Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dziewczyna na gospodarkę


38120 odpowiedzi na ten temat

#11881 Share gofiaczek

gofiaczek

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 90 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:podkarpackie

Napisany 06 lipiec 2013 - 12:26

Dziewczyna na gospodarkę Nie powiedziałam, że to mi daje jakąkolwiek gwarancję, ale lepiej żeby się okazało przed, a nie po ślubie ;)

Tak jestem na tyle duża i wiem, że kobiety są gorzej przez to postrzegane, ale zupełnie nie wiem dlaczego. To mężczyźni tak sobie ubzdurali i oceniają kobiety przez pryzmat tego. Wiadomo kobieta puszczalska, a facet zdobywca... Od zawsze tak było i na zawsze pozostanie taki niesprawiedliwy osąd.

"Nie porzucaj nadzieje,

Jakoć sie kolwiek dzieje:

Bo nie już słońce ostatnie zachodzi,

A po złej chwili piękny dzień przychodzi." J.K.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 17:25
  •  

#11882 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 06 lipiec 2013 - 12:26

Dziewczyna na gospodarkę

Ja dziękuje za taką pomoc sąsiedzką . Spieprzyli życie sobie i temu dziecku ,na które starsze rodzeństwo bękart mówi ,no bo wszyscy wiedzą jak było ... :unsure:

Zakładam że sąsiadka była chętna na taką "pomoc sąsiedzką" i za pewne była mu bardzo wdzięczna i też dziękowała :P :lol: no po prostu przedobrzyli :P

Nie powiedziałam, że to mi daje jakąkolwiek gwarancję, ale lepiej żeby się okazało przed, a nie po ślubie ;)


Jeżeli to nie daje jakiejkolwiek gwarancji, to po co? a jak się okaże, że Cię zostawi i dziecko jeszcze zrobi? bo tego też nie można wykluczyć. Wiem zaraz powiesz, że i bez wspólnego mieszkania może, owszem może.

#11883 Share Meg5

Meg5

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1707 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisany 06 lipiec 2013 - 12:30

Dziewczyna na gospodarkę Oczywiście ,że tak . Ja wcale nie zawalam tylko winy na tego pana ,bo akurat do ''tego'' trzeba pary zainteresowanych ...


Jedna się oparzyła już np. i zrobiła to z swoim chłopakiem który później ją zostawił i będzie inaczej myślała a inna będzie miała na to wyrąbane...

Nie wszyscy ,aż tak na to patrzą ,bo jak tak czytam co niektóre wypowiedzi ,to tylko prawiczek z cnotką mają racje bytu ...
Reszta to samo zło ....
Ok ,dzięki za rozmowę ,ale trawka czeka by ją przyciąć ,a ja dziś strasznie się opylam ...

#11884 Share gofiaczek

gofiaczek

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 90 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:podkarpackie

Napisany 06 lipiec 2013 - 12:31

Dziewczyna na gospodarkę

Zakładam że sąsiadka była chętna na taką "pomoc sąsiedzką" i za pewne była mu bardzo wdzięczna i też dziękowała :P :lol: no po prostu przedobrzyli :P


Wątpię, żeby tylko ona była chętna. I znowu, że to kobieta, tak. @Mat912 przypominam, że to tanga trzeba dwojga ;)

Przecież to nie jest obowiązkiem, żeby każdy ze sobą mieszkał. Ale wspólne mieszkanie obnaża wiele rzeczy dotyczących drugiego człowieka, których nawet byś się nie spodziewał. :) Które czasem nie są do zaakceptowania i to od razu widać.
A co do dziecka to chyba nie muszę Ci przypominać co to jest zabezpieczenie ;)

Edytowany przez gofiaczek, 06 lipiec 2013 - 12:36.

"Nie porzucaj nadzieje,

Jakoć sie kolwiek dzieje:

Bo nie już słońce ostatnie zachodzi,

A po złej chwili piękny dzień przychodzi." J.K.


#11885 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 06 lipiec 2013 - 12:34

Dziewczyna na gospodarkę Zgadza się, że nie tylko kobieta winna, ale znam takie nie ładne przysłowie, jednak nie będę już go tu cytował.

#11886 Share baziula

baziula

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 539 postów

Napisany 06 lipiec 2013 - 14:05

Dziewczyna na gospodarkę Ślub to nie tylko "legalizacja związku". Można go zalegalizować w każdy inny sposób i tym samym uregulować sprawy majątkowe.

Do ślubu potrzeba dojrzałości, świadomości, że decydujemy się żyć z tym człowiekiem na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie. Że tak naprawdę jest to decyzja na całe życie.
To nie tylko "legalizacja", to stopień wyżej..... decyzja "że nie opuszczę tej osoby już nigdy".

To nie ma znaczenia czy mieszkacie ze sobą przed ślubem czy nie. Ani jedna ani druga opcja nie da gwarancji. Trzeba mieć poczucie że zna się tą drugą osobę i tyle. No i trzeba mieć świadomość, że ta osoba już się nie zmieni na lepsze.... a wręcz poznamy jeszcze więcej jej wad...

#11887 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 06 lipiec 2013 - 15:19

Dziewczyna na gospodarkę

To nie tylko "legalizacja", to stopień wyżej..... decyzja "że nie opuszczę tej osoby już nigdy".


Zgadza się, ale chyba jest jeszcze coś i to najważniejszego - przysięga, a jeżeli ktoś łamie przysięgę tylko dla zwykłego widzi mi się, to dla mnie jest przepraszam za określenie, ale zwykłą szmatą, obojętnie facet czy kobieta. Ale powtarzam jeszcze raz, dla zwykłego widzi mi się, bo są jeszcze inne przypadki.

#11888 Share banan575

banan575

    Najwyzsza Izba Kontroli

  • Members
  • PipPipPip
  • 3066 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ze znowu? to nie Ja!

Napisany 06 lipiec 2013 - 16:14

Dziewczyna na gospodarkę A ja Wam powiem mieszkalam na kocia lape 3lata.

Wszystkie wady wychodzily, i czlowiek je akceptowal lub kazal je wyeliminowac.

Przed slubem zawsze byla opcja, ze jak nie pasuje zawsze mozesz odejsc.

W dzisiejszych czasach mlodzi po slubie dopiero wtedzy widza ze slub byl pomylka, a przed wszystko bylo jak w bajce.

I to byl moj trafny cel przed slubem. Zamieszkac na KOCIA LAPE
Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

#11889 Share baziula

baziula

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 539 postów

Napisany 06 lipiec 2013 - 16:56

Dziewczyna na gospodarkę Akceptować wady i dużo wybaczać. I będzie dobrze.
Do miłości trzeba dojrzałości. i tego poczucia, że nie zawsze musi być "po mojemu". Innej drogi nie ma.

Edytowany przez baziula, 06 lipiec 2013 - 16:59.


#11890 Share OKEY

OKEY

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 801 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pow.Lubelski

Napisany 06 lipiec 2013 - 17:46

Dziewczyna na gospodarkę Nie ma reguły czy przepisu na udany zwiazek , jeśli by tak było to wystarczyło by sie tylko do niego stosowac i po sprawie. Kiedys nikt praktycznie nie mieszkał ze soba przed ślubem i jakos rozwodu to były wyjątki. teraz mlodzi "sprawdzaja sie " przed ślubem a i tak róznie to bywa. Po prostu zmieniła sie mentalność ludzi i są bardziej wygodni. jak ktos juz to pisal nie chce im sie nic naprawiac tylko wymieniaja na nowszy model ,jak i słowa samej przysiegi małżeńskiej to tylko formułaka i tyle . Do zamieszkania razem tez trzeba dojrzec , jeśli ma to na celu właśnie poznanie drugiej osoby to ok. ale często jest tak ze młodzi zamieszkuja razem bo maja sex na miejscu ,nie musza nigdzie sie włóczyć, a jak cos nie pasuje to wymiana na coś świeżego i takie mieszkanie razem nie ma na celu właśnie poznanie sie tylko używanie życia ile sie da.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 17:25
  •  

#11891 Share banan575

banan575

    Najwyzsza Izba Kontroli

  • Members
  • PipPipPip
  • 3066 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ze znowu? to nie Ja!

Napisany 06 lipiec 2013 - 18:21

Dziewczyna na gospodarkę Zalezy kto i jak mieszka na kocia lape.

W moim przypadku sex byl dopiero po pol roku, tez sie zastanawialam czy moj nie byl jakis chory albo ja jakas nie atrakcyjna.

Potem mi powiedzial im szybciej bysmy wyladowali w lozku, tym mialby odraze do mnie, dlatego ze szybko wyladowalam z nim to i szybko wyladuje z kims innym.

Jak ktos jest bardzo wierzacy (pierwszy pod oltarzem w kosciele stoi) to niech tak nie mieszka, bo ksiadz rozgrzeszenia nie da.

Predzej rozgrzeszenie dostaniesz gdybys sie grzmocil(a) co tydzien z kims innym(inna) niz ze mieszkasz razem zeby sie czegos dorobic razem.
Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

#11892 Share baziula

baziula

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 539 postów

Napisany 06 lipiec 2013 - 18:47

Dziewczyna na gospodarkę no szkoda że nie ma przepisu na udany związek. Może trzeba po prostu trafić na właściwą osobę, a potem już ułoży się samo. Myślę o tym często, ale nic mądrego mi do głowy nie przychodzi.

#11893 Share banan575

banan575

    Najwyzsza Izba Kontroli

  • Members
  • PipPipPip
  • 3066 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ze znowu? to nie Ja!

Napisany 06 lipiec 2013 - 19:09

Dziewczyna na gospodarkę A ja wlasnie znalazlam przepis w swoim zwiazku.

Zamieszkalismy razem i dorabialismy sie, i w moim zwiazku najwazniejsze bylo szacunek i zaufanie do drugiej osoby.
Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

#11894 Share Meg5

Meg5

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1707 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisany 06 lipiec 2013 - 19:40

Dziewczyna na gospodarkę Bazula czego Ty kobieto się naczytałaś ,te Twoje przemyślenia :rolleyes: Powiem tak ''słowa jak węże dla ucha ,słowa ,jak opium i miód ,ona/on tak chętnie ich słucha ,słowa poznałam je już ...'' Daj Ci Boże ,byś to co piszesz ,spełniło Ci się ....Daj Ci Boże ...Szczerze :)
Tak jak Ty mnie nazwałaś ''luźną ''( to strasznie dwuznaczne określenie :ph34r: :rolleyes: ) kobietą ,tak ja Ci powiem ,że Matka Teresa przy Tobie, to mały pikuś ... ^^ Wybaczać ,tolerować ,znosić ....No ,no ,mało takich ludzi ,oj mało .... ;)
Piosenka dla Ciebie i żeby tak nie było u Ciebie .Pozdrawiam ... ;)

Edytowany przez Meg5, 06 lipiec 2013 - 19:45.


#11895 Share baziula

baziula

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 539 postów

Napisany 06 lipiec 2013 - 20:13

Dziewczyna na gospodarkę Znam i lubię tę piosenkę.

Nie naczytałam się, to są moje osobiste przemyślenia na podstawie nie jednego związku ale trzech w moim życiu.

Szkoda, że potraktowałaś to tak ironiczne. Że tak powiem z kpiną. Dobrze że choć diw osoby polubiły ten post. Może jest nas więcej, nas, jak wyraźnie sugeruje Twoja wypowiedź.. naiwnych.
Moje szczęście już się spełniło. Spóźnione życzenia. I to dopiero wtedy gdy zaczęłam się stosować do tego co napisałam. A gdy mnie się nie udaje bo tracę cierpliwość to to on jej z kolei dokłada.

Niech każdy ma swoje zdanie i niech tak zostanie.

Edytowany przez baziula, 06 lipiec 2013 - 20:21.


#11896 Share Meg5

Meg5

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1707 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisany 06 lipiec 2013 - 20:37

Dziewczyna na gospodarkę Ile lat trawa Twój związek ,że myślisz że trafiłaś w dychę ?
Nie kpie z Ciebie ,jakoś to ostro odebrałaś . Życzę Ci szczęścia i trafnych wyborów ...
A to znasz ? Tak ,to w życiu wygląda ... ;)

#11897 Share baziula

baziula

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 539 postów

Napisany 06 lipiec 2013 - 21:07

Dziewczyna na gospodarkę Ja myślę, że u każdego to wygląda inaczej. Czasem jest dobrze a czasem tragicznie. I nawet nie ma się co oszukiwać, że życie jest jakąś bajką.

Ale dopóki się chce przezwyciężać przeciwności to będzie ok. Jedni potrzebują w związku spokoju i harmonii inni wolą szalone emocje i huśtawki nastrojów. Ilu ludzi tyle przypadków i upodobań a tym samym tyle sposobów na szczęśliwy związek.

Edytowany przez baziula, 06 lipiec 2013 - 21:20.


#11898 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07 lipiec 2013 - 13:16

Dziewczyna na gospodarkę

ja jak będe szukał dla siebie panny to nie do roboty tylko do ewentualnej pomocy i żeby się zajeła domem a ja resztę ogarne :rolleyes:

Wszystko pieknie, tylko jak przyjdzie sezon na jakieś prace, nie każdej spodoba się że siedzi sama, bo musisz cały wieczór coś robić w polu, tak samo wekendy, niedziele, gospodarka to na pewno nie jest praca od poniedziałku do piatku od 8mej do 16stej, a jak jeszcze jest jakaś hodowla to już w ogóle, jak ktoś tak nie żył, to jest dla tego kogoś inny świat, ktoś ma wpojone że niedziela to świętość i nic się nie robi, wszystko chce mieć zaplanowane, a tutaj nie da się przewidzieć, bo może zanosi się na deszcz i zamiast umówionego miłego popołudnia, trzeba siadać w ciągnik, najpierw jest fajna ciekawość, ale z czasem klapki z oczu spadną i tak po 3-5ciu latach jednak to się rozpada, no chyba że dziewczynę to na prawdę jakoś wkręci, ale to nie jest łatwe, gdy inni mają "łatwiejsze" życie.

#11899 Share Emilia91

Emilia91

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 363 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisany 07 lipiec 2013 - 15:26

Dziewczyna na gospodarkę Tylko że są też takie co się znają i robią w gospodarce..

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 17:25
  •  

#11900 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07 lipiec 2013 - 15:33

Dziewczyna na gospodarkę Miłość nie ocenia, czy ktoś zna się na gospodarce, na poczatku może być ciekawość, dobre chęci, ale mimo wszystkopo kilku latach dochodzi się do wniosku że to inny świat, do tego jak gospodarstwo, to może przewinać się motyw teściów pod jednym dachem, mimo wszystko ciężko jest i kokosów z tego nie ma, niektóre nie wytrzymują

Podobne tematy wykształcone kobiety wieś kobiety na wsi