Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dlaczego Rolnicy nie protestują???


1038 odpowiedzi na ten temat

#561 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11 luty 2012 - 13:16

Dlaczego Rolnicy nie protestują??? "wojsko - broni granic, policja - pilnuje porządku, szkolnictwo - edukuje nowe pokolenia, a chłopek roztropek konsumujący z rodziną swoje plony co robi ??? bo chyba nie napiszesz że produkuje żywność ??"
Ciekawe tylko ile kosztuje państwo jeden wojskowy (4-5 tys na rękę ), policjant (2-3) czy nauczyciel (1,8-2,5) a ile "chłopek roztropek" dostający zapewne z tego GOPS-u na całą rodzinę 500 zł miesięcznie (oby) ?

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dlaczego Rolnicy nie protestują??? Dzisiaj, 05:37
  •  

#562 Share MECHANIZATOR

MECHANIZATOR

    Kierownik Wycieczki z PGR Manieczki

  • V.I.P.
  • rank
  • 1735 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska
  • Zainteresowania:Machanizacja rolnictwa, Historia mechanizacji rolnictwa, nasiennictwo, rolnictwo ogólnie

Napisany 11 luty 2012 - 13:26

Dlaczego Rolnicy nie protestują??? No dobra ale państwo nie ma obowiązku zapewniac z budżetu utrzymania dla chłopka roztropka który powinien tak kombinować aby zarobić na siebie i rodzinę - a utrzymanie wojska, policji i systemu edukacji i owszem - @jaro problem nie polega na tym że taki "rolnik" mniej bierze z budżetu tylko ze wogóle bierze - on jak każdy inny obywatel powinien sam zarobić na swoje i rodziny utrzymanie - ajeśli chciał być na państwowym garnuszku to mógł zostać policjantem, wojskowym lub nauczycielem
^^^TEGO NAUCZYLI MNIE W^^^... ZST im.M.Drzymały w Poznaniu-Golęcinie www.zstpoznan.pl
Tradycja i Nowoczesność - 65 lat historii zobowiązuje www.youtube.com/watch?v=qHOJw56b5Vc
DRZWI OTWARTE 19-05-2012 - tak było w marcu - http://www.agrofoto....ii-zobowiazuje/

"...w każdym moim zwycięstwie jest pot i krew poświęceń..."

#563 Share binek

binek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 530 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska

Napisany 11 luty 2012 - 13:33

Dlaczego Rolnicy nie protestują??? tak, tak zlikwidować małe gospodarstwa - i co dalej? Co zrobić z armią ludzi?- ano nic, zaś się coś wymyśli. A ja wam powiem że zaś to się wysr... Jaś. Tu i teraz musi być alternatywa dla tych ludzi np. rzucasz gospodarstwo i idziesz do pracy w pobliskiej fabryce i wcale nie mówię że za średnią krajową która obecnie wynosi ponad 4000zł, ale chociażby za 2000-2500zł. Przy takiej alternatywie nikt nikogo i do niczego nie musiałby zmuszać, ludzie sami pozbywaliby się małych gosp. ale nie w naszym kraju wszystko trzeba zaczynać od dopy strony najpierw rozje... potem myśleć co zrobić

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Dlaczego Rolnicy nie protestują??? Dzisiaj, 05:37
  •  

#564 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11 luty 2012 - 13:47

Dlaczego Rolnicy nie protestują??? Ooo-dokładnie tak jak mówisz @binek-jakby miał alternatywę to tak byłoby.A tak co-za tzw.parobka za najniższą krajową iść do pobliskiego "prywaciarza" bez ubezpieczenia najczęściej ?I czapkować non-stop ?To już każdy woli trzymać się tych paru ha.
@mechanizator-mówisz tak jakbyś był co najmniej współwłaścicielem gospodarstwa w którym pracujesz-czy każdy ma predyspozycje żeby zostać owym wojskowym, policjantem czy nauczycielem ?Więcej pokory po prostu-bo życie pisze różne scenariusze-sam chyba miałeś jakiś kryzys parę lat temu coś mi tam świta...

#565 Share MECHANIZATOR

MECHANIZATOR

    Kierownik Wycieczki z PGR Manieczki

  • V.I.P.
  • rank
  • 1735 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska
  • Zainteresowania:Machanizacja rolnictwa, Historia mechanizacji rolnictwa, nasiennictwo, rolnictwo ogólnie

Napisany 11 luty 2012 - 13:50

Dlaczego Rolnicy nie protestują??? Ja nie mówię o zlikwidowaniu tylko życiu na własny rachunek - jakoś jak likwidowano PGRy nikt z rolników indywidualnych nie zapytał co zrobic z armia ludzi i ich rodzinami - było lepiej rolnicy klaskali z radosci na tę wieść

średnia krajowa to taka sama bajka propagandowa jak statystyczny dochód z hektara wg GUS - wiekszość wegetuje za 1500 zł płacy minimalnej - słusznie zauważyłeś ze najpierw trzeba dać tym ludziom alternatywe kwestia jedynie taka ze większość z tych ludzi nawet jak by miała fabryke 100 metrów od domu i były miejsca pracy to by z tej okazji nie skorzystali bo oni mają ojcowiznę

Nie nie jestem współwłaścicielem - chcę być poprostu obiektywny - nie wiem dlaczego drażnią was komentarze które pokazują niedociągnięcia w waszej teorii sukcesu - kryzys ?? zmieniłem pracę na pół roku i wróciłem co w tym złego ?? nikt z budżetu na moje utrzymanie nie łoży kasy - nikt za mnie składek zdrowotnych nie płaci
^^^TEGO NAUCZYLI MNIE W^^^... ZST im.M.Drzymały w Poznaniu-Golęcinie www.zstpoznan.pl
Tradycja i Nowoczesność - 65 lat historii zobowiązuje www.youtube.com/watch?v=qHOJw56b5Vc
DRZWI OTWARTE 19-05-2012 - tak było w marcu - http://www.agrofoto....ii-zobowiazuje/

"...w każdym moim zwycięstwie jest pot i krew poświęceń..."

#566 Share binek

binek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 530 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska

Napisany 11 luty 2012 - 14:53

Dlaczego Rolnicy nie protestują??? @MECHANIZATOR o PGR-ach to TY mi tu nie opowiadaj bo mam tyle lat że doskonale je pamiętam i byłem kilka razy na praktykach. Pomijając wszystkie historyjki o gospodarności pracowników PGR-u powiem w największym skrócie tyle że tam: jeden robił jak się patrzy, a dziesięciu patrzyło jak się robi.

dlaczego ujednolicamy wszystko do standardów UE? przecież w większości tych krajów funkcjonuje oddzielny system ubezpieczeń rolników, a u nas jest parcie na likwidacje i zrzucanie całego zła na KRUS.

Moje pytanie:czy wrzucając wszystkich do ZUS-u i likwidując KRUS nasz kraj z dnia na dzień stanie się mlekiem i miodem płynący?- moim zdaniem nie

#567 Share maniek33

maniek33

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 584 postów

Napisany 11 luty 2012 - 14:59

Dlaczego Rolnicy nie protestują??? Co się tak uczepiliście wielkości gosp? Jakie to ma znaczenie? Jak ktoś ma małe - to jest jego sprawa, tak samo jak tego co ma duże. Myślicie, że jak sąsiad nie dostanie to Wam do podziału zostanie przydzielona jakaś większa pula dotacji? Bzdura. Minister finansów czuwa, ma swoje cele i nie sądzę, że miałoby to być właśnie rolnictwo. Niech najpierw przedstawiciele "innych" zawodów zechcą zrezygnować z różnego rodzaju drogich przywilejów, wtedy możemy pogadać o podatkach. Póki co ja nie mam zamiaru zap...lać na czyjąś emeryturę po 15 latach.

#568 Share farmermf

farmermf

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2170 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlasie

Napisany 11 luty 2012 - 15:11

Dlaczego Rolnicy nie protestują???

@MECHANIZATOR o PGR-ach to TY mi tu nie opowiadaj bo mam tyle lat że doskonale je pamiętam i byłem kilka razy na praktykach. Pomijając wszystkie historyjki o gospodarności pracowników PGR-u powiem w największym skrócie tyle że tam: jeden robił jak się patrzy, a dziesięciu patrzyło jak się robi.

dlaczego ujednolicamy wszystko do standardów UE? przecież w większości tych krajów funkcjonuje oddzielny system ubezpieczeń rolników, a u nas jest parcie na likwidacje i zrzucanie całego zła na KRUS.

Moje pytanie:czy wrzucając wszystkich do ZUS-u i likwidując KRUS nasz kraj z dnia na dzień stanie się mlekiem i miodem płynący?- moim zdaniem nie


Jak były PGRy to było fajnie, paliwo było, lemiesze były, czasem przyczepa zboża się zbłakała .A teraz co? Nic. :o

#569 Share wojtas

wojtas

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1194 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11 luty 2012 - 19:10

Dlaczego Rolnicy nie protestują???

"Polak zawsze dużo mówi, mało robi"-widać że nie znasz innych nacji-powtarzasz to co w telewizji mówią ?Pojedź na Zachód to zobaczysz lenistwo...

byłem niedawno na pewnym szkoleniu i tam niejaki dr. Lach przytoczył przykład swojego znajomego z Francji, który posiada duża hodowlę bydła mlecznego.przez sześć dni w tygodniu udój przeprowadza dwa razy na dobę a w niedzielę raz . zapytany -dlaczego?- odpowiada że w sobotę musi iść do knajpy ze znajomymi , zabalować pożądnie a w niedzielę odespać.

#570 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11 luty 2012 - 19:13

Dlaczego Rolnicy nie protestują??? No właśnie-ja już zapomniałem jak wygląda knajpa od środka-a jak mieszkałem na Zachodzie to nie wiedziałem jak wygląda na zewnątrz :D .

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dlaczego Rolnicy nie protestują??? Dzisiaj, 05:37
  •  

#571 Share Glon

Glon

    Użytkownik

  • userphoto
  • Members
  • PipPip
  • 80 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Powiat Bydgoszcz

Napisany 12 luty 2012 - 11:33

Dlaczego Rolnicy nie protestują??? milanreal1-Te ostrzeżenia to fajna zabawa co??Jak kogoś nie lubisz to mu ostrzeżenie dam!Żałosne prawdziwy Polak-Rolnik

#572 Share Nikita_Bennet

Nikita_Bennet

    staruszek

  • V.I.P.
  • rank
  • 6292 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:północna Polska
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team

Napisany 12 luty 2012 - 15:41

Dlaczego Rolnicy nie protestują???

...Ciekawe tylko ile kosztuje państwo jeden wojskowy (4-5 tys na rękę ), policjant (2-3) czy nauczyciel (1,8-2,5) a ile "chłopek roztropek" dostający zapewne z tego GOPS-u na całą rodzinę 500 zł miesięcznie (oby) ?

wojskowy nie wiem
policjant ma na rękę 1300-1900pln
nauczyciele z sąsiedniej gminy 3400pln
strażak ~2tys

dane orientacyjne bo wszystko zależy od stanowiska, przebiegu pracy/służby itp
pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

#573 Share Ukasz52

Ukasz52

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 191 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podkarpackie

Napisany 12 luty 2012 - 20:05

Dlaczego Rolnicy nie protestują??? "Nie wiem, czy wszyscy rozumieją pojęcie długu narodowego i skąd biorą się tryliony dolarów do spłacania. Są to pieniądze zupełnie fikcyjne i nie stoi za nimi żadna wartość.
Powszechnie, pojęcie zadłużenia narodowego odnosi się do długów wewnetrznych.
Zadłużenia zagraniczne, to rezultat bilansu handlowego (szerzej – płatniczego) państwa.
Choć w tego rodzaju zadłużeniu przoduje Ameryka, nie ma wiele powodów do zmartwień. Państwa-wierzyciele nie mają ani chęci, ani podniety, aby te długi ściągać.
Np. dolary należne za ropę naftową, państwa arabskie muszą trzymać w bankach zagranicznych (najczęściej amerykańskich). W jaki sposób Arabowie mogą zażądać spłaty tych długów? Przecież nie w banknotach dolarowych, które nie przynoszą procentu – a poza tym, coby z nimi robili? Rządy arabskie mogłyby rozdać te dolary swym obywatelom; każdy kupiłby sobie 50 Rolls-Roysów, 100 lodówek, 200 telewizorów, i co dalej? Trzyma się więc je w bankach, które używają owych dolarów do rozliczeń handlowych w świecie.
Najlepiej byłoby zażądać spłaty w złocie, jak to kiedyś uczynił De Gaulle – Amerykanie dotąd nie potrafią zapomnieć Francuzom tej ‘podłości’. Ale obecnie to niemożliwe, bo złoto zostało zdemonetyzowane.
Dług narodowy, to suma zadłużeń państwa wynikła z deficytów budżetowych. Żadne państwo na świecie nie jest od niego wolne. Dlaczego jednak państwo musi pożyczać pieniądze, i ważniejsze – od kogo? Gdzie siedzi ten dobrotliwy pożyczkodawca, któremu rząd USA winien jest obecnie 14.5 biliona dolarów, czyli 98% całego rocznego dochodu narodowego? W dodatku, prywatni obywatele są jeszcze bardziej zadłużeni w bankach – suma siega 16.035 biliona dolarów, czyli na obywatela przypada 51 100 dolarów prywatnych długów. Zadłużenie to przekracza cały dochód narodowy USA.
Pożyczkodawcą są banki. Skąd jednak banki biorą te pieniądze? Na chłopski rozum, sprawa powinna wyglądać prosto. Zadaniem banków jest przyjmowanie depozytów od obywateli i przedsiębiorstw, które mają je w nadmiarze. Depozytoriuszom tym Banki płacą odsetki. Złożone depozyty banki wypożyczają tym, którzy chwilowo nie mają wystarczającej ilości pieniędzy w stosunku do potrzeb. W ten sposób, cały roczny wytworzony dochód narodowy może być rozprowadzony między obywateli i przedsiębiorstwa. Proszę zauważyć, że żadne dodatkowe pożyczki banków nie pozwolą im kupić wiecej, niż wytworzony dochód narodowy (pomijając nadwyżkę importu nad eksportem – ale to minimalna różnica, często ujemna).
W jaki więc sposób Banki potrafiły zgromadzić fundusze, znacznie przekraczające cały dochód narodowy? I w jaki sposób rząd i obywatele zadłużyli się do tego stopnia, skoro nic więcej nie nabywali, niż wytworzony przez siebie dochód narodowy?
Mechanizm jest prosty. Z każdych stu dolarów złożonych w banku przez depozytoriusza, banki muszą zatrzymać jako rezerwę około 8%. Pozostałe 92% mogą przeznaczyć na pożyczki. Pożyczają więc panu X 92 dolary, za które ten kupuje mięso od rzeźnika. Rzeźnik wpłaca te pieniądze do banku jako depozyt – z nowego depozytu banki mogą udzielić następnej pożyczki w wysokości 84 dolarów (92% depozytu). Nowy pożyczkobiorca kupuje za te 84 dolarów buty. Sklep depozytuje tą sumę w banku, który znów może z niej udzielić nastepnej pożyczki w wysokości 77 dolarów. I tak dalej….
Jest to więc operacja lawinowa, wyglądająca podobnie, jak w wypadku pożyczek dla rządu.
Po coż jednak te wszystkie lawinowe pożyczki, skoro nie można za nie kupić wiecej, niż się wytworzyło w ciągu roku? Rezultatem ich jest zwiększenie szybkości obiegu pieniądza (ilości tranzakcji w stosunku do rozmiarów obiegu pieniądza). Procent płacony bankom i sztuczne zadłużenie stwarza nadmiar fikcyjnego pieniądza (tzw. M3), który nie jest w ogóle wykorzystany dla nabycia dóbr. Te sztuczne pieniądze określają zamożność bilionerów (jak Gates’a, Sorosa) i innych akcjonariuszy – bankierów, a służą im przede wszystkim jako funkcja kontroli gospodarki (i polityki).
Gdyby wszyscy bilonerzy i milonerzy nagle zdecydowali się na wydanie swych pieniędzy, nie mieli by co za nie kupić. Wytworzony dochód narodowy byłby na to za mały.
Przedstawiony wyżej opis jest, oczywiście, znacznie uproszczony, ale odsłania mechanizm, pozwalający na kreowanie fikcyjnego pieniądza, który służy jedynie do zniewolenia społeczeństwa, permanentnie zależnego od ‘pożyczkodawców’. Sama sprawa podziału dochodu narodowego nie jest tu najważniejsza, bo i nawet sam Soros nie jest w stanie fizycznie uszczknąć z niego więcej, niż potrafi zjeść, wypić, czy przehulać. Ale ma za sobą kapitał, który pozwala mu kontrolować życie innych.
Jeszcze bardziej szkodliwy jest mechanizm giełdy akcyjnej. W pierwotnym zamiarze, giełda miała służyć jako mechanizm, pozwalający na kierowanie oszczędności (ludności i przedsiębiorstw) na cele finansowania inwestycji przez przesiębiorstwa, którym brak było tych kapitałów. Wyniki finansowe tych przedsiębiorstw miały regulować dopływ kapitału do gałęzi gospodarki najbardziej rentownych – czyli najbardziej użytecznych społecznie. Miarą atrakcji tych przedsiębiorstw miała być cena ich akcji na giełdzie.
Coż z tego, kiedy giełdy stały się hazardowymi domami gry. Ceny akcji dawno przestały być miarą ich rentowności: są rezultatem manipulacji hazardowych, których finezja przekracza nawet kasyna gry. Wynaleziono cały szereg opcji, jak (call short, call long, stay put, long put, short put, short selling, futures, forward selling, etc). Dysponując znacznym kapitałem, można każde przedsiębiorstwo na giełdzie doprowadzić do bankructwa, lub windować ceny ich akcji do absurdalnych poziomów (jak dowiódł to kryzys lat trzydziestych). W ten sam sposób manipuluje się kursem walut.
Tak więc mechanizm regulacji przypływu kapitałów da najbardziej uzytecznych społecznie gałęzi stał się mitem. Jak zauważył Keyens:
‘mechanizm kształtowania kapitału stał się produktem ubocznym działalności kasyna….
Gdy przedsiębiorstwo staje się nieznacznym bąbelkiem w wirze spekulacji, kapitalizm nie może efektywnie funkcjonować.’
I jesteśmy tego teraz świadkiem."

cyt. za Krzysztof E. Wojciechowicz


Krzysztof E. Wojciechowicz

#574 Share milanreal1

milanreal1

    Nie zadzieraj z moderatorem :D

  • Moderator Forum
  • PipPipPip
  • 8983 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Rypina (kuj-pom)
  • Zainteresowania:Sport, muzyka i oczywiście rolnictwo.

Napisany 14 luty 2012 - 04:29

Dlaczego Rolnicy nie protestują???

"Polak zawsze dużo mówi, mało robi"-widać że nie znasz innych nacji-powtarzasz to co w telewizji mówią ?Pojedź na Zachód to zobaczysz lenistwo...

Rozumiem że masz na myśli Grecję czyli to nie zachód :P Reszty nie skomentuje, przyzwyczaiłem że lubisz przyczepić się paru słów zamiast zrozumieć ogół :D
@darolee następny który nic nie rozumie. Gdzie ja pisałem o dopłatach to nie wiem wcale.
@Glon, żebyś wiedział bawię się świetnie, nie użalaj się nad sobą.
Zapraszam na swój profil
Pozdro :-)

#575 Share darolee

darolee

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 725 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 14 luty 2012 - 05:13

Dlaczego Rolnicy nie protestują??? To Ty raczej mnie nie rozumiesz ...przecież Ci tak świetnie idzie na co Ci jałmużna :)

Edytowany przez darolee, 14 luty 2012 - 05:13.


#576 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 14 luty 2012 - 08:21

Dlaczego Rolnicy nie protestują???

Rozumiem że masz na myśli Grecję czyli to nie zachód :P Reszty nie skomentuje, przyzwyczaiłem że lubisz przyczepić się paru słów zamiast zrozumieć ogół :D
@darolee następny który nic nie rozumie. Gdzie ja pisałem o dopłatach to nie wiem wcale.
@Glon, żebyś wiedział bawię się świetnie, nie użalaj się nad sobą.

Niesamowita jest głębia Twojej pewności siebie jeżeli o zrozumienie chodzi :D -wszyscy inni nic nie rozumieją-no ale jest taki jeden...
I nie mam na myśli Grecji bynajmniej-nigdy tam nie byłem .Wszędzie u naszych sąsiadów pracuje się "spokojniej"-tylko w Polsce na "urra".

#577 Share Darekpol

Darekpol

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 432 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kujawsko-pomorskie

Napisany 14 luty 2012 - 09:08

Dlaczego Rolnicy nie protestują??? Jeśli chodzi o protesty, jakie postulaty będą na strajku wysuwane? Bo z wszystkich postów osób które pisały w ostatnim czasie tylko West napisał, aby zawalczyć o całkowity zwrot akcyzy na paliwo.

Edytowany przez Darekpol, 14 luty 2012 - 09:10.


#578 Share Glon

Glon

    Użytkownik

  • userphoto
  • Members
  • PipPip
  • 80 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Powiat Bydgoszcz

Napisany 14 luty 2012 - 23:22

Dlaczego Rolnicy nie protestują??? milanreal1-pewien potencjał mamy co widzę porównaniu z Tobą i wiem co piszę.Przez taką mentalność jak Twoja to się nie dziwie że nas rolników mają gdzieś i nie pisz że nie mam racji bo ​też w naszej wiosce większość rolników myśli jak ty a tera zdziwienie że podatek rolny wysoki.

Darekpol-Już prędzej pisałem jakie postulaty możemy dać naszemu rządowi :

Napisany 29 styczeń 2012 - 21:33
Ja się przyłączam po strajkować.Tylko znać życie to małe zainteresowanie będzie.Tak jak w Bydgoszczy był w lutym to z naszych wiosek pojechało 7traktorów a jak w maju to tylko 3 traktory.A kilka powodów jest ażeby wyjechać:
-reforma KRUS
-cena paliwa[akcyza]
-cena nawozów
-cena trzody chlewnej
-cena mleka
żeby wjechać traktorami to miasta[jeździć po ulicach zakazami poruszania się traktorów ] trzeba mieć pozwolenia[itp] ale przejechać się po głównych trasach to nie ale nie blokować tylko powoli jechać.Idzie to wszystko zrobić ale muszą być chętni
Tak słyszałem że średnio koszt utrzymania urzędnika w POlsce to 100tys.zł.


Napisany 13 styczeń 2012 - 17:16
Liczymy koszty świnek od1993roku i wiem jaki {złoty} biznes jest na świnkach.
tomaszpa1 -nasz minister nie potrafi rządzić tak jak ten cały rząd!!!Przykłady nieudolności ministra,rządu:
-brak wyrównania dopłat od hektara!
-w styczniu 2011r. brak zakazu przywożenia mięsa z dioksynami za pół ceny do naszego Kraju!
-reforma KRUS-co to za reforma że nadal ci którzy nie mają gospodarstw i normalnie pracują ale kupił hektar ziemi i więcej i jest na KRUSIE.Za tych trzeba się najpierw wsiąść rozliczyć.Trzeba utworzyć nową definicje rolnika a nie że od hektara
-brak sensownej ustawy o biopaliwach
-ułatwienie budowy biogazowni przy gospodarstwach tak jak w np.Niemczech
-itp. w każdej dziecinie można się ładnie rozpisać.
Niestety większość rolników jest ślepa co się dzieje za ich bramą a potem obudzimy się rękom w nocniku!Wtedy jakby nie Lepper to u nas by nie było trzody chlewnej tylko by były wielkie korporacje które by hodowały ale niestety teraz mają furtkę otwartą .Nie mogę pojąć dlaczego nie potrafimy o swoje walczyć.

Edytowany przez Glon, 14 luty 2012 - 23:41.


#579 Share damian18

damian18

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 671 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ryki

Napisany 15 luty 2012 - 09:15

Dlaczego Rolnicy nie protestują??? wszyscy tu piszą o armi a ja się pytam po jakiegi grzyba nam ta armia jak to same koszta tylko są ogromne w dodatku a żadnych korzyśći i nie piszcie mi tu o wojnie czy powodziach bo i tak w wypadku takich zagrożeń wojsko nic nie zdziała a ktoś za ich pensje czy emerytury po paru latach pracy musi zapłaćić to samo z urzednikami po co nam ich tyle jak rozpatrywanie jakiś wniosków np w arimr trwa ok roku średnio to po co ich tam tylu siedzi jak to tylko niepotrzebne koszta i wydawanie kasy z budżetu

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Dlaczego Rolnicy nie protestują??? Dzisiaj, 05:37
  •  

#580 Share danield28

danield28

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 645 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15 luty 2012 - 09:53

Dlaczego Rolnicy nie protestują???

-reforma KRUS


Napisz szczegóły bo odnoszę wrażenie, że rolnicy pragną tylko reformy która ma polegać na wyrzuceniu pseudorolników z KRUS ( jestem również za tym)... Pragną większej emerytury natomiast nie koniecznie wszyscy chcą płacić większą składkę... Nie chcemy tworzyć przywilejów a sami chcemy być uprzywilejowani...

-cena paliwa[akcyza]


Słuszny postulat wraz z zwrotem opłaty paliwowej... Co do zwiększenia ilości z 86 l/ha do 126 l/ha mija się z celem i spowoduje to ze jedni spożytkują to słusznie ale taka ilość na V klasę ziemi mija się z celem...

-cena nawozów
-cena trzody chlewnej
-cena mleka


Ważną rzeczą jest tutaj czy chcemy takich cen jakie są i obniżeniu kosztów produkcji czy zachowaniu kosztów i wzrost cen produktów... Ten drugi wariant jest trochę gorszy bo trzeba liczyć na to czy mieszczuchy kupią taka samą ilość droższych produktów...

Oczekujesz ceny trzody chlewnej na poziomie 6-7 zł za kg rozumiem, cena zboża jest wysoka i innych środków produkcji ale co wtedy kiedy cena zboża spadnie o 50 % cena trzody wtedy też musi spaść bo jakby nie patrząc rolnik rolnika będzie wykańczał...

Cena nawozów mogłaby być niższa i jest to możliwe bo w końcu większość zakładów azotowych jest państwowa, ale kto na tym zyska nikt to błędne koło...

Cena mleka jest wysoka bo jest koniunktura... Pozdrawiam

Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Wypłaty zaliczek dopłat bezpośrednich - ile rolnicy dostali? Konferencja ARiMR zobacz »