Skocz do zawartości

Zdjęcie

Hodowla królików


1750 odpowiedzi na ten temat

#801 Share czaro

czaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 279 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:MAZOWIECKIE okolice Płońska
  • Zainteresowania:Sport,muzyka,MASZYNY ROLNICZE i ogólnie rolnictwo.:)

Napisany 06 listopad 2011 - 21:48

Hodowla królików No teraz mam ich 9 bo na zime ograniczam i chce zostawic tylko samice żeby później na wiosne je zakocić.A jestem z okolic Płońska.Zauważyłem że jak narazie to te trzy sztuki padły mi tylko z jednego miotu.Tych starszych jak narazie nie bierze.


MTZ BELARUS 82+Stoll,ESCORT 450 to siła napędowa na moją gospodarke.Po c-330 zostały tylko wspomnienia:(
A mają co robić...
Moje filmy:http://www.youtube.com/user/ZippSalmoCzaro
Serdecznie zapraszam do oceniania i komentowania

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Hodowla królików Dzisiaj, 16:39
  •  

#802 Share Mohyl

Mohyl

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 57 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13 listopad 2011 - 20:52

Hodowla królików Jak tam wygląda u ciebie opanowałeś zaraze ??

#803 Share czaro

czaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 279 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:MAZOWIECKIE okolice Płońska
  • Zainteresowania:Sport,muzyka,MASZYNY ROLNICZE i ogólnie rolnictwo.:)

Napisany 13 listopad 2011 - 22:08

Hodowla królików No jak narazie a mineło troche więcej jak tydzień od ostatniego padnięcia nie widze zadnych oznak choroby. Planuje teraz te sztuki które zamierzam zostawić na wiosne zaszczepić a reszte zabić dla siebie.Tylko nie wiem czy to dobrze jak teraz będe szczepił te sztuki i czy mięso z tch zabitych jest dobre do jedzenia???
MTZ BELARUS 82+Stoll,ESCORT 450 to siła napędowa na moją gospodarke.Po c-330 zostały tylko wspomnienia:(
A mają co robić...
Moje filmy:http://www.youtube.com/user/ZippSalmoCzaro
Serdecznie zapraszam do oceniania i komentowania

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Hodowla królików Dzisiaj, 16:39
  •  

#804 Share Mohyl

Mohyl

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 57 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 14 listopad 2011 - 17:20

Hodowla królików Nie wiem nie miałem takiej sytuacji zawsze szczepie ale tylko stado podstawowe na reszte to bym musiał miliony mieć ;)

#805 Share Mohyl

Mohyl

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 57 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 14 listopad 2011 - 18:29

Hodowla królików tu macie linka do mojej prezentaci królików


#806 Share kropelka

kropelka

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 27 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 18 listopad 2011 - 12:11

Hodowla królików MYXOMATOZA

Wielkość dawki nie zależy od masy królika,zawsze jest taka sama. Szczepionki przetrzymujemy w lodówce, nigdy w cieple, czy choćby w temp.pokojowej aby nie doszło do "aktywacji" wirusa. Koszt jednej dawki oscyluje od 2zł (opakowania zbiorcze,jakieś dojścia do leków itp) do 15- 20 zł u weterynarza. Odporność utrzymuje się ok.6 miesięcy, ale wystarczy szczepić na wiosnę(marzec kwiecień) przed pojawieniem się owadów, jesienią i zimą można się wstrzymać. Oczywiście jeśli dokupujemy nowe króle, odwiedzamy place ze zwierzetami lub innych hodowców możemy osobiście przytargać myxe,wtedy jesienią doszczepiamy.

Choroba jest bardzo zaraźliwa i szybko zniszczy nam całe stado. Zwierzęta mają obrzmiałe uszy,nozdrza, zalepione wydzielinami oczy, które często "wypływają". W uszach pojawiają się duże bąble pełne żółtawej ropy. Mogą kręcić sie kółko lub nieruchomo siedzieć w jednym miejscu.

Leczyć można króliki hodowlane, szczególnie w początkach choroby, miniaturki nie mają szans. Osobiście wyleczyłam samca, jest to jednak kosztowne (zastrzyki dostawał 4 miesiące) i nie zawsze sie uda. Zazwyczaj zwierzęta trzeba zabić, a podejrzane o chorobę izolować z dala(!) od reszty stada.

POMÓR

Pomór czyli chińska gorączka krwotoczna jest straszliwą chorobą wyniszczającą populacje królików dzikich i domowych a także zajęcy. Objawia się wypływającą krwią z nozdrzy i odbytu królika. Zwierzęta leżą bezwładnie i przed śmiercią krzyczą z bólu. Trzeba sprawdzać czy dany osobnik faktycznie nie żyje czy tylko bezsilnie leży. Dla zwierząt nie ma ratunku, trzeba skrócić im cierpienia. Co przeżywa hodowca wchodzący do królikarni i widzący konającą na pomór istotę za którą był odpowiedzialny i jednocześnie odchodzący od zmysłów, iż reszta zwierząt być może się zaraziła...- nie do opisania. Raz przeszłam,mam mnóstwo zwierząt i powiedziałam NIGDY więcej pozornej oszczędności.

Choroba jest o tyle straszna,że działa błyskawicznie, dziś króle mogą być żwawe i aktywne, by nazajutrz znaleść je martwe lub konające.

Jeśli znaleźliśmy osobnika padłego na tą chorobę np. grupie podrastającej młodzieży,istnieje szansa przeżycia dla pozostałych,choć najprawpodobniej wszystkie zostały zarażone. Najlepiej jest całą taką grupkę wsadzić do metalowo-plastikowej klatki (łatwo ją potem zdezynfekować) jak dla domowych pupili i posawić jak najdalej od reszty zwierząt np. na końcu ogrodu i czekać. Wyniesienie ze skażonego terenu,świeże powierze najprawpodobniej zatrzyma chorobę. U mnie po takiej akcji z 9 młodych 4 umarły 5 przeżyło i ma się dobrze. Nigdy jedak nie osiągnęły wielkości normalnych zwierząt i pozostały wielkości miniaturek.

Aby odkazić pomieszczenia po tych chorobach najlepiej użyć silnych środków chemicznych (wrzący łóg sodowy, formalina) podłogi umyć mopem z dużą ilością domestosa (zostawić do wyschnięcia i ulecenia oparów),ściółkę spalić lub głęboko zakopać.

Mięso zabitych zwierząt nie nadaje się do spożycia, prawdę mówiąc ma specyficzny, nieprzyjemny zapach i bałabym się dać je nawet psu.Lepiej nie kombinować. Swoją drogą macie bardzo małe stada.Dlaczego? Mieszkam (na razie) we Wrocławiu a co roku odchowuję i ubijam ok.200 sztuk co powoduje, że jest to główne mięso jedzone u mnie w domu. Przecież hodowla jest dziecinnie prosta, ciekawa i generuje dodatkowy zarobek.

#807 Share czaro

czaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 279 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:MAZOWIECKIE okolice Płońska
  • Zainteresowania:Sport,muzyka,MASZYNY ROLNICZE i ogólnie rolnictwo.:)

Napisany 18 listopad 2011 - 22:34

Hodowla królików A jak jest z mięsem królika które znajdowało się w stadze w którym była myxomatoza? Mozna je spozywac czy nie? Bo mam 5 sztuk samców które nie będą mi potrzebne i zastanawiam się nad ich zabiciem.
MTZ BELARUS 82+Stoll,ESCORT 450 to siła napędowa na moją gospodarke.Po c-330 zostały tylko wspomnienia:(
A mają co robić...
Moje filmy:http://www.youtube.com/user/ZippSalmoCzaro
Serdecznie zapraszam do oceniania i komentowania

#808 Share sezam

sezam

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 74 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 19 listopad 2011 - 07:48

Hodowla królików Mi się wydaje że myksomatoza jest tylko w skórze kroliczej tak mi mówił weterynarz ale może nie coś kropelka powie to się przekonamy

#809 Share kropelka

kropelka

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 27 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 19 listopad 2011 - 11:18

Hodowla królików Czaro -mięso takich zwierząt można śmiało spożywać, jedynie tych,które padły nie nadaje się do tego. Do tego myxomatoza nie "tkwi w skórze" ale w mózgu, dlatego daje objawy nerwowe.

#810 Share czaro

czaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 279 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:MAZOWIECKIE okolice Płońska
  • Zainteresowania:Sport,muzyka,MASZYNY ROLNICZE i ogólnie rolnictwo.:)

Napisany 19 listopad 2011 - 12:31

Hodowla królików Dzięki @kropelka za informacje i rady. Widac że orientujesz sie i znasz się na tym. Dzięki wielkie.:rolleyes:


MTZ BELARUS 82+Stoll,ESCORT 450 to siła napędowa na moją gospodarke.Po c-330 zostały tylko wspomnienia:(
A mają co robić...
Moje filmy:http://www.youtube.com/user/ZippSalmoCzaro
Serdecznie zapraszam do oceniania i komentowania

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Hodowla królików Dzisiaj, 16:39
  •  

#811 Share ilnicki96

ilnicki96

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 234 postów

Napisany 22 listopad 2011 - 21:34

Hodowla królików witam panowie jakie wymiary powiny byc klatek na 5 sztuk królików? :rolleyes:

oczywiscie 5 sztuk w jednej klatce chce zrobic sobie kruliczarnie na 150/200 królików i nie wiem jaki wymiar powiny miec klatki

#812 Share kropelka

kropelka

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 27 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 23 listopad 2011 - 10:09

Hodowla królików Znamienita większość ludzi trzyma króliki w klatkach, co ma swoje plusy i minusy. Do plusów możemy zaliczyć: większą kontrolę nad zwierzętami, możliwość odizolowania poszczególnych osobników,szczególnie samców. Warunki takie nie przypominają jednak naturalnych nawet w najmniejszym stopniu, ponieważ królik należy do najbardziej towarzyskich zwierząt,kocha przestrzeń i ruch. W klatkach stosowane są dwa rodzaje podłóg, jednolita np. deska,laminowana płyta lub siatkowana. Jakkolwiek takie rozwiązanie jest dla hodowcy praktyczne, ponieważ oszczędza nieco pracy, nie poleciłabym go nikomu,ponieważ zwierzęta ranią sobie łapki, a po dłuższym czasie może dochodzić do krwawych odleżyn. Znacznie lepszym wyjściem jest ruszt, który składa się z desek szerokości ok 2,5 cm i przerw między nimi ok. 1-1,5cm, a także jednej szerszej deski na której królik może wygodnie leżeć. Najlepsza jednak jest lita podłoga pokryta grubą warstwą ściółki, na którą najlepiej nadaje sie słoma.Siana nie powinniśmy używać, ponieważ króliki bardzo chetnie je jedzą, nawet jeśli jest już nieco brudne. Siano podajemy w drabinkach lub wciskamy na czubek podajnika do paszy, tak aby źdzbła zwisały i były łatwo dostępne. Osobiście polecam chów wolnowybiegowy- grupowy, który który najlepiej sie sprawdza. Klatki są wygodne kiedy mamy 2,3 króliki ale przy większej ilości zawodzą. Wyobraźmy sobie,że kupiliśmy 2 samiczki,które dały nam młode, jedna ma ich 6 a druga 11. Więc jak, budujemy kolejnych 17! klatek? Daje nam to 19 misek i poideł CODZIENNIE do mycia,19 miseczek lub podajników do napełnienia,19 klatek do sprzatania itd. Dlatego zaprezentuję wam jak to wygląda u mnie, a zapewniam, że działa świetnie.

Na początek potrzebujecie 1 reproduktora, najlepiej by był średniej wielkości, dobrze umięśniony, o prawidłowo wykształconych jądrach, spokojny. Jeśli zdecydujecie sie na więcej niż 10 samic stada podstawowego, dobrze by było mieć jeszcze jednego. Dla takiego samczyka najlepszym miejscem będzie przestronna klatka, do niego będziecie dostawiać samice. Razem mogą ,nawet w dużych grupach, przebywać podrostki tak do 3-4 miesięcy w zależności od rasy (szybciej czy później dojrzewająca płciowo) z dorosłymi samicami, choć i te potrafią walczyć bez pardonu, ale dość rzadko. Osobno trzymamy dojrzałe samce, mocno kotne samice czy pojedyńcze jakoś szczególnie agresywne osobniki, choć takie proponuję jak najszybciej przerobić na obiad.Dojrzałych samców absolutnie nie trzymamy razem!!Wcześniej czy później może dojść do zaciekłej walki co zwykle kończy się poważnymi obrażeniami. Widziałam przypadki kiedy zwierzaki traciły oczy!!,duże fragmenty uszu, ogona, a przynajmniej zyskiwały głębokie, krwawiące rany na ciele. Wprawdzie rany na królikach goją się "jak na psie", ale może dojść też do zakażenia co z reguły kończy się śmiercią (zwłaszcza jak ktoś nie poda antybiotyku, w ramach oszczedności i w myśl zasady -samo się zagoi). Tak więc jeden samczyk wystarczy. Jeśli samice są już kotne, albo nie zależy nam na znajomości konkretnego dnia zapłodnienia możemy trzymać go razem z innymi osobnikami (nie dotyczy do okresu kiedy samiczki mają okres spoczynku płciowego, czyli albo jest już jesień,zima, albo odpoczywają po ciąży!),ponieważ nigdy nie wykazuje on agresji do odsadzonych młodych czy też takich świeżo urodzonych podobnie jak samice.

W przypadku trzymania królików w królikarni wewnętrznej konieczna jest gruba warstwa słomy, wiele osób wykłada jej za mało, a przecież zwierzęta szybko ją udeptują i zwykle okazuje się,że jest jej za mało. Nie żałujmy ściółki! Na samym dnie będą przecież wiązane odchody i mocznik! Dzięki takiemu zabezpieczeniu można sprzątać ok. raz w tygodniu, warunkiem jest aby nie było czuć amoniaku i aby wierzch ściólki był zawsze suchy. Brudna i mokra ściółka powoduje nie tylko zabrudzenie futerka,ale i jest głównym powodem chorób! Dodatkowo zwierzęta wyraźnie jej się brzydzą, starają się wejść wyżej np. na jakąś wystającą belkę itp. Do podawania paszy suchej najlepsze są samozsypowe karmniki metalowe,które wieszamy tak aby zwierzęta miały doń łatwy dostęp, także młode!, poidła mogą być zarówno półautomatyczne z zaworkiem kulkowym ( jak z zoologicznego) jak i smoczkowy (butelka i smoczek). Najlepiej jednak, zwłaszcza przy większej ilości zwierząt, sprawdza się stary, dobry garnek (zwłaszcza ceramiczny) ciężki i nie wywrotny. Wodę zmieniamy wtedy przynajmniej 2 razy dziennie. Nigdy nie używamy plastikowych misek, zwierzęta łatwo je przewracają i obgryzają, a taki połknięty kawałeczek może byc powodem śmierci!

Utrzymywanie w zagrodzie na powietrzu najlepiej imituje warunki naturalne, królikom wyraźnie służy świeże,nawet mroźne, powietrze. Ma to jednak wadę ,iż zwierzęta w żaden sposób nie są chronione przed palącym letnim słońcem,ulewnym deszczem czy długim,siarczystym mrozem. Dodatkowo źle zabezpieczony wybieg spowoduje, iż zwierzęta podkopią się lub uciekną w inny sposób. Dlatego też stosuję i polecam coś pomiędzy obiema matodami. Króliki nocują w starym kurniku, komórce itp. (tam też podrastają sobie odstawione od matek młode,które dołączamy do stada kiedy troszkę nabiorą ciała) chronią się przed deszczem itp. a jednocześnie mają do dyspozycji ogrodzony wybieg (pod płotami jest 1 m wylewka). Na toaletę takie stadko wybiera zwykle najdalszy kąt od takiej komórki, dzięki czemu zwiększa się higiena a zmiejsza ilość pracy. Króliki zawsze się same u mnie chowają przed deszczem i na noc, przecież to nie są ciemniaki, czystość na wybiegu zapewnia wysypanie go korą ogrodową lub piaskiem i regularne ich wymiany, najlepiej zrobić też lekką,zdejmowaną na zimę (ciężar śniegu) konstrukcję z daszkiem. Jeśli wybieg będzie odpowiednio duży a królików stosunkowo mało można zostawić trawę. Ziemię, w miarę potrzeby odkażamy wapnem palonym, rozsypujemy np. na noc rano dokładnie przekopujemy,i kładziemy nową warstwę np. kory). W Castoramie worek kory kosztuje ok.15 zł, tona piasku 27-30zł. Zwierzaki kopią ale przecież przez jeden dzień nie wykopią głębokiej nory , więc zawsze zdąży się ją zawalić , a jeśli kogoś naprawdę to martwi to można samemu zakopać odpowiednio szerokie, nie za długie, rury (króle je uwielbiają) z wyjściem na powierzchnię z obu stron.
Zaproponowana przeze mnie metoda hodowli królików nie wymaga dużej powierzchni, nie jest uciążliwy dla otoczenia, zwierzęta przyjemnie sie obserwuje, (klatki uważam jedynie za tymczasowe miejsce przetrzymywania zwierzecia np. podczas leczenia), zwierzęta wykazują zwiększoną odporność na choroby, mają piękne, gęste futra, szybko rosną ponieważ dużo się ruszają. Hoduję naprawdę dużo zwierząt, nie tylko króliki i zawsze byłam zadowolona z tej metody. Tyle na dziś.
Dla jasności ubijam rocznie przynajmniej 200-250 sztuk i na takiej ilości system ten został sprawdzony.

Edytowany przez kropelka, 23 listopad 2011 - 10:12.


#813 Share Foster

Foster

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 111 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Trzoda chlewna

Napisany 04 grudzień 2011 - 12:31

Hodowla królików Niedawno dołączyłem do tego forum i widzę z temtat królików rozwija sie bardzo prężnie.

Osobiście zajmuję się Hodowlą Królików Rasowych. Hodowla reprodukcyjna rasy Wiedeński Niebieski (WN) oraz w małej ilości BOS ( Belgijski Olbrzym Szary )

Stado podstawowe pochodzi od hodowców z Europy, głównie Niemcy. Z królikami uczestniczę w wystawach krajowych.

Hodowle towarowe królików w Polsce praktycznie zanikły ale jeszcze są pojedyńcze fermy.

Najwięcej hodowców zajmuje się hodowlą hobbystyczną ( w Polsce mamy ok. 20 tysięcy hodowców zarejestrowanych w związkach i drugie tyle nie należącyhc do organizacji króliczych takich jak KZHK, MZHKIDI itp)

W ramach ciekawostek 10-11 grudnia odbędę się Mistrzostwa Niemiec w Erfurcie. Na 30. Bundes-Kaninchenschau zgłoszono 21 252 króliki w ponad 100 rasach i odmianach barwnych.

#814 Share milosz997

milosz997

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 42 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:rolnictwo, motoryzacja,sport

Napisany 10 grudzień 2011 - 17:09

Hodowla królików kropelka zwacam się do ciebie z takim pytaniem dlaczego moje samice już od poczętku sierpnia nie chcą sie gonić, dodam że one nie były nigdy dopuszczane są to nowe sztuki

#815 Share Foster

Foster

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 111 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Trzoda chlewna

Napisany 11 grudzień 2011 - 19:04

Hodowla królików Samica ma ruję średnio co 16 dni i w tym czasie powinna zostać pokryta. Praktycznie wygląda to róznie gdyż są samice które nie przyjmują samca nawet parę miesięcy.
Dobrym sposobem jest wywołanie ruji za pomocą Foligonu.
Okres jesienno-zimowy jest trudny w kontekscie krycia samic i są z tym problemy szczególnie z pierwiastkami.
Należy co parę dni sprawdzać samicę czy jest w ruji i nadzorować krycie. Jeden skok wystarcza by samica została pokryta nie ozancza to jednak ze jest zapłodniona i urodzi młode.

Edytowany przez Foster, 11 grudzień 2011 - 19:06.


#816 Share Mohyl

Mohyl

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 57 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11 grudzień 2011 - 21:48

Hodowla królików Można sprubować taki sposób ja wpuszczam samice do samca przytrzymuje i jak samiec wskakuje na nia to od spodu podnosze jej tył i zazwyczaj sie udaje pokryć
z tego co wiem stosunek wywołuje u samicy jajeczkowanie i dochodzi do zapłodnienia
mam taką samice ze wogule sie nigdy sama nie dała samcowi a młode miała

#817 Share kropelka

kropelka

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 27 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 12 grudzień 2011 - 10:09

Hodowla królików Wiecie, z tą rują, to w przypadku królików, właściwie nie ma znaczenia. Po prostu dopuszczasz samca do samicy i z głowy. Owulację u królików wywołuje sam akt miłosny. Często jednak samiczka nie dopuszcza do zbliżenia, są także takie samce które wogóle im się nie podobają, a są i takie którym są zawsze przychylne. Jeżeli samiczka jest niechętna to trzeba włożyć partnerów do klatek i postwić je koło siebie, a zapach samczyka powinien ją pobudzić. Jeżeli jednak samiczka nie zachodzi w ciążę mimo udanej kopulacji może być kilka powodów. Pierwszy- jest bezpłodna od urodzenia bądź w wyniku przejścia jakiejś choroby (szczególnie zapalenie sutków i kanałów mlekowych bądź macicy-gł.od mikroranek robionych ząbkami i towarzyszącym mu brudzie), drugi- zbyt późne pierwsze zakocenie, szczególnie w przypadku ras dużych, przy jednoczesnym otłuszczeniu kanałów rodnych, trzeci- wycieńczenie organizmu samiczki spowodowane nadmiernym rodzeniem, złymi warunkami lub żywieniem - co skutkuje odrzuceniem i wchłonięciem zarodków przez organizm królicy.
Osobiście zakocam głównie samcem, rzadko iseminizuję. Dobry reproduktor to skarb, o który trzeba dobrze dbać. Sama sobie wychodowałam najlepszy okaz, a zajęło mi to blisko 2 lata. Służy już prawie 4 lata i nadal młode po nim są bezkonkurencyjne. Rosną szybko i zdrowo (ok.5-6kg w pół roku: a hoduję gł.olbrzymy belgijskie i francuskie-zwisłouche czyli rasy wolnorosnące), w miocie 7-14 sztuk, może 1,2 sztuki padają w czasie tuczu.Zdrowy samiec jest naprawdę wydajny, z powodzeniem może pokryć 3-4 samice dziennie. Żadko używane do krycia samce stają się mniej płodne i dają mniej liczne mioty. Po iseminizacji nigdy nie miałam takich efektów, a nie mogę sobie pozwolić na zabawę i straty przy takiej ilości zwierząt. Inną sprawą jest fakt, że takiego samca/ów nie da się kupić. Po prostu żaden zdrowy na umyśle hodowca nie sprzeda tak wartościowych zwierząt, takie zostawia się na remont własnego stada a handluje się "towarem" mniej lub bardziej wybrakowanym.Odpowiednie stado podstawowe trzeba samemu wychodować poprzez selekcję.
Tak wogóle- Mohyl- twoja samiczka rozmnożyła się przez partogenezę czy dokonał się cud ? :P

Edytowany przez kropelka, 12 grudzień 2011 - 10:10.


#818 Share Mohyl

Mohyl

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 57 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12 grudzień 2011 - 20:52

Hodowla królików Nie żle mnie zrozumiałeś on ja pokrył ale z moja pomoca ;P
niektórzy mówią na to metoda sznurkowa ale ja tak robie bez sznurka poprostu mam samca który potrafi zemna wspułpracować (napaleniec) :lol: :lol:

#819 Share milosz997

milosz997

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 42 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:rolnictwo, motoryzacja,sport

Napisany 13 grudzień 2011 - 18:52

Hodowla królików niewiem czy to prawda ale ponoc można królikom dać pietruszki i od tego będą sie gonic

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Hodowla królików Dzisiaj, 16:39
  •  

#820 Share Mohyl

Mohyl

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 57 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13 grudzień 2011 - 23:53

Hodowla królików ale natki a z kąd wziąsć teraz natke ;P

Podobne tematy krolik zjadl trutke szczury królik

Tylko na agroFakt.pl: O czym pamiętać, hodując króliki? zobacz »