Skocz do zawartości

AgroFoto.pl
Logo
Forum rolnicze
Zdjęcie

Jakie nawozy


  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie
74 odpowiedzi na ten temat

#41 marekpieg1234

marekpieg1234

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 627 postów

Napisany 04 styczeń 2011 - 22:22

Fakt, ja dałem więcej w drugiej dawce w zeszłym roku
  • 0

Reklama

  • Reklama
  •  

#42 Patryk3802

Patryk3802

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 241 postów
  • 20085627
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dolnośląskie, powiat wołowski

Napisany 04 styczeń 2011 - 22:43

To panowie powiedzcie mi ile zastosować NPK by mieć te 6 ton/ha co do gleb pH to malutka poprawka dla milanreal1 odczyn mam pH 6,0 oraz na jednym kawałku pH 7,3 czyli wychodzi ze mam jedno pole z ph zasadowe a reszta lekko kwaśne. (obojętne) a co do NPK to wiadome mi jest że stosunek powinien być 1,5 - 1 - 1 i nie wiem no. Pomóżcie... u nas w mojej okolicy to rolnicy nie stosują w ogóle nawozów PK plony zbieraja 4-5t/ha tak jak pisałem wcześniej. Z góry dziękuję za rzetelną odp...
  • 0
Jeśli nie zgadzasz się z postem bądź komentarzem powyżej, wciśnij F13

#43 marekgizio

marekgizio

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 694 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 04 styczeń 2011 - 22:45

Lukaszjarm--> nie sugeruj się dokładnie tym co napisałem bo na to składa sie mnóstwo czynników: rodzaj gleby, zasobność, temperatura i ilość opadów na jesieni i wiosnie, rodzaj nawozów, termin wjazdu, stan i bieżący rozwój roślin itp.
Trzeba uwzględnić masę czynników i na bieżąco się dostosowywać.
Nawożenie to nie jedna właściwa ścieżka, zawsze można coś zrobić lepiej lub gorzej dobrze można coś zrobić na wiele sposobów zależne od warunków na polu. To nie składanie silnika gdzie śrubki składa się po kolei i na koniec wynik jest zawsze taki sam.

W moim przypadku akurat takie nawożenie uważam za najlepsze ale u ciebie dobry wynik można osiągnąć inaczej.

Żeby dokładnie sprecyzować wpływ każdego czynnika to można by nakręcić o tym film i to fabularny.

Fakt, ja dałem więcej w drugiej dawce w zeszłym roku

Tylko że to o niczym nie mówi. Chyba nie załapałeś o czym mówię bo wcale nie twierdzę że samo zastosowanie większej drugiej dawki gwarantuje lub tłumaczy większy plon.
Ta dawka może być błędem gdy dasz niewłaściwy nawóz, gdy pogoda bedzie nieodpowiednia, gdy rośliny będą miały inny rozwój, gdy zastosujesz w niewłaściwym czasie.

Najprostszy przykład: dawka zastosowana za wcześnie spowoduje wytworzenie zbyt wielu pędów, potem roślina bedzie miała za mało nawozu by te kłosy utrzymać i je zredukuje przez co plon spadnie, lub gdy bedzie za późno duża dawka nie zwiększy plonu skoro wczesniej roślina nie miała wystarczającej ilości nawozu na wytworzenie odpowiedniej ilości kłosów.
Tak samo można ten okres przestrzelić z zbyt szybko lub wolno działającym nawozem lub pogoda jego działanie opóźni lub przyspieszy.
Samo zwiększenie drugiej dawki absolutnie niczego nie oznacza.

Edytowany przez krzysiek16m, 05 styczeń 2011 - 23:10.
ortografia, literówki

  • 0

#44 silva

silva

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1498 postów
  • 3994722
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelskie

Napisany 04 styczeń 2011 - 22:53

A co myślicie żeby dawać nawozy fosforowo potasowe również na wiosne? W tym roku jedziemy w pierwszej dawce Yara mila 16:16:16 - pójdzie tego 150kg. To dobry pomysł?
  • 0

#45 marekgizio

marekgizio

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 694 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 04 styczeń 2011 - 22:59

Było zacząc od tego jaki był płodozmian, jaka to gleba, jakie było nawożenie na jesieni, jakie były wtedy warunki na polu.
Chcesz prosta odpowiedz praktycznie nic nie mówiąc.

Ale w skrócie tak to dobry pomysł.

Edytowany przez krzysiek16m, 05 styczeń 2011 - 23:16.
literówki

  • 0

#46 silva

silva

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1498 postów
  • 3994722
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelskie

Napisany 04 styczeń 2011 - 23:07

Nie mam badań. No właśnie na jesień nawożenie było za małe (300kg o składzie 6:20:27) U nas bez różnicy czy po rzepaku czy po jęczmieniu raczej nie rozgraniczamy i puki co to badań gleby nie ma. Były kilka lat temu to wszystko w normie. Ale chodzi mi ogólnie o dzielenie PK na jesienne i wiosenne

Edytowany przez silva, 04 styczeń 2011 - 23:07.

  • 0

#47 marekpieg1234

marekpieg1234

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 627 postów

Napisany 04 styczeń 2011 - 23:10

Ogólnie nie powinno się stosować pogłównie nawozów PK. Ale są nawozy lepiej przyswajalne(np. z Yary), które bardzo mogą pomóc wiosną oziminom
@marekgizio, tak masz rację nie da się jednoznacznie określić, która dawka azotu ma być wyższa. W moim przypadku była to dawka druga, w innym może być pierwsza.
  • 0

#48 silva

silva

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1498 postów
  • 3994722
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelskie

Napisany 05 styczeń 2011 - 09:21

No to właśnie u nas idzie Nitrofoska z Yary mili.
  • 0

#49 marekgizio

marekgizio

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 694 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 05 styczeń 2011 - 09:45

silva --> ogólnie to powinno się zacząć od badań gleby, wystarczy co 4lata, i wtedy zależnie czego brakuje tak dobierać skład nawozów.
Ale zakładając że miałeś średnią zasobność P i K i na jesienie dałeś taki nawóz to jak najbardziej 16-16-16 jest dobrym wyborem. Jednak strzelam ze masz niską zasobnosć w potas, dodatkowo jesień była deszczowa i przez zimę ziemia jest rozmarznięta, na wiosnę raczej niewiele nawozów zostanie w glebie, dzielenie dawki jest jak naj bardziej słuszne.
Pomijając kwestię pieniedzy to dając na wiosnę przynajmniej wiesz że dałeś w przeciwieństwie do dawek jesiennych gdzie nie wiadomo ile tych nawozów zostanie do wiosny (wymywanie i uwstecznianie).

Jedna z nowoczesnych technologi uprawy całkowicie rezygnuje z nawożenia jesiennego i pełne dawki NPK przenosi na wiosnę, wtedy straty są zerowe nie tylko przez jak już mówiłem wymywanie i uwstecznianie ale także w przypadku konieczności wyorania plantacji, bo jednym kosztem jest jesienna uprawa, nasiona i opryski.

Mimo wielu zalet jest też jedna wada. W przypadku gdzie pole jest mokre i nie da się wcześnie wjechać na wiosnę to rośliny będą głodować. Dawkę wiosenną trzeba dać 2tygodnie przed ruszaniem wegetacji zeby P i K zdążyły się rozpuścić. Problem jest tez dobór pola bo nie powinno być strome lub trzymające wodę, gdyż nawóz nie wymieszany z glebą w przypadku opadów może spłynąć z pola.
O tym że nie wolno stosować nawozow na snieg nie trzeba chyba w ogóle mówić, jak najszybciej po zejściu sniegu powinno sie dawać nawozy co niejednokrotnie jest niemożliwe.

Ja nie jestem do końca przekonany za taką uprawą i dzielę dawkę na jesienie ok 60% i na wiosnę 40%. Zabezpiecza to rośliny gdy nie mogę wczśnie wjechać.

Niby nawet polifoski można stosować na wiosnę bez przykrywania ale może to być chwyt marketingowy w odpowiedzi na nitrofoski Yary i polecał bym jednak ich stosowanie.
Ważne są badania gleby i polecał bym stosowanie na wiosnę nawozu z większą ilością potasu niż fosforu. Nie tylko z tego względu że potas jest szybciej wymywany od fosforu ale rośliny mają większe zapotrzebowanie na ten składnik.

Edytowany przez krzysiek16m, 05 styczeń 2011 - 23:11.
ortografia

  • 0

#50 silva

silva

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1498 postów
  • 3994722
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelskie

Napisany 05 styczeń 2011 - 10:09

No po żniwach mam zamiar pobadać gleby. Ale dzięki. O taką wypowiedź mi chodziło. Nie za wiele wiedziałem o tych nitrofoskach więc kupiłem taką. Ale myśle że za rok też rozdziele na 2 porcje. A co myślisz o dawaniu soli potasowej na wiosnę? Na pszenicę nie dam ale na rzepak już muszę dać coś z potasem. Bo poszła polifoska 8 również w dawce 300kg. Wszystko mam już zakupione i pewnie tak dam ale prosze o komentarze. A czy niska zawartość potasu. Wilgoci było aż nadto. Choć pszenica była siana już po deszczach. Myślę że w rzepaczysku tak mało potasu nie ma. Gorzej po pszenicy jarej. Choć w poprzednim roku były buraki na oborniku. On też coś daje nawet w drugim roku.

Edytowany przez silva, 05 styczeń 2011 - 10:14.

  • 0

#51 marekpieg1234

marekpieg1234

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 627 postów

Napisany 05 styczeń 2011 - 10:40

Ale można przecież do tej Yary na wiosnę dodać sól potasową(nie musisz jak nie chcesz już kupować nawozów) i już masz skład dobry, a za rok będziesz już wiedział co kupić, bo @marekgizio obszernie to wytłumaczył, mi również :)
  • 0

#52 silva

silva

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1498 postów
  • 3994722
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelskie

Napisany 05 styczeń 2011 - 11:15

A czy pszenica potrzebuje aż tyle potasu?
  • 0

#53 marekpieg1234

marekpieg1234

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 627 postów

Napisany 05 styczeń 2011 - 11:44

Pisałeś, że na jesień dałeś PK, to ta Yara sama powinna wystarczyć, bo miałeś tam dość trochę potasu.

Edytowany przez marekpieg1234, 05 styczeń 2011 - 11:47.

  • 0

#54 BlackMamba

BlackMamba

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 136 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 05 styczeń 2011 - 13:52

Ja nie jestem przekonany do pogłównego nawożenia fosforem i potasem. Jest to ryzykowne pod względem ekonomicznym. Koszty poniesione na dostarczenie dodatkowego fosforu i potasu na wiosnę mogą nie być zrekompensowane zwyżką plonów, o ile ta w ogóle nastąpi. Rolnicy przy dzisiejszych cenach zbóż zaczęli chętnie inwestować, a ceny nawozów tez poszybowały w górę i wielce prawdopodobne jest, że w najbliższym czasie znowu koszty uprawy będą wysokie, a przychody relatywnie niskie. Jeśli jednak ceny zbóż nadal beda wysokie to i tak przyjdzie sezon w ktorym beda spadki cen, co wplynie na fakt, że takie nawożenie nie może być stałą praktyką. Odnośnie samego nawożenia to raczej bardziej rozsądne jest nawożenie pogłówne potasem niż fosforem. Dodatkowo bezsensowne jest pakowanie „w ciemno” środków produkcji. Zwykle stosowane ilości nawozów są skorelowane z zakładanym plonem. Ten jednak, a mówimy tu o wysokich plonach, z racji nieprzewidywalnych warunków pogodowych bywa często trudny do osiągnięcia. Ważną sprawą jest również zasobność gleby w składniki pokarmowe. Jak określić ich ilość w SCHR, który w większości przypadków nie przykłada się do poprawnego wyznaczenia wyników i często, gęsto przekazuje informacje zupełnie niezwiązane z rzeczywistością? Takie zabawy to raczej są przywilejem wielkoobszarowych gospodarstw wyposażonych w drogi sprzęt. Rolnictwo precyzyjne
  • 0

#55 areqo

areqo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 121 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wielopole Skrzyńskie
  • Zainteresowania:Wszystko po trochu

Napisany 05 styczeń 2011 - 14:46

A jaki najlepszy jest nawóz wiosną i ile średnio dajecie nawozu na 1ha
  • 0

#56 Bizonlove

Bizonlove

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • 165 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Zainteresowania:Rolnictwo

Napisany 05 styczeń 2011 - 15:05

Ja daje tak pierwsza dawka 170kg saletry amonowej
druga 180kg-190kg mocznika
3 dawka na kłosa 100kg saletry amonowej
I wiadomo że jeszcze opryski i dolistne nawożenie na glebie 2-3-4 daje 7-10ton.

Edytowany przez Bizonlove, 05 styczeń 2011 - 15:06.

  • 0

#57 areqo

areqo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 121 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wielopole Skrzyńskie
  • Zainteresowania:Wszystko po trochu

Napisany 05 styczeń 2011 - 15:15

to dajesz nawet dużo tych nawozów ale efekty widać a na co pryskasz i jakie dolistne nawożenie
  • 0

#58 marekgizio

marekgizio

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 694 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 05 styczeń 2011 - 15:28

BlackMamba --> proponuję wcale nie poruszać tematu ekonomiczności czy opłacalności bo nawet największy mędrcy na świecie nie są w stanie na ten temat odpowiedzieć.
Niech przykładem będa wypowiedzi niektórych forumowiczów z marca-kwietnia którzy odradzali inwestowanie w nawozy bo prognozowali ze pszenica bedzie po 350-550zł. Tak samo żeby sprzedawać po żniwach po 700-800zł bo już drożej być nie może i cena po chwilowej zwyżce poleci na łeb.

Ja wcale tego tematu nie chce ruszać. Interesuje mnie tylko jak najbardziej efektywnie mogę zwiekszyć plony przy możliwie jak najmniejszych nakładach ale na pewno nie cena bezsensownej oszczędności, po prostu chce pokryć wymagania roślin.
Najprostszym przykładem niech bedzie dawka 150kg N/ha jako dawka ekonomiczna i 200kg N/ha jako prawidłowa.
Przy obecnych cenach 50kg N w przypadku saletry jest to nakład wyższy o ok 150zł, gdzie przy cenie w żniwa powiedzmy 750zł za tonę pszenicy konsumpcyjnej bo raczej niema co liczyć że 950zł wtedy bedzie pszenica kosztować wystarczy że plon wzrośnie o 200kg by pokryć nakład.

Trudno ocenić czy dawka azotu wieksza o 30% czyli wzrost ze 150 do 200kg N/ha wytworzy plon większy o 2t, można za to z powodzeniem założyć że taki nakład się zwróci przynajmniej na 0 gdy plon wzrosnie o 200kg, a jest wielce prawdopodobne że zwróci sie z nawiązką jeśli plon skoczy tylko o 1t.
Według mnie to mało ryzykowna inwestycja nawet przy wysokich cenach nawozów.

Wolę wiedzić że wszystko zrobiłem jak trzeba i nie wyszło z czynników niezależnych ode mnie niż żałować bo nie wyszło z mojej winy bo czegoś nie zrobiłem lub zrobiłem źle.

Edytowany przez krzysiek16m, 05 styczeń 2011 - 23:14.
ortografia

  • 0

#59 BlackMamba

BlackMamba

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 136 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 05 styczeń 2011 - 16:04

marekgizio -> ja piszę o piernikach, a Ty o wiatrakach.
Być może nie ująłem w mojej myśli wszystkiego i wyszła okrojona wypowiedz. Mój poprzedni post nie jest nawiązaniem do Twojej wypowiedzi. Dotyczy on nawożenia przedsiewnego w wysokości 300-400 kg /ha jakiejś tam polifoski X i ponownego zasilania fosforemi potasem pogłównie. To jest według mnie nieuzasadnione ekonomiczne. Z Twoją filozofią nawożenia się jak najbardziej zgadzam i nawet mam ten sam sposób myslenia, z tą różnicą ze uważam że co najmniej raz na trzy lata te 50 kg azotu przyniesie taką zwyżkę w plonie, która zrekompensuje nakłady na te 50 kg w dwóch poprzednich latach i pozwoli jeszcze uzyskać zadowalający zysk w roku trzecim.
  • 0

Google

  • Reklama google
  •  

#60 silva

silva

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1498 postów
  • 3994722
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelskie

Napisany 05 styczeń 2011 - 18:32

Po prostu uważałem że te 300kg Polifoski to za mało i musze to jakoś uzupełnić. I uzasadczemu źle jest na wiosne? A może akurat lepiej jest tylko na wiosne. Bo nie widze uzasadnienia. A w zime nie sprawdze zasobności gleby ;/
  • 0

Podobne tematy

Reklama