Skocz do zawartości

Historia Polski


573 odpowiedzi na ten temat

#41 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 14 styczeń 2012 - 17:34

Historia Polski Stalin bał się zaatakować Polskę mając doskonale w pamięci 1920r. Armia rosyjska była słaba, Stalin doskonale zdawał sobie sprawę że mordując tysiące własnych oficerów osłabił ją i uczynił praktycznie niezdolną do walki, o czym świadczy choćby postęp w natarciu wojsk niemieckich.
Stalin wiedział z kim Polska trzyma i nie miał pewności jak dotrzymana zostanie umowa sojusznicza. Gdy się o tym upewnił, a armia Polska nie stanowiła już zagrożenia zaatakował ze wschodu, wbijając nóż w plecy i podpierając się paktem z Ribbentropem który gwarantował mu bezkarność własnie ze względu na konieczny oddech dla wermachtu.
W jaki sposób Polska przeszła by do kontrataku tego nie rozumiem skoro kontratak wymaga broni ofensywnej, która praktycznie została zniszczona. 2 wojna światowa, pokazała co znaczy lotnictwo i ta formacja okazała się kluczowa w jej wynikach.
Armia rosyjska, o czym niewielu pamięta, zdołała przetrwać najgorsze momenty, a nastepnie nabrała impetu dzięki wygranym bojom o Atlantyk z niemieckimi UB-tami. W konwojach dostarczany był sprzęt, amunicja i maszyny w ogromnych ilościach. Dośc powiedzieć że w tylko jednym z utraconych konwojów stracono więcej sprzętu jak w jednej z największych bitew lądowych-bitwie pod Kurskiem. Konwojów tych szły dziesiątki Rosjanie niechętnie o tym mówią, ale prawdą jest że ta broń i te środki do jej produkcji uratowały Stalinowi dupsko w najgorętszym okresie i gdyby nie one cienko by pierdział.Uratował je też Murmańsk, Murmańsk który nie zamarzał i był praktycznie poza zasięgiem Luftwaffe, mieli tez Władywostok i granicę z Iranem którą szlo jak podają żródła 50% zachodniej pomocy.
p.s.
Dla przykładu straty z jednego konwoju PQ-17 i jak się to ma do stanu w Armii Polskiej z 1939 r pamiętając ile tych konwojów było, ile utracono, a ile dotarło:
3350 pojazdow mechanicznych
430 czołgów
210 samolotów
gdzie straty zostały wycenione na ówczesne 700 mln dolarów, co stanowiło 15% PKB Polski o którym pisał Łukasz

Edytowany przez xemit, 14 styczeń 2012 - 17:57.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Historia Polski Dzisiaj, 13:32
  •  

#42 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 14 styczeń 2012 - 18:05

Historia Polski Hubert mam je na kompie jak znajdę chwile to wstawię
Z tym że Stalin bał się atakować RP to się całkowicie zgadzam. Atak był dlatego 17 września, bo z godnie z sojuszem UK i Fr miały 17 ruszyć na Rzeszę, a że 12 zerwały sojusz to pokazuje jak Stalin bał się ataku, bo jeszcze 5 dni zwlekał.

Jak przeszła by do kontrataku?
Formowały się 3 Armie. Warszawa, Lublin i Małopolska wyposażenie dla nich było dostarczone w blisko 85% wg dzienników sztabowych. Dodatkowo to uzbrojenie które przedstawił Lukasz z informacji Mołotowa

AC zdobyła składy wojskowe Armiii Polskiej z 900 działami, milionem pocisków artyleryjskich. 10 tyś karabinów maszynowych, 300 tyś karabinów zwykłych z 150 mln sztuk amunicji do nich oraz 300 samolotów głównie myśliwców Jastrząb PZL P50 które były w końcowej fazie montażu z Warszawy przewiezione do Łucka. Pozwalało to na wystawienie dodatkowych 20 DP

gdyby nie sowieci to uzbrojenie byłoby nadal Polskie.
A Warszawa liczyła 5 DP w momencie włączenia jej do walk miała liczyć 7 DP 140 tyś ale sowieci. Lublin 300 tyś z 480 w planach bili się jedynie pod Tomaszowem Lub i tyle bo sowieci. Małopolska nie walczyła nigdy. 80 tyś z 100 tyś. W RP było 3,5 rezerwistów. Czyli spokojnie można było utworzyć dodatkowe 3 armie i wspomniane 20 DP na drugą turę.

Wermacht w ciągu tygodnia straciłby wojska pancerno-motorowe ze względu na brak paliwa i części źródło dokumenty aliantów a w ciągu max 3 tyg amunicję dla piechoty
Idę na kolację później dopiszę resztę

Edit

WP posiadało 900 czołgów i 100 samochodów pancernych we wrześniu 39. Była to siódma lokata na świecie.

Nie bierzcie pod uwagę potęgi wermachtu z lat 1942-1943 w trakcie Kampanii wrześniowej.

Wojskowa część COP była gotowa i w trakcie wojny uległa jedynie w 15% zniszczeniom. Zdolności produkcyjne wynosiły 700 haubic i dział, 1200 dział p-panc, 1100 dział p-plot oraz 2300 samolotów gdzie przemysł rzeszy w 1939 roku wyprodukował 2500 samolotów.
Dla wojska pracowało:
7 fabryk broni
9 fabryk amunicji
11 zakładów lotniczych11 fabryk chemicznych
fabryka czołgów w której niemcy zajęli po kampanii 100 9TP prawie na ukończeniu bo do końca kampanii mysleli że czołgi są robione w PZInż w Wawie
3 fabryki sprzętu łączności
oraz inne
łącznie 57 zakładów zbrojeniowych było to 5 miejsce w Europie.
Należy dodać, że po kampanii na Węgrzech i Rumunii znalazło się 180 naszych maszyn do tego 150 zagarniętych przez AC czyli 330 sztuk.
Rzesza skierowała przeciw Polsce:
2000 samolotów
2700 czołgów
8000 dział
100 tyś ciężarówek
Rzesza straciła
1000 wozów bojowych
12 tyś ciężarówek
1290 samolotów łącznie ze stratami wynikającymi ze zużycia
380 dział i moździerzy

Pozostało jeszcze dużo do zniszczenia, ale w przypadku unieruchomienia wermachtu przez brak paliwa wyeliminowalibyśmy siły uderzeniowe i ruszyli naprzód.
14 Armia już 28 września stała na swoich pozycjach mimo że 14 Armia prowadziła walki bo nie miała czym walczyć

Edytowany przez Profil usunięty, 14 styczeń 2012 - 18:41.


#43 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 14 styczeń 2012 - 18:24

Historia Polski Przegrana kampania wrześniowa, ukazuje jednak silę polskiej armii. Francuzi byli gorsi, a Rosjanie uciekali w popłochu(mając prawie 2 lata na przygotowanie),pokonani i bezsilni. Po prostu siła armii niemieckiej była na tyle duża że praktycznie żadne z ówczesnych państw nie było w stanie samodzielnie wygrać tej batalii z machiną wojenną Niemiec, karnością tego wojska, taktyką wojenną i nowoczesnością uzbrojenia.
Siła armii polskiej była zaś na tyle duża, by obronić się samodzielnie przed inwazją ze strony ZSRR, o czym Stalin doskonale wiedział i bał się ryzyka kolejnej porażki.
Oczywistym faktem jest że podstępny atak Stalina, w typowo rosyjskim stylu, osłabił morale WP i być może Niemcy mieli by utrudnione zadanie, ale tylko przy założeniu pomocy Francji i Anglii, choć nie bardzo widzę którą drogą, obstawiając jako pewnik weto Stalina na dostawy od wschodu i karykaturalność wojsk Francuskich, których taktyka skierowana była na obronę własnych granic.

Edytowany przez xemit, 14 styczeń 2012 - 18:30.


#44 Share zorzyk2

zorzyk2

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3403 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Lokalizacja:nima

Napisany 14 styczeń 2012 - 18:45

Historia Polski Jakież to optymistyczne plany. Kilka dni potrzebowali by zająć znaczną częś kraju, co prawda okrojonego "bratnią pomocą". Wermachtowi wystarczyło paliwa, bo dokumentów aliantów nie widział. Kraj nie był przygotowany do wojny, mimo wiedzy na ten temat i ślepej wiary w angoli. Lotnictwo w rozsypce, nieliczne z wyprodukowanych Łosi wzięłły udział w działaniach i to niezbyt sensownie, by w drugiej dekadzie września odesłać je Rumunii(tam latały po stronie wroga).

Edytowany przez zorzyk2, 14 styczeń 2012 - 19:22.


#45 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 14 styczeń 2012 - 18:51

Historia Polski

nowoczesnością uzbrojenia.

1200 czołgów to pancer I
1100 to Pancer II
300 to czeskie LT35 i 38
100 to Pancer III
90 to Pancer IV
każdy z nich mogła zniszczyć nasza TKS jeśliby plan obrony opracowywał Sikorski i Kutrzeba a nie Śmigły
http://imageshack.us...polska6sm8.jpg/
Panzer III po spotkaniu z naszą TKS, co ciekawe to pomimo cienkiego pancerza okazała się doskonałym niszczycielem czołgów ze względu na swoją wysokość, mogła w terenie leśnym i pagórkowatym podjechać na taką odległość że z niemieckich czołgów zostawało całe nic :D


Jeślibyśmy Hitler zaatakowałby w momencie gdy nie miał Czechosłowacji to linia obrony była by krótsza więc łatwiejsza.

Szlak biegł przez Rumunię, ale ta widząc że RP została zaatakowana przez ZSRR zatrzymała i wchłonęła dostawy dla WP

Kilka dni potrzebowali by zająć znaczną częś kraju, co prawda okrojonego "bratnią pomocą".

Kilku znaczy ponad miesiąca dla 55% powierzchni ;) a w momencie wjechania na bagna wschodu czołgi by stanęły

Wermachtowi wystarczyło paliwa, bo dokumentów aliantów nie widział

To ciekawe dlaczego pod koniec już stał? Na przekór tobie na przyszłość?
Część lotnictwa w rozsypce. Łosie przeleciały 18.09

Trochę o zdradzie Francji
Troche na temat umowy francusko-polskiej i odklamaniu przekonania panujacego nadal w Polsce na temat "zdrady Francji"

1939, maj 19, Paryż. – Protokół końcowy z francusko-polskich rozmów sztabowych w dniach 15 – 17 maja.
Ściśle tajne

Francuskie i polskie Dowództwa Naczelne, działając w ramach decyzji powziętych przez oba rządy, po:
a) zapoznaniu się ze swoimi punktami widzenia na niemieckie siły i możliwości strategiczne;
B) wymianie informacji o siłach Wojska Polskiego i Armii Francuskiej oraz o ich możliwościach w zakresie mobilizacji i koncentracji ustaliły, co następuje:
I. W wypadku agresji niemieckiej przeciwko Polsce lub w wypadku zagrożenia żywotnych interesów Polski w Gdańsku, co wywołałoby zbrojną akcję Polski, Francuskie Siły Zbrojne rozpoczną automatycznie działania w sposób następujący:
1. Francja podejmie natychmiast działania powietrzne zgodnie z uprzednio ustalonym planem.
2. Gdy tylko część sił francuskich będzie gotowa (około 3 dnia I+) Francja stopniowo przystąpi do działań ofensywnych o ograniczonych celach.
3. Gdy tylko zaznaczy się główny wysiłek niemiecki przeciw Polsce, Francja głównymi siłami rozpocznie działania ofensywne przeciwko Niemcom (poczynając od piętnastego dnia I+).
II. W pierwszej fazie wojny Polska zaangażuje całość swych sił w działaniach obronnych przeciwko Niemcom, przechodząc do działań ofensywnych, gdy tylko okoliczności pozwolą, na ogólnych warunkach uzgodnionych przez oba Dowództwa.
III. Na odwrót, jeśli gros sił niemieckich zaatakuje Francję, w szczególności przez Belgię lub Szwajcarię, co pociągnie za sobą wszczęcie działań zbrojnych przez armię francuską, Wojsko Polskie będzie dokładać wszelkich starań, by związać możliwie największą część sił niemieckich, na ogólnych warunkach uzgodnionych przez oba Dowództwa.
IV. Aby wzmocnić uzbrojenie i wyposażenie Polskich Sił Zbrojnych, oba Dowództwa Naczelne uznają za konieczne we wspólnym interesie natychmiastowe przyjście przez Francję z pomocą materiałową i finansową rządowi polskiemu. Pomoc ta pozwoli wydatnie zwiększyć siły Wojska Polskiego i rozwinąć w Polsce przemysł wojenny, tak na potrzeby Wojska Polskiego, jak i na potrzeby jego sojuszników na wschodnim teatrze działań wojennych.
V. Oba Dowództwa Naczelne uważają za niezbędne kontynuowanie bardziej szczegółowych rokowań, mających na celu rozpracowanie wytycznych zawartych w niniejszym protokole.

T. Kasprzycki, gen. dyw. M. G. Gamelin, gen.

Dodajmy, że umowa ta została ratyfikowana (czyli zaczęła obowiązywać) DOPIERO 4.09.1939 roku.

Ponieważ traktat NIE BYL ratyfikowany więc NIE obowiązywał. Tak więc, zgodnie ze zobowiązaniami rządu Francuskiego (zgodnie z umową sojuszniczą z 1921, z dalszymi zmianami) Francja powinna była po 1 września wykorzystując Ligę Narodów przeprowadzić rozmowy pokojowe i starać się nakłonić Niemcy do wycofania z Polski. W razie niepowodzenia powinna starać się o mandat Ligi Narodow na wojnę lub sankcje. Mimo to Francja wypowiedziała WOJNE Niemcom de facto łamiąc prawo międzynarodowe. I należy o tym pamietać, jak i tych 2 tyś. żołnierzy francuskich, którzy oddali zycie walcząc we wrzesniu 1939 r. na terytorium Niemiec.

Przy okazji - też warto pamiętać co podpisano w Paryżu 4.09 - bo "zapomina się"o preambule:

Paryż, 4 września 1939

Rząd Polski i Rząd Francuski, chcąc zapewnić pełną wydajność sojuszu polsko-francuskiego i licząc się szczególnie z obecnym położeniem Ligi Narodów, uzgodniły oświadczenie, że ich wzajemne zobowiązania pomocy na wypadek agresji ze strony mocarstwa trzeciego w dalszym ciągu opierają się NA ISTNIEJĄCYCH UMOWACH SOJUSZNICZYCH.

Czyli na umowie z 1921 r. W kazdym bądź razie nie ma najmniejszego usprawiedliwienia dla sowieckiej agresji, którą w PRL-u tłumaczono "zdradą zachodu"

Nr 63
1939, maj 16, Paryż. – Protokół posiedzenia odbytego w związku z francusko – polskimi rozmowami sztabowymi (siły lądowe)
Ściśle tajne

W posiedzeniu udział wzięli:
Jego Ekscelencja generał K a s p r z y c k i, Minister Spraw Wojskowych, przedstawiciel marszałka Smigłego-Rydza, Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych.
Pułkownik J a k l i c z, drugi zastępca szefa Sztabu Głównego Wojska Polskiego.
Pułkownik F y d a, attaché wojskowy i morski w Paryżu.
Generał G a m e l i n, szef Sztabu Generalnego Obrony Narodowej.
Generał G e o r g e s, członek Najwyższej Rady Wojennej.
Generał M u s s e, attaché wojskowy w Warszawie.
Generał D e n t z, zastępca szefa Sztabu Generalnego wojsk lądowych.
Generał J a m e t, sekretarz generalny Najwyższej Rady Obrony Narodowej.
Pułkownik A y m e z sekretariatu generalnego Najwyższej Rady Obrony Narodowej.
Otwarcie posiedzenia nastąpiło o 11.15.
Pułkownik J a k l i c z proponuje przestudiowanie następujących spraw: Ordre de Bataille sił niemieckich; najbardziej prawdopodobny kierunek głównego wysiłku nieprzyjaciela (w wypadku napaści na Polskę); Ordre de Bataille sił francuskich i polskich oraz warunki ofensywy francuskiej przeciwko Niemcom.
Generał G a m e l i n wyraża zgodę.
Pułkownik J a k l i c z szacuje siły niemieckie na stopie pokojowej na równowartość 54 dywizji, siły zmobilizowane na równowartość 110 do 120 dywizji. Niemcom brak kadr i wyszkolonych rezerw.
Generał G a m e l i n uważa, że 120 to maksimum ; dywizje sformowane z większej ilości utraciłyby wszelką spoistość. Inna słabość armii niemieckiej – to brak artylerii odwodu Naczelnego Wodza.
Pułkownik J a k l i c z sądzi, że pierwszy atak skieruje się przeciwko Polsce w celu jej zniszczenia i uniemożliwienia odegrania później jakiejkolwiek roli w decydującej fazie wojny.
Generał G a m e l i n zauważa, że nie jest to jedyna hipoteza, jaką należy uwzględnić; nie należy zapominać o wysiłkach włoskich, zmierzających do skłonienia Niemiec, by zaatakowały przede wszystkim Francję.
Pułkownik J a k l i c z jest przekonany, że Niemcy mogą wystawić przeciwko Polsce 70 do 80 dywizji, 20 przeciwko Francji, 8 do 10 na granicy Holandii i Danii oraz na wybrzeżach niemieckich, 10 na granicy Szwajcarii i Jugosławii oraz w Czechosłowacji.
Generał G a m e l i n powątpiewa, czy 20 dywizji wystarczy, by utrzymać front zachodni i sądzi, że sama tylko nasza obecność powinna związać większe siły**. Drugie oddziały1 powinny skonfrontować swoje informacje. Trzeba też liczyć się z tym, że Niemcy zechcą wesprzeć Włochów w samych Włoszech.
Pułkownik J a k l i c z podaje następnie terminy, jakie należy przewidzieć na mobilizację i rozwinięcie poszczególnych rodzajów dywizji.
Generał D e n t z zgadza się z pułkownikiem Jakliczem, z wyjątkiem tylko dywizji Landwery, w stosunku do których jego zdaniem zbyt nisko oceniono czas trwania mobilizacji i rozwinięcia.
Następuje wymiana informacji dotyczących francuskich i polskich sił zmobilizowanych. Informacje te zostaną zawarte w oddzielnym wykazie.
Posiedzenie zostaje przerwane o godzinie 12 i wznowione o godzinie 17.
Pułkownik J a k l i c z udziela kilku dodatkowych informacji w sprawie zmobilizowanych sił polskich i czasu trwania ich mobilizacji. Rozwinięcie utrudnia niewielka gęstość sieci kolejowej: 8 dni dla większości wielkich jednostek, 12 do 14 dni dla całości. Kierunki zagrożenia są liczne, stąd nieuchronne w pierwszym okresie rozproszenie sił.
Jeśli Francja nie rozpocznie ofensywy, Polska napotka na jak najpoważniejsze trudności w utrzymaniu się; mimo to konieczne jest zachowanie głównych sił w stanie umożliwiającym udział w generalnej ofensywie, która nastąpi na wszystkich frontach sojuszniczych.
Jego Ekscelencja generał K a s p r z y c k i zauważa, że choć celem jest osłabienie Niemiec i walka obronna, trzeba również mieć możliwość zachowania silnych odwodów. Najbardziej niepokoi fakt, że nieprzyjaciel będzie miał bardzo znaczącą przewagę w zakresie mobilizacji.
Jego Ekscelencja generał G a m e l i n wskazuje, że system francuski różni się od systemu polskiego; siły francuskie gotowe są wkroczyć do walki na granicy Francji z państwami totalitarnymi. Na granicy belgijskiej i szwajcarskiej siły te są mniej zagęszczone. Sojusznicy nie mogą wkroczyć do tych krajów, nim zostaną do tego wezwani. Gros francuskich sił zmotoryzowanych gotowe będzie do interwencji na północnym wschodzie.
Pozostałe odwody mogą być użyte w dowolnym kierunku. Zgodnie z decyzją Naczelnego Dowództwa, podstawowy trzon wojska powinien móc działać w różnych kierunkach. Terminy, w których mogą rozpocząć się działania zaczepne, uzależnione są od środków mobilizacji wstępnej, jakie zdąży się przedsięwziąć. Jeśli nie poweźmie się żadnego z tych środków, trzeba będzie kilku godzin na ubezpieczenie granic, 24 godzin na skupienie miejscowych odwodów, 3 dni na mobilizację wojsk czynnych, 6 do 10 dni na mobilizację nowo tworzonych jednostek.
Plany operacyjne przewidują ofensywę w Niemczech, ześrodkowanie na granicy belgijskiej i wsparcie Belgów przed przejściem do kontrofensywy, a także pomoc dla Szwajcarii. Terminy ofensywy będą zróżnicowane: od pierwszej chwili przeprowadzi się działania częściowe między francuskimi, a niemieckimi liniami umocnień, ale przed próbą przerwania frontu niemieckiego trzeba będzie skoncentrować na miejscu znaczne siły artylerii.
Jego Ekscelencja generał K a s p r z y c k i zapytuje, czy w tych warunkach gros sił będzie mogło wszcząć działania zaczepne przed upływem około 15 dni?
Generał G a m e l i n odpowiada, że taki mniej więcej termin należy wziąć pod uwagę.
Generał G e o r g e s udziela kilku informacji o wartości linii Zygfryda oraz o artylerii potrzebnej dla zaatakowania tej linii. Jego zdaniem uderzenie na tę linię w celu jej przełamania nie może rozpocząć się przed upływem 17 dni.
Pułkownik J a k l i c z zapytuje, czy Polska może liczyć na to, że w wypadku skierowania przeciwko niej głównego wysiłku niemieckiego, siły francuskie przekroczą granice, by podjąć ofensywę przeciw Niemcom?
Generał G a m e l i n udziela mu w tej mierze zapewnień.
Pułkownik J a k l i c z przypomina, że wiceadmirał Darlan na pierwszym posiedzeniu podkreślał korzyści płynące z ofensywy przeciwko Włochom. Zapytuje więc, czy taka ofensywa jest do pogodzenia z działaniami przeciwko Niemcom mającymi na celu przyjście Polsce z pomocą.
Generał G a m e l i n wyjaśnia, że ofensywa przeciwko Niemcom nastąpi. Ofensywa przeciwko Włochom nie wymaga zbyt wielkiego wysiłku ani na kontynencie europejskim, ani w Afryce Północnej.
Pułkownik J a k l i c z zapytuje, jaka będzie ilość dywizji, które miałyby wziąć udział w ofensywie na Niemcy?
Generał G a m e l i n odpowiada, że solidnie bronionej linii nie można atakować na całej jej długości. Trzy czwarte wojsk francuskich znajduje się na froncie północno-wschodnim, połowa tych sił*** może wziąć udział w ofensywie.
Generał G e o r g e s zauważa, że zasadniczym akwenem operacyjnym floty jest Morze Śródziemne, nawet jeśli główny wysiłek wojsk lądowych skierowany zostanie przeciwko Niemcom.
Generał G a m e l i n kładzie nacisk na fakt, że jeśli uda się uwolnić Morze Śródziemne i wyeliminować Włochy, położenie Polski ulegnie znacznej poprawie. Zauważyć należy, że Anglia, Rumunia i Turcja zabiegają u Francji o energiczne działanie na Morzu Śródziemnym.
Jego Ekscelencja generał K a s p r z y c k i zapytuje, czy można liczyć na to, że Szwajcaria obroni się?
Generał G a m e l i n jest o tym przeświadczony, choć jeśli Szwajcaria zostanie zaatakowana przez Niemcy i Włochy, opór będzie bardzo trudny. Koncentracja francuska na granicy szwajcarskiej nie jest łatwa, jednakże teren sprzyja obronie. Z punktu widzenia obrony Belgowie są w lepszym położeniu niż Szwajcarzy, a nam łatwiej przyjść Belgom z pomocą. Z drugiej strony jeśli granice Belgii zostaną pogwałcone, będzie to znaczyło, że wysiłek niemiecki kieruje się przeciwko Francji. Niemcy mogą uderzyć w tym samym czasie na Holandię i Polskę, ale znacznie trudniej byłoby im zaatakować jednocześnie Belgię i Polskę. Jeśli przyjmą ten ostatni wariant popełnią błąd, którego sojusznicy nie omieszkają wykorzystać.
Pułkownik J a k l i c z wskazuje, że Polsce brak ciężkiej artylerii i czołgów dla atakowania umocnień broniących dostępu do Prus Wschodnich, gdzie Niemcy mają 8 dywizji broniących ciaśnin.
Następuje wymiana zdań na temat fortyfikacji. Dla Polski jest to kwestia finansowa.
Generał G a m e l i n proponuje oficerom polskim odwiedzenia fortyfikacji zbudowanych ostatnio na północy. Propozycja ta zostaje przyjęta.
Posiedzenie zakończono o godzinie 18.00.

„Bellona”, Londyn 1958, z. II, s. 169-171.

1 Mowa o oddziałach sztabów generalnych zajmujących się wywiadem.

------------------------------------------------------------------------------------
Przypisy
*Na marginesie jest w tym miejscu następujący własnoręczny dopisek płk. dypl. Jaklicza: „Nieścisłe. Gen. Gamelin na początku konferencji oceniał siły niemieckie na 140 – 160 dywizji piechoty. Następnie zgodził się ze mną, że cyfra 120 DP nie będzie prawdopodobnie osiągnięta ze względu na brak: a) rezerw wyćwiczonych, B) kadry oficerskiej i podoficerskiej, c) oficerów dyplomowanych”.
** Na marginesie dopisane ręką płk. dypl. Jaklicza: Nieścisłe… Gamelin powiedział dosłownie: Ze strony Niemiec byłoby to całkowite zignorowanie Francji”.
*** Na marginesie dopisek ręką płk. dypl. Jaklicza: „Gen. Gamelin wymienił cyfrę 40 dyw.”
_________________

1939, maj 16, Paryż. – Zestawienie francuskich wojsk lądowych.
Ściśle tajne

KORPUSY I ODDZIAŁY KORPUŚNE
25 dowództw korpusu armii, w tym: 21 dowództw korpusu armii, z których każdy dysponuje
1 dywizjonem rozpoznawczym
1 pułkiem artylerii ciężkiej po 2 dywizjony armat 155 mm oraz
1 lub 2 dywizjony armat 155 mm1.

II

I. WIELKIE JEDNOSTKI
A) W metropolii:
dywizje piechoty czynne . . . . . . . 30
(w tym 4 północnoafrykańskie i 4 kolonialne)
wielkie jednostki forteczne o wysokim procencie oddziałów kadrowych . 15
dywizje typu A o wysokim procencie oddziałów kadrowych . . 19
dywizje typu B . . . . . . . . 18
dywizje zmechanizowane lekkie . . . . . . 3
dywizje kawalerii . . . . . . . . 2
dywizja pancerna . . . . . . . . 1
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
r a z e m 88
B) W Afryce Północnej:
dywizje piechoty czynne . . . . . . . 9
dywizje w trakcie formowania . . . . . . 5
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
r a z e m 14
(Ponadto 5 brygad kawalerii i siły ochronne terytorium i drugorzędnych granic)

C) W sumie:
102 wielkie jednostki i 7 brygad kawalerii

III

OGÓLNY ODWÓD (PODSTAWOWE ELEMENTY)
A r t y l e r i a: 78 pułków
c z o ł g i: 40 batalionów
p i e c h o t a: 23 pułki karabinów maszynowych
k a w a l e r i a: 12 batalionów zmotoryzowanych

IV

OBRONA PRZECIWLOTNICZA
artyleria ciężka i średnia . . . . . . . 404 baterie
artyleria lekka . . . . . . . . . 50 baterii
karabiny maszynowe kaliber 20 mm i 13,2 . . . . . 400 drużyn

V

PÓŹNIEJSZE MOŻLIWOŚCI
W trakcie wojny Francja będzie mogła wystawić dodatkowo jednostki, stosownie do potrzeb chwili.

„Bellona”, Londyn 1958, z. II, s. 172.

1 Tak w oryginale. Powinno być prawdopodobnie: dwa dywizjony haubic 105 mm i jeden lub dwa dywizjony haubic 155 mm

1939, maj 16, Paryż. – Ordre de Bataille Wojska Polskiego po mobilizacji (zestawienie)
Tajne

I. WIELKIE JEDNOSTKI
30 dywizji piechoty czynnych
10 dywizji piechoty rezerwowych
1 brygada piechoty z 6 batalionami (mar. woj.)
11 brygad kawalerii
1 brygada zmotoryzowana.

II. ODDZIAŁY POZADYWIZYJNE
P i e c h o t a.
Ponad 50 batalionów:
10 batalionów strzelców
7 batalionów karabinów maszynowych
2 bataliony jako dziesiąte w dywizji piechoty
5 batalionów fortecznych
35 batalionów Obrony Narodoweja
A r t y l e r i a.
38 dywizjonów:
10 dywizjonów haubic 75 mm i 100 mm
22 dywizjony haubic 155 mm
6 dywizjonów [dział i moździerzy] 120 i 220 mm.
C z o ł g i.
29 kompanii
20 kompanii czołgów rozpoznawczych
9 kompanii lekkich czołgów
10 pociągów pancernych
O b r o n a p r z e c i w l o t n i c z a.
105 baterii i plutonów
33 baterie 74 mm (w tym 23 wyposażone w stary sprzęt, 10 nowych zmotoryzowanych)
72 baterie i plutony 40 mm
42 baterie dywizyjne
10 plutonów pozadywizyjnych
20 plutonów wewnątrz kraju
89 kompanii karabinów maszynowych

III. STAN
a) obecnie pod bronią:
19 000 oficerów
47 000 podoficerów
150 000 żołnierzy (pierwszego rocznika)
300 000 żołnierzy (drugiego rocznika)
B) rezerwy wyszkolone:
50 000 oficerów
2 000 000 żołnierzy.

„Bellona”, Londyn 1957, z. III-IV, s. 173.
a Tak w oryginale – poszczególne składniki przewyższają sumę ogólną

Nr 66
1939, maj 16, Paryż. – Protokół z posiedzenia podkomisji lotniczej sztabów francuskiego i polskiego.

16 maja 1939 r., w trakcie spotkania między szefem Sztabu Generalnego Obrony Narodowej, generałem G a m e l i n e m a Ministrem Spraw Wojskowych, generałem K a s p r z y c k i m, powołano podkomisję lotniczą celem opracowania form współpracy między siłami powietrznymi Francji i Polski na wypadek wojny.
Wyżej wspomniana podkomisja przystąpiła 16 maja 1939 r. do omawiania spraw dotyczących tych zagadnień, a zwłaszcza zasad współpracy i wynikających stąd planów rokowań między specjalistami.
Jako członkowie podkomisji w posiedzeniu udział wzięli:
z ramienia francuskiego sztabu generalnego lotnictwa: szef sztabu generalnego wojsk lotniczych, generał V u i l l e m i n, szef III oddziału sztabu generalnego wojsk lotniczych, pułkownik B e r g e r e t, szef II oddziału sztabu generalnego wojsk lotniczych podpułkownik de V i t r o l l e s; z ramienia polskiego sztabu generalnego: zastępca szefa sztabu lotniczego w Sztabie Głównym, podpułkownik K a r p i ń s k i, attaché lotniczy przy ambasadzie (RP w Paryżu), podpułkownik P i n i ń s k i.
1. W obliczu znacznej koncentracji niemieckiego lotnictwa bombowego i myśliwskiego w Prusach Wschodnich strona polska oświadcza, że konieczne jest wykorzystanie na tym kierunku nieomal całego lotnictwa ogólnego odwodu Naczelnego Wodza.
Wynika stąd konieczność odciążenia lotnictwa polskiego przez natychmiastowe działania francuskich sił powietrznych na polsko-niemieckim zachodnim teatrze operacyjnym, działania podjęte tak z terytorium Francji, jak i Polski.
Strona polska zapytuje, czy takie działania są możliwe, a także jaką ilość lotnictwa i w jakim terminie można na ten cel przeznaczyć. Zdaniem Polski niezmiernie pożądana byłaby natychmiastowa potężna interwencja francuskiego lotnictwa bombowego, startującego z terytorium francuskiego, oraz części tych sił, startujących z terytorium polskiego.
2. W odpowiedzi strona francuska oświadcza:
a) W danym momencie takie rozwiązanie nastręcza trudności w związku z obecną reorganizacją francuskich sił powietrznych i niedostateczną ilością nowoczesnego, a także przestarzałego sprzętu, jaki można by przeznaczyć na wykonywanie tego rodzaju zadań. Sprzęt nowoczesny znajduje się w trakcie produkcji, a w ilościach zadowalających znajdzie się w jednostkach dopiero jesienią i zimą bieżącego roku.
B) W obecnych warunkach akcja francuskich sił powietrznych na korzyść Polski możliwa jest jedynie w wypadku decydujących działań lądowych lub w razie kryzysu. Wówczas przewiduje się dwa rozwiązania:
- zależnie od sytuacji na innych teatrach operacyjnych (Włochy, Hiszpania, Afryka) działania na tyłach niemieckich,
- lub analogicznie działania ograniczone, w których część Francuskich sił powietrznych można by w okresie kilku dni przerzucić na terytorium polskie dla interwencji przeciwko wojskom nieprzyjacielskim; można przy tym przewidzieć głębszą akcję w trakcie przelotu nad terytorium niemieckim przy starcie z Francji i lądowaniu w Polsce i odwrotnie.
A tym ostatnim wypadku pomoc francuskiego lotnictwa bombowego nie może przekraczać pięciu eskadr po 12 samolotów (prawdopodobnie AMIOT 143 M1; zasięg – 1500 km, obciążenie 1500 kg bomb na samolot).
c) Celem odciążenia lotnictwa polskiego strona francuska proponuje jako linię rozgraniczenia działań francuskiego i polskiego lotnictwa bombowego na froncie zachodnim południk Rostock – Lipsk, a w wypadku potężnej akcji niemieckich sił powietrznych stacjonujących w Prusach Wschodnich linię Szczecin – Zgorzelec.
d) Strona francuska dodaje, że poczynając od wiosny 1940 r. można rozważyć użycie z terytorium polskiego większych sił francuskiego lotnictwa bombowego, wyposażonego w nowoczesny sprzęt. Konkretną ilość można będzie sprecyzować w terminie późniejszym.
e) Strona francuska stwierdza, że rejony bazowania francuskich jednostek bombowych powinny być oddalone od linii frontu o 180-250 km.
f) Strona francuska wyjaśnia, że w obecnych warunkach ze względu na niedostateczną ilość bomb zaopatrzenie jednostek francuskich tak w materiały pędne, jak i w bomby, musi zostać przygotowane przez służby polskie.
3. Strona polska oświadcza, że zapasy bomb są niewystarczające dla zaopatrzenia jednostek francuskich na wypadek działań z terytorium polskiego. Między innymi nie ma zupełnie amunicji do karabinów maszynowych typu francuskiego.
Służby polskie mogą przygotować jedynie:
- bazy dla lotów dziennych i nocnych zgodnie z wytycznymi francuskiego Sztabu Generalnego lotnictwa,
- obsługę we wszystkich specjalnościach,
- materiały pędne i olej mineralny (ewentualnie),
- naziemne środki transportu,
- zakwaterowanie i zaopatrzenie w żywność.
Służby francuskie ponosiłyby więc odpowiedzialność za:
- zaopatrzenie składów w bomby i amunicję (ich rozmieszczenie i rozmiary zostaną uzgodnione),
- zaopatrzenie techniczne składów części zamiennych dla płatowców, silników, uzbrojenia i pokładowych środków łączności,
- dyplomowanych mechaników specjalistów wszystkich dziedzin (już teraz konieczne jest skierowanie przez służby francuskie jakiejś ekipy, która by przystąpiła do organizowania zespołów naprawy sprzętu w Polsce),
- ewentualne zaopatrzenie w materiały pędne (drogą zakupów dokonywanych w Rumunii i ich przewiezienia do Polski).
Po przedyskutowaniu wyżej wymienionych problemów obie układające się Strony zgodnie stwierdziły konieczność przygotowania działań pięciu eskadr bombowych francuskich sił powietrznych. W tym celu mieszana francusko-polska komisja ekspertów zajmie się natychmiast następującymi zagadnieniami:
1. Ustaleniem szczegółów dotyczących przerzutu francuskich eskadr bombowych i rozmieszczenia na terytorium polskim, w wypadku żądania ze strony polskiego sztabu lotniczego i uzyskania zgody zainteresowanych rządów, bądź też zgody Naczelnego Wodza wojsk sprzymierzonych.
2. Ustaleniem i rozdziałem celów wyznaczonych francuskim i polskim siłom powietrznym w pierwszym okresie wojny.
3. Ustaleniem technicznych warunków francuskiego sprzętu, przeznaczonego do działań w Polsce.
4. Organizacją łączności radiotelegraficznej między francuskim a polskim sztabem lotnictwa (Sztab Generalny lotnictwa francuskiego posiada już przeznaczoną do tego celu radiostację).
5. Ustaleniem szczegółów organizacji łączności na terytorium polskim.
6. Ustaleniem szczegółów zaopatrzenia w bomby i materiały pędne na terytorium polskim.
7. Ustaleniem szczegółów dotyczących organizacji niezbędnej w tym celu technicznej służby remontowej (powietrzny transport dyplomowanych mechaników francuskich).
8. Ustaleniem środków wymiany informacji meteorologicznej na wypadek wojny.
9. Systematyczną wymianą między obu sztabami informacji dotyczących niemieckiego lotnictwa, w szczególności bombowego.
Przedstawiciele francuscy oświadczają, że niniejszy protokół winien zostać przedłożony generałowi, szefowi Sztabu Generalnego Obrony Narodowej, celem dołączenia do protokołów misji generała, ministra spraw wojskowych
K a s p r z y c k i e g o.

St. Karpiński, ppłk
Fr. Piniński, ppłk
Czytali i zaaprobowali:
Gen. Vuillemin
Płk Bergeret
Ppłk de Vitrolles

„Bellona”, Londyn 1958, z. II, s. 174-176.

Edytowany przez Profil usunięty, 15 styczeń 2012 - 20:31.


#46 Share pawelec

pawelec

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1679 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:LUB

Napisany 14 styczeń 2012 - 19:25

Historia Polski

Przegrana kampania wrześniowa, ukazuje jednak silę polskiej armii. Francuzi byli gorsi, a Rosjanie uciekali w popłochu(mając prawie 2 lata na przygotowanie),pokonani i bezsilni.

To nie wojsko niemieckie było nadzwyczaj silne, tylko wojska radzieckie w okresie przed wrześniem '39 jak również cywile, byli przygotowywani i szkoleni do wojny napadowej a nie obronnej, dlatego tak sromotnie dostali w starciu z wojskami rzeszy w kampanii wrześniowej.
SPRZEDAM 2szt. wentylatorów osuszających do ziemniaków. info na PW.

#47 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 14 styczeń 2012 - 19:45

Historia Polski [quote name='Profil usunięty' timestamp='1326563484' post='854081']
1200 czołgów to pancer I
1100 to Pancer II
300 to czeskie LT35 i 38
100 to Pancer III
90 to Pancer IV
każdy z nich mogła zniszczyć nasza TKS jeśliby plan obrony opracowywał Sikorski i Kutrzeba a nie Śmigły
http://imageshack.us...polska6sm8.jpg/
Panzer IV po spotkaniu z naszą TKS, co ciekawe to pomimo cienkiego pancerza okazała się doskonałym niszczycielem czołgów ze względu na swoją wysokość, mogła w terenie leśnym i pagórkowatym podjechać na taką odległość że z niemieckich czołgów zostawało całe nic :D


JanekJelonek.
Pod jednym warunkiem, Niemcy nie stosowali by taktyki polegającej na wyczyszczeniu przedpola ze wszelkiej maści sprzętu pancernego.
Niemcy , doświadczeni w Hiszpanii, poznali silę lotnictwa, stąd w pierwszych dniach wojny swoje uderzenie skierowali na lotniska i sprzęt lotniczy. Czołgi, działa, piechota stanowiła już wtedy łatwy cel.
Zresztą i dzisiaj tak prowadzi się wojny, a sprzęt naziemny , to niestety pieśń przeszłości,dobry do tłumienia zamieszek, a nie prowadzenia wojny, wojny którą zamierza się wygrać.

[quote name='pawelec' timestamp='1326565528' post='854115']
To nie wojsko niemieckie było nadzwyczaj silne, tylko wojska radzieckie w okresie przed wrześniem '39 jak również cywile, byli przygotowywani i szkoleni do wojny napadowej a nie obronnej, dlatego tak sromotnie dostali w starciu z wojskami rzeszy w kampanii wrześniowej.
[/quote]
Nie bardzo rozumiem. Kampania wrześniowa dotyczyła Polski, więc u licha co w twoim poście robią bolszewicy i ich cywile? :blink:

Edytowany przez xemit, 14 styczeń 2012 - 19:42.


#48 Share zorzyk2

zorzyk2

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3403 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Lokalizacja:nima

Napisany 14 styczeń 2012 - 20:06

Historia Polski Niemieckie czołgi czekają w lesie, aż podwlecze się nasza tankietka. Tym sposobem rozumowania to naszą tankietkę ze swoim pancerzem 10mm pokona powojenny kałasznikow, a nawet TT. To były rozpoznawcze pojazdy, na domiar tego pogrupowane po kilkanaście szt, nie mogące stawić jakiegokolwiek oporu dywizjom pancernym. Niemiec miał swój rozum i w bagno nie pchał się by sprostać naszym taktykom. Pierwsze Łosie odleciały (27 szt.) odleciały już 12 września. W momencie wybuchu wojny wiele z nich było niekompletnych, nie zdolnych do działań bojowych, a traciliśmy je(samoloty) zdecydowanie nie w zadaniach bojowych tylko na lotniskach.

#49 Share pawelec

pawelec

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1679 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:LUB

Napisany 14 styczeń 2012 - 20:38

Historia Polski xemit, masz racje, zagalopowałem się z kampanią wrześniową ;). chodzi mi tylko o to że wojska rosyjskie nie były przygotowane na obronę, bo ciągle byli ćwiczeni na atak, dlatego niemcy tak efektownie skopali im dupsko na początku starć.
SPRZEDAM 2szt. wentylatorów osuszających do ziemniaków. info na PW.

#50 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 14 styczeń 2012 - 21:13

Historia Polski Cóż, historia ma to do tego że każda dyskusja typu "co by było gdyby" ma taki sam sens ,jakby gdybać, co by było gdyby np. Adamek ważył 15kg więcej i miał 200cm wzrostu, lub co by było w przypadku wyjątkowo mokrego września 1939r, lub tak łagodnej zimy jak ta, w roku 41/42
Niestety, te gdybania wyniku nie zmienią.

Edytowany przez xemit, 14 styczeń 2012 - 21:21.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Historia Polski Dzisiaj, 13:32
  •  

#51 Share janusz20

janusz20

    <<<<<<<<<<<<<<<<

  • Members
  • PipPipPip
  • 2006 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowieckie pow. Sochaczew
  • Zainteresowania:Wszystko co związane z rolnictwem. Budownictwo, Historia

Napisany 14 styczeń 2012 - 21:23

Historia Polski wehrmacht Tak się to pisze z tym że wehrmacht to tylko częśc armii Niemieckiej bardzo ważne Luftwaffe i Kriegsmarine Kilka dywizji Waffen SS które podlegały innemu dowództwu
1 Dywizja Pancerna SS "Leibstandarte SS Adolf Hitler"
2 Dywizja Pancerna SS "Das Reich"
3 Dywizja Pancerna SS "Totenkopf"
4 Dywizja Grenadierów Pancernych SS "Polizei"
5 Dywizja Pancerna SS "Wiking"
6 Dywizja Górska SS "Nord"
kilka najbardziej znanych wsród nich okryta zła sławą "Totenkopf" tu polecam książkę ,,Kto sieje wiatr"

Rosyjskie wojsko było nic nie warte co pakazała Wojna zimowa 1939-1940 gdzie mała słabo uzbrojona armia Finów stawiała zaciekły opór sowietom wyposażonym w najlepszy sprzęt. opisuje to dość ciekawie książka ,,Białe Piekło"
EDIT:
xemit dziękuje za zwrócenie uwagi na tak oczywiste błędy.

Edytowany przez janusz20, 14 styczeń 2012 - 21:51.


#52 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 14 styczeń 2012 - 21:31

Historia Polski

wehrmacht Tak się to pisze z tym że wehrmacht to tylko częśc armii Niemieckiej bardzo warzne Luftwaffe i Kriegsmarine Kilka dywizji Waffen SS które podlegały innemu dowódctwu
1 Dywizja Pancerna SS "Leibstandarte SS Adolf Hitler"
2 Dywizja Pancerna SS "Das Reich"
3 Dywizja Pancerna SS "Totenkopf"
4 Dywizja Grenadierów Pancernych SS "Polizei"
5 Dywizja Pancerna SS "Wiking"
6 Dywizja Górska SS "Nord"
kilka najbardziej znanych wsród nich okryta zła sławą "Totenkopf"

Waść,nim zaczniesz poprawiać złą pisownie niemiecką, to naucz się że słowo "warzne" PISZE SIĘ W JĘZYKU POLSKIM PRZEZ "Ż" , O DOWÓDCTWIE NIE WSPOMINAJĄC że tak sobie ryknę :lol: .Goethemu nie ubliżając, ale Reja mając na uwadze.
Co do słabości sowietów to oczywiście że tak. Było to dobre mięso armatnie, nie szanujące życia ludzkiego,puszczone do walki choćby z cepem zamiast karabinu. Nauka przyszła z upływem sporego czasu, jednak ilość zabitych żołnierzy radzieckich-poraża, podobnie jak spustoszenia czynione przez nie w momencie zwycięstwa.

Edytowany przez xemit, 14 styczeń 2012 - 21:46.


#53 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15 styczeń 2012 - 08:25

Historia Polski Panowie-cel uświęca środki-koniec końców to Finlandia straciła część swego terytorium na rzecz ZSRR a nie na odwrót.Polecam szczegółowe zapoznanie się z warunkami w jakich przyszło działać stronom tego konfliktu,Linią Mannerheima,pochodzeniem większości żołnierzy strony atakującej (nie północ a właśnie południe ZSRR-polecam wysłanie murzynka Bambo wprost z Afryki na misję pokojową w okolice koła podbiegunowego :D )-państwo radzieckie słynęło z eksperymentów na żywym organizmie-wojna zimowa była jednym z takich eksperymentów którego wyniki zapewne pomogły Rosjanom w innych kampaniach zimowych.Ja to Rosjanie powiadają "ludzi u nas mnogo" i nic to że zginął milion żołnierzy-coż to jest milion ?-statystyka...

#54 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 15 styczeń 2012 - 11:30

Historia Polski

Pod jednym warunkiem, Niemcy nie stosowali by taktyki polegającej na wyczyszczeniu przedpola ze wszelkiej maści sprzętu pancernego.

Mimo stosowania tej taktyki
W bitwie pod Bzurą 18-22.09 Kutrzeba miał 85% stanu artylerii także ta taktyka do końca się nie sprawdzała, bardziej zawodziła łączność w WP niż przeszkadzało lotnictwo niemieckie, oni zajęli się koleją i mostami.

Niemieckie czołgi czekają w lesie, aż podwlecze się nasza tankietka. Tym sposobem rozumowania to naszą tankietkę ze swoim pancerzem 10mm pokona powojenny kałasznikow, a nawet TT. To były rozpoznawcze pojazdy, na domiar tego pogrupowane po kilkanaście szt, nie mogące stawić jakiegokolwiek oporu dywizjom pancernym. Niemiec miał swój rozum i w bagno nie pchał się by sprostać naszym taktykom. Pierwsze Łosie odleciały (27 szt.) odleciały już 12 września. W momencie wybuchu wojny wiele z nich było niekompletnych, nie zdolnych do działań bojowych, a traciliśmy je(samoloty) zdecydowanie nie w zadaniach bojowych tylko na lotniskach.


Ty jak masz pisać takie wywody aby pisać to lepiej ...
Jakby siedzieli w lesie to nasz plus bo spokojnie obsadzamy Wołyń, Polesie i podgórze. Dochodzą zestawy z FR gdyż ta widzi, że RP daje sobie radę z najeźdźca.
Rozumiem, że próbujesz porównać baon zwiadowczy do całej dywizji ale cóż, jak ktoś się nie zna to tak ma. nkm 20mm był uzbrojeniem które z łatwością niszczyło czołgi Panzerwafen
Panzer I miały dwa karabiny maszynowe także też to były maszyny rozpoznawcze, także dlaczego je uznajesz za czołgi a nasze TKS nie? :blink:
Ciekawe jakby zdobył wschód kraju , jak tam bagna były naturalną obroną. Samą piechotą? Luftwaffe było na wykończeniu, paliwo także, amunicja artyleryjska też. Więc czym? Propagandą komunistyczną wpajaną polakom przez cały PRL że WP przed wojną było niczym a wermacht to wielka siła ognia? 2 niemieckie DPanc opierały się na transporcie konnym ;) to powinno zwrócić uwagę co niektórych że wermacht 1939 to nie ten z 1942. Odechciały bo z tamtąd wykonywały loty bojowe w celu osłonięcia armii Kraków. (Polskie siły zbrojne w II WS A.M Cienciala )

#55 Share krzysiek16m

krzysiek16m

    Buntownik

  • Members
  • PipPipPip
  • 587 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15 styczeń 2012 - 13:36

Historia Polski @JanekJelonek
Skończyłeś jakieś studia historyczne czy po prostu jesteś pasjonatem historii? W domu mam jakąś encyklopedie II WŚ ale przy twojej wiedzy i informacjach jakie tu podałeś, jest za przeproszeniem gówno warta. ;)

Ja mam takie pytanie czy wasi dziadkowie, może brali udział w jakiś kluczowych bitwach II WŚ?
Szkoda że mój dziadek zmarł przed moimi narodzinami ale kiedyś znalazłem jego medale, z tego co mi mama mówiła to jeden był za walkę o Berlin.

#56 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 15 styczeń 2012 - 15:03

Historia Polski Coś wiem, czy dużo czy mało to każdy ocenia indywidualnie. Studia skończyłem ale w zupełnie innym kierunku (nie rolniczym)
Łukasz to ma wiedzę na ten temat ;) wszelkie kuracje to książki histerczne tfu historyczne :)
Mój jeden to komunista a drugi za wojny małolatem był/

#57 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 15 styczeń 2012 - 16:42

Historia Polski




Ciekawe jakby zdobył wschód kraju , jak tam bagna były naturalną obroną. Samą piechotą? Luftwaffe było na wykończeniu, paliwo także, amunicja artyleryjska też. Więc czym? Propagandą komunistyczną wpajaną polakom przez cały PRL że WP przed wojną było niczym a wermacht to wielka siła ognia? 2 niemieckie DPanc opierały się na transporcie konnym ;) to powinno zwrócić uwagę co niektórych że wermacht 1939 to nie ten z 1942. Odechciały bo z tamtąd wykonywały loty bojowe w celu osłonięcia armii Kraków. (Polskie siły zbrojne w II WS A.M Cienciala )

Podobnie jak w czerwcu 1941, czyli dość szybko.
Janek, zapytam z ciekawości? Jeśli armii niemieckiej kończyło się paliwo, to z jakich tajemnych rezerw korzystała by nasza armia której pojazdy jak rozumiem nie były zasilane energią słoneczną?

Oczywistym faktem jest bohaterska postawa jednostek armii polskiej, ale nam Polakom pozostaje często etos w/g słów Greka Zorby "Jaka piękna katastrofa"
Osiągnięcia bohaterskiego okrętu podwodnego "Orzeł" bądz wyczyny Skalskiego nad angielskim niebem są ważne dla nas , ale okręty podwodne Schepkego, Priena badż Kretschmera miały zatopione więcej jednostek jak tonaż całej floty polskiej, łącznie z wszystkimi łódkami, pontonami i kajakami z wód sródlądowych, a do walki z tymi okrętami zaangażowane były siły o większej sile ognia jak cala ówczesna armia Polska.
W Luftwaffe zaś najlepsi piloci posiadali grubo ponad 100 zestrzeleń.
Polska nie miała niestety żadnych szans, owszem można jeszcze było się bronić 2-3 tygodnie, niestety z wiadomym efektem.
Obawiam się również ze w przypadku braku sąsiedzkiej napaści ze strony ZSSR , na podobną drogę weszli by Ukraincy, zadając nam cios znany pózniej z Wołynia.
P.s.
Historia II wojny swiatowej jest ciekawa, ale w moim mniemaniu my Polacy największym mocarstwem byliśmy za czasów gdy Polską rządził Węgier, trzymał wszystkich i wszystko , krótko za ryja, acz sprawiedliwie i bez kumoterstwa, a polski żołnierz i polskie państwo budziło respekt i szacunek w znaczeniu nie osiągalnym dla obecnych władz.

Edytowany przez xemit, 15 styczeń 2012 - 16:51.


#58 Share Lukasz1987

Lukasz1987

    Scania king of the road

  • Members
  • PipPipPip
  • 1915 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Lokalizacja:Jestem, jestem
  • Zainteresowania:motoryzacja, militaria, off-road

Napisany 15 styczeń 2012 - 18:01

Historia Polski

Łukasz to ma wiedzę na ten temat ;)


dzięki chyba pierwszy komplement od Ciebie jaki usłyszałem :blush:

Jeśli armii niemieckiej kończyło się paliwo, to z jakich tajemnych rezerw korzystała by nasza armia której pojazdy jak rozumiem nie były zasilane energią słoneczną?

Zagłębie Borysławskie z 380 szybów naftowych i dwóch rafinerii w okresie kampanii wrześniowej zostało zniszczone 8 szybów. Zagłębie wydobywało 5% światowego wydobycia ropy naftowej na świecie.

Podobnie jak w czerwcu 1941, czyli dość szybko.

W 1941 roku mieli już szersze gąsienice specjalne do jazdy po bagnach i transportery opancerzone Mittlerer Schützenpanzerwagen Sd.Kfz.251, Leichter Schützenpanzerwagen Sd.Kfz.250, dodatkowo wojska pancerne zrezygnowały z Panzerkampfwagen I i II na rzecz III i IV które ze względu na zawieszenie i przeniesienie napędu miały możliwość poruszania się w ciężkim terenie. W miejscach gdzie były radzieckie czołgi KW-1 Pancerwaffen nie było w stanie się przebić, dopiero okrążenie i odcięcie zapasów eliminowało te czołgi z walki.

Panowie-cel uświęca środki-koniec końców to Finlandia straciła część swego terytorium na rzecz ZSRR a nie na odwrót.

Jaro odnoszę się tylko do tego zdania. Finowie mieli lasy i bagna które ich ochroniły tak jak nas by ochroniły na wschodzie, terytorium oddali, niepodległość zachowali.

Ja obstaję przy swoim wojna prewencyjna, skrócenie granicy, sojusz z Litwą Łotwą, Estonią i Finlandią oraz Federacja ze Słowacją i dalibyśmy szkopom radę w 39 roku B)

Rzesza straciła by 15 DP My byśmy zyskali możliwe że nawet 26 DP, linia frontu by się zmniejszyła z 1912 km rzesza i 600km słowacja do 800-900km z rzeszą i 260 km z protektoratem czech i moraw, dodatkowo Litwa z rzeszą 260-300km. To w najgorszym wypadku dało by 1400km do obrony przy 66 DP :rolleyes: więc prawie idealnie. Slowacja w sojuszu z RP zabezpieczyła by południowy wschód przed nalotami, zajęcie prus zabezpiecza Warszawę i korytarz i spokojnie możemy się bronić, uzupełniając straty.
Zajęcie większej ilości Śląska w 1933 pozwala nam na przejęcie pozostałej części okręgu przemysłowego, dodatkowo RP zasilona zostaje bliso 2,3 mln Polaków, a Niemcy z godnie z planem z 1930 roku ewakuują swoich więc liczba niemców pozostaje bez zmian. Za kasę z podatków z nowych terenów budujemy linię łączności Urszula :wub:i życie staje się piękne
Nienawidzę Naszej Klasy, Fotki i Grona, strony dla osób szukających przyjaciół wśród ludzi, których nie znają

Nie będę dyskutował z idiotami, sprowadzą Mnie do swojego poziomu wykończą doświadczeniem

#59 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15 styczeń 2012 - 18:33

Historia Polski I w tym momencie Stalin korzystając z (nieuchronnego) osłabienia militarnego Polski wbija jej nóż w plecy-zresztą nie ma wyboru-nie może przecież dopuścić do umocnienia się takiego sąsiada no i do stworzenia "kordonu sanitarnego".

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Historia Polski Dzisiaj, 13:32
  •  

#60 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 15 styczeń 2012 - 18:36

Historia Polski Obstawiam na 99% ze powodem zachowania w jako takiej kondycji zagłębia naftowego o którym piszesz, nie była słabość Luftwaffe lecz chęć skorzystania z owego w niedalekiej przyszłości, co nie znaczy że w krytycznym momencie by go ni zniszczyli.
Znając własności palne ropy naftowej i ich pochodnych można przewidzieć z dużą dozą prawdopodobieństwa skutki ataku lotniczego na ową, samolotow wyposażonych choćby w sylwestrowe fajerweki B)
Zresztą Niemcy i Polacy to trochę inna kultura niż Rosjanie i w ich mentalności nie było np. zarznięcie krowy gdyż posiadali wiedzę iż martwą można co najwyżej jednokrotnie zjeść lecz wyjątkowo trudno wydoić.
Rosjanie palili, srali do kiszonej kapusty, wyrzynali wsio,palili chałupy, a to że sami przymierali głodem nie stanowiło problemu.
Co do Finów i ich bagien to owszem ochroniło to ich od ZSSR, nam w owym czasie bagna nie były potrzebne gdyż ZSSR był zbyt słaby by samodzielnie uderzyć na Polskę, Polska zbyt silna by się nie obronić, a zachód antyradziecki w razie "w"
W wypadku agresji niemieckiej na Finów , ich los byłby zbieżny z polskim(choć to już gdybanie)

Edytowany przez xemit, 15 styczeń 2012 - 18:46.


Podobne tematy