Skocz do zawartości

Zdjęcie

Obrzękówka u lochy?


20 odpowiedzi na ten temat

#1 Share gospodarz11

gospodarz11

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 05 styczeń 2012 - 12:24

Obrzękówka u lochy? Witam,
ostatnio padły mi 4 warchlaki, przyjechal lekarz i podał Biovetalgin. Za 2 dni padł 70kg świniak z innego kojca. Potem maciora. Możliwe, że to obrzękówka? Jest zaraźliwa?

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Obrzękówka u lochy? Dzisiaj, 19:35
  •  

#2 Share soltys48

soltys48

    stary sołtys

  • Members
  • PipPipPip
  • 3381 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wlkp
  • Zainteresowania:politologia

Napisany 05 styczeń 2012 - 14:06

Obrzękówka u lochy?

Witam,
ostatnio padły mi 4 warchlaki, przyjechal lekarz i podał Biovetalgin. Za 2 dni padł 70kg świniak z innego kojca. Potem maciora. Możliwe, że to obrzękówka? Jest zaraźliwa?

Jeżeli to obrzękówka to nie jest zaraźliwa

KOLOR POTĘGI JEST TYLKO JEDEN............................NIEBIESKI!!!!!!!!!!!!!!

 

3000 postów

mam nadzieję, że  chociaż w części z nich pomogłem


#3 Share blacha

blacha

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 328 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Hobbystycznie weterynaria i różne tematy związane i spokrewnione z trzodą chlewną

Napisany 05 styczeń 2012 - 14:26

Obrzękówka u lochy? Może by tak jednak coś więcej napisać m.in jakie objawy rozwinęły się u chorych sztuk, ile mniej więcej sztuk chorowało, a ile padło, czy objawy u wszystkich padłych zwierząt były podobne, jak wyglądały padłe sztuki(chodzi tu głównie czy były może wychudzone lub na skórze pojawiły się jakieś plamy - jeśli tak to gdzie), no i czy podawałeś nawet w okresie paru dniu przed wizytą wet., lub czy wet dał jeszcze jakieś inne leki: w iniekcji, do wody itd.(bo niech chce mi się wierzyć, że to był tylko Biovetalgin, szczególnie jeśli były jakieś padnięcia), no i ilu tygodniowe/miesięczne były te warchlaki.
No, a co do obrzękówki to jeśli ona występuje to raczej u prosiąt w okresie okołoodsadzeniowym, przy sprzyjających war. środowiskowych, a wynika to w dużej części z niedojrzałości uk. pokarmowego i nie w pełni wykształconej flory fizjologicznej w p.pokarmowym - więc nie wystąpi u tucznika, a na pewno już nie u maciory(no chyba, że byłyby one wyniszczone w związku jakąś inną chorobą, znajdoały się w złych warunkach, oraz dodatkowo prowadzona była by drastyczna antybiotykoterapia antybiotykami doustnymi - wtedy teoretycznie można by dopuścić taką możliwość, ale raczej dopiero wtedy gdyby się wykluczyło wszystko inne)
Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Obrzękówka u lochy? Dzisiaj, 19:35
  •  

#4 Share DarekD

DarekD

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 655 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 05 styczeń 2012 - 15:12

Obrzękówka u lochy? może to być różyca

nowy

 
 
 
 
 
 

#5 Share soltys48

soltys48

    stary sołtys

  • Members
  • PipPipPip
  • 3381 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wlkp
  • Zainteresowania:politologia

Napisany 05 styczeń 2012 - 15:14

Obrzękówka u lochy?

może to być różyca

ale przy różycy byłyby oznaki skórne..........

KOLOR POTĘGI JEST TYLKO JEDEN............................NIEBIESKI!!!!!!!!!!!!!!

 

3000 postów

mam nadzieję, że  chociaż w części z nich pomogłem


#6 Share pabloooo

pabloooo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 446 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubuskie

Napisany 05 styczeń 2012 - 15:21

Obrzękówka u lochy? nie muszą być oznaki skórne,forma nad ostra nie ma wykwitu

#7 Share gospodarz11

gospodarz11

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 05 styczeń 2012 - 18:34

Obrzękówka u lochy?

Może by tak jednak coś więcej napisać m.in jakie objawy rozwinęły się u chorych sztuk, ile mniej więcej sztuk chorowało, a ile padło, czy objawy u wszystkich padłych zwierząt były podobne, jak wyglądały padłe sztuki(chodzi tu głównie czy były może wychudzone lub na skórze pojawiły się jakieś plamy - jeśli tak to gdzie), no i czy podawałeś nawet w okresie paru dniu przed wizytą wet., lub czy wet dał jeszcze jakieś inne leki: w iniekcji, do wody itd.(bo niech chce mi się wierzyć, że to był tylko Biovetalgin, szczególnie jeśli były jakieś padnięcia), no i ilu tygodniowe/miesięczne były te warchlaki.
No, a co do obrzękówki to jeśli ona występuje to raczej u prosiąt w okresie okołoodsadzeniowym, przy sprzyjających war. środowiskowych, a wynika to w dużej części z niedojrzałości uk. pokarmowego i nie w pełni wykształconej flory fizjologicznej w p.pokarmowym - więc nie wystąpi u tucznika, a na pewno już nie u maciory(no chyba, że byłyby one wyniszczone w związku jakąś inną chorobą, znajdoały się w złych warunkach, oraz dodatkowo prowadzona była by drastyczna antybiotykoterapia antybiotykami doustnymi - wtedy teoretycznie można by dopuścić taką możliwość, ale raczej dopiero wtedy gdyby się wykluczyło wszystko inne)


Żadnych objawów wcześniej nie było. Nagle robią się osowiałe, kładą się. Za Kilka/ kilkanaście godzin padają. Na skórze żadnych zmaian nie zauważyłem... Nie były wychudzone bo jak na ironie padają silniejsze i większe sztuki. Z jednego kojca padły 4( ok 3miesięczne), z drugiego jeden ok 5 miesiecy i jedna maciora. Jeśli chodzi o preparaty to tylko Biovetalgin był podany tucznikom, a maciora dostała antybiotyk i witaminy, kiedy zauważyłem, że zaczyna się coś dziać. Niestety nie pomogło.

#8 Share blacha

blacha

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 328 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Hobbystycznie weterynaria i różne tematy związane i spokrewnione z trzodą chlewną

Napisany 05 styczeń 2012 - 19:07

Obrzękówka u lochy? I naprawdę nic innego charakterystycznego - jak np. krótko przed śmiercią lub zaraz po śmierci zmiana zabarwienia powłok skórnych, obrzęki stawów, problemy z poruszaniem się albo gorączka, albo może sekcję robiłeś padłym sztukom(jeśli tak to napisz co mądrego stwierdzono, albo jak wyglądało serce, jelita - chociaż kolor, albo obecność takich jakby przebarwień, cokolwiek). Ten antybiotyk podany maciorze9przy okazji locha z własnego stada czy z zarodowego i jeśli wiesz to jakie jej podano szczepionki w ramach profilaktyki), co to było? Mam parę pomysłów, ale jakby udało się coś więcej napisać to może bym a coś konkretniej zdecydował.
Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

#9 Share gospodarz11

gospodarz11

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 06 styczeń 2012 - 13:09

Obrzękówka u lochy?

I naprawdę nic innego charakterystycznego - jak np. krótko przed śmiercią lub zaraz po śmierci zmiana zabarwienia powłok skórnych, obrzęki stawów, problemy z poruszaniem się albo gorączka, albo może sekcję robiłeś padłym sztukom(jeśli tak to napisz co mądrego stwierdzono, albo jak wyglądało serce, jelita - chociaż kolor, albo obecność takich jakby przebarwień, cokolwiek). Ten antybiotyk podany maciorze9przy okazji locha z własnego stada czy z zarodowego i jeśli wiesz to jakie jej podano szczepionki w ramach profilaktyki), co to było? Mam parę pomysłów, ale jakby udało się coś więcej napisać to może bym a coś konkretniej zdecydował.


Żadnej sekcji nie robiłem, już ręce opadają. Dzisiaj znowu padł jeden z większych. Zmian nie widziałem, za bardzo się nie znam, więc cięzko mi cokolwiek mówić. Jestem bezradny, bo mój weterynarz sam nie wie co ma robić, więc szukam pomocy i rady gdzie się da. To już 7 sztuk padniętych..

#10 Share rafik256

rafik256

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 705 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 06 styczeń 2012 - 15:04

Obrzękówka u lochy? Zamiast siedzieć na forum i liczyć padnięte sztuki trzeba było zawieźć zwłoki do laboratorium. Skoro Twój lekarz nie umie Ci pomóc i brakuje mu pomysłów to nie widzę innego wyjścia. Skąd jesteś??

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Obrzękówka u lochy? Dzisiaj, 19:35
  •  

#11 Share blacha

blacha

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 328 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Hobbystycznie weterynaria i różne tematy związane i spokrewnione z trzodą chlewną

Napisany 06 styczeń 2012 - 16:01

Obrzękówka u lochy? Kurcze to naprawdę nie fajnie. Dobra rzucę ci moje propozycje, podsuń je wetowi niech je skonfrontuje z tym co jest w stanie zaobserwować w chlewni, bo w sumie teraz to jest taka zgadywanka:
A) Choroba morowego serca - tu padają właśnie sztuki w dobrej kondycji, przedtem są otępiałe, chorobę powoduje niedobór selenu i wit. E + i leczenie obejmuje właśnie ich suplementację(głównie doustnie, u gorszych sztuk iniekcje - nie pytaj się mnie jednak ile, bo o tej chorobie mam tylko czysto teoretyczną wiedzę). Nie pasuje mi natomiast tu to, że upadki są w różnych grupach wiekowych, więc w założeniu żywionych różnymi mieszankami - ciężko mi uwierzyć, że w każdej jest niedobór tych dwóch mikroelementów. Do potwierdzenia wymaga jednak sekcji.
C ) Choroba Glassera - choroba bakteryjna, występuje u odsadzonych prosiąt(wg starszej literatury), ale obecnie postuluje się, że to kryterium wieku nie ma zastosowania i choroba może wystąpić w każdej grupie wiekowej(szczególnie w przypadku narażenia na stres), taki przypadek wystąpił kilka lat temu u mnie u zakupionej po znajomości loszki(nie z hodowli zarodowej). Normalnie objawia się najczęściej w postaci obrzęków wokół stawów, trudności z poruszaniem, nieraz dusznością, gorączką, gdy obejmie już opony mózgowo-rdzeniowe, powoduje otępienie i śpiączkę, w najgorszym przypadku bez leczenia kończy się śmiercią. W postaci ostrej objawy dotyczące stawów są słabiej zaznaczone, za to dość silnie zaznacza się zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Leczenie iniekcyjnie lub doustnie penicylina + streptomycyna (np. Shotapen, Combi-ject, Trachomiocin), oksytetracyklina(np.Feedmix OXY 10%, Oksytetracyklina 5%, Oxyject, Oxyvet). Profilaktycznie - szczepienie loch. Nie pasuje mi tu natomiast, dość duża liczba przypadków.
C)Zakażenie paciorkowcowe - tu też nie pasuje duża liczba przypadków(choć z drugiej strony jeśli zwierzęta miały ze sobą kontakt, a bakterie dobre war. do rozwoju to taka sepsa jest możliwa) - co do objawów podobne do choroby Glassera - choć gorączka często jest wyższa, częściej zaznaczać się mogą objawy ze strony uk. oddechowego, nie mniej aby być pewnym rozpoznania zostaje odpowiednie pobranie i wysłanie materiału do laboratorium w celu wykonania posiewu. Leczenie opiera się na betalaktamach - penicylina(Shotapen), aminopenicyliny(np. Vetrimoxin), cefalosporyny(szczególnie dobre jeśli świnie wykazują właśnie objawy neurologiczne np. Naxcel, Excenell).
W obu powyższych chorobach sekcja też jest ważna.

Twój wet ograniczył się do Biovetalginu, bo prawdopodobnie podejrzewa chorobę wirusową - a na nie w sumie skutecznego leczenia przyczynowego nie ma, jest profilaktyka i leczenie objawowe właśnie lekami p-gorączkowymi, p-zapalnymi, p-bólowymi jak wspomniany Biovetalgin - oczywiście podawać możesz go dalej bo też pomaga, ale na pewno nie wyleczy zak. bakteryjnego.

Co do różycy - zgoda w postaci nadostrej nie wywołuje typowych objawów skórnych, ale już u padłych zwierząt mogą pojawić fioletowo-czerwone plamy na skórze,a u innych zwierząt jednocześnie przebiega postać ostra choroby - jakby co leczenie obejmuje też antybiotyki betalaktamowe. Często brak jakichkolwiek zmian skórnych występuje natomiast w postaci przewlekłej, która jest najczęściej następstwem postaci ostrej - zmiany lokalizują się w obrębie stawów lub w sercu, ale nie prowadzą raczej bezpośrednio do śmierci, raczej do gorszej tolerancji i mniejszej skłonności do wysiłku.

rafik - nie dla każdego diagnostyka lab. jest normą i nie każdy ma laboratorium pod nosem, a rolą weta jest właśnie aby coś takiego zasugerować.

Edytowany przez blacha, 06 styczeń 2012 - 16:03.

Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

#12 Share pabloooo

pabloooo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 446 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubuskie

Napisany 06 styczeń 2012 - 16:26

Obrzękówka u lochy? a jaka miały temp. ciała??mierzyliście tym które robiły się osowiałe?? blacha pełna zgoda z tą różyca ja tylko napisałem tak, bo ktoś tam napisał że muszą być wykwity od razu widoczne, bynajmniej ja tak zrozumiałem

Edytowany przez pabloooo, 06 styczeń 2012 - 16:28.


#13 Share gospodarz11

gospodarz11

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 06 styczeń 2012 - 17:59

Obrzękówka u lochy? Temperatury nie miały. Być może to wina zatrucia? Mam jeszcze drugie pomieszczenie dla zwierząt i tam puki co nie występują, żadne padnięcia. Jeśli chodzi o laboratorium to niestety nie korzystałem z niego. Czekam jeszcze na informacje od mojego weterynarza, który miał się konsultować z innym. Dziękuję za rady postaram się je podsunąć lekarzowi.

#14 Share blacha

blacha

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 328 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Hobbystycznie weterynaria i różne tematy związane i spokrewnione z trzodą chlewną

Napisany 06 styczeń 2012 - 18:50

Obrzękówka u lochy? No, dobra jeśli sugerujesz taką możliwość, ale co ostatnio im podawałeś z leków, dodatków paszowych(myślę, że jakieś podstawy masz aby sugerować zatrucie) i czy podawałeś to wszystkim, które padły, czy tylko którejś grupie technologicznej?

Yyy, a na jakiej podstawie ta sugestia o zatruciu? W końcu podawałeś im jakieś inne leki lub dodatki paszowe czy nie?
Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

#15 Share rafik256

rafik256

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 705 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 06 styczeń 2012 - 22:45

Obrzękówka u lochy? Wszystkie choroby, które zostały wymienione przez blachę można z dość dużym prawdopodobieństwem stwierdzić w obrazie sekcyjnym. Oczywiście jeżeli osoba ją robiąca ma w tym doświadczenie. Także albo zmień lekarza albo daj to do laboratorium

@blacha na jakim świecie żyjesz że piszesz takie rzeczy o usługach laboratorium. Od kiedy aby zjeść rybę trzeba mieszkać nad morzem. Tak samo nie trzeba mieszkać przy laboratorium żeby korzystać z jego usług. Wystarczy zadzwonić do laboratorium zgłosić próbę do badania i ich samochód przyjedzie i odbierze zwłoki. Co ważniejsze jeżeli to będzie w obrębie tras rejsowych bez najmniejszych dodatkowych kosztów. Sama sekcja wraz z posiewem to koszt 150 zł netto. Więcej stracisz na jednej padniętej sztuce także nie wiem czy warto eksperymentować skoro lekarze nie mają pojęcia co się dzieje.

Edytowany przez rafik256, 06 styczeń 2012 - 22:47.


#16 Share gospodarz11

gospodarz11

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 07 styczeń 2012 - 11:21

Obrzękówka u lochy? Po konsultacji z innym lekarzem stwierdzili, że może to być zatrucie mykotoksynami. Ten rok był mokry więc istnieje prawdopodobieństwo rozwoju tych grzybów. No i zatrucie to powoduje nagłą śmierć, tak jak w moim przypadku.

#17 Share jacus

jacus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1451 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok.krakowa

Napisany 08 styczeń 2012 - 16:48

Obrzękówka u lochy? u mnie tez wczoraj padla jedna sztuka,normalnie jadla,potem zaczela kwiczec,akurat przechodzilem . zagladam a ona po chwili zalegla i juz nie wstala,podnosila sie i pila wode a potem padla. to moga byc mykotoksyny-zniwa byly mokre ,daje mykosan,ale nie wiem czy to pomaga.

buk, humor ,seks ,rokendrol.


#18 Share gospodarz11

gospodarz11

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 09 styczeń 2012 - 14:15

Obrzękówka u lochy? Właśnie i teraz jest problem. Co z tym zrobić. Niby te mytotoksyny występują tylko ogniskowo, tylko jak odróżnić które jest zarażone..

#19 Share blacha

blacha

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 328 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Hobbystycznie weterynaria i różne tematy związane i spokrewnione z trzodą chlewną

Napisany 09 styczeń 2012 - 17:26

Obrzękówka u lochy? Co? Jakie ogniskowo, tyczy się to raczej całego stada, bo mykotoksyny wytwarzane są przez grzyby znajdujące się w paszy(najczęściej pochodzą one z zarażnego ziarna, i tym podobnych dodatków paszowych np. otrąb zbożowych). Jeżli chodzi o leczenie to jako takich metod leczeni pojedynczych sztuk nie ma, zostaje profilaktyka w postaci dodawania do pasz inhibitorów wzrostu grzyba np. Fylax, Mycocurb, bądź substancji neutralizujących/ zmniejszających absorbcję toksyny np. Mycosorb, Toxfin, Mycosan. Jeżeli rzeczywiście masz z tym problem to w pierwszej kolejności powinny pójść głównie neutralizatory toksyn, a inhibitory wzrostu grzyba wg mnie powinny być podawane standardowo, do każdej mieszanki, aby grzy nie namnażał się w gotowej paszy, szczególnie jeśli jest ona przechowywana przez dłuższy czas i to w kiepskich warunkach.
Oczywiście stosowanie ww preparatów polecam, ale do diagnozy weta podchodzę raczej z dystansem, ponieważ:
- z reguły obecnie mykotoksyny niezbyt często są przyczyną upadków, a jeśli już to wcześniej występują takie mniej specyficzne objawy jak chudnięcie, utrata apetytu, zaburzenia w rozrodzie, zmniejsza się zużycie paszy, i najczęsciej kończy się to dość silnym zahamowaniem wzrostu połączonym nieraz z objawami neurologicznymi(typu świniak ma stale przekręconą głowę, zderza się z przeszkodami, zarzuca zadem przy chodzeniu itd, zgon wg mnie raczej jest rzadko i tonajczęściej u młodych zwierząt)
- z tego co piszesz wynikało by, że dawka mykotoksyn była wręcz kosmiczna, skoro padły sztuki o dość dużej dojrzałości fizycznej jak tucznik czy maciora(no chyba, że produkty, które wykorzystujesz do produkcji paszy były naprawdę kiepskiej jakości, ale tak kiepskie ziarno o jakim myślę raczej każdy by wywiózł/spalił niż skarmił)
- no i dlaczego problem objawił się tylko u kilku sztuk(i to zaraz zgonem), a nie zaobserwowałeś nic(choćby takie wizualnie jak choćby odstające grzbiety, długi włos i te ww) niepokojącego u innych zwierząt dostających tę paszę
Oczywiście to jest tylko moja subiektywna opinia, którą ciężko zobiektywizować, bo pojęcia nie mam jak ta jednostka chorobowa wygląda u ciebie w rzeczywistości, jak karmisz, jakiej jakości masz ziarno, jak je przechowujesz w ogóle jak wygląda system hodowlano-weterynaryjny u ciebie itd.
Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Obrzękówka u lochy? Dzisiaj, 19:35
  •  

#20 Share gospodarz11

gospodarz11

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 09 styczeń 2012 - 22:06

Obrzękówka u lochy? Chodzi o to, że w zbożu wystepują ogniskowo te mytotoksyny.Ziarno trzymam w stodole , jest zadaszone, ale teraz ogólnie jest duża wilgotność w powietrzu, więc może to miało jakiś wpływ. Zazwyczaj o tej porze to mamy już mrozy a tu ciągle +5. A co do tej diagnozy, to masz troche racji, później chorowała jeszcze jedna maciora, ale po podaniu "niezawodnego" Biovetalginu jakoś się trzyma. Dziwne jest to, że te miniejsze sztuki ze stada przetrwały...

Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Strefa ASF: zdrowe świnie trafiają do utylizacji! zobacz »