Skocz do zawartości

Zdjęcie

Zalewanie kół w cięzkich ursusach.


28 odpowiedzi na ten temat

#1 Share amfipterus

amfipterus

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 23 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:piekna kraina nad 113 kilometrem Wisly
  • Zainteresowania:Rolnictwo, fizyka, internet, ksiazki

Napisany 22 październik 2007 - 00:19

Zalewanie kół w cięzkich ursusach. Witam!!! Ponieważ warunki w polu zadażają sie różne, więc te pareset kilo się zawsze przyda. Wg strony ursusa zyskuje się na jedno koło ponad 500 kg dodatkowego balstu, tylko ciekawi mnie jakie to ma konsekwencje na samopoczucie skrzyni, zwolnic, pólosi i ogólnie całego ciagnika. Dlaczego na stronie nie pisze nic na temat zalewania przednich kół? Jak to się robi( interesuje mnie sposób postepowania, aby wtłoczyć w koło 500l cieczy i jakiej pompy nalezy uzyć): zalewa się samy borygiem ( czy jakimś jego odpowiednikiem, ze wzgldu na niskie temperatury), roztworem wody z solą kuchenna ( tak jest raczej taniej niż inwestowanie w borygo). Czy trzeba kupować specjalne, wytzrymalsze dętki, zaworki itp. I przedewszystkim czy warto, bo w tym wypadku tył jest znacznie bardziej obciązony i może grząść i jak juz pisałem wczesniej czy zbyt to nie przeciąża ciągnika.

Interesuje mnie również oddziaływanie bliźniaczych kól na podzespoły mechaniczne. Na zdjęciach można spotkać w ten sposób jeżdżący polsko-słowacki sprzęt, tylko pytanie co ile trzeba robic remont skrzyni i dyfru? Pozdrawiam

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Zalewanie kół w cięzkich ursusach. Dzisiaj, 02:12
  •  

#2 Share leszekd

leszekd

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 827 postów

Napisany 22 październik 2007 - 07:17

Zalewanie kół w cięzkich ursusach. Witam kiedyś sporo jeździłem c360 na bliźniakach wiem ze to nie to samo, ale traktor ciągnął znacznie więcej na grzęzkim gruncie lepiej się sprawował niż traktor z przednim napędem bo z kultywatorem dał radę jeździć po wierzchu pola nie robiąc kolein.
Skrzynia biegów raczej nie ucierpiała po takich eksperymentach, ale w tylnym moście a raczej w zwolnicach dało się zauważyć po kilku latach wzrost hałasu i to znaczny.

#3 Share Turbina

Turbina

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 880 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Tuchola

Napisany 22 październik 2007 - 09:10

Zalewanie kół w cięzkich ursusach. Ja od 4 lat pomykam U-1014 na bliźniakach i na razie nie widzę żadnego problemu wynikającego z tych dodatkowych kół, po zaoranym polu nie wjeżdżam na ziemie innym ciągnikiem, tylko na bliźniakach. Niema problemu z utykaniem na mokrym,brak kolein no i co najważniejsze np; w bronowaniu na piaszczystym polu ciągnik ma o wiele lżej.
A codo obciążania kół cieczą to ja uważam że to jest świetny pomysł, znacznie zwiększa się masa ciągnika, w przeciwieństwie do obciążników występuje brak nacisku na przednią oś, napewno wpływa to lepiej na ułożyskowanie itp.........

#4 Share pioter

pioter

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 3151 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:z centrum dowodzenia światem 8)

Napisany 22 październik 2007 - 12:49

Zalewanie kół w cięzkich ursusach. czyli "ciężki ursus" jest za mało ciężki???w jakich pracach sobie nie radzi???rozumiem gdy jest agregatowany z maszynami przyczepianymi, ale więkości maszyn zawieszanych i półzawieszanych dociążają traktor podczas pracy...

Do zobaczenie na innym forum dla profesjnonalnych rolnikow, portal spolecznosciowy to nie dla mnie!!!


#5 Share amfipterus

amfipterus

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 23 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:piekna kraina nad 113 kilometrem Wisly
  • Zainteresowania:Rolnictwo, fizyka, internet, ksiazki

Napisany 22 październik 2007 - 14:16

Zalewanie kół w cięzkich ursusach. Witam!!! Wszystko zalezy od tego jakie mamy warunki do gospodarzenia. U mnie, niestety wszystko co najzyzniejsze poplynelo na zolawy, a zostal sam il i innego jego gliniaste pochodne. Czasami zeby orac bez posligu zaklada sie lancuchy na kola, wiec zwiekszenie uciagu ciagnika na pewno przelozy sie w jakis sposob na wydajnosc w czasie orki, czy gleboszowania. Pozostaje tylko pytanie czy warto o jakies 0.5h przyspiszyc zjazd z pola, tylko po to, aby dwa dni polezec z kluczem pod ciagnikiem( aby zobrazowac warunki: kiedys na moim terenie funkcjonowala firma, ktora przejela pod uprawe po pgr'owskie ziemie, to za 270 konnym John'em ciagali 6, a czesciej 5 z siedmiu obracanych skib).
1)Take it ALL on your stride!!!
2) Liczby są cierpliwe, zawsze jakiś wynik dadzą....

#6 Share xsc

xsc

    KPK Kumurun Team

  • Members
  • PipPipPip
  • 826 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraina wielkich jezior

Napisany 22 październik 2007 - 16:37

Zalewanie kół w cięzkich ursusach. ja mam w moim JUMZ-ie mam zalane opony woda, przyczepnosc jest prawie idealna a kiedys mial problemy nawet z 2 skibami a teraz 3 skiby bez poslizgu ciąga

jakbys mial jakies pytania pisz na gg: 7352729
Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z Ciebie oficera.

#7 Share mateunia19

mateunia19

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 178 postów

Napisany 22 październik 2007 - 17:47

Zalewanie kół w cięzkich ursusach. mam ursusa 385 i chciałem się spytać czy gdybym założył do niego koła bliżnicze to czy lżej miałby w polu np. w pługu czy agregacie??? czy prze założenie bliźniaków nie powoduje to że ciągnik będdzie więcej palił? z góry dzięki za odpowiedz.

#8 Share wojtas

wojtas

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1194 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 22 październik 2007 - 18:22

Zalewanie kół w cięzkich ursusach. zetory ( np 7211)mają w standardzie zawory do napełniania płynem. w instrukcji jest podany sposób nalewania i "przepis" na niezamarzający płyn

#9 Share rolnikbezpola

rolnikbezpola

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 163 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Południowa wielkopolska

Napisany 22 październik 2007 - 18:28

Zalewanie kół w cięzkich ursusach.

mam ursusa 385 i chciałem się spytać czy gdybym założył do niego koła bliżnicze to czy lżej miałby w polu np. w pługu czy agregacie??? czy prze założenie bliźniaków nie powoduje to że ciągnik będdzie więcej palił? z góry dzięki za odpowiedz.

bliźniaki w pługu??
w agregacie miałby lżej
Zdrowia szczęścia pomarańczy niech Ci Żona nago tańczy!!!;). Życzy Wojtek :D :D :P
__________________________________________________________________________
Zdradzę Ci największą tajemnice internetu:
google nie gryzie wikipedia też!!!

#10 Share amfipterus

amfipterus

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 23 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:piekna kraina nad 113 kilometrem Wisly
  • Zainteresowania:Rolnictwo, fizyka, internet, ksiazki

Napisany 22 październik 2007 - 19:47

Zalewanie kół w cięzkich ursusach. @ Mateunia19: kazdy dodatkowy opor w czasie jazdy powodoje naklady energii na jego pokonanie. Przy wiekszej powierzchni styku toczenia odpowiednio zwiekszasz tarcie, co rzutuje wiekszymi nakladami na jego pokonanie. Taka powinna byc logiczna zaleznosc, a jak sie to przedstawia od strony finansowo-technicznej, niestety trzeba zbilansowac samemu.

@ Rolnikbezpola:Orka przy blizniakach owszem jest mozliwa, nazywa sie to orka ,,on land" czy tez po caliznie ( chyba jakos tak!?) sa przepiekne zdjatka w neciku, tylko pewnie trzeba by taki normalny plug przesunac na belce laczacej go z ciagnikiem i dodac kolo prowadzace w bruzdzie.... W orce( czy tez czym kolwiek innym co ciagniemy) wlasnie chodzi o to aby jak najlepiej sie odpychac od podloza, wiec szersza powierzchnia styku jest jak najbardziej wskazana, czyli powinno sie lepiej( tylko w jakich warunkach) orac...

@ prosze szanownego agroforumowicza @Xsc o przedstwainie sposobu napełniania kol. Niechce pisac na gg ( staram sie raczej nie uzywac tego zjadacza czasu) ze wzgledu na mozliwosc zaintersowania innych @-czytelnikow tym tematem, a w ten sposob bedzie pod reka.

@Wojtas: masz moze stycznosc z taka instrukcja? Wiesz jakie to zaworki?

Z gory dzieki. Pozdrawiam

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Zalewanie kół w cięzkich ursusach. Dzisiaj, 02:12
  •  

#11 Share lukasx21

lukasx21

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1113 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Centralna Polska
  • Zainteresowania:Szkolenie i egzaminowanie kandydatów na kierowców No i grzebanie w glebie trochę też...

Napisany 22 październik 2007 - 19:48

Zalewanie kół w cięzkich ursusach. Gadałem z gościem co ma mf255 chciał sobie do niego kupić obciążniki ale wymyślił że przy pomocy myjki karchera napompuje wody do kół ale w jaki sposób to nie wiem.

Kupię pług 2 skibowy obracany hydraulicznie

Kupię sortownik do ziemniaków remprodex lub samro

Sprzedam sadzarkę do ziemniaków gruse, 2 rzędową przystosowaną do sadzenia kiełkowanych


#12 Share pioter

pioter

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 3151 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:z centrum dowodzenia światem 8)

Napisany 23 październik 2007 - 07:54

Zalewanie kół w cięzkich ursusach. gdyby stosowanie bliźniaków było nieopłacalne to pewnie nie byłyby stosowane... :P

ogólnie bliźniaki (na przykładzie C-360) najlepiej sprawdzają się na terenach gdzie przy normalnych koła robią się koleiny- najlepiej widać na piachu.ciągnik wogóle się nie topi co za tym idzie stawiany opór jest o wiele mniejszy, do tego uciąg o niebo lepszy (przy obniżonym ciśnieniu do 0,8 pośliz ograniczony do minimum) a to wszystko przekłada się na spalanie...


@amfipterus a nie myślałeś o szerszych oponach???coś na profilu 70 albo 65.tylko ze to juz o wiele droższe rozwiązanie...

Do zobaczenie na innym forum dla profesjnonalnych rolnikow, portal spolecznosciowy to nie dla mnie!!!


#13 Share mirasek

mirasek

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 3159 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie

Napisany 23 październik 2007 - 18:23

Zalewanie kół w cięzkich ursusach. W ciągnikowych oponach gdy spierze sie nawet 1/4 bieżnika już czuć różnice na niekorzyść. Pracowałem dwoma ciągnikami tej samej mocy przy, jak to nazywam "osuszaniu wymuszonym" w ekstremalnych warunkach podłożowych. Jeden ciągnik miał z tyłu bliźniaki i opony o bieżniku 50%, fakt faktem nie tonął w brei ale miał poważne problemy z trakcją. Po przesiadce na drugi na stosunkowo wąskich pojedyńczych kołach z bieżnikiem bliskim 100% poprawa trakcji była wyraźna, ciągnik robił koleiny ale zdecydowanie lepiej szedł do przodu.
Druga sprawa to wspomniane już ciśnienie w oponach, na miękkim podłożu spuszcza sie do 0,8 atm i jest znaczna poprawa.
Przepis na roztwór cieczy do dociążania kół też gdzieś miałem, jak znajde to napisze. Wentylownice do napełniania opon cieczą muszą mieć kanał ujściowy powietrza z dentek.

#14 Share hospodar hospodar

hospodar
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 23 październik 2007 - 19:59

Zalewanie kół w cięzkich ursusach. Ale ja jestem zwolennikiem obciążników. Trza zauważyć że jeżeli mamy wodę w kołach ciągniki musi zużyć energię na przetaczanie wody w tychże kołach i tracimy moc pociągową,zyskujemy przyczepność. Sadzę ze ta tona więcej na ramie ciągnika żadnej róznicy mu nie robi.
jeżeli chodzi o ten "płyn w oponach" to kupuje się specjalny płyn na bazie glikolu i rozrabia się go w wodą. w stosunku 1:3 i to jest podobno najtańszy sposób. a mrozy wytrzymuje do -25 Większe w Polsce rzadko sie zdążają.
Jeśli chodzi o bliźniaki nie ma żadnych obciążeń większych dla traktora pod warunkiem że się jeździ "normalnie" maleńka szarża lub zryw na polu może się skończyć rozwaleniem skrzyni lub zwolnicy ( zależy co słabsze)

#15 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 23 październik 2007 - 20:33

Zalewanie kół w cięzkich ursusach. Na "przetaczanie wody" nie traci się energii(może jakieś śladowe ilości). Wiadomo, że obciążniki lepsze ale są droższe i nie zawsze wystarczają, np MF który bił rekord w orce miał zalane 4 koła wodą co daje jakieś 2 tony , do tego masa ta nie obciąża osi ciągnika. Przez wodę w kołach chyba bardziej trzęsie ciągnikiem, no i naprawa przebitych opon jest bardziej kłopotliwa.

Edytowany przez Matey, 23 listopad 2008 - 15:16.
cytowanie poprzedniego posta


#16 Share wojtas

wojtas

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1194 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 24 październik 2007 - 06:31

Zalewanie kół w cięzkich ursusach. zamieściłem fotki w galerii http://www.agrofoto....t...i&img=33091

#17 Share amfipterus

amfipterus

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 23 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:piekna kraina nad 113 kilometrem Wisly
  • Zainteresowania:Rolnictwo, fizyka, internet, ksiazki

Napisany 24 październik 2007 - 22:32

Zalewanie kół w cięzkich ursusach. Bardzo dziekuje agroforumowiczowi-@Wojtas za zamieszczenie skanow.

Co do sugestji zwiazanych z szerszymi oponami, ich trakcji zaleznej od bieznika, dodatkowych monolitycznych obciaznikow itp. bardzo dziekuje ( rozwaze przy odnawianiu sprzeciora), ale na razie bilansuje wykorzystanie tego co mam, aby nie narobic sobie wiecej klopotow ( czytaj kosztow).

P.S. Tak wogole wyszlo ze w rolnictwie i na fizyce sie trzeba znac...

Pozdrawiam wszystkich i wielkie dzieki za sugestie zwiazane z tym tematem.
1)Take it ALL on your stride!!!
2) Liczby są cierpliwe, zawsze jakiś wynik dadzą....

#18 Share brzozak2

brzozak2

    AF upada!!!!

  • V.I.P.
  • rank
  • 6036 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 24 październik 2007 - 22:47

Zalewanie kół w cięzkich ursusach.

@ Mateunia19: kazdy dodatkowy opor w czasie jazdy powodoje naklady energii na jego pokonanie. Przy wiekszej powierzchni styku toczenia odpowiednio zwiekszasz tarcie, co rzutuje wiekszymi nakladami na jego pokonanie. Taka powinna byc logiczna zaleznosc, a jak sie to przedstawia od strony finansowo-technicznej, niestety trzeba zbilansowac samemu.

przeciez wlasnie zalezy ci na tym zeby tarcie bylo jak najwieksze :P , czym mniejsze tarcie tym wiekszy poslizg, wiec nie mozesz tego przeliczac na naklady, bo wzrastaja one gdy kolo zamiast trzymac sie nawierzchni slizga sie niepotrzebnie
Do zobaczenie na innym forum dla profesjnonalnych rolnikow, portal spolecznosciowy to nie dla mnie!!!

#19 Share amfipterus

amfipterus

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 23 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:piekna kraina nad 113 kilometrem Wisly
  • Zainteresowania:Rolnictwo, fizyka, internet, ksiazki

Napisany 25 październik 2007 - 19:34

Zalewanie kół w cięzkich ursusach. @ Brzozak: moja odpowiedz byla kierowana do @ Mateunia19 propo wzrostu spalania ciagnika: jak sam pisze:

,,czy prze założenie bliźniaków nie powoduje to że ciągnik będdzie więcej palił? z góry dzięki za odpowiedz.""

bo wydaje sie byc jasna zaleznosc ze czym wieksze obciazenie silnika tym wieksze spalanie, tyle ze wchodze juz w OT, a mnie chodzilo o jak najwieksze tarcie dynamiczne poprzez zwiekszenie masy ciagnika. Pozdrawiam
1)Take it ALL on your stride!!!
2) Liczby są cierpliwe, zawsze jakiś wynik dadzą....

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Zalewanie kół w cięzkich ursusach. Dzisiaj, 02:12
  •  

#20 Share JohnDeere6030 JohnDeere6030

JohnDeere6030
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 14 listopad 2008 - 16:25

Zalewanie kół w cięzkich ursusach.

zamieściłem fotki w galerii http://www.agrofoto....t...i&img=33091


Witam, mógłbys napisać jak się nazywa ta książka, a może to jest jakaś instrukcja od ciągnika ?

Ja myśle że woda w kołach ciągnika to dobre rozwiązanie. Obciążniki jednak bardziej obciążają oś, co przekłada się na rozciągnięcie materiału. Ktoś tu pytał o orke na bliźniakach. Jest to możliwe ale musimy przesunąć ciągnuk na belce, jeżeli chodzi o wydajność wykonywanej pracy i efektu, to jak najbardziej można zinwestować w to rozwiązanie ;) Pozdrawiam

Podobne tematy