Skocz do zawartości

Zdjęcie

fasola


5101 odpowiedzi na ten temat

#5061 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 719 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 20 sierpień 2017 - 16:42

fasola Ja już wymłuciłem igołomska. Na jednym polu plon ładny a na drugim trochę kwaśnym to nie za bardzo. A jaki plon można uzyskać czerwonej w dobrym roku?

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 18:18
  •  

#5062 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 368 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 20 sierpień 2017 - 18:06

fasola Teoretycznie do 7 ton przy zoptymalizowaniu obsady i stanowiska, znany mi rekord z chyba 2011 lub 2012r. to 3,8t średniej z pola o pow. 2.5ha gdy były na nim place o wiele ładniejsze od reszty, oczywiście przy rozstawie m. rzęd. 50cm i słabym stanowisku tona bywa problemem. Ponadto zbyt rzadko siana na mocnym nawożeniu zawiązuje masę strąków i wylega a wtedy spora część plonu idzie w odpady bo jeszcze i opóźnione dojrzewanie, dla tego mimo zwiększeniu masy wykształconych nasion im jest ich więcej tym trudniej wszystkie zebrać bo potencjał plonowania czerwona ma duży - o wiele większy niż wielokwiatowe.
Nigdy nie zagłębiałem się w doskonalenie technologii jej uprawy i mogę jedynie zgadywać parametry takie jak nawożenie, rozstaw, termin siewu. W tym roku wybrałem czerwoną miast Igołomskiej z racji zakwaszonego pola na które jest nieco odporniejsza.
Posiałem gęsto bo bez nawożenia i z presją żniw przed terminem siewu rzepaku i jest właśnie ścięta wczoraj z połową suchych już strąków tak że ze cztery pięć dni pogodnych i znikam z nią z pola a właściciel może siać rzepak bez orki bo pole czyste jak klepisko w stodole tylko plon średni to ze dwie tony przed przebraniem. Jest tam też obszar bardzo ładnej i postaram się osobno wymłócić bodaj lubelką ze znanej powierzchni aby samemu wiedzieć na przyszłość. Znamienne że bez nawożenia oprócz niedoborów placowych a to fosforu a to potasu czy na kwaśnym placu nadmiau manganu i glinu który prawie fasolę spalił, nie wystąpiły praktycznie choroby bez jakiejkolwiek ochrony chemicznej. Przyznam susza i upały przyspieszyły żniwa obniżając plon przez drobnienie nasion z racji niedostatku potasu na większości powierzchni ale i tak urosła nieco lepiej niż się spodziewałem.
Tylko właśnie leje a pogoda dopiero od wtorku ma być lepsza.
Czerwonej na polu często nie miałem bo sam jej nie jem za wiele a i bywały lata gdy nie mogłem jej sprzedać i nie wiem w czym od białej lepsza w potrawach. Czytałem że warzywa czerwone, niebieskie; ogólnie "sine" są wartościowsze żywieniowo i może to decyduje o upowszechnianiu się kolorowych odmian roślin jadalnych, może moda, nie wiem. W skali wieloletniej czerwona fasola była bardziej ciekawostką niż trzonem upraw w Polsce i dopiero ostatnie trzy lata to znaczący wzrost jej uprawy, przynajmniej w zasięgu moich obserwacji.

Edytowany przez dysydent, 20 sierpień 2017 - 18:30.


#5063 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 719 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 20 sierpień 2017 - 19:23

fasola Więc jaki rozstaw rzędów na czerwoną polecasz i dostęp między roślinami w rzędzie? W mojej okolicy to 2 tony to max co się da z czerwonej wycisnąć przy rozstawie 45x14cm.

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
fasola Dzisiaj, 18:18
  •  

#5064 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 368 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 20 sierpień 2017 - 21:43

fasola

W tym roku mam jej zasiane 1,5ha rok temu 0,5ha i tyle moich z nią doświadczeń na moich plantacjach towarowych a rekodowe plony obserwowałem pomagając przy żniwach (zasuwałem wiadrami z kombajnu na przyczepę z pominięciem zbiornika). Tam była siana jakimś zbożowym siewnikiem ok 33x5-15cm i podobno nieco ją wyłożyło bo zastałem już na pokosach i nie widziałem przed wycięciem ale wyglądała imponująco. Strąki długie pełne dorodnych nasion ale na krzaku strąków bez przesady - 10 do 15 z 4-6 nasionami, krzaki lekko wybiegnięte, wycięta gdy miała jeszcze liście a strąki mięsiste ale już żółte a tylko niektóre suche. Wagę obliczyłem z objętości na przyczepach i potwierdził mi ją później właściciel korygując może o kilka procent w górę a ilość brutto tyle że odpadów było niedużo bo nie zmokła po ścięciu ani razu. W tym roku mam zasianą m. rzęd. ok 22-25cm a w rzędzie jak widać na zdjęciu, też zbożowy siewnik, jeszcze tej nie wymłóciłem i - jak pisałem - mam kawałek na lepszym stanowisku i zamierzam ustalić tam plon z ara. W tym roku susza i opóźniony u mnie siew (ok 19-y maj) da w pełni miarodajny wynik jakie plony można osiągnąć przy porządnej agrotechnice bez większych problemów, ale to za kilka dni bo jeszcze w polu ta najładniejsza.

 

znalazłem takie zdjęcie swojej fasoli czerwonej z 1-6 czerwca w tym folderze są inne jeszcze na moim dysku google bo w domu na innym laptopie lub dysku zgubiłem i chyba dokupię jaki hosting czy dysk w chmurze bo ...

 

Można wywnioskować rozstaw jeśli rządki co 22-25cm. Gęsto, a wyszło to co widać wcześniej kilka moich postów.

U sąsiada przesiewaliśmy później i podobny rozstaw w rzędach tylko rzędy ok 27cm pole nawożone i za gęsta nieco jak na to nawożenie. Dużo znaczy w tym roku opóźniony siew bo te upały pozbawiły części liści i tej u sąsiada. Czerwona odporniejsza na przenawożenie a zwyżkuje za to plonem, tylko w tym roku na innych sąsiadów plantacyjce znów objawy jakichś dysproporcji w składnikach bo rosła jak głupia ale zachorowała gwałtownie i przedwcześnie uschła z drobnym ziarnem mimo kilkudziesięciu strąków na roślinie przy rozstawie jak dla jaśka karłowego i oczywiście wszystkie krzaki leżały nie utrzymawszy strąków. Też już ścięta jeszcze leży na polu.

 

Jeżeli siejesz 100kg nasion wschodzi 70% i średni krzak ma 50 nasion to 70x50=3500kg

Ja wysiałem ok 180kg/ha, może i więcej bo nie ważyłęm, p.z.w. (polowa zdolność wschodów) ponad 80% na tej plantacji a średni krzak ma 20 nasion (są po 10 strąków x 4 ale też i po jednym a część pewnie przepadła i uśredniam a praktyka mi takie szacunki potwierdziła nie raz w innych uprawach) to zakładając straty przy zbiorze i 100kg x 20 da dwie tony uwzględniając nawet drobniejsze ziarno niż wysiane nasiona.

 

Fasole karłowe zwyczajne potrafią silnie plonować przy intensywnym nawożeniu tylko trzeba poznać właściwe poporcje składników w tym mikro i dostosować obsadę do nawożenia bo i 45x 20 może być dla czerwonej wystarczająca przy stanowisku jak pod dobrą kukurydzę czy cukrowe buraki bo nawet i na oborniku jest szansa na zebranie jej w rozsądnym terminie, ale najoptymalniej to chyba ok 20-40 roślin na metr kwadratowy . Silniej plonuje w wilgotniejsze lata a resztę trzeba wypraktykować dla danej klasy gleby regionu i odmiany bo moja nieco inna o wspomnianej chorej u sąsiadów mimo iż obie czerwone

 

ACH WŁAŚNIE! Jak pracuje kombajn na ślimakowym rotorze w fasoli? Czy można młócić przy niskiej wilgotności nasion? Czy trzeba czekać gdy zbyt suche na deszcz jak w kombajnach bębnowych?


Edytowany przez dysydent, 20 sierpień 2017 - 23:16.


#5065 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 719 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 21 sierpień 2017 - 01:02

fasola Podczas omłotu było kilku znajomych, byli pozytywnie zaskoczeni tym że ziarno kruche jak szkło a połówek niewiele. Tak że przy temperaturze 35st. W cieniu sprawdził się dobrze. Pewnie da się to jeszcze dopracować aby było całkowicie bez strat, najważniejsze że na polu nie było biało za mną. Ogólnie jestem zadowolony z inwestycji.

#5066 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 368 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 21 sierpień 2017 - 08:35

fasola

Właśnie zdziwiło mnie to że Igołomska wymłócona bo wiem jaka moja czerwona - ta wcześniej ścięta - i nie młóciłem jej nawet lubelką bo do 10% połówek przy ustawieniu aby w strąku nie zostawało niedomłotów a gdy zwolnię oboty i uniosę klepisko to połówki sporadycznie ale niedomłaca i stoi na przyczepie aż nieco odwilgnie i może dopiero dzisiaj... bom ciekawy plonu z najsłabszego stanowiska.

Ziarno było tak suche że na ziarnkach stanąć nie można aby ich nie rozkruszyć. Wilgotność jednocyfrowa i ziarnka w maszynie biło mi nawet na rafie spadające z wytrząsacza.... jaki kombajn?!

O, dzisiaj, po deszczu już fasole odwilgły i - jeśli nie doleje - jutro, pojutrze zapewne więcej kombajnów po fasolowych polach się pojawi na odmianach które już dojrzały. Jaśków jeszcze nikt nie ma do młócenia, większość jeszcze nie ścięta pewnie i teaz główna akcja "fasola" się zaczyna.

Prognozy wskazują na ten tydzień i następny jako optimum na zbiory i chyba niezły rok wyjdzie jeśli prognozy się sprawdzą.

Jeśli ktoś ma ziarno grube dobrze wykształcone w tym roku to znaczy że potrafi dobrać stanowisko, nawożenie i teminy i dyplom fasolarza można dać :)


Edytowany przez dysydent, 21 sierpień 2017 - 08:40.


#5067 Share pawstrong

pawstrong

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 38 postów

Napisany 21 sierpień 2017 - 15:35

fasola A jak tam panowie z cena jaska?
U mnie ok 2t z ha wyszlo, trzymac czy sprzedawac?

#5068 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 719 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 21 sierpień 2017 - 17:05

fasola U mnie dopiero dziś troszkę padało. Ceny jeszcze nikt nie ma, czekają na żniwa żeby zobaczyć plon i dopiero ustalą cenę. Kilku znajomych narzeka bardzo na plon że jest dużo gorszy niż w tamtym roku.

#5069 Share king12

king12

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 57 postów

Napisany 21 sierpień 2017 - 19:37

fasola Cena 3.30 po petkusie .przebierana podobno po 3.60

#5070 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 368 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 21 sierpień 2017 - 19:44

fasola

Przez najbliższe trzy tygodnie u mnie jaśka karłowego poniżej 4zł/kg, Kontry 70-80szt/100g za 5zł/kg i czerwonej 4.5zł/kg nikt nie kupi nawet z odbiorem z domu a i to bardziej detalicznych ilości, bo nie mam czasu przygotować do sprzedaży jeśli na polu jeszcze większość a i nie tylko fasola do roboty. A plon Kontry niższy bo 200kg próbnie z ok 12-15 arów najgoszego stanowiska wyszło z czego połowa w kalibrażu drobnego pójdzie. Czerwona też 70% wielkości ziarno do ubiegłorocznego, karłowy jasiek podobnie. Plony nieznane jeszcze ale niższe tylko mniej odpadów jak na razie. Wszystko jeszcze jednak przed nami bo kilka deszczy i to też się może zmienić. Powierzchnia upraw niższa i trudno oferować ceny aby zaporowe dla detalu nie były i nie stymulujące importu ale nie frajerskie, jeśli na wiosnę może okazać się że braki wywindują ponad poziom sprzed trzech lat czyli podany przeze mnie.

Skąd u mnie takie ceny? A no mam przygotować po kilkadziesiąt kilogramów w 5kg workach i takie zaproponowałem przewidując nieco niższe poponowane na start w hurtowym skupie a zamawiający ode mnie hurtownikami nie są. W czasie gdy to pisałem pojawiła się informacja z ceną.Zapewne to ceny karłowego jaśka?



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 18:18
  •  

#5071 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 719 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 21 sierpień 2017 - 20:46

fasola Ciekawe w jakiej cenie igołomska i czy ktoś bierze po petkusie.

#5072 Share king12

king12

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 57 postów

Napisany 22 sierpień 2017 - 19:20

fasola Tak to ceny jaska o reszcie nieslyszalem

#5073 Share Lipa86

Lipa86

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 45 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 23 sierpień 2017 - 05:25

fasola

Wczoraj pytałem jednego kupca z okolic Janowa lubelskiego to za jaśka płacił 3,10 gotówka 3,30 na konto. Także chyba cena już poszła w dół....



#5074 Share dexter00

dexter00

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 298 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Jarosławiec

Napisany 23 sierpień 2017 - 12:36

fasola Ruszyły omloty to cena w dół poszła. To normalne. Kto nie ma kasy i tak sprzeda nawet i po 2 zł.

#5075 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 368 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 23 sierpień 2017 - 13:47

fasola

No, jeżeli sieje kto fasolę po to by ją po 2zł sprzedawać kasy nie będzie miał nigdy bo i czasu na zarobienie gdzie indziej nie znajdzie ... bo go przy fasoli straci.

Ale popytam, może mi kto po tyle sprzeda ;)

 

/edit/ rzeczywiście można kupić po 2 zł kg, mam blisko i zobaczę po niedzieli co to jest.

 

Trochę się zmartwiłem gdy pierwsze zbiory czerwonej z najgorszych partii pola to nieco ponad 1t/ha, ale już dzisiaj (26 08 2017)- zanim deszcz mi żniw nie przerwał z niecałych 20-u arów ponad 0,5t, ale ja nie o tym.

Odnoszę wrażenie o wyższej wrażliwości na chlor w nawozach fasoli zwyczajnych. U sąsiada czerwona na polifosce wiosennej zachorowała, jasiek nie, a u mnie kilka arów czerwonej na bontarze sianej z tego samego co u sąsiada siewnika całkiem inaczej się prezentuje. Jeden dzień siewu i jednakowe hebicydy oraz jednakowo brak jakiejkolwiek ochrony i u niego nie ma już liści a strąk jeszcze zielony gdy u mnie liście zdrowe i tylko dolne żółte i opadają. Siew  na przełomie maja czerwca tylko tego bontaru sporo bo nie fasola tam być miała.

O wiele lepiej pod względem zdrowotności i wykształcenia nasion prezentuje się moja czerwona z wcale nienawożonego pola niż z działek gdzie były nawozy chlorkowe wiosną (w znaczących dawkach) , oczywiście u mnie mniej strąków z mniejszą ilością ziaren ale dorodniejszych a samo dojrzewanie przebiegało bardziej naturalnie bo liście żółkły zanim opadły lub uschły gdy na chlorkowych brązowiały bezpośrednio z ciemnozielonych. Nie upieram się przy tej hipotezie bo opartej na obserwacji trzech przypadków z chlorem, dwu z siarczanowymi potasowymi i jednym moim - posnym. Zwłaszcza, że w jednym przypadku siarczanowych też wystąpiła epidemicznie jakaś choroba ale jeszcze w fazie kwitnienia, to kilka lat temu.

Na wielokwiatowych nie dostrzegam znaczącego wpływu chloru a bardziej suszy lub ogólnego braku nawożenia. Cokolwiek pod jaśki dane to lepiej rosną niż bez nawożenia byle by proprcje zachowane.

Fasole drobniejsze w tym roku niż poprzednim - te zebrane do tej pory ale u mnie w okolicy jeszcze wyciętego jaśka nie widziałem oprócz naszej półtyczki a trzy czy cztery znane mi plantacje stoją, w tym moja ale tylko do pniedziałku ta moja.

 

Jeszcze tegoroczne fasole na polu a my z sąsiadem myślimy nad przyszłym rokiem bo pole po pszenicy w wysokim ściernisku zostawione a to z racji skrzypu którego od trzech lat skasować nie może mimo zabiegu w pszenicy jakimś wynalazkiem na fluroksypyrze jeszcze placami po 5-6szt/m2 sobie rośnie i nawet przerósł ściernisko. Planujemy tam jakiś glifosat i tylko nie wiem czy oryginalny Starane czy MCPA i ten wynalazek o połowę tańszy ale tak gdzieś w połowie września gdy chwasty podrosną a temperatury powyżej +15 stopni bo przy takich jeszcze MCPA lub fluroksypyr jako tako skuteczny bo glifosat i w niższych. Jest jeszcze dikamba na skrzyp, tylko nie wiem czy ona działa układowo czy tylko parząco (np po Chwastoxie Trio skrzyp odrasta mimo iż środek układowy) choć wiem że też dikamba "ciepłolubna".

 

To forum stało się trochę moim notatnikiem "fasolowym" i sam nieraz korzystam z własnych tu notatek i spostrzeżeń a skoro wróciłem do skrzypu.

Jest wierutną bzdurą iż wapnowanie eliminuje ten chwast samo w sobie i to bzdurą propagowaną przez instytuty naukowe.

Faktem jest eliminacja tej rośliny z pola wapnowanego ale dopiero przez konkurencję innych roślin czy to uprawnych czy innych chwastów które na nie kwaśnych polach intensywniej rosną zagłuszając skrzypy które jednakowo wolno rosną na każdym odczynie i znikają dopiero z pola po, co najmniej roku od skutecznego wapnowania jeśli były na polu rośliny silnie zacieniające glebę w lecie.Okoppowe, większość warzyw (zwłaszcza cebula), karłowe odmiany fasoli i wiele innych roślin uprawnych intensywnie odchwaszczanych, samodzielnie nie jest w stanie zagłuszyć skrzypów i te potrafią zwiększyć populację w tych roślinach z roku na rok. Nawet co słabsze zboża nie do końca eliminują ten chwast i brak podorywek zastąpionych samym glifosatem ułatwia skrzypom odbudowanie kłączy na ścierniskach też przysparzając liczebności z roku na rok. Między chwastami skrzyp nie należy do najekspansywniejszych ale jego odporność na większość cherbicydów tylko jemu daje szansę w roślinach uprawnych na przeżycie i dla tego jest to ostatni moment na próby pozbycia się go z pola lub ograniczenia występowania i nie wiem czy skuteczniejsza jest podorywka czy cherbicydy już teraz. Jeśli na polu występuje to najpewniej zdołał odłożyć w kłączach już dość substancji zapasowych aby ptrzeżyć zimę i pojawić się na przyszły rok w zwiększonej liczebności pod koniec maja gdy już nie ma możliwości eliminacji go z fasoli, bo nalistne saletry wapniowe nie zwalczyły go u mnie nawet w dawkach parzących go razem z fasolą bo zwyczajnie odrósł. Inne mieszaniny nie okazały się też stabilne w działaniu i - mimo prób - nie mam czym się pochwalić w skutecznym zwalczaniu skrzypu w fasoli bez metod mechanicznych. Teraz na ścierniskach można próbować go wytruć środkami na które jest wrażliwy o ile ma dość zielonych odrostów na wchłonięcie pestycydów i tylko od ich właściwego doboru zależy skuteczność. Rok temu mi się udało i mamy czystą Kontrę gdy dwa lata wcześniej opanowane było większość pola w fasoli. W pszenicy środek Gold okazał się mało skuteczny (ten Gold "na psy schodzi" bo i inne chwsty zostawia), ale ona sama wystarczająco zagłuszyła większość aby zabieg mieszniny glifosatu + MCPA (5+3l/ha) w połowie września zowocował czystym polem z wszelkich wieloletnich.

 

Jednym z warunków uprawy fasoli jest sukces odchwaszczania bez konieczności jakiegokolwiek pielenia przy spadającej opłacalności a ta wynika właśnie z umiejętności plantatorów (spróbuj dziś nająć pracowników do pielenia ręcznego buraków cukrowych i na nich godziwie zarobić gdy jeszcze kilkanaście lat temu tylko nieliczne plantacje tego nie wymagały). To właśnie doskonalenie technologii uprawy obniża opłacalność przez konkurencję najlepszych i - niestety - fasola też temu prawu podlega.

Tylko najlepsi o możliwie największych plantacjach .... itd...

Rzecz kluczowa - cena. Jaka jest wystaczająca aby plantator na kolejny rok nie zrezygnował z uprawy bo wspomniane 2zł/kg to dla wielu koniec "tego g**** na polu", gdy kto jednak potrafi stabilnie 3t/ha rokrocznie uzyskać to za niesortowaną?... z kolei dla "zjadacza fasoli" - finalnego klienta, jaka cena, aby jedynym jego ograniczeniem był jego gust kulinarny a nie portfel, wszak jest to jedno z najtańszych źródeł białka w naszym klimacie? Otwarte to zostawię bo jeszcze nie dopracowały się mechanizmy względnej  równowagi i wachania ceny bywały iście irracjonalne.

Z giełd światowych: skala hurtowej ceny oscyluje przez kilka lat na poziomie 2-4zł/kg przy zakupach tirowych lub kontenerowych podstawowych odmian, nie szukałem jeszcze po rynkach najbliższej nam Unii Europejskiej ale zwykle tutaj bywały ceny nieraz o 50-100% wyższe przy mniejszych obrotach, tylko w tym roku w Polsce może nieco brakować fasoli i najpewniej nikt jeszcze nie wie jak potoczą się losy cen poszczególnych asortymentów i to że akurat ktoś kupił kilka ton po 3,1 czy 3,6zł/kg jaśka wcale nie oznacza jeszcze stabilizacji i każda większa transakcja będzie odrębną historią.

Jeśli plony oscylują poniżej lub w okolicach 2t/ha to racjonalna minimalna cena powinna gwarantować dochód porównywalny do innych upraw o podobnych nakładach i skali ryzyka aby plantator nadal interesował się tym tematem a fasolę porównać można bardziej do buraków cukrowych niż zbóż co przy zdjęciu limitów z buraków powinno nieco obniżyć ich opłacalność a podnieść fasoli bo łatwo jedno drugim w strukturze upraw zastąpić bardziej na korzyść buraków o lepiej zorganizowanej dystrybucji i wiarygodniejszym odbiorcy hurtowym.

Z całym szacunkiem dla wielu profesjonalnych plantatorów fasolowych, tym gatunkiem zajmują się też przypadkowi eksperymaetatorzy którym palą opryski zasiewy lub rosną istne puszcze chwastów, rośnie mieszanka kilku odmian na jednym polu, kombajn robi bardziej mączkę, aby w końcu wszystko zatęchło lub strąkowce zjadły a to wszystko niekoniecznie z lenistwa co z niedoświadczenia, najgorszym jednak jest to że czasem owym eksperymentatorom się udaje i przy podobnym ich wysypie jaki mieliśmy z okazji dopłat wali się cały rynek. Dopłaty zdjęto i nadal fasola jest jedną z większych loterii w polskim rolnictwie i ja przyjąłem postawę niesprzedawania nasion poniżej pewnych poziomów ceny, uczciwie wyliczając godziwy dochód dla każdego roku uprawy w odniesieniu do innych gatunków  roślin uprawnych.

Profesjonalizm to też umiejętność odstąpienia od pewnych działań jeśli trafnie ocenię że pojawili się lepsi lub mam ciekawsze alternatywy działania...

Na ten rok jeszcze nie znam plonów swoich fasoli i precyzyjnie nie podam swoich progowych cen ale poniżej 3,5zł/kg żadna fasola u mnie w 100% jakości nie będzie sprzedawana choćbym miał je w detalu wystawić, co kilkakrotnie już w historii robiłem  i - jeśli rynek ustawi ceny niżej - po prostu na polach zasieję w przyszłym roku znacząco mniej tego gatunku (choćby tylko pod ten detal) przy intensyfikacji produkcji na bazie nawet i tegorocznych doświadczeń z nadzieją iż w końcu zmieszczę się pod rynkowym progiem bo detaliczne ceny - każdy przyzna - nigdy mi poniżej tego progu nie spadły w ostatnich dziesięciu latach.

 

Tak sobie przy niedzieli odpocząłęm przy laptopie po cięzkawym tygodniu i jeśli kogo rażą moje przydługie wywody na forum , proszę tylko o sygnał, dostosuję się .

 


Edytowany przez dysydent, 27 sierpień 2017 - 12:37.


#5076 Share robo1980

robo1980

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1199 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:gm.czarnocin powiat Kazimierza Wielka

Napisany 29 sierpień 2017 - 18:41

fasola

Nerka i czerwona po 3.3zł.



#5077 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 368 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 29 sierpień 2017 - 20:47

fasola

Ja otrzymałem odpowiedź przewidywanej ceny czerwonej w planowanym skupie od ok. połowy września 3,50 czyli w granicy błędu, co do jaśka i półtyczki - niepewność wśród kupujących ale drastycznie ponad też 3,50 boją się jeszcze wychylać za jaśka karłowego, a o półtyczce usłyszałem - a masz już? Fakt, jeszcze nie mam.
Czyli te moje gdzieś z czerwca 3,7 jasiek jest bardzo realne a pozostałe odmiany mogą w tym roku być poniżej ubiegłorocznych poziomów.
Ceny zatem na razie są kontynuacją ubiegłorocznych z pewnym przybliżeniem za wyjątkiem wielokwiatowych, ale ten rok to całkiem inna historia niż trzy ostatnie już na starcie.
Nerka to Aura? czy Igołomska? czy jeszcze jaka inna?

 

/edit/

 

Jak fasolowe żniwa bo mi tylko jakieś 30 arów zostało z 4ha różnych odmian.

Kontra plonem nie zachwyca mimo wrażenia jakie robiła i tak ok. 2,5t/ha średnio +- 0,5t zależnie od miejsca na polu bo z dolinki o pow. 15-u arów blisko pół tony ale to młócone lubelką z racji części niedojrzałych strąków które dosychają w słomie złożonej w stodole do ponownego kiedyś przemłócenia.

 

Jasiek karłowy z 0,6ha może tonę przekroczył może nie, ale pole niemal z ugoru i bez nawozu drugi co najmniej rok, posne że miejscami po trzy strąki ale siany co 25cm rządek co 5-20cm w rządku. Z innego pola na przyczepach pod lubelkę bo ze 20% strąków nie doschniętych mimo zasuszonych liści i badyli na pieprz tak że po uśrednieniu wilgotności w całej masie pleśnieć nie powinna (dużo gorsze dosychały w stodole do wiosny) a zabrałem bo deszcze nadają.

 

Czerwona przekroczy średnią 2t/ha ale były place zbyt kwaśne, aby skryła ziemię i zakwitła bodaj jednym kwiatkiem, były też z plonem lekko ponad 3t/ha. Gęsty siew nieco kompensuje słabe stanowisko.

 

Pozostałe odmiany tylko na lubelkę bo małe ilości, po 5-30arów a szparagówki jeszcze gotować można co młodsze a i kwitną niektóre krzaki po raz drugi mimo wukształconych strąków już z włóknem.

 

Ten tydzień to szczyt żniw plantacji towarowych i tutaj widać  wyższość lubelszczyzny nad resztą Polski bo dwa dni leje ale nie u nas i te dwa dni kluczowe dla jaśków fasoli karłowych bo doschły wystarczająco jeśli kto ściął w porę.


Edytowany przez dysydent, 02 wrzesień 2017 - 21:53.


#5078 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1126 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 02 wrzesień 2017 - 22:29

fasola

w moich stronach żniwa zakończone. Kto się spóźnił, ten ma problem bo deszcze idą, ale raczej wszyscy już wymłócili. Niewiele było fasoli w tym roku, mniej wyciąłem, co dzień była przerwa, młócenia tylko dla siebie nikt nie zamawiał bo rotorami młócą. 

Mój plon słaby bo zaczęło się psuć już od początku. Z 1,3 ha zebrałem 2800kg, gdzie w ubiegłym roku taki plon miałem z 1 ha.  Najpierw utopiłem nasiona w zaprawie, później oprsyk 10 % wyeliminował a resztę wyhamował, że krzaki ledwo od ziemi odbiły i kilka strąków zawiązały. Do pieca dał Lancet z ubiegłego roku, który zachował się w słomie i  duuuupa blada, żadne zabiegi  cudownymi substancjami jej nie uratowały. Za to oprysk Amistarem, Kaptanem i Tebukonazolem całkowicie wyeliminował mi potrzebę przebierania, to najładniejsza fasola jaką miałem. Po petkusie mogę ją w worku przebierać, wybrać kilka ziaren i do handlarza. To jedyna pociecha z  tego całego zachodu .



#5079 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 368 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 03 wrzesień 2017 - 04:16

fasola

Głównym winowajcą spadku tegorocznych plonów była fala upałów dokładnie w okresie wzrostu ziaren i nie susza glebowa a temperatury plus suche powietrze powyżej których fasola nie rośnie, liście odwraca od słońca i gdy to nastąpi w okresie kwitnienia = mało strąków. Tym razem zdarzyło się później. Tylko na najwilgotniejszych polach nasiona dobrze podorastały.... na szczęście pogoda w zbiory pozwoliła zebrać towar śnieżno-biały nawet bez przyciemnionego znaczka i jedynie do wyrównania można się przyczepić.

Fasola wielokwiatowa nie jest miłośniczką klimatu tropikalnego - by wynikało z obsetrwacji 2015 i tego roku czyli nie jesteśmy na straconej pozycji nawet w globalizującym się handlu.

 

Nie zagłębiałem się zbytnio, ale na portalu "Alibaba" ceny wysokiej jakości fasoli wielokwiatowych zaczynają się od tysiąca dolarów za tonę loco gdzieś w głębokiej ... Azji, z Ukrainy i ościennych ofert takiej fasoli poprzednimi laty nie spotkałem, jedynie zwyczajnej drobnej, polska ubiegłoroczna taniocha wbiła się nieco w rynki wypierając innych i teraz .... Panowie handlowcy, może i uda Wam się kupić poniżej 3,7zł/kg (światowe optimum cen hurtowych od producenta tego gatunku) ale i tak nie wiele i na handelku fasolą w tym roku wiele nie zarobicie a wielu z Was zniknie. Tak się kończy destabilizowanie rynku gdy państwo zaczyna pomagać. Nic się nie stało, to tylko fasola i jej brak głodu nie wywoła ale zostali tylko świadomi producenci którzy zaryzykują utylizację plonu na paszę niż robienie komuś prezentów z niskiej ceny a komentarz z Agrobiznesu z dn. 01 09 2017r jakoby cena 3zł/kg przy plonie 2t/ha za sortowaną fasolę w Polsce była wysoce opłacalna jest czystą manipulacją jak cały ten program, bo ona leży na granicy zwrotu kosztów i minimalnego wynagrodzenia za pracę bez kompensacji ryzyka uprawy w statystyce wieloletniej.

Dalszy ciąg tego wątku to już temat wykraczający po za ramy tego forum. 


Edytowany przez dysydent, 03 wrzesień 2017 - 11:16.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 18:18
  •  

#5080 Share maskin

maskin

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 332 postów

Napisany 03 wrzesień 2017 - 09:12

fasola

w moich stronach żniwa zakończone. Kto się spóźnił, ten ma problem bo deszcze idą, ale raczej wszyscy już wymłócili. Niewiele było fasoli w tym roku, mniej wyciąłem, co dzień była przerwa, młócenia tylko dla siebie nikt nie zamawiał bo rotorami młócą. 

Mój plon słaby bo zaczęło się psuć już od początku. Z 1,3 ha zebrałem 2800kg, gdzie w ubiegłym roku taki plon miałem z 1 ha.  Najpierw utopiłem nasiona w zaprawie, później oprsyk 10 % wyeliminował a resztę wyhamował, że krzaki ledwo od ziemi odbiły i kilka strąków zawiązały. Do pieca dał Lancet z ubiegłego roku, który zachował się w słomie i  duuuupa blada, żadne zabiegi  cudownymi substancjami jej nie uratowały. Za to oprysk Amistarem, Kaptanem i Tebukonazolem całkowicie wyeliminował mi potrzebę przebierania, to najładniejsza fasola jaką miałem. Po petkusie mogę ją w worku przebierać, wybrać kilka ziaren i do handlarza. To jedyna pociecha z  tego całego zachodu .

 

No nie wiem... Potrzebę przebierania wyeliminowała pogoda, a opryski fungicydami moze wpłyneły na mtz i zebrałeś 2800 zamiast 2300. Wszyscy dookoła u mnie mają czysciutką fasolę poza połówkami. Bo z tego co pamiętam to późno scinałeś, więc może przedłużyło wegetacje



Podobne tematy fasola oprysk chwasty siew fasoli

Tylko na agroFakt.pl: Późny międzyplon ścierniskowy: jaka mieszanka na jaką glebę? zobacz »