Skocz do zawartości

Zdjęcie

Wasz teść i Wasza teściowa


288 odpowiedzi na ten temat

#241 Share walkol

walkol

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 558 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:łódzkie
  • Zainteresowania:Mechanizacja rolnictwa, dobra muzyka,internet 24h

Napisany 10 styczeń 2014 - 13:34

Wasz teść i Wasza teściowa cyt.Meg5
Nie spotkałam się z sytuacją ,gdzie rodzice przepisali dom na dziecko ,nie zapisując sobie do śmierci części mieszkań . Taki zapis jest bardzo nierozsądny dla darczyńcy ,ponieważ życie pisze różne scenariusze ,i tak jak rodzice mogą ufać dziecku ,tak nie muszą ufać partnerowi dziecka .
Ja mam wszystko i sobie nie zostawili tutaj w gospodarstwie kompletnie nic, także są i takie przypadki ;)

Edytowany przez walkol, 10 styczeń 2014 - 13:40.

Zanim coś napiszesz przemyśl to kilka razy .....

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Wasz teść i Wasza teściowa Dzisiaj, 19:43
  •  

#242 Share nynka87

nynka87

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 20 postów

Napisany 10 styczeń 2014 - 13:40

Wasz teść i Wasza teściowa Wozak masz rację. kto tego nie przeżył i nie ma w sobie dużo empatii to ciężko mu się postawić w takiej sytuacji...

Meg właśnie chodzi mi o to że mój mąż (mnie w to nie mieszaj, to co piszę to są jego poglądy, ja jako żona po prostu obstaję za nim, w końcu jemu a nie teściowej ślubowałam miłość i wierność:)) postrzega darowiznę inaczej niż Ty, jak sama nazwa mówi jest to "dar" więc reszta mówi sama za siebie... teściowie mogli sobie dom zostawić przecież to nie przeszkadza w pobieraniu emerytury, tylko że zrzucili odpowiedzialność właściciela na syna a teściowa sama chciałaby wszystkim dalej zarządzać więc jaka to darowizna? jemu doszedł na głowę obowiązek utrzymywania nieruchomości w której ma niewiele do powiedzenia oprócz płacenia... teściowie mogli sobie zostawić dom, my byśmy po ślubie zamieszkali gdzie indziej, po ich śmierci dom by się rozpadł bo tamte dzieci by tu nie przyszły, my mielibyśmy swój dom, a tego nikt na tym zad*piu by nie kupił... ale skoro Ty inaczej pojmujesz darowiznę to może powiem mężowi niech zapisze dom na Ciebie, będziesz za wszystko bulić a my będziemy sobie mieszkać ;D
w wątku tym czy o dziewczynach również ktoś pisał że skoro przepisali czy to dom czy gospodarstwo to nie powinni się wtrącać więc widać nasze poglądy nie są w mniejszości...

nie mówię że podoba mi się układ siostry, tylko że jak ludzie chcą to mogą się podzielić z innymi własnym dobrem, podałam po prostu przykład... ja nie powiedziałam do nikogo ani słowa żeby mi cokolwiek dał, po prostu chciałabym mieć kąt więcj ze względu na to że za 7 mcy będzie nas czworo, dla mnie może zostać tak jak jest, gdybym była zołzą to bym się wyprowadziła, mąż by do nas przyjeżdżał na noc a teściowa po prostu wnuków by nie oglądała... jakby nie było - moje dzieci moja własność, mogę z nimi zrobić co zechcę...

nie jestem urażona, po prostu inaczej pojmujemy rzeczywistość i tyle... jeżeli Ciebie uraziłam to również przepraszam... szkoda tylko w tym wszystkim było mi męża, tego że ma żal do matki czego mu się nie dziwię bo wcale nie musiało tak wyjść... mogła po naszym ślubie dać mu gospodarować po swojemu, nie wtrącać się w to czego ile hoduje, jakie maszyny i za ile kupuje, nie kazać dzielić się pieniędzmi z rodzeństwem za sprzedane wyhodowane przez siebie byki, za argument podając że my mamy swoje pieniądze z wesela... przecież to niedorzeczne! dla mnie jako matki takie zachowanie wobec dziecka jest nie do przyjęcia... sama chodzę 3 zimę w tej samej kurtce ale córce kupiłam bardzo dobrej jakości kombinezon za 300zł na śnieg żeby mi nie marzła i każdy ostatni grosz bym dla niej oddała, nie wyobrażam sobie inaczej...

tak dla porównania to powiem Wam, że moja mama to jest 100% zaprzeczenie teściowej i pewnie dlatego mam taki dysonans bo tu poznałam zupełnie inny świat... a teść jest w porządku, nigdy do niczego się nie wtrąca, nie jęczy, jest zawsze uśmiechnięty, z teściową praktycznie nie rozmawiają i nie przebywają razem...

#243 Share wozak

wozak

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 439 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:łódzkie

Napisany 10 styczeń 2014 - 13:52

Wasz teść i Wasza teściowa nasza koleżanka @Meg5 mieszka u swojej mamy ,więc
koleżanko @nynko87 jak ona może zrozumieć Twoją czy moją sytuację każdy jest mądry przy mamie ....

#244 Share Meg5

Meg5

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1601 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisany 10 styczeń 2014 - 14:39

Wasz teść i Wasza teściowa

Ja mam wszystko i sobie nie zostawili tutaj w gospodarstwie kompletnie nic, także są i takie przypadki ;)

Głupota ludzka nie zna granic ,po raz trzeci to piszę ... :unsure: Już wiem skąd potem tyle absurdalnych sprawa u Jaworowicz .

nasza koleżanka @Meg5 mieszka u swojej mamy ,więc
koleżanko @nynko87 jak ona może zrozumieć Twoją czy moją sytuację każdy jest mądry przy mamie ....

Nie ,ja mieszkam u siebie ,w swoich mieszkaniach przez siebie i męża zrobionych ,Rodzice i Babcia mają 3 pokoje i kuchnie ,łazienkę ,ja na dole mam tylko kuchnie . Razem z mężem za nasze pieniądze w dużej mierze zarobione za granicą ,wyremontowaliśmy cały dom ,dobudowaliśmy garaż i kotłownie . Rodzice zapłacili tylko (bo chcieli) za okna . To była moja i męża wdzięczność za darowane gosp.ponieważ i tak więcej dostaliśmy niż licząc koszt remontu domu . Moi Rodzice nie wtrącają nam się do niczego . Mają swoją zagwarantowaną własność i ja się z tego cieszę ,ponieważ tak jak pisałam wyżej ,nie chciałabym by kiedyś ktoś ich wyrzucił z ich własności na którą pracowali i mi dali ,gdyby mnie zabrakło .
Ciężko pojąc ,że rodzina,bliskie sobie osoby ,a kłody rzucają sobie pd stopy . Niech każdy z nas sobie zapamięta ,że jaką miarą dajesz ,taką dostajesz prędzej czy później .

Edytowany przez Meg5, 10 styczeń 2014 - 14:41.


#245 Share walkol

walkol

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 558 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:łódzkie
  • Zainteresowania:Mechanizacja rolnictwa, dobra muzyka,internet 24h

Napisany 10 styczeń 2014 - 14:58

Wasz teść i Wasza teściowa Cyt. Meg5 Głupota ludzka nie zna granic ,po raz trzeci to piszę ... :unsure: Już wiem skąd potem tyle absurdalnych sprawa u Jaworowicz .
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak na razie nie zmieniły się żadne relacje pomiędzy nami po zapisaniu na mnie nieruchomości i myślę że się nie zmienią ,i służebności w mojej posesji niema

Edytowany przez walkol, 10 styczeń 2014 - 14:59.

Zanim coś napiszesz przemyśl to kilka razy .....

#246 Share wozak

wozak

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 439 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:łódzkie

Napisany 10 styczeń 2014 - 17:05

Wasz teść i Wasza teściowa @Meg5 tak czy siak mieszkasz u Swoich rodziców i nie rozumie o co spierać się, masz nawyk że Twoje zawsze jest na wierzchu ,,, przez tyle lat funkcjonujesz na tym forum i czasami bez urazy jakbym psychologicznej porady czytała... wyproważ się do Swojej teściowej na 2 miesiące to wtedy popiszemy,,,Ja u rodziców mam swój dom który z tatą od podstaw wykończyłam 2 piętrowy ,,, i w cale nie chodzi o to by przechwalać się co mam a i co dokonałam

Edytowany przez wozak, 10 styczeń 2014 - 17:17.


#247 Share Meg5

Meg5

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1601 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisany 10 styczeń 2014 - 17:20

Wasz teść i Wasza teściowa Koleżanko Wozak wiesz nie pisałam tego ,ale mieszkałam u swojej Teściowej pół roku .Wiesz co jest najciekawsze ,że ona do mnie jeszcze nigdy nie powiedziała normalnie po imieniu ,tylko zawsze zdrobniale . Czyli chyba nie zdążyłam jej za skórę zajść ... :rolleyes: Ja do niej mówię mamo ,a w telefonie jej numer mam pod nazwą Mama Zosia ,a nie Teściowa . Gospodarstwo od Rodziców mam dopiero parę lat .

czasami bez urazy jakbym psychologicznej porad czytała.

Psychologiczne ? :huh: Jak już to prawne ...Teraz Ty sobie coś weź na wstrzymanie ,bo widzę że masz jakiś problem z rozmawianiem i ciągle coś sugerujesz .
Edit:

,Ja u rodziców mam swój dom który z tatą od podstaw wykończyłam 2 piętrowy ,,, i w cale nie chodzi o to by przechwalać się co mam a i co dokonałam

Jak nic nie pisze to Ci nie pasuje ,jak piszę jak to u mnie wyglądało z tą darowizną itp. to się przechwalam ... Ty choć wiesz o co Ci chodzi ,bo mam wrażenie że nie ...Kończę tą dyskusję z Tobą i wszystkimi uciśnionymi przez teściowe . Faktycznie mnie to nie dotyczy . ;)

Jak na razie nie zmieniły się żadne relacje pomiędzy nami po zapisaniu na mnie nieruchomości i myślę że się nie zmienią ,i służebności w mojej posesji niema

Czy Ty nie rozumiesz ,że tu nie chodzi tylko o Twoje relacje z Rodzicami? Dziś Ty jesteś i wszystko jest ok ,a jak myślisz jakby mogło być gdyby np. Ciebie zabrakło ? To jest kompletna nierozwaga taki zapis . Czy nie słyszałeś nigdy o sprzedaniu domu przez dziecko /właściciela z rodzicami ? A jak myślisz gdzie Twoi rodzice wylądują jak nie daj Boże coś takiego zajdzie ? Czy jest Ci obojętny ich los ?

Edytowany przez Meg5, 10 styczeń 2014 - 17:25.


#248 Share nynka87

nynka87

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 20 postów

Napisany 10 styczeń 2014 - 17:22

Wasz teść i Wasza teściowa Meg ale Ty masz widać innych rodziców niż mój mąż więc to jest zupełnie inna sytuacja... jak duży macie dom? ile Ty z mężem zajmujesz pokoi?

widzisz u Was 3 osoby zajmują 3 pokoje, u nas 2 osoby zajmują 4 a w jadalni można łóżko spokojnie postawić żeby 2 razy w roku ktoś się przespał... a my mamy 2 pokoje i będzie nas już 4... wymieniliśmy wszystkie okna (20 tys), ociepliliśmy dom i zrobiliśmy elewację, na dole są powylewane podłogi w kuchni, łazience i na korytarzu, wszędzie podłogówka, łazienka i kuchnia calusieńka odnowiona, na górze łazienka również, zrobiliśmy duży balkon na górze i na dole z jadalni taras, 2 drzwi zewnątrznych zmieniliśmy (na górę jest oddzielne wejście), zrobiliśmy wejście przez kotłownię żeby w podwórkowych ubraniach nie chodzić tędy co goście, wstawiliśmy 15 sztuk drzwi w środku a teraz wychodzi na to, że nie będziemy mieli gdzie dzieci kłaść spać... :( gdybym wiedziała jak będzie to nic na dole byśmy nie robili tylko sobie wtedy pokoje i kuchnię na strychu...

dla mnie jakby teściowie mieli zapisaną służebność to nic by się nie zmieniło bo i tak nie ma mowy o wyrzuceniu ich z domu... dla mnie to niemoralne po prostu...

fajnie że masz rodziców którzy się nie wtrącają, widać są otwarci na rozwój, u nas niestety mąż musiał walczyć o swoje...

co do Jaworowicz to dla mnie ten program jest PORAŻKĄ, 2 odcinki były kręcone w pobliżu i te sprawy akurat znałam, śmiać mi się chciało jak zobaczyłam jak oni to przedstawili w tv, oczywiście na szkodę poszkodowanego a w rzeczywistości jeden facet jest tak głupi i chciwy że głowa mała... nawet dzisiaj widziałam że bydło chodziło po podwórku, krowy, byki, cielaki wszystko razem, a wiecie co jedzą? całe lato koleś zwoził trawę na pryzmę, nie ugniatał jej, niczym nie przykrył, to co one jedzą jest czarne, no gnój po prostu... szkoda mi tych zwierząt tylko zadzwonić do obrońców ich praw żeby je stąd zabrali... a drugi sam sobie stodołę podpalił żeby odszkodowanie dostać, ktoś go podpiepszył i ziemia poszła na licytację żeby zwrócić odszkodowanie, a że tam na części tej działki są pokłady żwiru to teraz koleś który jest już 3 właścicielem trzepie kasiorę... a ten dureń chce żeby mu oddali żwirownię :D

edit - teściowa a teściowa tu też nie ma co porównywać, mój mąż jakby mieszkał ze swoją to byłby wniebowzięty :D mój brat z narzeczoną mieszkają za granicą, przyjechali do PL na święta na 2 tyg i wiecie co? ona była w swoim domu tylko 1 dzień, resztę czasu spędziła u nas i zawsze tak jest więc nie każda teściowa taka zła :)

Edytowany przez nynka87, 10 styczeń 2014 - 17:27.


#249 Share wozak

wozak

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 439 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:łódzkie

Napisany 10 styczeń 2014 - 17:37

Wasz teść i Wasza teściowa @Meg5 Ja mimo wszystko do teściowej mówię mamo, pół roku to powodzenia życzę w dalszym życiu ,,,a i na koniec nic nie sugeruję tylko czasami przeczytaj też dwa razy jak i Ja to robię zanim napiszesz w eter,nadal chcesz dominować

#250 Share Meg5

Meg5

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1601 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie

Napisany 10 styczeń 2014 - 17:45

Wasz teść i Wasza teściowa Dobrze Proszę Pani ,dostosuję się i zabiorę za edukację ,w myśl zasady im więcej czytam tym mniej rozumiem . :rolleyes: Też Pani życzę powodzenie w dalszym życiu ... :)

Meg ale Ty masz widać innych rodziców niż mój mąż więc to jest zupełnie inna sytuacja... jak duży macie dom? ile Ty z mężem zajmujesz pokoi?

Dom ma 160 m2 ,mojego jest 90 m2. Pozwolisz ,że już nic nie napisze więcej ,ponieważ znowu będę się wychwalać . U mnie jest tak ,nie ma się czym tak naprawdę chwalić ,nie ma się też czego wstydzić .


Nynka ,a tej Twojej Teściowej chce się tyle pokoi sprzątać ? Moja Mama czasem narzeka na te 2 swoje i 1 Babci i mówi,że to sprzątanie to Syzyfowa praca . <_< :D

Edytowany przez Meg5, 10 styczeń 2014 - 17:46.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Wasz teść i Wasza teściowa Dzisiaj, 19:43
  •  

#251 Share wozak

wozak

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 439 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:łódzkie

Napisany 10 styczeń 2014 - 18:53

Wasz teść i Wasza teściowa @Meg5 ale jesteś uszczypliwa per Pani,,, Ja to po złości nie piszę a Ty to na opak odbierasz jak i inni to co piszesz

#252 Share banan575

banan575

    Najwyzsza Izba Kontroli

  • Members
  • PipPipPip
  • 3057 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:ze znowu? to nie Ja!

Napisany 10 styczeń 2014 - 18:54

Wasz teść i Wasza teściowa A ja jak jestem u mojej tesciowej to mam wydzielony pokoik 12m2

Zawsze ten pokoik jest wydzielony dla gosci, czy ja czy szwagierka z jej synem, to zawsze tam spia.

A przewaznie jak jest szwagierka, to my tylko wpadamy na kawke chwilka pogaduszek i zwiewamy. :D
Najwyzsza Izba Kontroli

Centralne Biuro Sledcze

#253 Share twix123

twix123

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 111 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Rolnictwo. samochody, pszczelarstwo- trochę hobby trochę zawód

Napisany 10 styczeń 2014 - 19:27

Wasz teść i Wasza teściowa Oj dziewczyny przestańcie już na siebie warczeć.Bo czytać tego nie idzie. :P Z tesciami to róznie bywa, jak dokładnie to niewiem bo ich narazie niemam. Mam tylko nadzieje że bedziemy się dogadywać.. :) :)

#254 Share wojtal24

wojtal24

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1698 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mazowieckie

Napisany 10 styczeń 2014 - 19:28

Wasz teść i Wasza teściowa Piękne Panie już się tak nie przekomarzajcie bo każda z Was ma zupełnie inna sytuacje z tego co piszecie
@ meg5 z tego co piszesz to podoba mi się podejście Twoje dla starszych ludzi i szacunek jakim ich obdarowujesz i pewnie to do Ciebie wraca i dlatego nie masz takich problemów jak inne koleżanki a może też dlatego że mieszkasz obok swoich rodziców
@ nynka87 skoro tak Ci nie dobrze z ta Twoja teściowa to weź męża i wyprowadź się do rodziców swoich, dostał Twój maż od swoich rodziców całe gospodarstwo i dom i ty byś chciała żeby teściowa go jeszcze wyremontowała (pisałaś w postach wcześniej o piecu i oknach) nie przesadzaj, bo jak byś miała spłacać 200 000 zł kredytu przez 30lat z budowy domu to byś może uszanowała to co dostał od teściowej.

Nie wiem jak kogo wychowali rodzice i co wyniósł z domu rodzinnego ale jak można nie zawieść kogoś do lekarza czy tam kościoła, ja jak ktoś potrzebuje pomocy(lekarza szpitala) to i obcym pomagam i jak jadę do kościoła to często też zabieram obcych (z wioski i nie tylko) do kościoła bo skoro piszesz o tym kościele to rozumiem że jesteś katoliczka a Ty (@nynka87 czy Twój maż) piszesz że nie masz obowiązku zawieść teściowej do lekarza czy kościoła bo inne rodzeństwo dostało tyle samo to poco ty jeździsz do tego kościoła chyba po to żeby zobaczyć jaki płaszcz kupiła sobie sąsiadka. A jak by Ci zmarła ta teściowa przez to ze TY nie zawiozłabyś jej do lekarza to wiesz że za nie udzielenie pomocy grozi 2 lata. Ludzie my też będziemy starzy jedni wcześniej drudzy później.
A druga strona medalu jest taka że jak już teściowie czy rodzice przepiszą gospodarstwo to niech się nie pchają do rządzenia tylko dadzą szansę młodym i ewentualnie im pomagają jak im zdrowie na to pozwala
ZETOR TEAM

#255 Share WodnyElf

WodnyElf

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 388 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 10 styczeń 2014 - 22:04

Wasz teść i Wasza teściowa Nynka ja Ciebie rozumiem co piszesz, ale większość to jest próba przekonania samej siebie, że jest dobrze, tak odbieram, aczkolwiek mogę się mylić :)

Edytowany przez WodnyElf, 10 styczeń 2014 - 22:25.


#256 Share nynka87

nynka87

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 20 postów

Napisany 11 styczeń 2014 - 10:02

Wasz teść i Wasza teściowa Meg więc macie we dwoje nie mało tych metrów, super :) wiesz teściowa sprząta na dole w swoim pokoju co tydzień, w sypialni raz na miesiąc (a jest astmatyczką), teść nie sprząta, ja czasem jak pamiętam to mu odkurzę, u teściowej jak kiedyś odkurzyłam to powiedziała że nie trzeba, że sama sobie będzie sprzątać. W pokoju siostry to ona sprząta ze 2 razy w roku przed świętami, firanki, mycie okien to jakieś 2 razy w roku... coś kiedyś mówiła że nie da rady sprzątać, mówiłam do męża że może jej posprzątam, to on odpowiedział że to przecież jej pokoje, jak nie chce się podzielić to niech sobie sama sprząta...

Wojtal widać niedokładnie czytałeś moje posty bo pisałam że to jest podejście mojego męża, nie wiesz co miał się z matką a miał nie mało więc po prostu może teraz do niej wraca to co jemu dała? ja nigdzie nie napisałam że mi źle z teściową! miałam z nią problemy kiedy byłam w ciąży i jak dziecko było małe ale zawsze stawaliśmy na swoim i nie dawaliśmy się wtrącać w pielęgnację i wychowywanie dziecka, teraz już prawie tego nie robi... a do gospodarstwa to wtrącała się mężowi, mi się żaliła że on jej nie słucha więc ja spokojnie przy kawie prosiłam ją jak człowieka żeby odpuściła, dała mu samemu zarządzać, wspierała go, przestała sobie tym głowę zawracać...

z tym lekarzem to wiesz, nie jest takie proste, bo mój mąż musi robić wszystko sam i mało ma wolnego czasu, a poza tym ma też rodzinę i mamy swoje plany, swoich lekarzy, szczepienia itp, a ona potrafi przyjść i powiedzieć że do lekarza ma za pół godziny, kiedy na przykład my mamy za godzinę ortopedę w zupełnie innym mieście... albo latem jak on ma trawę przygotowaną do belowania to ona rano mówi, że trzeba jechać bo ona ma do laryngologa gdzie siedzi się do południa w kolejce... za każdym razem jak jest taka sytuacja to mówimy żeby mówiła wcześniej... chodzi mi o to, że powinna uszanować nas jako odrębną rodzinę która ma swoje sprawy i o wizycie u lekarza informować chociaż z dzień wcześniej nie uważasz? wtedy zawsze można coś przełożyć, inaczej zaplanować... syn ma swoją rodzinę a do tego więcej pracy i jego życie nie kręci się już tylko wokół niej... takie rzeczy są normalne i trzeba się z tym pogodzić... wiecie jak mi kiedyś było przykro, jak mi powiedziała, że tak dobrze im razem było dopóki syn się nie ożenił bo miała go tylko dla siebie na wyłączność? :(

a z kościołem to wiesz nie takie proste, my lubimy rano zjeść śniadanie i pojechać sobie na mszę na 10, wracamy córka je drugie śniadanie i idzie na drzemkę a teściowa się obraża bo ona by chciała jechać na 8 bo komunie przyjmuje na pusty żołądek i nie może wtedy zjeść śniadania więc skoro nie wiesz jak jest to nie pisz zbyt pochopnie... a jak my nie jedziemy, (np. tydzień temu pojechaliśmy do galerii na małe zakupy) to trzeba było przy śniadaniu wysłuchać kazania że odwracamy się od Boga... uważam że to trochę nie na miejscu ale pisałam już że ja jestem inaczej wychowana i moi rodzice odkąd jestem dorosła nigdy nie wtrącali się w taki sposób w to co robię...

nigdzie nie napisałam że chciałabym żeby teściowa mi wyremontowała dom, nie przekręcaj... a do swoich rodziców chętnie bym się wyprowadziła, tylko powiedz mojemu mężowi żeby jeździł 20 km w tą i spowrotem do roboty w polu czy do krów...

odnośnie kredytu to owszem mamy jeden, 150 tys (bo mnóstwo rzeczy mąż zrobił sam) na rozbudowę i modernizację obory no i jeszcze ze 2 w planach... a z perspektywy czasu to myślę że trzeba było budować sobie dom, za tą kasę co włożyliśmy w ten sporo by się już zrobiło, ale mielibyśmy swój własny, mniejszy niż ten żeby pająków nie hodować ;) ale pokoje dla dzieci na pewno by były:)

Wodny Elfie napisz proszę jaśniej, bo nie wiem czy dobrze rozumiem...

Edytowany przez nynka87, 11 styczeń 2014 - 10:30.


#257 Share wojtal24

wojtal24

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1698 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mazowieckie

Napisany 11 styczeń 2014 - 11:35

Wasz teść i Wasza teściowa @nynka87 a tak zupełnie z innej beczki piszesz ze twój tesć mieszka osobno z twoja tesciową w innych pokojach, i że ty mu sprzatasz, dobrze zrozumiałem? to by tłumaczyło cała sytuacje że ta twoja tesciowa jest taka żmija że nawet jej maz z nia nie mógł wytrzymać na stare lata, a skoro sie nie moze twój maż dogadać z własna matką to ja już tego nie rozumiem i nie wnikam każdy ma inna sytuacje w życiu, a to że w gospodarstwie musi robić wszystko sam to niestety ale tak już jest, nie rozumiem Ciebie jesteś chyba troche zmanierowana dostałaś dom i gospodarstwo od tesciów i miałaś pretensje pare postów wczesniej że tesciowa nie dołożyła sie Wam do wymiany pieca i okna w waszym domu bo w nim mieszka ale podarowała go wam, i jeszcze że dostaliscie gospodarstwo i masz problem ze twój maż musi w nim robic wszystko sam, a co ja mam powiedziec jak ja z żoną pracujemy i obrabiamy gospodarstwo bo musimy spłacać 2 kredyty jeden z budowy domu i drugi z zakupu ziemi i jeszcze mamy dzieci, fakt że moja żona też nic nie robi w gospodarstwie tylko pracuje zawodowo i zajmuje sie domem, rodziną, tylko ze my nie mam rzadnej chodowli i ja jeszcze znajduje czas zeby posiedzieć na af i ewentualnie ponaprawiać sprzet, i już mysle jak spłacić kredyt za ziemie bo chce kupić nastepną bo po sasiedzku sasiad bedzie likwidował gospodarstwo ok 5ha, ja od rodziców dostałem 3,5ha i uzywam narazie wspolnie sprzetu z rodzicami a od tesciów 12000zł jak żona rozbiła samochód żebysmy sobie dołożyli i kupili drugi i ja nie mam do nikogo pretensji, kazdy jesteś kowalem swojego losu i jak to pisała któraś z koleżanek w tym temacie "jak sobie poscielesz tak sie wyspisz" wiec jak wam tak nie dobrze to możecie sie wyprowadzić na swoje i bedziecie mieli świety spokuj który jest wiecej wart niz wszystkie pieniadze, a moze wtedy na kolanach przydzie do Was tesciowa i powie że zrozumiała swoje błedy i poprosi żebyscie wrócili i razem zamieszkali tak na koniec to wiesz @nynka87 "prawda lezy zawsze po środku i kazdy kij ma dwa konce"
Pozdrawiam.

Edytowany przez wojtal24, 11 styczeń 2014 - 11:40.

ZETOR TEAM

#258 Share nynka87

nynka87

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 20 postów

Napisany 11 styczeń 2014 - 13:13

Wasz teść i Wasza teściowa Wojtal mąż nie może się dogadać z własną matką i co ja mam z tym zrobić? mówię wybudujmy swój dom on mi odpowiada "zapomnij no bo za co skoro mamy już jeden kredyt i inne ważne potrzeby a ten już nas tyle kosztował" a ja po prostu staram się go zrozumieć czy coś w tym dziwnego? nigdzie nie pisałam pretensji że teściowa nie dołożyła się do pieca tylko chodziło mi o to, że ona zajmuje większą część domu i nie podzieli się bo dom jest jej, gdzie ona położy gości spać mimo tego że jest gdzie, w jadalni można łóżko postawić, ale jak coś trzeba do domu kupić to wtedy synu dom jest Twój, o to mi chodziło więc nie wiem co w tym dziwnego że mojego męża to denerwuje a i ja uważam że to nie jest do końca fair... a teściowej też bym mogła odkurzyć ale skoro dawno temu jasno dała mi do zrozumienia że nie to po co mam się pchać? a teść sam sobie nie sprzątnie, ona jemu też nie, a mi nic się nie stanie jak przelecę podłogę chwilę odkurzaczem a on nie zgłasza pretensji... my też chcemy wziąć kredyt na ziemię, na ciągnik bo to jest konieczność, ale myślę realnie i wiem że nie stać mnie na budowę domu na co i tak mąż by się nie zgodził... nie znam ludzi w okolicy którzy budowaliby sobie najpierw dom a dopiero potem rozkręcali gospodarstwo... nasi znajomi wybudowali sobie dom 15 lat po ślubie, po spłaceniu 15ha ziemi i budynków po sąsiedzie kupieniu nowego ciągnika i nowych maszyn, nahodowali sobie krów i jałówek i teraz wydają kasę na samochody z salonu... inni nakupili ziemi, nowiutkich maszyn, postawili wielką oborę i dopiero na tą zimę wprowadzili sie do nowego domu... za 15 lat może i nas będzie stać wybudować sobie dom, teść będzie miał 90 lat teściowa 84 tylko jaki to wtedy będzie miało sens?

wiesz, myślę że gdybyśmy powiedzieli że chcemy budować dom to wtedy teściowa by się podzieliła pokojami, chciażby dlatego że "co ludzie powiedzą że taki duży dom, nie pomieścili się, jeszcze ktoś pomyśli że z niej zła matka i teściowa" :)

wiesz, przykro mi jest kiedy piszesz, że jestem zmanierowana, pisałam już, nie chcę nic dla siebie, tylko pokoju dla dzieci, teściowa ma czym się podzielić i nie musiałaby kosztem tego spać w kotłowni czy na strychu nie sądziłam że to spotka się to z taką krytyką, nie sądziłam że wymagam jakiegoś cudu bo nie wymagam niczego, po prostu fajnie by było jakby się podzieliła... gdybym była zmanierowana to postawiałbym sprawę inaczej, jeszcze przed ślubem postawiła ultimatum że mamy mieszkać oddzielnie czy tam mieć oddzielne piętro choćby nawet teściowa miała spać w kotłowni ale mnie to nie obchodzi a jak nie to ślubu nie będzie i tyle... dla mnie to by było właśnie zmanierowanie... :D

kurde no ja widać nie pasuję do tego forum i jakaś dziwna jestem że mam zupełnie inne poglądy niż wszyscy tutaj... byliśmy wczoraj u znajomych którzy mieszkają w M2, mają jedno dziecko zazdroszczą nam że drugie w drodze, też by chcieli ale mają mało miejsca... mówię znajomej że my mamy tyle samo i będziemy spać w 4 w naszej sypialni więc i niech oni się skuszą :) a ona zdziwiona dlaczego tak skoro mamy taki duży dom? mówię że reszta pokoi jest teściowej na co ona jeszcze bardziej zdziwiona pyta dlaczego nie może nam jednego dać... reszty rozmowy nie przytoczę bo zlinczujecie też koleżankę ;)

Edytowany przez nynka87, 11 styczeń 2014 - 13:23.


#259 Share WodnyElf

WodnyElf

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 388 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 11 styczeń 2014 - 13:43

Wasz teść i Wasza teściowa Nynka z tego co piszesz wynika, że teściowa cel osiągnęła bo syn został przy niej, dlatego dała mu gospodarstwo, tyle tylko, że ty, dzieci i wy jako rodzina jej nie pasujecie i chce się Was pozbyć. Zresztą syn jej był potrzebny bo bo wiedziała, że nikt nie zajmie się nią. Poza tym z tego co piszesz wynika, że dalej czekacie z mężem aż teściowie opuszczą ten padół łez... i tak czekacie, czekacie... zamiast cokolwiek zrobić by było lepiej. Może i to jest krytyka ale z tego co piszesz wnioskuje że gospodarka to taki wabik dla Was, za który zgodzicie się na wszystko, nawet na jawne lekceważenie i nie liczenie się z Wami. Takie jest moje zdanie. Bo gdy ktoś nie umie docenić i uszanować drugiego to niestety zostaje sam, i nie ma że lekarz, że drwa do kotłowni, to jest jak dawanie cukierków rozwydrzonemu bachorkowi, który pluje, bije ect. bo taki człowiek, z taką naturą jak twoja teściowa nigdy nie uszanuje Was ani Ciebie. Dla niej ugodowość i szacunek z Twojej strony jest po prostu słabością. Sama zresztą napisałaś, że jak potrzebowała wsparcia by synowi coś wyperswadować to potrafiła do ciebie przyjść, tylko gdy miała interes i potrzebowała sojusznika bo wiedziała, że jako bliska mężowi możesz coś więcej podziałać, A tak to ma Ciebie po prostu gdzieś.
I żeby nie być gołosłowna wyobraź sobie, że tata mój zamieszkał z żoną po ślubie u swojej mamy. Uszanowała to na tyle i była na tyle ludzka że mimo, że metraż skromny bo dom niewielki to jak przyszły dzieci na świat to nie było problemu z drugim pokojem, nie robiła żadnych cyrków. A Twoja teściowa ewidentnie ci pokazuje, że jesteś tam niechcianym intruzem i to bardzo.\
Zresztą nawet koleżanka nie potrafiła tego pojąć a Ty dalej uparcie tłumaczysz, że sama, że chora, że gospodarka, że kotłownia, że kiedyś umrze ect.

Edytowany przez WodnyElf, 11 styczeń 2014 - 13:44.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Wasz teść i Wasza teściowa Dzisiaj, 19:43
  •  

#260 Share wozak

wozak

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 439 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:łódzkie

Napisany 11 styczeń 2014 - 14:18

Wasz teść i Wasza teściowa @nynka87 pasujesz do tego forum jesteś bardzo szczerą osobą nie taisz jakie masz życie, i wydaje mi się że choć tu odnalazłaś zrozumienie i nie u jednej osoby głowa do góry bądż harda i twarda

Edytowany przez wozak, 11 styczeń 2014 - 14:19.


Podobne tematy