Skocz do zawartości

Zdjęcie

Konie jako hobby - koszt utrzymania


185 odpowiedzi na ten temat

#41 Share Witold

Witold

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 32 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 12 grudzień 2012 - 20:50

Konie jako hobby - koszt utrzymania widzę mało kto już trzyma konie na handel - kiedyś to można było coś na tym zarobić jak o takiego konika się zadbało - dobrze odżywiło( spasło) -parę razy w tygodniu wypuściło na dwór- pochodziło z nim - a teraz to już tylko hobby - bo to co się za takiego konia weźmie to tyle co za paszę się powinno zwrócić -no chyba że jakiś arab

mój stary trzymał kiedyś i 15 -20 koni razem z ogierami i źrebiętami a teraz to tylko kilka -hobby już pozostało

zgodzę się że pomysł z tym aby udostępnić jakimś napaleńcom te konie -do doglądania - oprowadzania -bardzo dobry -nie każdy rolnik ma czas(a większość nie ma go w cale albo jeżeli już to raz na jakiś czas) - jeśli komuś ma sprawić to przyjemność a hodowcy mniej roboty to chyba same korzyści dla konia i dla rolnika

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Konie jako hobby - koszt utrzymania Dzisiaj, 21:25
  •  

#42 Share Olecka

Olecka

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 124 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 27 grudzień 2012 - 17:59

Konie jako hobby - koszt utrzymania Jestem tutaj nowa ale o koniach mogę się troszeczkę wypowiedzieć. Zacznijmy od tego że zależy jakie kto konie chce hodować.
Jeśli postawimy na konie zimnokrwiste (pociągowe) to możemy je hodować w celach konsumpcyjnych - osobiście stanowczo odradzam, bo koń to zwierze towarzyszące a nie mięsne i z racji historii Polski należy mu się szacunek.
Dobrym wyjściem za to jest hodowla danej rasy, choćby nawet hobbistycznie. Do rodzimych ras takich jak wielkopolaki, małopolaki, hucuły, koniki polskie mamy całkiem niezłe dopłaty. Warunkiem jest tylko posiadanie 3 klaczy i 1 ogiera o ile przepisy mnie nie mylą. Jeśli nie zależy nam na jeździe konnej a jedynie na posiadaniu czterokopytnych spokojnie można podbudować im otwartą stajnie z padokiem i koniki mają jak w raju. Kwestia tylko oddzielenie ogiera od klaczy.
Oczywiście możemy się rzucić także na hodowlę "czystej krwi", choć teraz jest to mega utrudnione bo sp panują wszędzie i dokopanie się do 4 czy 5 pokolenia kosztuje ładną kasę. Sama ostatnio przeszukałam net żeby znaleźć rodowód mojego konidła i wraz wyszło że w 4 pokoleniu go pomieszali.
Dla zainteresowanych dodatkowo, konie mogą (wbrew panującym przekonaniom) chodzić lub mieszkać z bydłem, jedyne ryzyko to żrebna klacz/ cielna krowa - kopniak konia albo ubodzenie krowy może nas pozbawić nowego pokolenia wiec trzeba na to uważać.

#43 Share Piotruniu25

Piotruniu25

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2176 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team.

Napisany 27 grudzień 2012 - 18:08

Konie jako hobby - koszt utrzymania Wg przepisów koń nie może być trzymany z krowami w jednym pomieszczeniu.Jeśli prowadzimy w gosp produkcję mleczną.

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Konie jako hobby - koszt utrzymania Dzisiaj, 21:25
  •  

#44 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 27 grudzień 2012 - 18:19

Konie jako hobby - koszt utrzymania No tu raczej chodziło o hodowlę krów na własne potrzeby, to w jednym pomieszczeniu mogą być, jednak powinny być odgrodzone, ze względów opisanych przez koleżankę @Olecka, a i taki przypadek widziałem, jak źrebak nauczył się doić krowy, a właściciel nie wiedział czemu dają tak mało mleka, tylko źrebię coraz ładniejsze się robiło. :P :D

#45 Share Olecka

Olecka

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 124 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 27 grudzień 2012 - 19:53

Konie jako hobby - koszt utrzymania Macie rację, przy typowej "mlecznej" produkcji nie może być, ale zacznijmy od tego że przy takich założeniach to żadne zwierze nie może być w bezpośrednim utrzymaniu z krową mleczną.
Mi chodziło bardziej o utrzymanie na zewnątrz. możemy spokojnie wypuszczać konia razem z krowami na pastwisko, jedyna ważna sprawa to grodzimy nie drutem a taśmą, bo drutu konie nie widzą i mogą nam się zaplątać, a to ma przykre w skutkach konsekwencje.
U mnie pan tata prowadzi z nastawieniem na opasy, krówki mleczne też są ale podczas kontroli zarówno wet jak i arimr nikt nic nie zagadnął o konia więc chyba jest w porządku.
Kwestia tego że nie powinniśmy trzymać konia w stanowisku, bo po prostu jest to za duże zwierzę i ono musi się "kręcić". :)
Tutaj głównie chodzi o to że koń to zwierzę stadne, i wbrew założeniom "koniarzy typu stadnina, pensjonat itp" koń potrzebuje towarzystwa niekoniecznie drugiego konia. Krówka spokojnie mu wystarczy. Mój np, zakumplował się z jedną i spokojnie mogą się razem paść :) .
A jeszcze nawiąże do wypowiedzi Witolda, nie polecam aby końmi zajmował się ktoś inny jak właściciel. Z nimi jest tak samo jak z krowami dasz komuś, nie zrobi po Twojej myśli a potem wszystko odbija się na zwierzakach. U nas sam wet powiedział że wszelkie "dzierżawy" to ostateczne zło konieczne.

#46 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 27 grudzień 2012 - 19:57

Konie jako hobby - koszt utrzymania

Mój np, za kumplował się z jedną i spokojnie mogą się razem paść :)


A może mają się ku sobie? :P

#47 Share Piotruniu25

Piotruniu25

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2176 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team.

Napisany 27 grudzień 2012 - 20:11

Konie jako hobby - koszt utrzymania Moja klacz nie cierpi krów,nie wiem jak by się skończyło wypasem razem. ;)

Edytowany przez Piotruniu25, 27 grudzień 2012 - 20:11.


#48 Share POL1

POL1

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 868 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:KOL

Napisany 27 grudzień 2012 - 20:14

Konie jako hobby - koszt utrzymania

Wg przepisów koń nie może być trzymany z krowami w jednym pomieszczeniu.Jeśli prowadzimy w gosp produkcję mleczną.

Proszę Cię nie osłabiaj ludzi . :lol: :lol: ja dawniej jak miałem krowy i konia to wszystko stało koło siebie i było , krowy dawały mleko w dobrej ilości a koń miał radoche bo miał koło siebie koleżanki.
I na pewno sobie w nocy rozmawiali <_< była jeszcze koza imieniem Gacuś ale ta chyba nic nie miała do powiedzenia :o

#49 Share Olecka

Olecka

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 124 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 27 grudzień 2012 - 20:29

Konie jako hobby - koszt utrzymania

A może mają się ku sobie? :P

Być może, ja myślę że jest to kwestia tego, ze kupiliśmy tą krowę z miejsca gdzie od małego stała z końmi i dlatego tak się "dogadują", bo chemi to raczej między nimi nie ma bo to wałaszek :P

Moja klacz nie cierpi krów,nie wiem jak by się skończyło wypasem razem. ;)

Kwestia przyzwyczajenia, ale fakt z klaczami jest o wiele trudniej. Cóż baby zawsze humorzaste były. :P

Proszę Cię nie osłabiaj ludzi . :lol: :lol: ja dawniej jak miałem krowy i konia to wszystko stało koło siebie i było , krowy dawały mleko w dobrej ilości a koń miał radoche bo miał koło siebie koleżanki.
I na pewno sobie w nocy rozmawiali <_< była jeszcze koza imieniem Gacuś ale ta chyba nic nie miała do powiedzenia :o

Ja myślę że jak każde ma swój kątek i do tego sprawiedliwie żarcie dostaje to wszystko jest spoko. Niestety wymogi weterynaryjne czasami są po prostu żałosne. Kiedyś mozna powiedzieć ludzie trzymali wszystko po trochu w jednej obórce itd itd i nie było żadnych wymyślnych chorób itp.

Edytowany przez Olecka, 27 grudzień 2012 - 20:31.


#50 Share agulka

agulka

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 69 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Zainteresowania:konie - hodowla, trening, rekreacja
    ogrodnictwo ozdobne
    fotografia

Napisany 27 grudzień 2012 - 21:07

Konie jako hobby - koszt utrzymania

Jestem tutaj nowa ale o koniach mogę się troszeczkę wypowiedzieć. Zacznijmy od tego że zależy jakie kto konie chce hodować.
Jeśli postawimy na konie zimnokrwiste (pociągowe) to możemy je hodować w celach konsumpcyjnych - osobiście stanowczo odradzam, bo koń to zwierze towarzyszące a nie mięsne i z racji historii Polski należy mu się szacunek.
Dobrym wyjściem za to jest hodowla danej rasy, choćby nawet hobbistycznie. Do rodzimych ras takich jak wielkopolaki, małopolaki, hucuły, koniki polskie mamy całkiem niezłe dopłaty. Warunkiem jest tylko posiadanie 3 klaczy i 1 ogiera o ile przepisy mnie nie mylą. Jeśli nie zależy nam na jeździe konnej a jedynie na posiadaniu czterokopytnych spokojnie można podbudować im otwartą stajnie z padokiem i koniki mają jak w raju. Kwestia tylko oddzielenie ogiera od klaczy.

Dla zainteresowanych dodatkowo, konie mogą (wbrew panującym przekonaniom) chodzić lub mieszkać z bydłem, jedyne ryzyko to żrebna klacz/ cielna krowa - kopniak konia albo ubodzenie krowy może nas pozbawić nowego pokolenia wiec trzeba na to uważać.


Hodowla w celach konsumpcyjnych(konie zimnokrwiste zwłaszcza) jest tym samym czym hodowla bydła w tym samym celu..Kwestia tego jak się ją prowadzi i w jakich warunkach konie trzyma. A że jednak ten interes też w jakims stopniu widocznie się opłaca, więc takowe hodowle miejsce będą miały. Choć osobiście tą działalnością bym się nie zajęła.
Wracając do ras objętych programem.. Co do ilości klaczy to to się zmienia i jest ustalona powierzchnia jaka powinna przypadać na jedną klacz hodowlaną (o czym należy pamiętać). Takowa klacz musi oddać bodaj co drugi rok źrebaka po licencjonowanym ogierze tej samej rasy również będącego w programie. Do klaczy są przewidziane dopłaty. Dokładniej można uzyskać informacje w pzhk lub arimr.
przykładowo, aczkolwiek starszy link http://www.arimr.gov...rskich-g01.html
No i z tym ogierem to nie tak. Ogiera nie trzeba posiadać. Wystarczy stanowić klacze ogierem spełniającym warunki.

Co do przebywania krów i koni razem. Nie ma większego problemu(mówimy oczywiście o wypasie). Konie mogą być tak samo z krowami na pastwisku jak i z kozami czy owcami, itd.. Tu nie istnieją żadne przeszkody (chyba że indywidualne).

Ja polecam rozważenie polskich ras użytkowych. Zwłaszcza ślązaków (takie moje małe zauroczenie), które można później wykorzystywać spokojnie i pod siodłem i w zaprzęgu. A i cenowo chyba się dotychczas w miarę na ładnym poziomie utrzymują w porównaniu do wlkp czy młp, już nie wspominając hc czy kn. To tak w temacie ras należących do programu hodowlanego ochrony zasobów genetycznych koni.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Konie jako hobby - koszt utrzymania Dzisiaj, 21:25
  •  

#51 Share Olecka

Olecka

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 124 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 27 grudzień 2012 - 21:22

Konie jako hobby - koszt utrzymania Zapewne masz rację, ja od strony prawno-przepisowej nie zajmowałam się tym już dawno :) Ale myślę, że przepisy tego typu każdy kto potrafi używać google sobie znajdzie więc nie ma co się rozpisywać. Lepiej dać jakieś rady praktyczne, z własnego doświadczenia. Bo jak to mówią uczmy się na błędach ale cudzych. :)
O to widzę że coś już nas łączy, bo ja ślązaki także bardzo lubię :D

#52 Share agulka

agulka

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 69 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Zainteresowania:konie - hodowla, trening, rekreacja
    ogrodnictwo ozdobne
    fotografia

Napisany 28 grudzień 2012 - 09:34

Konie jako hobby - koszt utrzymania z praktyki z zachowawczymi dla mnie wygląda tak że na chwilę obecną (dla mnie podkreślam) się nie opłaca. Klacze mogące brać udział w programie do tanich nie należą. No i jak nie patrzeć trzeba się bawić w hodowlę, ja akurat źrebaków wolała bym obecnie nie mieć ze względu na brak czasu po prostu. Jak nie patrzeć taki maluch potrzebuje czasu od człowieka, a trzeba pamiętać że dorosłe konie również. Więc jeśli ktoś chce mieć konia bezpiecznego a nie tylko pasącego się i "wożącego", to musi się liczyć z czasem jaki zajmie trening konia... Co z kolei (w przypadku źrebaka) zwróci się w pewnym sensie w przyszłości, jeśli będzie się chciało odchowanego sprzedać(mam na myśli tu podstawy typu chodzenia w ręku, podawania nóg itd). Choć gwarancji na zysk nie ma.
Kolejna rzecz to coś dziwnego co się stało z kf, hc - ceny obecnie za źrebaki potrafią zastraszać swoim niskim poziomem. A więc może się nie zwrócić koszt poniesiony na pozyskanie źrebaka.. Ale warto pamiętać że są to założenia. Bo jednak jakoś ludzie hodują te rasy rodzime i żyją ;) Być może oprócz koni prowadzą działalność z nimi powiązaną (hipoterapia, agroturystyka, rekreacja konna itd).

Olecka, ze ślązakami jest tak, że są najpotężniejszymi gorącokrwistymi w Polsce. Mają zupełnie inny wizerunek (jestem raczej zwolennikiem starego typu) od reszty wierzchowych. Taki ich rycerski obrazek mam w głowie. Do tego są świetne w zaprzęgu. Nie ujmując innym rasom, wiadomo co koń to inny. Ale ślązaki wyglądają nieziemsko. Z tymi, z którymi pracowałam, to mogę powiedzieć że mają poukładane w głowie. Ale i diabliki w oczach też im się zdarzają :D

Jeżeli natomiast ktoś myśli o koniu ot dla siebie, to szybko znajdzie za rozsądną cenę. Długo szukać nie trzeba. Jeśli ktoś i tak robi siano i ma owies to ja nie widzę przeszkód. Konie nawet pracujące na tym użyją, a już w ogóle jak jest jeszcze pastwisko dostępne(jeśli nie to trzeba pamiętać o "suplementacji" - preparat wit. lub marchew itd).

#53 Share Olecka

Olecka

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 124 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 28 grudzień 2012 - 12:42

Konie jako hobby - koszt utrzymania Agulka masz całkowitą rację. Ja jestem jednak zdania że jeśli ktoś chce to może. Fakt, że utrzymanie z tego jest marne, ale jeśli połączymy dobre z pożytecznym to obok hodowli np opasów będziemy mieli kilka sztuk koni, to może na nich nie zarobimy ale koszt utrzymania się zwróci. Ja widzę po sobie że u mnie jeden koń nie stanowi wielkiego wydatku, mamy swoje siano, nie ma problemu. Koszt weta i kowala też się równoważy.
I dodatkowo widok konia zawsze cieszy oko :)
Tak samo ma się z zachowaniem rasy i dopłatami na klacze. Nie trzeba co rok zaźrebiać wszystkich, a pieniążki płyną na wszystkie. Jeśli posiadamy swoje siano i owies to automatycznie koszty niwelują się do w/w, co pokrywa nam dopłata.
Myślę, że gdyby dobrze opracować jakiś "biznes plan" to jakoś poskładało by się to w całość, a konie w końcu wróciły by pod strzechy a nie jechały upakowane do Włoch na kiełbaski.

#54 Share wojciech675DT

wojciech675DT

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 342 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mazury 7 cud swiata
  • Zainteresowania:rolnictwo produkcja zwierzęca i roślinna ;)

Napisany 28 grudzień 2012 - 13:18

Konie jako hobby - koszt utrzymania powiedz cie co zrobić żeby koń mi krów nie ganiał mam energiczna klacz no i jak sie rozbiega to nie ma przebacz chciałem ja za źrebić ale jak czym przeprowadzają inseminacje na koniach? i jak wykryć ruje niestety nie mam możliwości trzymania oddzielnie konia chodzi z krowami pod drutem jak nie przestanie mi krów dręczyć będę zmuszony sie jej pozbyć moze gdyby miała źrebaka by jej sie nie nudziło ? a tak swoja drogą konina jest bardzo smaczna sam osobiście za mięsem nie przepadam wieprzowiny prawie wogóle ale jak koniny spróbowałem to sie zdziwiłem

#55 Share Olecka

Olecka

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 124 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 28 grudzień 2012 - 13:34

Konie jako hobby - koszt utrzymania Cóż, ja koniny nie spróbowałam i nie spróbuję choćby z tego względu że to konina.
Wiesz co, ja myślę że zapewne jej się nudzi, krasulki stoją i się pasą a klacz chce zrzucić energię i pobiegać. Dobrym pomysłem jest umieszczenie na pastwisku jakiej "zabawki" dla niej. Są np. specjalne piłki itp.
Myślę że zaźrebienie niewiele tu pomoże, bo po urodzeniu klacz będzie bronić źrebaka i może się okazać że krowy zaliczą parę kopniaków.
Ewentualnie możesz jeszcze na pastwisku odgrodzić jakoś klacz żeby nie miała bezpośredniego dostępu do krów.
Podejrzewam jednak jeszcze jedną przyczynę. Jak w/w klacz ma za dużo energii. Weź lonże, ewentualnie coś na czym będzie mogła pobiegać dookoła Ciebie. Poganiasz ją pół godzinki w jedną i drugą stronę i powinna się wyciszyć. Jeśli nie jest pracującym koniem i nie zależy Ci aby się upasła no to nie dawaj jej owsu. Mój koń już 3 lata jak nie dostaje owsu tylko siano, bo miał po nim o wiele za dużo energii.
Klacz jest zimnokrwista?

#56 Share wojciech675DT

wojciech675DT

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 342 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mazury 7 cud swiata
  • Zainteresowania:rolnictwo produkcja zwierzęca i roślinna ;)

Napisany 28 grudzień 2012 - 13:51

Konie jako hobby - koszt utrzymania nie arabka kurcze ale ona cwana jest jak ja ja raz do tej loży wezmę i wymęczę to już na drugi dzień nie przyjdzie owsa nie dostaje w ogóle i na dodatek sie trochę za tuczyła bo jej ojciec po cichu sianokiszonkę daje trochę z barku czasu nie jeżdżę na niej po mimo tego iż to nie pomoże i tak bym chciał ją za źrebic myślę jak by 2 konie były jeszcze gorzej mogło by być bo we 2 by się uczepiły a ta rasa to jest dziwna te araby sa bardzo płochliwe i maja takie swirowanie na dodatek chce uciekać i nie daje sie złapać miałem poprzednią klacz dwu latka jak ją kupiliśmy to nie dała sie podejść na 5m a przez zimę nawet udało mi sie założyć kantar i uwiązać bez tam żadnego zmuszania w lato chodziła za mną jak pies jej łapać nie musiałem sama przychodziła no biegać tez biegała ale krów nie ganiała

#57 Share Olecka

Olecka

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 124 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 28 grudzień 2012 - 14:03

Konie jako hobby - koszt utrzymania Araby to bardzo temperamentne konie, szczególnie młode.
Ja trochę zagłębiałam się w "natural" i według mnie jednak powinieneś ją przelonżować chociażby co 2 dzień wtedy by się wybiegała i jednocześnie coraz bardziej oswajała.
Znam Twój ból, sama tez obecnie nie mam czasu na jazdy i mój też czasem świruje, ale jak przebiegnie się trochę to jest naprawdę spoko.
Zaźrebić możesz, w razie coś odsadka sprzedasz i tyle. Na pewno to trochę pomoże przynajmniej w ostatnim stadium ciąży.
Ale zastanów się czy nie lepiej poświęcić troszkę więcej drutu i ją odgrodzić i tyle.
Sam z siebie zainwestowałeś w konia przy gospodarstwie czy to już takie utarte że koń musi być ?
Pytam bo sama stoczyłam niezłą batalie z rodziną o konia :P

#58 Share wojciech675DT

wojciech675DT

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 342 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mazury 7 cud swiata
  • Zainteresowania:rolnictwo produkcja zwierzęca i roślinna ;)

Napisany 28 grudzień 2012 - 14:17

Konie jako hobby - koszt utrzymania pierwszego konia chciałem pod siodło ale tata zaproponował od sąsiada koń dzikusek 2 lata klacz nikt przy niej nie chodził ale oswoiłem też cwana była bo jak śrutę wyczuła ze sie krowom nosi to kopała w kojcu we wszystko no ale ona była w sam raz do bryczki i znajomy chciał w zaprzęg do sań bryczki do pary no to sie zamieniliśmy ta była ujeżdżona pierwszy rok to w dzień w dzień siodło i długa po krowy nią jeździłem teraz z braku czasu no i tak że teraz pewnie sie zastanawiam czy siodło jej zapnę bo raczej gruba jest a w jaki sposób ta loża ma jej pomóc w oswajani sie ? mi sie wydaje ze po paru dniach omijała będzie mnie z daleka i biegała ale po polu i fukała

#59 Share Piotruniu25

Piotruniu25

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2176 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team.

Napisany 28 grudzień 2012 - 14:17

Konie jako hobby - koszt utrzymania

Proszę Cię nie osłabiaj ludzi . :lol: :lol: ja dawniej jak miałem krowy i konia to wszystko stało koło siebie i było , krowy dawały mleko w dobrej ilości a koń miał radoche bo miał koło siebie koleżanki.
I na pewno sobie w nocy rozmawiali <_< była jeszcze koza imieniem Gacuś ale ta chyba nic nie miała do powiedzenia :o


Dawniej to i u mnie klacz stała z krowami,ale starając się o certyfikat na mleko to koń ani świnia nie może przebywać z krowami w jednym pomieszczeniu.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Konie jako hobby - koszt utrzymania Dzisiaj, 21:25
  •  

#60 Share Olecka

Olecka

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 124 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 28 grudzień 2012 - 14:26

Konie jako hobby - koszt utrzymania

pierwszego konia chciałem pod siodło ale tata zaproponował od sąsiada koń dzikusek 2 lata klacz nikt przy niej nie chodził ale oswoiłem też cwana była bo jak śrutę wyczuła ze sie krowom nosi to kopała w kojcu we wszystko no ale ona była w sam raz do bryczki i znajomy chciał w zaprzęg do sań bryczki do pary no to sie zamieniliśmy ta była ujeżdżona pierwszy rok to w dzień w dzień siodło i długa po krowy nią jeździłem teraz z braku czasu no i tak że teraz pewnie sie zastanawiam czy siodło jej zapnę bo raczej gruba jest a w jaki sposób ta loża ma jej pomóc w oswajani sie ? mi sie wydaje ze po paru dniach omijała będzie mnie z daleka i biegała ale po polu i fukała


Na pewno nie będzie Cię omijać. Koń na lonży uczy się że to człowiek panuje. Pozwalasz jej biegać, ale Ty decydujesz o tempie, ona wtedy wie że Ty masz kontrole i to Ty masz władze. Na początku może się rzucać stawanie dęba i odsadzanie to standard, ale jak jej na to nie pozwolisz to zrozumie że Ciebie ma słuchać i koniec. Ważne jest tylko to że jak będziesz ją karcił, np jak staje dęba to skarć ją w momencie jak będzie stawała dęba a nie jak już postawi kopyta na ziemi. Konie to cholernie mądre stworzenia i trzeba od czasu do czasu wkazac im że to człowiek jednak jest przywódcą stada.
Dodatkowo przy lonżowaniu możesz ją nauczyć chodzić na głos. Jak stęp to stęp, jak galop to galop. Czasem lonża o wiele więcej potrafi nauczyć konia jak wożenie się w siodle.
Zapięcie siodła nie problem, dłuższy popręg i sprawa załatwiona :).
Swoją drogą zazdroszczę Ci klaczy arabka, choć podejrzewam że to pewnie mieszanka z sp :) gniada?

Podobnie nie może przebywać kot i ptactwo ze względu na przenoszone choroby.

Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Hodowcy karpi proszą o poparcie! zobacz »