Skocz do zawartości

Zdjęcie

Bizon, Dąb i 51tyś. kary


130 odpowiedzi na ten temat

#41 Share seweryn20

seweryn20

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 7583 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:B-B

Napisany 19 wrzesień 2014 - 05:48

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

no to podaj jaka kara za wycięcie na nie swojej działce - np . leśnej  ;)

Stawki za pozwolenie są wysokie, ale to nic w porównaniu z grzywnami za nielegalne wycięcie. Są dokładnie trzy razy wyższe, niż gdybyśmy chcieli to zrobić zgodnie z przepisami jako przedsiębiorcy (stawkę mnoży się razy trzy). Ustawodawca w tym wypadku nie robi rozróżnienia i wymierza kary identyczne dla firm i osób prywatnych. 

Do wyliczenia stworzono specjalny wzór. I tak dla dębu o obwodzie 100 cm kara wyniosłaby 61 885 zł (3x20 628,48 zł), dla świerku 25 439,58 zł (3x8 479,86 zł), dla topoli 10 659,6 zł (3x3 553,2 zł). Strach pomyśleć co wówczas, jeśli ktoś nieświadomie wyciął kilka lub kilkanaście takich drzew. 

Lepiej nie ruszać też starszych niż 10 lat krzewów. Za 1 mkw. wycięcia takiego zagajnika kara wynosi 693 zł. W związku z tym, że kwoty są tak wysokie ustawodawca zezwala na rozłożenie ich na raty, ale na okres nie dłuższy niż trzy lata. 


Analogiczne kary zostaną na nas nałożone, jeśli urzędnicy udowodnią nam, że do uschnięcia drzewa doszło z naszej przyczyny, np. zabetonowaliśmy powierzchnię wokół klonu czy dębu, by ułatwić sobie podjazd do garażu. Co ważne - kary są wymierzane przez urzędnika, a nie przez sąd. Oczywiście nikt z urzędu gminy czy miasta nie chodzi i nie sprawdza, kto i gdzie wycina drzewa. Najczęściej o nielegalnej wycince informują więc niezbyt nam życzliwi sąsiedzi. 

Przestać bać gigantycznych kar możemy się dopiero po pięciu latach od momentu wycięcia drzewa. Poza tym wójt, burmistrz lub prezydent miasta mogą odstąpić od wymierzenia kary, jeśli zobowiążemy się, że za wycięte drzewa posadzimy nowe. Jeśli urzędnicy nie będą dla nas tak łaskawi, to na zapłacenie kary mamy 14 dni od decyzji o jej przyznaniu. 
 

Za najstarsze drzewo w Polsce uważany jest Cis Henrykowski, którego wiek szacuje się na około 1400 lat. Rosnące w Henrykowie Lubańskim na Dolnym Śląsku drzewo ma 150 cm obwodu. Za jego nielegalne ścięcie grozi więc kara w wysokości 546 686,1 zł (współczynnik dla cisu w 2013 roku 328,34 zł x 100 cm obwodu x współczynnik obwodu 3,7 x 3 za nielegalną wycinkę). 

Dużo bardziej kosztowne byłoby ścięcie najbardziej znanego polskiego drzewa - Dębu Bartek. Jego obwód na wysokości 130 cm to 985 cm. Kara za jego nielegalną wycinkę wyniosłaby więc 3 mln 333 tys. 353,47 zł (współczynnik dla dębu 87,04 x 985 cm obwodu x współczynnik obwodu 12,96 x 3 za nielegalną wycinkę).
 
Możesz sobie policzyć. Przypadków ukaranych są setki i to karami nie 50 tyś ale po 200 tyś. 
.

Edytowany przez seweryn20, 19 wrzesień 2014 - 06:04.

KPK Kumurun Team

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Bizon, Dąb i 51tyś. kary Dzisiaj, 19:58
  •  

#42 Share hubertuss

hubertuss

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 4050 postów

Napisany 19 wrzesień 2014 - 06:00

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

Gdy czytam niektóre tłumaczenia to się śmieje. Ludzie którzy tłumaczą, że drzewa w ogródku wyciął im pracownik (sądząc po wysokości kary prawie 250 tys nie małe). Właściciele nie kazali pracownikowi i nie wiedzieli. To się zastanawiam. Jak głup są ci ludzie, że myślą, że ktoś jest tak głupi jak oni i w to uwierzy. Szkoda, że im ten pracownik wszystkiego w tym ogrodzie nie wyciął i jeszcze domu nie zburzył bo mu się w pracy nudziło. A oni by mu nie kazali i nie wiedzieli. Większość tłumaczeń w sprawie nie legalnej wycinki drzew jest tak głupia że gołym okiem widać, że zmyślona. Tak samo jak niektóre rady tutaj, że kradzież,  że nikt ci nie udowodni. Żadne trybunały tu nic nie dadzą. Kara za nielegalna wycinkę jest karą administracyjną. Sąd dołoży od siebie za niszczenie cudzej własności. Czy tam za kradzież jak nie którzy tu radzą. Nie znajomość prawa czy wysokości kar nie zwalnia nikogo z odpowiedzialności. Dla autora tematu moja rada. jak najszybciej udać się do adwokata.

PS fajnych macie sąsiadów. U nas we wsi ludzie się kłócili. Ale nikt nigdy na nikogo nie doniósł. Dlatego zawsze z sąsiadem lepiej żyć w zgodzie. Nawet jeśli czasami nadepnie nam na odcisk trzeba przemilczeć. Bo nie wiemy nigdy kiedy to my mu podpadniemy.


Edytowany przez hubertuss, 19 wrzesień 2014 - 06:07.


#43 Share seweryn20

seweryn20

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 7583 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:B-B

Napisany 19 wrzesień 2014 - 06:10

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

He he dokładnie. Historyjki wymyślone na poczekaniu. Teoria o kradzieży też z palca wyssana bo jest wyraźnie napisane że to kary za wycinkę bez zezwolenia nie wspominając o ścięciu drzewa na własnym placu. Swoje ukradniesz? Nie. Kara jest za ścięcie i stawka czy to na twoim czy nie jest traka sama. Ogólnie próbował bym z tym:

 

 Poza tym wójt, burmistrz lub prezydent miasta mogą odstąpić od wymierzenia kary, jeśli zobowiążemy się, że za wycięte drzewa posadzimy nowe. Jeśli urzędnicy nie będą dla nas tak łaskawi, to na zapłacenie kary mamy 14 dni od decyzji o jej przyznaniu. 

 


Edytowany przez seweryn20, 19 wrzesień 2014 - 06:12.

KPK Kumurun Team

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Bizon, Dąb i 51tyś. kary Dzisiaj, 19:58
  •  

#44 Share hubertuss

hubertuss

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 4050 postów

Napisany 19 wrzesień 2014 - 06:33

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

Oby odstąpili. Ale w tym przypadku pewnie wójt ma nad sobą radę gminy i inne organy, które mogą zarzucić mu nie gospodarność. Bo to przecież duże pieniądze dla gmin. Oczywiście trzeba próbować jakieś pisma pisać, prosić. W tym przypadku sprawa może jeszcze trafić do sądu bo naruszono czyjąś własność.

W mojej okolicy nie znam przypadku aby kogoś ukarano. Ludzie załatwiają papiery i tną wieś jest prawie cała ogolona. Pustynia. Tylko u nielicznych miedzy innymi u nas zostały duże drzewa. A kiedyś pamiętam było tak fajnie. Te przepisy i kary, gdy się myśli nie są żadną przeszkodą da się z tym żyć. Oczywiście dla takich "łepskich" gości jak ten któremu wycinkę zrobił pracownik to problem.



#45 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 19 wrzesień 2014 - 07:23

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

Wczoraj słyszałem w radio że sąd nakazał 60 letniemu opiekunowi w jakimś tam osrodku zapłacić 10 tys zł odszkodowania za to że wielokrotnie rżnął swoją nieletnią podopieczną.

Ty za wyrżnięcie jakiegoś chu-ego drzewa dostaniesz 5x tyle.

OMG.

 



#46 Share hubertuss

hubertuss

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 4050 postów

Napisany 19 wrzesień 2014 - 08:30

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

Podopieczna była młoda a drzewo stare he he. Niestety takie są kary i to nie od dzisiaj. Jest tyle przypadków nakładania wysokich kar, ze naprawdę dziwię się takim ludziom, że se biedę na głowy ściągają.



#47 Share kozulek2

kozulek2

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 1532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie
  • Zainteresowania:rolnictwo

Napisany 19 wrzesień 2014 - 08:32

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

 

Stawki za pozwolenie są wysokie, ale to nic w porównaniu z grzywnami za nielegalne wycięcie. Są dokładnie trzy razy wyższe, niż gdybyśmy chcieli to zrobić zgodnie z przepisami jako przedsiębiorcy (stawkę mnoży się razy trzy). Ustawodawca w tym wypadku nie robi rozróżnienia i wymierza kary identyczne dla firm i osób prywatnych. 

Do wyliczenia stworzono specjalny wzór. I tak dla dębu o obwodzie 100 cm kara wyniosłaby 61 885 zł (3x20 628,48 zł), dla świerku 25 439,58 zł (3x8 479,86 zł), dla topoli 10 659,6 zł (3x3 553,2 zł). Strach pomyśleć co wówczas, jeśli ktoś nieświadomie wyciął kilka lub kilkanaście takich drzew. 

Lepiej nie ruszać też starszych niż 10 lat krzewów. Za 1 mkw. wycięcia takiego zagajnika kara wynosi 693 zł. W związku z tym, że kwoty są tak wysokie ustawodawca zezwala na rozłożenie ich na raty, ale na okres nie dłuższy niż trzy lata. 


Analogiczne kary zostaną na nas nałożone, jeśli urzędnicy udowodnią nam, że do uschnięcia drzewa doszło z naszej przyczyny, np. zabetonowaliśmy powierzchnię wokół klonu czy dębu, by ułatwić sobie podjazd do garażu. Co ważne - kary są wymierzane przez urzędnika, a nie przez sąd. Oczywiście nikt z urzędu gminy czy miasta nie chodzi i nie sprawdza, kto i gdzie wycina drzewa. Najczęściej o nielegalnej wycince informują więc niezbyt nam życzliwi sąsiedzi. 

Przestać bać gigantycznych kar możemy się dopiero po pięciu latach od momentu wycięcia drzewa. Poza tym wójt, burmistrz lub prezydent miasta mogą odstąpić od wymierzenia kary, jeśli zobowiążemy się, że za wycięte drzewa posadzimy nowe. Jeśli urzędnicy nie będą dla nas tak łaskawi, to na zapłacenie kary mamy 14 dni od decyzji o jej przyznaniu. 
 

Za najstarsze drzewo w Polsce uważany jest Cis Henrykowski, którego wiek szacuje się na około 1400 lat. Rosnące w Henrykowie Lubańskim na Dolnym Śląsku drzewo ma 150 cm obwodu. Za jego nielegalne ścięcie grozi więc kara w wysokości 546 686,1 zł (współczynnik dla cisu w 2013 roku 328,34 zł x 100 cm obwodu x współczynnik obwodu 3,7 x 3 za nielegalną wycinkę). 

Dużo bardziej kosztowne byłoby ścięcie najbardziej znanego polskiego drzewa - Dębu Bartek. Jego obwód na wysokości 130 cm to 985 cm. Kara za jego nielegalną wycinkę wyniosłaby więc 3 mln 333 tys. 353,47 zł (współczynnik dla dębu 87,04 x 985 cm obwodu x współczynnik obwodu 12,96 x 3 za nielegalną wycinkę).
 
Możesz sobie policzyć. Przypadków ukaranych są setki i to karami nie 50 tyś ale po 200 tyś. 
.

 

człowieku jesteś totalnym ignorantem i nie wiesz o co pytam ...ustawa ta nie tyczy się terenu leśnego -kapujesz ?

od kiedy to wójt czy burmistrz wydaje zezwolenia na wycinkę w lesie ? 

niestety co innego kradzież a co innego wycięcie na swoim bez pozwolenia  

jeśli ja ukradnę Ci brzozę to dostanę tylko mandat za wykroczenie ,no chyba że ta brzoza więcej warta niż 250 zł 

sąd nakaże co najwyżej zwrócić nawiązkę w postaci podwójnej  wartości drewna 

niestety w tym kraju lepiej ukraść  niż wyciąć na swoim bez zezwolenia - kapujesz to ?

 

 http://prawo.gazetap...a-kradziez.html

 

 

hubertuss

  Tak samo jak niektóre rady tutaj, że kradzież,  że nikt ci nie udowodni. Żadne trybunały tu nic nie dadzą. Kara za nielegalna wycinkę jest karą administracyjną. Sąd dołoży od siebie za niszczenie cudzej własności. Czy tam za kradzież jak nie którzy tu radzą. Nie znajomość prawa czy wysokości kar nie zwalnia nikogo z odpowiedzialności. Dla autora tematu moja rada. jak najszybciej udać się do adwokata.

 

 niestety kolego mylisz się bo co innego kradzież a co innego wycinka bez zezwolenia na własnym  - więc Twój śmiech jest głupkowaty 

tak jak inna ustawa stanowi o lasach prywatnych i państwowych i tam są inne regulacje i kary - żaden wójt żaden prezydent nie ma prawa nakładać kary administracyjnej bo to jest po za jego zasięgiem  

 

Zgodnie z art. 84 ust. 1 ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2009 r. Nr 151, poz. 1220) - dalej u.o.p. posiadacz nieruchomości ponosi opłaty za usuwanie drzew i krzewów, które nalicza i pobiera organ wydający zezwolenie (art. 84 ust. 2 u.o.p). Natomiast zasady nakładania kar za usuwanie drzew reguluje art. 88 u.o.p. 

Kwestia oceny, kto ponosi opłaty za usuwanie drzew, w jaki sposób są one pobierane jest oczywista. Stanowi bowiem o tym wprost art. 84 u.o.p. Bardziej skomplikowana jest kwestia odpowiedzialności osoby odpowiedzialnej za usunięcie drzewa bez zezwolenia, która nie jest właścicielem nieruchomości, z której usunięto drzewa. W przypadku ustalenia sprawcy właściciel jest zwolniony z odpowiedzialności i wójt mu kary nie wymierzy, gdyż sprawa ukarania sprawcy zajmie się sąd grodzki. Zachowuje aktualność wyrok NSA z 2 lutego 2000 r. - SA/Rz 2248/99, z którego wynika, że tylko osoba upoważniona do uzyskania zezwolenia może być podmiotem tego deliktu, nie może za niego odpowiadać żadna osoba trzecia. Jeśli sprawca nie tylko wyciął drzewo (za to grozi kara grzywny) ale również przywłaszczył drewno, to zależności od jego wartości będą miały zastosowanie albo k.w. (gdy drewno jest warte do 250 zł) lub k.k. W myśl art. 119 § 1 k.w., kto kradnie lub przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą, jeżeli jej wartość nie przekracza 250 złotych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Jeśli drewno jest warte więcej niż 250 zł, zastosowanie znajdą przepisy kodeksu karnego (np. art. 278 § 1 k.k. przewidujące karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 
 
i dalej; 
 
zgodnie z wyrokiem WSA w Warszawie, który stanowi, że jeżeli w trakcie postępowanie karnego sprawca wycięcia drzew bez zezwolenia nie zostanie ustalony, karę płaci władający nieruchomością - stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie Nie ma znaczenia,    że właściciel nie jest w stanie ustalić, kto wyciął drzewa, nie jest istotne czy teren jest ogrodzony czy też nie. Sprawca nie zostanie ukarany administracyjną karą pieniężną, bo taką karę można wymierzyć tylko właścicielowi nieruchomości (sygn. IV SA 193/03).
 
 

 


Edytowany przez kozulek2, 19 wrzesień 2014 - 09:58.


#48 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 19 wrzesień 2014 - 10:55

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

Państwo polskie jest nieudolne . Wyłapując wszystkich nielegalnie ścinających wlasne drzewa można by załatac nie tylko dziure budżetową Polski, ale wykupić dlug publiczny USA , Brazyli i chu wie kogo jeszcze. Ja sam , w ciągu dlugiego życia , wycinając setki drzew spłacil bym osobiście dług publiczny Warszawy , Krakowa i Wroclawia . 

 

 

 Jest żer   http://karyzawycinke.pl/



#49 Share seweryn20

seweryn20

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 7583 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:B-B

Napisany 19 wrzesień 2014 - 11:10

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

Jaki teren leśny? Dąb stał przy drodze do tego nie na jego posesji. Po co takie bzdety roztrząsasz skoro koleś wyraźnie wyrąbał drzewo na państwowym. To już mało ważne kto za niego był odpowiedzialny. Jeśli w lesie nadleśnictwo, lub inny odpowiedzialny np gmina czy urząd miasta. Nie było jego zezwolenie miał mieć. 

Co do wójta czy burmistrza pisze wyraźnie że mogą odstąpić od nałożenia kary Z tego nie trudno wywnioskować że i oni ją nakładają tak samo jak wydaje zezwolenia urząd miejski za tereny które nie są pod nadleśnictwem. 

Koło mnie jest las i nadleśnictwa i miasta. W tym, drugim pozwolenie wystawił urząd miejski a podpisał właśnie prezydent miasta. 

 

Więc panie ignorant jednak zezwolenia wydają a przynajmniej jego świta a papier ma jego podpis. Inna sprawa to roztrząsasz nieistotne. Uwalił drzewo nie na swoim i tyle. Jest świadek i nikt z nim już dyskutował nie będzie. Może próbować się z tego jakoś wymigać ale nie zdziwił bym się jak już są chętni na kupkę którą wpłaci.

 

masz rację Xemit ale dorzucił bym do tego jeszcze ciemnotę ludzi. Sami na własne życzenie nabijają darmozjadom portwele.

Wystarczy podstawowa wiedza, trochę zaangażowania  i jest po sprawie. Inna sprawa że tak jest nie tylko u nas. Mają o wiele bardziej bzdurne przepisy jak maksymalna ilość zbieranych owoców runa leśnego, kary za samochód zaparkowany na poboczu w niewłaściwym kierunku czy podobne.

 


Edytowany przez seweryn20, 19 wrzesień 2014 - 11:15.

KPK Kumurun Team

#50 Share kozulek2

kozulek2

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 1532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie
  • Zainteresowania:rolnictwo

Napisany 19 wrzesień 2014 - 11:35

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

   no to masz nie bardzo z czytaniem  :D  :D  :D cytuję ;

''Droga zalicza się do drogi leśnej łaczącej 2 woj. przy 250ha lesie...''

 

człowieku mam sporo lasu i żaden wójt  ,prezydent nic do tego nie ma ( mało tego spytaj w gminie czy Ci dadzą zezwolenie na las ),ustawa wyłącza tereny leśne - kapujesz  

właśnie uwalił nie na swoim - ale widzę że orzeczenia sądu nie docierają do Ciebie - więc  jeszcze raz ;

 Sprawca nie zostanie ukarany administracyjną karą pieniężną, bo taką karę można wymierzyć tylko właścicielowi nieruchomości (sygn. IV SA 193/03).

 

poczytaj ;

 

 

http://www.samorzad....mpetencji-wojta

 

 

proponuje abyś podał konkretne przepisy i paragrafy a nie własne widzimisię 


Edytowany przez kozulek2, 19 wrzesień 2014 - 11:50.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Bizon, Dąb i 51tyś. kary Dzisiaj, 19:58
  •  

#51 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 19 wrzesień 2014 - 11:35

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

seweryn20 . Zapytam z ciekawości - w czym pzryznajesz mi racje? 

Zezwolnie? A jak drzewo wiatr przewróci na twoją matkę żonę lub kochankę , uwiezioną w samochodzie , To zapier-lasz po zezwolenie czy piłę?


Edytowany przez xemit, 19 wrzesień 2014 - 11:39.


#52 Share seweryn20

seweryn20

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 7583 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:B-B

Napisany 19 wrzesień 2014 - 11:50

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

Państwo polskie jest nieudolne . Wyłapując wszystkich nielegalnie ścinających wlasne drzewa można by załatac nie tylko dziure budżetową Polski, ale wykupić dlug publiczny USA , Brazyli i chu wie kogo jeszcze. Ja sam , w ciągu dlugiego życia , wycinając setki drzew spłacil bym osobiście dług publiczny Warszawy , Krakowa i Wroclawia . 

 

 

 Jest żer   http://karyzawycinke.pl/

Powtórzę ci kozulek drugi raz nie uciął drzewa na swoim. Za to jest kara czy ci się to podoba czy nie i nie ważne czy stało ono w lesie czy przy drodze. 

 

Xemit jak się drzewo przewróci to już go nie zetniesz  choć byś nie wiem jak się starał. Tym bardziej za usunięcie przeszkody nikt cię nie ukara. Nie wydaje ci się że przytaczanie takiego przykładu jest maksymalnie upierdliwe?

Przypomnę drugi raz w temacie chodzi o drzewo rosnące przy drodze należące nie wiadomo do kogo ale na pewno nie do właściciela i pewnie też nie do terenu leśnego. Nie przewróciło się na młodą ani starą babę (choć gdyby leżało na tej drugiej to bym go nie ruszał)


KPK Kumurun Team

#53 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 19 wrzesień 2014 - 11:53

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

Pozostaje rznąc głupa . 

Extremalny rolnik też uzunał pzeszkodę, a zresztą za owocowe nie karają.

Amba.

http://www.garnek.pl...oc-debu-quercus

 

Extremalny rolniku jeśli nie jesteś w stanie namówić sąsiada do zmiany zeznan , pozostaje, by ojciec wymeldował Cię z domu na czas przedawnienia wykroczenia. Żaden sad nie wyda listu gończego w takiej sprawie , a wszelka korespondencja stanie się niemożliwa do zrealizowania . oczywiscie przez ten okres nie mozesz posiadać majatku , który zabezpieczyłby roszczenia gminy.

A sąsiad , idz mu wytnij w biały dzien najgrubsze drzewo w jego posesji .a najlepiej kilka. Powiesz że że ci to zlecił. 


Edytowany przez xemit, 19 wrzesień 2014 - 12:03.


#54 Share kozulek2

kozulek2

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 1532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie
  • Zainteresowania:rolnictwo

Napisany 19 wrzesień 2014 - 11:54

Bizon, Dąb i 51tyś. kary seweryn20

jest kara ale nie administracyjna ...i tu będzie łagodniejsza i to o niebo  ;)

powiem Ci w sekrecie że gówno się znasz i jak nie masz poparcia w paragrafach to nie sprzedawaj swoich głupich teorii 

sam jestem prostym chłopem ale mam przynajmniej córkę na prawie  ;)


Edytowany przez kozulek2, 19 wrzesień 2014 - 12:00.


#55 Share seweryn20

seweryn20

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 7583 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:B-B

Napisany 19 wrzesień 2014 - 11:59

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

No widzisz. Ty masz poparcie w paragrafach i co z tego jak ich nie rozumiesz. Jeśli masz córkę na prawie to spytaj się jej o co chodzi a nie filozofuj. Choć wątpię patrząc na dzisiejsze szkolnictwo żeby wiedziała.

Karę wymierza właściciel czyli w tym przypadku nadleśnictwo, urząd miasta, gmina bo nie jest to działka prywatna. Wyżej pisze wyraźnie że kary nie wymierza sąd. Więc jaką ty chcesz inną  w tym przypadku zapłacić jeśli nie administracyjną wymierzona przez administratora czyli właściciela? Mandat za brak biletu MZK?

Xemit wypadało by walczyć ich własną bronią. Kruczkami i dowolnością w interpretacji przepisów. 


Edytowany przez seweryn20, 19 wrzesień 2014 - 12:03.

KPK Kumurun Team

#56 Share kozulek2

kozulek2

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 1532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie
  • Zainteresowania:rolnictwo

Napisany 19 wrzesień 2014 - 12:06

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

cyrk na kołach normalnie .... przeczytaj ustawę o lasach i tam są inne kary - kapujesz to ? 

jeszcze raz żaden wójt nie ma prawa decydować o terenach lasów prywatnych czy państwowych i tym bardziej nakładać kary administracyjne 

jest to kradzież i to sąd będzie karał i tu przepisy już cytowałem - ale widzę że nie rozumiesz tego a wyłożyłem jak krowie na miedzy 

 

 

A sąsiad , idz mu wytnij w biały dzien najgrubsze drzewo w jego posesji .a najlepiej kilka. Powiesz że że ci to zlecił. 

i tu jest sedno ;)  - wystarczy zerżnąć takiemu i zameldować że dokonał wycinki i jak nie ma zezwolenia ( a sprawca nie zostanie ustalony ) to buli - orzeczenie  i paragrafy cytowałem  :D  :D  :D  :D

Edytowany przez kozulek2, 19 wrzesień 2014 - 12:14.


#57 Share seweryn20

seweryn20

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 7583 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:B-B

Napisany 19 wrzesień 2014 - 12:13

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

A ty nie rozumiesz że jeżeli gmina czy miasto jest właścicielem lasów to oni wypisują zezwolenia i karzą? 

 

Analogiczne kary zostaną na nas nałożone, jeśli URZĘDNICY udowodnią nam, że do uschnięcia drzewa doszło z naszej przyczyny, np. zabetonowaliśmy powierzchnię wokół klonu czy dębu, by ułatwić sobie podjazd do garażu. Co ważne - kary są wymierzane przez URZĘDNIKA, a nie przez sąd. Oczywiście nikt z URZĘDU GMINY CZY MIASTA nie chodzi i nie sprawdza, kto i gdzie wycina drzewa. Najczęściej o nielegalnej wycince informują więc niezbyt nam życzliwi sąsiedzi. 

Przestać bać gigantycznych kar możemy się dopiero po pięciu latach od momentu wycięcia drzewa. POZA TYM WÓJT, BURMISTRZ LUB PREZYDENT MIASTA MOGĄ ODSTĄPIĆ OD WYMIERZENIE KARY, jeśli zobowiążemy się, że za wycięte drzewa posadzimy nowe. Jeśli urzędnicy nie będą dla nas tak łaskawi, to na zapłacenie kary mamy 14 dni od decyzji o jej przyznaniu. 

Czytaj dużymi literami. Czy odstąpić od kary może ktoś kto jej nie wymierzył? NIE!!!

Znów dałeś przykład że nie rozumiesz co czytasz.


KPK Kumurun Team

#58 Share kozulek2

kozulek2

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 1532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie
  • Zainteresowania:rolnictwo

Napisany 19 wrzesień 2014 - 12:19

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

 czyli jeśli ja jestem właścicielem swego lasu to ja wypisuję zezwolenia i kary ? 

zrozum tu nie ważne kto jest właścicielem tego lasu tylko -las podlega pod ustawę o lasach i jest wyłączony z tej absurdalnej  ustawy o której mowa ...to też  cytowałem

 

Wójt, burmistrz, prezydent miasta ma kompetencje do wymierzania administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez zezwolenia drzewa tylko wówczas, gdy zezwolenie takie byłoby wydawane na podstawie art. 83 ustawy o ochronie przyrody. Skoro do usuwania (wycinania) drzew z lasu nie ma zastosowania art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, to nie ma też zastosowania art. 88 tej ustawy. Nawet jeżeli usunięcie (wycięcie) drzewa wymaga zezwolenia, ale udzielanego w innym trybie niż na podstawie ustawy o ochronie przyrody, to nie ma podstaw do nakładania kary administracyjnej, o której mowa w art. 88 ustawy o ochronie przyrody.


Wycinanie drzew w lasach jest regulowane przez przepisy ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach (tekst jedn.: Dz. U. z 2011 r. Nr 12, poz. 59 z późn. zm.). Pozyskiwanie drewna z lasu może być prowadzone na podstawie zatwierdzonego planu urządzenia lasu, a w przypadkach losowych na podstawie decyzji starosty (art. 23 ustawy o lasach).


Właściciel lub posiadacz lasu, który dokonuje wyrębu drzewa w należącym do niego lesie albo w inny sposób pozyskuje z tego lasu drewno niezgodnie z planem urządzenia lasu, uproszczonym planem urządzenia lasu lub decyzją określającą zadania z zakresu gospodarki leśnej albo bez wymaganego pozwolenia, podlega karze grzywny na podstawie art. 158 § 1 kodeksu wykroczeń. Dodatkową sankcją jest obligatoryjny przepadek nielegalnie pozyskanego drewna na rzecz Skarbu Państwa.

 

i cytat z tej nieszczęsnej ustawy ; patrz w lasach - kapujesz ?

 

http://www.arslege.p...ci/k452/a38495/

 

6. Przepisów ust. 1 i 2 nie stosuje się do drzew lub krzewów:
1) w lasach;
2) owocowych, z wyłączeniem rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków oraz w granicach parku narodowego lub rezerwatu przyrody - na obszarach nieobjętych ochroną krajobrazową;
3) na plantacjach drzew i krzewów;
4) których wiek nie przekracza 10 lat;

 

 

 


Edytowany przez kozulek2, 19 wrzesień 2014 - 12:39.


#59 Share seweryn20

seweryn20

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 7583 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:B-B

Napisany 19 wrzesień 2014 - 14:47

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

Szkoda mojego czasu. Mowa jest o lasach państwowych nie prywatnych  a ty zaś o jakiś właścicielach nie wiadomo skąd wyssanych. Wyraźnie jest napisane że zezwolenia na wycięcie drzewa przez osobę nie będącą właścicielem na terenie należącym do gminy, miasta wypisuje właściciel w tym przypadku urząd gminy, miasta. I nie musi to być las. Wystarczy kępka krzaków czy drzew przy drodze. To samo tyczy kar co też jest napisane. Chodzi o ścięcie drzewa na ich terenie przez osobę obcą nie będącą jego właścicielem. 

 

Art. 83. 1. Usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić, z zastrzeżeniem ust. 2, po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości. Jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem - do wniosku dołącza się zgodę jej właściciela.

I drugie.

Art. 88. 1. Wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za:

1) zniszczenie terenów zieleni albo drzew lub krzewów spowodowane niewłaściwym wykonywaniem robót ziemnych lub wykorzystaniem sprzętu mechanicznego albo urządzeń technicznych oraz zastosowaniem środków chemicznych w sposób szkodliwy dla roślinności;

2) usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia;

3) zniszczenie spowodowane niewłaściwą pielęgnacją terenów zieleni, zadrzewień, drzew lub krzewów.

No i jak nie wystawiają zgody czy nie decydują o karze? 

 

Art. 91. Organami w zakresie ochrony przyrody są:

1) minister właściwy do spraw środowiska;

2) wojewoda;

3) starosta;

4) wójt, burmistrz albo prezydent miasta.

W ich zakresie obowiązków leży wystawianie zezwoleń i karanie za drzewa stojące na ich terenie.

 

http://www.arslege.p...ci/k452/a38495/

 

A czytałeś nagłówek i czego tyczy reszta? Nieruchomości. Jeżeli będziesz chciał usunąć drzewo w lesie należącym do urzędu miasta potrzebujesz ich zezwolenia. Tak samo jeśli będziesz chciał wyrąbać drzewo z działki sąsiada potrzebujesz jego zgody poza wyjątkami które są wymienione w artykule.

Ciężko zrozumieć?

 

I sprawa która zdaje się tyczy tematu.

2a. Zezwolenie na usunięcie drzew w obrębie pasa drogowego drogi publicznej, z wyłączeniem obcych gatunków topoli, wydaje się po uzgodnieniu z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska

 

Ty będąc właścicielem lasu tez jesteś zobowiązany do spełnienia warunków.

Pozyskane drewno, zgodnie z planem urządzenia lasu, podlega jego legalizacji, czyli cechowaniu. Zgodnie z art. 14 a ust. 2 ustawy o lasach, obowiązek cechowania drewna spoczywa na właścicielach lasów (z wyjątkiem drewna pozyskanego w lasach niestanowiących własności Skarbu Państwa w tym w lasach gminnych), gdzie drewno cechuje starosta, wystawiając właścicielowi lasu świadectwo legalności pozyskania drewna.

 

§ 1. Właściciel lub posiadacz lasu, który dokonuje wyrębu drzewa w należącym do niego lesie albo w inny sposób pozyskuje z tego lasu drewno niezgodnie z planem urządzenia lasu, uproszczonym planem urządzenia lasu lub decyzją określającą zadania z zakresu gospodarki leśnej albo bez wymaganego pozwolenia, podlega karze grzywny.

 

 

 


Edytowany przez seweryn20, 19 wrzesień 2014 - 15:07.

KPK Kumurun Team

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Bizon, Dąb i 51tyś. kary Dzisiaj, 19:58
  •  

#60 Share OKEY

OKEY

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 784 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pow.Lubelski

Napisany 19 wrzesień 2014 - 15:26

Bizon, Dąb i 51tyś. kary

Pomijając juz ten konkretny przykład to dochodze do wniosku ze prawo własnosci w naszym kraju to fikcja. Najlepiej nic nie miec zeby nie mieć problemów.

Żeby zaleścic grunt muszę prosić o pozwolenie a jeśli juz urośnie mi drzewko które zasadził mój śp. dziadek z myslą o wnukach tez muszę prosic o jego wyciecie. Wbudować dom tez moge jesli dostanę pozwolenie, wymieniając glupie okno muszę to zgłosic jak i remont wspomnianego wczesniej komina. To jaka to jest moja własność? jeśli Państwo znajdzie na niby mojej własnosci jakies bogactwa naturalne czy zechce zrobic sobie autostradę to tez wykopie mnie zanim zdążę gacie włożyć. Moze niech od razu powiedzą że ludzie nie maja własności a podatek to jest tylko forma dzierżawy za to ze nasze kochane państwo pozwala użytkować nam ich ziemie.

 



Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Hubert Kardasz z firmy Intermag zdobywa Krakowskiego Dukata! zobacz »