Skocz do zawartości




Reklama



Zdjęcie

Maciora


  • Nie możesz odpowiadać w tym temacie
27 odpowiedzi na ten temat

#21 blacha

blacha

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 328 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Hobbystycznie weterynaria i różne tematy związane i spokrewnione z trzodą chlewną

Napisany 15 maj 2011 - 18:29

Maciora 25 h? - chodziło ci chyba o 25 min - tyle to działa oksytocyna, bo jest ona dość szybko wychwytywana i rozkładana. No, a do długo działających środków czyli takich, które mogą działać około np. 2,5 h zaliczyć należy Uterotonic(nie wiem ile dokładnie utrzymuje się jego działanie, ale na pewno dłużej niż 0,5 h :D ). Jest to bloker receptorów, przez co działa dłużej. Jego działanie obejmuje nie tylko nasilanie skurczów macicy i dynamikę jej zwijania, ale także środek ten niweluje szkodliwe działanie stresu, działając uspokajająco.
Oksytocyna też działa w sumie uspokajająco, ale troszkę inaczej -> jest ona nazywana hormonem miłości, dlatego iż m.in pobudza instynkt macierzyński i jednocześnie uczestniczy w mechanizmach regulujących produkcję mleka.
  • 0
Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

#22 lukaczmarek

lukaczmarek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2586 postów
  • 7980618
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Łowicza

Napisany 16 maj 2011 - 18:19

Maciora nie przeczytałem tematu od początku chodziło mi o leki na wywołanie porodu a nie podawane już gdy poród się zacznie
  • 0

#23 darek33

darek33

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 1 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 28 czerwiec 2011 - 11:04

Maciora koledzy i kolezanki mam pytanko maciora dostała mleko w nieziele w południe i miala lekkie skurcze ale tak na dobre to mleko dostał w niedziele w nocy cała noc sie meczyła i cały poniedziałek a wczoraj wieczorem zaczeły przychodzic martwe prosiaki duze ale 12 szt. martwych i to tylko wychodziły z maja pomoca kazdego musiałam sama wyciągc xczy powodem było to ze za długo czekałam z tym wyproszenie i chyba sie udusiły bo szczepionki fdaje regularnie i nie wiem co o tym myslec a mam na oproszeniu jeszcze 3 szt i mam obawy co bedzie prosze odp
  • 0

#24 blacha

blacha

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 328 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Hobbystycznie weterynaria i różne tematy związane i spokrewnione z trzodą chlewną

Napisany 28 czerwiec 2011 - 14:27

Maciora Napisz może, który to był poród u tej maciory, która się tak ciężko prosiła i czy oprócz włożenia ręki zrobiłeś cokolwiek innego, aby jej pomóc np. podałeś jakieś środki farmakologiczne (jeśli tak to co i z jaką częstotliwością i najlepiej w jakiej dawce, przy okazji wspomnij też pisząc o dawce ile mniej więcej waży maciora). Piszesz też o jakichś szczepionkach, sprecyzuj może bardziej o co chodzi.
Czy w dniu w którym u lochy zauważyłeś mleko była ona karmiona i czy miała swobodny dostęp do wody? Czy prosięta były zasuszone, czy może były w workach, czy też może wyglądały na całkiem zdrowe? No i czy w ostatnim czasie locha była narażona na jakiejś urazy?

Tak na teraz to mogę dać tylko taką radę, że jeśli u lochy mającej się prosić zauważysz mleko(lub siarę - ona jest gęstsza i ma taki lekko żółty odcień) to oznacza to, że akcja porodowa się rozpoczęła lub rozpocznie się w ciągu kilku godzin. Jeżeli locha wykłada się do porodu, ale prosięta nie przychodzą przez dłuższy czas to warto zrobić cokolwiek czyli podać np. dawkę oksytocyny lub innego środka pobudzającego skurcze macicy, jeżeli to nie da żadnej reakcji kolejną dawkę można podać po 30 min - 1 h, z kolei jak to nie pomoże to nie ma się co zastanawiać tylko trzeba włożyć rękę, bo nieraz zdarza się, że skurcze macicy są bardzo słabe lub jakiś martwy prosiak blokuje resztę. Ważna jest też cała otoczka wokół porodu tj. maciorze trzeba zapewnić w miarę komfortowe warunki, aby zniwelować wpływ stresu tj. powinna ona mieć zapewniony spokój - stanie nad nią przez cały dzień w niczym nie pomoże, w pomieszczeniu nie powinno być jakoś strasznie gorąco ani duszno oraz maciora powinna mieć zapewniony stały dostęp do świeżej wody.
  • 0
Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

#25 dywcio

dywcio

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 104 postów
  • 18209796
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowieckie-Dolina Wisły:)
  • Zainteresowania:Zwierzata i wszystko z nimi związane szczególnie bydło miesne ::P

Napisany 28 czerwiec 2011 - 14:34

Maciora ;) Blacha dobry fachowiec ;) Dobrze gada polać mu :D Studiujesz może na wecie?
  • 0

#26 blacha

blacha

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 328 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Hobbystycznie weterynaria i różne tematy związane i spokrewnione z trzodą chlewną

Napisany 28 czerwiec 2011 - 15:20

Maciora Nie, nie studiuję nawet na kierunku związanym z rolnictwem, ale no cóż pewne pojęcie teoretyczne i praktyczne myślę, że mam zważywszy na to, że ojciec hoduje świnie, a ja lubię sobie też to i owo od czasu do czasu poczytać.
  • 0
Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

#27 FarmerPawlos

FarmerPawlos

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 567 postów

Napisany 05 lipiec 2011 - 21:07

Maciora Panowie spotkałem się z wieloma różnymi opiniami, ale chcę byście mi powiedzieli czy loszki lepiej jest kryć sztucznie czy knurem? Jakie są wady i zalety obu metod. Z której uzyskuje się więcej i lepsze prosięta?
  • 0

Google AgroFoto Ads Maciora

  • Reklama google
Dzisiaj, 19:58
  •  

#28 blacha

blacha

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 328 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Hobbystycznie weterynaria i różne tematy związane i spokrewnione z trzodą chlewną

Napisany 07 lipiec 2011 - 19:34

Maciora Osobiście jestem za kryciem naturalnym, ale subiektywnie oceniając to wg mnie obie metody mają podobną skuteczność, pod warunkiem, że obie wykonywane są pod nadzorem lub przez osoby o odpowiedniej wiedzy i doświadczeniu, no i z dobrej jakości nasieniem. Generalnie jednak osobiście uważam, że inseminacja i tak wymaga obecności knurka chociaż jako szukarka i "śmierdziela", bo bez niego fizjologia lochy bierze z czasem w łeb (tj. częściej zdarzają się powtórki, ciche ruje itd. oczywiście nie zdarza się to u każdego, ale opisuje to z własnego doświadczenia, a problem rozwiązał zakup knurka i powrót do krycia naturalnego)
  • 0
Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy





Także otagowane jednym lub więcej z tych słów kluczowych: %s