Skocz do zawartości




Reklama



Problem z karmieniem prosiąt


  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie
13 odpowiedzi na ten temat

#1 farmex

farmex

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 1 postów

Napisany 07 styczeń 2011 - 21:13

Witam. Jestem tu nowy i mam wielki problem. Otóż kiedy maciora się oprosiła nie chce dawać mleka prosiakom. Co w takiej sytuacji robić??. Dzwoniłem po weterynarza ale to nic nie dało. Proszę o szybka odpowiedź

#2 daras77

daras77

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 195 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:łodzkie
  • Zainteresowania:motoryzacja,rolnictwo,sport

Napisany 07 styczeń 2011 - 21:19

No ale co dokładnie gryzie je czy nie ma pokarmu?

#3 mario3004

mario3004

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 367 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Opolskie
  • Zainteresowania:Uprawa roślin, hodowla zwierząt.

Napisany 07 styczeń 2011 - 21:21

Jest takie mleko w proszku i z tego sporządzasz pójło.

#4 DUCH1986

DUCH1986

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 238 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok. KRAKOWA
  • Zainteresowania:Motoryzacja, rolnictwo i troszkę handel.

Napisany 07 styczeń 2011 - 21:52

A ja polecam zwykłe mleko z cukrem i buteleczka, chyba że nauczą się pić normalnie. Z tym mlekiem zastępczym w proszku mam nie miłe doświadczenia. tzn. z 17 szt 8 padło.

#5 kris82

kris82

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 256 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:CTR

Napisany 07 styczeń 2011 - 22:11

Weterynarze to są od świadectw :lol: leczyć musisz sam
Nie chce dawać czy nie ma mleka jak nie ma to daj zastrzyk na pokarm
Jak długo minęło od oproszenia? Bo nieraz  tak jest że maciora nie chce dać ssać małym w trakcie porodu dopiero po jakimś czasie

#6 Damix

Damix

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 209 postów
  • 4104555
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:P-O-K-G
  • Zainteresowania:Wszystko związane z rolnictwem i nie tylko

Napisany 07 styczeń 2011 - 22:17

Zastosuj PT 400 ZUCH  z provimi jest to preparat mlekozastępczy ja to stosuję i jestem z tego zadowolony efekt prosiaki wolą te sztuczne mleko niż własnej matki.Polecam.

#7 erni0402

erni0402

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 263 postów
  • 11612676
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubuskie
  • Zainteresowania:rolnictwo,maszyny:)

Napisany 07 styczeń 2011 - 22:45

U mnie zawsze się prosi po kilka macior to przenoszę do innych...

#8 blacha

blacha

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 328 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Hobbystycznie weterynaria i różne tematy związane i spokrewnione z trzodą chlewną

Napisany 08 styczeń 2011 - 12:42

Najlepiej to trzeba by najpierw ocenić czy nie pojawiło się zapalenie wymienia(normalnie wymię powinno być miękkie, jeżeli jest ono natomiast twarde, a w dodatku locha nie ma mleka i leży często na brzuchu, to świadczy to o zapaleniu) Jeżeli zapalenie występuje to jej należy podać antybiotyk, a prosiaki dokarmiać pokarmem sztucznym z miski(wiąże się to z tym, że zapalenie przebiega z gorączką uogólnioną, lub miejscowym nadmiernym uciepleniem, co prowadzi często do utraty pokarmu przez lochę), z tym zastrzeżeniem, że powinien to być preparat przeznaczony specjalnie dla prosiąt (zwykłe mleko krowie odpada, gdyż mleko krowy i mleko świni różnią się składem, mleko świni ma np. więcej białka kazeiny, które ułatwia trawienie spożytego pokarmu). Ewentualnie zamiast sztucznego mleka w proszku można zastosować odpowiednie dla wieku prosięcia preparaty mlekozastępcze. Ja z czystym sumieniem mogę polecać np. Super Milę z Ekoplonu.
Jeżeli natomiast nie stwierdzisz u lochy zapalenia wymienia, to podaj jej oksytocynę ( tak mniej więcej 3 cm na 150 - 200 kg lochę powinno wystarczyć), po ok 20 - 30 min gdy zaczniesz masować wymię i je uciskać to powinno pojawić się w sutkach mleko, jeżeli nie to podaj kolejną dawkę oksytocyny. Jeżeli takie dwie dawki w krótkim okresie czasu nie pomogą to trzeba zacząć sztucznie dokarmiać prosięta.
Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

#9 prometeusz

prometeusz

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 514 postów
  • 17528741
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:kuj pom
  • Zainteresowania:szeroko rozumiana mechanika, sport, żużel( Apator czy jak kto woli unibax)

Napisany 08 luty 2012 - 16:48

a ile tego rozrobionego preparatu mlekozastępczego należy dawać na sztukę i w jakich odstępach czasowych, ja mam taki z Sano i prosiaki piją jak oszalałe, a nie chcę przedobrzyć, aby nie wykorkowały,a z drugiej strony aby nie padły z głodu, zanim zacząłem podawać ten preparat to dwa już padły z głodu

#10 blacha

blacha

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 328 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Hobbystycznie weterynaria i różne tematy związane i spokrewnione z trzodą chlewną

Napisany 08 luty 2012 - 20:28

To ustala się raczej metodą prób i błędów, przygotować trzeba tyle preparatu aby prosiaki były w stanie go w większości wyjeść do kolejnego karmienia. Takich karmienia robi się u małych prosiąt co 2 - 3h, później u starszych prosiąt można lać więcej mleka, a trochę żadziej tj ok 5 razy dziennie. Wykorkować od przejedzenia nie powinny, ważne aby jednak aby podawany pokarm był ciepły, nie zanieczyszczony niczym i nie powinien zbyt długo stać w misce, a sama miska przed każdym karmieniem powinna być zawsze czyszczona i myta. No i przy preparatach mlekozastępczych dodatkowo obowiązkowo trzeba zapewnić prosiętom dostęp do czystej wody(preparat mlekozastępczy dostarcza składników odżywczych, ale nie zapewnia odpowienia nawodnienia, w przeciwieństwie do naturalnego pokarmu). Ja stosuję w takim przypadku taką mieszankę woda + taki preparat REHYDRAT(kosztuje ok 15 zł paczka), bo on ma za zadanie sprawić, że ta woda staje się takim jakby płynem izotonicznym i lepiej nawadnia.
Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

#11 prometeusz

prometeusz

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 514 postów
  • 17528741
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:kuj pom
  • Zainteresowania:szeroko rozumiana mechanika, sport, żużel( Apator czy jak kto woli unibax)

Napisany 08 luty 2012 - 21:32

moje mają 6 dni i podaje im na raz około 0,5 litra i podaje im Sanolac®Ferkel, wypijają w przeciągu około 2 minut, nie za mało im podaje?
to podajesz swoim preparat mlekozastępczy plus wodę z tym Rehydratem w drugiej miseczce?

#12 blacha

blacha

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 328 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Hobbystycznie weterynaria i różne tematy związane i spokrewnione z trzodą chlewną

Napisany 08 luty 2012 - 21:51

Tak woda z rehydratem w drugiej miseczce. Ciężko powiedzieć czy 0,5 l wystarczy, bo zależy to od tego ile jest tych prosiąt i od samego preparatu, spróbuj może w 2 tyg życia zwiększyć im trochę dawkę nawet do 1 l, bo jeśli są one karmione regularnie to jak mówiłem przejedzenie im nie grozi. Z takich uwag na uboczu to przy karmieniu mlekozastępczym uważnie obserwuj prosięta pod kątem biegunki, bo przy takich małych ważne jest szybkie wdrożenie leczenia.
Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

#13 prometeusz

prometeusz

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 514 postów
  • 17528741
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:kuj pom
  • Zainteresowania:szeroko rozumiana mechanika, sport, żużel( Apator czy jak kto woli unibax)

Napisany 08 luty 2012 - 22:46

jest ich 9szt. i na razie biegunki nie widać i bacznie to obserwuję, dostają jeszczę glukozę w zastrzykach dootrzewniowych, 5ml 3x dziennie

AgroFoto

  • Reklama AgroFoto
  •  

#14 prometeusz

prometeusz

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 514 postów
  • 17528741
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:kuj pom
  • Zainteresowania:szeroko rozumiana mechanika, sport, żużel( Apator czy jak kto woli unibax)

Napisany 10 luty 2012 - 17:41

Zobacz postprometeusz, o 08 luty 2012 - 22:46, powiedział:

jest ich 9szt. i na razie biegunki nie widać i bacznie to obserwuję, dostają jeszczę glukozę w zastrzykach dootrzewniowych, 5ml 3x dziennie

,,,,,,,,,,,,,,,,,,tutaj znalazłem artykuł o prosiętach:"Dorota Bugnacka Katedra Hodowli Trzody Chlewnej, UWM Olsztyn   Przeżywalność i zdrowotność prosiąt w miocie są czynnikami kształtującym efektywność rozrodu w stadzie. Jeśli są na wysokim poziomie, to w powiązaniu z wysoką plennością loch stanowią o wysokiej efektywności produkcji trzody chlewnej. Jednakże, obie wymienione cechy w znacznym stopniu zależą od odporności prosiąt. Odporność rozumiana jako zdolność organizmu do radzenia sobie z niekorzystnymi warunkami środowiska i czynnikami chorobotwórczymi jest niezwykle istotna zwłaszcza w przypadku produkcji wielkotowarowej, przy dużym zagęszczeniu zwierząt, czemu towarzyszy podwyższone ryzyko epizootyczne.    W zakresie odporności wyróżniamy odporność swoistą i nieswoistą, których mechanizmy się uzupełniają i łącznie stanowią barierę ochronną organizmu. Za odporność nieswoistą odpowiedzialna jest skóra, tkanka łączna podskórna i błony śluzowe układu oddechowego, pokarmowego i moczowo-płciowego (stanowią bariery fizyko-chemiczne) oraz fagocyty – komórki mające zdolność pochłaniania i niszczenia „zarazków”. Odporność ta jest również warunkowana genetycznie, znane są rasy lub linie świń bardziej lub mniej odpornych na pewne jednostki chorobotwórcze. Nieprawidłowe żywienie, stres, wychłodzenie organizmu to czynniki, które zwłaszcza u młodych zwierząt prowadzą do zaburzeń w funkcjonowaniu odporności nieswoistej, czyli są czynnikami immunosupresyjnymi. W efekcie ich działania wzrasta podatność na schorzenia układu oddechowego i choroby biegunkowe prosiąt ssących i odsadzonych, a wygłodzenie na skutek mniejszej ruchliwości prosiąt wychłodzonych i pozbawionych zapasów energii jest częstą przyczyną upadków w pierwszych dniach laktacji. Również wszelkiego rodzaju rany, zbyt długa i nie zdezynfekowana pępowina, zranienia jamy gębowej przy przycinaniu kiełków, nie zagojony kikut przyciętego ogonka – powodują osłabienie odporności nieswoistej i stanowią tzw. „bramy wejścia” dla drobnoustrojów (gronkowce, paciorkowce) powodujących zakażenia i procesy zapalne (miejscowe a nawet ogólnoustrojowe).    Odporność swoista jest z kolei reakcją organizmu na kontakt z tzw. antygenem, czyli czynnikiem wywołującym odpowiedź immunologiczną. W uproszczeniu można powiedzieć, że jej skutkiem jest produkcja limfocytów i przeciwciał (immunoglobulin) zdolnych do rozpoznawania i niszczenia konkretnego czynnika zakaźnego (np. wirusa). Odporność swoista dzieli się z kolei na czynną i bierną. Czynna polega na wytwarzaniu przez układ odpornościowy organizmu przeciwciał na skutek zachorowania i przebycia choroby lub zakażenia bezobjawowego (odporność naturalna) albo też podania zwierzęciu szczepionki (odporność sztuczna). Układ odpornościowy ma umiejętność „zapamiętywania” i rozpoznawania antygenów, z którymi miał już do czynienia. Podobnie, jak w przypadku odporności nieswoistej, czynnikami zakłócającymi i osłabiającymi funkcjonowanie układu odpornościowego są: stres, nieprzestrzeganie wymogów temperaturowo-wilgotnościowych w chlewni, zaniedbania w higienie pomieszczeń. Podstawą odporności swoistej biernej są przeciwciała pochodzące z zewnątrz – pobrane z siarą przez noworodka lub podane w formie surowicy. Ich aktywność w organizmie jest ograniczona w czasie. W przypadku prosiąt, zwłaszcza w pierwszym okresie laktacji, najistotniejsza jest właśnie sprawa odporności swoistej biernej.    W naszych rozważaniach najważniejszy jest fakt, że właściwie prosięta rodzą się pozbawione odporności swoistej, czyli są pozbawione aktywnej ochrony immunologicznej przed zakażeniami. Nie posiadają i jeszcze nie produkują ciał odpornościowych (immunoglobulin). Jest to skutek specyficznej budowy łożyska lochy, które będąc bardzo „szczelnym”, z jednej strony zabezpiecza płody przed przenikaniem niepożądanych czynników, a zarazem stanowi barierę, przez którą nie mogą przenikać do nich ciała odpornościowe od matki. Świnia jest jedynym zwierzęciem gospodarskim, którego potomstwo przychodzi na świat pozbawione ochrony immunologicznej. Tym bardziej należy uświadomić sobie, jak duże jest ryzyko zachorowań, w przypadku nieumiejętnego obchodzenia się z noworodkami i nieprawidłowej pielęgnacji prosiąt w okresie ich odchowu przy matce. Poniżej przedstawiono kilka  podstawowych czynników  kształtujących odporność prosiąt: 1.    Pobranie siary i jej znaczenieSiara lochy jest niezbędna do odchowania zdrowych i odpornych prosiąt Fot. D. BugnackaSiara lochy jest niezbędna do odchowania zdrowych i odpornych prosiąt Fot. D. Bugnacka    Noworodki muszą jak najszybciej po porodzie pobrać jak najwięcej siary! Jest to absolutnie niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu oseska. Poza tym, że prosię rodzi się pozbawione przeciwciał, to jego układ immunologiczny jest niesprawny i taki pozostanie przez kilka pierwszych tygodni życia. Dlatego najlepszą i najpewniejszą drogą pozyskania swoistej odporności biernej jest pobranie siary od matki (nigdy od innej lochy!). W siarze znajdują się immunoglobuliny dające prosięciu odporność przez okres pierwszych 2-3 tygodni jego życia. Na wykresie 1 przedstawiono graficznie zależności pomiędzy urodzeniową masą ciała prosięcia i czasem jaki mija od urodzenia do pobrania siary, a przeżywalnością noworodków w pierwszych dniach po porodzie. Okazuje się, że im szybciej noworodek napije się siary, tym większa jest gwarancja że przeżyje. Również wpływ masy ciała jest tu istotny, bo okazuje się (co jest oczywiste dla praktyków), że najcięższe prosięta rokują najlepiej jeśli chodzi o ich żywotność i zdrowotność.     Kolejnym istotnym faktem jest to, że w czasie każdej godziny od rozpoczęcia porodu (u loch trwa on zwykle 2-5 godz.) skład siary zmienia się – stopniowo obniża się ilość zawartych w niej przeciwciał. Stwierdzono, że po 5 godzinach od początku porodu zawartość immunoglobulin spada w siarze o połowę w stosunku do wartości początkowej. Już po 2-3 dniach siara staje się mlekiem. Bardzo szybko spada zwłaszcza poziom białka, który jest znacząco wyższy w siarze właśnie dzięki bardzo dużej zawartości przeciwciał (tabela 1). Zbiega się to w czasie z pewnymi zmianami w układzie pokarmowym prosięcia. Pobierane z siarą immunoglobuliny są początkowo wchłaniane wprost przez ściany jelita cienkiego noworodka. Proces ten wspomaga inhibitor trypsyny obecny w siarze i zabezpieczający przeciwciała przed strawieniem. Po 3-4 godzinach od urodzenia zdolność wchłaniania przeciwciał przez ścianę jelita zmniejsza się o połowę, a po kilkunastu godzinach po porodzie zanika. Przeciwciała traktowane są jak „zwykłe białko” i są po prostu trawione. Najwyższy poziom immunoglobulin w surowicy krwi prosiąt stwierdza się ok. 48 godzin po urodzeniu. Siara pozwala też na sprawniejsze wydalenie „smółki”, kału zalegającego w jelitach osesków przez okres płodowy. Szybkie pobranie pokarmu zapobiega też hipoglikemii, której skutkiem jest osłabienie prosiąt.    W świetle powyższych danych jasne jest, że niedopuszczalne jest zabieranie prosiąt od rodzącej lochy i przystawianie ich do wymienia dopiero po zakończeniu porodu! Zdarza się, że osoby asystujące przy porodzie zamiast dostawić prosię do sutka oddzielają je, aby „nie denerwować” lochy i uniknąć przygnieceń czy agresji lochy. Jest to postępowanie nieodpowiedzialne, bo ograniczające już na starcie przeżywalność w miocie. Poza tym, locha bardziej denerwuje się słuchając pisków głodnych prosiąt.    Tu nieodzowne jest wspomnieć, że aby organizm lochy wyprodukował odpowiednie przeciwciała, musi mieć na to czas i warunki. Immunoglobuliny, które będą aktywnie chronić prosięta przed specyficznymi mikroorganizmami bytującymi w kojcu porodowym muszą być produkowane przez organizm lochy przebywającej już w tym właśnie kojcu. Serotypy bakterii obecnych w porodówce są zazwyczaj inne niż bakterii z pomieszczeń dla loch prośnych. Dlatego też, lochę wysokoprośną należy wstawić do kojca porodowego już na 14 (minimum 10) dni przed planowanym terminem porodu. Jest to okres czasu, którego układ immunologiczny lochy potrzebuje aby wyprodukować odpowiednie przeciwciała. Warunkiem niezbędnym jest też zbilansowane, zgodne z zapotrzebowaniem pokarmowym, żywienie lochy. Jeśli jest ono nieprawidłowe (chodzi zwłaszcza o niedobory białka, mikroelementów i witamin), to zakłóceniu może ulegać też produkcja przeciwciał w organizmie lochy.Należy jak najwcześniej rozpocząć dokarmianie prosiąt - najlepiej już od 7-10 dnia laktacji, paszą o najwyższej jakościSiara lochy jest niezbędna do odchowania zdrowych i odpornych prosiąt Fot. D. Bugnacka    Warto wspomnieć, że najwcześniejszym dopuszczalnym terminem odsadzenia loch od prosiąt (rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dn. 02.09.2003 r; Dz. U. Nr 167, poz. 1629) jest 29 dzień laktacji. Prosięta powinny mieć zatem minimum 4 tygodnie. Jest to zalecenie wyjątkowo rozważne zwłaszcza biorąc pod uwagę odporność prosiąt. Przypomnę, że przeciwciała siarowe są aktywne w organizmie prosięcia przez okres ok. 3 tygodni. Najniższy ich poziom stwierdza się pomiędzy 3 a 4 tygodniem życia. Układ immunologiczny prosięcia początkowo (od ok. 4 tyg.) wytwarza przeciwciała mało wydajnie, a wystarczająco efektywnie dopiero od ok. 5-6 tygodnia życia. Odsadzenie wcześniejsze niż w 4 tyg. życia zbiega się więc z tzw. „luką immunologiczną”, gdy prosię nie jest wystarczająco chronione. W związku z tym wzrasta ryzyko zachorowań, zwłaszcza na biegunki i chorobę obrzękową (kolibakteriozy) oraz schorzenia wywoływane przez rotawirusy i koronawirusy.    Zarówno odporność jak i zdrowotność prosiąt należy postrzegać również przez pryzmat mleczności ich matki. Niedobór mleka, szczególnie w przypadku miotów licznych, powoduje odpychanie od wymienia prosiąt mniejszych i słabszych, a w konsekwencji ich niedożywienie, osłabienie, spadek odporności i zwiększoną zachorowalność. Brak mleka – szczególnie we wczesnych okresach odchowu (prosięta nie pobierają jeszcze paszy dodatkowej) powoduje znaczne straty w miocie nawet w przypadku pobrania przez prosięta wystarczającej ilości siary tuż po urodzeniu.    Znane są i stosowane w praktyce preparaty immunostymulujące lub immunomodulujące, a więc wpływające na odporność swoistą. Do pierwszej grupy należą np. zioła i ich ekstrakty, które działają pobudzająco i wspomagająco na układ odpornościowy prosięcia, zwiększając jego wydolność. Najczęściej do takich celów używa się preparatów zawierających czosnek i (lub) jeżówkę purpurową (Echinacea). Immunomodulatory to z kolei substancje biorące aktywny udział w ochronie zdrowia zwierzęcia. Są nimi np. preparowana siara loch lub krów czy też immunoglobuliny jaja kurzego. Zwłaszcza w obiektach wielkotowarowych dość często podaje się prosiętom preparaty wspomagające ich odporność. Jednym z bardziej popularnych jest „Suiglobin” (BIOWET DRWALEW S. A.), preparat zawierający świńskie immunoglobuliny. Można go podawać noworodkom (w pierwszych godzinach życia – doustnie, później podskórnie lub domięśniowo) lub prosiętom starszym w okresie fizjologicznego spadku odporności (w 3-4 tyg. życia). „Suiglobin” stosuje się również wspomagająco w leczeniu schorzeń kolibakteryjnych i w innych chorób odchowu. Godna polecenia jest także „Biotropina” (BIOWET DRWALEW S. A.), stosowana w profilaktyce i leczeniu chorób bakteryjnych, działająca stymulująco zarówno na odporność swoistą jak i nieswoistą. Zawiera inaktywowane szczepy bakteryjne i wyciąg ze śledziony świńskiej. Innym preparatem zawierającym immunoglobuliny i polecanym do stosowania doustnego dla noworodków jest np. „Piglobin” firmy Sano. Z kolei dodatek siary lochy znajduje się w preparacie probiotycznym „Protexin lifestart for piglets” (COLUMBOVET s. c.). Produkty zawierające jednocześnie immunoglobuliny siarowe, probiotyki, pochodne ziół i witaminy to preparaty: „One shot” (do stosowania doustnego dla noworodków w 1. dobie życia), „Colovit” (zawierający dodatkowo żelazo, doustny dla prosiąt kilkudniowych) i „Piggy Guard” (dodatek paszowy dla prosiąt ssących i odsadzonych) firmy HOKOVIT Polska.    Można również z powodzeniem wpływać na odporność nieswoistą u prosiąt stosując preparaty ziołowe (m. in. wyciąg z grejpfruta, ekstrakty mięty, rumianku, cebuli, czosnku, aloesu, tymianku, oregano, melisy), zakwaszacze (kwasy organiczne lub syntetyczne), probiotyki. Oferta rynkowa takich preparatów jest szeroka. Pomagają one utrzymywać prawidłowy skład flory bakteryjnej układu pokarmowego, co pozwala uniknąć lub znacznie zmniejszyć ryzyko zachorowań biegunkowych, a także reguluje i usprawnia procesy trawienne. Rola zakwaszaczy polega tu w głównej mierze na obniżeniu pH w układzie pokarmowym, co tworzy warunki niesprzyjające dla rozwoju flory chorobotwórczej. Szersze działanie mają natomiast zioła i probiotyki.    Zioła wykazują działanie antybakteryjne (zawierają związki bakteriostatyczne – hamujące namnażanie i bakteriobójcze) na szczepy chorobotwórcze i warunkowo chorobotwórcze (m. in. Escherichia coli, Clostridium), przez co również pobudzają rozwój pożądanej flory bakteryjnej w jelitach (bakterie kwasu mlekowego z rodzaju Lactobacillus). Działanie profilaktyczne i lecznicze ziół na organizm prosięcia jest jednak znacznie szersze. Poza wymienionym już wyżej działaniem immunostymulacyjnym i antybakteryjnym jest to: działanie antywirusowe, przeciwzapalne, poprawiające przemianę materii, zwiększające sekrecję enzymów trawiennych (co poprawia przyswajalność składników pokarmowych), działają rozkurczowo na mięśnie gładkie przewodu pokarmowego, neutralizują niektóre toksyny pochodzenia grzybowego i bakteryjnego, są też naturalnymi przeciwutleniaczami.    Probiotyki to grupa dodatków paszowych, będących de facto identycznymi z jelitowymi (specyficznymi dla gatunku zwierzęcia), wyselekcjonowanymi, szczepami bakterii – głównie bakterii kwasu mlekowego (m. in.: Lactobacillus acidophilus, L. casei, L. plantarum, Bacillus subtilis, Bifidobacterium bifidum). Mają one zdolność do przenikania do jelit, zasiedlania ich (zapobiegają przyleganiu – adhezji i osiedlaniu się niepożądanych bakterii na kosmkach jelitowych, „zajmując im miejsce”) i namnażania się, przez co działają stabilizująco na środowisko układu pokarmowego. Produkowany przez nie kwas mlekowy obniża pH przez co działa hamująco, a nawet zabójczo na niektóre szkodliwe szczepy bakterii (m. in. Escherichię coli, Clostridium). Przypuszczalnie również dzięki produkowanym substancjom o charakterze antybiotycznym. Bakterie te wspomagają również procesy trawienne w organizmie gospodarza, produkując własne enzymy. 2.    Zapobieganie anemii u prosiąt    Mleko lochy jest ubogie w żelazo, a więc podawanie zawierających je preparatów jest niezbędne do prawidłowego przebiegu przemiany materii (synteza hemoglobiny!), która warunkuje z kolei wyższą odporność u prosiąt. Niezależnie od formy podania preparatu – iniekcyjnie czy w formie pasty (wybór preparatów dostępnych na rynku jest szeroki – Ferrodex, Ferrovet, Suiferrovit, Lactiferm i inne), zasada jest jedna – powinno się to odbyć zawsze w 2-3 dniu po urodzeniu. Warto ten zabieg powtórzyć u prosiąt w 3. tygodniu życia, co poprawia ich odporność i ogólną kondycję. Nie wolno podawać tych preparatów prosiętom z objawami biegunki, bowiem choroba może ulec zaostrzeniu. 3.    Minimalizacja stresu    Stres jest czynnikiem immunosupresyjnym, a więc osłabia odporność prosięcia i w konsekwencji naraża je na wyższe ryzyko zachorowań. W okresie odchowu stres może być związany z przenoszeniem prosiąt nadliczbowych z miotów licznych do loch – mamek. Wszelkie tego typu manipulacje, w połączeniu z koniecznością rywalizowania przy wymieniu w nowym miocie, powodują większą podatność na zachorowania. Stres adaptacyjny występuje również u prosiąt w okresie odsadzania i związany jest z brakiem matki (i poczucia bezpieczeństwa) oraz zmianą sposobu żywienia. Stres towarzyszy również wszelkim zabiegom wykonywanym na prosiętach (obcinanie kiełków, szczepienia, podawanie leków, kastracja, znakowanie) i zwłaszcza w przypadku sztuk słabszych może prowadzić do osłabienia odporności organizmu, przez co wzrasta podatność na choroby.4.    Warunki utrzymania zwierząt    Mikroklimat pomieszczenia. Przeciągi, niedogrzanie prosiąt, wahania temperatury, zbyt duża wilgotność – powodują wychłodzenie organizmu i spadek odporności, co z kolei zwiększa zachorowalność zwłaszcza na przeziębienia i biegunki. Przypomnijmy, że w odchowie prosiąt ssących (obok przygnieceń przez lochę) i odsadzonych, właśnie te schorzenia są główną przyczyną padnięć. Prosięta do wieku ok. 4-5 tyg. nie mają w pełni wykształconego układu termoregulacji. Wobec tego kojce na porodówce powinny być szczelne, a prosięta (zwłaszcza w sezonie jesienno–zimowym) dogrzewane promiennikami podczerwieni; w kojcu musi być sucho, należy zapewnić odpowiednią ilość ściółki lub specjalne maty. 5.    Czystość w porodówce i higiena pracy    Porodówka, ze względu na specyfiką swojej działalności jest w dużo większym stopniu zagrożona i obciążona występowaniem chorób u zwierząt niż pozostałe sektory produkcji. Szerzenie się w chlewni schorzeń ma często związek z nieprzestrzeganiem higieny pracy. Podstawowe zasady bezpieczeństwa to: częste mycie rąk, czyste obuwie i odzież, systematyczne odkażanie narzędzi weterynaryjnych i dezynfekcja sprzętu używanego kolejno w różnych kojcach. Nie można też mówić o wystarczającej dbałości o zdrowie prosiąt bez systematycznie i szczegółowo prowadzonej dezynfekcji. 6.    Prawidłowa pielęgnacja i dokarmianie prosiąt    ssących i żywienie prosiąt odsadzonych    Należy jak najwcześniej rozpocząć dokarmianie prosiąt – najlepiej już od 7-10 dnia laktacji, paszą o najwyższej jakości (przy stałym dostępie do wody pitnej). Dlaczego? Od 3-go tygodnia laktacji produkcja mleka lochy spada, a zapotrzebowanie pokarmowe prosiąt rośnie. Do tego czasu prosię musi nauczyć się jeść i trawić pokarm inny niż mleko matki, ponieważ jego układ pokarmowy nie jest w stanie szybko przystosować się do trawienia paszy stałej (zwłaszcza pochodzenia roślinnego), gdy staje się ona jedynym źródłem składników pokarmowych. Skutkiem tego często są biegunki. Zbyt późne dokarmianie paszą stałą jest często przyczyną spowolnienia tempa wzrostu i osłabienia odporności prosiąt, zwłaszcza tuż po odsadzeniu. Niedostateczna podaż białka, energii, mikroelementów i witamin upośledza mechanizmy obronne organizmu. Prosię niedożywione nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować.     Odsadzenie lochy jest dla prosiąt dużym stresem, a stres emocjonalny łączy się tu ze zmianą sposobu żywienia (stres pokarmowy, przejście wyłącznie na paszę stałą). Czynniki te wpływają na osłabienie odporności, a prosięta są w tym okresie bardzo podatne na zachorowania. Zwiększone pobranie paszy na skutek braku mleka matki (przy nie w pełni sprawnym jeszcze, w tym wieku, układzie pokarmowym), może powodować zaleganie lub przechodzenie nie strawionych składników pokarmowych (zwłaszcza białka) do jelita grubego, stanowiąc pożywkę dla szybko namnażającej się Escherichii coli. W takich warunkach toksyny bakteryjne powodują wystąpienie biegunki lub innej formy kolibakteriozy – tzw. „choroby obrzękowej” (głównym objawem są obrzęki powiek, a także niedowłady i paraliż kończyn). Choroba ta powoduje padnięcia największych prosiąt z miotu (one zwykle zjadają najwięcej paszy) i jest groźna zwłaszcza ze względu na wysoką śmiertelność. Pojawia się nagle, rozwija się bardzo szybko, powoduje padnięcia nawet w kilka godzin od wystąpienia objawów, przez co podjęte leczenie może okazać się spóźnione. W przypadkach mniej ostrych skuteczna bywa terapia antybiotykami, ale powrót do zdrowia jest długotrwały, a przypadki charłaczenia prosiąt po przebytej chorobie są częste. Zapobieganie chorobie obrzękowej, jak również biegunkom w okresie po odsadzeniu, wiąże się z przestrzeganiem kilku prostych zasad: nie wolno zmieniać paszy w okresie okołoodsadzeniowym (czyli 3-4 dni przed i do 7-10 dni po nim), należy przegładzać prosięta w dniu odsadzenia, paszę po odsadzeniu zwiększać stopniowo w trakcie kilku kolejnych dni, ograniczyć żywienie prosiąt w trakcie trwania biegunki, można dodawać do paszy preparaty stabilizujące treść jelitową (zakwaszacze, probiotyki).     Po odsadzeniu lochy od prosiąt dobrze jest pozostawić je przez około 2 tygodnie w swoim kojcu, aby uniknąć dodatkowego stresu związanego z przegrupowaniem, którego konsekwencją również może być spadek odporności i większa podatność na zachorowania. W okresie, gdy zwierzęta są już przeniesione z porodówki do oddzielnych pomieszczeń, nadal należy przestrzegać zasady „ciepło, sucho, syto”. Musimy dbać o warunki bytowania prosiąt i zapewnić im już w kilka dni po odsadzeniu żywienie do woli bardzo dobrej jakości paszą. W ten sposób pomimo stresu związanego z odsadzeniem i przegrupowaniem prosiąt unikniemy spadku ich tempa wzrostu i uzyskamy wysoką zdrowotność zwierząt.     Stosując się do zasad prawidłowej pielęgnacji i żywienia prosiąt oraz dbając o mikroklimat pomieszczeń inwentarskich i higienę produkcji zapewniamy zwierzętom możliwość szybkiego wzrostu i rozwoju. Jednakże fundamentalną zasadą kształtowania odporności prosiąt jest zapewnienie im od momentu narodzin ciepłego, suchego gniazda, pełnego, nieograniczonego dostępu do matki i jej pokarmu, a przede wszystkim – zadbanie o jak najszybsze po urodzeniu pobranie siary. Żaden preparat wspomagający odporność nie jest w stanie dać efektów porównywalnych z działaniem naturalnych immunoglobulin pobranych z siarą matki. Z kolei nawet szybkie pobranie siary przez prosię nie pozwoli mu być odpornym i zdrowym w złych warunkach chowu.






Jeśli masz konto na Facebooku możesz zalogować się klikając w przycisk