Skocz do zawartości

Zdjęcie

Po raz kolejny zatarty na korbowodzie


2 odpowiedzi na ten temat

#1 Share Lucuti81

Lucuti81

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 35 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Pomorskie
  • Zainteresowania:Rolnictwo
    Historia
    Militaria

Napisany 12 wrzesień 2011 - 20:55

Po raz kolejny zatarty na korbowodzie Witam koledzy może mieliście podobną sytuację w kwestii wielokrotnego zacierania się tego samego korbowodu w 6-cylindrowym Ursusie
przedstawię po kolei:

1. Pierwsze zatarcie ( 4 korbowód ) będący wynikiem wykręconej zaślepki na wale korbowym. Kit myślę zdarza się szczególnie, że widziałem takie przypadki u znajomych. Podszedłem do sprawy po bandycku i wkręciłem nową zaślepkę i wymieniłem panewki na tym korbowodzie.

2. Po jakiś 50 godzinach ponownie stuka, miska w dół i zatarcie ponowne. No myślę łatwo nie pójdzie i wał do szlifu oraz nowy korbowód (naturalnie panewki również)

3. Tak na oko z 100 godzin później ponownie wali i no cóż znowu zatarcie na 4 korbowodzie. Do zakładów naprawczych zawiozłem cały silnik. Sprawdziliśmy krzywiznę wału i bloku. Było nico do prostowania. Szlif wału (już na 3 szlif, przed awarią był to nominał) szlif bloku, montaż i sprawdzenie w zakładach (korbowód ponownie zmieniony). Ciągnik docierałem, następnie do lasu po małe przyczepki drewna i pyrkanie w lesie. W żniwa przelatał około 400km po czym zaczął klepać i stanął na drodze. Ściągnąłem na pobocze, wystygł odpaliłem i napier... W domu rozebrałem silnik i hehe zatarty na 4 korbowodzie parodia. Ciśnienie przed klepaniem 5-6 przy waleniu około 4 też dziwne ale na ściągniętych pokrywach zaworowych istotnie górę smarował aż miło.

Fakt faktem, że po każdej "naprawie" lekko stukał od początku. Po ostatniej początkowo cichutko piszczał po czym zaczął twardo pracować (takie popukiwanie) co ma być to będzie i kazałem jeździć aż klęknie.
Dodam, że mocy to miał od groma. Drugą szóstkę pod górki z przyczepami po prostu deklasował w uciągu. Ogólnie zawsze bardzo mocny ciągniczek to był (przed awariami wręcz wyśmienity)
Nadziei na ten silnik już naturalnie nie mam, szukam nowego ale może miał ktoś coś podobnego i doszedł czemu to się działo bo ten urok motoru nie chce dać mi spokoju.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Po raz kolejny zatarty na korbowodzie Dzisiaj, 05:54
  •  

#2 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 12 wrzesień 2011 - 21:11

Po raz kolejny zatarty na korbowodzie Być może wina leży gdzieś w kanałach olejowych w tym wale, no trudno coś powiedzieć.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Po raz kolejny zatarty na korbowodzie Dzisiaj, 05:54
  •  

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Po raz kolejny zatarty na korbowodzie Dzisiaj, 05:54
  •  

#3 Share seweryn20

seweryn20

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 7583 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:B-B

Napisany 12 wrzesień 2011 - 21:20

Po raz kolejny zatarty na korbowodzie Smarowanie trzeciego i czwartego korbowodu jest doprowadzone przez czwartom podpore wału. Z niej w jedną strone idzie kanał na trzeciom panewke a w drugą strone na czwartą. Możliwe że w wale coś jest nie tak z kanałem. Powinieneś sprawdzić korbowód czy czasem nie jest krzywy lub tłok nie jest jakiś zwichrowany i nie napiera na korbowód ale to bym raczej wykluczył.
KPK Kumurun Team

Podobne tematy