Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dziewczyna na gospodarkę


34964 odpowiedzi na ten temat

#22541 Share am1609

am1609

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 390 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:zachodniopomorskie

Napisany 10 kwiecień 2014 - 06:41

Dziewczyna na gospodarkę Masz rację coraz więcej jest kobiet ktore myślą tylko o pieniadzach, a nie o tym żeby pracą polepszyć swoj byt. Dla mnie smieszne jest jak dziewczyna idzie na gospodarkę, a potem pretensje że coś zrobić musi. Jakby wcześniej nie widziała ile na roli pracy jest. I krew psuje sobie i mężowi. Lepiej już singlem być niż ciągle walczyć ze sobą.
Ja mam męża, gospodarstwo i nie wyobrażam sobie żeby tylko mąż pracowal na nas oboje. Jak trzeba to i drewna potrafię narąbać, a mąż obiad ugotować bo jak razem sie pracuje to i szacunek większy się ma do siebie. Ale trzeba też znaleść czas na spacer, rozmowę i trzeba się troszczyć o siebie nawzajem.
I nie ważne jest jakiego ktoś jest wyznania tylko jak został w domu wychowany.
Mój teśc to pan i władca, siedzi w domu, a żona podaje mu jedzenie pod nos i z pod nosa zabiera pusty talerz mimo tego, że caly dzień na dzialce warzywnej tyrała.
Jak mój mąż by tak spróbował to patelnia na pewno byłby w użyciu :)

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 09:54
  •  

#22542 Share Meg5

Meg5

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1601 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisany 10 kwiecień 2014 - 07:02

Dziewczyna na gospodarkę

kiedyś szła kobieta do męża to wiedziała że do domu rodzinnego nie ma co wracać bo tam już nie jest jej dom,

Według Ciebie ,to było dobre rozwiązanie ? Nawet jak mąż się okazała skończoną łajzą to i tak powinna z nim być ,bo nie ma odwrotu ? Otóż bzdura !!!
Skończyły się czasy ( na szczęście ) uciemiężanie jednego człowieka przez drogiego . Ja wiem jak kiedyś te super trwałe małżeństwa wyglądały . Niejednokrotnie durny facet ,przy tym niezdiagnozowany alkoholi rządził wszystkim ,a kobietę traktowała jako tanią siłę roboczą , stale na dyżurze . Wystarczająco duże się naoglądałam i wiem jedno -nie warto ,życie jest tylko jedno !

Edytowany przez Meg5, 10 kwiecień 2014 - 07:03.


#22543 Share daremw

daremw

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2506 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlaskie, Wysokie Mazowieckie
  • Zainteresowania:wszystko co związane z rolnictweem

Napisany 10 kwiecień 2014 - 09:26

Dziewczyna na gospodarkę to tylko fragment zdania wyrwany z kontekstu, za szybko skończyłaś czytać, po przecinku punkt widzenia drugiej strony :)
mój ojciec też pijak i szumiał długo. ja znam po prostu przykłady takie że faceci byli na prawdę w porządku, ja mówię o niby normalnych ludziach a nie o patologiach.

ps: u mnie skończyło się tak że po prostu ojciec pewnego dnia zniknął i po jakimś czasie dowiedziałem się od znajomego że jest za granicą, było to prawie 15 lat temu, a najlepsze jest to że dowiedziałem się że parę dni temu wrócił do kraju, a wczoraj nagle przypomniał sobie o rodzinie i po 15 latach milczenia przyjechał bo jest już stary i nie ma się gdzie podziać- to jest jak najbardziej prawda, żeby nie było że bajki piszę, samemu też mi było ciężko uwierzyć jak go zobaczyłem

normalnie bym tego publicznie chyba nie napisał ale żeby nie było że ja kobiety uważam za najgorsze, a to że akurat tak napisałem powyższy post to tylko na podstawie faktów sąsiedzkich

#22544 Share biala513

biala513

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 373 postów
  • Płeć:Nie powiem

Napisany 10 kwiecień 2014 - 10:28

Dziewczyna na gospodarkę

teraz sprawy mają się całkiem inaczej, głównie za sprawą polskiego prawa, znam wiele przypadków kiedy kobieta przyszła do męża, urodziła dzieecko lub dwójkę, mija parę miesięcy lub lat, wtedy odchodzi i oczywiście od rolnika sądy zasądzają dość duże alimenty i podział gospodarstwa. kiedyś tego nie było i tak logicznie po co być na wsi i ciężko pracować, jak można wziąć spore alimenty plus kilkaset tysięcy spłaty z gospodarstwa, wynająć sobi mieszkanie i mieć spokój przez wiele wiele lat. takich historii sam znam kilkanaście... spłata z 17 ha gospodarstwa 275 tys po około 10 latach małżeństwa, gdzie żona nie pracowała nic przy gospodarstwie i jeszcze wypłaty za mleko zabierała i nie chciała nic włożyć w gospodarstwo, takie rzeczy dzieją się bez przerwy tak że aż strach brać ślub bo można zostać całkowitym golasem, stracić pieniądze, nerwy i jakiekolwiek perspektywy na przyszłość


Niekoniecznie trzeba dzielić gospodarstwo. Wystarczy spisać intercyzę u notariusza. Wtedy majątek dzieli się na trzy części: majątek osobisty żony, majątek osobisty męża i cześć wspólna. W każdej chwili taki akt można anulować lub zmienić.

Edytowany przez biala513, 10 kwiecień 2014 - 10:37.


#22545 Share Meg5

Meg5

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1601 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisany 10 kwiecień 2014 - 10:37

Dziewczyna na gospodarkę Twój post przeczytałam 2 razy do końca ,ponieważ przez mój szybki charakter mogłoby mi coś ulecieć ,jakbym tylko raz przeczytała . ;)
Napisałam tylko o kobietach, ponieważ w większości Twojej wypowiedzi, winisz właśnie kobiety za nietrwałość związków i prawo, które dało im możliwość równiejszego traktowania i jakaś namiastkę niezależności .
Prawo tak jak chroni kobiety ,taka też chroni i mężczyzn . Tak jak napisała koleżanka biala513 ,na wszystko jest paragraf . Zresztą uważam tak ,że dobrze mieć coś swojego ,majątek osobisty ,ponieważ jest zdrowsza atmosfera w związku .

ja mówię o niby normalnych ludziach a nie o patologiach.

Ja też napisałam o tych niby normalnych ludziach ,których niestety jest bardzo dużo . Wyraz ''niby '' pasuje tu doskonale .

Odnośnie Twojego ojca ,to mimo wszystko bądź mu wdzięczny ,że zaoszczędził Ci wiele złego .

Edytowany przez Meg5, 10 kwiecień 2014 - 10:37.


#22546 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 10 kwiecień 2014 - 10:38

Dziewczyna na gospodarkę Bo jak ktos od najmłodszych lat charuje w ziemii, zna pracę, wysiłek i wyrzeczenia to innaczej docenia zycie a przede wszystkim drugą osobę. Jak rodzice mają córki którym wszystko dają na wyciągnięcie ręki, pomagać nie musi to co sie potem dziwić... albo jak tyrają a synek tylko kase umie brac i się rozbijac bo wsi to jak potem może docenić zycie, potem zawiedzenie wielkie jakie to wszystko trudne.

#22547 Share biala513

biala513

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 373 postów
  • Płeć:Nie powiem

Napisany 10 kwiecień 2014 - 10:44

Dziewczyna na gospodarkę U mnie na wsi jest jeden taki przypadek, gdzie rodzice tyrają jak mogą a synalek i córunia kasę tylko ciągną. Napiszę jeszcze, że oboje maja po ponad 20 lat i wszystko by chcieli mieć najnowsze, najlepsze i nie wiadomo jakie.

#22548 Share Szymi40

Szymi40

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1287 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:kuj-pom

Napisany 10 kwiecień 2014 - 10:49

Dziewczyna na gospodarkę Ale i jak dzieciak od małego ma za dużo obowiązków -jest wykorzystywany ponad siły to też ma w końcu wszystkiego dość i patrzy jak tu tylko ze wsi uciec....

#22549 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 10 kwiecień 2014 - 10:52

Dziewczyna na gospodarkę normalny rodzic dostosuje prace odpowiednią do wieku i mozliwości czy płci.

#22550 Share biala513

biala513

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 373 postów
  • Płeć:Nie powiem

Napisany 10 kwiecień 2014 - 10:56

Dziewczyna na gospodarkę Chyba dziecku nic się nie stanie jak wykona od czasu do czasu jakieś prace jednak tak jak napisała Lina praca musi być dostosowana do możliwości

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 09:54
  •  

#22551 Share Szymi40

Szymi40

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1287 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:kuj-pom

Napisany 10 kwiecień 2014 - 10:57

Dziewczyna na gospodarkę Normalny - wtedy każdy myśli że jest ,,normalny'' porozmawiaj z takim to ci powie że on w wieku 12 lat ciął kosą robił to czy tamto i że praca jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

#22552 Share izolda789

izolda789

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1159 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:woj. lubelskie

Napisany 10 kwiecień 2014 - 11:53

Dziewczyna na gospodarkę Z zajęć pedagogicznych na studiach zapamiętałam głownie to że na wsi latwiej wychować dziecko bo to jest tzw wychowanie przez prace. Jeśli ono uczestniczy w gosp i widzi ze to nie takie proste to zna wartość pieniędzy, w miescie dziecko nie chodzi z rodzicami do pracy więc nie ma tej szansy, myśli że podchodzi sie do bankomatu i wyciaga gotowe. A co doi pracy na wsi to moje zdanie jest takie: Jeśli sami rodzice nie czuja satysfakcji z pracy to kreują w dziecku taki obraz że gosp to najgorsze co może być, ale jeśli to lubią to mają szansę zafascynować tym też swoje dziecko. Wszytsko zależy od podejscia. Mój 5- letni siostrzeniec od malucha uczestniczy w pracach na razie sie w ten sposób bawi, ale też mój szwagier często go pyta np. jak on by postąpił w danej sytuacji ;) w żartach oczywiscie ale to też jest ważne dla takiego brzdąca :)

#22553 Share Niebieskooka

Niebieskooka

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 406 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:http://www.niesamowityjaktraktor.com/
  • Zainteresowania:polityka,ekonomia, rolnictwo, traktory - http://www.niesamowityjaktraktor.com/

Napisany 10 kwiecień 2014 - 12:17

Dziewczyna na gospodarkę Ale mnie tu dawno nie było:) I widzę, że sporo nowych osób. Witam po bardzo długiej przerwie:)

#22554 Share daremw

daremw

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2506 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlaskie, Wysokie Mazowieckie
  • Zainteresowania:wszystko co związane z rolnictweem

Napisany 10 kwiecień 2014 - 14:29

Dziewczyna na gospodarkę

normalny rodzic dostosuje prace odpowiednią do wieku i mozliwości czy płci.

dokładnie, jak miałem 5 lat to podjeżdźałem przy zbieraniu snopków :) a jak miałem 13 lat już nowiłem worki z nawozami po 50 kg (byłem wyrośnięty trochę xD)

#22555 Share zetorlublin7341

zetorlublin7341

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2155 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Małopolska
  • Zainteresowania:Rolnictwo, ciągniki, motoryzacja, gotowanie, ogrodnictwo

Napisany 10 kwiecień 2014 - 14:33

Dziewczyna na gospodarkę Ale panie pojechałyście po nas meżczyznach, no nieźle, Ale nie ma co mówić bo są ludzie i ludziska, wiadomo. Na szczęście aspekty rozwodów i lania patelnią po głowie mnie jeszcze nie dotyczą, narazie zatrzymałem się na etapie znalezienia swojej drugiej połówki. Ja z swoją siostrą od małego bralismy udział w pracach polowych i nikt nas nie zmuszał do tego z chęcią pomagalismy rodzicom w pracach, jak miałem z 7 lat to do auta chodziłem spać aby tylko mnie na handel zabrali z sobą, tak mnie interesowało. Szymi jak miałem 5 lat to kosiłem kosą dziadek mnie nauczył zawsze ciekawiło mnie co sie robi i jak sie robi. Brat mat 5 lat i widzę ze go też interesują prace a nikt go nie zmusza do niczego bo musi. Praca powiem na swoim przykładzie nauczyła mnie wytrwałości systematyczności, i tego aby nigdy sie nie poddawać, pomimo że wiatr wieje nie chować głowy. E to ja nie jestem złodziejem bo stoję pod chórem, to dobrze, bo myślałem ze ze mnie zły człowiek już :lol:

#22556 Share am1609

am1609

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 390 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:zachodniopomorskie

Napisany 10 kwiecień 2014 - 15:05

Dziewczyna na gospodarkę Ja też od maleńkości garnęłam się do pomocy rodzicom, potem bratu i jakoś na zle mi to nie wyszło. Wiem że jak coś potrzebuje to najpierw sama musze sobie na to zarobić i jaka jest z tego satysfakcja. Jakoś do glowy mi nigdy nie przyszlo żeby od rodziców ciągnąc tak jak robi wiele moich znajomych mimo że mają już starszych rodziców i sami mają już rodziny.
Też potrafie kosą kosić (uprosilam tatę to mnie nauczył) i nawet nieżle mi to idzie :) Cielaka złapać, zakolczykować czy wykonać miliony gospodarskich prac to nic trudnego jak od dziecka zna się ten rolniczy świat. I nie ma znaczenia czy jest się mężczyzną czy kobietą :) Wazne żeby robić to co się kocha i mieć z tego satysfakcję.

#22557 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 10 kwiecień 2014 - 15:05

Dziewczyna na gospodarkę

Normalny - wtedy każdy myśli że jest ,,normalny'' porozmawiaj z takim to ci powie że on w wieku 12 lat ciął kosą robił to czy tamto i że praca jeszcze nikomu nie zaszkodziła.


Tylko ze do wychowania dziecka też trzeba podejść z głową. A co przeszkadza ciąć kosą 12 latkowi? tylko trzeba, uczyć, pokazać i widzieć jak robi a nie daj kosę a ty pójdziesz do domu... ja w wieku 7 lat dostawałam już kluski do krojenia, tylko że mama była nademną, pokazała jak ułożyć dłoń żeby kontrolowac ostrze i mowiła wolniej i jakoś nigdy jako dziecko się nie ciachnełam. Chyba najważniejsze to nie tylko zrobić i urodzić ale uczestniczyć w wychowaniu dziecka i interesowac się nim co proste napewno nie jest a jak nie rodzic a ulica/wieś wychowa dziecko to potem co się dziwić.

#22558 Share izolda789

izolda789

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1159 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:woj. lubelskie

Napisany 10 kwiecień 2014 - 17:13

Dziewczyna na gospodarkę Ja jak byłam mała doiłam krowę w kubeczek :) a teraz się boje podejść do krowy, może dlatego że nie mamy ani jednej ;)

#22559 Share biala513

biala513

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 373 postów
  • Płeć:Nie powiem

Napisany 10 kwiecień 2014 - 18:11

Dziewczyna na gospodarkę Ja jak miałam około 12 lat też uczyłam się ciąć kosą tylko dla mnie źle się ta nauka skończyła. Do dziś mam sporą bliznę na prawym kciuku ;)

Edytowany przez biala513, 10 kwiecień 2014 - 18:17.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 09:54
  •  

#22560 Share banan575

banan575

    Najwyzsza Izba Kontroli

  • Members
  • PipPipPip
  • 3057 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ze znowu? to nie Ja!

Napisany 10 kwiecień 2014 - 18:24

Dziewczyna na gospodarkę A ja jak bylam mala to moja chrzestna nauczyla mnie lepic pierogi zeby wychodzily jak z maszynki. :rolleyes:

A po za tym to zawsze w maju jak byly sianokosy to grabie i heja przewracac siano. A opalona bylam lepiej jak nie jedne w solarium. :D

Potem byly zniwa, i wiazanie snopkow :D i kolejne opalanie

No ale wyparla mnie mechanizacja i nie mam sie gdzie teraz tak opalac.

Edytowany przez banan575, 10 kwiecień 2014 - 18:28.

Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Podobne tematy wykształcone kobiety wieś kobiety na wsi