Skocz do zawartości

Zdjęcie

fasola


5113 odpowiedzi na ten temat

#4921 Share daaamiaaaan

daaamiaaaan

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 31 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 27 czerwiec 2017 - 13:52

fasola Panowie a jaką odżywkę polecacie i czy można jak jest kwiat bo jest taki troszkę mały i chciał bym bo jakoś wspomóż może mocznik?

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 01:22
  •  

#4922 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 27 czerwiec 2017 - 14:13

fasola

Jeśli ciemnozielona fasola i nie rośnie to braki fosforu potasu lub jakich mikroelementów albo za kwaśno i nie potrafi pobrać z gleby.
Jeśli jasnozielona i nie rośnie to mocznik i owszem tylko ja nie wiem jakie stężenie kwiat wytrzyma. Moje kartofle 3-4% pryskane na kwiatki kwitną dalej a jeszcze i Florovit był. Jeśli ktoś ma doświadczenia w fasoli na kwiaty większymi stężeniami albo jakie za duże i pali - zapraszamy, to forum nie obliguje do odpowiedzialności za podawanie własnych jednostkowych doświadczeń bo - wiadomo - nie muszą się wynikami potwierdzić w innych warunkach.
A te moje stężenia widoków wielkich nie dają po jednym zabiegu i azot lepiej w nawozach doglebowych jeśli konieczny przed deszczem lub pielnikiem. Tylko fasola rzadko kiedy o tej porze wymaga azotu bo już powinna mieć brodawki na korzeniach z rhizobium.
Czasem zdarzy się przypadek przenawożenia ogólnie bo fasola wrażliwa na zbyt wysokie zasolenie gleby i ratunkiem są intensywne deszcze a plantator może pielnikiem pomóc nieco w nawodnieniu od spodu warstwy gleby w strefie korzeni przerywając podsiąkanie do powierzchni.

 

Nie odpowiedziałem na pytanie - jaką odżywkę -  bo pewnie większość w odpowiednim stężeniu nadaje się do fasoli, a to że ja akurat taką stosuję nie znaczy o jej wyższości nad inną i nic mnie nie upoważnia do promowania akurat tej,  zwłaszcza że nie mam porównania bo na najlepszej plantacji na swoim polu (nie dzierżawach) utrzymam nadal tradycję - żadnych nalistnych oprysków, bo zwyczajnie - zbędne. Oczywiście są pojedyncze kolonie mszyc, dwa całkowicie opanowane krzaki znalazłem a kilka zdeformowanych wcześniej tyle, że mszycę coś już z nich zjadło. Ilość zawiązanych już strąków w zupełności wystarczy dla plonu 2t/ha jeśli rośliny ich nie zrzucą a fasola dopiero przed pełnią kwitnienia.

Chwasty jakie zostały na rekreacyjne spacery po brzegach i pojedyncze skupiska na kretowiskach wszystkie już za duże na chemię

W zasadzie dla plonowania tegorocznych plantacji wiele już zrobić nie można jeśli skutecznie prowadzone na plon ponad 2t/ha oprócz pielenia ręcznego bo na skuteczne chemiczne za tydzień dwa będzie za późno nawet na graminicydy a na takich plantacjach Basagran nie powinien już dolecieć wszystek do ziemi już teraz z powodu  dużej fasoli. Na wszystkich oprócz ... ale o tych powinienem napisać po zakończeniu i podsumowaniu całego roku bo są moją ostatnią i finalną próbą przekształcenia fasoli z rośliny warzywnej w normalną rolniczą jak zboża, buraki, soja i wszystkie inne - typowo "niewarzywne" gdzie punkt siewny jest traktowany statystycznie a normy wysiewu zależne też od polowej zdolności wschodów nasion i roślina uprawna prowadzona jako dominująca na plantacji bez konieczności stuprocentowego odchwaszczenia z którym też sama trochę sobie powinna radzić. Dużo gadania by to opisać a kilka obrazków wystarczy z jedną tabelką aby zamknąć wszystkie istotne informacje tylko dane niekompletne bo plantacje w trakcie.

Przejaw niekompetencji oraz mechanizm samonapędzania się tzw: "zachowań owczego stada" znalazłem w czystej postaci i to z autorskim podpisem dyplomowanego przywódcy tego stada (i tutaj próbowałem podać link do strony która okazała się być niedozwolona przez Administratora) ( dla google zatem - rzuc-fasole-zasiej-groch-lub-soje-w-2017-roku,39.html) gdzie pada porównanie wartości plonu optymalnego soi i minimalnego fasoli z roku załamania cenowego tej drugiej a nie średnich cen i plonów wieloletnich porównywanych obiektów.

A piszę to, bo nas - plantatorów fasoli - między wierszami nazwano zwykłymi tępawymi tchórzami gospodarczymi niezdolnymi pojąć wyższość innych motylkowych nad fasolą a bojących się ryzyka. Przynajmniej nie odmówiono nam pracowitości. Ja przygodę z motylkowymi grubonasiennymi zaczynałem od bobiku by po przez groch i soję warzywną przy jednoczesnych doświadczeniach z fasolami skoncentrować się na fasoli bo jest najtrudniejsza w uprawie i jeśli opanowaliśmy jej technologię to pozostałe z tej grupy są dla nas łatwizną i wielu już dawno stanowi bazę odniesienia dla nowych plantatorów tych roślin.

Pełnej argumentacji nie ma sensu wytaczać . Oceńcie sami, a redakcję "Agrofoto" proszę o wyrozumiałość za odwołania do konkurencji bo zaręczam - jeśli kto jakoś tam trafi - z pewnością  tu wróci bo oni tam nawet porządnego forum nie mają a w innym swoim artykule mankozeb zaliczają do substancji sytemicznych, Pisać się nauczyli, czytać jeszcze nie (ulotek) . :lol: :lol: :lol:

 

Ponadto świetnie pozycjonujemy się w wyszukiwarkach internetowych  B)  co zmusiło mnie do usunięcia obrazków z opisem stosowanych pestycydów na przedstawianej plantacji bo to i swoista tajemnica technologiczna jak i może być użyte jako antyreklama przed konsumentem albo i co gorszego jeszcze. Fakt że szybko znalazłem swoje zdjęcia świadczy o ilości ich odsłon i - rada na przyszłość - jeśli trafisz coś wartościowego na internetowym śmietnisku to sobie to zapisz bo później możesz nie mieć okazji.

 

Jeszcze do "ravoj-a" jeśli się za siebie ogląda bo z następnego wpisu.

Chlapnij gdzie tym Boxerem po zielonych liściach jakiej zbędnej fasoli to poznamy jego bezpośrednio parzące właściwości na fasoli. Ja - oczywiście - zrobię to samo przy pierwszej okazji ale testowy zagonek jeszcze nie orany bo skała.

No i chyba mija najpóźniejszy  termin siewu szparagówek na gruncie z opcją na sensowne plony bo z siewów lipcowych nie zawsze wszystkie strąki uda się zebrać przed przymrozkami.


Edytowany przez dysydent, 29 czerwiec 2017 - 15:56.


#4923 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1131 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 29 czerwiec 2017 - 12:48

fasola

Jeśli chodzi o Boxera, to w okolicy PGR Dołhobyczów dają go po 2 litr. z Pendiganem, ale ja jak nie zobaczę to nie uwierzę. Dlatego mam zamiar posiać fasolę na łące. Tylko żeby jaki deszcz spadł, bo bez deszczu to raczej nic jej ta mieszanka nie zrobi.  Na poletkach doświadczalnych tylko mieszanka z Commandem pali fasolę a sam Boxer z Pendiganem i Afalonem nic jej nie robi. 



Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
fasola Dzisiaj, 01:22
  •  

#4924 Share daaamiaaaan

daaamiaaaan

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 31 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01 lipiec 2017 - 13:48

fasola Dysydent dzięki a Panowie co robicie z resztkami pożniwnymi z fasoli ?

#4925 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 01 lipiec 2017 - 14:53

fasola

Na yt widać przy haśle wpisanym w wyszukiwarkę - fasolowe żniwa - lub podobnym.

Kto kombajnem młóci wprost z pokosów z sieczkarnią - oczywiste. Kto stacjonarnie,  robi z tym co chce lub musi a ja polecam na podpałkę do centralnego bo węgiel rozpala bez dodatku drewna, z jaśków nawet na paszę dla bydła bo po zwyczajnej chyba kozom na dłubanie w zębach. (zbyt zdrewniałe np: z czerwonej) Nie zawsze na paszę się nadaje jeśli przegnije w czasie dosuszania.

Wartość energetyczna jak na słomę stosunkowo duża ale gospodarczo mało istotne bo w globalnej produkcji słom różnych udział niewielki.

Jako nawóz trudne do przyorania jeśli nie pocięte ale dużo wartościowsze od słomy zbóż. Widać później w następczych uprawach nierównomierności rozrzutu ew. sieczkarni kombajnu.

Przyzwoity kompost z tego wychodzi a jeszcze gdzieś spotkałem skupy strąków suchych z fasoli zwyczajnej, ale na co? nie wiem.



#4926 Share mirro

mirro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 571 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 02 lipiec 2017 - 11:37

fasola

 

No i chyba mija najpóźniejszy  termin siewu szparagówek na gruncie z opcją na sensowne plony bo z siewów lipcowych nie zawsze wszystkie strąki uda się zebrać przed przymrozkami.

 

W ubiegłym roku kończyłem 22lipca siewy szparagówki, Siew po zbiorach groszku zielonego. W tym roku połowa groszku już zebrana czyli do posiania jeszcze tylko 40ha. Wszystko zależy od wody danej przez niebiosa. Amen.



#4927 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1131 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 02 lipiec 2017 - 15:15

fasola Resztki z fasoli to świetny nawóz. Nawet miałem odpady po przebraniu na pole sypać ale boję się chorób grzybowych i sprzedaje po 20gr/kg ale ziele suche zawsze zostaje przeorane. Widzę gdzie pokosy były w pszenicy, więc kto pali ten traci, chociaż nie wiem czy spalanie resztek pozbawia ich wartości z azotu, fosforu i potasu, nie doczytałem.

#4928 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 02 lipiec 2017 - 16:40

fasola

tylko azotu i pewnych mikroelementów motylkowym zbytnio nie potrzebnych. Grubonasienność motylkowych i sztama z bakteriami to ich przystosowanie do pogorzelisk po naturalnych pożarach prerii. Wielkość i wys. zawartość białka chroni nasiona przed spaleniem w przeciwieństwie do olejowych pochodni takiego rzepaku.

Wypalanie słomy fasolowej po kombajnie bez sieczkarni raczej konieczne nie jest jeśli w okolicy jest jaka "talerzówka"

Słoma przyorana - takie samo ryzyko przeniesienia chorób jak odpady nasienne. Wartość nawozowa odpadów grubo większa niż 200zł/t zważywszy zawartość aminokwasów, witamin no i oczywiście kompletu składników mineralnych i nie muszą być stosowane pod fasolę. Wartość paszowa dorównuje soi ale dopiero po obróbce termicznej. (moim zdaniem nawet przewyższa). Wartość opałowa jako dodatek do ekogroszku na pewno też tylko zapach dymu....



#4929 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1131 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 03 lipiec 2017 - 08:49

fasola W sumie racja, jak nasiona zainfekowane to i liscie chore, więc w tym roku odpad idzie w rozsiewacz.

#4930 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1131 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 03 lipiec 2017 - 21:57

fasola

czerwiec był chłodny i mokry od połowy, zauważam więcej strąków zawiązanych, ciekawe, czy to się jakoś przełoży na plon, czy więcej będzie zielonych.



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 01:22
  •  

#4931 Share maskin

maskin

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 333 postów

Napisany 03 lipiec 2017 - 23:21

fasola

ktoś ma jakies informacje cenowe odnośnie jaśka karłowego? po 7 l saletry wapniowej  po 3 tygodniach skrzyp zdrowy jak sosna w maju, za to buraki ruszyły :)



#4932 Share daaamiaaaan

daaamiaaaan

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 31 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 04 lipiec 2017 - 09:49

fasola Panowie co to za robak i czy uszkadza fasolę ?

Załączone miniaturki

  • 20170704_104404.jpg


#4933 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 04 lipiec 2017 - 10:23

fasola

https://www.google.p...iw=1276&bih=663



#4934 Share daaamiaaaan

daaamiaaaan

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 31 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 04 lipiec 2017 - 10:27

fasola Dysydent po raz kolejny dziękuję . :)

#4935 Share marks50

marks50

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 101 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 04 lipiec 2017 - 10:56

fasola

Też mi się wydaje że to biedronka .



#4936 Share dexter00

dexter00

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 298 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Jarosławiec

Napisany 05 lipiec 2017 - 18:28

fasola

co myślicie o podaniu odżywki 20-20 20 zaraz po kwitnieniu?



#4937 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 05 lipiec 2017 - 20:20

fasola

Plon powinno zwiększyć i wyrównać plantację w jednoczesnym dojrzewaniu, jeśli jeszcze różnicowana dawka zależnie od stanu roślin na różnych obszarach pola. Tylko - dojrzewanie wyrówna, ale i opóźni - trochę loteria. Niekoniecznie negatywny los bo kilka lat temu zbyt wcześnie dojrzewające fasole trafiły w okres deszczowy i straty duże były a późniejsze trafiły w pogodę.

Plantacje z dobrą obsadą zaczynają konkurować o składniki już po kwitnieniu i przy dobrym zawiązaniu strąków większe ziarno ale trudniej zasychające i później za to w zdrowszych strąkach. Każda plantacja podlegać powinna indywidualnej ocenie. Jeśli zbytnio się zagęści i duża masa liści wytworzy cień w strefie strąków to zaraz jakie pleśnie i inne zarazy przesuną w odpady przyrost plonu.

Jeszcze raz - loteria, dużo większa w jaśkach niż zwyczajnej karłowej bo ta odporniejsza na przenawożenie.

Chyba że widoczne niedobory, tylko jaka pewność czego są te niedobory.?

Koszt, w sumie niewielki, ryzyko też bo te dolistne PK mało efektywne i kilka razy trzeba dla widocznych efektów. No i najlepiej - jeżeli już - nawozami o sprawdzonej skuteczności bo ja opryskałem jedno pole dwukrotnie prawie maksymalną zalecaną dawką i żadnej różnicy nie widzę w stosunku do paska na pół opryskiwacza dla którego nie zostawiłem uliczki i pomijam dolistnymi. Ja mam czerwoną na polu bez nawożenia przedsiewnego ze skrajnościami we wzroście i są takie place gdzie nasiona może zwróci a i miejsca gdzie - być może - wyłoży po wykształceniu ciężaru strąków a żadne dolistne wiele nie dały aby zniwelować te różnice. Przyznam - to pole jest na granicy kwasowości akceptowanej przez czerwoną fasolę i może nie jest funkcją niedoborów co toksyczności glinu lub manganu takie zróżnicowanie albo czego innego jeszcze. (I tak siejąc, myślałem że będzie dużo gorzej)



#4938 Share stempos1980

stempos1980

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 758 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Potworowa

Napisany 05 lipiec 2017 - 21:20

fasola

Panowie co to za robak i czy uszkadza fasolę ?

 

kolego to jest larwa biedronki -to sprzymierzeniec w walce z mszycą bo dorosła biedronka zjada do 30 mszyc dziennie a larwa 200-300 mszyc dziennie.
 



#4939 Share a-zA-Z0-9

a-zA-Z0-9

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 190 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie, powiat tomaszów lubelski

Napisany 06 lipiec 2017 - 06:37

fasola

czym zwalczyć teraz czy po kwitnieniu bakteriozę obwódkowo fasoli zaczynają mi się trafiać krzaki z ta chorobo  i czy nie uszkodzi kwiatu teraz jak bym opryskał 

 



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 01:22
  •  

#4940 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 06 lipiec 2017 - 12:32

fasola

Obawiam się, że odpowiedzią mogą być cytaty z zaleceń ogólnie dostępnych na środkach ochrony. W tym przypadku na tej stronie po wpisaniu - fasola - w okienku - uprawa - i - bakterioza - w okienku - organizm szkodliwy - wyskoczyły mi dwie substancje - tlenochlorek miedzi i kaptan. Pozostaje wyszukać środki zawierające te substancje i poczytać etykiety na których powinna być wzmianka o terminach zabiegów, też o możliwości lub zakazie w okresie kwitnienia. Różnie z tym bywa (etykiety bywają "niekompletne") i wtedy na podobnych do tego forach pojawiają się tego typu pytania.

Większość odpowiadających cytuje przeczytane gdzieś zalecenia i tylko tyle. Niektórzy popierają własnymi doświadczeniami które niekoniecznie muszą potwierdzić się w innych przypadkach i tak ja odpowiem.

Większość współczesnych odmian fasoli wykazuje się tolerancją  na bakteriozę, antraknozę i kilka innych chorób i fakt pojedynczych infekcji na plantacji może świadczyć o nietypowych dla odmiany egzemplarzach lub obniżonej odporności plantacji z różnych powodów albo silną presją patogena np: siewu prażonymi nasionami, monokulturą (jedna uprawa kilka lat, bez zmianowania), może być też porażenie wtórne na osłabionych roślinach innymi czynnikami np: wirusy, gradobicia itp.

Raz tylko byłem świadkiem serii profilaktycznych zabiegów środkiem Miedzian Extra w dawce (CHYBA) 2 x 1l/ha z czego drugi zabieg był w początkach kwitnienia i nie pamiętam aby uszkodził kwiaty bo w ulotce na tym środku nic o kwitnieniu nie ma. Ta plantacja rosła normalnie a bakterioza i tak sporadycznie się pojawiała po zabiegach.

O kwitnieniu jest za to w etykiecie środka Magic Cap i to w fasoli i w zasadzie to winno wystarczyć za odpowiedź.

Jedno "ale". Rhizobium i "progi zagrożenia" bo skuteczny zabieg bakteriobójczy kasuje wszystkie bakterie na plantacji i tutaj należało by ustalić czy fasola wykształciła brodawki korzeniowe  i liczyć się z eliminacją z gleby sporej części bakterii wiążących azot atmosferyczny zanim wnikną w korzeń fasoli w którym już powinny być "bezpieczne" gdyż wymienione substancje działają kontaktowo. Na glebach zasadowych zarówno miedź jak i mangan ze środków bakteriobójczych szybko są unieczynniane i tutaj łatwiej, gorzej na glebach kwaśnych na których występuje naturalny nadmiar czynnego manganu, jak z miedzią ? nie chce mi się szukać.

Aby szybko zakończyć. Ja nie stosuję w fasoli ochrony przeciw bakteriom bo zwykle mam ją na polach "kwaśnawych" i jeżeli mi gdzie wystąpi oznacza to złe nawożenie i atakowane są rośliny osłabione bo na optymalnych stanowiskach rośliny bronią się same. Czasem pomagają dolistne nawozy fosforowo potasowe + mikro a jeżeli już rozważam bakteriocydy to na nieznanych mi odmianach głównie szparagówek i fasoli zwyczajnej bo wielokwiatowa nigdy jeszcze nie była u mnie chroniona od bakterioz. Co innego na polach alkalicznych ale tu pytać właścicieli takich pól

I jeszcze jedno - nawozy zawierające chlor dezinfekują glebę z wielu bakterii m. in. rhizobium jak też i sprawców bakterioz i ograniczają odglebowe infekcje. 

Nie "zarzekam się" że nigdy nie opryskam wielokwiatowej fasoli na bakteriozę ale jeszcze tego nie robiłem, za to kilka razy zaprawiałem miedzianem nasiona stężeniem dwukrotnie wyższym niż zalecane do oprysków bo zbierane były z niechronionych pól z objawami choroby.

Moje doświadczenia w tej kwestii to bardziej czytanie ulotek i podglądanie sąsiadów którzy też dali sobie spokój z "miedzianami" bo uznali że więcej zniszczą koła ciągnika niż bakterioza tyle że pola też odczyn lekko kwaśny u nich za to kompleksowe nawożenie doglebowe i to wystarcza w połączeniu z tolerancją odmiany.

Jeśli jednak już teraz pojawiają się ogniska infekcji to wysoce prawdopodobne spore straty gdy rozprzestrzenią się w czasie wzrostu strąków i tutaj można gdzieś poszukać definicji "próg zagrożenia" w zaleceniach głównie programów ochrony.

Podałem wcześniej wycinek ad. strąkowca ale na tym poprzestanę odsyłając kolejny raz do tej strony https://www.plantpre...ogramy-ochrony/ bo robią dobrą robotę i wcale dużo za programy ochrony nie liczą a ja zbyt ich fachowość cenię abym piractwem ich bodaj kilku złotych pozbawił. Są też programy ochrony ogólne dotyczące wszystkich roślin rolniczych ale nie wiem na dziś gdzie ich szukać a są na pewno więcej warte od bełkotliwych reklam jakich pełno w internecie m. in. i między postami tego forum.


Edytowany przez dysydent, 06 lipiec 2017 - 12:46.


Podobne tematy fasola oprysk chwasty siew fasoli

Tylko na agroFakt.pl: Późny międzyplon ścierniskowy: jaka mieszanka na jaką glebę? zobacz »