Skocz do zawartości

Zdjęcie

fasola


5116 odpowiedzi na ten temat

#4521 Share stempos1980

stempos1980

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 758 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Potworowa

Napisany 07 maj 2017 - 21:42

fasola

mam zarodniki bo jak jest na tym polu papryka to łapie twardzikową 



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 00:29
  •  

#4522 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1131 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 08 maj 2017 - 08:01

fasola I co tiuram na początek? Kiedy dokładnie a co później stosujesz?

#4523 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 08 maj 2017 - 09:12

fasola

Największe doświadczenie walki z chorobami fasoli powinni posiadać wieloletni plantatorzy szparagówek.

.Moje spostrzeżenia wskazują na sprzeczność do pogodzenia w fasoli ale dotyczy wszystkich upraw i ogólnie chorób grzybowych. Większość grzybków preferuje odczyn zasadowy. Bakterie jakby też. Rośliny na kwaśnym rosną nędzne ale częściej zdrowe, o ile zdrowiem można nazwać objawy niedożywienia.

 

Pewne i udowodnione co ogranicza odglebowe choroby roślin: siarka i chlor w nawozach, wspomniana wyżej woda utleniona, tiuram na pewno też bo karbaminiany długo się rozkładają, chlorotalonil nawet ma zalecenie tylko jednokrotnego stosowania chyba nawet raz na dwa lata (jeśli jeszcze nie ma to albo wycofają albo wprowadzą) tylko z powodu na rujnowanie naturalnych zależności ekosystemu glebowego (ten chlorotalonil) , środek czynny preparatu Altima (zalecany doglebowo w kapuście p. kile), pewne rośliny w zmianowaniu np: owies, żyto, może i pszenżyto (bo jaśka po pszenżycie nic się nie czepiało nawet w półcieniu przy pd-zach  miedzy z posesją zabudowaną ).

Na polu innym - odczyn obojętny  pojedyncze rośliny były czymś porażone, ale to było po rzepaku i zero nawozów (jakichkolwiek) daleko pole i ja nie instytut badawczy, przegapiłem co to było .

Dużo i dla niektórych ciekawej pracy w sferze mikrobiologii w rolnictwie jeszcze a końca nie widać. Ostatnim ogniwem wdrożeń jest praktyka i świadomy rolnik współpracujący z ośrodkami badawczymi dopiero ostatecznie weryfikuje w praktyce odkrycia i wynalazki Nauki (dużą literą bo jednak sukcesem jej jest nadprodukcja żywności).

 

Moje powyższe spostrzeżenia trzeba weryfikować niemalże dla każdego przypadku ale można przyjąć za ogólne i głębiej warto tylko w opracowaniach bardziej wiążących niż post na forum.


 

Ad "puszczalskiej" fasoli.  Zanim łeb z suszących liści transpiracją całą roślinę wystawi, załatwia sobie dostawy wody z głębszych warstw gleby i korzeń (kiełek) puszcza pierwszy, stąd różnica między kiełkowaniem a wschodami

(dotyczy wszystkich roślin nasiennych). Dla komputerów jakieś literowe fazy powymyślali coś jakieś BCH czy coś (nie śmiejcie się, szukać mi się nie chce)

 

Jeszcze trochę poleje to taka żółta okrągła mi nawet przed rzepakiem nie wyjdzie. tylko kto ją kupi podobnie jak perłę.

Czekam na dysk do laptopa, piszę spod linuksa z pendrive. Może wreszcie uporządkuję sobie zdjęcia i resztę - tam mam porównanie kilku odmian co do wczesności ale na różnych płytach rozsypane bez ładu, jeden dysk sprzedałem z laptopem a drugiego odczytać nie mogę, dla odzysku czysty potrzebny.

Ja wsiałem czerwoną w mijaki jaśka właśnie na tym samym polu już po wschodach jaśka i tylko tydzień później wyszła ale głównie że deszcz bo na upartego i z jaśkiem bym zebrał.

Igołomskiej nigdy nie siałem i moi odbiorcy jej nie znają (kiedyś trzeba poznać) Widziałem jej plantacje i tak jak by do wczesnych zaliczyć ją można ale to były nieudane plantacje dlatego - dziękuję za sugestie. Wiem już co mam robić a ewentualną dalszą improwizację wymusi pogoda.

 

Strona 211 tego forum  rzuciłem link do filmiku odnośnie sortowania fasoli bo u mnie to ja jestem takim ojcem ravoja tyle że ja unikam ręcznego sortowania jak diabeł święconej wody i szukam jakby się tu wykręcić. Temat szerszy i wykraczający ponad technologię uprawy ale już "ruszyło" i się raczej nie cofnie.

Interesuje mnie czy po takim "ustrojstwie" nie trzeba poprawiać ręcznie bo po przemysłowych sortownikach o wydajności ton na godzinę tak.

 

Cały ten temat (strona pierwsza post pierwszy) zaczyna się od słów ".... pomóżcie bo nie chce mi się dziabać 2ha."

Piszę - zróbcie lub kupcie coś bo nie chce mi się przebierać z tych dwóch hektarów.

 

piszę aż klwisze wyskakują z klawiatury, jednak paviliony laptopy to szajs mimo solidności pozostałych firmy... kończę bo na razie nie mam na czym pisać a i słońce wychodzi

 

Załączone miniaturki

  • Zdjęcie-0041.jpg

Edytowany przez dysydent, 08 maj 2017 - 12:16.


Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
fasola Dzisiaj, 00:29
  •  

#4524 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1131 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 08 maj 2017 - 12:49

fasola

i popsuł laptopa..... ehhh Tomek. 

Po sortownikach też przebierają, bo nie ma 100%  czystości. 

Rozmawiałem kiedyś z Panem Hojdą na temat fasoli, pytałem czemu jeszcze raz przebiera to, co od nas kupuje. 

Powiedział, że jeżeli odbiorca znajdzie dwie lub trzy fasolki w worku z plamką to odsyła cały transport albo partię i guzik to go interesuje, czy daleko czy reszta ładna a bardzo drogo to wychodzi. Więc w tym przypadku zawsze na końcu zostaje człowiek. 

Ale fajnie by było, jakby chociaż 90% maszyna odrzuciła, to wtedy można na taśmie sobie  przebierać i nawet 4 tony nie straszne.  Zresztą w zimie nawet fajnie siąść pogadać przy taśmie czy stole, tato ma zajęcie i czuje się potrzebny, więc na razie  optycznego sortownika mi nie trzeba. Chyba, że znowu grad mi roboty narobi. 



#4525 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 08 maj 2017 - 16:51

fasola

Już wiem. Pewnie ten odbiorca to niemiec. Co by nie mówił na dziś jesteśmy tylko pryszczem na ich gospodarce, czy nam się podoba czy nie.

Większość śor stosowanych nawet w fasoli od nich, lub podróbki ich patentów. Jeden taki "szwab" (personalia w wikipedii) kiedyś dopracował przemysłową syntezę amoniaku - podstawy nawozów azotowych - główny czynnik wzrostu produkcji żywności.

Solidność jest synonimem ich kraju, zwykle bywa przesadna a improwizacja jest im całkowicie obca (istnieje niemiecki jazz?) i dwie plamki na tirze fasoli świadczy o poziomie intelektualnym odbiorcy. Sortowanie winno być przed konfekcjonowaniem, tuż przed detalem a procent odpadów funkcją ceny hurtowej i hurtownik winien sortować nie producent a pierwszy który to zrobi opanuje rynek.

Podpowiedź czy podpucha? A może piszę tylko aby pisać to co mogę połamanym laptopem?

Spoko. Zmieniłem laptopa a to co piszę to prawdopodobna przyszłość jeśli ma iść wszystko do przodu bo inaczej będziemy wcinali amerykańską lub chińską fasolę po 3,50-4zł/kg w detalu suchej sortowanej pakowanej w półkilówki...tylko brać.



#4526 Share mirro

mirro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 571 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 08 maj 2017 - 17:21

fasola

W ramach pomocy puściłem tej zimy kilkadziesiąt ton , chyba igłomskiej, przez Sortex. Pomimo iż maszyna przystosowana jest do mrożonki, to znacznie poprawiła jakość towaru. Tylko ten pieprzony kurz osiadający na optyce.



#4527 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1131 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 08 maj 2017 - 18:07

fasola

Kilkadziesiąt ton? To Ty bamber czy handlarz? kto w okolicy ma taką maszynę?



#4528 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 08 maj 2017 - 18:40

fasola

W ramach pomocy puściłem tej zimy kilkadziesiąt ton , chyba igłomskiej, przez Sortex. Pomimo iż maszyna przystosowana jest do mrożonki, to znacznie poprawiła jakość towaru. Tylko ten pieprzony kurz osiadający na optyce.

 

Zmienić z - pomocy na - usługowo, co do mrożonki to szkoda przestawiać i lepiej chyba specjalistyczny do fasoli z rozwiązanym trzecim problemem kurzu. To oczywiście możliwe tylko, że producent przywali z dziesięć ton mokrej z ziemią i plewami na wywrotce i jeszcze mu się będzie spieszyć. Dalej pisać nie muszę bo biznesplan mi wyjdzie, tylko czy budowa firmy zdolnej obsłużyć takiego dostawcę ma ekonomiczny sens? Bo technologicznie nie widzę przeciwwskazań.

Chyba wszystko na ten temat. Ja takiej firmy stworzyć nie mogę bardziej od już prosperujących na rynku i wstydu im bym narobił gdyby mi się udało. Hę?

Grupa producencka tego problemu nie rozwiąże bo majątek niebagatelny aby powyższe wymogi spełnić byłby kością niezgody lub podlegał dewastacji bez jednego właściciela.

Rolą takiej grupy jest jedynie grupowa negocjacja warunków z podobnymi firmami oraz kreowanie podaży tym razem z takimi firmami w porozumieniu i ew. dofinansowanie lub przynajmniej zapewnienie zbytu własnym plantacjom nasiennym z prawdziwego zdarzenia i hurtowy zakup środków produkcji.

A teraz możemy zająć się ciągiem dalszym porad czym pryskać, jak siać młócić i po ile chodzi.

Baj.

 

P.S.

a a, Po ile chodzi stać powinno na umowie.


Edytowany przez dysydent, 08 maj 2017 - 18:56.


#4529 Share mirro

mirro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 571 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 08 maj 2017 - 19:48

fasola

Wzbraniałem się jak mogłem bo wiedziałem że z kurzem będzie ciężko, ale w końcu ustąpiłem. Trochę kombinacji przy ustaleniu widma i do boju. W zasadzie pasował program od kalafiora. :D

Problem cały to ustawienie równomiernego strumienia spadających nasion. Są przystawki które potrafią częściowo to załatwić ale tylko częściowo.

Co do grupy producenckiej, to z moich obserwacji wynika że jest to ciężki temat. Powstały bez kapitału i teraz zaczynają się upadłości. Tam nigdy nie było pieniędzy i nigdy nie będzie.



#4530 Share Stefan56

Stefan56

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 7 postów

Napisany 08 maj 2017 - 20:02

fasola Hej Panowie zabraklo mi poltyczki na dwa siewniki okolo 10ar moge to dosiac zwyklym jaskiem?

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 00:29
  •  

#4531 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 08 maj 2017 - 21:27

fasola

Hej Panowie zabraklo mi poltyczki na dwa siewniki okolo 10ar moge to dosiac zwyklym jaskiem?

 

na bank ci się pomiesza a też nieco przekrzyżuje, jeśli masz techniczną możliwość lepiej byle jaka zwyczajna, one się nie krzyżują. Przynajmniej jak żyję mieszańca nie widziałem zwykłej z wielokwiatową chociaż nieraz dosiewam w jakie mijaki jaśkowi np; czerwonej. Na upartego po ew. zmieszaniu sitem oddzieli. Ja półtyczkę w tym roku lubelką bo zanim nauczyli kombajna jej nie bić moja była w stodole i sito dobrane w podsiewaczu nieźle kalibruje już przy młóceniu. Szwagier ma tej półtyczki jeszcze blisko tony - odm Kontra (co zbrakło? jakie zbrakło? co najwyżej jechać się nie opłaci)

Miałem trzy lata temu na szerokości 20 m tyczkową, Kontrę i karłowego. Po zbiorze nasiona w typie bez oznak krzyżówek dopiero po siewie z  tych nasion różne cudaki porosły ale po prawdzie gdy zasiejesz a ręcznie przebierasz dasz radę i aż tak dużo krzyżówek nie miałem tyle, że to tak trochę nieprofesjonalnie.

Ja trochę poszukuję nowych odmian i nieraz celowo krzyżuję ale bardziej kolorowe bo na sałatki mieszanki czasem potrzebne i fajnie wygląda.


Edytowany przez dysydent, 08 maj 2017 - 21:43.


#4532 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1131 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 09 maj 2017 - 08:48

fasola U nas sieją jaśka i odrzucają 20% póltyczki żeby krzyżować, wtedy MTZ wzrasta sporo. Ja tego nie praktykowalem to nie wiem, ale ponoć piękne ziarno z tego wychodzi. Taki półtyczkowy jaś.

#4533 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 09 maj 2017 - 09:31

fasola

Kto się lubi "bawić" ten może i tak. Spada za to wyrównanie i komplikuje termin zbioru takiej mieszanki. Przy siewie zbożowym siewnikiem mniej istotne bo i tak bajzel w rządku, przy siewie precyzyjnym - upieram się  - nieprofesjonalne.

Tworzenie nowej odmiany raczej od kilkuarowych mateczników się zaczyna, selekcja, siew, selekcja,siew; tak kilka lat. Niektórzy fasolę uprawiają dla czystej przyjemności i takie eksperymenty są na to dowodem. Ale tacy właśnie pchają powolutku do przodu przedmiot swojej pasji, jeśli do NAS należysz?..to...


czy zauważyliście że na tym portalu zegar chodzi na zimowy czas?

Pewnie Administratora w pracy od marca jeszcze nie było. B)

 

Idąc za ciosem, to ja może Kontrę z domieszką tyczkowego?

 

A właśnie.

Rok temu pomyłkowo posiałem ręcznie drobny wysort tyczkowego biorąc za Kontrę na jakichś trzech arach bo - podobnie - zabrakło mi czerwonej. Zrozumiałem pomyłkę gdy powschodził i jakieś za duże pierwsze liście to miało. Ani zamiaru ani możliwości na tyczki nie miałem, kupiłem Antywylegacz i wio. co dwa tygodnie połową dawki.... dobra....do tej pory jeszcze tam nie zaorane, broną sciągnąłem i dam radę.

Plon niższy niż półtyczki i jakbym dzikie jeżyny zbierał tyle że nie kłuło , ale nie to jest przedmiotem obserwacji.

Tyczkowa z której ten wysort, rok wcześniej mało na tyczkach strąki wiązała mimo przyzwoitego kwitnienia. Były egzemplarze plenniejsze ale nieco drobniejsze o podłużnym kształcie nasion i to głównie z tych pochodził wysort. można było rozpoznać lepsze wiązanie strąków i na płaskim siewie mimo, iż mniej tyczkowa od reszty nie była. oczywiście też były i mniej wiążące strąki egzemplarze.

Najbardziej prawdopodobną przyczyną było przekrzyżowanie gdzieś wcześniej tylko, że ten właściwy tyczkowy gruby z miejscowości Nawoja lub okolic zatracił umiejętność wiązania strąków i cechę dziedziczył w swoich nędznych pojedynczych potomkach lub był porażony wirusem bo czasem taki wirus potrafi przekształcić karłową w biczykowatą zwykle przy spadku wiązanych strąków.

Zmierzam do konieczności selekcji fasoli dowolnej odmiany pod kątem nasiennictwa czego nikt na towarowej plantacji nie robi (bo jak?) i przydało by się ze trzech pasjonatów w regionie specjalizujących się w nasiennictwie fasoli przynajmniej odmian uprawianych może nie w stopniu ścisłej selekcji pozytywnej, negatywna wystarczy. Oczywiście pod jakąś formą nadzoru.

Możliwe to jest i przegapiłem okazję.

Sąsiadka posiane miała 0,9ha karłowego jaśka. Partacko jej popryskałem (z 10% cieczy zostało w opryskiwaczu) i pojedyncze chwasty, motyka, (to emerytka i też pasją lubi fasolę zwłaszcza gdy kwitnie oraz jak już coś robi to perfekt) usunęła pojedyncze domieszki biczykowatej zwyczajnej rok wcześniej i tym razem wyrzucała wszystkie nietypowe egzemplarze wielokwiatowej nawet z przerywką (bo siewnik "nieprecyzyjny")  tak że gdy zakwitła plantacja to jednocześnie i jednocześnie dojrzała identycznymi na całym polu nasionami.

Zaprzyjaźniony kombajnista rzekł - do takiej fasoli to wołajcie mnie nawet na koniec świata.

Mojego partactwa nie koniec bo nie upilnowałem przed handlarzem by od niej dla siebie nasion kupić.

Jeszcze nic się nie stało.

Sobie zostawiła i podobny obszar zamierza w tym roku obsiać. O ile mnie z pola nie zgoni i zdrowie mi pozwoli polatam parę razy po tym polu i tym razem może skończę z partactwem w kwestii uprawy zachowawczej odmiany karłowej fasoli wielokwiatowej i na zupę nie pójdzie. Przynajmniej nie wszystka.

 

Oto pożytek gdy trafi się pasjonat informatyki i nasiennictwa strączkowych grubonasiennych. I system zainstalowany (jeszcze sterowniki ale już mnie ręka boli a i klawiatur zapasowych nie mam za wiele i cierpliwość czytelnika dawno pewnie przekroczona) i posiany pomysł może gdzie w terenie na rodzaj niszowego biznesu.

O tyle to łatwiejsze bo taki pasjonat i zdjęć narobi i opisze po kolei i na portal wrzuci i nie wystawi ceny jak za średnią szynkę.

 

 


Edytowany przez dysydent, 09 maj 2017 - 11:48.


#4534 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 723 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 09 maj 2017 - 20:34

fasola Witam, ile wody dodajecie do zaprawiania drobnej fasoli tj. igołomskiej?
Sarox 400m
Pyrinex 150ml
Primus B lub Perudiam ferti 200ml
Woda?

Edytowany przez waldii1, 09 maj 2017 - 21:08.


#4535 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 09 maj 2017 - 21:23

fasola

Ja nie pamiętam dokładnie bo zwykle rozrabiam na betoniarkę - 50kg ok. 0.5 0,6l mikstury (butelka po ukraińskim piwie ostatnio i dolewam sukcesywnie tyle, że do czerwonej bo...dobra - kogo to, co ja siałem rok temu?.

Dolewam sukcesywnie jak się kręci aby w jednym miejscu nie zamoczyć zbytnio nasion bo to tylko z nich może zejść lub pomarszczyć się łupina gdy inne suche, alle czy mi ta butelka cała szła? , nie pamiętam i dopiero po pierwszej betoniarce wiem co nieco bo i zależy jaka ta fasola, jej wilgotność, kurz na niej no i nie było u mnie saroxu.

 

400ml/100kg? będzie wyglądać jak malinowe groszki. Tyle się go daje? Zaraz poczytam.

O masz ;[  nawet nie pofatygował się producent podać przybliżonej dawki wody lub faktu jej braku dla bobu i fasoli.

Tak jak pisałem - zgaduj zgadula.


Edytowany przez dysydent, 09 maj 2017 - 21:35.


#4536 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 723 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 09 maj 2017 - 21:56

fasola Tik-taki w kolorze wściekłego różu o specyficznym aromacie. A na koniec wymaluje je błotem o nazwie handlowej nitragina. Może warto zaprawę wlać w opryskiwacz ręczny i w ten sposób pylić w betoniarkę? Pokrycie powinno być lepsze. Tylko że ja dalej nie wiem ile dać tej wody żeby było dobrze. Siałem w sobotę taką fasole że zamiast do 200ml jakiejś zaprawy dać 200wody to w wyniku pomyłki ten człowiek wlał 2 litry.

#4537 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 09 maj 2017 - 22:12

fasola

W twojej mieszaninie już Pyrinex robi za wodę a i Primus, bo tego drugiego nie znam, jest rzadki.

Opryskiwaczem nie "ugadniesz dawki" i sam się zaróżowisz gdy końcówka lub filterek się zapcha ja sikawkę na parę dziurek szpikulcem z piwnego korka zrobiłem i to wystarczyło.

Pewnie do tego jeszcze góra 250ml wody ale bez próby i ew. korekty i tak się nie obejdzie.

Oj nie doczytałem, ręcznym dawkę łatwiej ale sam też się od robaków zaprawisz w ten sposób przynajmniej oparami. Z opryskiwaczem zbytek łaski dla precyzji. Gorzej będzie z nitraginą tyle, że gdy fasola trochę namoknie po pierwszej miksturze to już tak,łatwo na niej skórka się nie marszczy czy odstaje. No chyba że ponadbijana przy młóceniu.

 

Z innej beczki.

Mam słomę i zgoniny fasolowe po lubelkowych omłotach kontry i, kto wie czy mój znajomy - Półprofesjonalny sadownik jeszcze dzisiaj nie wpadnie z przyczepą dla odymiania kwitnącego sadu od przymrozków.

Wyrazy współczucia tym którym fasola już zaczęła wschodzić, a co jeszcze dalej?

 

dzwonił,że przyjedzie, night-shift jak byk.

 


Edytowany przez dysydent, 09 maj 2017 - 22:54.


#4538 Share ravoj

ravoj

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1131 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Hrubieszów
  • Zainteresowania:jak małe dziecko

Napisany 10 maj 2017 - 00:12

fasola

Woda zbędna.  Opryskiwacz też zbędny.

Przekonałem się w tym  roku. Pisałem wcześniej. Dałem 400ml Sarozu, 100ml  Pyrinexu i 200 ml molibdenu na 100 kg  fasoli. ,. Naprawdę 400ml cieczy wystarczy wylać ze szklanki, butelki, menzurki do betoniarki. 5-8 obrotów i cała zaprawiona.

Woda be

mam jeszcze raz fotki wrzucić?



#4539 Share waldii1

waldii1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 723 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Trzeszczany

Napisany 10 maj 2017 - 06:29

fasola Rafał Ty zaprawiałeś jasia a ja mam drobną.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
fasola Dzisiaj, 00:29
  •  

#4540 Share dysydent

dysydent

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 370 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Zamość okolice

Napisany 10 maj 2017 - 09:41

fasola

A ja o drobnej pisałem bo na jasia nieco mniej mi szło cieczy.

Na nasienie zbytnio nie odkurzam fasoli bo po co i przez to nieco więcej mi idzie no i ogólna powierzchnia nasion do pokrycia w drobnej większa na jednostkę wagi.

Jakiś punkt odniesienia masz i jutro - czy kiedy siejesz - to my ciebie o to zapytamy.


Edytowany przez dysydent, 10 maj 2017 - 09:48.


Podobne tematy fasola oprysk chwasty siew fasoli

Tylko na agroFakt.pl: Groźny szkodnik w uprawach grochu! zobacz »