Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dziewczyna na gospodarkę


35509 odpowiedzi na ten temat

#7901 Share Famer21

Famer21

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 756 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Motoryzacja, Rolnictwo, Informatyka, Kino, Muzyka

Napisany 29 styczeń 2013 - 00:06

Dziewczyna na gospodarkę To co opisał endzit to najgorsze co może być.. Dziewczynę/kobietę/narzeczoną trzeba znaleźć taka, dla której bedzie się cały światem. Pójdzie z Wami wszędzie nawet jeśli trzeba zaczynać od nowa.. Taka, która kazala by facetowi sprzedać spuścizne ojcu dziadku to nie dziewczyna i lepiej dać sobie z nią spokój - wiem, łatwo się mówi. W sumie nie mam zbyt wiele do powiedzenia, bo Moja mieszka na wsi, i jest nauczona, prowadzenia domu, ale wioski od strony obory, świń i pola to nie zna. Jak mi to nie raz znajomi mówili, "ona wyglądem nie pasuje na wieś, a do miasta" :D ale nie boi się niczego. Z chęcią dziadkowi pomaga przy takich lekkich drobnych pracach, aż w szoku byłem z początku, ale ta radość i uśmiech przy wyciunaniu prosiakom zębów w jej oczach była taka jakby dostała złoty łańcuszek :) . Dziewczyna na gospodarkę to taka, która na serio kocha faceta i zrobi i pójdzie za nim wszędzie..

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 02:27
  •  

#7902 Share Madzia20

Madzia20

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 366 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 29 styczeń 2013 - 11:16

Dziewczyna na gospodarkę To co powyżej kolega pisze to prawda, ale tak jest i powinno być nie tylko ze względu na gospodarkę ale i wszędzie

Ja ze swoim też nie raz rozmawiałam i jestem pewna że gdyby było tak że musze zostać na gospodarce i się nią zostać on zostaje ze mną i pomaga.
Zresztą jestem teraz w takiej sytuacji że nie wiem gdzie mnie poniesie i wiem że jak się zdarzy że mój będzie musiał wyjechać na drugi koniec Polski (a tak może być) to i ja jadę z nim :) gdzie on - tam ja i na odwrót :)

#7903 Share damianzbr

damianzbr

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3199 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 29 styczeń 2013 - 16:30

Dziewczyna na gospodarkę

Mój znajomy (po 30tce) prowadzi gospodarstwo około 15 ha - da sie z tygo żyć...Jakby nie patrzeć. Dokupił jeszcze w tamtym roku 4 hektary. Ma narzeczoną, no dziewczyna jak Grycanka.. Dochodzi do zaręczyn i spotkanie w domu u niego przy herbatce:
Narzeczona,podkreślam narzeczona mówi nagle, że M... musi jechać i to najlepiej jutro do miasta gdzie się uczył i odebrać papier iż ukończył szkołe ( nie wiem jakaś zawodówka, czy technikum zaoczne bez matury) Matka jego się pyta: A po co?
N: Bo jak się pobierzemy to się to wszystko sprzeda, tzn ziemię i maszyny , dom się wyremontuje i M.. pójdzie do pracy,a jak go przyjmą bez papierów. Co on tu będzie grzebał w tej ziemii... On nic nie odparł, a rekacji matki nie trzeba przytaczać. To ja się pytam go kim ta "młoda" jest skoro daleko jeszcze suka od zająca, a ta dzieli skórę na nieswoim niedźwiedziu..
On nie wie co odpowiedzieć, wzruszył ramionami i poszedł


Twoi znajomi mieli szczęście że uprzedziła wcześniej o swoich zamiarach.
Matka mojego kolegi, swojego męża postawiła przed faktem dokonanym. Było to zaraz po ślubie, pojechali WSK 3 na targ. I gdy ten oddalił się na zakupy, świeżo upieczona małżonka pilnowała motocykla. Po powrocie męża z zakupami, okazało się że WSKi nie ma. Sprzedała ją i w między czasie kupiła sukienkę. Po 20 paru latach małżeństwa wypomina jej to wciąż, ale ponoć dobre pieniądze wytargowała. I nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, w niedługim czasie od zajścia kupili sobie samochód.

KUPIĘ:                      ----- 460 / 85 R38      18.4 R38 -----                    KUPIĘ KOMPLET 2 szt. 40% - 70% lub lepsze      


#7904 Share endzit

endzit

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 151 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:kuj- pom - no ba!

Napisany 29 styczeń 2013 - 20:37

Dziewczyna na gospodarkę :unsure: Ogólnie przyjmując każdy człowiek wzrastając przechodzi kolejne etapy rozwoju fizycznego,umysłowego, ale także społecznego. Wraz z biegnącym czasem zmieniają się również wzorce odniesienia i hierarchia potrzeb. Przechodząc od ochronki do szkoły podstawowej tutaj najczęściej dochodzi do pierwszych zauroczeń czy to Panią Pedagog, czy też piegowatą koleżanką z ławki.. choć to jest komunikowane w różny sposób czy to poprzez pociąganie za warkoczyki czy też ciągłe opowiadanie o Pani jaka ona jest fajna i wogóle. Potem następuje etap kumpelstwa w grupie, czyli tworzenie zwartej struktury tej samej płci (dziewczyny osobno chłopaki osobno) a potem ten który jest solą tej ziemi czyli szukanie partnera życiowego. Poprzedzone to jest wieloma próbami i obarczone dużym błędem do momentu gdy przywódczą rolę mózgu przejmie układ hormonalny- stan umysłu, kiedy jest pod działaniem endorfin i serotoniny.. tyle teorii którą każdy zna.

Pytanie jest jedno w którym momencie naszego życia zostaje popełniony błąd? Jaśniej ? No cóż, życie to ciągły rozwój i zbieranie doświadczeń życiowych W zależności od tego na którym etapie życia każdego z nas następuje złamanie kanonu, schematu który wcześniej opisałem.? Im później człowiek zostanie doświadczony przez życie w inny sposób niż zgodnie z utartym schematem tym lepiej. Ludzie którzy przechodzą jakieś załamania lub sytuacje odbijające swe piętno w psychice mają duży balast, który bardzo często determinuje przyszłe postępowanie w dorosłym życiu... Znam osobę któej rodzice zgotowali piekło na ziemii, w końcu sie rozwiedli, ona wychowała sie z matką . Założyła rodzinę i po 3 latach rozwiodła się... Nie byłem zbyt blisko ale wiem że psychicznie ona nie była w stanie unieść roli żony i pomimo, że on sie starał..że ona chciała z całych swych sił ,niepotrafiła czy nie wychodziło jak chciała. skończyło sie jak się skończyło W pewnym momencie postanowili spróbować jeszcze raz i po zbliżeniu ( byli w separacji ) zaszła w ciążę.. Urodziła synka i złożyła papiery rozwodowe. Dziś są po rozwodzie.. Szkoda dzieciaka :mellow:
To ludzie których spotykamy na swojej drodze życia determinują to kim jesteśmy i kim będziemy. To jak rodzice nas wychowują, jakie wzorce osobowe nam wpajają i ile wymagają od nas wpływa na nasz charakter. Pierwsze zauroczenia i próby szukania bratniej duszy decydują czy ktoś ma łatwość w poznawaniu nowych ludzi i zdobywaniu tych "naj". To wreszcie nasze doświadczenia życiowe ( lista podbojów, znajomości ) determinuje czy potrafimy złapać luz w kontaktach z płcią przeciwną, czy potrafimy odpowiednio sie zaprezentować, pokazać swoje atuty i zalety.

To wreszcie miejsca w których przebywamy decydują o szerokości wachlarza potencjalnych kandydatek/kandydatów.. Słuszność wyborów i chęć wyjścia z domu to kolejny czynnik detrminujący "tworzenie" się związków. Człowiek przechodząc kolejne etapy edukacji , czy potem pracy ma możliwość uspołeczniania i zdobywania doświadczenia także tego matrymonialnego. Pytanie tylko jak ten czas wykorzystuje i czy właściwie wybiera takie miejsca. Ja np. powiem że mój wybór uczelni nota bene rolniczej spowodował, że mimo iż to był najfajniejszy jak do tej pory okres w moim życiu, ale nieudany pod względem znalezienia tej jedynej.. Magiczne słowa panny z miasta, która jest tobą zachwycona, imponuje jej inteligencja, sposób bycia i in. ale no właśnie Gospodarstwo??! O ten jeden szczegół za dużo.. Specyfika "naszej" pracy powoduje że poznawanie nowych ludzi jest tutaj bardziej oporne, bo jeżeli nie szkoła, studia to potem co - Zostaje dyskoteka... no może szczęsciarze mają jeszcze kontakty z firmami dostarczającymi środki do produkcji, może urzędnicy nizszego szczebla... nie wiem.

Wreszcie - Czas ...
Wiadomo, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość.. Z drugiej strony carpe diem - chwytaj dzień, ciesz się każdą chwilą.. Wszystko jest ulotne jak uroda nastolatki tak i docelowa grupa, z której mozna "wybrać" z każdym dniem się zawęża. Problem czasu jest bardzo ważny ale i zarazem trudny, gdyż każdy z nas ma swoje 5 minut, trzeba wiedzieć tylko kiedy ono trwa, czy juz było i co gorsza czy jeszcze będzie.. Czy ktoś zacznie za wcześnie bawić się w dorosłego wiemy czym może się skończyć.. Jak ktoś prześpi swój sen nocy letniej... również.

problem jest jeden którego rozwiązaniu ma służyć to forum - składowych wiele To Ty, to Twój charakter, to miejsce, to czas, to ludzie których spotykasz, i wiele innych ..

Edytowany przez endzit, 29 styczeń 2013 - 20:41.


#7905 Share Famer21

Famer21

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 756 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Motoryzacja, Rolnictwo, Informatyka, Kino, Muzyka

Napisany 29 styczeń 2013 - 23:22

Dziewczyna na gospodarkę Ostatnio byłem na dysku jako powiedzmy przyzwoitka.. Kuzynka z niemiec przyjechała na ferie do dziadków ma 18 lat i no chciała na dyskoteke jechać, więc no kierunek Krapowice A4 pietnia. Panowie, uwierzcie na słowo ile na dyskotekach nadal jest lasek.. Wiadomo na porządna i normalną ciężko trafić, ale jest w czym wybierać.. Aż normalnie przez kilka chwil żałowałem, że mam dziewczynę już na stałe xD Laski takie łatwe, 3 laski podeszły zagadać (a zagadywały ciekawie) siedze przy barze z colą, bo prowadziłem i trzeźwy żeby młodą pilnować, ale jest tam w czym wybierać.. Wiadomo WC oblężane jako zajęte i jęki od bzykania jak w filmach, trafiają sie też normalne z którymi da się zapoznać. Mi tam z tego poznania tych 3 lasek nic nie przyszło, bo z miejsca pożegnałem każdą, ale dużo trudu by nie było xD
Więc na takim dysku napewno trafi się jaka dziewczyna i bardzo możliwe, że na gospodarstwo ;)

#7906 Share damianzbr

damianzbr

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3199 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 30 styczeń 2013 - 00:06

Dziewczyna na gospodarkę

Mi tam z tego poznania tych 3 lasek nic nie przyszło, bo z miejsca pożegnałem każdą, ale dużo trudu by nie było xD

Pewnie tak piszesz bo Twoja kobieta lubi czytać AF ;)

Więc na takim dysku napewno trafi się jaka dziewczyna i bardzo możliwe, że na gospodarstwo ;)

Ta, a można ją poznać po tym że ma trudności z wysławianiem się. Albo rozmowę zaczyna od: ,,Ty stary ciebie też dotknęła modulacja?'' ?
Sam wcześniej napisałeś że właściwa kobieta to taka, która na serio kocha faceta i zrobi i pójdzie za nim wszędzie.
Nie rozumiem tego rozróżniania kobieta na gospodarstwo, kobieta mechanika, kobieta hydraulika. Czy jest w tym sens by one kolejno umiały doić krowę, dokręcać koła, zmieniać kran? Raczej nie.

KUPIĘ:                      ----- 460 / 85 R38      18.4 R38 -----                    KUPIĘ KOMPLET 2 szt. 40% - 70% lub lepsze      


#7907 Share Cinek8541

Cinek8541

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 336 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 30 styczeń 2013 - 09:19

Dziewczyna na gospodarkę Kumpel nie dawno był i mówił,ze dał ogłoszenie do jakiejś stacji ITV czy jakoś???(mało oglądam TV to się nie orientuję) "Szukam kobiety do trwałego związku..."takie tam i numer tel.Opędzić się teraz nie może... :lol:
Marcin

#7908 Share zbych0987

zbych0987

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 5 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 30 styczeń 2013 - 20:22

Dziewczyna na gospodarkę Kolego do jakiej telewizji dał to ogłoszenie ? Ja chętnie skorzystałbym z takiej formy szukania kandydatki na żonę :)
A tak serio to w mojej okolicy wszystkie kobiety ciągną do miasta i żadna nie ma w głowie ciężkiej pracy na gospodarkach. No i to trochę boli bo z każdym rokiem pojawia się więcej kawalerów.
Sprzedam miesięczniki TopAgrar z lat 2006-2012.

#7909 Share lukaskurp

lukaskurp

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 205 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:skąd pare ha wykombinować?

Napisany 30 styczeń 2013 - 20:48

Dziewczyna na gospodarkę witak. Kurcze, pare lat na forum jestem i niewiedziałem, że agrofoto ma taki sektor, szacun. Panowie nie ma sie spinać, rolnik dopiero koło 30 znajdzie jakąć ciakawą osobę,(nie mam tu na myśli traktora), taki zawód.
Sam od niedawna mam gospo. wcześniej studiowałem chwilę z wynikiem inż-a i szczerze powiedziawszy prędzej w mieście bym sobie"coś" znalazł niż, jak się okazuje, na wsi. Niewiem czemu jest taki paradoks na wsi, ale moim zdaniem, złota robota, zarobki dobre, praca w umiarkowanej ilości. Śmieszna rzecz, ale jeżeli w biznesie ktoś ma bańke kapitału to już coś, rolnik mający pare ha i troche gratów ma więcej, wiec nie ma co ubolewać tylko walczyć o swoje, z wyjądkiem kolegi ENDZITA, bo to chyba nie o to chodzi, che che :D

#7910 Share endzit

endzit

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 151 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:kuj- pom - no ba!

Napisany 30 styczeń 2013 - 21:43

Dziewczyna na gospodarkę A o co chodzi? Chodzi o to by wybrać tą najwłaściwszą, tą jedyną, albo wróć oby to ta właśnie raczyła Ci się dać zdobyć . Bo w świecie tak jest że to samiec stara się o partnerke, a ta mając możliwość wyboru z całej populacji pozwala na zbliżenie temu jedynemu- samcowi alfa.Nie mówię już tu o takich pannach co to same proponują, bo dla mnie to nie ta półka.. więc o co kaman? Każdy by chciał mieć kobietę nietuzinkową, inteligentną, pracowitą, uroczą, taką co to by wszyscy się za nią oglądali, a ona jedyna w swoim rodzaju tylko jego widziała...i nic poza tym ;)
A życie koryguje te plany i stawia nas w sytuacji wyborów. . Więc niech każdy sobie swoją miarą mierzy..

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 02:27
  •  

#7911 Share piotrkrk

piotrkrk

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 57 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 30 styczeń 2013 - 22:21

Dziewczyna na gospodarkę

Mój znajomy (po 30tce) prowadzi gospodarstwo około 15 ha - da sie z tygo żyć...Jakby nie patrzeć. Dokupił jeszcze w tamtym roku 4 hektary. Ma narzeczoną, no dziewczyna jak Grycanka.. Dochodzi do zaręczyn i spotkanie w domu u niego przy herbatce:
Narzeczona,podkreślam narzeczona mówi nagle, że M... musi jechać i to najlepiej jutro do miasta gdzie się uczył i odebrać papier iż ukończył szkołe ( nie wiem jakaś zawodówka, czy technikum zaoczne bez matury) Matka jego się pyta: A po co?
N: Bo jak się pobierzemy to się to wszystko sprzeda, tzn ziemię i maszyny , dom się wyremontuje i M.. pójdzie do pracy,a jak go przyjmą bez papierów. Co on tu będzie grzebał w tej ziemii... On nic nie odparł, a rekacji matki nie trzeba przytaczać. To ja się pytam go kim ta "młoda" jest skoro daleko jeszcze suka od zająca, a ta dzieli skórę na nieswoim niedźwiedziu..
On nie wie co odpowiedzieć, wzruszył ramionami i poszedł




Mnie denerwuje, wywyższanie się ludzi po "studiach" "doktoratach" itd. Oczywiscie nie neguje studiów, bo trzeba sie kształcic i rozwijac, ale jak ktoś tępym jest, to mgr nie pomoże przed nazwiskiem, a raczej wypierze resztki mózgu. Mam kolege po technikum mechanicznym, i gośc potrafi tylko olej w samochodzie wymienic. Wiec co z takiej edukacji ? To jest wlasnie poziom wiekszosci szkół w Polsce. Sama teoria, i 1% praktyki.


A co do tej historii, to ciekawie.... Ja jestem z okolic Krakowa, tutaj rolnictwa jest mało, wiekszosc ludzi szuka normalnej pracy której prawie już nie ma. Za to wszystko możemy podziękować oczywiscie władzy, ktora "sprywatyzowała" i zniszczyla caly przemysl, zaklady itd. Więc taka paniusa nie wie co mówi.... Dziś znalesc stała prace jest ciezko, ze swoim interesem jeszcze gorzej. A rolnictwo ? Hm napewno stabilniejsze od niejednej roboty gdzie dominuje wyścig szczurów i kablowanie jeden na drugiego. W czym niby gorsza jest ta praca ?

#7912 Share Heidi88

Heidi88

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 336 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 30 styczeń 2013 - 22:28

Dziewczyna na gospodarkę

Nie mówię już tu o takich pannach co to same proponują, bo dla mnie to nie ta półka..



Nie wiem co masz na myśli, tak krytykując kobiety sięgające po to co chcą mieć.
Tymbardziej że niektórzy mężczyźni są tak wstydliwi i boją się odrzucenia, że zanim zrobią pierwszy krok to miną wieki.

Edytowany przez Heidi88, 30 styczeń 2013 - 22:29.


#7913 Share Cinek8541

Cinek8541

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 336 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 30 styczeń 2013 - 22:34

Dziewczyna na gospodarkę Ban się skończył to i temperatura dyskusji się podniesie...Co masz na myśli mówiąc"...szuka normalnej pracy..."Tak rolnictwo to nie praca to coś więcej niejako styl życia :D lecz ja tu nie widzę nic nie normalnego...Praca na roli nie jest w żadnym wypadku gorsza ba wręcz odwrotnie.To w naszym pięknym narodzie nadal pokutują stereotypy chłopa po nie pełnej podstawówce,które to jeszcze w przedbiegach eliminują go z równorzędnej rywalizacji o serce ukochanej miedzy nim (tym chłopem)a konkurentem z MIASTA(celowo z dużej litery by przekornie podkreślić ich wyższość). Przydałby się jakiś pozytywny PR promujący polską nowoczesna,rozwijająca się wieś...ale czy to by coś wniosło,zmieniło???
Marcin

#7914 Share lukaskurp

lukaskurp

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 205 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:skąd pare ha wykombinować?

Napisany 30 styczeń 2013 - 22:42

Dziewczyna na gospodarkę Panie Endzit, nie chodziło mi o Pana post, tylko o sytuację Pana klegi, któreg oacytował Pan powyżej.(ten z laska i z matką w kontakcie)

#7915 Share piotrkrk

piotrkrk

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 57 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 30 styczeń 2013 - 22:58

Dziewczyna na gospodarkę

Ban się skończył to i temperatura dyskusji się podniesie...Co masz na myśli mówiąc"...szuka normalnej pracy..."Tak rolnictwo to nie praca to coś więcej niejako styl życia :D lecz ja tu nie widzę nic nie normalnego...Praca na roli nie jest w żadnym wypadku gorsza ba wręcz odwrotnie.To w naszym pięknym narodzie nadal pokutują stereotypy chłopa po nie pełnej podstawówce,które to jeszcze w przedbiegach eliminują go z równorzędnej rywalizacji o serce ukochanej miedzy nim (tym chłopem)a konkurentem z MIASTA(celowo z dużej litery by przekornie podkreślić ich wyższość). Przydałby się jakiś pozytywny PR promujący polską nowoczesna,rozwijająca się wieś...ale czy to by coś wniosło,zmieniło???



"BAN" kolego nie zrobił na mnie wiekszego wrazenia, ja nie musze siedzec na tym forum. Jakos 3-4 lata prawie nic tu nie pisalem, ale nie pozwole, zeby "pewnie" uzytkownicy o blond rózowych wlosach pisali takie bzdury i klamstwa.


Jak bys czytał uwaznie, to bys mnie zrozumiał. Wiec zrób to jeszcze 3 razy i wywnioskuj, że moim zdaniem rolnictwo to dobry biznes i styl życia i czesto jest lepszy od "normalnej pracy" (za która uwazaja niektorzy ludzie z miasta), czyli praca na etat, zlecenie itd.



@lukaskurp


Często taka kobieta nie zdaje sobie sprawy, że praca na roli to dla kogos cale zycie, chleb i pomysl na utrzymanie rodziny. Wiec skoro ma takie wysokie mniemanie o sobie, to niech szuka drugiej połówki gdzie indziej. A facet niech sie lepiej nie daje, bo sluchajac kogos takiego, szybko z torbami pójdzie

Edytowany przez piotrkrk, 30 styczeń 2013 - 23:08.


#7916 Share Famer21

Famer21

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 756 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Motoryzacja, Rolnictwo, Informatyka, Kino, Muzyka

Napisany 30 styczeń 2013 - 23:12

Dziewczyna na gospodarkę

Pewnie tak piszesz bo Twoja kobieta lubi czytać AF ;)


O AgroFoto nie ma pojęcia, przegląda różne strony o rolnictwie z ciekawości, bo, że ja w tym siedze to ona też chce coś o tym wiedzieć i lubi zabłysnąć jak coś wiecej wie. Ale to samo czytanie stron rolniczych..
A pisze tak, bo tak rzeczywiście było. Mam dziewczynę i ona ma wszystko co zawsze chciałem żeby dziewczyna miał, śliczna buzia bez makijażu (z makijażem jeszcze ładniejsza xd), inteligentą i w głowie poukładane, no i na wsi podoba jej sie to co czasem pomoże mi czy dziadkowi, sprawia jej to przyjemność i w jakimś stopniu relaks, więc czego więcej można jeszcze od dziewczyny chcieć :) ?
A te laski na dysku, nie powiem no wyglądają zaje.. ale co z tego jak jak to puste i jednorazowe.. A do poderwania dziewczyny facet chce mieć jakieś wyzwanie z zagadaniem itp , a one same tak od siebie sie dosiadały i te ich teksty, kobiece wersje męskiego podrywu "fajny jesteś, napijemy się?" albo "chcesz potańczyć?" najciekawsze było na ucho "niezły jesteś, pójdziemy w ustronniejsze miejsce..?" :D oplułem sie colą haha.

#7917 Share lukaskurp

lukaskurp

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 205 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:skąd pare ha wykombinować?

Napisany 30 styczeń 2013 - 23:29

Dziewczyna na gospodarkę piotr.., znam życie, a tu jedynie porady. Sam lubie to co robię, (przy biurku mialem myśli...)Jeżeli chodzii o porady, nie sztuka sprzedać. Rolnik to ziemia...

#7918 Share endzit

endzit

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 151 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:kuj- pom - no ba!

Napisany 31 styczeń 2013 - 12:03

Dziewczyna na gospodarkę lukaskurp ;) "z wyjądkiem kolegi ENDZITA" - rzeczywiście te słowa można w dwójnasób interpretować... mój błąd, zazwyczaj szybko czytam i stąd nadinterpretacja na moją niekorzyść.. h e h e

Heidi 88 "Nie wiem co masz na myśli, tak krytykując kobiety sięgające po to co chcą mieć.
Tymbardziej że niektórzy mężczyźni są tak wstydliwi i boją się odrzucenia, że zanim zrobią pierwszy krok to miną wieki."

Nie znoszę kobiet co to podchodzą i namolnie włażą jak byk na krowę, albo z tekstami nie mam maj....ek na sobie.. no sorry impreza imprezą luz alkohol, rozumiem, lecz trochę szacunku do własnej osoby, jeżeli ktoś nie ma to - dowidzenia..
Jeżeli jest to zrobione w ciekawy sposób, z przymróżeniem oka, lekkie muśnięcie o intelekt to ok Sam tak lubię prowadzić grę ..


Piotrkrk "Mnie denerwuje, wywyższanie się ludzi po "studiach" "doktoratach" itd. Oczywiscie nie neguje studiów, bo trzeba sie kształcic i rozwijac, ale jak ktoś tępym jest, to mgr nie pomoże przed nazwiskiem, a raczej wypierze resztki mózgu. Mam kolege po technikum mechanicznym, i gośc potrafi tylko olej w samochodzie wymienic. Wiec co z takiej edukacji ? To jest wlasnie poziom wiekszosci szkół w Polsce. Sama teoria, i 1% praktyki."

Źle mnie zrozumiałeś to że ukończyłem uczelnię wyższą nie obliguje mnie do noszenia głowy w chmurach i tak nie czynię Jestem normalnym, równym chłopakiem stosuję zasadę że niezależnie czy jestem po podstawówce czy po doktoracie, czy mam na koncie 10 zł czy 100 tyś mnie to nie zmienia, nie zmienia mojego podejścia do ludzi, nie powoduje, że pogardzam innymi.. A wykształcenie wyższe właśnie nie jest po to by biegać i się tym chwalić tylko studia, bo może ludzie nie wiedzą.. W założeniu studia nie są po to żeby zdobywać na ślepo wiedzę- to jest ważne, ale najważniejsze to aby człowieka po studiach charakteryzował spokój i pokora wobec życia i ludzi. To kultura osobista i mądrość życiowa, którą zdobywa się nie na wykładach, a na fakultetach prospołecznych. Wszelkie działania na studiach mają uczyć człowieka wytrwałości i dążenia do celu mimo napotykanych trudności. Upór i wytrwałość oraz spokój wewnętrzny, to spokój i opanowanie, to wyjście z każdej sytuacji życiowej bez używania wulgaryzmów i argumentów siły - to jest cecha prawdziwego absolwenta. Jakich mamy niektórych absolwentów z uczelni niepublicznych.. Taką i opinię o ludziach z wyższym wykształceniem.
A że człowiek po zawodówce czy nawet podstawówce jest taki wspaniały to bardzo dobrze bo wykształcenie nie obliguje do dzielenia na lepszych i gorszych..

Pozdrawiam

#7919 Share piotrkrk

piotrkrk

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 57 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 31 styczeń 2013 - 13:13

Dziewczyna na gospodarkę @endzit


to chyba Ty źle zrozumiales, bo nie mialem akurat konkretnie Ciebie na mysli tylko ogolnie

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dziewczyna na gospodarkę Dzisiaj, 02:27
  •  

#7920 Share endzit

endzit

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 151 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:kuj- pom - no ba!

Napisany 31 styczeń 2013 - 14:01

Dziewczyna na gospodarkę piotrek - No i konsensus...

Ogólnie rzecz biorąc i to bez konfabulacji następuje i to bardzo szybko proces obniżania lotów przez wszystkich- dziewczyny i chłopaków , co pokolenie, czy rocznik to jakby nie patrzeć ludzie są coraz bardziej dołujący w moim odbiorze. W mowie, w bogactwie słownictwa, sposobie wyrażania, także wyrażania siebie na zewnątrz, w podejściu do życia (luz), w sumienności i pracowitości. Każdy pragnie łatwo i przyjemnie prześlizgnąć sie przez to życie, przy jak najmniejszym nakładzie. Dalej idąc tak jak Panowie zauważyli słusznie to praca na roli jest tą wyjątkową i bardzo związaną z warsztatem, to wreszcie duży majątek i długi cykl produkcji, wymagający nakładów finansowych przy niskiej stopie zwrotu i to dopiero po roku czasu... Zjawisko skali jakie tu można zaobserwować ma duże znaczenie i wiadomo jeżeli hektar produkcji towarowej przynosi obecnie z dopłatami dajmy na to 2,5 tyś zł to juz 10 czy 100 hektarów daje tą wielokrotność tak pobieżnie licząc. To przy koniunkturze, jak jest w drugą stronę to można sobie też to policzyć. A więc czemu pokutuje nadal w społeczeństwie pogląd że rolnik to człowiek drugiej kategorii.. Ja rozumiem że tak jak w każdej grupie społecznej są i bogacze i nędzarze, są ludzie kulturalni i Ci mniej, ale jeżeli ktoś prowadzi to gospodarstwo rynkowe, tzn jest sam w stanie z tej działalności się utrzymać i generować zyski to czemu nadal jest tym mniej atrakcyjnym. Wiadomo o cechach charkteru, wyglądzie i sposobie bycia nie dyskutuje bo to cecha każdego z osobna i tak samo z miasta człowiek może być nieokrzesany czy nieatrakcyjny.. Ogólnie jest tak że to gospodarowanie jest nadal poniżane bo to ujma pracować na wsi.. Rozumiem że jak ma sie 200 ha i zielony park maszynowy to to z boku inaczej wygląda. Ale dajmy na to takie gospodarstwa 50 -100 ha + hodowla - to chyba taka sytuacja że w odbiorze kobiet to : Do życia za mało, a do śmierci za dużo..
Rozumiem, że to praca o specyficznym charakterze i niestandardowa, czasami bez ram czasowych, ale jak tu ma być rama jak pogoda ma sie zmienić a tu np. jeszcze 30 hektarów do skoszenia.. kto żyw do pracy, w końcu cały rok się na to czeka. I choćby takiego podejścia i zrozumienia brakuje dziś. i w tym aspekcie gospodarowanie jest nie halo,jest nie trendy bo jak to nie można jechać na grila jak jest słonecznie i cieplutko -bo są żniwa. Jak tu sie nie spotkać ze znajomymi bo są sianokosy... Przerysowane trochę ale prawdziwe. W tym fachu dwoje ludzi musi sie wspierać bardziej niz przedstawiciele innych fachów, bo co tu dużo mówic jest to biznes rodzinny, i to z podkreśleniem tego zwrotu rodzinny. Jak się nie ma tych set hektarów (przedsiębiorstwa rolnego ) to gospaodarstwo jest wrasztatem pracy gdzie wiadomo dziś mechanizacja i automatyzacja, nowe technologie dają duże możliwości ale człowieka jako operatora nie da się zastąpić i to nacechowanie właśnie że trzeba choćby sie waliło/paliło stanąć i dopilnować wszystkiego, nachodzić sie co niemiara dziś młodzi ludzie nie mogą zrozumieć i zaakceptować. Lepiej jest odpykac 8 godzin na posadzie w mieście i usiąść z pilotem przed telewizorem. Jest tylko jedno - rolnik taki dajmy jak ja jest w stanie teoretycznie uzyskać dochód w roku taki jak ta osoba pracująca 8h przez 20 lat.. ale jak widać to nie jest wyznacznikiem.

Kiedyś jedna "bliska" mi koleżanka powiedziała mi z przymróżeniem oka: Wiesz gdybś to wszystko sprzedał co masz łoł to by wyszła fajna sumka i wtedy byś mógł kupić fajny loft tutaj w Warszawie i super brykę i wtedy to bym się nie zastanawiała... A tak to to bydło i pole kurde nie szkoda Ci życia Łazić przy tym a można by sie przebranżowić, znleźć pracę po studiach i mieć święty spokój..

To tyle w tym temacie co miałem do powiedzenia Może zbyt pompatyczne albo głębokie ale co tam Grunt to żyć w zgodzie z samym sobą , w nadzieji że może gdzieś tam jest ta normalna dziewczyna, niematerialistka ale prawdziwa i autentyczna kobieta która pokocha za to kim sie jest i co sie w życiu osiągnęło, a nie będzie patrzeć tylko przez pryzmat miejsca zamieszkania i wykonywanej pracy..

Tego sobie i innym farmerom życzę :)

Edytowany przez endzit, 31 styczeń 2013 - 14:14.


Podobne tematy wykształcone kobiety wieś kobiety na wsi



Jeśli masz konto na Facebooku możesz zalogować się klikając w przycisk