Skocz do zawartości

galeria
Fasola
Zdjęcie

fasola


5113 odpowiedzi na ten temat

#4941 Share a-zA-Z0-9

a-zA-Z0-9

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 190 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie, powiat tomaszów lubelski

Napisany 06 lipiec 2017 - 15:32

fasola

to jak byś radził pryskać kwitnąco miedzianem czy nie, nie wiadomo czy da zatrzymać chorobę po miedzianie kwiat będzie niebieski dziś opryskałem kilka krzaków na prube ręcznym opryskiwaczem. na grzyba poszedł bardzo dobry zabieg przed kwitnieniem tylko na jednej działce gdzie była przenica 3 lat trafiają się krzaki porażone tez  troszkę  po gradobiciu fasola



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 01:24
  •  

#4942 Share daaamiaaaan

daaamiaaaan

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 31 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 06 lipiec 2017 - 22:22

fasola Stempos1980 dzieki za odpowiedz :)

#4943 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 06 lipiec 2017 - 22:35

fasola

W etykiecie Miedziana pisze w zaleceniach dla sadów "...możliwość spowodowania oparzeń..." zawiera on 350g/l tlenochlorku miedzi a zalecany w dawce 2-2,5l/ha na fasolę czyli 700-900g/ha miedzi podczas gdy w środku Magic Cap miedzi jest 300g/l + 150g/l kaptanu i zalecany jest 1,5-2kg/ha czyli 450-600 g/ha miedzi a w etykiecie pisze "...kolejne 2-3 zabiegi... .. w okresie kwitnienia" przy fasoli, czyli jeżeli już Miedzian Extra to w dawce nie przekraczającej jakieś 1,5l/ha tylko czy taka wystarczy na bakteriozę? A i o pryskaniu na kwiat w Miedzianie mowy nie ma i w razie czego producent nie bierze odpowiedzialności za uszkodzenia.

Nie wiem - może z 1l/ha a jak przekwitnie a objawy będą narastać kolejny zabieg.?

Jak pisałem - ja doświadczenia z pryskaniem Miedzianem na kwiaty fasoli nie mam i nie wiem jak kwiaty zniosą zabieg.



Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
fasola Dzisiaj, 01:24
  •  

#4944 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 721 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 08 lipiec 2017 - 20:55

fasola Koledzy jaki jest najlepszy i najefektyeniejszy sposób zgrabiania fasoli do wałów? Bo pasówką tak średnio mi się podoba.

#4945 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1131 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 09 lipiec 2017 - 07:42

fasola

najlepiej zgrabiam ja i mój tatko :) nie ma lepszego, bo robimy to delikatnie, a każde szamotanie krzakiem to strata. Taka to fasola.

A co do miedzianu i innych grzybówek, to widzę, że różnicy nie ma czy pryskam w kwiat czy przed. Kilka dni temu kolega pryskał 5 ha miedzianem w dawce 1,5l/ha  i wszystko wygląda świetnie. Amistar Opti daje się od fazy pełni kwitnienia (bynajmniej tak wynika z etykiety)  i też tak go dawałem w tym roku.

U mnie większym problemem od chorób są mszyce. Ale już dałem sobie z nimi spokój, biedronek na polu mam z tysiąc, niech więc sobie radzą, nie będę już niczym pryskał, bo więcej zniszczę kołami jak pomogę.

Posiałem wczoraj 10 arów fasoli i popryskałem Boxerem z Pendiganem i Afalonem a na drugą połowę dorzuciłem jeszcze 100ml Commandu. Jeden przejazd wolny i dokładny, drugi nieco szybszy plus zrobiłem nakładkę. Zobaczę jaki będzie efekt.



#4946 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 09 lipiec 2017 - 10:30

fasola

"Pokopałem" w internecie za sposobami uprawy fasoli na świecie i nie znalazłem godnych uwagi i "zmałpowania" technologii których bym nie widział w naszym regionie i pytanie o zmechanizowane zgrabianie fasoli na plantacjach wielkoobszarowych ma sens bardziej z racji lepszego dosuszenia niż "skompaktowania " dla kombajnu. Zwykle plantatorzy ograniczają się do zbioru z pokosów powstałych w trakcie wycinania nawet w USA i nie natrafiłem na zdjęcia godnych uwagi zgrabiarek do fasoli. Zobaczyłem za to z Ukrainy próby zbioru jednoetapowego i to groźnie dla nas wygląda bo Ukrainiec "ma łeb" i przerobił jakiś japoński kombajnik ryżowy (skąd go wziął???) i wyglądało to całkiem przyzwoicie. Oczywiście potrzebna desykacja dla jednoetapowego zbioru i najszybciej zostanie wdrożony w fasoli zwyczajnej. Trudno pogodzić konieczność chemicznej desykacji z tendencją do ograniczania pestycydów ale i tu coś się wymyśli. Ja już próbuję manipulując obsadą roślin. Dużo by pisać o zależnościach zasychania takiej np: Igołomskiej w funkcji gęstości siewu, stanowiska i proporcji nawozowych. Sukces zbioru jednoetapowego zależy od faktu zaschnięcia liści lub ich zrzucenia przez rośliny, zachwaszczenia, jednolitości całego pola i najłatwiej w optimum utrafić w fasolach zwyczajnych bo wielokwiatowe zasuszają strąki gdy liście pozostają zielone wykluczając możliwość wymłócenia "z kosy" bez pofarbowania nasion chlorofilem i tutaj zbiór dwuetapowy trudny do zastąpienia a przez to konieczność posiadania plejady klejnych maszyn do scinania, przewracania z podgrabieniem i podbieraczy kombajnowych a najlepiej specjalnej maszyny do młócenia fasoli z pokosów ze specyficznym zespołem młócącym dla motylkowych grubonasiennych. Skoro wskazane specjalne ustrojstwo młócące ono samo może być uniwersalne i po przestawieniu może być podcinarką lub maszyną na zbiór jednoetapowy czy nawet zwykłą przewracarką i jeszcze żeby było samobieżne.... niektórzy już zaczynają sobie wyobrażać jak by toto mogło wyglądać? Technicznie możliwe tylko kiedy opłacalne kombinowanie takiej pokraki? Tylko przy koncentracji uprawy na dużych plantacjach i stabilnej opłacalności w skali wieloletniej.

Posiłkując się historycznie przykładem rzepaku. Z dzieciństwa pamiętam pokosówkę dziś już zarzuconą bo rolnik nie rozczula się nad rozsypanym rzepakiem przy zbiorze jednoetapowym, taka jego opłacalność a i technologie skoncentrowały się nad doskonaleniem wyrównania łanu, koordynacji żniw z dosuszaniem nasion w skupach, gdzie o jakości decyduje szybkość dostarczenia spod kombajnu do suszarni a nie oczekiwanie na pełne doschnięcie nasion na plantacji, desykacja dopuszczona jedynie w zaleceniach jako ostateczność, czy fasola "pójdzie" tym trybem?...

Konstruowanie maszyn tylko do delikatnego przeniesienia sciętej fasoli o metr nie jest trudne a i tak stosuje się tylko protezy z gwiazdowych przecząsaczozgrabiarek czy taśmowych zgrabiarek przeznaczonych do siana. Moim zdaniem najlepszym znanym obecnie rozwiązaniem może być maszyna oparta na podbieraczu i poprzecznym przenośniku przy synchronizacji obrotów podbieracza z szybkością jazdy. Napęd z koła jezdnego najłatwiej zsynchronizuje i wówczas druty podbierające przy pewnym stosunku obrotów do szybkości doskonale będą naśladować widły "ravoja", a fasola zostanie delikatnie przełożona z miejsca na miejsce bez zbytniego szarpania i taki sposób jest akceptowalny nawet w fasoli zwyczajnej jeśli wystarczająco wilgotna np: od rosy. Tyle że ta druga po odwróceniu gdy wysycha samoistnie "strzela" nasionami z podsychających strąków i w niej skoncentrował bym się na zbiorze jednoetaowym.

Dlaczego piszę a nie robię takie maszyny? Bo nie jestem ani wielkotowarowym rolnikiem, ani producentem maszyn a hobbystyczne eksperymenty zbyt dla mnie kosztowne bardziej dla czasu niż "kasy" bo podbieracze ze starych pras walają się po wszystkich skupach złomu.

Ponadto - nic mi nie potwierdza z opserwacji świata iżby podgrabianie do wałów sciętej fasoli było warunkiem koniecznym jeśli nawet mój sąsiad kombajnem zbiera wprost z pokosów po podcinarce.

 

Mszyce w fasoli bezlitośnie zwalczać należy w plantacjach przeznaczonych na siew. Choroby wirusowe te bydlęta przenoszą najbardziej a przypominam sobie zdjęcia pokręconych fasoli z tego forum i znajduję pojedynki takie same u siebie gdzie ze stuprocentową pewnością mogę wykluczyć pestycydy jeśli fasola na jednym kawałku pola jest już trzeci.... a może już czwarty raz, a podobne objawy obserwuję najbardziej na placu gdzie przyorałem słomę fasolową a większość samosiewów z poślednich nasion z tej słomy ma dokładnie takie objawy.

 

I jeszcze jedno - pora rozpoczynać uprawę fasoli a.d. 2018 r.  Na początek rozpoznać zachwaszczenie w plantacjach gdzie ma lub może być siana, ocenić przydatność stanowiska, (gdzie udaje się kukurydza, jęczmień, buraki, wyjdzie i fasola), oraz  poobserwować pola fasolowe z których nasionami ma być siana choćby pod kątem wspomnianych wirusów, bo ja już wiem że na nasiona przeznaczę fasolę jaśka ze zbiorów 2016r a czerwoną zamienię z sąsiadem jeśli czego nie zawali ze zbiorem i mu gdzie nie spleśnieje.

 



#4947 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 721 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 09 lipiec 2017 - 14:35

fasola Też bym zbierał bezpośrednio z pola bez podgartania w wał, ale kombajn ma 2.80m szerokości a podbieracz 2.50m a Ścinarka jest 2 rzędowa. Mógłbym teoretycznie założyć 2 gwiazdy z pająka żeby kombajn sam podgartał tylko czy całkiem nie wysypie suchej Fasoli?

#4948 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 09 lipiec 2017 - 15:10

fasola

Jeżeli formować - powiedzmy - dwumetrowej szerokości rzędy, to najlepiej w momencie scinania i do podcinarki te gwiazdy jakoś, bo scina się gdy fasola wilgotna. Widziałem czołowe ustrojstawa z czterech gwiazd rozgartające na boki z przed ciągnika, zawieszane na przodzie ciągnika lub do ładowacza czołowego (tur lub podobny) ale to kolejny zbędny przejazd i sprawę rozwiązuje czołowa podcinarka przesuwająca na boki od razu w czasie scinania. Widziałem gdzieś na OLX-ie taką z własnym siłownikiem zaczepianą na przedni zaczep a siłownik do unoszenia na uwrociach, tylko ponad 4k zł rządają a w praktyce boi się to chwastów bo pasywna i ta konkretnie tnie na trzy rzędy bo dwa po bokach i jeden między koła. Wystarczyło by ten środkowy rozdzielić na boki i gotowe pokosy pod kombajn tylko przy nawalnej fasoli mogą być zbyt dla dosychania za grube. Jednak gwiazdy z "pająka" trochę młócą i mieszają z ziemią przy pulchnych polach. Ja na wstecznym próbowałem zawieszanym i w jaśku do zaakceptowania ale w czerwonej dużo się osypuje i najlepiej czerwoną (i inne zwyczajne) układać w pokosy już przy cięciu a przewracać tylko gdy jaka ulewa przybije do ziemi, tuż po deszczu zanim jeszcze nie wyschnie i się nie sypie. Tylko przy jakimkolwiek przerzucaniu odmian zwyczajnej oberwane strąki od krzaków też są stracone.



#4949 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 721 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 09 lipiec 2017 - 17:42

fasola Z tą gwiazdą przy ścinarce to nie jest zły pomysł tylko ile rządków na jeden wał zgarnąć? Dosuszanie to kiepski pomysł znajomy dosuszył w tamtym roku i zmarnował. Bo strąki wyschły szybko i były ziarnka zielone itp.

#4950 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 09 lipiec 2017 - 19:57

fasola

Dosuszanie w sensie - oprysk jakimś desykantem zamiast wycinania?

Możliwe i zapewne dlatego większość filmów spod hasła na yt - " kidney bean harvest " - pokazuje zbiór dwuetapowy.

Sposób kompaktowania wałów pod kombajn w sposób uznany przeze mnie za najefektywniejszy obrazuje np: ten filmik.

 



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 01:24
  •  

#4951 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1131 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 09 lipiec 2017 - 20:21

fasola

fasola Panowie w  uprawie łatwa nie jest, stąd cena powinna być ekwiwalentna.  Idealnym rozwiązaniem byłoby zabranie z pola tylko strąków jak w tycznej do omłotu a zielenina niech zostaje do orki. Ale tak się nie da w tym przypadku. Znaczy można oczywiście z koszykiem latać i zbierać ale za jaką cenę? Po 7 zł /kg mógłbym się pokusić. Ale my liczymy, że przez 10 dni od wycięcia nie będzie deszczu i doschnie na polu. Ok - dwa lata się udało, a teraz?. W przypadku  omłotu całych roślin najważniejsze jest, żeby badyle były suche, bo same liście to pestka, schną szybko. Strąki nieraz już na całkowicie zielonych roślinach są suche, więc im trzeba najmniej czasu. Mokry badyl powoduje zabrudzenie fasoli ziemią i wtedy jest problem i to poważny. Miałem tak już nieraz. Nawet mokry chwast potrafił mi 1 tonę fasoli zabrudzić ziemią i później musiałem dwa tygodnie betoniarką z trocinami ją czyścić. Jak zgarniałem w pokosy nie odrzuciłem komosy i psianki, której wilgoć popsuła omłot. To cholernie trudna uprawa i nie ma tu nic na skróty. Można sobie pomóc techniką, ale pewnych rzeczy nie przeskoczysz. Fasola musi wyschnąć na ziemi i koniec. Co by nie robił i czym by nie młócił. Każdy deszcz po wycięciu  to strata, raz - rzuca się grzyb na strąki, które zwyczajnie czarnieją, dwa - każde obracanie to rozsypanie fasoli i obrywanie strąków, których najlepszy podbierak nie podniesie. W ubiegłym roku dwa razy przerzucałem i kilkaset złotych z dwóch ha na pewno na polu zostało. Wiec o mechanizacji to raczej trudno będzie w tej konkretnej uprawie.  



#4952 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 721 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 09 lipiec 2017 - 20:22

fasola Tak chodzi mi o glifosat. Taka Ścinarka z podbieraczem i taśmą jest w wrbkowicach ale jej cena odstrasza, ponad 100 tyś.

#4953 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1131 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 09 lipiec 2017 - 20:25

fasola

Wał pod kombajn to nie problem. W okolicy mam dwa kombajny, co podbierają na raz po 12 rządków fasoli po wycinarce, więc nie trzeba nic formować. POGODA!!! i wyschnięcie !!!



#4954 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 721 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 09 lipiec 2017 - 20:43

fasola To fajne podbieracze mają bo to ponad 5m szerokości. Ja mam podbieracz z sieczkarnia New Holland FX a on ma tylko 2.5m

#4955 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 09 lipiec 2017 - 20:57

fasola

To że Trump był w Polsce by nam "patrioty" trzydziestoletnie wcisnąć nie znaczy że mamy od nich w sumie proste maszyny kupować. Te możemy zrobić sami. Mi chodziło o pokazanie zasady działania.

A co do trudnej technologii uprawy fasoli. Wiele lat temu rzepak robił takie wrażenie.... za moich szkolnych czasów nawet pielniki zalecali do rzepaku co 45cm m. rzędami sianego. Nie nie, nikomu wtedy do smiechu z tego nie było.

Zbieranie samych strąków już dawno jest zmechanizowane w szparagókach a zbieranie samych kłosów zbóż staje się standardem na przykład tutaj.


Edytowany przez dysydent, 09 lipiec 2017 - 21:09.


#4956 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 721 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 09 lipiec 2017 - 21:18

fasola Ja to bym z chęcią zobaczył jak to tnie kłosy w leżącym zbożu. Ile szerokości da radę ogarnąć jedną gwiazda z pająka?

#4957 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 09 lipiec 2017 - 21:35

fasola

Nie chce mi się szukać filmiku ze zbiorem wylegi ale daje radę.

Podczepiłem kiedyś za kosiarką  "osa" jedną gwiazdę aby robiła mi przejazd na koło i zaplątywał się jasiek w tę gwiazdę podczas gdy czterema na wstecznym już nie, tyle, że to była półtyczka. Pewnie ze czterdzieści do sześćdziesięciu centymetrów przesunie zależnie od kąta ustawienia zarówno do osi jazdy jak poziomu pola. Już dwie lepiej się sprawują i nie zawijało, tyle że za daleko mi ten pokos wtedy przerzucało i musiałem posiłkować się drugim ciągnikiem dla przegartania skoszonych rzędów aby mieć przejazd na kolejny pokos. W tym roku mamy Kontrę która już kryje ziemię i zanosi się kożuch na polu i sam nie wiem jak to będzie zbierane bo o pokosach mowy nie będzie. Zbyt grubo na doschnięcie może być nawet na płask. Azot był niepotrzebny a mi jeszcze się lejek przestawił i nasypałem bez mała 200kg/ha saletrzaku. Sam jestem ciekaw jak to będzie?


Edytowany przez dysydent, 09 lipiec 2017 - 21:36.


#4958 Share marks50

marks50

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 101 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 09 lipiec 2017 - 21:36

fasola

Z glifosatem to się bawiłem kilka lat temu w fasoli i niestety problem był ze zbytem bo bardzo nierówna była i biało kremowa . Nawet obiło mi się o uszy że handlarze mieli zwroty z tego powodu . Raczej bym nie polecał . Co do samego cyklu zbioru to u siebie robię to tak że jednego dnia wycinam z rana a nawet w nocy i przez dzień albo docinam albo śpię :) następnego dnia szykuję się do zwijania gwiazdową zgrabiarką na przód i wniosek taki że u mnie mniej strat niż po widłach gdyż gwiazdową zwinę za rosy powolutku a widłami nigdy nie mogłem zdążyć  z rana i za dnia bardzo się młóciło , gwiazdową problem  gdy jest chwast niewycięty wtedy fasola młóci się o ten chwast albo nawet zostaje pod nim . Jedna rada dla tych co nie praktykowali tego , zwijamy na rząd ale tylko raz nigdy drugi raz gdyż powoduje to że z pokosu robi się powróz i przy omłocie wciąga całą "linę " na raz i zabija bęben . Jeśli ktoś chce większe pokosy to najlepiej zwinąć z jednej strony a potem dowinąć z drugiej strony , nawet lepiej schnie .

Oczywiście ta technika tylko dla cierpliwych bo co niektórzy to tną na początku sierpnia a potem dwa tygodnie dosuszają bo zielone strąki . Czy nie lepiej jest poczekać by fasola wyschła na krzaczku w powietrzu niż ściąć ją i wtedy leżąc na ziemi ciągnie wodę już nie wspomnę o deszczu . Oczywiście każdemu szkoda tych zielonych strąków które u mnie nie zdążą doschnąć ale po pierwsze jak postoi to zielonych jest dosłownie marginalnie mało a te które są to wręcz dobrze że się nie wymłóci i zabrudzą resztę plonu . Z ciemno zielonych strąków to i tak będzie żółta/kremowa fasola  i do odrzucenia więc suszyć ją na polu by ją potem na stole odbierać to mi się nie uśmiecha . Straty zawsze muszą być w uprawie fasoli .

Rada podstawowa nie śpieszyć się z wycinaniem ale już śpieszyć się z młóceniem bo przytrzymana może pękać i to najładniejsze ziarko a nie domłaca zazwyczaj byle jakie które i tak trafi w odpad . Trochę inaczej jest w czerwonej bo tam to nerwicy można dostać jak się łupię ale za to dobrze przebierać :)



#4959 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 09 lipiec 2017 - 22:10

fasola

Z tego co pamiętam to "waldii 1" ma Igołomską a to też "panienka" ze zbiorem, tknąć nie wolno bo się sypie i też nie za wiele przegartania mimo iż te "sztorpaki" w sznurek się nie zwiną. Mam czerwoną ale sianą w rozstawie bardziej soję przypominającym i też jestem ciekaw co z tego wyjdzie.

Desykacja glifosatem jast zbyt powolna i on jest układowy czyli do wykrycia w ziarnie. Reglone w trzy dni spali badyle tyle, że drogi i silnie trujący podczas zabiegu. Jest jakieś Harvade do ziemniaków i nie wiem jak działa no i Spodnam - ten podobno przyspiesza procesy dojrzewania nie zabijając roślin czyli wymusi naturalne dojrzewanie i niedorośnięte nasiona tylko mniejsze powinny być ale o zakończonym cyklu dojrzewania. Najpraktyczniej jednak podcinanie z suchym strąkiem i stosunkowo szybko omłoty. Gorzej jeśli placowo nierówno dojrzewa wtedy mozaika na polu i nie wiadomo kiedy scinać.

 

Temat technik zbioru teraz - dobre. Jest czas poklecić graty a nie na ostatni moment. "Przespać się" z pomyslami coś usprawnić. A chwasty? Jeden u nas zachwaszczone fasole adaptowaną kosiarką rotacyjną kosi, tylko muszą być na płask siane bez żadnych redlinek, bo strąki w rowkach odcina ale nie ma takiego chwastu którego by nie skosił i w tym roku ma pola na "stół" wałowane. Pewnie siejąc przewidywał zachwaszczenie od razu.

Dobranoc



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 01:24
  •  

#4960 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 721 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 09 lipiec 2017 - 22:22

fasola Ja w tym roku już młóciłem czerwoną, bo kolega miał przyczepę z ubiegłego roku. To na 350kg które z tego było to odeszło może 3kg połówek. Także kombajn mam przetestowany i chyba nie jest źle bo nawet jednego badylka nie było. Jednak rotor lepiej młóci. Teraz jeszcze muszę wykombinować jakieś zgrabianie i będzie ok:-) bo jeszcze tydzień dwa i w rzepak Rydzewo później zboża i fasola, i czasu nie będzie na kombinacje. A pasowka wszystko oboje przy zgartaniu.
Dobrą pamięć masz Tomku ☺

Edytowany przez waldii1, 09 lipiec 2017 - 22:38.


Podobne tematy fasola oprysk chwasty siew fasoli

Tylko na agroFakt.pl: Późny międzyplon ścierniskowy: jaka mieszanka na jaką glebę? zobacz »