Skocz do zawartości

Zdjęcie

Wasz teść i Wasza teściowa


288 odpowiedzi na ten temat

#281 Share Meg5

Meg5

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1601 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisany 19 styczeń 2014 - 14:25

Wasz teść i Wasza teściowa Nynka w życiu zawsze idziesz którąś z dróg . Wybieraj tą ,która da Ci najpiękniejsze wspomnienia .

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Wasz teść i Wasza teściowa Dzisiaj, 20:59
  •  

#282 Share sebe1033

sebe1033

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2082 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warmia

Napisany 19 styczeń 2014 - 21:34

Wasz teść i Wasza teściowa Meg Ty to miałaś rajskie życie bo tesciową chyba jeszcze nie jesteś strasznie opornie idzi Ci wczucie się w sytuację nynki nie znasz życia.
Co do teściowej Nynki można dalej żyć u siebie mając syna u boku, swoje otoczenie-wioskę. A co do sprzedaży przez teściów właśnie teściu po pierwsze musialby się zgodzić po drugie ciężko opuścić "swoje terytorium".


Z autopsji wiem że niektórzy są "denerwujący" -mój tata . Tak też właśnie zostałem obdarowany gospodarstwem nie żebym był niewdzięczny. Do żeczy "pod koniec" Jego gospodarzenia przed przejęciem miałem wolną rękę a po to nakazy : ja to bym to posiał itp.

Nynka nie masz na co czekać bo niby się nie przejmujesz ale nerwy w koncu się odezwą a podobno najgorzej jest jak się tłumi emocje wkońcu moga same ujść w najmniej nieoczekiwanym momencie. Skoro tesciowe są odseparowani to coś nie gra, czas na was drugie wejście najlepiej (zostawić drzwi można by przechodzić z jednego mieszkania do drugiego) kuchnia przecież nie musisz odrazu wszystkiego mieć.

Ps . Przypomniał mi się kolega miał podobny problem z tyle że z ojcem (też obdarował gosp) w kuchni ciekł kran z tydzień w końcu syn chciał naprawić na co ojcieć kazał mu spi... itp w końcu on to zakładał i sam będzie robił co przelało czarę goryczy i odzielił się od ojca

#283 Share Meg5

Meg5

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1601 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisany 20 styczeń 2014 - 08:09

Wasz teść i Wasza teściowa

Meg Ty to miałaś rajskie życie bo tesciową chyba jeszcze nie jesteś strasznie opornie idzi Ci wczucie się w sytuację nynki nie znasz życia.

Wiesz ja mam rajskie życie ,a nie miałam ,ponieważ jeszcze piszę z tego padołu łez ,a nie z zaświatów . ;) :D
Strasznie opornie jest mi zrozumieć zajadłość ludzi i to gdzie w rodzinie ?

A co do sprzedaży przez teściów właśnie teściu po pierwsze musialby się zgodzić po drugie ciężko opuścić "swoje terytorium".

Czy Ty uważasz że zawsze teść czy tam teściowa musi się zgodzić ? A skąd wiesz na kogo, to gospodarstwo było ? I daruj sobie to ''terytorium '', ponieważ zbyt wiele znam przypadków co opuszczają i nie robią z tego problemu .

Z autopsji wiem że niektórzy są "denerwujący" -mój tata . Tak też właśnie zostałem obdarowany gospodarstwem nie żebym był niewdzięczny. Do żeczy "pod koniec" Jego gospodarzenia przed przejęciem miałem wolną rękę a po to nakazy : ja to bym to posiał itp.

To Ty nerwowy jesteś ,ponieważ to, że któreś z rodziców czy teściów coś zasugerują ( ja bym to ,czy tamto ) to chyba idzie wytłumaczyć im czemu jednak nie ,a nie robić problem z niczego . To raczej jest normalne że chcą udzielać nam rad ,ale czy to jest powód do denerwowania się ...? Dla mnie nie . Jak mnie zaciekawi czyjaś sugestia, to ją przemyśle ,jak nie to jednym uchem wpuszczam ,drugim wypuszczam ..

Ten temat ma zły tytuł . Po kilkunastu postach tu przeczytanych ,ja bym go zatytułowała ''Kto ma gorszych rodziców lub teściów ?'' Bardziej by to pasowało ,bo jestem zdumiona, że w rodzinie takie idiotyzmy się dzieją . :unsure:

Edytowany przez Meg5, 20 styczeń 2014 - 08:12.


#284 Share nikolas29

nikolas29

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1059 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łódzkie pow.EBE
  • Zainteresowania:gra na instrumentach muzycznych///rolnictwo

Napisany 20 styczeń 2014 - 08:23

Wasz teść i Wasza teściowa bo wątroba nie mieso tesciowa nie rodzina

#285 Share sebe1033

sebe1033

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2082 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warmia

Napisany 20 styczeń 2014 - 19:37

Wasz teść i Wasza teściowa

coś zasugerują ( ja bym to ,czy tamto ) to chyba idzie wytłumaczyć im czemu jednak nie ,a nie robić problem z niczego . To raczej jest normalne że chcą udzielać nam rad ,ale czy to jest powód do denerwowania się ...? Dla mnie nie . Jak mnie zaciekawi czyjaś sugestia, to ją przemyśle ,jak nie to jednym uchem wpuszczam ,drugim wypuszczam ..


Meg5 no właśnie jak zasugerują -_- a jak rozkażą i cały dzień będzie ktoś będzie Ci robic przeciąg między uszami :huh:

W takim razie tylko Ci zazdrościć, bo u mnie w okolicy strasznie ciężko w każdym domu jakieś konflikty nie zawsze ( dużo mniej) na lini teść czy teściowa a zięć,synowa. chodź w stosunku do obcych to rodzina przeważnie trzyma się razem

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Wasz teść i Wasza teściowa Dzisiaj, 20:59
  •  

#286 Share nynka87

nynka87

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 20 postów

Napisany 23 styczeń 2014 - 17:20

Wasz teść i Wasza teściowa Sebe co do tego przeciągu to wiem o czym mówisz :) a jeszcze jak doradzający się obraża, że nie zrobiz jak on mówi to już w ogóle... u nas teściowa nie da sobie wytłumaczyć że coś co może 20 lat temu się sprawdzało dziś już nie koniecznie jest dobrym rozwiązaniem... trzeba się nasłuchać że ona wie lepiej a my młodzi g*wno wiemy a to nie jest miłe...
pamiętam jedną sytuację, jak wycieliła się nasza kupiona krowa, ona przybiegła i pół kilo cukru wsypała do wiadra wody żeby dać krowie, a wylała "energy drinka" który rozrobił mąż, nie dała sobie wytłumaczyć że tam jest nie tylko energia ale też inne potrzebne krowie składniki... obraziła się, bo ona całe życie dawała cukier krowom i nigdy nic złego im nie było, tylko że ona nigdy nie miała krowy co by dała chcociaż 25 litrów po wycieleniu a wiecie, jaką wydajność mają dzisiaj krowy... nawet jak do następnej weterynarz przyjechał podać kroplówki to pytał czy drinka dostała to teściowa zaczęła wywody że to nic nie warte, że woda z cukrem lepsza, on powiedział że tyle w tej wodzie z cukrem glukozy co kot napłakał to dyskutowała z nim że on młody i się nie zna... ;)

Meg ja pisałam że właśnie to teść stąd pochodzi i wszystko jest jego z dziada pradziada więc Sebe dobrze pisał że najpierw musiałby się zgodzić teść... a odnośnie tego, że ziemię można sprzedać, teściowie mogliby siedzieć sami na dole i góry nie ogrzewać to ok, ale drzewa i tak trzeba byłoby narobić, a z czyjego lasu wtedy? pewnie od każdego dziecka po trochu ;) wiesz że życie staruszków na odludziu nie jest takie proste? mieszkamy 500 m od wsi, do drogi gminnej mamy 200 m i zimą jeżeli chcesz żeby Ci chleb na podwórko przywieźli czy listonosz pocztę przyniósł to musisz to odśnieżyć... a pisałam że teściowie nie są młodzi, teść ledwo chodzi, ma problemy z kręgosłupem i z nogami bo żyły pozapychane... sklepu we wsi nie ma, przyjeżdża raz w tygodniu staje na początku wioski czyli jakiś kilometr od domu, ale mięsa czy wędliny tam nie kupisz... żadne z teściów nie jeżdzi samochodem, jak pojechaliby do sklepu czy lekarza? autobusu już dawno nie ma koło nas... wiedzieli że sami sobie nie poradzą dlatego trzeba było kogoś zostawić przy sobie, taka jest prawda nie ma co się oszukiwać bo na prawdę nie wiem jak mieliby sami sobie poradzić... i tak jak napisała Wodny Elf gospodarstwo i dom było wabikiem...

i nie zgadzam się ze słowami że teściowa ma prawo do pokoi a ja nie, bo biorąc pod uwagę tylko i wyłącznie prawo to nie ma go żadna z nas tylko mój mąż... i nie interesuje mnie że ona trzyma pokoje dzieciom bo oni dostali swoje pokoje gdzie indziej (my tam swoich pokoi nie mamy więc czemu oni mają tu mieć?), dom za dom, a mój mąż ma obowiązek zapewnić godne warunki życia dzieciom i nic innego nie ma tu znaczenia, czasy się zmieniły dziś istnieje taka instytucja jak opieka społeczna, która chciała sąsiadom moich znajomych zabrać dzieci, mają 2-pokojowe mieszkanie i 4 dzieci śpi w jednym pokoju, mops stwierdził, że starsze dzieci nie mają warunków do nauki... niedorzeczne, ale też z drugiej strony jest w tym trochę prawdy...

ja też jestem zdumiona że takie idotyzmy się dzieją w rodzinie i to takiej najbliższej... ale skoro niektórzy opisują tu sytuacje to chyba nie są one wyssane z palca... i chyba nie ma co wszystkiemu zaprzeczać, dziwić się czy krytykować, takie nieprawdopodobne rzeczy po prostu się dzieją bo ludzie są bardzo różni ale też zmieniają się, kiedy życiowa sytuacja się zmienia...

ale też wiem, że raczej nigdzie nie ma idealnie, zawsze gdzieś coś się znajdzie tylko takimi rzeczami raczej nikt się nie chwali :D

#287 Share WodnyElf

WodnyElf

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 388 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 23 styczeń 2014 - 18:54

Wasz teść i Wasza teściowa 1390414352_2p3ssk_600.jpg

#288 Share banan575

banan575

    Najwyzsza Izba Kontroli

  • Members
  • PipPipPip
  • 3057 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ze znowu? to nie Ja!

Napisany 23 styczeń 2014 - 19:01

Wasz teść i Wasza teściowa

ja też jestem zdumiona że takie idotyzmy się dzieją w rodzinie i to takiej najbliższej... ale skoro niektórzy opisują tu sytuacje to chyba nie są one wyssane z palca... i chyba nie ma co wszystkiemu zaprzeczać, dziwić się czy krytykować, takie nieprawdopodobne rzeczy po prostu się dzieją bo ludzie są bardzo różni ale też zmieniają się, kiedy życiowa sytuacja się zmienia...

ale też wiem, że raczej nigdzie nie ma idealnie, zawsze gdzieś coś się znajdzie tylko takimi rzeczami raczej nikt się nie chwali :D



@nynka a najlepiej szukac nie po obcych tylko w swojej rodzinie. W jednej jest szczescie, bogactwo w drugiej pieklo albo bieda , ale jak ktos tego nie przeszedl to nie wie jak to jest. :unsure:
Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Wasz teść i Wasza teściowa Dzisiaj, 20:59
  •  

#289 Share nynka87

nynka87

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 20 postów

Napisany 27 styczeń 2014 - 10:01

Wasz teść i Wasza teściowa Wodny Elfie widziałam to już :) wiecie, u nas to jest tak, że teściowa uważa, że dzieci wspaniale wychowała, tylko najmłodszy zrobił się niedobry jak mnie poznał/ożenił się - tu zmienia wersję w zależności od sytuacji ;) ja jej kiedyś powiedziałam że widać to nie była kwestia wychowania skoro jego zachowanie się zmieniło, a poza tymz tym super wychowaniem to bym polemizowała, bo to ja muszę teraz po nim skarpetki zbierać, ubrania do szafy składać i takie tam ;) nie żeby mi to jakoś przeszkadzało, bo on ma inne obowiązki, a ja inne, ale teraz jak z powodu problemów z ciążą nie mogę za bardzo chodzić, powinnam dużo leżeć to czasem wkurzają te porozwalane rzeczy... dobrze że chociaż córką się zajmuje po powrocie do domu, bałagan niech sobie będzie, wydobrzeję to posprzątam ;)

wiecie, te pouczanie odnośnie wychowania dzieci to chyba najgorsze dla mnie jest i doprowadza mnie do szału... bo mojej córce nic nie można, nie może sama jeść bo narozwala i się pobrudzi albo krzywdę widelcem zrobi, nie może biegać bo się przewróci, nie może płakać "bo nie można płakać", nie może krzyczeć "bo nie można krzyczeć" i mnóstwo innych historii, no nic nie można... jakiś kołchoz czy co?:D a jak ja uczę ją zdrowych nawyków żywieniowych, zachęcam do samodzielnego jedzenia, nie słodzę jej potraw i napojów, nie używam kostek rosołowych do gotowania to ma pretensje że jej słodkiego zabraniam... nie, nie zabraniam, jada codziennie deser po obiedzie, ale skoro pije samą wodę to po co do cholery mam ją słodzić? tak samo owocowe herbatki... nauczyła się pić ode mnie niesłodzone, smakują jej to takie pije, po co jej ten dodatkowy cukier który i tak dziś jest pakowany wszędzie, a ja gdzie mogę to jej go oszczędzam... albo hit wszech czasów - po co myję jej ząbki skoro to mleczne i tak wypadną? :D

Podobne tematy