Skocz do zawartości

Zdjęcie

Czy talerzówką da się zastapic orkę?


1991 odpowiedzi na ten temat

#121 Share pioter

pioter

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 3151 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:z centrum dowodzenia światem 8)

Napisany 18 styczeń 2008 - 21:44

Czy talerzówką da się zastapic orkę? @andrzej3560 pisałeś, ze należy głęboszować dobrym głeboszem-czyli jakim???

Do zobaczenie na innym forum dla profesjnonalnych rolnikow, portal spolecznosciowy to nie dla mnie!!!


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Czy talerzówką da się zastapic orkę? Dzisiaj, 07:00
  •  

#122 Share JaJacek

JaJacek

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 96 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kłodzko

Napisany 18 styczeń 2008 - 23:18

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Inaczej, czy tą beorkową metodą pozbęde się mechanicznie perzu, bo coś czuje że wszystko łądnie pięknie tylko perzówa po tych zabiegach beorkowych będzie jak łąka na polu

Dlaczego się upierasz przy mechanicznej metodzie pozbywania się perzu??? Przecież wystarczy Roundapu za 60zł /ha i po problemie? Uprawa bezorkowa, ale za to częste płytkie spulchnianie ziemi gruberem, czy talerzówką, sprawia, że perz nie ma szans się rozwinąć, bo co podrośnie to uprawą sie go męczy. Nawet jeżeli odrośnie, to tak słaby, że niszcząc chemicznie np. samosiewy pszenicy 1 l Roundapu, też go zwalczymy.
Claas Ares 657, Ursus C-385
Dominator 150

#123 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 19 styczeń 2008 - 09:08

Czy talerzówką da się zastapic orkę? To nie wiesz jakie mam pola, mam takie miejsca że oprysk tylko umozliwia jako taką uprawę a całkowicie nie tępi perzu, przynajmniej co 2 lata musze pryskać, po podorywce po 4 tyg robi się zielono, ale podorywka orka agregat tylko trzyma stabilnie zaperzenie a wystarczy że zostawie do zimy ściernisko tak jedna wielka łąka na wiosne,

Więc uważacie że nie ważne gruber czy talerzówka byle kilka razy iu perz wytępi?

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Czy talerzówką da się zastapic orkę? Dzisiaj, 07:00
  •  

#124 Share andrzej3560

andrzej3560

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 296 postów

Napisany 19 styczeń 2008 - 20:58

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

@andrzej3560 pisałeś, ze należy głęboszować dobrym głeboszem-czyli jakim??


Dobry glebosz to taki, ktory potrzebuje malej sily uciagu, a jednoczesnie dobrze spulchnia i zageszcza glebe. Moim zdaniem odleglosc miedzy supicami glebosza powinna wynosic nie wiecej niz 40 cm , a slupice powinny byc ustawione w dwoch rzedach , w tzw. mijane , aby np. sciernie i sloma nie zapychala sie. Majac dwa rzedy slupic roboczych z szerokimi redlicami praktycznie odleglosc miedzy nimi wynosi 80 cm. Prawidlowy glebosz powinien miec : slupice , na ktorych montuje sie redlice, powinny byc wychylone do przodu , tak aby nie pchaly ziemi , tyko ja wywazaly . Redlice zas musza byc szerokie, aby dobrze spulchnialy cala glebe. Glebosz taki mozna uzyc do uprawek pozniwnych jak i do uprawek siewnych oraz tradycyjnego gleboszowania. Aby uprawa gleboszem byla bardzo dobra za slupicami glebosza ja zastosowalem zgrzeblo, ktore wyrownuje glebe za slupicami, ale przed walcem. Walec polaczony z gleboszem zageszcza wierzchnia warste spulchnionej gleby przez slupice z redlicami,(redlice skladaja sie z tzw." matki" i czesci wymiennych ). Wiadomo, ze przed nie czesci redlicy szybciej sie zuzywaja , dlatego czesciej sie je wymienia. Wazne jest , aby ziemia za gleboszem zanim ugniecie je walec byla wyrownana, dlatego zastosowalem zgrzeblo. Gdyby ziemia byla niewyrownana walec takze by ja "udusil" , ale na wypukleniach gleby ziemia bylaby bardziej uduszona, a w zanizeniach gleby praktycznie luzna co utrudnialoby siew i wschody roslin. Walec za gleboszem ma jeszcze jedno zadanie , zastepuje tzw. kola podporowe podnoszac walec uprawiamy glebe glebiej. Ciezar glebosza sprawia, ze walec np. rurowy dobrze zageszcza glebe . Walec ten powinien byc dosc mocny , aby wytrzymal tzw. ciag glebosza w ziemie. Z doswiadczen moich wynika, ze srednica walca nie powinna byc mniejsza niz 40 cm gdyz przy uprawie glebosza zanim zaatakuje walec gleba jest pulchna i duzy walec najlepiej 50 cm srednicy lepiej sobie z nia radzi. (to tak jakby wjechac na mieke pole z przyczepa z malymi lub duzymi kolami, ktora lekciej pojedzie?). Przy miom gleboszu slupice majataki kat natarcia (chodz u mnie praktycznie nie ma perzu) , ze perz przesuwa sie w gore. Nastepnie dostaje sie pod zgrzeblo, ktore wyrownuje glebe przed walcem. Zgrzeblo jest tak wyregulowane , ze walec rulowy traca w brzegi zgrzebla tzw. palce(palce od zgrzebla sa to poobcinene koncowki ok 15 cm od przetrzsacza zgrzabiarki). Sciagajac systematycznie perz (ktorego nie ma) oraz wszytskie resztki pozniwne jak i leciny lub liscie buraczane itp. Zapobiega to w 100 % zapychaniu sie zgrzybla. Zastosowanie dwoch rzedow slupic z odpowiednimi radlicami zgrzebla oraz walca , ktory ugniata glebe a takze reguluje glebokosc pracy glebosza wystarczy do uprawienia gleby. Mozna zastosowac takze drugi walec , ktory doprawia glebe bardzo doklanie . Jest ona zamontowany za duzym walcem. Stosuje to gdy gleba musi byc bardzo dobrze doprawiona za jednym przejazdem np. pod siew burakow , marchwi i pietruszki. Pod zboza wystarczy 1 walec. Moim zdaniem pole przygotowywane do siewu po takim gleboszu wyglada lepiej niz po jakimkolwiek agregacie. Pole jest rowne , rowno spulchnione , wierzchnia warstwa jest zageszczona i praktycznie nie ma zadnej koleiny, gdyz slupice z lemierzami spulchniaja wszytsko co ciagnik ugniata. Mozna takze dysponujac ciagnikiem 100 Kw na glebosz zamontowac siewnik , skrzynie od siewnika blisko tylu ciagnika a nastepnie ziarno przewodami doprowadzic za walec do talerzpwych sekci wysiewajacych. W takim waiancie spulchniamy , zageszczamy i uprawiamy ziemie przy jednoczesnym siewie. Moezy zasiac tak np. 10 ha nie majac ani jednej koleiny, niemowiac o nawrociach, ktore siejemy na koncu. W takim wariancie z miom doswiadczen wynika, ze uprawiajac i siejac pole powinno byc czyste od wiekszych chwastow(kilkucentymetrowych) poniewaz zdarzyc sie moze , ze po uprawie i zasianiu pola po kilku godzinach lub w nastepnym dniu przyjda duze opady deszczu. Wtedy kilka % wiekszych chwastow , ktore nisczylismy podczas uprawy siewnej moze sie "przyjac" i mamy problem. Mamy wtedy wprawdzie maja ilosc chwastow, ale starych, a roslina uprawna mloda. Ja rozwiazalemten problem , ze przed uprawa podsiew wczesniej np. tydzien, dwa. Stosuje uprawke , ktora niszczy te wieksze chwasty i pobudza do kielkowania nastepne, ktore jestem w stanie zniszczyc uprawa przedsiewna ,. gdyz sa w stanie nicieni. Jezeli tego nei zrobie w razie deszczu po zasiewie mam jeszcze inne rozwiazanie. Stosuje wyprobowane (jest to razem ze sasiadem) po zasiewie 12 metrowy (dostosowany do szerokosci opryskiwacza chwastownik) chwastownik ten swietnie niszczy chwasty , ktore przyjely sie po zasiewie( stosuje to zadko) coc jets to metoda bardzo dobra, gdyz niszczy chwasty stare i mlode . Chwastownik jednoczesnie pieknie rozprowadza resztki pozniwne (gleba jest pieknie i rownomiernie zasciolkowana). Gleboszowalem takze w ramach prob glebe na glebokosc 65 cm i powiem wam ze to praktycznie nic nie daje.
DLATEGO BEDE PISAL TERAZ KROTKO I OSTATECZNIE . JA NIE GLEBOSZUJE POLA TYLKO UPRAWIAM ZIEMIE GLEBOSZEM, POWTARZAM JESZCZE RAZ UPRAWIAM ZIEMIE GLEBOSZEM . PO ZNIWACH 15-17 CM w celu przerwania parowania i wymieszania resztek pozniwnych z gleba. Restzki pozniwne bardzo dobzre mi sie rozkladaja gdyz gleba 15 lat nie orana ma w wierzchenij warstwie duzo grzybow i glonow , ktore swietnie rozkladaja resztki pozniwne( tak rozkladaja , ze na jesien bez problemu nawet zwyklym siewnikiem mozna pole obsiac )Najlepiej jednak stosowac sienik talerzowy.
Pod zasiewy takze NIE GLEBOSZUJE A UPRAWIAM GLEBOSZEM NP. NA 25-30 CM GDYZ TO WZUPELNOSCI WYSTARCZA. Uprawiam glebe gleboszem tylko glebiej pod warzywa korzeniowe(buraki cukrowe i kukurydze) gdzy rosilny te sa bardzo wdzieczne za glebsze spulchnianie. I jeszcze raz w mojej uprawie bezorkowej praktycznie NIE GLEBOSZUJE tylko uprawiam glebe gleboszem, dlatego nie podawajcie przykladow z kamieniami itp. Z miom obserwacji wynika,ze uprawiajc glebe np. pod buraki gleboszem na glebokosc np 35 cm nie jestem wstanie innym narzedziem tego zrobic. Sprobujcie spulchnic glebe na glebokosc 35 cm nie odwracajac jej (wbijajac wszlekei rodzaje kultywatorow itp). Zadej ciagnik niego nie uciagnie. U mnie nawet zwylky 914 potrafi za jednym przejazdem spulchnic i uprawic glebe o szer. 2,7 i glebokosci 35. Dlatego uprawiam glebe gleboszem gdzy ma on mocna konstrukcje , praktcznie jest bezawaryjny i prawudlowo skonstruowany , potrzebuje najmniejszej sily uciagu.

#125 Share wsk125ccm

wsk125ccm

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 1258 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mazowieckie

Napisany 19 styczeń 2008 - 21:54

Czy talerzówką da się zastapic orkę? to zrób fotę temu wynalzkowi bo nie kapuje tych wałów zębów itd.

#126 Share dominik93

dominik93

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 79 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:opolskie

Napisany 19 styczeń 2008 - 21:57

Czy talerzówką da się zastapic orkę? wsk125ccm troche wyobrazni!!! <_<
andrzej3560 Te wymienne części robisz sam, czy pochodzą z innych maszyn ( płóg, głębosz, gruber, itp.)??? <_<

#127 Share andrzej3560

andrzej3560

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 296 postów

Napisany 20 styczeń 2008 - 14:37

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

wsk125ccm troche wyobrazni!!! ;)
andrzej3560 Te wymienne części robisz sam, czy pochodzą z innych maszyn ( płóg, głębosz, gruber, itp.)??? ;)


Masz racje troche wyobrazni. Jak razem z sasiadem zaczynalismy uprawe bezorkowa i konstrukcje maszyn do jej stosowania , wyboru nie bylo zbyt duzego co do czesci np. od grubera czy glebosza. Literatury fachowej na ten temat nie bylo praktycznie zadnej. Ja do swojego glebosza, ktory jest juz ktoras z kolei konstrukcja uzylem np. piast do walca - piasty od kol podporowych z wozka od bizona , poniewaz piasty te sa mocne (mozna zastosowac tez inne ) Musza byc mocne , poniewaz walec tez musi posiadac mocna konstrukcje, gdyz musi wyniesc glebosz, gdy wyrywa on np. kamien wielkosci wiadra . Walec musi byc tak mocny aby po przejechaniu tego kamienia wduszajac go czesciowo w ziemie podniosl glebosz na kilka centymetrow. Walec ten zbudowany jest z grubosciennych rurek o odpowiednim przekroju tak aby dobrze ugniataly glebe (wciskal sie w glebe) zbyt duzy przekroj tych rur walec praktycznie idzie po wierzchu. Pierscienie, ktore podtrzymuja rury powinny znajdowac sie na wprost slupicy gdyz zerwana slupica przy uderzeniu w kamien trafia w walec w miejscu laczenia z pierscieniem przez co nie uszkadza walca ( nie wgniata rury) rame np. mozna wykonac z ceownikow , slupice z blachy 30mm , redlice z blachy w moim przypadku 12 mm , cala rzecz polega , aby slupice z redlicami byly tak uprofilowane aby glebe wywarzaly ( dam prosty przyklad wkop pret metalowy na glebokosc 40 cm i lapiac go od dolu probuj przesunac. W drugim wariancie wkop pret pod katem np. 45 stopni i mysle ze go latwo wyciagniesz wywarzajac glebe) Elementy wyrownujace glebe przed walcem mozna zastosowac rozne zgrzebla , redlice od kultywatora itp. Nalezy pamietac aby byly zamocowane na tzw. wachaczach , co zapobiega zapychaniu sie i uszkodzeniu , gdy wyryjemy kamien. Drugi walec moze byc duzo lzejszy np. 100kg moze pracowac tylo swoim ciezarem umocowany ttakze na wachaczach, co zapobiega jego uszkodzeniu. Zbudowany moze byc z plaskownika 10 na 30 o srednicy ok. 25cm. Najlepiej jest , fachowcy beda wiedziec, jak jeden jest skrecony w prawo a drugi w lewo. Plaskowniki w malym walcu dobrze uprawiaja glebe i zostawiaja ja w tzw. malej tarce . Po takiej uprawie bardzo dobrze pracuje siewnik ( tak jakby pole pobronowac przed sianiem w poprzek.)

Mam pomysl aby ktos zbudowal np. walec na poczatek malej szerokosci jak juz lubicie orac do zagregatowania za plugiem wykorzystujac np. zamiast rurek na jego srednicy lancuchy od tasmy rozrzutnika lub inne. Mysle ze napiete lancuchy na walcu dobrze by uprawialy glebe i na pewno nie obklejaly by sie ziemia .

(Moze ktos to zrobi)

Jezeli jestesmy przy uprawie bezorkowej moze rzuce jeszcze jeden temat , ktory drazylem razem z sasiadem prawie 20 lat temu. Chodzi o siew burakow nie w mulcz ale bezposrednio bez uprawy w poplon. Prowadzilismy doswiadczenia , ktore takze sie sprawdzily w siew bezposredni burakow cukrowych w zyto poplonowe . Pozniej moze napisze wam na ten temat ale najpierw wasze spostrzezenia.

Jeszcze jedno zagadnienie jakie chcialem poruszyc : u mnie lagodna zima ... u was na pewno tez ...wiec pytam wam sie gdzie sa te wasze skladniki z obornika i z wysianych nawozow fosforowo - potasowych , gdy je przy takiej zimie zaoraliscie na dno bruzdy 40 cm pod ziemia ? Gdzie tu mowic o przewadze pluga , moje znajduja sie w wierzchniej 10 cm warstwie . Jezeli porownamy te dwie uprawy orkowa i bezorkowa .. bezorkowa ma takze swoje plusy. Wszyscy naukowcy i ekolodzy chociaz nimi nie jestem powiedza wam, ze ekolodzy. ktorzy nie stosuja nawozow mineralnych araz srodkow chemicznych ale plytko odwracaja a glebiej spulchniaja glebe zyskaja wyzsze plony od glebokich oraczy , ktorzy by nie stosowali nawozow i srodkow chemicznych. To dlaczego ja spulchniajac glebe nie odwracajac jej na taka sama glebokosc jak wy plugiem, majac mniejsze wymywanie skladnikow pokarmowych ( gdzie jest wasza sol potasowa , 50 czy 60 cm pod ziemia?) mam uzyskac mniejszy plon? Potwierdzacie ta teze?

Na koniec dam wam wydruk ilosciowy i jakosciowy burakow cukrowych. Sieje bardzo maly areal chocbym mogl z niego zrezygnowac ale do doswiadczen jest to bardzo dobre gdyz caly plon jest przebadany i zwazony. Po ponad 15 latach calkiem inaczej patrze na te doswiadczenia z perspektywy czasu inaczej sie bowiem widzi. To tak jakby ktos budowal 10 lat temu czy 15 dom , chlewnie wiate z perspektywy czasu widzi co zle zrobil , co nalezaloby poprawic . Tak samo jest z uprawa bezorkowa. Zawsze mozna cos poprawic. Moje doswiadczenia i zaangazowanie oceniam na 3+. Nadal uprawiam bezorkowo ja i moj sasiad choc zabardzo tym sie nie emocjuje. ( Gdybym wyjechal plugiem na pole dopiero byloby zdziwienie )

Powierzchnia burakow 14200 m kwadratowych. Rozstawa rzedow 70 cm. (Dostawa z dn.: 21-12-2007)

Załączone miniaturki

  • Obrazwwah.jpg
  • Dostawa_burakow_cukrowych.jpg


#128 Share JaJacek

JaJacek

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 96 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kłodzko

Napisany 21 styczeń 2008 - 17:13

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

To nie wiesz jakie mam pola, mam takie miejsca że oprysk tylko umozliwia jako taką uprawę a całkowicie nie tępi perzu, przynajmniej co 2 lata musze pryskać, po podorywce po 4 tyg robi się zielono, ale podorywka orka agregat tylko trzyma stabilnie zaperzenie a wystarczy że zostawie do zimy ściernisko tak jedna wielka łąka na wiosne,

Może nie wiem jakie masz pola, ale wiem że masz spory problem z opryskiwaczem, albo techniką wykonywania zabiegu. Nie ma takiego perzu, którego Roundap Energy by nie zwalczył. tylko trzeba wiedzieć w jakiej fazie, przy jakiej pogodzie i mieć czym.
Claas Ares 657, Ursus C-385
Dominator 150

#129 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 21 styczeń 2008 - 17:31

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Może nie wiem jakie masz pola, ale wiem że masz spory problem z opryskiwaczem, albo techniką wykonywania zabiegu. Nie ma takiego perzu, którego Roundap Energy by nie zwalczył. tylko trzeba wiedzieć w jakiej fazie, przy jakiej pogodzie i mieć czym.

masz racje ale mam kilka takich miejsc że żebym co roku pryskał i uprawiał to jest perz mniejszy lub większy i koniec, orka podorywka itd tylko stabilizuje ten perz że bardziej się nie rozrasta, sam zaniedbałem orając kiedyś na razuwe lub zostawiając ściernisko na zime pod obornik taka oszczędność tylko że drożej wyszło, a czy jesli bym stosował talerzówke tak ze 3 razy po ściernisku co mc to czy te odrosty perzu tępiła by czy bardziej by się rozrastał?

#130 Share JaJacek

JaJacek

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 96 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kłodzko

Napisany 21 styczeń 2008 - 18:17

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Na koniec dam wam wydruk ilosciowy i jakosciowy burakow cukrowych.

Wkleiłeś wydruk, czekamy niecierpliwie na zdjęcia maszyn!!! Opis to jedno, a fotki to drugie. Jedno pytanie: do którego z agregatów podorywkowych/głeboszy oferowanych na rynku Twojemu wynalazkowi jest najbliżej? Bo nie każdy jest taki zdolny i ma czas żeby samemu sobie wyspawać, niektórzy wolą poprostu kupić. pozdrawiam!
Claas Ares 657, Ursus C-385
Dominator 150

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Czy talerzówką da się zastapic orkę? Dzisiaj, 07:00
  •  

#131 Share JaJacek

JaJacek

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 96 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kłodzko

Napisany 21 styczeń 2008 - 18:36

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Na koniec dam wam wydruk ilosciowy i jakosciowy burakow cukrowych.

Wkleiłeś wydruk, czekamy niecierpliwie na zdjęcia maszyn!!! Opis to jedno, a fotki to drugie. Jedno pytanie: do którego z agregatów podorywkowych/głeboszy oferowanych na rynku Twojemu wynalazkowi jest najbliżej? Bo nie każdy jest taki zdolny i ma czas żeby samemu sobie wyspawać, niektórzy wolą poprostu kupić. pozdrawiam!

masz racje ale mam kilka takich miejsc że żebym co roku pryskał i uprawiał to jest perz mniejszy lub większy i koniec, orka podorywka itd tylko stabilizuje ten perz że bardziej się nie rozrasta, sam zaniedbałem orając kiedyś na razuwe lub zostawiając ściernisko na zime pod obornik taka oszczędność tylko że drożej wyszło, a czy jesli bym stosował talerzówke tak ze 3 razy po ściernisku co mc to czy te odrosty perzu tępiła by czy bardziej by się rozrastał?

Dalej czegoś tu nie rozumiem. Mam jakieś doświadczenie w zagospodarowywaniu odłogów z trawskiem róznego gatunku do pasa. Gruber, nawet dwa razy, potem ewentualnie ciężkie wały dla przyspieszenia wschodów i oprysk na odbijające chwasty. Wiem, że 3 l prawidłowo zastosowanego Roundupu Energy radzi sobie z perzem i większością wieloletnich dwuliściennych wyśmienicie. Nawet jeżeli 5% perzu przeżyje i próbuje sie rozwijać, to nękajaca uprawa pożniwna nie da mu żyć. Ale jeżeli nie będziesz nic robił od zbioru np. jęczmienia aż do połowy października, kiedy zaorzesz na razówkę pod pszenicę, to chwasty mają dobrze ponad 3 miesiące na niczym nie zakłócony rozwój. I za rok, najpóźniej dwa takiej uprawy perz masz wyhodowany jak nowy. Ja po sprzęcie rzepaku z pola wjeżdżam od razu gruberem na ok. 7-10 cm (im wiecej słomy i im wieksze koleiny po kombajnie i przyczepach tym głębiej). Od połowy do końca września drugi raz jadę gruberem i podcinam chwasty i samosiewy rzepaku (nie należy z tym zwlekać bo wyrosna do kolan!). Potem sieję pszenicę agregatem uprawowo siewnym złożonym z kompaktowej talerzówki z nabudowanym siewnikiem z redlicami talerzowymi (Quick z UG). W tym roku musiałem trzeci raz przejechac gruberem, bo po zabiegu padał kilka dni deszcz i podcięty rzepak przyjał sie na nowo. I powiedz mi jakie szanswe mają perz i inne chwasty przy takiej "nekającej" je uprawie? Co odrośnie to sie ziemię zruszy i życie im uprzykszy.
Wracając do oprysku na perz, jakiego środka używasz? jakich dysz i jakie ciśnienie robocze? przy jakiej pogodzie, wietrze, temperaturze i wilgotności powietrza? ile lisci ma ten perz, jaki jest duży? jaki był konkretnie termin zabiegu?
Diabeł tkwi w szczegółach, wystarczy że jedną rzecz źle zrobisz i zabieg może być nie skuteczny...
Claas Ares 657, Ursus C-385
Dominator 150

#132 Share andrzej3560

andrzej3560

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 296 postów

Napisany 21 styczeń 2008 - 18:55

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Wkleiłeś wydruk, czekamy niecierpliwie na zdjęcia maszyn!!! Opis to jedno, a fotki to drugie. Jedno pytanie: do którego z agregatów podorywkowych/głeboszy oferowanych na rynku Twojemu wynalazkowi jest najbliżej? Bo nie każdy jest taki zdolny i ma czas żeby samemu sobie wyspawać, niektórzy wolą poprostu kupić. pozdrawiam!

Dalej czegoś tu nie rozumiem. Mam jakieś doświadczenie w zagospodarowywaniu odłogów z trawskiem róznego gatunku do pasa. Gruber, nawet dwa razy, potem ewentualnie ciężkie wały dla przyspieszenia wschodów i oprysk na odbijające chwasty. Wiem, że 3 l prawidłowo zastosowanego Roundupu Energy radzi sobie z perzem i większością wieloletnich dwuliściennych wyśmienicie. Nawet jeżeli 5% perzu przeżyje i próbuje sie rozwijać, to nękajaca uprawa pożniwna nie da mu żyć. Ale jeżeli nie będziesz nic robił od zbioru np. jęczmienia aż do połowy października, kiedy zaorzesz na razówkę pod pszenicę, to chwasty mają dobrze ponad 3 miesiące na niczym nie zakłócony rozwój. I za rok, najpóźniej dwa takiej uprawy perz masz wyhodowany jak nowy. Ja po sprzęcie rzepaku z pola wjeżdżam od razu gruberem na ok. 7-10 cm (im wiecej słomy i im wieksze koleiny po kombajnie i przyczepach tym głębiej). Od połowy do końca września drugi raz jadę gruberem i podcinam chwasty i samosiewy rzepaku (nie należy z tym zwlekać bo wyrosna do kolan!). Potem sieję pszenicę agregatem uprawowo siewnym złożonym z kompaktowej talerzówki z nabudowanym siewnikiem z redlicami talerzowymi (Quick z UG). W tym roku musiałem trzeci raz przejechac gruberem, bo po zabiegu padał kilka dni deszcz i podcięty rzepak przyjał sie na nowo. I powiedz mi jakie szanswe mają perz i inne chwasty przy takiej "nekającej" je uprawie? Co odrośnie to sie ziemię zruszy i życie im uprzykszy.
Wracając do oprysku na perz, jakiego środka używasz? jakich dysz i jakie ciśnienie robocze? przy jakiej pogodzie, wietrze, temperaturze i wilgotności powietrza? ile lisci ma ten perz, jaki jest duży? jaki był konkretnie termin zabiegu?
Diabeł tkwi w szczegółach, wystarczy że jedną rzecz źle zrobisz i zabieg może być nie skuteczny...


Dobrze mu napisales ...i tyle. Zgadzam sie z Toba. Zdjecia zrobie i wysle, ale nie powiem nie w ktory dzien ...zeby wasza frekwencja nie zablokowala internetu. Moze zaproponujecie 1 kwietnia? ;)

#133 Share dominik93

dominik93

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 79 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:opolskie

Napisany 21 styczeń 2008 - 19:44

Czy talerzówką da się zastapic orkę? andrzej3560 zrób i wyślij te zdjęcia jaknajszybciej, bo planuje zrobić takie cacko. ;)

#134 Share andrzej3560

andrzej3560

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 296 postów

Napisany 21 styczeń 2008 - 23:13

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

andrzej3560 zrób i wyślij te zdjęcia jaknajszybciej, bo planuje zrobić takie cacko. ;)



Wyslac zdjecia ale czego? Pluga? ;) Czy glebosza? Czyzbym juz was przekonal? Plugi tez mam " ladnie pokryte..." :)

#135 Share zorzyk2

zorzyk2

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3403 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Lokalizacja:nima

Napisany 21 styczeń 2008 - 23:22

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Wyslac zdjecia ale czego? Pluga? ;) Czy glebosza? Czyzbym juz was przekonal? "Plugi tez mam ladne - ladnie pokryte..." ;)

Głębosza , pługów nie będziemy produkować :)

#136 Share andrzej3560

andrzej3560

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 296 postów

Napisany 22 styczeń 2008 - 18:53

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

Głębosza , pługów nie będziemy produkować ;)


Dlaczego nie plugow? Na ich produkcji zarobilibyscie wiecej bo jak widze bylby wiekszy zbyt ;) Aby wam bardziej zamecic w glowie ...zebyscie calkiem nie wiedzieli co produkowac wroce do poruszonego tematu siewu burakow cukrowych nie w mulcz ale bezposrednio w poplon. Pisze to do wszystkich , bo jednego glebosza nie warto produkowac. Zgruchnijcie sie i wymieniajac doswiadczenia zrobcie kilka. A wiec siew burakow w poplon sprawdzalismy wraz z sasiadem okolo 17 lat temu. Jak wam mowilem z perspektywy czasu wiecej widac. Aby to wykonac w naszym przypadku okolo 5-10 wrzesnia wysiany zostal poplon zyta pod ktory zasiane zostaly zwiekszone o 30 % nawozy fosforowo-potasowe oraz 30 kg na 1 ha azotu. Uprawa pod poplon musi byc starannie wykonana gdyz uprawiamy praktycznie ziemie pod buraki. Nie mozna jej uprawiac gdy jest zbyt mokra oraz siac w niesprzyjajacych warunkach. Poplon powinien byc zasiany rowno gdyz na nim zas beda zasiane buraki. A teraz krotko: Pierwszy wariant: Wiosna jak tylko jest to mozliwe stosujemy roundap oczywiscie z nawozem wspomagajacym najlepiej opryskiwac poplon dwukrotnie po pol dawki jadac w ta i spowrotem ta sama koleina. Daje to lepsze dotarcie preparatow do chwastow zaslonietych przez zyto. Nastepnie okolo 15 kwietnia przystepujamy do siewu burakow. Siewnik taki w tamtych czasach mial kroj z przodu ktory rozcinal korzenie poplonu zakrojem tym przesuwala sie redlica wysiewajaca , ktora siala punktowo nasiona za nia znajdowal sie kroj , ktory okolo 3 cm w bok od redlicy odcinal cienka warstwe ziemi i zagarnial row po radlicy. Kroj ten byl ustawiony lekko po skosie i stwarzal tzw. efekt talerzowki. Nastepnie pas siewny przyduszany byl ciezkim gumowanym kolem dociskowym co ulatwialo wschody burakow. Po zasiewie na 4 dni przed wschodami burakow stosowalismy roundap, ktory niszczyl chwasty odsloniete przez siewnik. W pasach niewzruszonych komosa praktycznie nie rosla , czy w zycie ozimym macie komose? Dzisiejsze siewniki do siewu w mulcz rozwiazuja ten problem kombinowania maja tylko blad gdyz do siewu w poplon musialy by miec zamiast palcow zasypujacych i ugniatajach pas siewny jeszcze kroj gdyz nie maja mozliwosci zagarniecia ziemia redliny jaka wytworzyly przednie kroje, gdyz korzenie od poplonu mocno trzymaja glebe, przez co same palce nie dawaja rady. Doswiadczyl tego sasiad w tym roku.

Drugi wariant

Wg mnie najlepszym wariantem jest gdy pieknie wysiany poplon ( zyta) 10 wrzesien ,odrosnie do jesieni wtedy w ostatnie pogodne dni jesieni ( koniec pazdziernika- poczatek listopada) stosujemy 2l roundap z nawozem - max jaki da sie rozpuscic , opryskujemy poplon. Przez zime rosliny praktycznie zamieraja i czesciowo zaczynaja sie rozkladac , wiosna mozemy przystapic do siewu oczywiscie siewnikiem z krojami i z kolem dociskowym a nastepnie w ciagu kilku dni niszczymy pozostale chwasty roundapem. Kolo za siewnikiem musi dobrze docisnac glebe aby roundap nie uszkodzil kielkujacych burakow. Nalezy przy tym pamietac o sasiednich uprawach aby nie popalic ich opryskiem. Mozna od sasiada np. zmulczowac na szerokosc 1 opryskiwacza . Wg mnie 2 wariant ma przewage , poniewaz wiosna gleba jest bardziej wilgna ( nie wyciaga wilgoci zyto jak w wariancie 1. zanim roundap polozyl je ) Najlepszy byly by siewniki, ktore by dawkowaly nawozy . Gleba w burakach po ich wschodach jest dosc pulchna mimo ze nie byla ruszana gdyz potezny system korzeniowy poplonu zaczyna sie rozkladac przez glebe i preparat. Zniszczony poplon w miedzy rzedziach dobrze chroni buraki przed wiatrami i promieniami slonecznymi . Jest to napisane bardzo ogolnikowo. Sasiad zasial w tym roku ok 10 ha wschody byly niezbyt dobre gdyz wypozyczony z cukrowni 12 rzedowy siewnik w mulcz nie dawal rady z poplonem, poniewaz nie posiadal za sekcja wysiewajaca kroji i palce zagniatajace zastawialy nasiona slabo zasypane, ale burakow na limit mu wystarczylo. Jak macie jakies pytania o piszcie.
Opisalem szczatkowo buraki cukrowe ale mozna zasiac podobie np.kukurydze oraz zastosowac inne poplony np. gorczyce, amarantus i inne.

Jesli ktos bedzie pisal cos podobnego w czasopismach to powiedzcie mu ze takie cos bylo juz prawie 20 lat temu.

Mysle ze do takiej uprawy mozna by wykorzystac wlasnie glebosz uprawiajcy zagregatowany z siewnikiem talerzowym. Wtedy pole z poplonem nie bylo by zajezdzone ( to jest bowiem wazne) Mysle ze uprawiajac plugiem tez sobie dacie rade wazne jest aby nie zajezdzic gleby przy siewie poplonu., poniewaz zostanie on tak az do siewu burakow.

Mam pomysl ..nie wiem czy ktos juz to wymyslil ..jak zwykle powiem krotlko. CHodzi o sekcje wysiewajaca do siewnika . Moze by tak dodac do nasion przy zaprawianiu i otoczkowaniu malych opilkow zelaza? ( Naprawde pylu) Pyl ten w bardzo malych ilosciach przykleil by sie do nasion i stosujac (moj glupi wymysl) np. sekcji z elektromagnesem wysiewac punktowo nasiona. Co o tym myslicie? czy daloby sie taka sekcje zbudowac? Sekcja wysiewajaca bylaby duzo prosciejsza. Zadnych wezy itp. Jakie sa wasze spostrzezenia na ten temat?

Nastepnym tematem ktory porusze bedzie : ze stonka ziemniaczana jest takze pozyteczna. Ta teze uswiadomil mi moj kolega Moze podziele sie tym takze z wami.

#137 Share paktofonikas1987

paktofonikas1987

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3044 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlasie

Napisany 22 styczeń 2008 - 19:39

Czy talerzówką da się zastapic orkę? No z ta stonka to ciekawie sie zapowiada.

sprzedam

Ciągnik Zetor ZTS 16245    www.olx.pl/oferta/ciagnik-zetor-zts-16245-nie-1634-case-fendt-john-deutz-ursus-1614-CID757-IDcIy4R.html

 


#138 Share andrzej3560

andrzej3560

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 296 postów

Napisany 22 styczeń 2008 - 20:32

Czy talerzówką da się zastapic orkę?

No z ta stonka to ciekawie sie zapowiada.


Zaczne od pytania które krzaki najpierw zjada stonka? (dam odpowiedz : slabe, chore, zwirusowane)

wiadomo, ze ziemniaki nie pochodza z naszego kraju tu by wymarzly, wyobrazcie sobie, ze ludzkosc opuscila planete Ziemie na kilka tysiecy lat (wycieczka w kosmos). a ziemniaki pozostalyby na ziemi dzieki stonce, poniewaz stonka zjadalaby chore i zwirusowane krzaki, ktore nie wydaly by bulw zdrowe zas wydalyby bulwy na przyszly rok. wiadomo ze w naturalnym srodowisku stonka mialaby takrze swoich wrogow (u nas mowia ,ze bazanty, gdzieindziej nie wiem). Dlatego stonka mozna powiedziec w cudzyslowie dla ziemniaka jest pozyteczna a dla czlowieka nie.
Podam inny przyklad : rolnik posiadaal bardzo dobra plantacje ziemniakow jadalnych ,plonowaly ok40-50 ton z ha , zebral caly plon z pola i praktycznie odebral bardzo mala ilosc sadzeniakow na drugi rok. Posadzil to w nastepnym roku i ziemniaki sie nie udaly . Dlaczego? Poniewaz z plonu 50 t ziemniakow zostaly mu 2 t sadzeniaka, ale sadzeniak ten pochodzil glownie z chorych krzakow (drobne ziemniaki) co na polu przy pieknej plantacji nie bylo widoczne. Stosowal tak jak ja i wszyscy oprysk na stonke. Natomiast w naturze stonka zjadla by te chore krzaki i nie wydalyby bulw. Podalem ten przyklad wymyslony aby zobrazowac problem. Zreszta nie raz sie tak staje,ze po dobrym zbiorze duzych ziemniakow w nastepnym roku saddzonki z nich nie wydaja dobrego plonu. Jest to obrazowo prtzedstawione , wiem przeciez ze sadzeniak powinien byc wykwalifikowany zaprawiony itp. Chodzi o szersze spojrzenie na kazdy problem .

#139 Share quercus

quercus

    emerytowany moderator

  • V.I.P.
  • rank
  • 1622 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 23 styczeń 2008 - 21:27

Czy talerzówką da się zastapic orkę? No dobra ale choroby przenoszone w bulwach ?? Całkowicie nie da rady ich nawet stonka wyratować chyba co ?? Bulwy są pod ziemią a z tego co wiem stonka raczej do bulw sie nie dobiera ?? Czy może się mylę??
,, Idę dalej żeby być jak najbliżej ..."

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Czy talerzówką da się zastapic orkę? Dzisiaj, 07:00
  •  

#140 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 23 styczeń 2008 - 21:46

Czy talerzówką da się zastapic orkę? Dobrze piszecie o tym upszykszaniu perzu uprawą i tak staram się robić, chociaż ojciec zaraz krzyczy że ropy szkoda i tyle a cykl upraw mam zawsze związany z naworzeniem obornikiem i gnojówką, co się tyczy pryskania fakt ze diabeł tkwi w szczegółach ale tego samego dnia pryskam tym samym środkiem tzn zwykłym roudupem tym samym opryskiwaczem i wiem że są takie pola gdzie perz był jest i będzie nadal tylko stłumiony.

Co do metod uprawy bezorkowej to założyłem ten temat żeby dowiedzieć się czy nie zaperzę pola i nie spadną mi plony jeśli kupie sobie talerzówkę i raz po żniwach przejade 2 za kilka tyg z obornikiem i przed samym siewem żyta znowu tzn 2 czy 3 razy przejade talerzami na lekkiej ziemi i w ten sposób zastąpie orke przed oziminą

druga sprawa to piszecie o glonach i innych taki w podskurnych warstwach więc jak działąć talerzami to tylko talerzami i zamiast zimowej orki jeszcze raz talerzówką i najwyżej na wiosne z obornikiem znowu talerzówką
- przypominam że ziemia to sam piach 5 ta i 6ta klasa bardzo przepuszczal;ny piasek

Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Uprawa bezorkowa ma swoje wady... zobacz »



Jeśli masz konto na Facebooku możesz zalogować się klikając w przycisk