jest chora itp. Ja też nie jestem w stanie wszystkiego ogarnąć sam. I nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy moja żona by powiedziała że ona pracuje sobie gdzieśtam a do chlewni nawet nie zajrzy bo ją to nie interesuje. Pozatym Jesli ona jest cały dzień w pracy to załatwianie wszystkich spraw również spada na moją głowę. Do tego pole, trochę usługowo na maszynach i w domu jestem kilka godzin dziennie. Więc nie wyobrażam sobie mieć żony która od gospodarstwa bedzie się trzymac z daleka. Ja nie mówię że ma gnój wyrzucać bo są ruszta, nie mówie że ma jedzenie rozdawać bo są paszociągi, ale zajrzeć sprawdzić i dopilnować to jest 80% sukcesu

Z tym się zgadzam w stu procentach załatwić same sprawy urzędowe to masa czasu a sprawy w urzędzie można porównać do pracy w biurze jak żona zrobi dobry obiad to też fajnie zjeść z rodziną, dzieci same się nie wychowają. więc jesli mąż i jego gospodarstwo są w stanie zapewnić odpowiedni poziom życia to poi co rezygnować z życia rodzinnego.

Podobne tematy wykształcone kobiety wieś kobiety na wsi