Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dotacje - kość niezgody..


119 odpowiedzi na ten temat

#21 Share RobertKowalewo

RobertKowalewo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 349 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kowalewo Opactwo k.Słupcy
  • Zainteresowania:motocykle,rolnictwo,sport,fotografia, historia

Napisany 07 październik 2012 - 17:31

Dotacje - kość niezgody.. @Katarzyna nie przejmuj sie takim zastraszanieb bo to jest tylko przejaw ich pazerności.. nie mają prawa straszyć Cie takimi instytucjami i konsekwencjami, jest to wyssane z palca. Liczy sie ten który składa wniosek i wszystko, a jeśli nie mają pisemnej umowy to nie mają prawa..
ArturKowalewo

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dotacje - kość niezgody.. Dzisiaj, 21:59
  •  

#22 Share maniek33

maniek33

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 584 postów

Napisany 07 październik 2012 - 17:41

Dotacje - kość niezgody.. Skoro twierdzisz, że liczy się ten kto składa wniosek, to złóż wniosek na działkę np sąsiada. Przekonasz się sam :)

#23 Share hubertuss

hubertuss

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 4050 postów

Napisany 07 październik 2012 - 17:44

Dotacje - kość niezgody.. Składanie wniosku na działkę sąsiada to nie jest dobry przykład. Do złożenia wniosku potrzebny jest tytuł własności lub umowa dzierżawy. Tutaj mąż katarzyny złożył wszystko wg prawa. Przynajmniej formalnie. Więc jeśli sąsiad mu nie udowodni, że nie uprawiał to nic mu nie grozi. Ja bym ich wywalił tak czy tak.

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Dotacje - kość niezgody.. Dzisiaj, 21:59
  •  

#24 Share maniek33

maniek33

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 584 postów

Napisany 07 październik 2012 - 17:50

Dotacje - kość niezgody.. Składam wnioski co roku. Wielkość gosp ciągle się zmienia i jakoś nikt nigdy nie prosił mnie o akt własności albo umowę dzierżawy :)

#25 Share Damianson

Damianson

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 34 postów

Napisany 07 październik 2012 - 17:56

Dotacje - kość niezgody.. Wszystko by było w porządku gdy byście mieli faktury za wykonana usługę czyli oranie koszenie a tak jak nie macie swojego sprzętu to ciężko to będzie wytłumaczyć przed sadem ze to wy obrabialiście pole i na 95% ta sprawę wygra dzierżawca

#26 Share sacrable

sacrable

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 339 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07 październik 2012 - 18:26

Dotacje - kość niezgody.. Też tak uważam jak przedmówca. Wyobraźcie sobie taką hipotetyczną sytuację. Gospodarz A zawiera fikcyjną, ale pisemną umowę dzierżawy z Gospodarzem B na powiedzmy 10 ha. Wniosek o dopłaty bezpośrednie składa Gospodarz B, ale ziemię fizycznie użytkuje Gospodarz C. Gospodarz B składa wniosek o dotację np. z MGR i dzięki tym 10 ha dzierżawy uzyskuje większą punktację i dostaje powiedzmy 100 tys. zł. Jak myślicie zareaguje ARiMR jak się sprawa wyda? Moim zdaniem pozamiatane dla nich wszystkich.
To samo tyczy się takiej ustnej umowy, bo to także jest wiążące dla obu stron, a że użytkownik nie składał wniosku o dopłaty bezpośrednie, to jego wola - nie musiał. Dla ARiMR liczy się tylko kto fizycznie użytkuje grunt. Załatwcie sprawę polubownie, będzie z korzyścią dla obu stron, ale to właściciel w tym przypadku ma więcej do stracenia.

#27 Share maniana

maniana

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 141 postów

Napisany 07 październik 2012 - 18:36

Dotacje - kość niezgody.. Zacznijmy od tego że dopłaty sa do uprawy roślin a nie do gruntu jako działki. W świetle prawa dopłata należy się temu który uprawia. Jednak jeśli mieliście umowę słowną to byłoby im to trudno udowodnić.
Umowy słowne to najgorsze co można zrobić. Nie ważne czy to sąsiad kuzyn czy znajomy - piszmy papier.

#28 Share akowicz111

akowicz111

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 399 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie, pow.sokólski

Napisany 07 październik 2012 - 18:55

Dotacje - kość niezgody.. Katarzyna28 na dzień dzisiejszy puki co - nie ma formalnej definicji ,, rolnika,, to sąsiad może wam naskoczyć.

#29 Share kozulek2

kozulek2

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 1532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie
  • Zainteresowania:rolnictwo

Napisany 07 październik 2012 - 19:10

Dotacje - kość niezgody..

Ty widać naprawde masz problem ze zrozumieniem tego co czytasz. Ewentualnie wniosku na oczy nigdy nie widziałeś, bo rodzice noszą dla pani do agencji do wypełnienia czy komuś podobnemu. We wniosku podajesz numer gosp inne dane, podajesz jakie rośliny uprawiasz, Na koniec podpisujesz wszystko w tym pouczenie o prawdziwości składanych danych. Czyli podpisujesz, że to ty uprawiasz podane we wniosku rosliny a nie sąsiad. Rozumiesz teraz. Ze świadkami w sumie mało realene ale jak się trafi na idjotów to kto wie.

wiesz synku podejrzewam że moje dzieci są już w twoim wieku,a moi rodzice to już ledwo rozpoznają litery ....w moim gospodarstwie część prac wykonują pracownicy i nigdzie we we wniosku nie poświadczam że uprawiam osobiście bo nie ma takiego obowiązku-więc sam czytaj co piszesz bo mieszasz pojęcia.

Składanie wniosku na działkę sąsiada to nie jest dobry przykład. Do złożenia wniosku potrzebny jest tytuł własności lub umowa dzierżawy. Tutaj mąż katarzyny złożył wszystko wg prawa. Przynajmniej formalnie. Więc jeśli sąsiad mu nie udowodni, że nie uprawiał to nic mu nie grozi. Ja bym ich wywalił tak czy tak.

gdzie we wniosku ,w którym punkcie wymagany jest tytuł własności lub umowa dzierżawy?zastanów się co ty wypisujesz?czyżbyś nie widział na oczy wniosku o dopłaty?
można złożyć na pole sąsiada,pytanie tylko po co ?w dalszym toku agencja wezwie do wyjaśnien i pozamiatane .
W świetle prawa dopłata należy się temu co uprawia,tylko że teoria sobie a w praktyce to wiadomo jak to obejść-dziecinada.
Gdyby agencja tak się interesowała jak tu niektórzy piszą kto faktycznie uprawia i zgłaszała do prokuratury to sporo ludzi by już siedziało za kratami-mi nic o tym nie wiadomo a w koło widac co się dzieje z ziemią(wyścig szczurów).

Edytowany przez kozulek2, 07 październik 2012 - 19:26.


#30 Share emtecc

emtecc

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 333 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mazowieckie

Napisany 07 październik 2012 - 19:29

Dotacje - kość niezgody.. ...Tylko kolego wyżej... napisałeś że w twoim gospodarstwie większość prac wykonują pracownicy... czy płacisz im za to, są przez Ciebie najmowani, maja jakąś umowę o pracę ...itd? Czyli Ty im zlecasz pracę w gospodarstwie w zamian za wynagrodzenie więc co to ma do dopłat bezpośrednich - zastanów się !

Koleżanko powiem Ci, ze z góry jesteś na przegranej pozycji bo jak ktoś już napisał dopłaty należą sie do upraw. Jeśli pozwoliliście komuś innemu tą uprawę rozpocząć na własnym gruncie to chyba byliście tego świadomi i nie zgłaszaliście wobec tego sprzeciwu.
Uprawę prowadził sąsiad i jemu prawnie należy się dopłata i tu nie ma dwóch zdań.
Zachowanie sąsiada prowadzi do tego że nie uspokoi się dopóki nie sprzedacie mu działki... tak się to czesto kończy
Nie jeden hektar mam w taki sposób przekazany (umowa ustna) w każdym przypadku obsiewana powierzchnia znajduje sie w moim wniosku o dopłaty. Właścicielom gruntów płacę za użytkowanie ziemi w sposób w jaki się umówiłem.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dotacje - kość niezgody.. Dzisiaj, 21:59
  •  

#31 Share kozulek2

kozulek2

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 1532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie
  • Zainteresowania:rolnictwo

Napisany 07 październik 2012 - 19:33

Dotacje - kość niezgody..

Zacznijmy od tego że dopłaty sa do uprawy roślin a nie do gruntu jako działki. W świetle prawa dopłata należy się temu który uprawia. Jednak jeśli mieliście umowę słowną to byłoby im to trudno udowodnić.
Umowy słowne to najgorsze co można zrobić. Nie ważne czy to sąsiad kuzyn czy znajomy - piszmy papier.

mylisz sie -wysokość dopłaty zależy od rodzaju roślin


emtecc -bingo nic nie ma,a kolega hubertuss wcześniej twierdzi że musze uprawiac osobiście i że we wniosku jeszcze to poświadczam..
.idąc twoim tokiem rozumowania to całkiem można zbaraniec,o czym ty piszesz człowieku - dzierżawa na gębe bez światków nic nie znaczy w żadnym urzędzie ani sądzie .

Edytowany przez kozulek2, 07 październik 2012 - 19:48.


#32 Share emtecc

emtecc

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 333 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mazowieckie

Napisany 07 październik 2012 - 19:48

Dotacje - kość niezgody.. Proszę Cię nie rób z siebie idioty i nie podburzaj autorki postu bo dobrze na tym nie wyjdzie.
Sprawa jest jednoznaczna i jak ktoś będzie chciał zrobić z tego aferę to zrobi i wyjdzie na swoim.

Nie mam zamiaru pisać większej ilości argumentów za tym przemawiających i jednoznacznych dla ogółu. Właściciel jeśli jest przekonany o słuszności swoich wywodów zrobi jak zechce. Jak wiadomo są ludzie i ludziska. Jeden odstąpi a drugi rozdmucha aferę...

#33 Share damian40000

damian40000

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3200 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Brodnicy kujawsko-pomorskie

Napisany 07 październik 2012 - 19:51

Dotacje - kość niezgody.. znajdź innego dzierżawce i spisz z nim umowę a w zamian niech ci obieca że poświadczy że w poprzednich latach pomagał ci obrabiać to pole i po sprawie.

#34 Share Sadek

Sadek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3925 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pow. Ciechanów

Napisany 07 październik 2012 - 19:51

Dotacje - kość niezgody.. Ale w naszej okolicy jest tak z 50 % dzierżaw na takich warunkach, jeżeli ARiMR zajmowała się takimi sprawami to na pewno by już kogoś za to ukarali a jakoś na razie cisza ( i mnie też nikt nie ukarał) podobna sytuacja co do nielegalnych zwolnień lekarskich/rent z KRUS każdy wie jak to wygląda ale nikt nic nie robi.

A czemu obrabiający przez tyle lat nie złożył wniosku ????? , też brał udział w tym procederze.

W dzisiejszych czasach trudno o świadka bo nikt "normalny" nie będzie się pchał w takie sprawy.

"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878


#35 Share GoRAL1

GoRAL1

    mlody rolnik

  • Members
  • PipPipPip
  • 2478 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07 październik 2012 - 19:59

Dotacje - kość niezgody.. Niektóre wywody zaczajając o paranoje a sprawa jest oczywista
Dopłata należy się temu który uprawia ziemie nieważne na jakiej podstawie
Natomiast w tym przypadku właściciele ziemi muszą się zastanowić jak daleko posunie się dzierżawca aby udowodnić że to on uprawia np. w sadzie

#36 Share Sadek

Sadek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3925 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pow. Ciechanów

Napisany 07 październik 2012 - 20:04

Dotacje - kość niezgody.. Nasuwa się pytanie dlaczego dopiero teraz zaczyna to robić ?

"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878


#37 Share kozulek2

kozulek2

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 1532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie
  • Zainteresowania:rolnictwo

Napisany 07 październik 2012 - 20:04

Dotacje - kość niezgody..

Proszę Cię nie rób z siebie idioty i nie podburzaj autorki postu bo dobrze na tym nie wyjdzie.
Sprawa jest jednoznaczna i jak ktoś będzie chciał zrobić z tego aferę to zrobi i wyjdzie na swoim.

Nie mam zamiaru pisać większej ilości argumentów za tym przemawiających i jednoznacznych dla ogółu. Właściciel jeśli jest przekonany o słuszności swoich wywodów zrobi jak zechce. Jak wiadomo są ludzie i ludziska. Jeden odstąpi a drugi rozdmucha aferę...

synku mam pare lat i przerobiłem co nieco na własnej skórze ,obejrzy się w koło a zobaczysz że to powszechny proceder stosowany przez pseudo rolników(pobieraczy dopłat) i nikt tym się nie interesuje...prawo jest jakie jest i łatwo je obejść-ci co je tworzyli też wyłudzaja dopłaty...jaką aferę zrobisz jak nie masz żadnych argumentów-sam uczestniczysz w przekręcie ?

#38 Share maniana

maniana

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 141 postów

Napisany 07 październik 2012 - 20:12

Dotacje - kość niezgody..

mylisz sie -wysokość dopłaty zależy od rodzaju roślin

Czyli twoje słowa potwierdzają to co mam na myśli tzn. jeśli nic nie uprawiasz to nic ci się nie należy.
Druga sprawa wielu z was pisze głupoty. Jak można powiedzieć że najmował kogoś. Przecież chyba są świadkowie, którzy potwierdzą, że ziemię obrabiał gospodarz który dzierżawił. Pozwą go do wyjaśnień a on zaprzeczy że był najmowany i przedstawi sytuację z dzierżawą. Jak przyjdzie co do czego to w sądzie czy w innym urzędzie nie można sobie kłamać na lewo i prawo i wszystko kupią.
Po drugie nie oceniajmy pochopnie. Poszkodowanym może być w takim przypadku dzierżawca. Podam przykład.
Gospodarz z właścicielem umawiają się na dzierżawę gruntu (powiedzmy przykładowy 1 ha lecz strasznie zaniedbane 0 nawozu, 0 obornika, 0 wapna, ugór). Opłata 500 + dopłaty na rok przez okres 10 lat. Nie piszą umowy powiedzmy sąsiedzi dobrze się znają wnioski o dpołaty składa sobie właściciel. Po 2 latach gospodarz doprowadza ziemię w do ładu (obornik, nawóz, wapno, dobra uprawa). Właściciel zwietrzył okazję bo wartość takiej ziemi zwiększa się i żąda większych pieniędzy albo wypowie dzierżawę da komuś innemu za 800 zl. W takiej sytuacji uzasadnione jest zachowanie dzierżawiącego.

#39 Share damian40000

damian40000

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3200 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Brodnicy kujawsko-pomorskie

Napisany 07 październik 2012 - 20:30

Dotacje - kość niezgody.. jak dla mnie to własność to rzecz święta i nie wiem jak można próbować szantażować właściciela żeby go do czegoś zmusić. Jak się ma dzierżawę bez umowy to trzeba się liczyć z tym że po żniwach trzeba opuścić pole i koniec. Sam w tym roku doprowadziłem do pożądku 14ha ale umowa była na rok i już tej ziemi nie mam.

Edytowany przez damian40000, 07 październik 2012 - 20:35.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dotacje - kość niezgody.. Dzisiaj, 21:59
  •  

#40 Share tomek73

tomek73

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 7797 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pod Wałbrzychem Dolnośląskie

Napisany 07 październik 2012 - 20:30

Dotacje - kość niezgody.. A ja uważam ze sąsiad guzik może zrobić. Może i będzie jakieś zamieszanie z tego że zgłosi to w agencji. Ale na tym się skończy. Agęncja ma to głęboko w tyle., bona pewno ma setki takich zgłoszeń.
Ale raczej tego nie zrobi bo sam będzie się bał.
Teraz była podobna sytuacja u mojego sąsiada.
Ale sąsiad ma parę set hektarów w dzierżawie od agencji i pod dzierżawił innej firmie. Bez żadnych papierów, tylko na gębę.
Zakapowali to ARR wezwała jego, a on że tylko wynajmuję sprzęt i to wszystko
Afera z tego wyszła i guzik mu zrobią bo to nie ma jak udowodnić.
Tu podejrzewam inną sytuacje.
Pole było zaniedbane, sąsiad wyrobił i dobrze się narobił, a teraz chcecie zabrać, wyrobiona pole i dać innemu, bo daję z 200 zł więcej.
Lub sami uprawiać, w co wątpię.

Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Konferencja LEADER 2014–2020: o czym będzie mowa? zobacz »