Skocz do zawartości

Zdjęcie

składka zdrowotna rolników od lutego 2012


394 odpowiedzi na ten temat

#261 Share west

west

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 656 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska

Napisany 29 styczeń 2012 - 18:27

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 @Nikita_benet Jaki widzisz problem ze stworzeniem gospodarstwa od podstaw idziesz do banku bierzesz kredyt z lini MR na utworzenie gospodarstwa rolnego kupjesz kilka ha i jazda (ja tak zaczynałem w 2000 roku) aby spełnić wymóg 4ESU naprawdę nie potrzeba tego wiele wystarczy 3 ha warzywek i z 5 tuczników rocznie które zjedzą odpady z Twojej produkcji (masz żywotność, wykształcenie rolnicze możesz sięgnąc po premie młody rolnik także w opracowaniach nowego rozdania finansowego są propozycje zwiększenia dopłat bezpośrednich dla młodych rolników przez pierwsze 5lat funkcjonowania) . Bo chyba nie wmówisz mi że jeżeli na tych trzech ha zasiejesz żytko to zarobisz na cały rok utrzymania siebie i rodziny niestety trzeba kombinować i za***przać rolnictwo to branża dla upartych i wytrwałych.

Skoro pracujesz po za rolnictwem i osiągasz z tego powodu dochody wyższe niż z działalności rolniczej to niestety nie możesz się nazwać rolnikiem, nawet jeśli posiadasz kilka czy kilkanaście ha rolnictwo traktujesz jako hobby nie jako źródło utrzymania jeśli dopieścisz swoje gospodarstwo inwestując w nie pieniądze ze swojej pracy i wkońcu zjmniesz się nim na poważnie z radością powitam Cię w gronie braci rolniczej. Jeśli nie określimy jednoznacznej definicji rolnika nadal będziemy tkwili w absurdzie gdzie rolnikami nazywają się działkowcy.

Z opodatkowaniem może masz rację choć jestem zdania że dla gospodarstw intensywnie się rozwijających nie ma innej alternatywy jak Vat na ogólnych zasadach bo to się poprostu opłaca a obliczenie na podstawie tej rachunkowości dochodu to już prawdziwy pikuś wzamian za te małe utrudnienia gospodarstwa rodzinne mogłyby korzystać z wszelkiej pomocy. Poprostu kombinatorom i cwaniaczkom nie opłacałoby się wchodzić na vat i podatek dochodowy a to zkolei zniechęciłoby ich do wyciągania ręki po łatwa kasę przeznaczoną wyłącznie dla rolników

Edytowany przez west, 29 styczeń 2012 - 18:32.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Dzisiaj, 09:21
  •  

#262 Share Nikita_Bennet

Nikita_Bennet

    staruszek

  • V.I.P.
  • rank
  • 6290 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:północna Polska
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team

Napisany 29 styczeń 2012 - 20:37

składka zdrowotna rolników od lutego 2012

Skoro pracujesz po za rolnictwem i osiągasz z tego powodu dochody wyższe niż z działalności rolniczej to niestety nie możesz się nazwać rolnikiem, nawet jeśli posiadasz kilka czy kilkanaście ha rolnictwo traktujesz jako hobby nie jako źródło utrzymania ...

Obecnie obrabiane jest sporo ponad naszą średnią wojewódzką ;)
I raczej cieszę się czasami że w PL jest taki bałagan bo w świetle prawa jestem dalej rolnikiem indywidualnym a to że rycie w gnoju zastąpiłem inną pracą - mój wybór, wiem co chcę robić w rolnictwie/gospodarstwie i tego się trzymam.
Podejrzewam że gdybym prowadził 250hektarowe gospodarstwo i grał na giełdzie (dochody z giełdy wyższe) to też nie byłbym wg ciebie rolnikiem ;)
Dlatego też poziom dochodów powinien decydować tylko o ubezpieczeniu - większość dochodu z rolnictwa = KRUS, większość spoza rolnictwa = ZUS. Powinien też decydować o świadczeniach socjalnych itp.

A i wiesz że czasem wyjdzie Ci mały dochód mimo wysokiego przychodu -> inwestycje.

A i zapomniałeś że komuś z dyplomem w ręku i marzeniami nikt w banku kredytu bez dobrego zastawu nie da ;)


@djp - fajnie że przypomniałeś mi o ostatnich informacjach z TVP - marnujemy coraz więcej żywności. Bieda, niedożywienie a my wyżucamy żywność.
Czy nie uważasz że jest to efektem dopłat bezpośrednich?
Gdyby nie te dopłaty to żywność musiałaby być droższa (no i problem z nadprodukcją) ale ludzie by szanowali jedzenie,

Edytowany przez Nikita_Bennet, 29 styczeń 2012 - 20:41.

pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

#263 Share west

west

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 656 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska

Napisany 29 styczeń 2012 - 21:25

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 I dobrze nikt Cię nie zmusza do rycia w gnoju i dlatego że niechcesz ryć nie powinieneś się nazywać rolnikiem i korzystać z wsparcia kierowanego do rolników, nawet jakbyś prowadził 300ha gospodarstwo a dochody w przeważającej większości pochodziły z gry giełdowj nazwałbym Cię spekulantem a nie rolnikiem koniec i kropka.

Jak będzie mały dochód bo będą inwestycje to nie zapłacę podatku więc nie wiem w czym masz problem (warunek że w końcu doczekamy się objęcia gospodarstw podatkiem dochodowym)

A jednak bank mi dał kredyt na moje marzenia oczywiście przez 10 lat miałem obciążoną hipotekę ale jestem już na swoim (zastawem była hipoteka na kupowanej nieruchomości). Normalna procedura a jak Twoim zdaniem zaczyna się własny interes gdy startujesz od zera? od wygranej w Totolotka? Zawsze zaciągasz jakiś kredyt na start i ciężką pracą dążysz do celu czy to będzie gospodarstwo czy zakład lakierniczy

#264 Share danield28

danield28

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 645 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 30 styczeń 2012 - 08:48

składka zdrowotna rolników od lutego 2012

A jednak bank mi dał kredyt na moje marzenia oczywiście przez 10 lat miałem obciążoną hipotekę ale jestem już na swoim (zastawem była hipoteka na kupowanej nieruchomości). Normalna procedura a jak Twoim zdaniem zaczyna się własny interes gdy startujesz od zera? od wygranej w Totolotka? Zawsze zaciągasz jakiś kredyt na start i ciężką pracą dążysz do celu czy to będzie gospodarstwo czy zakład lakierniczy


Zapominasz, że teraz świat się zmienił i nie tak łatwo o kredyt a ziemia przed UE była o dobre kilka razy tańsza niż teraz... Pozdrawiam

#265 Share Nikita_Bennet

Nikita_Bennet

    staruszek

  • V.I.P.
  • rank
  • 6290 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:północna Polska
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team

Napisany 30 styczeń 2012 - 08:50

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Wg Ciebie rolnik to osoba ryjąca w gnoju - fajna definicja ;)

Co do kryterium dochodu - załóżmy że z gospodarstwa mam 70% dochodu i z pracy poza 30%.
Jestem wg Twego kryterium rolnikiem. Jednego roku robię spore inwestycje (PROW/MGR).
Mój dochód będzie niższy ze względu na inwestycje i może być poniżej twoich 60% i co wtedy?
Jestem rolnikiem, inwestuję i nagle nim przestaję być?

Wiesz co to jest swoboda działalności gospodarczej? Chceesz mieć 3 firmy - nikt Ci tego nie zabroni. Mogę też pracować gdzie chcę.

Co do rozpoczęcia działalności - mi rodzice przekazali ziemię, dwie działeczki kupiłem z własnych oszczędności, starego bizonka już spłaciłem i rozglądam się za czymś nowszym, z działań ARIMR kupiłem sprzęt (wpis do KW hipoteki), a teraz finalizacja zakupu ziemi którą użytkujemy od jakiegoś czasu.
Na wygraną w totka nie liczyłem, nawet nie grałem w to. Część funduszy pozostała z tego że byłem ciut za granicą i dzieki temu kasa z gospodarstwa szła w inwestycje a za tamto mogłem parę rzeczy w domu wymienić.
pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

#266 Share Buchaj007

Buchaj007

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 80 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie

Napisany 31 styczeń 2012 - 00:35

składka zdrowotna rolników od lutego 2012

Czyli, że uprawa roli to jest działalność gospodarcza, a zatem podlega zasadom ogólnym. Moim zdaniem nie może tu być mowy o wyznaczaniu jakiejkolwiek granicy wielkości gospodarstwa.



A ja z tym kolego się nie zgadzam...bo powinna być jasna definicja rolnika, przystająca do obecnych czasów... Jej dzisiejszy brak potęguje patologie o których tu mówimy (1 ha rolnicy czy farmerzy z warszawy). Wielkość gospodarstwa rolnego jest ściśle powiązana z jego dochodowością. Owszem nie mówię ze powinniśmy tworzyć molochy bo wszyscy wiemy jak skończyły PGRy. Ale też nie powinno stawiać sie na gospodarstwa 10-20 ha... bo to anachronizm...O ile 30-40 lat temu rolnik sam nie był w stanie obrobić takiego areału , to w dzisiejszych czasach przy odpowiednim sprzęcie da radę i pracować na 300 hektarowym gospodarstwie.



Prowadzone jest przez osobę fizyczną której dochód z gospodarstwa stanowi conajmniej 60% całkowitego dochodu rocznego.

No i tu jest kolejny problem...bo jak mają wyglądać te rodzinne gospodarstwa. Mają być to być firmy które oprócz jakiejś tam działalności dodatkowo zajmują się rolnictwem, czy gospodarstwo rodzinne powinno tylko być nastawione na uprawę własnej ziemi?




Natomiast gospodarstwa pow 300ha otrzymywałby dopłaty tylko do 300ha bo chorym jest obecny stan gdzie zachodnie koncerny lub nawet przedsiębirstwa z kilkoma tysiącami hektarów z tego korzystają.


Może i w tym jest troszkę racji, bo to niepoważne aby obcokrajowcom sprzedawać ziemię podczas gdy miejscowi mają problemy z jej zakupem. Lecz jest też druga strona medalu...Taka duża firma mająca xxx ha podlega takim samym prawom rynkowym jak ten mały, tez musi zakupić środki nawozy maszyny (dużo droższe niż te służące do pracy na kilkunasto hektarowych gospodarstwach). większa ilość ha wymusza zatrudniania większej liczy pracowników. Ponadto wykazaliście troskę o tych 50+ rolników z hektarowymi gospodarstwami. A co teraz powiecie tym 300-500 hektarowym rolnikom którzy na nabycie tych gruntów wzięli kredyty, a wy tak nagle chcecie ich pozbawić dopłat (ważnej części rolniczych budżetów)


Ten który produkuje 1000 szt może dać niższą cenę niż ten, który produkuje 10. Dlatego, że aby się utrzymac potrzebuje konkretną ilość pieniędzy, więc z każdej sztuki może mieć mniej aby co najmniej taką kwotę uzbierać. W sumie więc sprzedaje taniej, a zarabia więcej. Idąc dalej - to ten który produkuje 100 000 bedzie jeszcze tańszy i w końcu można dowieść, że ten który bedzie produkował sam jeden, bez konkurencji będzie najtańszy. Z ekonomicznego punktu widzenia to absolutna prawda, lecz przecież to bzdura. Wiadomo co się stanie. MONOPOL. A ten ma gdzieś klienta, postęp, dbanie o jakość, a także o niską cenę. Kto mu zagrozi?

To jest błędna argumentacja. Nie zawsze większy może produkować taniej. Wystarczy popatrzeć na poprzedni ustrój. PGR y przegrały konkurencje ze średnimi gospodarstwami rodzinnymi.

Po drugie - dochód z gospodarstwa jest ważny, tylko np ja mam więcej z pracy poza gospodarstwem i przez najbliższe lata mam nadzieje że tak będzie. Po prostu wolę inwestować w gospodarstwo kasę z pracy poza rolnictwem niż ze zwierzątek z których zrezygnowałem a kiedyś pewnie wrócę stricte do rolnictwa. Dlaczego miałbym nie korzystać z programów pomocowych? Też chcę się rozwijać, ba, interesują mnie głównie uprawy polowe, w przyszłości może opasy ale to pisane przez wielkie 'M'. Wszystkie obecne inwestycje z MGR zrobione pod uprawy polowe.


Moim zdaniem jeśli jesteś rolnikiem to utrzymuj się tylko z ziemi. Bo takie dorabianie tworzy chore sytuacje i furtki prawne dla kombinatorów. Ponadto praca rolnika po za rolnictwem mogła by mieć zły odbiór społeczny. Taki koleś pracujący tylko na etacie mógłby mieć Ci za złe ze po mimo iż pracujesz na etacie tak jak on pobierasz dodatkowo pomoc od państwa skierowana dla rolników


Poruszyłeś tutaj super sprawę którą ja bym ujął troszkę inaczej jeżeli pozwolisz - ubezpieczenie w KRUS uzależnione powinno być od wysokości dochodu w gospodarstwie i np jeżeli dochód z gospodarstwa wynosi te 60% lub więcej to rolnik jest w KRUS. Natomiast jeżeli dochód z gospodarstwa wynosi 59% lub mniej (ktoś pracuje poza rolnictwem) to wylatuje z KRUSu (połowa taryfiarzy i wielu na umowę zlecenie oraz część pseudo rencistów z KRUSu poleci).


A ja mam odmienny punkt widzenia na ta sprawę... Wszyscy ciągle sie spierają o ZUS KRUS itd. a może powinniśmy zlikwidować te instytucje i sami sie ubezpieczać (tak jak w USA). Zobaczcie ile pieniędzy jest marnotrawionych na utrzymanie tych molochów.Przez całe życie zbieramy na emeryturkę, ponadto jeszcze państwo coś od siebie dorzuca a w końcowym efekcie dostaniemy wielkie nic....

Wiesz co to jest swoboda działalności gospodarczej? Chceesz mieć 3 firmy - nikt Ci tego nie zabroni. Mogę też pracować gdzie chcę.

Z ta swobodą przesadziłeś...bo niektórzy od jej nadmiaru głupieją :D
Są pewne rzeczy których nie da sie przeskoczyć...skoro chcesz być rolnikiem to podejmujesz świadomą decyzję iż będziesz pracował tylko w polu, a powinieneś mieć go tyle by na pracę na etacie nie mieć czasu:)
Jeśli pozwolimy rolnikom według twojego pomysłu pracować na roli i jednocześnie na etacie, przy założeniu że nie ma zadnych ograniczeń ilościowych gospodarstwa rolnego to otrzymamy definicję cwaniaka - dzisiejszego taryfiarza, który gdzieś tam ma 1 ha pola i jest rolnikiem pełną gęba.

Edytowany przez Buchaj007, 31 styczeń 2012 - 00:05.


#267 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 31 styczeń 2012 - 12:07

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Kolega @Nikita_Bennet zadał pytanie:
"@djp - Bieda, niedożywienie a my wyrzucamy żywność. Czy nie uważasz że jest to efektem dopłat bezpośrednich?
Gdyby nie te dopłaty to żywność musiałaby być droższa (no i problem z nadprodukcją) ale ludzie by szanowali jedzenie,"


Trochę trudno odpowiedieć na to pytanie, bo dotyka ono dwóch przeciwstawnych problemów. Zrezygnowanie z dopłat niestety nie spowodowałoby wzrostu cen żywności. Wynika to z tego, że światowy rynek nie zależy wyłącznie od Europy. Na miejsce droższej, europejskiej, żywwności pojawiłaby się żywność tańsza z krajów o niższych kosztach jej wytwarzania lub z krajów, które do produkcji rolnej dopłacają. Wiele krajów tylko na to czeka. Nie będziemy dopłacać my, europejczycy, do swojej produkcji, to będzie dopłacać kto inny do własnej. To jest "rozsądek polityczny", gra. Pamiętasz z historii świata, że pewnien kraj skupował zboże ładowa je na statki i topił z morzu. Po co to robił? Aby utrzymać ceny i nie spowodować bankructwa swoich producentów. Czy to nie była przypadkiem forma dopłaty? Oczywiście, że była. Ktoś powie, że można było ją przecież dać głodującym? Z tym, że trzeba byłoby zapłacić za jego dostawę, dystrybucję, ochronę konwojow przed bandytami itd itp bez pewności, że trafi to tam, gdzie powinno, czyli do głodnych. Ktoś więć wpadł na pomysł, że lepiej będzie dopłacić do eksportu nadwyżek produkcji, bo w ten sposób utrzymuje się opłacalność produkcji u siebie, a niszczy opłacalność u innych.
Drugi problem to ozczędzanie żywności. Marnuje się jej według różnych szacunków, od 20 do 50%. Gdyby to zaoszczędzić faktycznie problem żywności by zniknął, ale to natychmiast wywołałby inny problem - nadprodukcja. I rozwiązaniem nie jest tu ogromna rzesza głoujących (około 1 mld ludzi na świecie) bo głód ten nie wynika z braku żywności lecz z faktu, że ci głodni nie mają jej za co kupić. A rozdawać żywności nikt nie chce. Dlaczego? A Ty byś oddał za darmo?



Kolega @buchaj007 stwierdził "..bo powinna być jasna definicja rolnika, przystająca do obecnych czasów... Jej dzisiejszy brak potęguje patologie o których tu mówimy (1 ha rolnicy czy farmerzy z warszawy)."

Takie podejście do sprawy jest właśnie przyczyną nieprawdopodobnego skomplikowania polskich przepisów w każdej dziedzinie. Komuna doprowadziła do podzielenia społeczeństwa na górników, stoczniowców, rolników, hutników itp. Mentalnie tkwimy do dzisiaj w tym podziale. Wystarczy, że przeczytasz komentarze w tej dyskusji i zauważysz, że jednoznaczna definicja "rolnika" nie jest możliwa. Skoro tak, to próba zrobienia tego na siłę skończy się jak zawsze znalezieniem dziur w prawie i powstaniem kolejnej grupy cwaniaczków. W poprzednim poście wskazałem, że uznanie każdego kto ma ziemię (z opisanymi tam wyjątkami) należy uznać za przedsięborcę i opodatkować na zasadach ogólnych. Tak jest we wszystkich innych działach gospodarki, że nie możesz prowadzić działalności i jednocześnie być wyłączonym z jej rygorów.



Kolega @buchaj007 stwierdził: "To jest błędna argumentacja. Nie zawsze większy może produkować taniej. Wystarczy popatrzeć na poprzedni ustrój. PGR y przegrały konkurencje ze średnimi gospodarstwami rodzinnymi."

Szanowny kolega mówi o patologii. Ta argumentacja jest jak najbardziej prawdziwa.



Kolega @buchaj007 stwierdził: "Moim zdaniem jeśli jesteś rolnikiem to utrzymuj się tylko z ziemi. Bo takie dorabianie tworzy chore sytuacje i furtki prawne dla kombinatorów. Ponadto praca rolnika po za rolnictwem mogła by mieć zły odbiór społeczny. Taki koleś pracujący tylko na etacie mógłby mieć Ci za złe ze po mimo iż pracujesz na etacie tak jak on pobierasz dodatkowo pomoc od państwa skierowana dla rolników"

No to jest, powiedziałbym, mocno ryzykowne stwierdzenie. Brzmi mniej więcej tak: utrzymuj się z ziemi, albo zdychaj. Co właściwie kolega miał na myśli?




Kolega @buchaj007 stwierdził: "A ja mam odmienny punkt widzenia na ta sprawę... Wszyscy ciągle sie spierają o ZUS KRUS itd. a może powinniśmy zlikwidować te instytucje i sami sie ubezpieczać (tak jak w USA). Zobaczcie ile pieniędzy jest marnotrawionych na utrzymanie tych molochów.Przez całe życie zbieramy na emeryturkę, ponadto jeszcze państwo coś od siebie dorzuca a w końcowym efekcie dostaniemy wielkie nic...."

To nie jest kwestia marnotrawienia pieniędzy na utrzymanie molochów. Każda inna instytucja ubezpieczeniowa nie będzie ubezpieczała za darmo i trudno kontrolować jej koszty (w tym zatrudnienie). Problem leży w korupcji (prawie dwukrotnie większa liczba rencistów na 100 000 mieszkanćów niż w innych krajach Europy) oraz w tym, że nie odkładamy pieniędzy na własną emeryturę lecz idą one na płacenie emerytur obecnym emerytom w ramach tak zwanej "umowy pokoleniowej", którą de facto dawno temu zawarli politycy obiecując to, czego nie mieli. Państwo nic do tego nie dorzuca, bo Państwo o my. Trzecia sprawa to świadomość, że ubezpieczenie (w tym również emerytalne) na zdrowych zasadach daje pewność, że sam jesteś kowalem swego losu.




Kolega @buchaj007 stwierdził: "Są pewne rzeczy których nie da sie przeskoczyć...skoro chcesz być rolnikiem to podejmujesz świadomą decyzję iż będziesz pracował tylko w polu, a powinieneś mieć go tyle by na pracę na etacie nie mieć czasu :) Jeśli pozwolimy rolnikom według twojego pomysłu pracować na roli i jednocześnie na etacie, przy założeniu że nie ma zadnych ograniczeń ilościowych gospodarstwa rolnego to otrzymamy definicję cwaniaka - dzisiejszego taryfiarza, który gdzieś tam ma 1 ha pola i jest rolnikiem pełną gęba."

Cz kolega na prawdę jest za swobodą działalości gospodarczej, bo mam niejakie wątpliwości? Etat jest etatem. Posiadanie ziemi i jej uprawa, według mnie, jest prowadzeniem działalności gospodarczej. Z jednego i drugiego płaci się podatek, a dopłaty otrzymuje wówczas, gdy ziemię się uprawia. Jeśli jest dzierżawa opłaty idą do dzierżawcy. Grunt można wyłączyć z uprawy nie pozbawiając go jednocześnie statusu "grunt rolny" lecz dopłat do nego wtedy nie ma. Już to opisałem.

Edytowany przez djp, 31 styczeń 2012 - 12:15.


#268 Share StasiekS

StasiekS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 31 styczeń 2012 - 13:21

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 West, jeśli powołujesz się na konstytucję to rób to konsekwentnie do końca.
Bo z jednej strony chcesz aby zgodnie z Konstytucją państwo dbało o interesy rodzinnych gospodarstw

Natomiast jeśli chodzi o górną granicę czyli 300ha tak jest zapisane w konstytucji i póki co bym tego nie zmieniał

a z drugiej chcesz zabronić innym wolności działalności gospodarczej co jest sprzeczne z art. 20 Konstytucji.

I dobrze nikt Cię nie zmusza do rycia w gnoju i dlatego że niechcesz ryć nie powinieneś się nazywać rolnikiem i korzystać z wsparcia kierowanego do rolników, nawet jakbyś prowadził 300ha gospodarstwo a dochody w przeważającej większości pochodziły z gry giełdowj nazwałbym Cię spekulantem a nie rolnikiem koniec i kropka.


To, że ktoś ma 30ha upraw roślinnych i w wolnym czasie sobie dorabia nie powinno mieć znaczenia. Pomoc UE powinna trafiać do gospodarstwa rolnego a nie do konkretnej osoby która wykaże ile dochodu uzyskała w poprzednim roku. Bo to zrodzi patologię, że rolnik będzie tylko związany z ziemią i aby robić coś innego będzie potrzebował zgody urzędu.
Dlatego lepszym rozwiązaniem jest stworzenie definicji gospodarstwa rolnego niż rolnika czyli co musi spełniać aby móc ubiegać się o UE pomoc i korzystać z rolniczych przywilejów. Bo tworząc definicję rolnika chcecie na siłę ograniczyć tą grupę społeczną i stworzyć coś na wzór prawników albo lekarzy.

Co do pomocy UE. Nie uważacie, że ta pomoc zabiła przedsiębiorczość w rolnikach? Że dzisiaj gospodarstwo rolne może prowadzić i półgłówek bo i tak wszystko za niego załatwia państwo? Ilu rolników tak naprawdę martwi się o rynek zbytu i robi coś w tym kierunku aby to poprawić? Ilu rolników kombinuję jak obniżyć koszty produkcji? Bo to co obserwuję to prawie wcale. Jak na razie panuje opinia, że rolnik jest od uprawy i hodowli a opłacalność to ma rząd załatwić. Jak dla mnie w większości pieniądze z PROW i dopłat zostały zmarnowane bo przyczyniły się nie do rozwoju rolnictwa tylko do wymiany starych ursusów na nowe NH a struktura gospodarstw rolnych jak i sposoby produkcji od lat takie same.

#269 Share west

west

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 656 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska

Napisany 31 styczeń 2012 - 16:31

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 @Nikita-Benet ja nie ryje w gnoju a jestem rolnikiem a to określenie to Ty napisałeś więc wyluzuj jeśli chcesz obrazić osoby mające produkcję zwierzęcą Twoja sprawa.

Co do dochodu to jak nauczysz się rozróżniać dochód gospodarstwa od dochodu osobistego rolnika to pogadamy,
@StasiekS Przeczytaj uważnie moje wcześniejsze posty a dopiero później komentuj, przecież jasno napisałem że najpierw trzeba określić na nowo definicję gospodarstwa rodzinnego które zgodnie z konstytucją ma granicę 300ha ja bym jedynie dodał minimalną granicę np 4ESU i skoro ma to być podstawa ustroju rolnego RP to całą pomoc skierowałbym do tych gospodarstw zresztą wcześniej opisowałem mechanizmy nie będe się powtarzał.

Co do wolności gospodarczej to czy ja komuś bronie możesz być właścicielem 100 firm i współwłaścicielem kolejnych 100, tylko pomoc publiczna dla rolnictwa powinna trafiać dla rolników którzy utrzymują się wyłącznie z pracy w gospodarstwie lub prowadzą działalnośc pozarolniczą (usługi, handel itp) ale dochód z działalności poza rolniczej nie przekracza 40% lub tak jak jest jeszcze bardziej rygorystycznie w KRUS czyli nie przekracza kwoty wolnej od podatku inaczej tracisz możliwość ubezpieczenia w KRUS, oraz możliwość skorzystania z wsparcia z drugiego filara itp.

Co do samych dopłat bezpośrednich to tak jak napisałem nie spełniasz 4ESU nie dostajesz chyba że jesteś w przedziale 50+lat w okresie przejściowym oraz powyżej 300ha tylko do tych 300 ewentualnie możliwe byłoby zmniejszanie np. o 50% między 300-500ha i 25% między 500-1000ha pow niestety już nie. Bo chyba wszystkim nam zależy aby jak największy procent stanowiły gospodarstwa rodzinne a nie zachodnie koncerny i rolnicy z marszałłkowskiej

Co do większej kontroli sensowności niektórych inwestycji to się z Tobą zgodzę, ale tak właśnie jest że nie ma określonych priorytetów i wizji rozwoju rolnictwa a pieniądze są rozdawane bez ładu i składu konserwując strukturę gospodarstw (niskotowarówka) oraz często robiąc ludziom złudne nadzieje (np ptrzyznanie młodego rolnika osobie bez przygotowania i na kilka ha teraz płacz bo muszą zwracać pomoc) oraz nie przemyślane i naciągane inwestycje (np kupno nowego kombajnu czy ciągnika 150KM na 15ha ziemi ) póżniej brak kasy na przeglądy, serwis i części.

#270 Share Nikita_Bennet

Nikita_Bennet

    staruszek

  • V.I.P.
  • rank
  • 6290 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:północna Polska
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team

Napisany 31 styczeń 2012 - 16:58

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 ja tylko napisałem że ja nie mam zamiaru ryć ...
Ty stwierdziłeś że mam ryć skoro chcę być rolnikiem a nie zamieniać rycie w gnoju na inną pracę. Równie dobrze mogłaby to być działalność okołorolnicza czy usługowa w rolnictwie a nie praca na etat bo i tak zus i tak zus.
Wracajac do meritum - ja napisałem że gnoju przewalać nie mam zamiaru ;)

Ale dyskusja wyszła ;)
pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Dzisiaj, 09:21
  •  

#271 Share wolowik

wolowik

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 391 postów

Napisany 31 styczeń 2012 - 17:53

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 ja tylko dwa słowa. Widać po tej dyskusji jak bardzo wszelkie dopłaty i obciążenia poróżniły rolników... bo jeden ma większe obciążenia a mniejsze dopłaty inny znów odwrotnie... myślę że twórcy dopłat nie to mieli chyba na myśli...
i jeszcze kilka uwag do Nikity... po pierwsze gospodarując bez obornika przekonasz się za kilka lub kilkanaście lat co to znaczy wyjałowienie gleby.. i nawet zwiększone nakłady w postaci nawozów i śor nie pomogą... ja to już przerabiałem... a druga sprawa (wracając do składki zdrowotnej) piszesz że jesteś na etacie urzędniczym (czy mundurowm na jedno wychodzi) i że płacisz ZUS, otóż jesteś w błędzie i jeszcze wmawiasz innym nieprawdę bo po pierwsze to nie "Ty" płacisz ZUS tylko twój pracodawca którym jest Państwo, a państwo bierze na Twój ZUS z podatków płaconych przez nas podatników (oczywiście sam jesteś też podatnikiem ale idę o zakład że nie generujesz miesięcznie takich podatków które równałyby się Twojemu ZUS-owi)....... Dlatego napisałem sarkastycznie w którymś z postów że najlepiej gdyby wszyscy w Państwie byli urzędnikami, mundurowymi i księżmi tylko skąd wtedy wzięłoby państwo pieniążki na ZUS dla wszystkich?

#272 Share StasiekS

StasiekS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 31 styczeń 2012 - 17:57

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 West, wskaż mi w konstytucji gdzie jest zapisane ile ha powinno mieć rodzinne gospodarstwo rolne? Bo nie pamiętam aby coś takiego tam było.

Co do wolności gospodarczej to czy ja komuś bronie możesz być właścicielem 100 firm i współwłaścicielem kolejnych 100, tylko pomoc publiczna dla rolnictwa powinna trafiać dla rolników którzy utrzymują się wyłącznie z pracy w gospodarstwie lub prowadzą działalnośc pozarolniczą (usługi, handel itp) ale dochód z działalności poza rolniczej nie przekracza 40% lub tak jak jest jeszcze bardziej rygorystycznie w KRUS czyli nie przekracza kwoty wolnej od podatku inaczej tracisz możliwość ubezpieczenia w KRUS, oraz możliwość skorzystania z wsparcia z drugiego filara itp.

Idźmy jeszcze dalej. Jeśli małżonek rolnika pracuje poza branżą to także nie należy dawać mu pomocy z UE. Tak samo z dziećmi. Jeśli dzieci się kształcą w innym kierunku niż rolniczy to także należy zabrać mu pomoc UE bo po pierwsze robi to za publiczne pieniądze a po drugie nie będą prowadzić rodzinnego gospodarstwa więc po co inwestować w nieprzyszłościowe gospodarstwo.

jeszcze kilka uwag do Nikity... po pierwsze gospodarując bez obornika przekonasz się za kilka lub kilkanaście lat co to znaczy wyjałowienie gleby.. i nawet zwiększone nakłady w postaci nawozów i śor nie pomogą... ja to już przerabiałem..?

A wiesz, że można zwiększyć poziom próchnicy bez obornika?

#273 Share wolowik

wolowik

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 391 postów

Napisany 31 styczeń 2012 - 18:04

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Hmmm to ja poproszę o ten sposób. ;-)
Co do meritum sprawy ja jestem za tym żeby było jak najwięcej wolności gospodarczej i jak najmniej przepisów i urzędników bo zaczynamy brodzić w oparach absurdu (" vide krzywizna ogórka czy ślimak jako ryba). Jęsli ktoś chce pracować na etacie i prowdzic gospodarstwo jego sprawa, nie możan mu tego zabronić, dopłaty - tak ale równe dla wszystkich, itd, itp.....

#274 Share StasiekS

StasiekS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 31 styczeń 2012 - 18:16

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 http://www.agrofoto....-zastapic-orke/
plus wszystko o poplonach.

#275 Share Nikita_Bennet

Nikita_Bennet

    staruszek

  • V.I.P.
  • rank
  • 6290 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:północna Polska
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team

Napisany 31 styczeń 2012 - 18:57

składka zdrowotna rolników od lutego 2012

i jeszcze kilka uwag do Nikity... po pierwsze gospodarując bez obornika przekonasz się za kilka lub kilkanaście lat co to znaczy wyjałowienie gleby..

A gdzie napisałem że zrezygnuję z nawożenia obornikiem?

... że płacisz ZUS, otóż jesteś w błędzie i jeszcze wmawiasz innym nieprawdę bo po pierwsze to nie "Ty" płacisz ZUS tylko twój pracodawca ...

no akurat u mnie pracodawca płaci ZUS ale mam wielu znajomych co przejęli gospodarstwa po rodzicach - ziemi dokupić nie mogą bo nie ma do sprzedaży i zaczęli działalność okołorolniczą (handel nawozami, maszynami itp) nie rezygnując z rolnictwa. Oni płacą 'normalny' ZUS a wg definicji westa przestaliby być rolnikami mimo że mają po 30-50ha (sama produkcja roślinna).

Dalej pozostanę przy swoim - to czy jest się rolnikiem czy nie nie powinno być uzależnione od tego czy jest się w KRUS czy ZUS czy innym systemie emerytalnym. Natomiast to komu idą składki (KRUS/ZUS) powinno zależeć od tego skąd mamy najwięcej dochodów i tak ten kto ma więcej z rolnictwa opłaca tańszy KRUS, ten co ma dodatkowo firmę płaci ZUS a za tego z budżetówki 'opłaca państwo' jako pracodawca za świadczenie pracy.
pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

#276 Share kartofelz

kartofelz

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 138 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 31 styczeń 2012 - 19:28

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 To Nikita w której inspekcji weterynaryjnej rabotajesz?

#277 Share west

west

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 656 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska

Napisany 31 styczeń 2012 - 20:15

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 @StasiekS W konstytucji jest zapis że podstawą ustroju rolnego jest gospodarstwo rodzinne a definicja jest sprecyzowana w ustawie czy trzeba Ci wszystko tłumaczyć Konstytucja jest nadrzędna reszte precyzują ustawy jasne?
I ponawiam swój apel czytaj ze zrozumieniem później się czepiaj! W jedny ze swoich wcześniejszych postów napisałem że bzdurą jest przypisywanie przymusowe współmałżonka do gospodarstwa, bo wychodzą bzdury typu nie pracująca w gospodarstwie żona nie może mieć statusu osoby bezrobotnej bo mąż ma ziemię. Gospodarstwo powinno być traktowane jak przedsiębiorstwo czy ktoś żonę mechanika samochodowego na siłę przypisuje do warsztatu męża?
Tak samo bzdurą według mnie jest łączenie na siłę gospodarstw pozostających w odrębnych majątkach osobistych małżonków (np problem z uzyskaniem drugiego numeru producenta) przecież mogą być dwa niezależne gospodarstwa tak jak w innych branżach mąż może osobno prowadzić sklep spożywczy we wsi X a żona sklep spożywczy we wsi Y i każde może oddzielnie się rozliczać tak samo powinno być z gospodarstwami.

Gdzie napisałem że dzieci nie mogą mieć innego wykształcenia przecież wystarczy do uznania za rolnika osobę z trzyletnim stażem pracy w gospodarstwie zaświadczenie wydaje wójt lub burmistrz, zresztą gdzie w moich wypowiedziach widzisz obowiązek posiadania następcy?

#278 Share kartofelz

kartofelz

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 138 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 31 styczeń 2012 - 20:25

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Mr West, piszesz i piszesz i pewno masz "po ciut racji", nie neguje, nie popieram i sie nie sprzeczam.

Poluje teraz na Nikite, bo nie odpowiedział na moje pytanie.

#279 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 31 styczeń 2012 - 20:35

składka zdrowotna rolników od lutego 2012

Jeśli dzieci się kształcą w innym kierunku niż rolniczy to także należy zabrać mu pomoc UE bo po pierwsze robi to za publiczne pieniądze a po drugie nie będą prowadzić rodzinnego gospodarstwa więc po co inwestować w nieprzyszłościowe gospodarstwo.



To co proponujesz? - po wołać Komisję rolną jak w "Nie ma mocnych".

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Dzisiaj, 09:21
  •  

#280 Share StasiekS

StasiekS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 31 styczeń 2012 - 20:45

składka zdrowotna rolników od lutego 2012

@StasiekS W konstytucji jest zapis że podstawą ustroju rolnego jest gospodarstwo rodzinne a definicja jest sprecyzowana w ustawie czy trzeba Ci wszystko tłumaczyć Konstytucja jest nadrzędna reszte precyzują ustawy jasne?

Dla mnie to było cały czas jasne tylko byłem ciekawy czy dla ciebie jest bo początkowo powoływałeś się na Konstytucję która niby definiowała rodzinne gospodarstwo.

Gospodarstwo powinno być traktowane jak przedsiębiorstwo czy ktoś żonę mechanika samochodowego na siłę przypisuje do warsztatu męża?

Teraz to ty kombinujesz. Z jednej strony chcesz uprzywilejowania rodzinnych gospodarstw a nawet chcesz tworzyć definicję rolnika który może takie gospodarstwo prowadzić i korzystać z pełni praw a teraz chcesz aby było traktowane jak normalne przedsiębiorstwo. Jedno wyklucza drugie.

Podobne tematy