Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dotacje - kość niezgody..


119 odpowiedzi na ten temat

#101 Share sacrable

sacrable

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 339 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12 październik 2012 - 13:10

Dotacje - kość niezgody.. Punkt widzenia, widzę, że zależy od punktu siedzenia.
Pobierajmy zatem nienależne nam zasiłki z opieki. Wyłudzajmy kredyty na kwoty wielokrotnie przewyższające wartość zabezpieczenia, by potem ogłosić upadłość i wykupić to co zlicytował komornik za 1/3 wartości. Bierzmy renty strukturalne nie mając nic wspólnego z rolnictwem poza posiadaniem kilku ha na wsi. Niech nasze dzieci dostaną kilkadziesiąt tysięcy złotych na Młodego Rolnika widząc wieś tylko z okna samochodu jak akurat zjadą z autostrady. Oszukujmy gdzie i jak się da. Wszystko dlatego, że jest na to przyzwolenie społeczne i dlatego, że państwowe to niczyje. Pachnie mi tu zaszłościami z PRL. Wszyscy kradli na potęgę, ale moralnie byli usprawiedliwieni. Ba, nawet niektórzy czuli dumę jak to się dorobili. Jaki był tego finał, wszyscy wiemy. Dobrze prosperujące niekiedy zakłady padały na potęgę po przejściu z PRL na gospodarkę wolnorynkową. Przykładem mogą być huty, pegeery. Co nie co wiem na temat hut i handlu złomem. Kiedyś u zwykłego strażnika z bramy znaleziono w domu kilkaset tys. zł, których pochodzenia biedaczek nie mógł sobie przypomnieć. Proceder był bardzo powszechny, brali prawie wszyscy, którzy mogli. Dopóki państwo dotowało, było o.k. Przyszedł zły kapitalista, który umiał liczyć i wyliczył, że mu się stan kasy w kasie nie zgadza. Zwolnił 3/4 załogi. Był płacz i lament jak to niedobry system zniszczył taki fajny zakład. Inny przypadek z rolnictwa. Jest sobie dajmy na to gospodarstwo ze stawami. Ryby kradną na potęgę, można by powiedzieć przemysłowo. Przyłapany na połowie pracownik odpowiada : "A co ryb se nie można łowić, przecież to niczyje". Jestem ciekaw jak by zareagował, gdybym poszedł po jego krowę z pola. A nie, sorki, to drugą stronę nie działa.
Najgorsze jest to, że za to wszystko płacimy my wszyscy. Zacytuję: "I kto za to płaci? Pani płaci, Pan płaci.. Społeczeństwo." Ww. przypadek oczywiście nijak ma się do sytuacji z tematu. Bardzo mocno przejaskrawiłem.
Żeby była jasność. Jeżeli chodzi o mnie to nikogo nie osądzam w tym temacie (autora czy też uczestników dyskusji). Padło pytanie o stan prawny takiej sytuacji. Udzielono kilku odpowiedzi i wymieniono poglądy. Cała reszta to niepotrzebne epitety, ale z tymi nie warto dyskutować.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dotacje - kość niezgody.. Dzisiaj, 11:42
  •  

#102 Share damian40000

damian40000

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3200 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Brodnicy kujawsko-pomorskie

Napisany 12 październik 2012 - 13:19

Dotacje - kość niezgody.. przecież dopłaty tak czy inaczej zawsze trafiają do właściciela gruntu. Bo albo sam wniosek składa albo składa dzierżawca ale i tak kasa na końcu ląduje w kieszeni właściciela.

#103 Share sacrable

sacrable

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 339 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12 październik 2012 - 13:24

Dotacje - kość niezgody.. Jest pewna różnica. Przeczytaj mojego posta nr 26: http://www.agrofoto....20#entry1002308 . Co w takiej sytuacji uważasz? Czy wtedy jest w porządku?

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Dotacje - kość niezgody.. Dzisiaj, 11:42
  •  

#104 Share damian40000

damian40000

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3200 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Brodnicy kujawsko-pomorskie

Napisany 12 październik 2012 - 13:55

Dotacje - kość niezgody.. znam sytuację że gość ma dzierżawę na 10lat czynsz to dopłaty+podatek. Jak ją zawierał takie były stawki. Teraz minęły 3lata i swoją ziemię oddał w dzierżawę za dopłaty+ podatek+ 700zł do hektara. A z dzierżawy nie rezygnuje bo dobrze na niej wychodzi.

#105 Share sacrable

sacrable

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 339 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12 październik 2012 - 14:07

Dotacje - kość niezgody.. Ja to rozumiem, zdrowy układ. Nie powiedziałeś jednak co myślisz o tej sytuacji, którą opisałem (fikcyjna dzierżawa).

#106 Share damian40000

damian40000

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3200 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Brodnicy kujawsko-pomorskie

Napisany 12 październik 2012 - 14:29

Dotacje - kość niezgody.. fikcyjne dzierżawy też są. Ktoś nie ma komu zapisać wiek ma taki że przechodzi na emeryturę ale swoje pole może jeszcze 10 lat albo dłużej obrabiać w każdej wsi są takie osoby. Zdażają się też poddzierżawy agencyjnej ziemi bo ktoś na długoletnią umowę a gospodarstwa już nie prowadzi ale nie zrezygnuje bo czynsz jest mały a ktoś to obrobi jeszcze mu dopłaci. Jak była modernizacja to ludzie brali po rodzinie dzierżawy nawet w innych województwach aby tylko dostać większy sprzęt.

#107 Share kozulek2

kozulek2

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 1532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie
  • Zainteresowania:rolnictwo

Napisany 12 październik 2012 - 14:37

Dotacje - kość niezgody..

Punkt widzenia, widzę, że zależy od punktu siedzenia.
Pobierajmy zatem nienależne nam zasiłki z opieki. Wyłudzajmy kredyty na kwoty wielokrotnie przewyższające wartość zabezpieczenia, by potem ogłosić upadłość i wykupić to co zlicytował komornik za 1/3 wartości. Bierzmy renty strukturalne nie mając nic wspólnego z rolnictwem poza posiadaniem kilku ha na wsi. Niech nasze dzieci dostaną kilkadziesiąt tysięcy złotych na Młodego Rolnika widząc wieś tylko z okna samochodu jak akurat zjadą z autostrady. Oszukujmy gdzie i jak się da. Wszystko dlatego, że jest na to przyzwolenie społeczne i dlatego, że państwowe to niczyje. Pachnie mi tu zaszłościami z PRL. Wszyscy kradli na potęgę, ale moralnie byli usprawiedliwieni. Ba, nawet niektórzy czuli dumę jak to się dorobili. Jaki był tego finał, wszyscy wiemy. Dobrze prosperujące niekiedy zakłady padały na potęgę po przejściu z PRL na gospodarkę wolnorynkową. Przykładem mogą być huty, pegeery. Co nie co wiem na temat hut i handlu złomem. Kiedyś u zwykłego strażnika z bramy znaleziono w domu kilkaset tys. zł, których pochodzenia biedaczek nie mógł sobie przypomnieć. Proceder był bardzo powszechny, brali prawie wszyscy, którzy mogli. Dopóki państwo dotowało, było o.k. Przyszedł zły kapitalista, który umiał liczyć i wyliczył, że mu się stan kasy w kasie nie zgadza. Zwolnił 3/4 załogi. Był płacz i lament jak to niedobry system zniszczył taki fajny zakład. Inny przypadek z rolnictwa. Jest sobie dajmy na to gospodarstwo ze stawami. Ryby kradną na potęgę, można by powiedzieć przemysłowo. Przyłapany na połowie pracownik odpowiada : "A co ryb se nie można łowić, przecież to niczyje". Jestem ciekaw jak by zareagował, gdybym poszedł po jego krowę z pola. A nie, sorki, to drugą stronę nie działa.
Najgorsze jest to, że za to wszystko płacimy my wszyscy. Zacytuję: "I kto za to płaci? Pani płaci, Pan płaci.. Społeczeństwo." Ww. przypadek oczywiście nijak ma się do sytuacji z tematu. Bardzo mocno przejaskrawiłem.
Żeby była jasność. Jeżeli chodzi o mnie to nikogo nie osądzam w tym temacie (autora czy też uczestników dyskusji). Padło pytanie o stan prawny takiej sytuacji. Udzielono kilku odpowiedzi i wymieniono poglądy. Cała reszta to niepotrzebne epitety, ale z tymi nie warto dyskutować.

KOLEGO bardzo mądry tekst ,mający pełne odzwierciedlenie w rzeczywistości ,dokładnie jest tak jak opisałeś...Pytanie brzmi co ty ,ja i inni na to możemy poradzi?jak ci ci prawo tworzą i sama agencja czy też inne służby to olewają ?
Stan prawny sytuacji autorki jest bardzo prosty ,tylko że ona się do tego sama przyznała i tak na prawdę to nie rozumie pewnie do tej pory dlaczego naruszyła przepis- dlatego wiec postanowiłem jej naświetlic jak wybrnąc z tej sytuacji bo poczyniła to nie świadomie i nie sądzę aby większość z uczestników tej dyskusji chciało ją za to linczować choć znależli się i tacy.
Dla mnie osobiście bardziej bulwersujący jet fakt że jakiś cwaniak próbuje wpłynąć (szantażować) ,łamiąc przy tym umowę którą sam zawarł z pełną świadomością że to lipa.Skutek finansowy dla państwa tego przekrętu jest żaden ,bo jak sam wiesz dopłata jest do pow. uprawy i jest wypłacona tylko raz. Śmieszna zmiana umowy ustnej na umowę pisemną załatwia sprawę ,tylko dlaczego ten uf dzierżawca jako bardziej w temacie obkuty nie zaproponował legalnej umowy -czyżby coś sobie zaplanował i mu nie wyszło?
Zadam ci pytanie kto jest w tej sytuacji naciągaczem?ten co przyznaje się do faktu i w sumie nie jest świadom gdzie złamał prawo ,czy ten co świadomie wciąga nie świadomego w pułapkę?
Nie widze żadnego powodu żeby nie pomóc w tej sytuacji słabszemu i nijak to się ma do przekrętów które opisujesz wyżej bo każdą sytuacje trzeba rozpatrywać indywidualnie , nie wolno osądzać i wydawać wyroków tylko pod kątem przepisu bo nawet sąd bierze wszystkie okoliczności pod uwagę -a nie tylko literalnie prawo.
Myślisz że jestem durniem i pójdę na wojnę z przestępcami gdy wszystkie służby do tego powołane to olewają? Mam to gdzieś,chcesz kapuj walcz i wyręczaj państwo w zamian cię wydyma ...NO ŁADNIE na pisałeś tylko powiedz co konkretnie sam możesz zdziałać poza wyrażeniem swojego sprzeciwu?To nie zmowa milczenia społeczeństwa i nie ma przyzwolenia zwykłych ludzi ,to siedzi wyżej i tam nie mamy zasięgu.

Moja dyskusję ze Stachem traktuj z przymrużeniem oka bo jaki przeciwnik taka retoryka.

Edytowany przez kozulek2, 12 październik 2012 - 15:04.


#108 Share StasiekS

StasiekS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12 październik 2012 - 15:49

Dotacje - kość niezgody..

o nie ja pozwalam na wyłudzanie kasy tylko własnie ci co tworzą takie słabe prawo, agencja też bierze w tym udział

Sprytne. To nie moja wina, że kradnę, to wina państwa bo za słabo prawo egzekwuje i nie potrafią mnie złapać.

mnie to po prostu śmieszy jak łatwo okrzyknąć złodziejem małego szarego człowieka co ma trzy hektary,a ci co mają 1000 ha i nie uprawiaja to co powinni już siedzieć?

Dla mnie kradzież to kradzież. Czy 500 złotych czy 10 milionów. Ciekawe gdyby autorka ukradła Ci 100 litrów paliwa, czy także byłbyś taki pobłażliwy dla niej. W końcu to zwykły szary człowiek i nie jej wina, że państwo za słabo pilnuje Ci ciągników.

Tacy jak ty to najgorsze szuje bo potrafisz naskoczyc tylko na słabszego(w dodatku na kobietę) i oskarżyć bez podstaw o kradzież a na końcu w sumie przyznasz że to właściwie bez różnicy...łatwo wydawac wyroki co tylko kto dał ci do tego prawo pajacu,jakby trzeba było stać w obronie prawa to byś udał że nic nie widzisz taki z ciebie obywatel....Może ty mierzysz na polityka , ja na pewno nie,ale szkoda naszego kraju dla takich co potrafią tylko napluć we własne gniazdo.

Podstawy Ci pokazałem. A może ty nie uznajesz polskiego prawa?

CO nazywasz hipokryzją to że stałem w obronie własności?

Hipokryzją nazywam to, że wybiórczo wybierasz to co jest słuszne.

kim jesteś że osądzasz innych i oskarżasz o kradzież ,na jakiej podstawie -że ktoś zapytał bo ma problem?

Jaki problem? Czy on jej grozi, że spali dom a hordy pogan zgwałcą ją i jej męża? Czy autorka próbuje wymigać się od możliwej odpowiedzialności prawnej?

Nie państwo nie prawo tylko człowiek jest na pierwszym miejscu i tu należy się zastanowić kto kogo dyma?

Ale państwo to ludzie. Dymając państwo dymasz mnie, sąsiadów i resztę ludzi którzy płacą podatki bo bawisz się w Robin Hooda.

.Pytanie brzmi co ty ,ja i inni na to możemy poradzi?jak ci ci prawo tworzą i sama agencja czy też inne służby to olewają ?

Sami przestrzegać prawa. Bo urzędnikami są obywatele którzy widząc, że inni kradną to oni nie będą gorsi.

Zadam ci pytanie kto jest w tej sytuacji naciągaczem?ten co przyznaje się do faktu i w sumie nie jest świadom gdzie złamał prawo ,czy ten co świadomie wciąga nie świadomego w pułapkę?

Nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności. Bo tak to można wszystko tłumaczyć.

#109 Share kozulek2

kozulek2

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 1532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie
  • Zainteresowania:rolnictwo

Napisany 12 październik 2012 - 15:56

Dotacje - kość niezgody.. heh STASIU nie wysilaj się ,znudziłem się już dyskusją z Tobą...Ty zanegujesz wszystko nawet to co wcześniej sam pisałeś,więc daj se siana.
O jej to i mnie ogłosiłeś już złodziejem? heh pajac...

Edytowany przez kozulek2, 12 październik 2012 - 16:04.


#110 Share Katarzyna28

Katarzyna28

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 12 październik 2012 - 16:41

Dotacje - kość niezgody.. Byłam u źródła i się pytałam. Ja nie wymuszam dopłat ( dla tego który już zaczął przeginać pisząc wręcz że kradnę - tak to zrozumiałam...)Za cenę niższej dzierżawy to było a mogłam zrobić tak : że dzierzawca by brał ( jeśliby miał ze mną umowę ale niestety nie miał wiec dlatego ja składałam o dopłaty ) ale za dwu- lub trzy-krotnie większą dzierżawę. Ten sam śwa*c ale "poprawnie prawnie" zrobiony.

Jeszcze raz pisze : dzierżawca po pierwsze : nie chciał dopłat ale za to grosze płacił za dzierżawę, po drugie : ja składałam o te dotacje - bo jak on miał składać? jeśli nie mieliśmy pisemnej umowy...

W każdym razie dziękuję za rozmowę :) Dużo mnie uświadomiła ( ...a nigdy nie chciałam niczego WYŁUDZIĆ )
kozulek2 dziękuję za wszelkie odpowiedzi - nie wiedziałam ze z tego wyniknie konflikt między forumowiczami, a niepotrzebnie......Wszyscy mądrze piszecie a Tobie dziękuję za przekazanie swoich rad - są bardzo pożyteczne :) i takie jakie mają w większości wszyscy z którymi rozmawiałam poza tym forum :)

StasiekS - co do Twojego postu powyżej - tak, teraz boję się odpowiedzialności prawnej, zgadza się, bo teraz mogę wyść na straszliwego złodzieja...a dzierzawca sam sie tak umawiał - a gdy zabraliśmy mu pole to nagle zmienił zdanie...przez 6 lat mu to nie przeszkadzało, dzierzawił pole za "grosze" i dobrze mu było ale się skonczyło i stąd ta zaiwść z jego strony.....

Edytowany przez Katarzyna28, 12 październik 2012 - 16:32.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dotacje - kość niezgody.. Dzisiaj, 11:42
  •  

#111 Share kozulek2

kozulek2

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 1532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie
  • Zainteresowania:rolnictwo

Napisany 12 październik 2012 - 19:14

Dotacje - kość niezgody.. Słuchaj nie przejmuj się tym co wypisuje ten pajac,bo to jest dyżurny idi--ta tego forum i my tu wszyscy go znamy, to ch-m i damski bokser w dodatku.....w agencji tez pracują ludzie którzy jakby co zrozumieją twoją sytuację i na pewno pójdą Ci na rękę...Jakby gość(dzierżawca) sprawiał CI kłopoty to pisz do mnie na priv .

ok nie protestuje należy się,przegiąłem....sorry.

Przesadziłeś teraz +1 punkt ostrzeżeń za obrażanie użytkownika.

Edytowany przez kozulek2, 13 październik 2012 - 07:50.


#112 Share sacrable

sacrable

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 339 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12 październik 2012 - 19:31

Dotacje - kość niezgody..

KOLEGO bardzo mądry tekst ,mający pełne odzwierciedlenie w rzeczywistości ,dokładnie jest tak jak opisałeś...Pytanie brzmi co ty ,ja i inni na to możemy poradzi?jak ci ci prawo tworzą i sama agencja czy też inne służby to olewają ?

Myślę, że w pierwszej kolejności należy zacząć od nas samych. Służby nieraz olewają, a nieraz są nazbyt gorliwe. Brakuje zdrowego rozsądku.

Stan prawny sytuacji autorki jest bardzo prosty ,tylko że ona się do tego sama przyznała i tak na prawdę to nie rozumie pewnie do tej pory dlaczego naruszyła przepis- dlatego wiec postanowiłem jej naświetlic jak wybrnąc z tej sytuacji bo poczyniła to nie świadomie i nie sądzę aby większość z uczestników tej dyskusji chciało ją za to linczować choć znależli się i tacy.

Widzę, że jednak zgadasz się co do tego, że w świetle prawa to nie ona powinna pobierać dopłaty, a dzierżawca. Również jestem zdania, że nie należy autorki potępiać, bo jestem pewien, że zrobiła to nieświadomie. Najbardziej właściwym rozwiązaniem byłaby umowa pisemna, w której czynsz dzierżawny byłby powiększony o wysokość dopłat.

Dla mnie osobiście bardziej bulwersujący jet fakt że jakiś cwaniak próbuje wpłynąć (szantażować) ,łamiąc przy tym umowę którą sam zawarł z pełną świadomością że to lipa.Skutek finansowy dla państwa tego przekrętu jest żaden ,bo jak sam wiesz dopłata jest do pow. uprawy i jest wypłacona tylko raz. Śmieszna zmiana umowy ustnej na umowę pisemną załatwia sprawę ,tylko dlaczego ten uf dzierżawca jako bardziej w temacie obkuty nie zaproponował legalnej umowy -czyżby coś sobie zaplanował i mu nie wyszło?

Tutaj wolę się wstrzymać z oceną osoby, która nie może się wypowiedzieć na ten temat. Nie znam motywu. Nie znam relacji między właścicielem a dzierżawcą. Mogło być różnie. Znamy całą prawdę?

Zadam ci pytanie kto jest w tej sytuacji naciągaczem?ten co przyznaje się do faktu i w sumie nie jest świadom gdzie złamał prawo ,czy ten co świadomie wciąga nie świadomego w pułapkę?
Nie widze żadnego powodu żeby nie pomóc w tej sytuacji słabszemu i nijak to się ma do przekrętów które opisujesz wyżej bo każdą sytuacje trzeba rozpatrywać indywidualnie , nie wolno osądzać i wydawać wyroków tylko pod kątem przepisu bo nawet sąd bierze wszystkie okoliczności pod uwagę -a nie tylko literalnie prawo.

W tej sytuacji nie nazwę żadnej ze stron naciągaczem. Wydaje mi się, ale oczywiście mogę się mylić, że gdzieś między nimi wytworzył się konflikt o nie do końca znanym nam podłożu. Potem padły ostre słowa, groźby, etc... Jeżeli chodzi o sądy to mimo wszystko myślę, że są one zobligowane do wydawania wyroków zgodnych z prawem. Okoliczności czynu zabronionego mogą wpłynąć jedynie na wysokość kary. Jeśli jest to jakiś prawnik to proszę mnie poprawić.

Myślisz że jestem durniem i pójdę na wojnę z przestępcami gdy wszystkie służby do tego powołane to olewają? Mam to gdzieś,chcesz kapuj walcz i wyręczaj państwo w zamian cię wydyma ...NO ŁADNIE na pisałeś tylko powiedz co konkretnie sam możesz zdziałać poza wyrażeniem swojego sprzeciwu?To nie zmowa milczenia społeczeństwa i nie ma przyzwolenia zwykłych ludzi ,to siedzi wyżej i tam nie mamy zasięgu.

Nie, nie uważam cię za durnia. Tylko czasami zbyt dosadnie wyrażasz swoje poglądy i się unosisz kiedy ktoś się z nimi nie zgadza. Na opiekę państwa nie liczę, ale mam prawo wyrażać swoją dezaprobatę dla procederów, które kłócą się z moją moralnością. Nie polecę przecież z motyką na słońce, ale też nie będą krakać jak inne wrony i udawać, że pewne rzeczy są normalne. I tak jest już za dużo klakierów.

Moja dyskusję ze Stachem traktuj z przymrużeniem oka bo jaki przeciwnik taka retoryka.

Zdecydowanie wolę jak jest więcej rzeczowych argumentów a mniej osobistych wycieczek. W takim tonie chętnie podyskutuję.

Byłam u źródła i się pytałam.


Co na to ARiMR?

Jeszcze raz pisze : dzierżawca po pierwsze : nie chciał dopłat ale za to grosze płacił za dzierżawę, po drugie : ja składałam o te dotacje - bo jak on miał składać? jeśli nie mieliśmy pisemnej umowy...''


Wydaje mi się, że dzierżawca mógł złożyć wniosek mimo braku umowy pisemnej. Proszę mnie poprawić jeśli się mylę.

Na pewno nie nazwałbym cię złodziejem ani oszustem. Znalazłaś się po prostu w takiej sytuacji z powodu nieznajomości przepisów. Było kilka rad jak z tego wybrnąć. Czy dobre? Nie wiem.

#113 Share pipa123

pipa123

    Użytkownik

  • userphoto
  • Members
  • PipPip
  • 96 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie

Napisany 12 październik 2012 - 19:32

Dotacje - kość niezgody.. Ale państwo to ludzie. Dymając państwo dymasz mnie, sąsiadów i resztę ludzi którzy płacą podatki bo bawisz się w Robin Hooda.

Stasiek

Wybacz że zapytam ale zaniepokoiłem się trochę o stan Twego odbytu,nie wypadł Ci jeszcze.
Tak na poważnie to państwo dyma nas ,ale wiem że się nie zgodzisz.

Edytowany przez pipa123, 12 październik 2012 - 19:36.


#114 Share Katarzyna28

Katarzyna28

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 13 październik 2012 - 13:19

Dotacje - kość niezgody.. sacrable - zgadza się, znalazłam się w takiej sytuacji z powodu nieznajomości przepisów...A co na to ARiMR ? Powiedziano mi że szkoda ze to nie było na piśmie, dzierżawca złożyłby o dopłaty a ja mogłabym zażadać podwójnej dzierżawy. I tak to byłby to same pieniądze ,ale kto to wiedział... :huh: tak zwał czy tak zwał..myślałam że to nie ma znaczenia..tymbardziej że ci sąsiedzi to dalsza rodzina ze str męża i nikt by się nie spodziewał że wywiną taki numer..mało tego - jak im już wymówiliśmy tą ziemię to nie chcieli jeszcze nam zapłacić dzierżawy za 2012r ( kłamiąć w żywe oczy że już wzięliśmy - przed zbiorami :lol: ) świństwo z ich strony ale cóż...

kozulek2 dzięki - napewno się odezwę na priv bo być może to dopiero poczatek z tymi..nieuczciwymi ludźmi... ;) :(

#115 Share pipa123

pipa123

    Użytkownik

  • userphoto
  • Members
  • PipPip
  • 96 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie

Napisany 13 październik 2012 - 13:56

Dotacje - kość niezgody.. No ale co robią ,byli w agencji zgłosili coś gdzieś czy tylko gadają >?.
Już wam nie zapłacą ,niestety taka umowa działa w dwie strony.

Poczytaj temat http://www.agrofoto....polu-kukurydzy/ ,reszty się domyśl.

#116 Share Katarzyna28

Katarzyna28

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 13 październik 2012 - 15:00

Dotacje - kość niezgody.. Na razie gadają tylko, ale grom ich wie co zrobią.. :D Oni wobec agencji są nie w porządku - pisałam o tym, czytałaś?

#117 Share sacrable

sacrable

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 339 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13 październik 2012 - 19:27

Dotacje - kość niezgody.. Jeśli nie poszło na kosy to może się pogódźcie przy jakiejś flaszce. Wszyscy będą szczęśliwsi.

#118 Share pipa123

pipa123

    Użytkownik

  • userphoto
  • Members
  • PipPip
  • 96 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie

Napisany 13 październik 2012 - 20:22

Dotacje - kość niezgody..

To nie moja wina, że kradnę, to wina państwa bo za słabo prawo egzekwuje i nie potrafią mnie złapać.


No kolo się przyznałeś,oj nie ładnie.

. Bo urzędnikami są obywatele którzy widząc, że inni kradną to oni nie będą gorsi.


Ale ja tego nie robię,to jestem gorszy?

Edytowany przez pipa123, 13 październik 2012 - 20:25.


#119 Share StasiekS

StasiekS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15 październik 2012 - 17:21

Dotacje - kość niezgody..

Ale państwo to ludzie. Dymając państwo dymasz mnie, sąsiadów i resztę ludzi którzy płacą podatki bo bawisz się w Robin Hooda.

Stasiek

Wybacz że zapytam ale zaniepokoiłem się trochę o stan Twego odbytu,nie wypadł Ci jeszcze.
Tak na poważnie to państwo dyma nas ,ale wiem że się nie zgodzisz.

Poćwicz nad ripostą.
A na temat wypadania odbytnicy trochę sobie poczytaj. Dobrze Ci to zrobi.
http://www.emedica.p...nie-odbytu.html

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dotacje - kość niezgody.. Dzisiaj, 11:42
  •  

#120 Share pipa123

pipa123

    Użytkownik

  • userphoto
  • Members
  • PipPip
  • 96 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie

Napisany 16 październik 2012 - 09:43

Dotacje - kość niezgody.. A co TY nazywasz ripostą?Manipulację i tą radosną twórczość którą uprawiasz? Tacy jak TY niszczą ten kraj ,nie wysilaj się w polityce taki hipokryta nic nie zdziała i nikt nie zagłosuje na Ciebie.Za duża konkurencja ,są lepsi od Ciebie ściemniacze .

Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Walka z ASF! Zaostrzenie przepisów! zobacz »