Skocz do zawartości

Zdjęcie

składka zdrowotna rolników od lutego 2012


394 odpowiedzi na ten temat

#241 Share farmermf

farmermf

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2170 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlasie

Napisany 22 styczeń 2012 - 21:02

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 no to ja znam takich co mają 2ha w Krusie, w Angli układają kafelki a do Polski zjezdzaja do sanatorium na koszt Krusu. :o

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Dzisiaj, 04:10
  •  

#242 Share west

west

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 656 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska

Napisany 22 styczeń 2012 - 21:12

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 W mojej wsi jest zarejestrowanych 70 gospodarstw rolnych z tego faktycznie utrzymujących się wyłącznie z pracy w gospodarstwie jest 14 reszta to stolarz, dwóch sklepikarzy, zakład blacharski, jeden taksówkarz może z 10 osób pracuje i jest na ZUS a ubezpieczenia korzystają ich żony reszta pracuje na czarno w Polsce i za granicą

#243 Share damian40000

damian40000

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3200 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Brodnicy kujawsko-pomorskie

Napisany 22 styczeń 2012 - 21:14

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 większość z nich śpi na budowach albo po siedzi 15 na paru metrach. Robią na czarno nigdy nie wiedzą czy jutro będzie praca. Oczywiście jak przyjadą to pokazują co to nie oni i że tam jest tak za***iście.

#244 Share Madzia20

Madzia20

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 366 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 23 styczeń 2012 - 08:03

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Jest zaj*** bo tam zarabia np Euro a tu leci na złotówkach. Ale prawdą jest jak kolega wyżej pisze że siedzą po parę osób w małych mieszkankach i jedzą śmiecie bo nie ma komu gotować bo i czasu na to nie ma. Mój wujek tak ma, pracuje w Francji już min 5 lat, siedzą w paru na stancji, zapierniczają na budowie i wcale aż tak duzo nie zarabia ale pracuje tam legalnie i dostaje teraz sporo kasy na trójkę dzieci z Francji.
Ale mam tez kuzyna który w Szwecji pracuje z żoną i wcale nie siedzą w ileś tam osób na kupie, tylko mają własne mieszaknie itd. ale w takim przypadku za rok czy dwa nie zarobią aby wybudować w Polsce dom. Sa tam już z 4 lata i na razie nie mają zamiaru wracać bo po 1 tutaj nie czeka ich dobra przyszłość, po 2 nie mają jeszcze na tyle kasy aby postawić tutaj dom + jakąś firmę.

#245 Share wojtas

wojtas

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1194 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 23 styczeń 2012 - 09:17

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 no ale co mnie to obchodzi co oni tam robią i jak mieszkają za granicą (byłem,robiłem i mieszkałem za granicą w latach dziewięćdziesiątych)tu chodzi o ubezpieczenie w krus i o to kto ma do tego prawo. może zaczną opłacać składkę górników , strażaków albo nauczycieli i tez będzie ok? nie. najlepiej jest przypiąć się do rolników a później słuchać jak to nam dobrze i jak mało płacimy. uszczelnić system , wywalić tych co nie pracują w rolnictwie i mamy 1/3 mniej na krusie

#246 Share Madzia20

Madzia20

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 366 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 23 styczeń 2012 - 09:19

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Niestety my tu gadu, gadu ale i tak pewnie nic z tego nie zrobią
A kasę to będziemy pewnie bulić jak może za rok przejdziemy na całkowite rozliczenie.
Tylko ciekawe jak oni będą tych rolników rozliczać..wszyscy na VAT przejdą czy jak

#247 Share poosa21

poosa21

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 963 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gryfice

Napisany 23 styczeń 2012 - 10:06

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Przypuszczam ze ci co są teraz na vacie to nie bedzie problemu z rozliczeniem z podatku dochodowego, bo jeszcze sie wliczy koszty KRUS i wszytkie ubezpieczenia (upraw, budynków i maszyn) z zysku ileś tam % i po kłopocie, ale ci co teraz są na ryczałcie to ustalą im stawke zryczałtoaną, wogóle nie realną i wtedy dopiero sie zacznie.

#248 Share wojtas

wojtas

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1194 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 23 styczeń 2012 - 11:18

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 ta- na pewno. tylko nie ryczałt w podatku dochodowym. chociaż już jakiś gość w radio z lewiatana już to proponował. no ale temat o krusie a nie o podatku dochodowym

#249 Share Nikita_Bennet

Nikita_Bennet

    staruszek

  • V.I.P.
  • rank
  • 6290 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:północna Polska
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team

Napisany 23 styczeń 2012 - 18:28

składka zdrowotna rolników od lutego 2012

Coś na temat : "ZBIERAJ PUNKTY ZA PODPxxxxALANIE W PRACY

1 PKT - Przypadkowe nieumyślne podpxxxxolenie;
5 PKT - Niby nieumyślne podpxxxxolenie;
10 PKT - Zwykła podpxxxxolka w cztery oczy z przełożonym bez świadków;
20 PKT - Anonimowy donos na samego siebie, mimo, iż nie jest sie
winnym, byle zaistnieć;
30 PKT - podpxxxxolenie w obecności świadków;
40 PKT - Samopodpxxxxolka w cztery oczy z przełożonym;
50 PKT - Samopodpxxxxolka przy świadkach;
60 PKT - podpxxxxolenie do przełożonego w obecności podpxxxxalanego bezinnych świadków;
70 PKT - podpxxxxolenie w obecności podpxxxxalanego przy większej ilościświadków;
80 PKT - podpxxxxolenie w obecności podpxxxxalanego, pomimo, iz ten niejest winny;
90 PKT - podpxxxxolenie w obecności podpxxxxalanego, pomimo, iż ten niejest winny a czynu tego dokonał sam podpxxxxalajacy;
100 PKT - podpxxxxalanie w obecności podpxxxxalanego, pomimo, iż ten nie
jest winny a czynu tego dokonał sam podpxxxxalajacy na spółkę z przełożonym, doktórego sie podp****ala wmówienie podpxxxxalanemu jego winy.

Bonusy:
1) podpxxxxolenie najlepszego kumpla - dodatkowo 10 PKT;
2) podpxxxxolenie zanim czyn zostanie dokonany - dodatkowo 20 PKT;
3) dodatkowo 25 PKT - kiedy dzień wcześniej piło sie z podpxxxxalanymjego wódkę.

skąd to wziąłeś - jest super - pokażę to w robocie
;)


Dobrze strukturę polskiego rolnictwa ilustruje poniższy diagram

Dodany obrazek

niestety mieszkam w warm-maz ;(

Ten żółty kolor to największy problem naszego rolnictwa powinien iść na odstrzał. Najzdrowszy podział jest w województwie warmińsko- mazurskim

oj nie chciałbyś tu gospodarzyć ;)
choć masz rację te 1-5ha



...Nigdzie nie pracuje, czasami dorabia u naszego badylarza ale co zarobi to przepija.
I w sumie gdyby nie ten KRUS to nie byłaby nigdzie ub. i nie liczyłyby się jej lata do pracy.

Faktycznie problem bardziej złożony, ale powinni jakoś rozgraniczyć "rolnika" od rolnika...
Ale tez jest kwestia tego że ten co ma te np.4ha gdyby nagle nie był rolnikiem to pewnie zostałby na utrzymaniu państwa...

i tak te małe gosp są na utrzymaniu państwa bo jak mają poniżej 2,5ha na osbobę w rodzinie to idą u nas do GOSPu.


no to ja znam takich co mają 2ha w Krusie, w Angli układają kafelki a do Polski zjezdzaja do sanatorium na koszt Krusu. :o

pracowałem w UK - tam płacone ubezpieczenie, w PL w tym czasie gospodarowało się na 20ha i też płaciłem KRUS.
pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

#250 Share marcos

marcos

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 34 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:WLS

Napisany 28 styczeń 2012 - 13:54

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Witam. Zastanawia mnie jak będzie z dzierżawami np. jeśli ktoś ma umowę na kilka lat to czy będzie musiał płacić za te ha krus czy będzie to spoczywało na właścicielu

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Dzisiaj, 04:10
  •  

#251 Share Buchaj007

Buchaj007

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 80 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie

Napisany 28 styczeń 2012 - 22:55

składka zdrowotna rolników od lutego 2012

podam Ci teraz inny przypadek.
Jest sobie ktoś kto ma 50-58 lat. Ma te 20-40ha. Z PROWu wiele nie weźmie bo niby sporo lat albo już na rencie i nie przyznają bo nie można być na rencie. Sprzedać ziemi nie sprzeda bo jak KRUS się dowie to pozbawi renty (tak się dzieje w tym kraju). Zostawi więc sobie taki rolnik te 4-6ha a resztę przepisze na syna czy córkę który wezmie MR i coś urwie z MGR i będzie gospodarzył sobie.
Powiedzcie teraz co ma zrobić ten człowiek w wieku 58lat starający się o rentę rolniczą gdyby nagle okazało się że rolnikiem jest ten kto ma minimum 10ha?

Problem jest głębszy, sami przyznacie. Pytanie jak pozbyć się cwaniaczków o których piszecie nie czyniąc szkody ludziom starszym.

Tak problem jest głębszy i wynika z tego ze dotychczas wszystkie opcje polityczne do tej pory olewały rolnictwo... Racja, nie można pozbawiać 58 latka jedynego źródła utrzymania....nie można tak samo dalej tkwić w patologi pseudo rolników bo nigdy z tego bagna nie wyjdziemy. Tak samo nie można mówić ze do tych 10-20 hektarowych wszyscy muszą dopłacać...bo niby dlaczego...masz mniej ha masz mniej pracy, masz mniej kasy....chcesz więcej to dokup ziemi. Tym 100-200ha nikt ziemi za darmo nie dał... muszą więcej pracować i zazwyczaj mają sporo kredytów...
Receptą na rozwiązanie problemu z pseudo rolnikami to to by podnieść minimalna wielkość gospodarstw , tak by były samowystarczalne, aby nikt do nich nie musiał dotować (np 30-40 ha)...Ziemie na ten cel można pozyskać z państwowych zasobów... Oczywiście nie powinno odbywać to sie z dnia na dzień ale w rozsądnym czasie np. 10 lat. Przez ten okres starzy rolnicy osiągnęli by wiek emerytalni, natomiast młodzi wiedzieli by na czym stoją...zdecydowali by czy sprzedają ziemie i idą w działalność pozarolniczą czy rozwijają swoje gospodarstwa. Tylko że u nas żadna partia nie ma strategii rozwoju polskiego rolnictwa i wszyscy działają na zasadzie "pali sie!!!! idziemy kopać studnie..."

Spróbuj to wytłumaczyć rolnikowi na pewno tak zrobi a co najmniej pół mln gospodarstw powinno tak zrobić...

wiadomo ze nie powinno sie na starość przesadzać drzew...więc przekwalifikować takiego starego rolnika jest trudno...ale tez nie można dalej generować następnych pokoleń starych rolników czekających na emerytury... Tym starym powinno sie pozwolić dotrwać do emeryturki a młodym powiedzieć albo sie rozwijają albo niech zmieniają zawód. (Tylko by było jasne państwo powinno stworzyć takie warunki aby Ci młodzi mogli sie rozwijać (np wydzielić odpowiednią ilość z państwowej ziemi na powiększenie gospodarstw, rozłożyć to na raty itp)


Ty też dostałeś 20 euro więcej do hektara dodatkowo konkretny kurs euro 4,41 dostałeś więcej to niech oni też dostaną... Zadłużony bo musi może dorzucić 15 mld do KRUS, trochę straci na akcyzie za paliwo, dodatkowo kilka mld na dopłaty bezpośrednie... Kolego każdy z nas ja czy ty generuje dług więc nie życz złego co tobie nie miłe... Pozdrawiam



Czytam twój post i zastanawiam się czy ty wiesz o czym piszesz....Jak można przyrównać dług publiczny z dopłatami z UE....rolnicy mogą ich nie brać...tylko że i tak zapłacimy taka samą stawkę członkowską...wiec to w interesie państwa jest to aby w 100% wykorzystywać dopłaty z Unii... Dzięki temu państwo sie bogaci...bo rolnik ma więcej kasy zrobi większe inwestycje, a te sa obłożone podatkami... ponadto jak rolnik kupuje maszynę zarabia dealer (który tez płaci podatki) fabryka która produkuje itd. a wiec spora część tych dopłat trafia do budżetu...

Co do podwyżek należą się one jedynie osobom które ciężko pracowały i uzyskują dobre wyniki...Tymczasem nasze królewięta (politycy) ani specjalnie się nie przepracowały a i mają mizerne wyniki...bo co róz to jakaś afera, a to dziurawy budżet a to drogi na euro nie będzie a to bałagan na kolei czy w służbie zdrowia... hmmm więc im zamiast nagrody należy się zwolnienie dyscyplinarne.

#252 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 29 styczeń 2012 - 04:24

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Ufff. Dalekie wycieczki zrobiliście w tym temacie. To może trochę porządku.
1. Stan rolnictwa w Polsce jest "zastany". Małych gospodarstw jest przewaga i wielu ludzi (znaczna ich część jest w drugiej połowie życia) utrzymuje się z tego kawałka ziemi. To bardziej wegetacja niż życie. Ale to ma tę zaletę, że choć nie są produktywni, to suma sumarum nie obciążają za bardzo budżetu państwa. Gdyby nagle walnąć w nich podatkami, zmusić do sprzedania gospodarstwa, staną w kolejce po zasiłek. W sumie bardziej się opłaca utrzymać wobec nich stan obecny. Niestety jest to kompromis, który musi trwać jeszcze jakiś czas, bo nie można w cywilizowanym w końcu państwie zastosować "rozwiązania ostatecznego".
2. Aby nie dopuścić do trwania sytuacji kolejnych pokoleń "jednohektarowców" konieczne jest wprowadzenie klasycznego systemu rozliczeń. Czyli, że uprawa roli to jest działalność gospodarcza, a zatem podlega zasadom ogólnym. Moim zdaniem nie może tu być mowy o wyznaczaniu jakiejkolwiek granicy wielkości gospodarstwa, powinien się liczyć tylko i wyłącznie przychód z jego prowadzenia. Zasady opodatkowania również ogólne - jesteś mały wybierasz ryczałt, jesteś większy i jesteś na VAT prowadzisz normalna księgowość itd. Zwolnień nie ma, niezależnie od tego, ile tej ziemi jest i czy jej uprawa odbywa sie siłami własnymi, czy też dzierżawcy. Dzierżawa to też działalność. Wyłączenia dotyczą tylko tych, którzy maja kawałek ziemi na własne potrzeby (taki "ogródek") lub maja ziemię lecz jest ona nieuprawiana, co jest potwierdzone deklaracją o wyłączeniu areału z uprawy (podobnie jak zawieszenie klasycznej działalności gospodarczej). Takie rozwiązanie natychmiast eliminuje cwaniaczków, którym ziemia potrzebna jest do płacenia niższych składek.
3. Wysokośc składki zdrowotnej powinna być stała. Dla ochrony osób, o których mowa powyżej (punkt 1) konieczna będzie składka płacona przez państwo. Uważam tak, bo ciągnie się za nami od dziesięcioleci problem wyceny ochrony zdrowia. Nikt nie chce powiedzieć otwarcie, że pełnej ochrony zdrowia swoim obywatelom nie jest w stanie zapewnić żadne państwo. Historia pokazuje, że płacenie składek w zamian za taka ochrone powoduje, że tracimy z oczu związek przyczynowo-skutkowy. Myślimy tak - skoro płacę to wymagam i wszystko ma być na najwyższym poziomie, szybko i kiedy tylko chcę. Ale nie myślimy, że wpłacone składki nie chroniły tylko nas, ale również wielu innych. My nie mamy nad tymi pieniędzmi kontroli osobiście, są więc one niejako niczyje, wrzucone do wielkiego wora. Tam marnotrawi się je w niewydolnym, skorumpowanym i zbiurokratyzowanym systemie. To relikt komuny. Trzeba więc uznać, że za składki powinniśmy otrzymać pewien pakiet usług podstawowych (wyceniony, opisany i pod naszą kontrolą ile już wykorzystaliśmy), za pozostałe leczenie powinniśmy zapłacic bezpośrednio, gotówką albo pieniędzmi pochodzącymi z indywidualnych ubezpieczeń. Kto chce ten się ubezpiecza, kto inny ma prawo uznać, że jest nieśmiertelny. Ale nie ma potem darcia mordy, że ja jestem chory więc należy mi się wszystko za darmo.
4. Ten sam bałagan panuje w systemie emerytalnym. Od zawsze jest to w Polsce system pokoleniowy. "Dzieci" pracują na utrzymanie "rodziców". Ten chory system przyniósł absurdy 40 letnich emerytów z emeryturą po kilka tysięcy, którzy dalej pracują bez jej utraty. Idiotyzmy przywilejów dla wybranych grup pracowników (lub aparatczyków), którym obiecano "złotą jesień życia" za nie swoje pieniądze i horror życia dla innych, którzy z emerytury mogli by utrzymac jedynie kota. Tego się nie da dalej utrzymać. Każdy powinien, gdy może, pracować na swoje utrzymanie i odkładać na czasy, gdy nie bedzie mógł. Albo inwestowac w dzieci z nadzieją, że one nas przygarną. Państwo powinno pobierać jedynie składki na solidarne utrzymanie w kraju tych, którzy nie mogli, nie ze swojej winy, sami sobie zapewnić utrzymania (kalecy, chorzy, uposledzeni itp).


Jak zauważyliście nie podaję żadnych kwot ani %. Wysokośc składek zdrowotnych za to samo świadczenie musi być tej samej wysokości dla wszystkich. Należałoby jednak uwzglednić sezonowość przychodów niektórych typów działalności rolniczej przesuwając terminy płatności stosownie do tych okresów. Chciałbym w końcu żyć w kraju, gdzie każdy jest traktowany tak samo, co nie znaczy "równo". Nie zazdroszczę temu rządowi, poprzednim i nastepnym. Sobie też nie zazdroszczę, bo choć nie ja zawiązywałem ten supeł, to między innymi i ja k...wa zapłacę za jego rozwiązanie.

#253 Share west

west

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 656 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska

Napisany 29 styczeń 2012 - 13:19

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Po to mamy Ministerstwo Rolnictwa oraz Agencję która w swojej nazwie ma określenie Restrukturyzaja aby tak kierować zmianami w rolnictwie by dążyć do najbardziej optymalnej struktury agrarnej pozwalającej nie tylko na przeżycie rolnika na tym gospodarstwie ale przedewszystkim zapewnieniu samowystarczalności żywnościowej kraju. W Konstytucji RP istnieje również zapis mówiący o modelu rolnictwa jaki powinien dominować w Polsce i stanowić jego podstawę czyli ,,gospodarstwo rodzinne".
Mineło 23 lata od transformacji ustrojowej oraz 7 lat od wejścia do UE i nadal nie wypracowaliśmy podstawowych definicji określających jednoznacznie rolnika i gospodarstwo rodzinne, o wizji rozwoju rolnictwa nie wspomnę czy objęciu gospodarstw zasadami wyliczania podatku dochodowego, przypomnę że istnieją trzy różne wielkości dochodu rolniczego w różnych instytucjach.
Zgadzam się z djp że nie jest to proste ale istytucje odpowiedzialne za zmiany na Polskiej wsi niedość że nic nie robią w tej kwesti to jeszcze swoimi błędnymi decyzjami jeszcze bardziej betonują istniejący stan do tego wprowadzają zamęt i skłócają rolników między sobą oraz napuszczają pozostałą część społeczeństwa na wieś i rolnictwo. Bo przeciętny mieszkaniec miasta widząc jak wiele pieniędzy jest wpompowane w rolnictwo i jak mizerny skutek one przynoszą słusznie się buntuje bo nie odczuwa z tego powodu korzyści, czyli tańszej żywności.
Po pierwsze trzeba koniecznie skończyć z gospodarstwami socjalnymi należy określić minimalny próg żywotności ekonomicznej biorąc pod uwagę specyfikę produkcji oraz model gospodarstw w kierunku którego powinny przebiegać zmiany w rolnictwie, nie mówie o gwałtownych zmianach pewną ochroną w okresie przejściowym powinny być objęte gospodarstwa niskotowarowe prowadzone przez rolników w wieku np 50+ lat.
Do wyjaśnienia wszelkich niejasności wystarczą proste zapisy w niektórych ustawach:
- gospodarstwo rodzinne musi spełniać wymóg minimalnej żywotności ekonomicznej (załóżmy tak jak przy ubieganiu się o PROW 4ESU) i mieć powierzchnię nie przekraczającą 300ha, z automatu musi być objęte Vat-em na zasadach ogólnych oraz rozliczać się z podatku dochodowego. Prowadzone jest przez osobę fizyczną której dochód z gospodarstwa stanowi conajmniej 60% całkowitego dochodu rocznego.
I do tak zdefiniowanego gospodarstwa trafiać powinna cała pomoc publiczna (czyli dopłaty bezpośrednie, zwrot akcyzy z paliwa, dopłaty do materiału siewnego, wszelkie programy PROW) bo one powinny być oczkiem w głowie państwa.
Wyjątkiem w okresie przejściowym mogłby być gospodarstwa prowadzone przez rolników w wieku 50+ po spełnieniu warunku ubezpieczenia wyłącznie w KRUS i ten okres przejściowy trwałby jedynie do 17lat czyli w roku 2030 mielibyśmy z głowy gospodarstwa niskotowarowe czyli socjalne.
Natomiast gospodarstwa pow 300ha otrzymywałby dopłaty tylko do 300ha bo chorym jest obecny stan gdzie zachodnie koncerny lub nawet przedsiębirstwa z kilkoma tysiącami hektarów z tego korzystają.
Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze mogły by trafić do drugiego filara np na renty struktralne lub modernizacje gospodarstw itp.
- na nowo zdefiniować działy specjalne produkcji rolnej i rozszeżyć je np. o gospodarstwa agroturystyczne, ekologiczne, sadownictwo czy uprawę polową warzyw oni powinni bez względu na wielkość areału także korzystać z pomocy publicznej oczywiście muszą spełniać pozostałe warunki dotyczące gospodarstwa rodzinnego czyli ubezpieczenie w KRUS, żywotność ekonomiczna oraz max 300ha, Vat, podatek dochodowy.

#254 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 29 styczeń 2012 - 14:46

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Super @west. Konkretny głos w dyskusji.
Widać wyraźnie, że brak jest jasnej, popartej wyliczeniami wizji kierunku rolnictwa rolnictwa i to nie na najbliższe lata, ale na najbliższe powiedzmy dwa pokolenia. To niezwykle ważne, bo produkcja rolna nie może się przebranżowić z sezonu na sezon. Jednak zastanów sie @west czy rzeczywiście konieczne jest ustalanie jakichkolwiek progów żywotności ekonomicznej gospodarstwa. W pozarolniczej działalności nikogo nie obchodzi, czy twoje przedsięwzięcie będzie ekonomicznie uzasadnione czy bedzie klapą. Warunki działania są tam jasne. Tak samo powinno być dla rolnictwa. Może pomoc państwa lub ulgi powinny być przyznawane do produkcji (przychodu), a nie z tytułu posiadania środków produkcji (areału)? Jest granica wydajności produkcji i jest ograniczony zasób środków produkcji (areału, gleby, wody). W fabryce można pracować na jedną, dwie, trzy zmiany, albo zainstalowac roboty przemysłowe po to by produkować trzy razy więcej i trzy razy taniej. W rolnictwie ten sam kawałek ziemi da plon zasadniczo tylko raz w roku niezależnie od tego ile robotów ganiałoby po polu. Świniak czy opas musi rosnąć swój czas niezależnie od tego ile zeżre, a próba napychania go na siłę skończy się padnięciem. I tak dalej. Tak więc to biologiczne uwarunkowanie obciążające rolnictwo jest podstawą do wypłat wyrównujacych.
Ograniczenie wielkości gospodarstwa w kontekscie dopłat jest moim zdaniem uzasadnione. 300 ha to nawet za dużo, wg mnie jakieś 50. Powinniśmy chronić to, co jest w naszym kraju cenne. Jeszcze nie zdewastowane środowisko, bioróżnorodność, rodzinność, a nie korporacyjność, jeszcze zdrowy rozsądek, a nie zysk za wszelką cenę. Nasze krowy jeszcze widzą zieloną trawę, kury nie jedzą własnych odchodów przetworzonych na paszę, zwierzęta nie chodzą całe życie "na haju" od antybiotyków, wiosną słychać skowronki bo pola nie są wielkości województwa. I na razie nikt jeszcze nie podaje nas do sądu z tytułu ochrony praw patentowych za to, że użyliśmy materiału siewnego, który wcześniej wyrósł na naszym polu. Zachodnie korporacje mają w d..pie jaki syf nam zostawią, gdy już nic się nie da wyprodukować na ziemi, która składem przypominać będzie wysypisko.
Żywności potrzeba będzie coraz więcej, w miarę wzrostu liczby ludzi, których stać było kiedyś tylko na miskę ryżu dziennie, a dziś stać ich na jeden mięsny posiłek tygodniowo. Przypomnę, że jakieś 20 lat temu była to prawie połowa ludzi na świecie (w Chinach, Indiach, Pakistanie i 4/5 Afryki). Dziś Chińczycy kupują kilometrami kwadratowymi ziemię w Afryce. Będzie wojna (oby nie prawdziwa) o zasoby ziemi i wody. Nie powiniśmy dopuścić do sytuacji, że nasze decyzje zmuszą szerokie rzesze rolników do gwałtownego pozbywania się ziemi, którą wykupią obce kapitały tylko dlatego, że nasi rodzimi rolnicy nie posiadaja wystarczająco dużo kapitału. Tak stało się ze znaczną częścią naszego pozostałego majątku.

Edytowany przez djp, 29 styczeń 2012 - 14:50.


#255 Share west

west

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 656 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska

Napisany 29 styczeń 2012 - 15:14

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Tu niestety się mylisz we wszystkich branżach które korzystaja z jakichkolwiek publicznych pieniędzy każda złotówka jest kilkakrotnie oglądana i trafia jedynie tam gdzie jest to ekonomicznie uzasadnione, nawet bank nie udzieli Ci kredytu jesli w biznesplanie nie uzasadnisz że te pieniądze trafią na rozwój a nie na przejedzenie. Wiem że zdarzaja sie przypadki marnotrawienia publicznych pieniędzy ale to już inny temat.
Pieniadze publiczne powinny trafiać do gospodarstw które dają gwarancję że zostaną one prawidłowo wykorzystane stąd ten próg żywotności sprawdziło sie to w przypadku programu PROW. Zdaje sobie sprawę że potrzebny jest okres przejściowy dla starszych rolników bo trudno w wieku np. 50+ lat nagle zostawić wszystko i zmienić branże, natomiast oszukiwanie młodych ludzi że z kilku ha ziemi będą wstanie zapewnić sobie i swoim dzieciom przyszłość jest podłe i nie moralne bo za kilka czy kilkanaście lat postawimy ich w gorszych warunkach niż są dzisiaj obecni 50latkowie.
Natomiast jeśli chodzi o górną granicę czyli 300ha tak jest zapisane w konstytucji i póki co bym tego nie zmieniał, a jesli chodzi o środowisko i formę produkcji to tylko dodatkowe zachęty w postaci programów środowiskowych zabezpieczą przed jego nadmiernym zdewastowaniem.
Co do formy dopłat czyli jak teraz do ha bez względu na poziom produkcji to jestem przekonany że powinna być zachowana jako najprostszaa w dystrybucji i obsłudze, mogłaby być jedynie lekko zmniejszona (ale warunek jednakowa w całej EU) natomiast pieniędzmi z drugiego filara poszczególne kraje mogły by sterować różnymi programami w celu poprawy efektywności czy profilu produkcji

#256 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 29 styczeń 2012 - 16:03

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Coś mi się zdaje, że mnie źle zrozumiałeś i umieściłeś dwa rodzaje pomocy - dopłaty bezpośrednie od pieniedzy z programów pomocowych - w jednym worku. Dopłaty bezposrednie nie podlegaja ocenie zasadności biznesowej ich wypłacania. Nikt nie pyta czy to przejesz, czy zainwestujesz. To są pieniadze mające na celu wyrównać różnice dochodów z gospodarowania na grunatach i ich specyfiką z dochodami z pracy wykonywanej poza rolnictwem. Pieniadze pomocowe są natomiast przeznaczone na działania zgodne z celem tych programów - z reguły chodzi w nich o rozwój obszarów wiejskich (gospodarstw) w kierunku produkcji towarowej lub przebranżowienia się na co innego. I tu oczywiście musisz mieć biznesplan i musisz udowodnić, że trzyma sie on kupy.

#257 Share west

west

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 656 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska

Napisany 29 styczeń 2012 - 16:27

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Właśnie o to mi chodzi aby pieniądze z obu filarów były lokowane w gospodarstwa które dają gwarancję ich prawidłowego spożytkowania a nie przejedzenia, Dopłaty bezpośrednie obecnie trafiają do tych którzy posiadają ziemię, a powinny trafiać do tych którzy produkują na rynek czyli gospodarstw towarowych a nie socjalnych lub taksówkarzy którzy mają 4 ha i korzystają i z dopłat i darmowego ubezpieczenia w KRUS a nawet na swoją taksówkę występują o zwrot akcyzy do gminy

#258 Share danield28

danield28

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 645 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 29 styczeń 2012 - 17:15

składka zdrowotna rolników od lutego 2012

Natomiast gospodarstwa pow 300ha otrzymywałby dopłaty tylko do 300ha bo chorym jest obecny stan gdzie zachodnie koncerny lub nawet przedsiębirstwa z kilkoma tysiącami hektarów z tego korzystają.


Ten problem będzie rozwiązany prawdopodobnie w przyszłej WPR na lata 2014-2020 ponieważ w propozycjach pojawił się taki zapis aby dopłaty otrzymywali ci dla których stanowią one więcej niż 5 % dochodu gospodarstwa...

ochroną w okresie przejściowym powinny być objęte gospodarstwa niskotowarowe prowadzone przez rolników w wieku np 50+ lat.


Te sprawa również może być rozwiązana w przyszłym WPR jeśli zostanie zatwierdzony, że dopłaty będą przypisane do właściciela a nie do ziemi... Przez co taki właściciel może tą ziemie sprzedać a dopłaty będzie dostała on do końca życia... Będzie miało to dwa oblicza taka ziemia kupiona przez innego rolnika bez uprawnień do dopłat sprawi że on ich nie będzie dostawał ale przez takie działanie na pewno ziemia stanieje... Pozdrawiam

#259 Share Nikita_Bennet

Nikita_Bennet

    staruszek

  • V.I.P.
  • rank
  • 6290 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:północna Polska
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team

Napisany 29 styczeń 2012 - 17:52

składka zdrowotna rolników od lutego 2012

...
Do wyjaśnienia wszelkich niejasności wystarczą proste zapisy w niektórych ustawach:
- gospodarstwo rodzinne musi spełniać wymóg minimalnej żywotności ekonomicznej (załóżmy tak jak przy ubieganiu się o PROW 4ESU) i mieć powierzchnię nie przekraczającą 300ha, z automatu musi być objęte Vat-em na zasadach ogólnych oraz rozliczać się z podatku dochodowego. Prowadzone jest przez osobę fizyczną której dochód z gospodarstwa stanowi conajmniej 60% całkowitego dochodu rocznego.
I do tak zdefiniowanego gospodarstwa trafiać powinna cała pomoc publiczna (czyli dopłaty bezpośrednie, zwrot akcyzy z paliwa, dopłaty do materiału siewnego, wszelkie programy PROW) bo one powinny być oczkiem w głowie państwa....



Teraz załóżmy że chcesz zacząć gospodarzyć od zera.
Masz 24lata, dyplom w ręku i życzę Ci powodzenia abyś stworzył jakiekolwiek gospodarstwo od podstaw wg Twojej definicji. Jedynie bogaty ożenek albo przejęcie po rodzicach. To po pierwsze.


Po drugie - dochód z gospodarstwa jest ważny, tylko np ja mam więcej z pracy poza gospodarstwem i przez najbliższe lata mam nadzieje że tak będzie. Po prostu wolę inwestować w gospodarstwo kasę z pracy poza rolnictwem niż ze zwierzątek z których zrezygnowałem a kiedyś pewnie wrócę stricte do rolnictwa. Dlaczego miałbym nie korzystać z programów pomocowych? Też chcę się rozwijać, ba, interesują mnie głównie uprawy polowe, w przyszłości może opasy ale to pisane przez wielkie 'M'. Wszystkie obecne inwestycje z MGR zrobione pod uprawy polowe.

Po trzecie - forma opodatkowania, w PL to przedsiębiorca określa która forma opodatkowania jest bardziej korzystna dla niego - czemu więc chcesz ograniczyć rolnika w dokonaniu tego wyboru? Czy gospodarstwo rolne to nie jest takie małe przedsiębiorstwo?

Poruszyłeś tutaj super sprawę którą ja bym ujął troszkę inaczej jeżeli pozwolisz - ubezpieczenie w KRUS uzależnione powinno być od wysokości dochodu w gospodarstwie i np jeżeli dochód z gospodarstwa wynosi te 60% lub więcej to rolnik jest w KRUS. Natomiast jeżeli dochód z gospodarstwa wynosi 59% lub mniej (ktoś pracuje poza rolnictwem) to wylatuje z KRUSu (połowa taryfiarzy i wielu na umowę zlecenie oraz część pseudo rencistów z KRUSu poleci).
pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Dzisiaj, 04:10
  •  

#260 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 29 styczeń 2012 - 18:14

składka zdrowotna rolników od lutego 2012 Poczekaj @west bo zdaje się, że mamy tu fundamentalny problem zrozumienia zjawiska dopłat.
Dopłaty bezpośrednie pojawiły sie dlatego, że produkcja rolna przestała się opłacać. Nie jest to wniosek, który został wyciagnięty w naszym kraju, lecz na zachodzie Europy wtedy, gdy nie byliśmy jeszcze członkami wspólnoty. Tam średnie areały uprawy nijak się miały (i mają) do naszych. Więc nie byl to problem niskotowarowości tylko wynik politycznych roztrzygnięć. Tanie produkty importowane wypierały rodzima produkcje i czyniły gospodarzenie nieopłacalnym. Nie będę sie wdawał w analizę dlaczego import był tańszy bo za mało czasu i miejsca. Trzeba było cos zrobić, żeby nasi rolnicy nie przeszli na garnuszek państwa, czyli innych podatników, co skutkowałoby wysokim bezrobociem, niepokojami społecznymi (znamy fransukie protesty rolników), uzależnieniem od importu żywności i całą resztą skutków. W skrócie można powiedzieć, że dopłata bezpośrednia spełnia z jednej strony zadanie cła zaporowego, z drugiej strony jest zachętą państwa, żebyśmy robili to, co się w zasadzie nie opłaca i nie pozwala wyżyć.
Czy było inne wyjście? Zewnętrzny obserwator (nie związany z rolnictwem) powie tak: A co mnie obchodzi, że się komuś nie opłaca? Ja nie chce dopłacać rolnikom, którzy produkują drożej, skoro można zaimportować taniej. No pewnie. Ale jeśli on pracował w zakładzie produkującym statki i nagle ich produkcja została wyparta przez tańszą konkurencją, to pierwszy krzyczał żeby cos z tym zrobić. Moralność Kalego. Dzis toczy się gra o całkowitą dominacje kapitału nad ludzmi, państwami, organizacjami. Uznaje on, że wszystko musi przynosić zysk. Idąc tym tokiem rozumowania dochodzimy do absurdu. Ten który produkuje 1000 szt może dać niższą cenę niż ten, który produkuje 10. Dlatego, że aby się utrzymac potrzebuje konkretną ilość pieniędzy, więc z każdej sztuki może mieć mniej aby co najmniej taką kwotę uzbierać. W sumie więc sprzedaje taniej, a zarabia więcej. Idąc dalej - to ten który produkuje 100 000 bedzie jeszcze tańszy i w końcu można dowieść, że ten który bedzie produkował sam jeden, bez konkurencji będzie najtańszy. Z ekonomicznego punktu widzenia to absolutna prawda, lecz przecież to bzdura. Wiadomo co się stanie. MONOPOL. A ten ma gdzieś klienta, postęp, dbanie o jakość, a także o niską cenę. Kto mu zagrozi?
Tak więc nie moge sie zgodzić, że każde pieniądze muszą być kierowane tam, gdzie prawidłowo zostana spożytkowane. Co oznacza "prawidłowo"? Dzisiaj jeden człowiek jest w stanie obrobić powiedzmy 20 ha upraw. I według Twojego rozumowania dziś warto mu płacic dopłaty bezpośrednie. Ale powiedzmy za 20 lat (czyli całkiem niewiele) wynajdziemy maszyny, które same będą zapierniczać w polu więc jeden człowiek bedzie w stanie obrobić tyle pola, ile będzie w stanie kupić takich maszyn. Wtedy ten 20 hektarowiec straci racje ekonomicznego bytu, więc dopłaty należy mu zabrać. Z 3000 gospodarstw 20 ha zrobi się jedno 60 000 ha. 3000 rolników wraz z rodzinami straci utrzymanie. Co z nimi zrobić (a może bedziesz to Ty albo ja). Znowu staniemy przed dylematem, przed jakim stoimy dziś. Granicy dla tej umysłowej zabawy nie ma. Na świecie może być jeden rolnik, jeden producent samochodów, maszyn, lodów, prezerwatyw, gorzały, jeden dostawca internetu i jedna sieć telewizyjna. Wszystko będa robić automaty i programy. A ludzie? Będą podłączeni do Matrixa, bo nikt normalny czegoś takiego nie wytrzyma.
@west nie dajmy sie zwariować. Jak na razie Ziemia i jej ograniczone zasoby stawiają nam szlaban na ciagły wzrost. Ideologia, którą próbuje sie nam zaszczepić, a która zmusza do ciągłego "rozwijania się" jest utopią. Już to pisałem na forum: Jeśli miałeś jedną krowę i dokupiłeś drugą to wzrost jest 100%. Jeśli jednak masz 100 krów i dokupisz jedną wówczas wzrost jest 1% choć nominalnie jest taki sam. Żaden z pacanów, którzy oceniają rozwój kraju w oparciu o wskaźnik wzrostu PKB nie chce zauważyć przytoczonej przeze mnie zalezności. Musisz osiągać co najmniej 4-5% wzrost bo inaczej jesteś degradowany w rankingu. Ale jak to osiągnąć gdy masz już 1 000 000 krów i nie ma gdzie ich postawić i czym wykarmić. A jak zwiększyć plony, gdy działa prawo "malejących efektów ekonomicznych nawożenia" albo genetycznych ograniczeń w płodności (plonowaniu). Wyprodukujemy himery: krowa będzie dawać mleko z dowolnym, programowanym antybiotykiem, sr** granulatem nawozowym, wydalać gazy do ogrzewania domów, będzie linieć dwa razy do roku aby dostarczać skóry bezubojowo i będzie można z niej pobierać mięso, bo dowolne organy będą jej odrastać. A czy, tak zwyczajnie, nie można mieć wciąż tyle samo, czyli tyle ile nam i naszej rodzinie wystarczy do życia? Człowiek potrzebuje 2500 kcal dziennie i około 2 litrów wody.
Kapitał, który zamierza rzadzić światem już ma w d...ie granice państw. To on Ci wmawia, że musisz mieć więcej, bo na tym zarabia nawet wtedy, kiedy Ty tracisz. Działa ponad granicami drenując nasze kieszenie, manewrując czym się da: kursami walut, cenami surowców i produktów, manipulujac danymi, zmieniając rankingi wg uznania itd. Kiedy pokona państwowości poprzez udowodnienie ich nieprzydatności wtedy wielu się obudzi. Ale będzie za późno, bo jego się nie da odrzucić w wyborach. Wyborów nie bedzie.

Tak jak napisałem: traktujmy się tak samo, co nie znaczy "równo". Wyeliminujmy tych, co biorą dopłaty bezpośrednie lecz nic nie robią na ziemi. Ale tym, którzy choćby i nie zarabiali na tej ziemi to na niej pracują dajmy dopłaty i dajmy im spokojnie doczekać swoich dni. Niech zysk nie zasłania nam człowieka, bo człowiek bez kapitału przeżyje, a nie kapitał bez człowieka.

Podobne tematy