Skocz do zawartości

Zdjęcie

fasola


5112 odpowiedzi na ten temat

#5021 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 721 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 27 lipiec 2017 - 20:00

fasola W moim podbieraczu wystarczy założyć jakiś nóż między płozami aby ścinać suchą fasolę. Tylko z czego coś takiego zrobić żeby wytrzymało długość 2,5m lub więcej.
A do dosuszania fasoli powinny być środki biologiczne oparte na naturalnym mechanizmie danej rośliny.

Edytowany przez waldii1, 27 lipiec 2017 - 20:09.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 23:00
  •  

#5022 Share Ogon988

Ogon988

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 235 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 27 lipiec 2017 - 22:28

fasola

Desydent mam do Ciebie pytanie odnośnie herbicydu Boxer 800, opryskałem nim już chyba wiesz co :D w fazie 2-4 liści , po 1 dniu zauważyłem że lekko zaczynają się skręcać chwasty ale tej roślinki narazie nic nie skręca więc chyba ok  , no i nie wiem do ilu dni czekać żeby mieć pewność że mi tej roślinki nie spali



#5023 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 369 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 27 lipiec 2017 - 23:57

fasola

Z tym nożem na pewno coś by wymyślił choćby kilka punktów podparcia aby się nie przełamał lub nawet kilka krótszych skośnych, kopiujących na płozach nierówności pola lub nawet kilka hydraulicznymi silnikami napędzanych talerzy zagregatowanych z podbieraczem. Na razie mamy ugruntowaną technologię dwuetapowego zbioru i kiedy tak oglądam a bardziej, czytam o kruczkach konstrukcyjnych tego kombajnu to szkoda że coś takiego znajduje się ze 60 km od moich fasoli, a to nie jest maleństwo "Ravoja" które busem w godzinę można przerzucić o dziesiątki kilometrów i po "zabiegu" spowrotem wraz z operatorem.

 

A z Boxera to bardzo ciekaw jestem czy żółtlice zwalcza bo opryskałem nim kawałek pola na którym to świństwo na złość nie występuje bo na kontroli powschodziły różne chwasty ale nie żółtlica i dalej pozostaję w nieświadomości. Jeszcze będzie okazja wytestować spektrum w zimowej cebuli (o ile się na nią zdecyduję). A pro pos "roślinki" - jak tym razem wschody?

A skąd ja mogę wiedzieć czy jej nie spali? U mnie kopru nie spalił, marchwi i pietruszki też tyle że tam chwastów nie załatwił (bo kwitły niektóre) ale test fitotksyczności dotyczył a i lubczyk też nieuszkodzony - znaczy cała rodzinka baldaszkowatych nań pewnie odporna. W fasoli Basagran baldaszki załatwia jakby co.

Po dwu tygodniach wszystko będzie jasne bo co przeżyje to zostanie a dotyczy to większości herbicydów o podobnym mechanizmie działania.


Edytowany przez dysydent, 28 lipiec 2017 - 00:25.


Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
fasola Dzisiaj, 23:00
  •  

#5024 Share Ogon988

Ogon988

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 235 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28 lipiec 2017 - 09:44

fasola Tym razem wschody bardzo dobre , głębokość siewu i skorupa poprzednio załatwiła sprawę. Teraz po przesianiu jest w fazie 2-4 liści i chyba to ostatni termin na oprysk, dałem 1,5l niecałe 50 arów więc chyba dawka 3l/ha powinna wystarczyć , chwastnice już na drugi dzień coś paliło a komose coś już widać żółknie i zawija liście a na roślinie jak na razie nic się nie dzieje i oby tak było.

#5025 Share marks50

marks50

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 101 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28 lipiec 2017 - 13:32

fasola

Czy może ktoś stosował desykacje fasoli siarczanem amonu bez glifosatu ? Powinno spalić fasolę i jednocześnie powodować lepszy omłot bo wszystko będzie się kruszyć . Oczywiście w ziarnie fasoli żadnych śladów po chemii nie powinno być .



#5026 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 721 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 28 lipiec 2017 - 15:02

fasola Po tym suszeniu siarczanem chcesz ją brać z pnia? Będą spore straty chyba że będziesz rył w ziemi hedrem. A przy ścinaniu może się sypać.

Edytowany przez waldii1, 28 lipiec 2017 - 18:19.


#5027 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 721 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 30 lipiec 2017 - 15:59

fasola Jak tam koledzy wasze fasole? Zaczynają dojrzewać? Moja robi się żółta i zaczyna gubić liście.

#5028 Share MateuszMK

MateuszMK

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 29 postów

Napisany 02 sierpień 2017 - 11:30

fasola

Witam,koledzy jak tam wasza fasolka na tych upałach? ja mam odmiane kontra czy u was tez sie zdarzaja puste straczki? czy to moze byc spowodowane?



#5029 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 369 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 02 sierpień 2017 - 22:10

fasola

Kontra, Eureka, czerwona, Perła biała czarna i czerwona, jakaś zwyczajna żółta; na tych wszystkich u mnie to samo mimo iż kwiat został zapylony i w niektórych z zatrzymanych w rozwoju strąkach zawiązki nasion. Przyczyną mogą być zaburzenia hormonalne wynikające z dysproporcji nawiązanych strąków do kondycji rośliny. Tak jakby roślina się "przeliczyła" ze strąkami i część - nie mogąc wyżywić - zatrzymuje w rozwoju. Jak bociany, gdy ubogi w pokarm rok, potrafią z gniazda wyrzucić jedno lub i więcej młodych.

U fasoli zwykle takie zjawisko gdy dobre warunki wegetacji w okresie kwitnienia a później np: susza, gęsty siew lub chwasty i ciasno się robi, braki składników pokarmowych w glebie itp a nawet zbyt dużo nawiązanych strąków dobrze wyrośniętych na silnych roślinach blokuje rozwój młodszych. Oczywiście szkodniki też mogą mieć w tym swój udział (zmieniki). Zjawisko naturalnej regulacji plonowania zaburzają choroby i na porażonych krzakach niekoniecznie zanikają strąki ponieważ cała gospodarka hormonalna jest całkowicie zaburzona. Po przekroczeniu pewnej wielkości nadmiarowe strąki nie dają się już wyłączyć i wtedy drobniejsze nasiona. Inną przyczyną może być zapylenie wsobne (własnym pyłkiem) u fasoli wielokwiatowej i nasiona zdegenerowane.

W tym roku opisane zjawisko szczególnie intensywne na moich polach bo siewy opóźnione i wiązanie strąków tuż przed falą upałów się zakończyło.

Dzisiaj polało i trochę proces wyhamuje. Jedna szparagówka u mnie na wystarczająco silnym stanowisku oraz siew oszczędnościowo rzadki (...jak się płaci 60zł/kg nasion :) ) i na niej wszystkie strąki pełne.


Edytowany przez dysydent, 02 sierpień 2017 - 22:16.


#5030 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1131 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 03 sierpień 2017 - 09:22

fasola

Moje fasole "jaśki" po zabiegach grzybowych jeszcze mocno zielone.  A niektórym w koło już  grzyb krzaki wysuszył i się  cieszą, że ładnie dojrzewa. Takie to specjaliści. Poczekamy zobaczymy/. Najważniejsze, że pszenica sprzedana i zadowalający zysk jest.  



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 23:00
  •  

#5031 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 721 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 03 sierpień 2017 - 09:58

fasola U mnie grzyba nie ma tylko ja mam igołomska a ona wcześniej dojrzewa. A gdzie i po ile pszenica? Bo mam ze 100ton za dużo.

Edytowany przez waldii1, 03 sierpień 2017 - 10:09.


#5032 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1131 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 03 sierpień 2017 - 10:21

fasola

Ponoć w Werbkowicach płaci dobrze, gdzieś 690 chlebowa, 640 pasza, ale nie wiadomo kiedy płaci, więc wolałem nie ryzykować. 

Sprzedawałem w Stefankowicach do Rol-Magu, bo mam blisko po 650  i 640 chlebowa. 



#5033 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 369 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 03 sierpień 2017 - 11:04

fasola

Pszenica.

Przy większych ilościach niektóre firmy podpisują umowę kontraktacji skupu w zamian za nieco wyższą cenę i obserwuję proceder gdzie kontrahent rolnik staje się skupującym od mniejszych plantatorów bazując na tej różnicy i - oczywiście - własnych zdolnościach "negocjacyjnych" oraz zapleczu magazynowo transportowym. Zarówno większe młyny, PZZ Zamość, Animex (dawny zamojski Bacutil) a zapewne i wielu innych poważnych graczy na zbożowym rynku korzysta z takiej formy skupu bo jest ona czynnikiem ograniczającym ryzyko wahań ceny przy kontraktach terminowych zwłaszcza.

Skala setki ton jest wystarczającym powodem aby przynajmniej to sprawdzić. No i taka skala daje już inne argumenty przy bardziej indywidualnych negocjacjach z kupującym.

Pszenica w temacie o fasoli jak najbardziej bo nieraz dopiero ona bilansuje w kilkuletniej skali dochody z określonej działki.

Na polach po fasoli koszt nawożenia i ochrony w tym roku był o jakieś 30% niższy od monokultury, przynajmniej w znanych mi przypadkach chociaż plony niewiele się różnią przynajmniej na odmianach ozimych bo jare jeszcze na polu i nie wiem.

U mnie to z kolei pszenica jest zmianowaniem dla fasoli i innych warzyw stąd odm. jare bo lepiej odchwaszczają pole a ono samo jest raczej hobby niż źródłem utrzymania ale bywają lata gdy owo hobby daje większy przychód niż reszta moich poczynań. No i ja jestem tym drobnym dostawcą lokalnych kontrahentów stąd dzięki za te informacje cen realnych a nie tych "referencyjnych" zatem można przyjąć widełki 620-700zł/t przeciętnej pszenicy na dziś zależnie od parametrów i zdolności negocjacyjnych.

 

Fasole wielokwiatowe okazują się odporniejsze na suszę niż zwyczajna i to spora jest różnica a i choroby bardziej agresywne na zwyczajnej czerwonej na dobrze nawożonym polu u sąsiada niż na jaśku karłowym u mnie tuż obok (za miedzą gdyby była) bez jakiejkolwiek ochrony obydwu a siane razem bo to ten jasiek przesiany z konieczności gdy sąsiad kasował zarobaczoną czerwoną i przy okazji, niechcący kawałek mojej Kontry o czym zresztą pisałem. Reszta tej Kontry wskazuje na jej nieco wyższe wymagania nawozowe i nieco większą podatność na choroby niż Eureki z kolei na innym polu Kontra placami przenawożona gdy Eureka byłaby idealna bo pojedynki się trafiają i właśnie zaczynają lekko zawijać liście zakończywszy wiązanie masy strąków. Słowem, karłowy jasiek bardziej elastyczny co do stanowiska.

Coraz bardziej przychylam się do eliminacji półtyczkowych jaśków z trzonu uprawy i jeśli proporcje cenowe nie zmienią relacji 2:3 to wszelkie Kontry, Felicje itp. będą tylko marginalnymi platacyjkami dla "koneserów".

Posiałem ok. 60 arów Eureki jako poplon, trzy- i czteroletnimi nasionami gęsto na słabym stanowisku. Oczywiście wschody i obsada jak też zasobność gleby placowo się różnią i wnioskuję że opisana wcześniej przeze mnie zdolność adaptacyjna do ilości utrzymanych strąków w zależności od kondycji roślin owocuje proporcjonalną ilością strąków na metr kwadratowy w zależności do stanowiska bardziej niż obsady roślin. Podejrzewam że i wielkość ziaren podlegnie podobnej zależności. Oczywiście istnieją ekstrema po przekroczeniu których liniowość tej zależności zanika ale i tutaj karłowy jasiek wykazuje potężną zdolność adaptacyjną w porównaniu z innymi odmianami. Potencjał plonowania zależy w większym stopniu od odmiany niż przypuszczałem a fasola wielokwiatowa karłowa okazuje się najłatwiejszą w uprawie ze wszystkich fasoli, kluczowym problemem są tylko chwasty (odpowiednie wschody - oczywiście standard we wszystkich roślinach uprawnych). Mam doświadczenie z odmianami różnych fasoli i jedne wymagają silnego stanowiska, inne - głównie zwyczajne biczykowate - tolerują słabsze a wręcz na lepszych się nie udają, podobnie jaś tyczkowy który na zbyt dobrym nawożeniu ograniczy wiązanie strąków i najpewniejsze pod niego są gleby lżejsze.

Była w zimie mowa o wymaganiach potasowych fasoli i teraz łatwo niedobory rozpoznać po zawiniętych przedwcześnie żółkniejących liściach, niższych roślinach a skrajny niedobór to zasychanie liści od brzegów i przedwczesne dojrzewanie.

Niedobór fosforu to z kolei karłowe ciemnozielone liście mała ilość lub skrajnie brak strąków i opóźnione zasychanie roślin.

Nadmiar potasu trudniejszy do oceny bo jest inhibitorem innych minerałów i pierwsze występują ich niedobory ale duży potas to jasnozielone intensywnie rosnące wegetatywnie rośliny (bardziej dla sałaty i kapusty pożądane) i może być w fasoli szkodliwszy w wilgotne lata niż nadmiar azotu. Ten z kolei w nadmiarze stymuluje różne choroby grzybowe i bakteryjne, jeden fosfor w nadmiarze co najwyżej podwyższy ogólne zasolenie - istotne w lata suche - jeśli zalega płytko bo dany tuż przed siewem ponadto ja nie jestem w stanie rozpoznać jego nadmiaru (może tylko cena nadmierna).

Te i wiele innych rzeczy biorę pod uwagę a dla postronnego obserwatora w uprawie fasoli wszystko jest proste. Posiać ok świetego Stanisława, opryskać, wyciąć, wymłócić a jeszcze lepiej niedonawozić niż dać za dużo bo potem grzyby i opryski a i tak zegnić może. Po udanej pszenicy a jeszcze bardziej jęczmieniu czy kukurydzy fasola może być i bez nawozu o ile wcześniejsze uprawy dostawały co trzeba a pole nie kwaśne a już teraz pora ocenić pola pod przyszłoroczne fasole i warto już teraz je właściwie przygotować z jakim tańszym nawożeniem fosforem magnezem czy wapnowaniem jeśli konieczne.

Ulewa wybiła mnie z rytmu żniw  i tą pisaniną przypomniałem sam sobie że można parę rzeczy zrobić już teraz mimo iż potrzebne będą dopiero na wiosnę 2018r....


Edytowany przez dysydent, 03 sierpień 2017 - 12:26.


#5034 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1131 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 03 sierpień 2017 - 15:16

fasola

nie wiem jak z tym nawożeniem jest, ale na polu gdzie mam po 47 mg/100g gleby fosforu i potasu (bardzo wysokie wartości) fasola jest piękna, krzaki poprzewracały się od strąków. Także warto utrzymać wysoki poziom i nie wyjaławiać gleby za bardzo. Nie ma krzaków wybujałych, bo azotu mało dostała. 

Teraz po pszenicy będzie znowu fasola i już na jesień dostanie porcję wapna i  pod pług 100kg soli i 100kg polidapu, żeby w głębsze warstwy się przemieścił. A na wiosnę przedsiewnie płytko pójdzie  polifoska 6-20-30 200kg/ha i myślę, że wystarczy, bo słoma z pszenicy została. 



#5035 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 369 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 03 sierpień 2017 - 18:51

fasola

Dawki modelowe pod karłowe fasole, ale już półtyczka to trochę w tym zestawie za dużo potasu i polifoskę z 6 20 30 na 8 24 24 tylko i ja nie jestem w stanie określić precyzyjnie, ile bo widełki nawożenia dla Kontry węższe a i tak nieprzewidywalna suma opadów w okresie wegetacji czyni półtyczkę bardziej ryzykowną.

Ja miewam fasole po intensywnych warzywach nawożonych odpowiednikiem dawek 400-500kg polifoski plus do 120kg N/ha oraz na oborniku i po takim przedplonie i bez nawożenia może być dla fasoli "za bogato". Oczywiście karłowy jasiek ma dużą tolerancję na wahania nawożenia ale i tak bywało że trudno mi było go dosuszyć na polu i stąd moje eksperymenty ze szparagówkami na podobne stanowiska. Teraz ich cena hurtowa w okolicy 2zł/kg ale zapewne jeszcze spadnie w sezonie zbiorów plantacji na zamrażanie. Policzyć przy 10t/ha strąków - nieźle ale gdy przyjdzie to zrobić a jeszcze sprzedać - mina rzednie w trakcie uprawy. Nie mniej nasiona rosną na przyszłość bo ich ceny .... lubelka jest i stodoła, czemu nie? Zapewne Igołomska dobra była by po warzywach bo nawet pokrojem do szparagówek podobna i jeśli już zaczyna dojrzewać to na mocnym stanowisku wyjdzie z jaśkiem tylko trzeba rzadziej posiać. A jeszcze jej nie siałem i na początek zapróbuję jakiej zupy z niej czy co tam wymyślę i cena w tym roku za nią zadecyduje. Te szparagówki moje na intensywnym nawożeniu i przy rzadkim siewie strąków w okolicach setki na krzaku mogą mieć. Powykładało mi nieco zielonostrąkową a Unidor trzyma się lepiej i już można zrywać ale on nie po to siany.



#5036 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1131 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 03 sierpień 2017 - 19:37

fasola

Hi hi dzisiaj patrzę na eureke z Plantico a tu 30% suche, tylko ziarko mokre i to chyba 10 dni i trzeba ciąć

dwa dni nie byłem na polu a tu taka różnica. 


Edytowany przez ravoj, 04 sierpień 2017 - 07:12.


#5037 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 721 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 04 sierpień 2017 - 21:53

fasola Moja każdego dnia jest bardziej żółta i ma mniej liści. Wydaje mi się że nawet nie trzeba tych 10 dni bo na pniu wyschnie i będzie się sypać przy cięciu. Ja może w poniedziałek zacznę szykować poprzeczki pod ścinarkę.

Edytowany przez waldii1, 04 sierpień 2017 - 22:11.


#5038 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 369 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 04 sierpień 2017 - 22:53

fasola Na czerwonej u sąsiada przesiewanej też sporo liści od dołu pożółkło, zwłaszcza na suchszych partiach pola mimo iż jeszcze kwitnie. Nawet ciepłolubna fasola nie wytrzymała ostatnich upałów. Może przedwczorajszy deszcz ją podratował i niechby co urosło bo pożyczyłem mu nasiona, żeby choć miał z czego oddać.
Pisaliśmy o desykacji - jest - naturalna. Nawet żółtlice podsychają.
O dziwo u mnie pole z czerwoną robi się łaciate bo najlepiej znoszą suszę obszary z niedoborem fosforu, tam ciemnozielono... a zaraz, chyba mam foto dzisiejsze
To na dolnym zdjęciu nie jest naturalnym dojrzewaniem ani chorobą, to efekt gęstego siewu i suszy. To pole kosztowało mnie jak dotychczas ok. 700-800zł/1,4ha plus ok. 250kg nasion i trzy dniówki łażenia z motyką (osobiście) a jest to owa "trofiejna" dzierżawa. Warto było posiać, choćby dla takiego widoku.
Mógłbym zawalić forum stosem zdjęć z innych pól fasolowych a najciekawsze jest to w epidemicznych skrzypach bo tam też szykuje się przyzwoity plon mimo saletrzano-wapniowej porażki bo i skrzyp i fasola w ilościach handlowych się zanoszą.

Poczytałem forum z jesieni 2016r. i temat nasiennych fasoli.
Postaram się nie zapomnieć i pofotografuję pole Eureki u sąsiadów zanim nie zaschły krzaki. Fasola selekcjonowana na czystość odmianową już trzeci rok i - muszę przyznać - ja takiej nie mam i kupię od nich ze 100kg. Problemem będą grube nasiona bo im przypaliłem nieco plantację doglebowymi herbicydami bo posiana partacko na głębokość 0-5cm i ta co płycej jak 2 cm po Afalonie poszła całkowicie i plantacja przerzedzona to i gruba będzie. Przegapiłem rok temu i poszła w świat, a ja nasiałem u siebie z domieszką biczykowatej zwyczajnej.
Kupił kiedyś szwagier Kontrę od Plantico i dopiero po czteroletniej selekcji mogę powiedzieć o jako takiej czystości odmianowej ale jeszcze nie nazywamy jej nasienną bo pojedyncze mieszańce z Eureką jak i tyczkowym rozpoznaję jak i samą Eurekę znajduję.
Jeszcze tylko połażę po sąsiedzkim polu w poszukiwaniu jakich wirusów abym mógł szczerze zagwarantować jakość odmiany bo izolacja przestrzenna to 800m od naszej Kontry a z czerwoną raczej się nie krzyżuje (moja ok. 400m). Jeśli żniwa przebiegną pomyślnie i kiełkowanie dobre będzie to wreszcie będę miał bez domieszki tego biczykowatego "darmozjada". Chyba ta biczykowata wsiewka w karłowym jaśku to trochę moja zasługa gdy ze trzydzieści lat temu miałem obie odmiany na jednej działce i się pomieszało a wielu ode mnie brało na nasiona z tej linii Eureki i do dziś po różnych polach poznaję tę mieszankę.
Bardzo dużo roboty aby zachować czystość odmiany ale jest to możliwe a nawet wyselekcjonowanie nowej bo pojawiła mi się czerwona biczykowata w kilku egzemplarzach na 0,6ha która rośnie na kwaśniejszych i posnych polach i jest w tym roku na grządce do dalszych testów uprawowych i selekcji... za jakie trzy cztery lata...
 

Załączone miniaturki

  • Zdjęcie-0013.jpg
  • Zdjęcie-0005.jpg

Edytowany przez dysydent, 05 sierpień 2017 - 00:52.


#5039 Share Ogon988

Ogon988

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 235 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 06 sierpień 2017 - 10:35

fasola Desydent , znowu mam pytanko ws. boxera 800 bo część pola gdzie nawadnialem na niektórych zaczęło mi przysuszac końcówki, tylko końcówki zaczęło lekko przysuszac tak z 2-3mm a reszta rosliny ok , nie więdnie ani nic nie żółknie . Ale i tak widać pomiędzy poletkami kontrolnymi bez boxera i z nim że troszkę jednak spowolnił wzrost ale to chyba standard , no i teraz mam pytanie a dokładnie oczekiwał bym twojego zdania lub opinii na ten temat czy sobie nie załatwiłem tym plantacji i czy będzie rosła dalej mimo spowolnienia herbicydem.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 23:00
  •  

#5040 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 721 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 06 sierpień 2017 - 21:43

fasola Czy ktoś jest w stanie udzielić informacji w jakiej fazie należy ścinać fasole igołomską tak aby ładnie i szybko wyschła a jednocześnie nie sypała się przy ścinaniu? Jak powinny wyglądać rośliny ile strąków suchych itp.

Podobne tematy fasola oprysk chwasty siew fasoli

Tylko na agroFakt.pl: Groźny szkodnik w uprawach grochu! zobacz »