Skocz do zawartości

Zdjęcie

Rodziny wielodzietne?


92 odpowiedzi na ten temat

#41 Share WodnyElf

WodnyElf

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 388 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 06 wrzesień 2013 - 13:03

Rodziny wielodzietne? Nie rozumiem Twojego postu wdaniel? do czego teraz nawiązywałeś?

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Rodziny wielodzietne? Dzisiaj, 12:03
  •  

#42 Share wdaniel

wdaniel

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 590 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie
  • Zainteresowania:rolnictwo, transport, motoryzacja, bhp, ppoż

Napisany 06 wrzesień 2013 - 14:23

Rodziny wielodzietne? Między innym tego:

Trzeba było nie pozwolić im wsiadać na maszyny a całkiem inne miałyby podejście. Pewnie powiesz, że tak się nie da, że dzieci same idą. To nie ich wina tylko złego wychowanie. Albo się jest rodzicem albo tylko ma się dzieci. :)

i innych wpisów tych forumowiczów, którzy twierdzą, że nie wolno dziecka na traktor czy kombajn zabrać, bo to jest niebezpieczne... Cały świat i wszystko co nas otacza jest niebezpieczne. Naszym zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa sobie i całej rodzinie łącznie z dziećmi. Tak jak pisałaś:

Przecież jak się zwraca uwagę na dziecko, jak się pomyśli, popatrzy, upewni, że jest np. w kabinie obok mnie a potem się ruszy to przecież nic się nie stanie. (...) No i trzeba dziecko uczyć jak ma się zachowywać, gdzie mu wolno być a gdzie nie ect.

Jestem ciekaw, czy kolega Kamillo, który tak dba o siebie i rodzinę ma zabezpieczone środki ochrony roślin? Czy po opryskach się rozbiera, a może w tych samych ubraniach bawi się z dziećmi, spożywa z nimi posiłek i jeszcze te ubrania wrzuci do kosza na ubrania wszystkich domowników? Przecież tak dba o swoją rodzinę i dzieci... Dobra, muszę iść do domu i pojechać na pole, bo czytać takiego dbania o rodzinę to nawet czytać się nie da...

#43 Share Kamillo0

Kamillo0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok SDL/WGW

Napisany 06 wrzesień 2013 - 17:41

Rodziny wielodzietne?

Nie rozumiem Twojego postu wdaniel? do czego teraz nawiązywałeś?


Chciał sobie po prostu nabić posta. Takie podejście. :)


Między innym tego: i innych wpisów tych forumowiczów, którzy twierdzą, że nie wolno dziecka na traktor czy kombajn zabrać, bo to jest niebezpieczne... Cały świat i wszystko co nas otacza jest niebezpieczne. Naszym zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa sobie i całej rodzinie łącznie z dziećmi. Tak jak pisałaś:
Jestem ciekaw, czy kolega Kamillo, który tak dba o siebie i rodzinę ma zabezpieczone środki ochrony roślin? Czy po opryskach się rozbiera, a może w tych samych ubraniach bawi się z dziećmi, spożywa z nimi posiłek i jeszcze te ubrania wrzuci do kosza na ubrania wszystkich domowników? Przecież tak dba o swoją rodzinę i dzieci... Dobra, muszę iść do domu i pojechać na pole, bo czytać takiego dbania o rodzinę to nawet czytać się nie da...


Rozśmieszyłeś mnie tym. Ta wypowiedź w dodatku bez sensu tylko potwierdza, że jesteś kolejnych Agrofotowiczem, który nie ma dystansu do siebie i nie wie co zrobić gdy ktoś zwróci mu uwagę lub wytknie błąd. Nie odróżniasz osoby dorosłej od dziecka. Dziecko mówię o bardzo małych osobnikach w wieku nawet od 2 lat, którzy myślą całkiem inaczej niż dorosły, nie mają jeszcze pojęcia jak łatwo zrobić sobie krzywdę i jak wiele niebezpieczeństw jest w pobliżu. Pisząc, że dbasz o bezpieczeństwo, sprawdzasz osłony oraz nie pozwalasz dorosłym przebywać na maszynach podczas pracy to akurat mądra wypowiedź tego posta i prawidłowe postępowanie. U mnie akurat podczas siewu zazwyczaj jest ktoś na siewniku bo ze względu na glebę często redlice się zapychają i trzeba co jakiś czas zatrzymać się przetkać i posiać ponownie więc ktoś musi obserwować ale jest to zawsze osoba dorosła, która zna się na rzeczy i nie zrobi nic głupiego. Dziecko przyuczone do maszyn może np w każdej chwili wybiec za ojcem i gdy on podczepia maszynę ono (dziecko) może schować się pod koło bo chcę się bawić. Twoje porównanie tych dwóch innych rozumień czyli dziecko i dorosły jest bez sensu ale nie zrozumiesz tego bo ciągle jesteś urażony, że jak ktoś mógł zwrócić Ci uwagę. Jak wiadomo w rolnictwie codziennym zjawiskiem jest pośpiech bo terminy gonią a czasu co raz mniej dlatego o nieszczęście łatwo jednak dorośli mają doświadczenie, mają inny tok myślenia a dzieci wielu rzeczy jeszcze nie rozumieją i nie wiedzą więc to na nie trzeba uważać. Fakt krzywdę można sobie zrobić nawet w kuchni ale to inny temat a teraz rozmawiamy o rolnictwie gdzie jednak prawdopodobieństwo wypadku jest większe.
Przykłady jak dzieci chowają się pod koła, czy wchodzą na kombajn i czekają aż tatuś przyjdzie i ich znajdzie ale nie mówią mu wcześniej, że się z nim bawią w chowanego, jak chowają się w wałku siana gdy rodzic prasuje, jak poganiają zwierzęta które są od nich dużo większe i mogą je w każdej chwili stratować czy wiele innych jakoś do Ciebie nie przemawiają. Podałem tylko przykłady najczęstsze z śmiertelnych a jest ich wiele więcej. Ja akurat nie zajmuję się pryskaniem, odzież po pryskaniu jest prana oddzielnie w innej pralce a oprysk kupowany jest zazwyczaj dzień przed opryskiem lub nawet tego samego dnia. Zbiorniki po chemikaliach od razu pakowane są do worków na chemikalia, zawiązywane i po kilku dniach odbiera je zakład utylizacji śmieci.
To super, że w wieku 5 lat sam wracałeś ciągnikiem z pola ale gdyby podczas tego powrotu coś Ci się stało raczej teraz byś się nie chwalił. Ja nie każę trzymać dzieci w zamkniętym pokoju. Gdybyś spróbował to zapewne zrozumiałbyś co próbuje Ci wytłumaczyć ale widzę, że to nie ma sensu. ;)

#44 Share wdaniel

wdaniel

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 590 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie
  • Zainteresowania:rolnictwo, transport, motoryzacja, bhp, ppoż

Napisany 09 wrzesień 2013 - 08:31

Rodziny wielodzietne? Czym cię tak rozśmieszyłem? Zasadami i higieną? Ty tak piszesz, piszesz, że ktoś musi stać na maszynie, bo się zapycha, bo dorosły ma doświadczenie... To odpowiedz mi na jedno pytanie - dlaczego właśnie najwięcej wypadków ciężkich i śmiertelnych jest w rolnictwie? Przewyższa to nawet takie działy gospodarki jak budowlanka, górnictwo i przemysł? I dlaczego właśnie ciężkim i śmiertelnym wypadkom ulegają dorosłe doświadczone osoby, a nie dzieci? Zanim odpowiesz, że dzieci też ulegają wypadkom, to zapoznaj się z pojęciami wypadku ciężkiego, zbiorowego i śmiertelnego, a następnie ze statystykami i okolicznościami ja akurat które znam, bo w tym siedzę na co dzień (w moim województwie w tym roku na 12 ciężkich wypadków ucierpiały same dorosłe osoby. Ostatni przypadek ciężkiego wypadku dziecka był w zeszłym roku, gdzie właśnie przez siedzenie na siewniku i doglądanie - siewnik na polu podskoczył i 16-to latek wpadł między redlice a grabie do zagarniania. Efekt - jedna noga złamana, druga amputowana...)
Często spotykam się w pracy z takimi jak ty, mówiącymi: "panie! 30 lat tak robiłem i nic się nie stało!" To im odpowiadam z humorem: " i widzi Pan, 31 rokiem takiej pracy bezwypadkowej już się Pan nie pochwali..."
Nie jestem urażony, że ktoś zwrócił mi uwagę, lecz ocenił bezpodstawnie. Skoro ty mnie oceniłeś, to po tym teraźniejszym poście mogę stwierdzić, że masz bhp głęboko w swoim poważaniu, bo liczy się dla ciebie pośpiech, a nie to zdrowie i życie i by zrobić coś bezpiecznie.
Do pewnych prac dziecka nawet na traktor nie biorę - wtedy jest pod opieką matki, która go pilnuje. Ale jak jest ze mną, to ci już pisałem: siedzi w zamkniętej kabinie zapięte w pasy. Co mu się może tam stać? Oczywiście, gdybym tego nie zrobił, to miałbym do czynienia z tym, o czym piszesz, a więc wchodzeniem pod koła, biegnięciem za traktorem, czy cofającym kombajnem itp. A jeżeli masz dzieci, to wiesz, że mimo tego, że jesteś pewien, iż nie ma ich w pobliżu, to i tak należy sprawdzić, czy przypadkiem nie schowały się pod kołami, bo u dzieci jest to moment

#45 Share Kamillo0

Kamillo0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok SDL/WGW

Napisany 10 wrzesień 2013 - 21:58

Rodziny wielodzietne? Skoro jesteś rolnikiem wiesz dobrze, że rolnictwo to pośpiech bo jest dużo pracy a samo się nie zrobi. Gdy pogoda się psuje a siano leży na łące nie ma czasu na zastanowienia tylko trzeba pędzić. Owszem mnóstwo wypadków zdarza się w rolnictwie zarówno lekkich jak i ciężkich na śmiertelnych kończąc. Czemu? Z różnych powodów. Czasem jest to jak mówiłem pośpiech, nawet jeśli ktoś przestrzega rygorystycznie przepisów BHP to i tak może zdarzyć mu się wypadek m.in przez pospiech czy zapomnienie o pewnych sprawach z racji myślenia o wielu rzeczach na raz czyli rozkojarzenia. Czasem to zwykły pech bo ktoś znalazł się w złym miejscu o złym czasie (np. wypadek rolniczy nie wynikający z winy rolnika). Nie mówię, że przestrzegam wszystkich zasad BHP w sensie iż wszystko ma ładnie poukładane, poogradzane, zabezpieczone ale to co mam nie zabezpieczone na to bardziej uważam. W mojej okolicy też słyszałem o przypadkach gdy rolnik nagarniał siano do prasy podczas jej pracy i złapało go za rękaw a następnie wciągnęło, czy też gdy rolnik zgarniał resztki z adaptera rozrzutnika gdy ten działał i również złapało go za ubranie. Takich przykładów jest wiele, nie wiem czy w budownictwie mniej a w rolnictwie więcej ale według mnie osoba dorosła potrafi ocenić swoje szanse i możliwości i jeśli wie, że potrafi coś zrobić bezpiecznie nawet w mało bezpiecznych warunkach to niech to zrobi skoro wie, że potrafi jednak małe dziecko nie ma takich możliwości i takiej oceny jak dorosły, dzieci patrzą na świat przez inny pryzmat dlatego to my powinniśmy dbać o dzieci jednocześnie nie zapominając o swoim bezpieczeństwie.
Jeszcze jedno... Ja tak nie mówię. :)

#46 Share wdaniel

wdaniel

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 590 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie
  • Zainteresowania:rolnictwo, transport, motoryzacja, bhp, ppoż

Napisany 11 wrzesień 2013 - 09:20

Rodziny wielodzietne? I kto tu mówi o pośpiechu? Ja pracuję na etacie od 8 - 16. Następnie jadę do domu 86km. Coś zjem, przebiorę się i zanim wyjadę w pole jest już 18-18,30. Pracuję jak piszę, a więc nie tak, jak ty piszesz, bo swoje w życiu widziałem, a i będę jeszcze widział, bo kariery zawodowej nie kończę. Wiem, że w domu na mnie czeka żona i dziecko i dlatego wolę zrobić coś wolniej, lecz wrócić cały i zdrowy do rodziny. Jeszcze mi się nie zdarzyło, bym z czymś nie zdążył, a mam 10 ha. Jedno jest pewne - jak bym pracował w taki sposób, jak ty tu opisujesz, to bym dziecka ze sobą w życiu na traktor czy kombajn nie zabrał nawet jak by miało 15lat, bo nie mam zamiaru uczyć dzieci złych nawyków, przez co je narażać na utratę zdrowia i życia. Co do tej twojej wypowiedzi:

nawet jeśli ktoś przestrzega rygorystycznie przepisów BHP to i tak może zdarzyć mu się wypadek m.in przez pospiech czy zapomnienie o pewnych sprawach z racji myślenia o wielu rzeczach na raz czyli rozkojarzenia.

proszę cię... zaprzeczasz sam sobie i to w jednym zdaniu 2 razy. Wiesz, co jest najczęstszą przyczyną wypadków? Nie rozkojarzenie, nie zapomnienie o zasadach bhp, bo rolnik dobrze wie, co mu wolno, a co nie, lecz RUTYNA. Z resztą jak napisałem:

Często spotykam się w pracy z takimi jak ty, mówiącymi: "panie! 30 lat tak robiłem i nic się nie stało!" To im odpowiadam z humorem: " i widzi Pan, 31 rokiem takiej pracy bezwypadkowej już się Pan nie pochwali..."

Bezwypadkowej pracy życzę i pomyśl czasami o rodzinie, która na ciebie czeka w domu

PS: moja córka, która za miesiąc będzie miała 2 latka sama woła: "Zuzia siedzi - zapnij Zuzi pasy"...

#47 Share WodnyElf

WodnyElf

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 388 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 11 wrzesień 2013 - 09:44

Rodziny wielodzietne? Stałam kiedyś z boku drogi a mimo to czterolatek mnie ostrzegał, że jedzie traktor drogą i trzeba się usunąć także dzieci rozumieją co się do nich mówi :)

#48 Share wdaniel

wdaniel

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 590 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie
  • Zainteresowania:rolnictwo, transport, motoryzacja, bhp, ppoż

Napisany 11 wrzesień 2013 - 12:07

Rodziny wielodzietne? Pewnie że rozumieją, pod warunkiem, że będzie się im dawało przykład i tłumaczyło. Ktoś mi nawet powiedział - mechanik w zakładzie samochodowym, że taki 4 latek do niego podszedł i powiedział: "plose Pana, niech pan załozy okulaly, bo panu iskla wpadnie do oka...". Powiedział, że ten chłopak mu uratował być może i życie, bo głupio mu się zrobiło i założył te okulary. Zaczął szlifować, szlifierka trochę kantnęła i tarcza się posypała tak, że duży odłamek wbił się w gogle lekko go raniąc (jakby zadrapanie łuku brwiowego)...
Inny przykład - 8 letni chłopak przyniósł mi do kombajnu piwo, bym się napił. Powiedziałem mu, że jak prowadzę, to nie piję. Odpowiedział mi: "e tam! Niech się pan nie boi, tata już wypił 3 i dalej prosto jedzie..."
Dzieci obserwują dorosłych i dlatego najbardziej przy dzieciach należy się pilnować. Jaki im damy przykład, tak będą nas naśladować.

Edytowany przez wdaniel, 11 wrzesień 2013 - 12:09.


#49 Share Kamillo0

Kamillo0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok SDL/WGW

Napisany 11 wrzesień 2013 - 16:38

Rodziny wielodzietne? Ech jak widzę nic a nic nie zrozumiałeś z tego co piszę. Szkoda czasu na tłumaczenie. Pośpiech w rolnictwie jest i choć myślisz, że skoro Ty na 2 etaty wyrabiasz się ze wszystkim to grubo się mylisz, nie wierzę że wszystko robisz na czas chociaż uwierzę jeśli twoje rolnictwo opiera się tylko na uprawie ziemi a nie hodowli - ja mówię cały czas o hodowli i uprawie czyli model większości rolników. Popytaj rolników a najlepiej jedź i zobacz, że im większe gospodarstwa tym więcej pracy i ciągle ktoś coś robi a wtedy nie trudno o wypadek czy dorosłych czy dzieci. Dążyłem do tego, że gospodarstwo to nie plac zabaw dla dzieci tak samo jak budownictwo czy inna branża. Owszem dzieci są mądre i szybko łapią to co im się opowiada ale to nie znaczy, że nie robią nic głupiego i że zawsze są posłuszne. Wystarczy popatrzeć na obce dzieci a konkretniej ich zachowanie i rodziców. Nie widzieliście sytuacji gdy rodzic tłumaczy dziecku, że na ulicy jeżdżą samochody a on dalej idzie na ulicę czy też aby nie chodził po kancie krawężnika bo przewróci się na ulicę czy tez wiele innych sytuacji? Na pewno widzieliście. Każdy był kiedyś dzieckiem jak widać nie wszyscy pamiętają. Dzieci szukają zabawy i nigdy nie wiadomo co im się spodoba.
Jeżeli np zatka Ci się kosa w kombajnie, złapie zielonego to co? Dzwonisz po ekipę czy zakładasz kask, kamizelkę, przywiązujesz się na linie bezpieczeństwa i w rękawicach z wyłączonym silnikiem wyciągasz resztki? Wątpię, pewnie nawet nie gasisz silnika tylko wyłączasz kosę i myślisz, że już jest bezpiecznie. W tym właśnie momencie dajesz dziecku zły przykład. Ale przecież to tylko ja nie przestrzegam zasad bezpieczeństwa...

#50 Share WodnyElf

WodnyElf

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 388 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 11 wrzesień 2013 - 22:19

Rodziny wielodzietne? Dobra chłopy, dość tego ;) każdy ma swoją rację, żaden nie odpuści więc ta dyskusja wasza jest bezsensowna i bezcelowa ;)

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Rodziny wielodzietne? Dzisiaj, 12:03
  •  

#51 Share darek1972

darek1972

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 771 postów
  • Lokalizacja:polski biegun zimna- najpiękniejsze miejsce pod słońcem

Napisany 12 wrzesień 2013 - 09:07

Rodziny wielodzietne?

PS: moja córka, która za miesiąc będzie miała 2 latka sama woła: "Zuzia siedzi - zapnij Zuzi pasy"...

O proszę dziecko samo domaga się zapinania pasów :) Znam rodzinę gdzie wpajane jest aby nie zapinać pasów, wpajane to jest przez seniora rodu i następne czterdziestoletnie pokolenie słucha jego i tego samego uczy swoje dzieci. Foteliki owszem są w samochodzie ale tylko dla policji że są, a dzieci siedzą luzem w nich albo na kolanach rodziców. W mieście zapinają tylko kierowcy a pasażerowie trzymają pas ręką aby policjant czy kamera się nie wpatrzyła, za to już tuż poza miastem wszystko jest uwolnione. Gdzie tu logika i troska o dzieci?. Raz miałem okazję podwieźć tego upartego seniora, po upomnieniu o zapięcie pasów najpierw powiedział że on zapłaci mandat potem tylko napiął pas i trzymał ręką. Ruszyłem kawałek i ostro zahamowałem aż zawalił głową w deskę i szybę, wtedy dopiero zapiął, był to jeden z bardzo nielicznych jego przejazdów w życiu kiedy to całą trasę przejechał w pasach. Dodam czym się tłumaczy: Bo po wypadku nie wyjdę z auta i się spalę żywcem( ich auto to stary diesel ) :D

Edytowany przez darek1972, 12 wrzesień 2013 - 09:10.

Kupię czwartą parę do pługa Ibis
Mój profil na YouTube: http://www.youtube.com/user/darus1972
Zapraszam do galerii: http://www.agrofoto....-user11856.html

#52 Share wdaniel

wdaniel

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 590 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie
  • Zainteresowania:rolnictwo, transport, motoryzacja, bhp, ppoż

Napisany 12 wrzesień 2013 - 09:52

Rodziny wielodzietne?

nie wierzę że wszystko robisz na czas chociaż uwierzę jeśli twoje rolnictwo opiera się tylko na uprawie ziemi a nie hodowli -

Rzeczywiście, nie mam hodowli, tylko zajmuję się chowem - o ile rozróżniasz te 2 formy, a jak nie to wujek gogle ci powie. Nie wierzysz - przyjedź zobaczyć. Co to jest 10ha, i na chwilę obecną: 4 krowy, 15 świń i 4 maciorki.

Ruszyłem kawałek i ostro zahamowałem aż zawalił głową w deskę i szybę, wtedy dopiero zapiął

Też tak robię :D A spróbuj tak zahamować z traktorem rozpędzonym do 20/ha i pustą przyczepą, gdzie regulator ustawisz na "pełna do połowy" :D :lol:

#53 Share Kamillo0

Kamillo0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok SDL/WGW

Napisany 12 wrzesień 2013 - 20:21

Rodziny wielodzietne? Świni doić nie musisz więc to inna sprawa. Nie wiem jak jest u Ciebie dokładnie dlatego nie oceniam tylko napisałem, że ciężko mi uwierzyć. Ja również zapraszam do siebie w letnie dni. Owszem są dni kiedy się człowiek nudzi i nie wie co ze sobą zrobić bo np pada deszcz czy wszystko jest już obrobione ale są też dni kiedy po tygodniu deszczu jest kilka dni ciepła a potem znów zapowiadany jest deszcz i wtedy niestety rzadko jem obiad w porze obiadu bo po prostu nie ma na to czasu.

20/ha ? Pierwszy raz się z taką miarą spotykam. :D

Edytowany przez KRISTOFORn, 17 wrzesień 2013 - 09:34.
Cytowanie poprzedniego posta


#54 Share wdaniel

wdaniel

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 590 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie
  • Zainteresowania:rolnictwo, transport, motoryzacja, bhp, ppoż

Napisany 16 wrzesień 2013 - 11:55

Rodziny wielodzietne? Miało być 20/h :D Też mi się zdarza, że jem obiad o 23 w nocy, ale po to sobie zrobiłem oświetlenia halogenowe pod dachem nawet przy C-330, by nie szukać miedzy po omacku :lol: Jak pokazałem koledze zdjęcie w nocy mojego capka, to powiedział, że to min. jakiś traktor o mocy 70-90KM. Pokazałem mu zdjęcie w dzień, gdzie zamiast łuny światła było widać reflektorki, to się ładnie zdziwił... Szwagier przyszedł mi i powiedział, że w nocy nic na polu nie widać. Zaprosiłem go do kabiny capka podczas krzyżowania bronami. Na drugi dzień musiałem mu z pracy też takie halogenki kupić, bo powiedział, że widać jak w dzień...

#55 Share darek1972

darek1972

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 771 postów
  • Lokalizacja:polski biegun zimna- najpiękniejsze miejsce pod słońcem

Napisany 16 wrzesień 2013 - 14:56

Rodziny wielodzietne? Też znam takiego jednego co po zmroku nosa z domu nie wysadzi. Według niego: taka to robota po nocy. "Taka"- jak ma się oświetlenie w jakości lampy naftowej :D:D:D
Kupię czwartą parę do pługa Ibis
Mój profil na YouTube: http://www.youtube.com/user/darus1972
Zapraszam do galerii: http://www.agrofoto....-user11856.html

#56 Share wdaniel

wdaniel

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 590 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie
  • Zainteresowania:rolnictwo, transport, motoryzacja, bhp, ppoż

Napisany 17 wrzesień 2013 - 08:43

Rodziny wielodzietne? Z oświetleniem standardowym w capku to ledwo przed traktorem na polu widać :D Jak robiłem opryski, to na głównej drodze przez las z przeciwka ciężarówka jechała na włączonych 6-ciu szperaczach. Jak mu walnąłem tymi moimo pod dachem - zaraz je wyłączył :P Ale co się dziwić, jak w każdym żarówka po 100W.

#57 Share konteno

konteno

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 739 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Tykocin (okolice)
  • Zainteresowania:różne

Napisany 13 luty 2014 - 13:17

Rodziny wielodzietne? Człowiek u którego pracowałem ma trzech synów i pomimo ich niechętnego nastawienia do gospodarowania twierdzi że dzieci to szczęście.
Mój ojciec miał 5 rodzeństwa (2siostry i 3braci) i większość wyemigrowała już , babka tak wychowała dzieci że na starość nikt nie chce nią się opiekować

#58 Share zenas

zenas

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 387 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wielkopolska..czyli Polska
  • Zainteresowania:Moje zdanie to "DOGMAT" nie dyskutuje!

Napisany 23 luty 2014 - 21:53

Rodziny wielodzietne? :D ja mam sześć córek i chcą wyjechać na zachód, i nie chcę ich zatrzymywać na moim ha, to mnie boli, mój ojciec tego nie musiał, jak były małe, to jechały i ciągnikiem i kombajnem, można to zobaczyć na You Tube, a dzisiaj to już panny :( i to mnie wkurza :huh:
Ciągnik powinien być jak koń-prosty w budowie i nie zawodny w pracy.
www.youtube.com/watch?v=N--TWYKpbYM

#59 Share konteno

konteno

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 739 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Tykocin (okolice)
  • Zainteresowania:różne

Napisany 02 marzec 2014 - 18:53

Rodziny wielodzietne? zenas
wszystko zależy od ilości ziemi ,jak nie za wiele to mniejszy żal oddać to kiedyś prędzej czy później w dzierżawę, w okolicach gdzie mieszkam też jest po kilku gospodarzy co mają po trzy córki , sporo ziemi i dylematy związane z przyszłością ich gospodarstw , może to przykro zabrzmieć ale gospodarz u którego pracuję od czasu do czasu to o takich z samymi córkami mówi że mają "miękkie jaja"

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Rodziny wielodzietne? Dzisiaj, 12:03
  •  

#60 Share jaroWM

jaroWM

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 569 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:NO / NOL

Napisany 08 lipiec 2014 - 23:00

Rodziny wielodzietne? kiedyś zwłaszcza na wsi większość rodzin była wielodzietna. jedna z moich prababci w latach 1920-1938 rodziła z 10 razy, kolejne: 5, 4, 3. nie wszyscy osiągnęli dorosość. wiadomo, że antykoncepcja nie istniała, a na wsi im więcej dzieci, tym więcej rąk do roboty.

ja mam starszą siostrę i młodszego brata, a sam mam 2 córki.

moja mama jest jedynaczką, nad czym boleje całe życie.

jedyny plus bycia jedynakiem, to taki że wszystkie majątki bierze po rodzicach (jeśli mają cokolwiek), choć to nie jest reguła. znam jedynaków, co z torbą łachów pojechali w świat, bo na nic nie mogli liczyć od rodziców oraz np. faceta z 5 dzieci, który każdemu kupił mieszkanie na start...

Podobne tematy rodziny wielodzietne