Skocz do zawartości

Zdjęcie

fasola


5106 odpowiedzi na ten temat

#4861 Share Ogon988

Ogon988

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 235 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15 czerwiec 2017 - 21:30

fasola

Okej , dzięki chyba ostatecznie poleci ten Fusilade forte , a do polepszenia przyczepności nie wiem mocznik sie daje czy lepiej adiuwant/zwilzacz ? bo coś kiedyś wyczytałem o moczniku

A ten zwilżacz jest konieczny bo boję się że wtedy przypali o ile nie wypali kolendry


Edytowany przez Ogon988, 15 czerwiec 2017 - 21:35.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 10:51
  •  

#4862 Share stempos1980

stempos1980

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 758 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Potworowa

Napisany 15 czerwiec 2017 - 21:44

fasola

ja stosoje zwykły superam który kupisz w każdym sklepie ogrodniczym a co do przypaleń przez fusilade to jest jedna zasada przynajmniej ja ją stosuje -co najmniej 7 dni przed i 7 dni po zastosowaniu niestosować żadnych śor które się nie mieszają z fusilade i wtedy niema przypaleń



#4863 Share Ogon988

Ogon988

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 235 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15 czerwiec 2017 - 21:50

fasola

Ja tylko jednorazowo opryskam fusilade i koniec, potem jak podrośnie to kolejna dawka samego N , + pewnie jakieś odżywki 

W takim razie wszystko już wiem , dzięki Panowie :)


Edytowany przez Ogon988, 15 czerwiec 2017 - 21:51.


Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
fasola Dzisiaj, 10:51
  •  

#4864 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 369 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 16 czerwiec 2017 - 07:01

fasola

nie każdy odwiedza tematy o zbożach

Załączone miniaturki

  • Zdjęcie-0090.jpg


#4865 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1129 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 16 czerwiec 2017 - 16:35

fasola

u mnie szkodniki w pszenicy likwidowane prewencyjnie i interwencyjnie. Z T 2 i teraz z dokarmianiem zbóż poszła Cypermentyna i zero szkodnika. A w okolicy skrzypionka szaleje ponoć, bo widziałem takie plantacje i ludzie narzekają na Bi 58, coś jest ze skutecznością tego środka w tym roku.

Odnośnie adiuwantów to widziałem działanie na liściu środka o magicznej nazwie -  Silwett. Niesamowite co robi kropla wody z tym dodatkiem. Liść wygląda jak posmarowany olejem, cała powierzchnia mokra, coś pięknego. Tylko cena tego środka - równoważna ze skutecznością. Na szczęście daje się go bardzo mało i bytelka 1L wystarczy ponoć na 20 ha.

Idą deszcze, ciekawe czy do nas dojdzie, ba roztoczu pokropiło i miało teraz mocno padać i na razie nic.



#4866 Share maskin

maskin

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 332 postów

Napisany 16 czerwiec 2017 - 19:15

fasola

Bi zalezne bardzo od temperatury i jak ktoś pisał: od turgoru rosliny, bo to srodek systemiczny. Próbował ktoś pryskac rozpuszczając fosforan, albo sol potasową? Te w woreczkach potasowe i fosforowe odzywki to 9000zł tona. ma ktoś jakies doświadczenia?



#4867 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1129 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 16 czerwiec 2017 - 20:00

fasola

myślę, że krzywdy nie zrobią roślinie, ciekawe jak z przysfajalnością tych doglebowych, bo te w woreczkach to zchelatowane, na aminokwasach albo co tam innego a poza tym przecież to samo P2O5 czy K2O niby niczym się nie różni. Aż mnie korci sprawdzić tak żeby czystego składnika dać ze dwa kilo na hektar. Mocznik przecież można rozpuszczać to czemu fosforan amonu nie można?



#4868 Share MateuszMK

MateuszMK

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 29 postów

Napisany 16 czerwiec 2017 - 20:27

fasola

Panowie mam taki problem chciałem sobie spryskac jeszcze fasole kontre insolem 6 w dawce 2l na 1ha i do tego insol bor 2l na 1ha, chcialbym to zrobic jutro a w poniedzialek spryskac jeszcze FoliarActiv Fosfor-Potas 4kg na na 1ha,tylko dzisiaj bylem na polu i na fasoli sa juz pąki kwiatowe tzn w sumie juz kwiat sie pokazuje ale to dziwne trioche bo mam bardzo male krzaczki tej fasoli,doradzcie cos:)


czy wg moge pryskac jak jest kwiat



#4869 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 369 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 16 czerwiec 2017 - 22:49

fasola

P i K można z powodzeniem wprowadzić do gleby przedsiewnie na cały okres wegetacji gorzej z azotem i czasami jedynym sposobem uzupełnienia w roślinach - powiedzmy - w suszę jest pociągnięcie dolistnie do okresu opadów gdy pogłównie można uzupełnić na dłużej. Czy dolistnie roztwory nawozów doglebowych są skuteczne? Poniżej progu poparzenia roślin pewnie tak, ale efektywność tego leży chyba poniżej ekonomicznego sensu że nikt nie ustalał tych progów np: poparzenia fasoli chlorkiem potasu (w fasoli to może lepiej siarczan jeśli już dolistnie) a i można pobawić się w laboranta i samemu wypichcić jakie cytryniany czy octany, szczawiany albo jakie inne sole organiczne czterech metali niezbędnych do życia.

Tyle z tym zachodu że nie było by czasu na resztę elementarnych czynności w pozostałych sferach życia i tylko wtedy ma to sens gdy idą za tym pokaźne zyski.

Taki pomysł nie przychodzi do głowy w kwestii mikroelementów bo skąd nabrać tyle różnych pierwiastków do mieszaniny itd.

 

Najprościej ustalić stężenie roztworu nasyconego dowolnego nawozu w temp. najniższej dobowej okresu gdy będzie stosowany i jechać doświadczalne poletka od tego stężenia po przez rozcieńczenia na pół aż do poziomu podobnego do tego w soku roślin nawożonych i notować obserwacje, może by i co z tego sensownego wynikło ale tak jak nie próbuję przeprowadzić syntezy amoniaku chałupniczymi metodami, ekstrachowania kwasu fosforowego z fosforytów bo znów siarka by mi potrzebna była w czystej formie .... tak nie chce mi się dociekać przydatności produktu mojego potencjalnego i niedoszłego chałupnictwa zanim nie zatrudnię się w jakim kombinacie chemicznym napełniającym podobne woreczki czy buteleczki z przebadaną tymi metodami przydatnością z określeniem dawek i stężeń roboczych bo okazać się może że dojście do optymalnego stężenia, ilości tego roztworu na 1ha oraz skutecznej częstotliwości zabiegów może mnie wielokrotnie więcej kosztować niż kupienie gotowej etykiety na substancji która bez tej etykiety jest dziesięciokrotnie tańsza. 

 

Często płacimy za tysiące doświadczeń nad stosunkowo prostymi substancjami i praca tych testów to 90% ceny i to hurtowej.

Nie ma przeciwwskazań do samodzielnych eksperymentów, i ja ograniczam się do najmniej absorbujących lub gdy nie ma na rynku rozwiązań które mnie interesują a jestem w stanie (lub mi się tylko wydaje) im podołać. Najczęściej tylko testujemy gotowe produkty - niekoniecznie nawozy, pestycydy czy maszyny, ale i terminy siewu, pielniki lub ich zaniechanie zwykłe ustawienie głębokości siewu gdzie sama informacja jest wartościowym środkiem produkcji i już nawet ona bywa coraz trudniej dostępna "za friko".

Na pytanie - czy nawozy doglebowe zastosowane nalistnie dadzą pozytywny efekt? Odpowiem - spróbuj i nie musisz za darmo dzielić się obserwacjami bo ta informacja może mieć już wymierną wartość tak jak każda tona fasoli lub kilogram nawozu dolistnego z precyzyjną etykietą.

 

To forum jest takim inkubatorem pomysłów, rozwiązań; areną wymiany poglądów, popisów, problemów i wolnych przemyśleń jak ten przypadek.

 

Ja tego nie przetestuję bo nie mam czasu a i jestem wyznawcą najmniejszej pracochłonności a tu najłatwiej fosforem i potasem nawozić doglebowo.

 

Ale coś za coś.

Coraz więcej używa się na opał materii organicznej jak drewno , słoma w dużych ciepłowniach.

Czy można uzyskać popiół z takiego opału bez domieszki węgla, miału , bo dla motylkowych...



#4870 Share maskin

maskin

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 332 postów

Napisany 17 czerwiec 2017 - 07:58

fasola

...raj dla strąków i biczyków. :) najprościej było kiedyś, patrzyło się z której strony wiatr i sru w południe, ale przyszła cywilizacja,globalizacjia i syreny zaraz wyją. Można wprowadzić nawozy, ale co jak się tego nie zrobiło, albo za mało, albo innego za dużo i wychodzą deficyty danego pierwiastka i trzeba się ratowac dolistnie. W burakach widać ze są braki fosforu, a zapotrzebowanie burak ma duze na fosfor na przełomie sierpnia i wrzesnia, to lepiej teraz rozsypać fosforan?



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 10:51
  •  

#4871 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1129 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 17 czerwiec 2017 - 08:50

fasola

Rozsypywanie fosforanu teraz nie ma sensu, to jak polipiryna na raka. On się nie przemieści za cholerę w głąb profilu i skorzysta z niego dopiero  roślina następcza. Trzeba dolistnie, ale  tu znów nie nadrobisz braków, jak tego pierwiastka zabrakło w glebie.  Dolistnie to tylko interwencyjnie i musiałbyś co trzy dni jechać. Teraz po deszczach  rośliny ruszą z pobieraniem składników z gleby, więc wszystko się unormuje i dokarmianie dolistne może być już zbędne.

Co do nawozów doglebowych to pamiętam, że fosforan amonu albo nawet Polidap nie chcą się rozpuszczać w wodzie dość dobrze. Są mocno zanieczyszczone i tu pojawia się problem w ich stosowaniu dolistnym.



#4872 Share MateuszMK

MateuszMK

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 29 postów

Napisany 17 czerwiec 2017 - 17:04

fasola

Koledzy bo dostalem dosc długa odpowiedz ale dalej nie wiem czy moge pryskac tym insolem fasole jak zaczela kwitnienie?



#4873 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 369 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 17 czerwiec 2017 - 17:11

fasola

Otóż na polach fasolowych lub sojowych jest sens stosowania nawożenia pogłównego fosforem i potasem tylko dwa warunki.

Na polach które będziemy mieli w użytkowaniu przez kilka następnych lat, co najmniej rok .

Występują niedobory tych składników w glebie czyli i tak kiedyś musimy je uzupełnić.

Fasola płytko się korzeni - to pierwszy argument a deszcze w lecie bywają solidne a niektórzy pielników jeszcze używają, argument drugi - czas (o ile kto nie wyjeżdża na jakie wczasy) bo teraz jakby mniej pilnych zajęć z presją czasu i jeśli po fasoli planowane zboża ozime...

Jeżeli w rozsądnym czasie popada od siewu nawozów to - śmiem twierdzić - efektywniej, taniej i trwałe efekty bo motylkowe zwiększają zapotrzebowanie na fosfor od końca kwitnienia niż namiastki dolistne działające kilka dni a niosące jaszcze ryzyko poparzeń. Nawet gdyby 10% roztworu nawozu znalazło się w strefie korzeni to będzie to dużo więcej niż w nalistnych z których i tak niewiele się wchłonie bo po coś te rośliny skórkę na liściach i otoczki woskowe a włoski wytwarzają.

 

A właśnie , pytanie o poparzenia kwiatów fasoli odżywkami. Jeśli producent zaleca na dolistne nawożenie dany specyfik to powinien jednoznacznie określić takie rzeczy bo cena rzeczywiście niadekwatnie wysoka jak na kilogram czystego składnika i mizerną efektywność jakiegokolwiek dożywiania dolistnego w skali całej wegetacji. Co na słabym stanowisku posiane słabszy plon da od silnego stanowiska niezależnie od ilości nawożenia dolistnego.

Nawet azotowe dolistne zbóż plonu mi zbytnio nie zwiększało a jedynie zawartość białka i kilka dni po zabiegu żywszej zieleni plantacja nabiera tak że nie planuję nawet już dolistnego azotu a tym bardziej na niego nie liczę choć czasem stosuję przy okazji a coraz rzadziej jako zabieg główny bo mój czas drożeje a ceny płodów rolnych okopały się na stałych pozycjach.

Jedynie mikro uzupełniam i to czasami nawet doglebowo bo czym równomierniej rozprowadzę mikro-ilości substancji jak nie opryskiwaczem.

A pryskajcie czym chcecie i jak chcecie tylko nie poparzcie sobie plantacji jeśli sam producent nie zadał sobie trudu jednoznacznie określić - można czy nie na kwiaty?

Dożywianie dolistne organiczne to dopiero śpiewka przyszłości i z fazy eksperymentów jeszcze nie wyszło, kto lubi nowe obszary wiedzy odkrywać, pole do działania.

 

Ja na kwiat nie pryskałem fasoli dolistnymi nawozami i - skoro producent nawozu nic nie mówi o możliwościach swojego produktu - nie będę za niego przeprowadzał testów bo swoją ocenę nawożenia dolistnego aż nadto wyjaśniłem.

Tylko gdy to konieczne, ale czy konieczne u ciebie nawożenie dolistne - oceń sam.

 


Edytowany przez dysydent, 17 czerwiec 2017 - 18:51.


#4874 Share Stefan56

Stefan56

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisany 18 czerwiec 2017 - 15:14

fasola Hej a taki NPK dolistny mozna stosowac w czasie jak juz sa pączki kwiatowe ale nie otwarte jeszcze?

Edytowany przez Stefan56, 18 czerwiec 2017 - 15:16.


#4875 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1129 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 18 czerwiec 2017 - 20:16

fasola Daj se spokój z tym NPK. Masz doglebowe od tego.

A tak wygląda mszyca po dwóch tygodniach walki środkiem Actara i Cyperkill. Jutro pojade na wieś gdzie pryskalem proteusem z pyrinexem. Mam nadzieję że będzie lepiej, bo tu katastrofa.

Załączone miniaturki

  • DSC_0030.JPG
  • DSC_0029.JPG


#4876 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 369 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 18 czerwiec 2017 - 20:28

fasola

Znaczy i stonkę po piątkowej Aktarze muszę poprawić bo siedzi większość na krzakach. Co z tym środkiem? Data produkcji ubiegłoroczna a dałem ze 120% zalecanej dawki bo mi cieczy zbrakło i dorabiałem.

Od razu nie działa ale jeśli po 3-4 dniach efektu nie widać to już nie podziała, Podobnie Basagran, po 5-u dniach widać na co podziała a po 10-u co zostawi.

Psianka czarna w ziemniakach u znajomego poszła po Basagranie w dawce do 2l/ha, faza 4-ego liścia i nawet nieco większe.

 

Temat dolistnego nawożenia i mam okazję zweryfikować jego interwencyjną funkcję. Na opisanym wcześniej ok 5-o arowym kawałku pola zaczynają żółknąć młode liście karłowego jaśka i nie są to herbicydy bo co roku tam nic się nie rodzi. Pobierania wody nic nie blokuje bo powschodził równo z resztą pola i zapewne jakaś blokada pobierania składników pokarmowych z gleby, ostatni dzwonek na dolistne i rozpocznę jutro plecakiem od Florovitu (bo tylko jego na razie mam a zakupy dopiero po południu).

Porównam z saletrą wapniową bo wojna ze skrzypem na 20-o arowym trójkąciku na wyniszczenie i roztwór będzie przy okazji. Jeśli go nie zwalczę to fasola przepadnie. jak nie zapomnę podrzucę foto które niejednego z kompleksów wyleczy jak prawdziwe zachwaszczenie tym prymitywem wygląda. Na miejsce jednego zabitego przedwschodowo MCPA+dikamba (fasola lekko pogięta w nakładkach bo trójkąt) wylazło ze dwadzieścia i ziemię skryły miejscami. Całkiem poważnie rozważam czy skupy surowca tego zielska nie mają wysokich reżimów na zawartość pestycydów bo tylko glifosat i czyściutka plantacyjka z rokowaniem na rekordowe zbiory :) .

Tylko tam poszedł linuron, pendimetalina, metrybuzyna i mam obiekcje i tylko dlatego jeszcze nie szukałem kontaktu z jakim skupem zielarskim żeby nie zrobić jak ten co hodował byczka  a wyszła mu jałowiczka.

Poszukam jakiego chemicznego sklepu i pokombinuję różne mikstury to może co jadowitszego od saletry wapniowej utrafię co by parzyło skrzypy oszczędzając rośliny wyższe o ile mi co wcześniej nie wybuchnie. Fasola i tak na straty na połowie plantacyjki bo reszcie motyka poradzi aby zbilansować przynajmniej całość poletka bo i fasola nieźle sobie na tym stanowisku poczyna.

Gra warta świeczki gdy popatrzeć na różne pola gdzie ten jeden chwast tylko placowo zostaje czy to fasoli, buraków, ziemniaków ogólnie roślin dwuliściennych.

Znamienne - wynaleziono tyle graminicydów i ani jednego equisetocyda o podobnej selektywności dla dwuliściennych.

...a może tylko ja o tym nie wiem?

 

edit po nastepnym wpisie forum.

"czarną mszycę" udało mi się załatwić środkiem Calypso kilka lat temu na fasoli tyczkowej a pamiętam bo przy okazji odpchliłem siebie i pieska który biegał za mną gdy plecakiem opylałem na sznurkach grubo nad głową wyrośnięte fasole na sznurkach. Pomny tego wolę karłowe tyle że robi się u mnie na fasolach czerwono od biedronek zlatujących z okolicznych rzepaków i nie mam sumienia wyjeżdżać z trucizną na pojedyncze kolonie mszyc tu i ówdzie w fasoli. A tu i pąki fasoli i termin ostatni z racji pszczół i innych trzmieli a i nie wszystkie środki już sam sobie dopuszczam z racji ich przedłużonej szkodliwości, szczęściem dla zapylaczy Actara sama ze swoim tiametoksamem z fasoli się eliminuje.

Jest parę podróbek na Mospilana acetamiprydzie zalecanego na kwitnące rośliny, podobnie Proteus bo Calypso chyba drożej wychodzi i tylko to mi przychodzi do głowy bo ani imidachlopryd ani fosforoorganiczne w kwitnienie bezpieczne dla pszczół nie są chociaż żaden inny też im nie służy. Nadal nie widzę trzmieli - wielokrotnie od pszczół pracowitszych i dla fasoli chyba najskuteczniejszych pracowników jeśli nie jedynych o znaczeniu gospodarczym w ilości zawiązanych strąków na odmianach owadopylnych.

 

Zaobserwowałem na polu gdzie znajomemu rok temu pszenicę pryskałem środkiem Lancet charakterystyczne deformacje na fasoli odm. Kontra (posiał kilka rządków na rozchodowanie) na młodych liściach w miejscu gdzie przyorało się więcej słomy, fasoli to nie zabije ale jestem pewien że opóźni nieco wegetację, oczywiście w tym roku pestycydów tam nie było bo ogród i pod motykę wszystko. 

Mam też dowód na wyższą fitotoksyczność mieszaniny pendimetaliny i linuronu z objawami poparzeń linuronem wobec Eureki gdzie na kolejnych rzędach z czerwoną poparzenia ledwie widoczne jedynie chrakterystyczne dla pendimetaliny i tylko minimalne gdy jasiek stracił nieco pierwszych liści pojedynczych. Zdjęcie mi nie wyszło bo łapę wsadziłem ale ponowię i chyba pokuszę się o zebranie wszystkich obserwacji w jednym opracowaniu gdzie przy czasie w zimie ... jak dożyję. Powinno się przydać bo chyba ceny ruszają w fasolach wielokwiatowych powoli do góry.


Edytowany przez dysydent, 18 czerwiec 2017 - 22:10.


#4877 Share stempos1980

stempos1980

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 758 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Potworowa

Napisany 18 czerwiec 2017 - 21:09

fasola

actara zeszła na psy.ja swoją fasole w tunelach prysnolem karate i niema mszycy a co do nawożenia dolistnego to jednak w fasoli działa.ravoj a cyperkilem w jakiej temperaturze robiłeś oprysk?ta czarna mszyca jest jedna z trudniejszych do zwalczenia



#4878 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1129 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 19 czerwiec 2017 - 10:58

fasola

zawsze zabiegi wykonuję późno wieczorem około 19:30 - 20:00 a nawet 21:00, więc temperatura optymalna, poza tym w tamtych tygodniach było dość chłodno w moich stronach. Zawsze dokładnie czytam etykietę i trzymam się tych zasad. Stonka obok w ziemniakach też się ze mnie śmieje, więc pewnie szkodników nie zlikwiduję a sam zeżrę te opryski  razem z ziemniakami mimo, że zarzekałem się, że nie będę niczym pryskał po liściach. Niestety od stonki muszę chyba poprawić, bo nie będę miał ziemniaków wcale he he. 

Nie wiem jak Proteus sobie poradził na wsi. Dziś pojadę zobaczyć pszenice to i od razu zlustruję fasolę a tu "za domem" pewnie już odpuszczę, chyba że po kwitnieniu wieczorem silnie wkurwiony pojadę Pyrinexem, bo mi został a tu kawałek niewielki i pracy nie dużo będzie.  

A dlaczego okres karencji na truskawkę wynosi tylko 15 dni a w rzepaku 70 ?? do już po 15 dniach truskawkę można jeść a rzepaku nie? nie kumam tych etykiet czasami. 


znalazłem chyba dobry środek na mszyce - Movento 100SC  -  ma porządny opis działania i na pewno mszyce położy. Tylko cena  - kosmiczna. 


i ma rejestrację na fasolę. 



#4879 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 719 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 19 czerwiec 2017 - 10:59

fasola To zależy od tego w jakim tempie krążą substancje w roślinie i jak szybko przetwarza te substancje które wprowadzimy. Np. fasola ma bardzo szybką "przemianę materii" i w niej np buldock rozkłada się w 7dni a w takim rzepaku 30.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 10:51
  •  

#4880 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1129 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 19 czerwiec 2017 - 11:08

fasola

a no widzisz, czyli w truskawce jeszcze szybciej. No dzięki Waldii 



Podobne tematy fasola oprysk chwasty siew fasoli

Tylko na agroFakt.pl: Groźny szkodnik w uprawach grochu! zobacz »