Skocz do zawartości

Zdjęcie

Prośba


55 odpowiedzi na ten temat

#41 Share daisy

daisy

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kuj-pom

Napisany 17 grudzień 2010 - 13:25

Prośba Kochani wiecie, że nie spodziewałam się takich postów... Bardzo się cieszę, że każdy dodaje coś z własnego życia, naprawdę to tylko teraz widzę, jak można sobie radzić-dzięki piękne! Wiadomo jedni mają już lżej ale drudzy też z czymś się borykali lub nadal borykają. Fakt ojciec pierwszej młodości nie jest ale gdyby nie jego praca to już dawno z krów bym zrezygnowała, sporo ciężkiej pracy zwłaszcza gdy wszystko ręcznie trzeba robić. Mam też troszkę świnek ale to tylko to co 3 maciory urodzą, nie ma miejsca na więcej a poza tym to z paszą byśmy nie wystarczyli dla większej ilości, wiecie bydło i świnie. Jednak to zawsze dodatkowo parę groszy, a paszy nie zamierzam gotowej kupować bo niby za jakie pieniądze przy tych cenach i mleka i żywca. Zbóż nie sprzedajemy więc taki zastrzyk gotówki nie jest możliwy. Niektórzy zdziwieni, że coś chcę tu nadal robić ale tak naprawdę to nie wyobrażam sobie siebie gdzieś indziej, a już w żadnym wypadku nie miasto! Ziemi się nie pozbędę, a zająć się czymś trzeba. Co innego można robić na wsi położonej 10 km od miasta? Zawsze marzyły mi się konie ale z nimi już wogóle nie mam doświadczenia co do żywienia a to podobno bardzo wrażliwe stworzenia. Druga sprawa to co ja bym miała za dochody z nich. Jeszcze ta sprawa z podjęciem pracy to z tego co ja wiem, to przez te 5 lat od przekazania na strukturalną nie mogę się zatrudnić i nawet nie chciałabym skoro mogę pracować u siebie. No jest jeszcze kilka innych powodów by tu zostać ale nie będę aż tak wylewna. Na tamten Świat się jeszcze nie wybieram (no chyba, że Szef zdecyduje inaczej :D )więc pożyjemy zobaczymy jak to się ułoży. Próby podejmę bo innej możliwości nie widzę.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Prośba Dzisiaj, 10:03
  •  

#42 Share Stachux

Stachux

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 377 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wielkopolska( Pyrlandia)
  • Zainteresowania:Produkcja roślinna i zwierzęca nowinki techniczne i praca w gospodarstwie...

Napisany 17 grudzień 2010 - 13:41

Prośba I prawidłowo że się nie poddasz a swoje to swoje jesteś sama sobie szefem i to jest najważniejsze a do swojego trzeba dążyć trzymam kciuki żeby Ci się udało...
KPK Kumurun Team...

#43 Share leniwy27

leniwy27

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 146 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 17 grudzień 2010 - 16:10

Prośba Jak będziesz miała krowy to o innej pracy nawet byś nie miała czasu myśleć. I widzę ze poza paroma przypadkami większość to tu marzycieli i wszystko widzą w jasnych kolorach ja zawsze jestem realistą i chcąc poprowadzić takie gospodarstwo to jak napisała tu koleżanka rodziców trzeba odsunąć i dopiero ruszysz a w twoim wypadku jak będą pomagać to będą rządzili tobą a jak ich odsuniesz to sama nie dasz rady no może przez tydzień będzie ci szło i taka prawda gorzka :D

#44 Share vala2000

vala2000

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 72 postów
  • Płeć:Nie powiem

Napisany 17 grudzień 2010 - 16:26

Prośba Bo w rodzicach to jest jeszcze stare przekonania że młody pracuje a stary gospodarz trzyma kasę. Ja też miałam taką sytuację tylko upór i stanowczość słuchać robić po swojemu tak jak nam pasuje

#45 Share marzencia

marzencia

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 301 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:małopolska

Napisany 17 grudzień 2010 - 16:39

Prośba Stachux z dzierżawą pisemną jakieś 15 ha a z tym co zbieramy czyjeś nieużytki to ponad 40 ha. ornego jest 11 reszta to łąki i pastwiska :)

Faktycznie determinacja najważniejsza, ale i marzyć też trzeba.. bo marzenia się spełniają.. u nas też w oborze robimy wszystko rękami, no czasem widłami i łopatą :D aaa i taczki też są :( nie ma poideł w jednej stajni poi się szlaufem do koryt, a w drugiej wiadra. Kiedyś były same wiadra.

Jak dziewczyna będzie sama to nie wydoli, a starzy wiem jacy są, bo moi, są starsi o dwa pokolenia i żyli w innym świecie i każda innowacja to dla nich kto wie jaki wymysł. Owszem matka dbała o krowy, jednak dużo jej błędów musieliśmy poprawić, też były problemy z inseminacją, no to zmieniliśmy dostawcę nasienia i inseminatora, były martwe porody, to zaczęliśmy lepiej dobierać buhaje, były zalegania, to profilaktyka przed i po porodzie.

Był własny bizon, na szczęście szlak trafił silnik i teraz wynajmujemy i mamy święty przenajświętszy spokój, żniwa kosztują nas 2 tys i zero nerwów.

Ten rok był wyjątkowo trudny, różne myśli przychodziły do głowy, jednak trzeba myśleć pozytywnie i kombinować jak się da, nie zawsze uczciwie :)
Nowe sprzęty zastępują stare, powoli ale systematycznie. Co do obory, tak jak mówiłam, dorabiamy się na tym co mamy, jak już będzie lepiej pracować w polu, pomyślimy nad oborą.

No i trzeba zaprzyjaźnić się z arimr :)

#46 Share daisy

daisy

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kuj-pom

Napisany 17 grudzień 2010 - 16:49

Prośba

Jak będziesz miała krowy to o innej pracy nawet byś nie miała czasu myśleć. I widzę ze poza paroma przypadkami większość to tu marzycieli i wszystko widzą w jasnych kolorach ja zawsze jestem realistą i chcąc poprowadzić takie gospodarstwo to jak napisała tu koleżanka rodziców trzeba odsunąć i dopiero ruszysz a w twoim wypadku jak będą pomagać to będą rządzili tobą a jak ich odsuniesz to sama nie dasz rady no może przez tydzień będzie ci szło i taka prawda gorzka :D

Właściwie to muszę Tobie przyznać rację,bo tylko to, co Ty napisałeś mnie w tym wszystkim zniechęca. W rodzicach nie mam oparcia takiego jak potrzeba by dalej iść własnym torem. Niby chcieliby coś zmienić ale "cykory" i dalej ciągną po staremu, a tak już się nie da jak kiedyś. To nie te czasy, że wyżył z 5 krów i 10 świnek. Po 30 latach gospodarowania mają doświadczenie co ja do tej pory. Myślałam o pracy ale w ten sposób,że oni sami sobie będą robić na gosp. bo maszyną nie jestem,żeby je.ać tu i tam. Tu jest taka zasada, że ojciec zawsze ma rację! Tyle, że jak już wiadomo to z prawdą się mija. No i w ten sposób właśnie koło się zamyka. Poczekam jednak jeszcze jakiś czas i zobaczę, może sami dadzą za wygraną, a jeśli uda wyrwać mi się coś na "czarno" to też skorzystam.

#47 Share Stachux

Stachux

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 377 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wielkopolska( Pyrlandia)
  • Zainteresowania:Produkcja roślinna i zwierzęca nowinki techniczne i praca w gospodarstwie...

Napisany 17 grudzień 2010 - 17:10

Prośba Daisy to tylko moje stwierdzenia postawić im trzeba sprawę jasno że nie ma już odwrotu. A najważniejsze jest to żebyś nie dała się zniechęcić im masz jasno obrany cel i musisz dążyć do niego z początku na pewno łatwo nie będzie ale stopniowo będzie się poprawiać.

Tak jak wcześniej wspominałem odwiedź doradców z ODR-u żeby się dowiedzieć co i jak można zrobić by uzyskać jakieś dotacje a zaś udać się do ARiMR i próbować działać. Bo bierną postawą i zastanawianiem się czy to ma sens czy nie i obawianie się wszystkiego nie ma sensu.
Masz marzenia i je realizuj.
KPK Kumurun Team...

#48 Share daisy

daisy

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kuj-pom

Napisany 17 grudzień 2010 - 19:57

Prośba marzencia, Tobie należy pogratulować mądrego męża. Moje zdanie jest takie,że 3/4 sukcesu w związku to MĄDRY chłop. 1/4 zaś to cała reszta, bo kobieta jest zawsze fundamentem małżeństwa, oczywiście są i głupie baby ale Ty mi się taka nie wydajesz. Także Twoje-Wasze sukcesy to dorobek Was oboje i oby tak dalej. No ale to już tak poza tematem.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Prośba Dzisiaj, 10:03
  •  

#49 Share marzencia

marzencia

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 301 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:małopolska

Napisany 17 grudzień 2010 - 20:09

Prośba dziękuję :lol:

#50 Share kapi123

kapi123

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 253 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team

Napisany 20 grudzień 2010 - 21:32

Prośba daisy ty sobie znajdź jakiegoś kolegi fachowca co ci pomoże te sprzęty naprawić to będziesz miała lżej

#51 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 13 kwiecień 2011 - 21:19

Prośba Przeczytałem cały temat i jestem daisy pełen podziwu i wierze, że uda Ci się to poukładać...a co do pracy na wsi to pracujesz dla siebie i na swoim i nikt Cie nie wygoni za 10-15 lat, a garba od roboty to w dzisiejszym świecie wszędzie musisz się dorobić by coś na tej ziemi mieć z tego....i wszędzie czy za biurkiem czy na roli czeka Cie ciężka praca.
A jeżeli swoją przyszłość wiążesz z gospodarstwem to zaczynaj jak najszybciej ale i z głową
Pozdrawiam

#52 Share bonzoo1224

bonzoo1224

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 73 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 30 listopad 2011 - 02:19

Prośba przeczytałem cały temat i jestem pełen podziwu dla ciebie daisy.nie wszyscy dzis chcą pozostac na wsi a tym bardziej kobiety.co do rodziców to sie nie przejmuj ja miałem duzo gozej pomysl jak wytrzmac z zacofanymi tesciami?jestes wzorem kobiet do nasladowania.trzymam kciuki

#53 Share st220

st220

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1028 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlasie

Napisany 13 grudzień 2011 - 18:02

Prośba @daisy chciał bym mieć taką żonę jak Ty, wyjdziesz za mnie :rolleyes: ?

A tak na poważnie pisałaś że wszystko robisz ręcami w oborze, krowy też ręcznie doisz? Może byś opisała jak wygląda obora w środku to może byśmy coś doradzili co zmienić żeby było lżej.

Jeszcze ta sprawa z podjęciem pracy to z tego co ja wiem, to przez te 5 lat od przekazania na strukturalną nie mogę się zatrudnić i nawet nie chciałabym skoro mogę pracować u siebie.


Kto Ci tak powiedział? Pierwsze o czymś takim słyszę.

Bo w rodzicach to jest jeszcze stare przekonania że młody pracuje a stary gospodarz trzyma kasę. Ja też miałam taką sytuację tylko upór i stanowczość słuchać robić po swojemu tak jak nam pasuje


Chyba w większości przypadków tak jest że nawet po przepisaniu gospodarstwa starzy nadal chcą rządzić i tylko na siłę da się ich odsadzić od stołka.

Edytowany przez st220, 13 grudzień 2011 - 18:03.


#54 Share janek82

janek82

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 425 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:slaskie
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team ponad wszystko oraz rolnictwo

Napisany 14 grudzień 2011 - 19:08

Prośba pewnie ze kazdy chce sobie samemu rzadzic ale od starszych rad czasem warto wysluchac albo mowic ze tak zrobie a robic po swojemu :rolleyes:

#55 Share marzencia

marzencia

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 301 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:małopolska

Napisany 14 grudzień 2011 - 22:17

Prośba może @daisy się odezwie i opowie jak wygląda sytuacja po roku?

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Prośba Dzisiaj, 10:03
  •  

#56 Share daisy

daisy

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:kuj-pom

Napisany 14 grudzień 2011 - 22:43

Prośba Oooo,widzę ze choć minął rok od kiedy postanowiłam się "wygadć",poradzić to nadal jest temat na topie. Co oczywiście mnie cieszy :D . Pewnie też powodem jest to,że teraz ciut więcej czasu na przeglądanie tematów. Ja jestem bardzo związana z tym miejscem i nie potrafię jak niektórzy wyjechać gdzieś i zostawić dom. Dla mnie jest nawet męką wyjechać na weekend w wakacje,jeden dzień OK ale dłużej to już nerwy mnie biorą czy coś się nie dzieje,zaraz mam wyrzuty sumienia,że mogłam zostać. Wychowuję się od dziecka na gospodarstwie i sądzę,że to ma ogromny wpływ na mój charakter. Szczerze się przyznam,chociaż może i nie powinnam :P ale nie cierpię stać przy garach,jest to dla mnie zło konieczne,mogę robić wszystko inne byle tylko omijać gary szerokim łukiem. Kocham zwierzęta,nawet za te sińce na nogach ;[ ,super sie patrzy jak rosną aż duma rozpiera,że to nasza zasługa. Chęci pracy w gospodarstwie to nie wszystko,bo tak naprawdę to trzeba kochać to co sie robi żeby nie znienawidzić tego,a powodów też nie brakuje bo i zwierzęta chorują ,i ceny za nasze towary są nie zawsze zadowalające,czasem "wali"się wszystko naraz a wtedy to trzeba mieć silne nerwy. Czasem są dni gdy wszystko jest piękne i pozytywnie człowieka nastawia ,że wzbić by się można i latać, a czasem wręcz odwrotnie wtedy to złość ogarnia z byle powodu. Ale takie dni to chyba każdemu sie zdarzają bez względu na wykonywaną pracę. Póki co u mnie beż zmian,no może poza tym,że już nie rozmyślam o szukaniu pracy bo jednak mam jej dość u siebie. Krówkom się nie poprawia w związku z czym w najbliższym czasie kilka się wymieni ale to już nie zamierzam się tym zamartwiać aż tak bardzo, bo nie warto zdrowia tracić na takie sprawy. Najważniejsze,że zdrowi jesteśmy,mam wspaniałego, zdrowego syna który rozwesela mi każdy dzień,rodzice nadal są "na chodzie" i razem tak dzień za dniem. Najgorsze jest tylko to co się dzieje w tej "naszej" polityce,jak rolników chcą ukochać i dowalić oby jak najciężej mieli,a co tam wojnę przetrwali,to kolejne eksperymenty trzeba przeprowadzać.

Podobne tematy