Skocz do zawartości

Zdjęcie

rolnikowi żyje się lepiej niż absolwentowi wyższej uczelni ?


45 odpowiedzi na ten temat

#41 Share uglibugli

uglibugli

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 348 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 19 grudzień 2013 - 16:52

rolnikowi żyje się lepiej niż absolwentowi wyższej uczelni ? Zależy do jakich warzywek ;) ja mam szklarnie i uwierz mi ze n nimi gorzej niż ze zwierzętami i też okrągły rok wstaję o 6 latem nawet o 5 bo już trzeba biegać i siedzisz tam do samego zachodu bo inaczej nie zamkniesz luftów ;) Zimą znowu musisz dodatkowo pilnować kotłowni rano i wieczorem wożenie miału ile nocy nie przespanych przez awarie i w ogóle ;( Latem walcząc z ogórkiem na polu pobudka o 3 rano zeby o 4 wyjechać z opryskiem później cały dzień na polu w temp +30 do tego sezon ogórkowy zazwyczaj pokrywa się ze żniwami plus jeszcze walka z kapustą i uwierz mi ze mam porównanie z sąsiadem który ma 250 byków i uwierz mi ze z moich obserwacji jest naprawdę lżej ;) A no i jeszcze do tego dochodzi dwa razy w tydodniu kurs z towarem ale to już tylko nocą się robi (bo w dzień brak czasu) wiec powiedzmy ze wtedy wypoczywam :) No ale cóż ja poradzę ze zwierząt nie lubię i nie mógłbym z nimi pracować :( Nic nie będę ci wmawiał ale niestety wiem gdzie jest wiecej pracy i gdzie jest gorzej ;( szczególnie ze ze zwierzakami masz pole do popisu i rozwoju przez mechanizacje u mnie niestety mechanizacja jaka była praktycznie 50 lat temu taka jest dzisiaj i za bardzo nie ma jak tego poprawić ;(

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
rolnikowi żyje się lepiej niż absolwentowi wyższej uczelni ? Dzisiaj, 21:52
  •  

#42 Share MichalUrbaniak

MichalUrbaniak

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 385 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dziećmierowo (okolice Poznania)

Napisany 19 grudzień 2013 - 18:35

rolnikowi żyje się lepiej niż absolwentowi wyższej uczelni ? No porównanie produkcji warzywniczej do zwierzęcej ciekawe. Popieram słowa przedmówcy w 100%. przy zwierzętach owszem sie nalatasz ale nie musisz cały dzień w skwarze naparzać z motyką albo szykować towarku. Tak jak kolega wyzej napisał że produkcje zwierzęcą idzie sobie zmechanizować. Nie mam dużego areału, ale czasem jest taki dzień że wstaje o 4 i o 2 w nocy kładę się spać. W moich okolicach jest bardzo ciężko z ludźmi do pracy więc większość wykonuję sam.Żeby w warzywnictwie opłacało się kupować maszyny do zbioru to trzeba już naprawdę dysponować areałem bo nikogo nie stać żeby na kilka ha warzyw kupować kombajny za ogromne pieniądze. Samo przygotowanie do sprzedaży prawie wszystko robisz ręcznie. W tym roku udało mi się kupić płuczke do warzyw i wiedz mi jak się cieszyłem jak nie musiałem myć poł tony marchwi w wannie. Pozdrawiam tych którzy myślą że przy warzywie jest lekko.

#43 Share uglibugli

uglibugli

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 348 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 19 grudzień 2013 - 19:40

rolnikowi żyje się lepiej niż absolwentowi wyższej uczelni ? Ogólnie z chodzimy na zły tor naszej dyskusji choć pobocznie trzeba uznać że dzięki temu przedstawiamy przykłady odpowiadające na pytanie jakie zostało zadane na początku ;) A wynika z tego jedno jak jesteś silny i lubisz być całe życie narobionym możesz zostać na wsi i podejrzewam ze idzie uzyskać lepszy wynik finansowy niż na etacie jako absolwent wyższej uczelni (mówimy tu o zwykłych stanowiskach na poziomie "szarego" absolwenta) Tylko trzeba sobie zdać sprawę z kosztów jakie ponosi człowiek pod postacią pracy i niestety nie da się tego określić metodą parytetową ponieważ trzeba pamiętać o różnych czynnikach choćby takich jak intensywność pracy oraz srednioroczny czas pracy. Dlatego dla mnie ten temat jest niestety bez sensu. Nie po to ktoś kiedyś wymyślił gałęzie gospodarki zeby teraz wrzucić je do jednego worka i zacząć porównywać dwa kompletnie różne aspekty. W tym temacie może porównywać na przykład produkcję zwierzęcą do produkcji roślinnej które dzielą się na wiele innych działów bo ciężko jest porównać hodowle bydła mięsnego do mlecznego tak samo jak ciężko jest porównać produkcję zbóż (jako roślinną w pełni zmechanizowaną) do produkcji warzy a co dopiero do produkcji owoców miękkich. Reasumując nie da się jednoznacznie stwierdzić komu się lepiej żyję chyba ze obierzemy jakiś jeden aspekt ponoszonych kosztów i zysków. Jeżeli weźmiemy zyski finansowe zgodzę się ze rolnik przy dobrym gospodarzeniu wyciągnie wiecej niż absolwent (oczywiście nie w każdym przypadku) Natomiast jeżeli weźmiemy pod naszą uwagę koszt jakim jest praca to niestety ale 40 godzin na tydzień (8 godzin 5 dni w tygodniu) która zazwyczaj odbywa się w bardzo sprzyjających warunkach porównując do pracy w gospodarstwie jest nie współmierna pod żadnym względem nawet jak weźmiemy założenia teoretyczne to absolwent w roku (nie biorąc pod uwagę urlopów które w rolnictwie w praktyce też nie występują) pracuję około 1920 godzin, gdzie w rolnictwie z czystych założeń teoretycznych jakich używa się w ekonomi ta liczba wynosi 2120 godzin (raptem 200 godzin więcej) co i tak dobrze wiemy ze kompletnie nie przekłada się na rzeczywistość no ale przyjmujemy ze 100 dni w roku mamy wolne :) Biorąc pod uwagę ze średnia krajowa pensja wynosi jakieś 3 tyś brutto (nie mówię o przeciętnej tylko o średniej aby porównać ją do średniego gospodarstwa) wiec absolwent wyciągnie około 36 tyś na rok dochodu a porównując to do średniego gospodarstwa w Polsce czyli do 11 ha stawka dochodu na rok to 11x2431=27 tyś (około) no i notabene dochody na wsi też są niższe lecz można też porównać aspekt pracy gdzie stawka godzinowa absolwenta wynosi około 18-20 zł na godzinę czyli rolnik zarobi w teorii około 4 tyś więcej co w przypadku średniego gospodarstwa w Polsce czyli powierzchni około 11 ha myślę ze jest nieosiągalne bo uzyskać z takiego areału 40 tyś czystego zysku przy nakładzie pracy jaki zakłada teoria jest nierealny. Wiem ze pisałem ze dochód może być większy niż absolwenta bo może ale dałem te liczby jako przykład dla ludzi szukających swojej drogi życiowej aby mogli porównać jak to wygląda według średnich statystyk dzięki którym można porównać komu tak naprawdę żyję się lepiej. Prosiłbym o wasze komentarze na ten temat bo ostatnio podobną sprzeczkę miałem ze swoim profesorem który uważał ze rolnictwo to żyła złota a gdy przedstawiłem mu swój pogląd praktycznie identyczny jak tutaj to racji nie przyznał bo przecież on jest mądrzejszy ale sensownego argumentu na obalenie tej tezy też nie miał ;)

PS
jaką płuczkę kolego kupiłeś ??? bo też szukam jakiegoś rozwiązania do płukania ogórków do kiszenia i zastanawiam się nad najlepszą opcją ;)

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
rolnikowi żyje się lepiej niż absolwentowi wyższej uczelni ? Dzisiaj, 21:52
  •  

#44 Share MichalUrbaniak

MichalUrbaniak

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 385 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dziećmierowo (okolice Poznania)

Napisany 19 grudzień 2013 - 21:30

rolnikowi żyje się lepiej niż absolwentowi wyższej uczelni ? Zwykłą bębnową płuczke do warzyw. Taką małą wsad około 100 kg na moje warunki wystarczy. Ma ona jednak wadę obdziera nieco towar więc nie wiem jak to przy ogórku będzie sie sprawować. Ostatnio widziałem szczotkarkę Domasz-u i tam jedziesz na sucho. Nawet ładnie to wychodzi jeśli chodzi o ogórka.
Co do Twojej długiej wypowiedzi. Zysk z gospodarstwa jest zyskiem niepewnym. Wystarczy jedna ulewa grad czy inne zjawisko i można zostać z długiem. Praca na etacie jest pewna, ale mi to kurde nie pasuje. Wolę sam decydować o sobie.

#45 Share wojtal24

wojtal24

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1712 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mazowieckie

Napisany 19 grudzień 2013 - 21:39

rolnikowi żyje się lepiej niż absolwentowi wyższej uczelni ? A wracając do pytania w temacie; rolnika żyje się lepiej .... ale wtedy i tylko wtedy jak przejmują rozpędzone gospodarstwo po rodzicach bo jak by mieli zacząć od zera kupić gospodarstwo na kredyt to już nie jest tak kolorowo.
Absolwent kończy szkołę szuka pracy i jak zacznie pracować to za miesiąc pieniądze (wypłata) a rolnik ile musi czekać na jakiś dochód
ZETOR TEAM

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
rolnikowi żyje się lepiej niż absolwentowi wyższej uczelni ? Dzisiaj, 21:52
  •  

#46 Share MichalUrbaniak

MichalUrbaniak

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 385 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dziećmierowo (okolice Poznania)

Napisany 19 grudzień 2013 - 21:45

rolnikowi żyje się lepiej niż absolwentowi wyższej uczelni ? Ostatnio czytałem artykuł w Warzywo. Robili kalkulację uprawy marchwi na przemysł. wszystkich kosztów na 1 ha było bodajże 18 tys(wliczone zabiegi zbiór transport itd) to po podliczeniu kosztów facetowi zostało równe 900 zł na czysto:D.
To prawda. Gdyby człowiek miał kupić ziemie park maszynowy itd to mało kto by się tego podjął no chyba że traktował by to jako kolejne hobby bo pieniedzy nie ma na co wydawać. Sam bym sie nie podjął

Podobne tematy rolnikowi zyje absolwentowi wyzszej uczelni