Skocz do zawartości

Zdjęcie

Jak się odbić od dna?


101 odpowiedzi na ten temat

#21 Share dawidg2

dawidg2

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2807 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisany 01 luty 2013 - 14:22

Jak się odbić od dna? Pozatym ktoś pisał o sprzedawaniu całej ziemi, przecież jak podzieli hektar na 10-15 działek letniskowych to narazie starczy sprzeda po 30-40 zł za metr to będzie miał hektar za 300-400 tys, minus tam kosztów trochę. Nawet sprzedając po 20 tys za działkę 800m2, w ciągu roku 4 sprzedać to ładnie wyjdzie, pozatym pisał że ktoś mieszka w pobliżu to łatwo będzie przekształcić na działki. Media też powinny być jak są sąsiedzi.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Jak się odbić od dna? Dzisiaj, 21:38
  •  

#22 Share damian40000

damian40000

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3200 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Brodnicy kujawsko-pomorskie

Napisany 01 luty 2013 - 14:34

Jak się odbić od dna? działki budowlane mocno tanieja u nas wójt wystawił teraz kilka w centrum miejscowości gminnej po 15tys a takie w mniejszych miejscowościach po 6tys. Kiedyś po 40tys schodziły a teraz nie na chętnych po 15tys.

#23 Share dawidg2

dawidg2

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2807 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisany 01 luty 2013 - 14:42

Jak się odbić od dna? U mnie jakoś nie schodzą, są po 55 zł/m2 i nie tanieją. Wiem bo siostra chce kupić jakąś.

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Jak się odbić od dna? Dzisiaj, 21:38
  •  

#24 Share damian40000

damian40000

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3200 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Brodnicy kujawsko-pomorskie

Napisany 01 luty 2013 - 14:51

Jak się odbić od dna? to pewnie zależy od tego ilu ludzi w okolicy się nastawiło na to że będą żyli ze sprzedaży działek. U nas był szał dzielenia na działki to i cena poleciała.

#25 Share dawidg2

dawidg2

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2807 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisany 01 luty 2013 - 14:58

Jak się odbić od dna? u mnie rzadko, bo teren dość mocno rolniczo rozwinięty.

#26 Share lemysz1

lemysz1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 611 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Pomorze
  • Zainteresowania:Zapraszam do galerii

Napisany 01 luty 2013 - 19:31

Jak się odbić od dna? Tak sprzedać może i by sprzedał ale chętnych na zakup może być jak na lekarstwo. Nie sztuką jest sprzedać, sztuką jest dostać dobrą cenę.
Moim zdaniem kolega powinien się wziąć za mozolną systematyczną pracę na ziemi a efekty będą (nie tak od razu)

#27 Share Sadek

Sadek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3925 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pow. Ciechanów

Napisany 01 luty 2013 - 20:17

Jak się odbić od dna?

Trzeba by było jeszcze jakieś ekologiczne atrakcje wprowadzić typu, masło samorobne, świeże mleko od mućki, jakieś jajka u siebie wyhodowane. Taka branża że trzeba z kaej strony szukać zysku.

To wszystko kasa i mieszczuchy za to zapłacą, a zimą i kuligi z końmi, i łyżwy, i parę innych rzeczy tez by się wymyśliło.


Troszkę odbiegnę od tematu.

Z tym płaceniem to jest różnie mama sezonowo nadmiar mleka od 1 żywicielki przerabia na sery różnego typu, masło itp, znajomi kiedyś pytali się o kiełbasę własnej "roboty" (bez konserwantów) i mówili że by kupili z 5 kg, jak zrobiliśmy i mama poszła i usłyszeli cenę to wzięli tylko 2 kg (chwalili że dobra ale za takie pieniądze to nie będą kupowali bo za drogo). Chcieli towar ekstra za cenę towaru najniższego bo żywiec po 5 zł - więc niech nadal jedzą kiełbasę po 10 zł z sklepu ( ja do towaru sklepowego nie wrócę).

Więc miastowi nie rwą się tak z płaceniem (nawet Ci z stolicy).

"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878


#28 Share Marcin494

Marcin494

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 2 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01 luty 2013 - 20:30

Jak się odbić od dna? No to zaczynamy... Tato przejął gospodarstwo po szwagrze, który przejął je wcześniej od teściów, ale zaczęło mu kiepsko iść i przekazał je mojemu ojcu(który miał wtedy niecałe 20 lat i nie sądził, że nagle przejmie gospodarkę tzn uczył się w zawodzie cieśli...) To tak jakby ktoś kto uczy się na chirurga miał nagle zacząć naprawiać samochody. Gospodarstwo przejął już zadłużone. Był nawet okres w którym to byliśmy na prostym(chodzi mi już o czasy późniejsze - 20 lat później). A że przyszedł okres, w którym to nagle bydło zaczęło spadać z cen jak jabłka z drzewa to, przestawiliśmy się na hodowlę świń(wtedy wszyscy pozostali przy bydle - i dobrze zrobili), jakiś czas później ceny świń spadły dwukrotnie i trzeba było dokładać do interesu, do tego doszły choroby świń - Aujeszkiego, część trzeba było sprzedać i zostało niewiele. Do tego doszły 3 lata z rzędu klęski - z 30ha 40 ton zboża, kredyt na przeżycie, drugi za rok i trzeci po dwóch latach. Do tego przez kilkanaście lat był tylko jeden ciągnik - C-360, siewnik, 4 stare przyczepy, pług, rozrzutka i stary agregat. Rozwalające się budynki i straty w plonach jak i żywcu. Nigdy plony nie były ubezpieczane, bo nie było na to nigdy pieniędzy - jak już były to szły one na spłacanie kredytów i bieżące opłaty oraz na życie.
Odnośnie agroturystyki - żeby od czegoś zacząć wypadałoby w to zainwestować, a jak zainwestować skoro pieniądze z ewentualnych zysków czytaj dopłat, zalepiają dziury w budżecie czyli kredyty?
Wiem, że łatwo się MÓWI jak ktoś nie jest w Twojej sytuacji, taka ludzka natura... Jesteśmy mniej więcej w takiej sytuacji jak budowlańcy dróg, którzy wzięli kredyty na towary i nie dostali zapłaty na wykonaną pracę - koszty rosną, a wpływy nie przychodzą... Ojciec nawet zasiał już kiedyś kilkanaście ha łubinu, na który wydał kilka tysięcy zł, przyszła susza i co? Tyle co wysiał to i chyba nawet nie zebrał... Głównym naszym zbożem jest żyto, które i tak wysycha jak przychodzi lato, a nasiona są z dobrego plonu...
Wyścig sprzętowy? Jeśli uważasz, że używana szóstka z 84 roku to wyścig o lepszy sprzęt no to Twoja sprawa(ale o tym nie napisałem, więc mogłeś tak sądzić - żadnego nowego sprzętu nie mamy)
Co więcej napisać? Nic nie przychodzi mi do głowy, pytajcie a odpowiem...
Dużo zależy od tego w jakim stopniu jest przejęte całe gospodarstwo. Z malucha nie zrobisz ferrari.

#29 Share damianzbr

damianzbr

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2847 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01 luty 2013 - 20:32

Jak się odbić od dna? Tu potrzeba bezkompromisowych działań. Mozolną pracą dorobisz się jedynie garba. Pomysł ze sprzedażą małej części pola jest jak najbardziej trafny, zastrzyk gotówki chwilowo postawi na nogi, co zmobilizuje cię do zasadniczych zmian.
Jeśli nie posiada planu zagospodarowania lub posiada który mówi że jest to działka przeznaczona na grunty rolne i tak bez dodatkowych kosztów możesz ją sprzedać z możliwością budowy domu przez nowego właściciela. A dokładniej to na odwrót, najpierw pobudować a następnie sprzedać.
Ile ta działka ma, 14 ha?
1. Znajdź kupca na wyznaczoną część działki.
2. Ustalasz cenę, wyznaczasz granice działki która ma być do sprzedania podpisujecie przedwstępną umowę.
i tu sprawa się komplikuje...
2. Przyszły nabywca wybiera/robi projekt swojego domu który ma powstać na owej działce.
3. Ty jako rolnik i właściciel nieruchomości idziesz z projektem do gminy i zgłaszasz zamiar budowy. (musisz obok domu zaprojektować jakiś garaż aby to nie była budowa samego domu tylko siedliska)
4. Dostajesz pozwolenie na budowę domu.
5. Przyszły właściciel wykłada kasę na budowę swojego domu na Twojej działce. Pewnie będziesz musiał podpisać papierek że pożyczyłeś od niego w zł równowartość kosztów, jakie poniósł na budowę swojego domu na nie swojej działce. Wtedy Ty masz go w garści bo masz dom, ale i on ma cię w garści że wisisz mu kasę. (garażu nie budujesz, aczkolwiek cały czas jest zaprojektowany obok domu i masz pozwolenie na jego budowę)
6. Po zakończeniu budowy i odebraniu przez inspektora budowlanego zamawiasz geodetę i wydzielacie urzędowo granice działki o której mowa w pkt. 2.
7. Sprzedajesz mu swoją działkę z jego domem. W tym momencie spisujecie następny papierek w którym mowa o oddani przez Ciebie długu z pkt. 5.

Uwagi:
Nie opisałem szeregu rzeczy których się dowiesz w gminie, powiecie, wodociągach, energetyce, u geodety itd. związanych z wypełnianiem wniosków, składaniem dokumentów, wyrabianiem mapek itd.
Czas realizacji przy dobrych wiatrach:
dokumenty - 3 m-ce.
Budowa - w zależności od ekipy Pana Mietka.

Fakt sprzedania działki z wybudowanym domem nad jeziorem, (cały czas mówię że sprzedasz działkę pod dom o charakterze letniskowym) może znaleźć odzwierciedlenie w powiedzeniu - ''bez nęcenia nie ma łowienia''. Później sam pobudujesz takie domki aby łowić rybki - czytaj turystów.

Edytowany przez damianzbr, 01 luty 2013 - 20:40.


#30 Share damian40000

damian40000

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3200 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Brodnicy kujawsko-pomorskie

Napisany 01 luty 2013 - 20:43

Jak się odbić od dna? a nie myślałes o tym żeby zacząć siać kukurydzę na ziarno? Jak masz łąki to zamiast tych świń wstaw kilka opasów. Albo mamki i sprzedaż odsadków.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Jak się odbić od dna? Dzisiaj, 21:38
  •  

#31 Share hubertuss

hubertuss

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 4050 postów

Napisany 01 luty 2013 - 20:49

Jak się odbić od dna? Baju baju będziesz w raju. To wszystko ładnie napisane wygląda domki, rybki, jezioro.. Owszem działke można sprzedać z tym,żetrzeba mieć upatrzoną inwestycje dla tej kasy aby tego nie przejeść. Co do agroturystyki wszystko zalezy od okolicy. Jeśłi nie ma tam turystów pies z kulawą nogą tam nie zajży pomimo, że jest jezioro i domek. Znam sporo takich miejsc. Na łatanie bieżących dziur w budżecie potrzebny jest stały, regularny dochód tzn praca dodatkowa.. Z hodowli najlepiej zrezgynuj napewno 20 sztuk świń kokosów ci nie przyniesie. Za mała skala jak na dzisiejsze czasy to za komuny było dobre. 20 byków np to co innego. Zresztą takie porady są bez sensu jak sam nie wymyśłisz i nie zrealizujesz to nikt za ciebie nie wymyśli a tym bardziej nie zrealizuje.

Edytowany przez hubertuss, 01 luty 2013 - 20:50.


#32 Share damianzbr

damianzbr

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2847 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01 luty 2013 - 21:01

Jak się odbić od dna? hubertuss do mnie pijesz, stwierdzając bezsensowność porad?
Wybacz że pytam, czy Ty może masz jakieś wypaczenie na ekranie i nie dostrzegłeś tego pytania:
,,Ktoś może się orientuje jakie procedury trzeba by podjąć, żeby zamienić łąkę w działki budowlane? Jakie koszty itp?'' ??

#33 Share lemysz1

lemysz1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 611 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Pomorze
  • Zainteresowania:Zapraszam do galerii

Napisany 01 luty 2013 - 21:01

Jak się odbić od dna? Jak ma zasiać kuku jak żyto mu wysycha przy pełni księżyca. Chyba mało masz tej ziemi 4 i 5 klasy, co tak słabo rośnie. Na wydmach masz pole...
W takim wypadku trzeba się zastanowić czy jest sens na tym gospodarować.
Trzeba kupić talerzówke i pole w czarnym ugorze zostawić i brać dopłaty podstawowe do ha. Nie ma aż takich nakładów a po kilku latach może się coś zmieni, tyle tylko że trza sobie jakąś robote wyszukać.

#34 Share dawidg2

dawidg2

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2807 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wielkopolska

Napisany 01 luty 2013 - 21:10

Jak się odbić od dna? Ale jak są blisko jego działek zabudowania to to dużo zmienia. Łatwiej zmienić przeznaczenie. Blisko ma główną drogę to też plus. Niech się rozejrzy a nóż sprzeda kilka działek.

#35 Share koma666

koma666

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 902 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01 luty 2013 - 21:14

Jak się odbić od dna? no własnie piszesz ze masz 4,5 klase a ci zyto wysycha to ja nie wiem, a moze ono poprostu juz nie ma siły rosnac bo nie dajesz obornika ani nawozów ? w koncu od 20 swin to obornika nie starczy na 30 ha ornej :)


moja rada jest taka
jezeli masz 40 ha to biorac tylko JPO to masz 40x730zł=29200zł
na poczatek za te pieniadze upraw i obsiej 10ha najlepszej ziemii jaka masz w swoim gospodarstwie zytem hybrydowym albo pszenzytem, tylko zrób to dobrze, czyli nasiona kup w dobrej centrali a nie jakies smieci, kup obornika kurzego jezeli masz mozliwosc w ilosci 20 ton/ha, no i nawozy i opryski
jezeli ci sie to uda to za rok uprawisz i obsiejesz juz 20ha a za dwa lata całe gospodarstwo i wtedy powoli staniesz na nogi

Edytowany przez koma666, 01 luty 2013 - 21:53.


#36 Share Tomasz78

Tomasz78

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2189 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01 luty 2013 - 21:35

Jak się odbić od dna? Marcinie 494 czytajac twoje wypowiedzi mam wrażenie że chcesz dobrze sprzedać gospodarstwo a nie w nim pracować ,nie przepowiesz mi że z ponad 40 ha nie da się wyżyć poprostu brak motywacji do pracy ,tylko pamiętaj że sprzedasz tylko raz przejesz i co dalej ?Ja swoje gospodarstwo mam po rodzicach pracuje na nim od dziecka i też nie było kolorowo ,po dziadku przejeliśmy 16ha ,starą 40dziestkę wóz pług i brony ,więc szału nie było a jednak przez ponad 25lat zmodernizowaliśmy budynki ,maszyny .Zlikwidowaliśmy bydło mleczne i nastawiliśmy sie na trzodę tak jak Ty i nie powiem że jest lekko ale jakoś idzie .Może trochę ostro Ciebie potraktowałem ale piszesz że jesteś na dnie a ja tobie napisze uważaj żeby niky Tobie nie zapukał w to dno ale od spodu ,weś się w garść i powodzenia.

#37 Share kokoman0

kokoman0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 604 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:BAU
  • Zainteresowania:Jazda wszystkim co ma koła ale niekoniecznie silnik

Napisany 01 luty 2013 - 21:40

Jak się odbić od dna? Nie wiem czy tak się dało ale możesz spróbować podzielić obszar od jeziora na kilka niewielkich działek dajmy po 2000m2 wytyczyć dojazd do nich i te działki po prostu próbować sprzedawać bez odralniania. Tylko w takim przypadku czyli chęci sprzedaży nieodrolnionej ziemi dla nierolnika nie ma pierwszeństwa pierwokupu agencja (ale mówię nie wiem bo nigdy nie próbowałem tego). Wtedy jeśli przez okres 5 lat nie będą brane dopłaty na te wydzielone przez ciebie grunty kupiec powinien nie mieć żadnych problemów w odrolnieniem ich a w międzyczasie może na tym miejscu postawić jakiś namiot lub przyjechać w spokoju wozem campingowym. Ja bym tak spróbował o ile by się dało. A jak już ktoś wcześniej ujął "mieszczuchów" ciągnie w takie miejsca. Sam znam kilka osób, szukały takiego miejsca nad jeziorem to w tamtym roku nad jeziorem Serwy gość chciał za taką działkę (tylko nie wiem czy była już odrolniona) 40tys. (oczywiście nie była to działka hektarowa tylko dużo mniejsza) i znajomi próbowali zejść do 30tys. Dla porównania taka działka w bardziej znanym miejscu potrafi kosztować 80 i więcej tysięcy (zależne od lokalizacji i powierzchni oczywiście).
Ot taki przykład w sumie niedaleko mnie: http://allegro.pl/dz...2994579840.html

#38 Share lemysz1

lemysz1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 611 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Pomorze
  • Zainteresowania:Zapraszam do galerii

Napisany 01 luty 2013 - 21:47

Jak się odbić od dna?

Marcinie 494 czytajac twoje wypowiedzi mam wrażenie że chcesz dobrze sprzedać gospodarstwo a nie w nim pracować ,nie przepowiesz mi że z ponad 40 ha nie da się wyżyć poprostu brak motywacji do pracy ,tylko pamiętaj że sprzedasz tylko raz przejesz i co dalej ?Ja swoje gospodarstwo mam po rodzicach pracuje na nim od dziecka i też nie było kolorowo ,po dziadku przejeliśmy 16ha ,starą 40dziestkę wóz pług i brony ,więc szału nie było a jednak przez ponad 25lat zmodernizowaliśmy budynki ,maszyny .Zlikwidowaliśmy bydło mleczne i nastawiliśmy sie na trzodę tak jak Ty i nie powiem że jest lekko ale jakoś idzie .Może trochę ostro Ciebie potraktowałem ale piszesz że jesteś na dnie a ja tobie napisze uważaj żeby niky Tobie nie zapukał w to dno ale od spodu ,weś się w garść i powodzenia.



Ta wypowiedź trafia w dziesiątkę. W zupełności się z nią zgadzam.

#39 Share hubertuss

hubertuss

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 4050 postów

Napisany 01 luty 2013 - 21:47

Jak się odbić od dna? Bezsensownośc porad stwierdzam ogólnie. Najlepiej działa biznes, który sami wymyslimy i zrealizujemy. Taki festiwal pomysłów wiele nie daje. Bo za chwile będzie dylemat co wybrać. Jeśli chodzi o te działki ok można przekształcić a nawet sprzedać z tym,że jak się tej kasy mądrze nie zainwestuje to bedzie lipa a do sprzedania coraz mniej. Tylko o to mi chodziło. Co do agroturystyki to owszem ludzie na wsi to otwierają ale przeważnie jako działalnośc dodatkowa aby dorobić do gospodarstwa. Jeśłi gospodarstwo ledwo ciągnie, agroturystyka tylko przyśpieszy agonie. Bo powiedzcie mi co teraz tj zimą może robić turysta na nizinach nad zamarźniętym jeziorem. Turystyka jako podstawowa działalność całoroczna sprawdza się jedynie w górach. Gdzie praktycznie non stop są turyści. Nawet nad morzem i na mazurach zima to martwy sezon. Tak więc nie wpychajcie człowieka na minę.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Jak się odbić od dna? Dzisiaj, 21:38
  •  

#40 Share kokoman0

kokoman0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 604 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:BAU
  • Zainteresowania:Jazda wszystkim co ma koła ale niekoniecznie silnik

Napisany 01 luty 2013 - 22:01

Jak się odbić od dna? @hubertuss To co napisałem było po prostu przykładem najprostszego według mnie sposobu na dość szybki zastrzyk gotówki do gospodarstwa (który i tak wymaga pewnego wkładu finansowego), a co dana osoba później z tą kasą zrobi to inna sprawa. Co do agroturystyki to teraz jest duży zastój i nie mówię tutaj o zimie tylko ogólnie o całym roku. Dla porównania znajoma ma agroturystykę to z tego co mówiła to w tym roku miała o połowę mniej ludzi niż w najlepszym roku pomimo tego, że zeszła z ceną. Ludzie kasy nie mają.

Podobne tematy odbic

Tylko na agroFakt.pl: LEADER 2014–2020 szansą na rozwój wsi! zobacz »