Skocz do zawartości

Zdjęcie

O PGR-ach i PGR-owcach


127 odpowiedzi na ten temat

#21 Share MECHANIZATOR

MECHANIZATOR

    Kierownik Wycieczki z PGR Manieczki

  • V.I.P.
  • rank
  • 1735 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska
  • Zainteresowania:Machanizacja rolnictwa, Historia mechanizacji rolnictwa, nasiennictwo, rolnictwo ogólnie

Napisany 14 lipiec 2007 - 17:11

O PGR-ach i PGR-owcach

W mojej okolicy był całkiem spory PGR. Mieli ponad 2 000 ha. Kiedyś przychodził do nas po mleko były pracownik. Lata swoje miał, w swoim życiu pracował w czterech PGR-ach. I jak to mówił takiego skur........stwa jak w naszym nie widział nigdzie. Ze 100 pracowników to mówił że może 5 było takich co nie kradli, nie pili i szanowali maszyny. A tak to zero poszanowania. Jechali orać to najpierw się dobrze napić, potem dawki w ciągnikach podkręcić, paliwa coś sprzedać i jechać tak żeby coś się popsuło bo wtedy dzień wolnego. Kombajnami jak z pola wracali to wyścigi sobie urządzali. A wtedy to bizony na środku drogi stały bez kuł lub chederów.
Jak kupiliśmy 914 to od jednego kolesia z szopki przywieźliśmy całą dwu kołówkę części do kombajnu i ciągnika. I to za jedyne 50 zł. Jednego pracownika mieliśmy co jeździł u nas prasą jak ja jeszcze za młody byłem. To znikało paliwo i klucze z ciągnika. Raz tak się napił że zasnął podczas jazdy i ciągnik tak sobie po polu jeździł aż wpadł w nieskoszone żyto i prasa się zadławiła tak że ciągnik zgasł. A takich fachowców to w naszym PGR było pełno.
Każdy kto pracował w PRG to miał kawałek działki na warzywa i ziemniaki. A jakoś dziwnym trafem każdy z nich miał w chlewiku po 6-8 świniaków. I nikt ziarna na paszę do nich nigdy nie kupował.A maszyny jak ginęły. Nowego Bizona z placu podprowadzili i nikt nie wiedział co się stało. Pracownicy pługi sprzedawali. Mówili że na polu poszli w las za potrzebą, wracają a tu pługa nie ma i w baku pusto.

Ja bym rolników nie winił za upadek PGR. Jak by rolnicy mieli gdzie kupić części do maszyn to na pewno mało kto kupował by od pracowników. Może mi się wydaje ale PGR-y więcej traciły na zniszczonych maszynach i źle uprawionych polach niż na kradzionych częściach.



ziarna ani paszy nie kupowali bo każdy pracownik dostawał deputat paszy i ziarna (poza tym węgla i mleka też)

widzę ze temat jest wciąż aktualny i ze padło dość interesujące pytanie - odnośnie tego czy rolnicy w jakimś stopniu są odpowiedzialni za upadek PGR-ów - jak zwykle cała prawda leży po środku - czyli ze każdy ma rację :P
^^^TEGO NAUCZYLI MNIE W^^^... ZST im.M.Drzymały w Poznaniu-Golęcinie www.zstpoznan.pl
Tradycja i Nowoczesność - 65 lat historii zobowiązuje www.youtube.com/watch?v=qHOJw56b5Vc
DRZWI OTWARTE 19-05-2012 - tak było w marcu - http://www.agrofoto....ii-zobowiazuje/

"...w każdym moim zwycięstwie jest pot i krew poświęceń..."

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
O PGR-ach i PGR-owcach Dzisiaj, 03:47
  •  

#22 Share timasz

timasz

    jakos to bedzie -czyli nadzwyczaj nieprecyzyjny plan hehe

  • Members
  • PipPipPip
  • 1482 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warminsko mazurskie
  • Zainteresowania:Prawo, Historia, Architektura użytkowa, Technika rolnicza, Panny :) i wiele innych ciekawych rzeczy które mogą interesowaćtak młodego człowieka ;) hehe

Napisany 14 lipiec 2007 - 19:48

O PGR-ach i PGR-owcach za komuny okolo 1,5 km odemnie miescila sie spoldzielnia produkcyjna mieli tam krowy i swinie krow mieli okolo 40 a moi dziadkowie mieli 20 krow to zawsze jak dziadek pojechal do zlewni z mlekiem to ludzie w zlewni sie smieli ze moj dziadek znowu ma wiecej mleka niz ci ze spoldzielni tak tam gospodarowali o nic nie dbali tylko latali i pytali sie co wyniesc zeby gospodazowi sprzedac a jak zobaczyli flaszke to o robocie od razu zapominali

#23 Share kris14

kris14

    Stary Kombinator

  • Moderator Forum
  • PipPipPip
  • 7069 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:PWR

Napisany 14 lipiec 2007 - 20:35

O PGR-ach i PGR-owcach Mojego ojca znajomy opowiadał, gdy uprawiał jeszcze swoją ziemię (2ha, teraz ma wydzierżawioną), która znajdowała się obok pola dawnego PGR'u to czy za flaszkę, czy za pare groszy podczas żniw dosypywai mu trochę zboża (tak z 1-2 przyczepy)- wtedy plon był równy ok. 10-12t/ha :P .
Te same sytuacje miały miejsce podczas kopania buraków- też kilka zbiorników od Neptun'a mu dosypali- plon ponad 60t/ha :P .

Jeśli chodzi o sprzęt to wogule nie był szanowany- zepsół się, to dostawało się nowy :P .

Po pewnym czasie stało się jak stało- PGR'y upadły lub dostały się w prywatne ręce, a ludzie którzy tam pracowali to albo znaleźli sobie pracę, albo żyją na zasiłku i dorabiają "na czarno" w pracach sezonowych.

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
O PGR-ach i PGR-owcach Dzisiaj, 03:47
  •  

#24 Share Basiutka20

Basiutka20

    Użytkownik

  • V.I.P.
  • rank
  • 92 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Koniec Dębiec

Napisany 14 lipiec 2007 - 20:59

O PGR-ach i PGR-owcach to pewnie jak PGR upadł to twojemu znajomemu też gospodarka się załamała - taka obniżka plonów w krutkim czasie - to musiał być cios :P
Żeby człowiek był syty musi bardzo dużo miesa jeść - ale mnie sie robic nie chce bo do miasta wyjechała cała wieś - więc ja protestuje, wiecej nic nie wychoduję !!! - ja jestem Rolnik, Rolnik, Rolnik sam w dolynie !!! :P

#25 Share kris14

kris14

    Stary Kombinator

  • Moderator Forum
  • PipPipPip
  • 7069 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:PWR

Napisany 14 lipiec 2007 - 21:18

O PGR-ach i PGR-owcach Teraz zarabia jako "majster"- przyjdzie popatrzy, weźmie 50zł zaliczki, później go 2 dni nie ma i dopiero jak mu się pieniądze skończą to przychodzi do robory (jak przepije to co dostał na zaliczkę musi zarabiać na kolejne "chlanie" :P )

#26 Share Basiutka20

Basiutka20

    Użytkownik

  • V.I.P.
  • rank
  • 92 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Koniec Dębiec

Napisany 14 lipiec 2007 - 21:41

O PGR-ach i PGR-owcach widocznie wział przykład z pracowników PGR-ów i bierze wszystko przelewem :P
Żeby człowiek był syty musi bardzo dużo miesa jeść - ale mnie sie robic nie chce bo do miasta wyjechała cała wieś - więc ja protestuje, wiecej nic nie wychoduję !!! - ja jestem Rolnik, Rolnik, Rolnik sam w dolynie !!! :P

#27 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 14 lipiec 2007 - 21:52

O PGR-ach i PGR-owcach

oki - moze być jutro - byle byś nie zapomniał

Nie zapomniałem-ale wybacz dzisiaj nie dam rady przelać na ekran tego co chciałbym aby przelane było-cały dzień przy pile spalinowej a wieczorkiem jeszcze kosa (też spalinowa :P )-i tak mi huczy w łepetynce,że szok

#28 Share Basiutka20

Basiutka20

    Użytkownik

  • V.I.P.
  • rank
  • 92 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Koniec Dębiec

Napisany 14 lipiec 2007 - 22:42

O PGR-ach i PGR-owcach moze być w terminie dogodnym dla ciebie

dzisiaj miałeś dzień pełen "wrażeń" wiec strzel sobie lepiej browara a nie pisz o PGR-ach - to było dawno i nieprawda - a jak cie kiedyś najdzie ochota to nam zbyt młodym aby cokolwiek pamietac opiszesz conieco
Żeby człowiek był syty musi bardzo dużo miesa jeść - ale mnie sie robic nie chce bo do miasta wyjechała cała wieś - więc ja protestuje, wiecej nic nie wychoduję !!! - ja jestem Rolnik, Rolnik, Rolnik sam w dolynie !!! :P

#29 Share rolpres2

rolpres2

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 60 postów

Napisany 14 lipiec 2007 - 23:11

O PGR-ach i PGR-owcach Ciekawy temat. Postaram się napisać co ja sądzę o tym.
Zgadzam się, że za rozkradanie była odpowiedzialna dyrekcja, która tez piła i robiła przekręty - ale takie były czasy i pomimo tego i tak przedsiębiorstwa się trzymały. Przykład: mój tata pracował w spółdzielni tylko budowlanej i brał co tylko chciał z magazynu za pozwoleniem magazyniera, tak samo czasem jak coś wymieniał np. w instalacji sanitarnej to stare części obczyścił drucianką i spowrotem założył a nowe opylał ludziom. A kierownictwo jak jeździło po budowach na wizytacje to kierowca ich woził to prezez z kierownikiem pili tylko cały dzień a na koniec jak coś zostało to dawali kierowcy do domu, czasem została cała flaszka, czasem mniej. Jak mieszkania stawiali dla pracowników biurowych to materiały wszystkie jakie poszły na budowę zostały rozpisane po trochę po wielu innych budowach więc za darmo spółdzielnia zbudowała mieszkania. Ale spółdzielnia dobrze się trzymała, naprawdę takie rzeczy niewpływały na stan przedsiębiorstwa. Były dobre zarobki, ludzie chwalili sobie pracę. Bardzo potrzebna spóldzielnia była, w połowie okolicy w latach 70tych podłączała wodę w domach, naprawde to było wtedy coś jak ludzie wodę mieli w kranach a niemusieli nosić ze studni, długie kolejki ludzi się ustawiały, a po godzinach fuchy jeszcze się robiło znajomym, czasem tak dużo ludzi przychodziło, że tata w spółdzielni chorobowe brał, które załatwił sobie u lekarza i robił fuchy po ludziach. Pod koniec był już brygadzistą i wszystko się zawaliło w 90r. - najpierw cała spółdzielnia przekształcila sie w spółkę i taki był początek końca, potem spółka jeszcze rozpadła się na kilka mniejszych. Cwaniaki dorwali się na kierownicze stanowiska i z brygadzisty tata stał się pomocnikiem elektryków, najcięższe roboty musiał robić i podupadł na zdrowiu trochę a spółka i tak upadła.

A teraz o PGRach i ich likwidacji. Oczywiście, że było dużo dotacji (do niekorzystnych warunków gospodarowania, do produkcji pasz, do gospodarski mieszkaniowej, na częściowe pokrycie składek na ubezpieczenia itp.) a pracownicy otrzymywali deputaty żywności. Były dobre i gorsze gospodarstwa, były przynoszące straty, były takie które osiagały zysk właśnie dzięki dotacjom ale były i takie które przynosiły zysk nawet bez uwzględniania dotacji. Ponadto wszystkie PGRy były zwolnione z podatku dochodowego. Naprawdę wiele porządych kombinatów było ale przyszedł rok 90 i zaczął się czas likwidacji. Z jednej strony likwidacja przyszła odgórnie (bo pomimo dużych trudności sądze, że część PGRów przetrwała by tak jak stało to się ze spółdzielniami które na początku lat 90tych przeżywały też cężkie chwile, wiele z nich upadło ale wiele też przetrwało i z czasem ponownie okrzepło). Z drugiej zaś strony wpływ na likwidację miała polityka państwa, głównie cenowa. Zostały już wtedy zniesione dotacje i deputaty dla pracowników, którzy brali np. mleko ale już było to potrącane z pensji. Po 90r. do upadku PGRów przyczyniły sie takie rzeczy:
- Tak zwany "popiwek" czyli podatek od ponadnormatywnych zarobków, jak np. PGR chciał podnieść płace trzeba było płacić od tego haracz państwu, z płacenia "popiwku" zwolnione były spółki prywatne co skłaniało przedsiebiorstwa do przekszatałcania się w nie
- Dywidenda - podatek od wartości majątku. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że majątek po 90r. został kilkakrotnie przeszacowany, dochodziło do takich rzeczy, że od starego, zdezelowanego ciągnika trzeba było płacić większy podatek niż od nowego.
- Ceny po niżej kosztów produkcji. Np. na spirytus z pegeerowskich gorzelni ustalono cenę 3200 ówczesnych złotych za litr 100%-owego spirytusu zbożowego i 4300zł za litr zemnieczanego (koszt wyprodukowania 1 litra wynosił ok. 5000 zł, przy czym koszt surowca 2000zł). Z mlekiem było tak samo, ustalona cena skupu niepokrywala nawet płac pracowników zatrudnionych przy obsłudze krów - 400zł za litr pełnego mleka - w sklepie litr mleka (odtłuszczonego) kosztował wtedy 1900zł. (niesądzę aby zysk zostawal w mleczarniach - będących przecież w większości spóldzielczych - pewnie obławiali się na tym pośrednicy).

Tak więc warunki postawione na początku lat 90tych przez rząd zainspirowany przez "solidarność" były zabójcze nie tylko dla PGRów ale dla całego rolnictwa wogóle.

#30 Share Arni

Arni

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1234 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:woj. warmińsko -mazurskie

Napisany 15 lipiec 2007 - 10:47

O PGR-ach i PGR-owcach Pgr-y które do dziś istnieją to ruina. Budynki się walą maszyny nie dobre. Może kiedys gdy pgr-y kupywały nowe ursusy to było coś, a dziś nie stac na nowy ciągnik nawet małej mocy.Wstawie dziś zdjęcia z pgr-u i zobaczyie jakimi sprzętami dysponują na ponad 1000ha :P
17 lutego 2007r - 17 lutego 2012 pięć lata na af!

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
O PGR-ach i PGR-owcach Dzisiaj, 03:47
  •  

#31 Share kris14

kris14

    Stary Kombinator

  • Moderator Forum
  • PipPipPip
  • 7069 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:PWR

Napisany 15 lipiec 2007 - 10:56

O PGR-ach i PGR-owcach U nas to PGR roznieśli- dzieciaki wynosiły złom, a nawet było coś takiego, że dwóch takich wywiozło 2 przyczepy złomu z PGR'ów (nikt nie widział, nikt nie słyszał, ale każdy wie kto to zrobił), a wracając do dzieciaków to nawet szyny ze stropów próbowali wyciągnąć (że się budynki trzymają to cud).

#32 Share Suchy

Suchy

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 126 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lublin

Napisany 15 lipiec 2007 - 16:48

O PGR-ach i PGR-owcach Mój sąsiad kiedyś był kierownikiem albo dyrektorem kombinatu Przewodów. Do kombinatu należało chyba 5 PGR-ów w sumie chyba ponad 3,5 tyś. ha.
Z jego opowieści wie że jak pili to pili ale jak była robota to było zrobione. Mieli dużo krów mlecznych i prowadzili ich hodowlę doświadczalną. Widziałem kiedyś zdjęcia 10 Bizonów na jednym polu :P . Robiło wrażenie.
Ale robili według zasady: "państwowe czyli nasze" i tak na prawdę robili takie przekręty że to sie w głowie nie mieści. Na przykład jeden rolnik zaprowadził dwie trzydziestki a wyprowadził dwa prawie nowe zetory 7211 oczywiście ktoś dostał w łapę. A przy likwidacji on już mieszkał koło nas i nic nie powiedział o sprzedaży maszyn. Sprzedali nowego Giganta który kosił jeden dzień miał pełny zbiornik zboża i sprzedali go za cenę tego zboża ze zbiornika. Ojciec sie go pyta dlaczego nic nie powiedział a on mówi :"A po co ci taki duży?". I tak rozprzedali calutki sprzęt. Teraz żałuje że tego nie kupił. Inni pracownicy którzy myśleli pokupowali po 500 ha i gospodarują sobie jak za komuny.
Szkoda że to w ten sposób zostało zniszczone.

#33 Share dawid12

dawid12

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 163 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bielsk podlaski

Napisany 24 lipiec 2007 - 19:54

O PGR-ach i PGR-owcach Mój sąsiad pracował kiedys w SKR i mówił ze jak zmieniali koł to łapke specjalnie wrzuci do kola zeby w pole niejechac
Kierownicę ujął w dłoń, przeżegnał się, beret na skroń
W stacyjce klucz i raz i dwa, spalin kłąb i silnik gra
Już na polu za łanem łan, wykonany za planem plan
A w duszy radość albo gniew, słoneczko mu gdzieś zza drzew.

#34 Share pawelJD

pawelJD

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 411 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisany 24 lipiec 2007 - 20:30

O PGR-ach i PGR-owcach PGR-usy to banda, banda złodzieji. Całe ogrodzenie i słupki ogrodzeniowe mi ukradli, 3 wałki WOM-u poszły się********, ziemniaki rozkopane(dziki na dwóch nogach), zborze wydeptane, ryby w stawie wyłowione itp.



Edit dla Mechanizatora- Złapałem za rękę.

#35 Share MECHANIZATOR

MECHANIZATOR

    Kierownik Wycieczki z PGR Manieczki

  • V.I.P.
  • rank
  • 1735 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska
  • Zainteresowania:Machanizacja rolnictwa, Historia mechanizacji rolnictwa, nasiennictwo, rolnictwo ogólnie

Napisany 24 lipiec 2007 - 20:41

O PGR-ach i PGR-owcach no tak tylko temat miał być o tym jak się w waszej okolicy przedstawia sprawa zlikwidowanych PGR-ów a nie co komu niby "PGR-usy" ukradli

@pawelJD za rękę nikogo nie złapałeś więc nie oskarżaj nikogo - oki
^^^TEGO NAUCZYLI MNIE W^^^... ZST im.M.Drzymały w Poznaniu-Golęcinie www.zstpoznan.pl
Tradycja i Nowoczesność - 65 lat historii zobowiązuje www.youtube.com/watch?v=qHOJw56b5Vc
DRZWI OTWARTE 19-05-2012 - tak było w marcu - http://www.agrofoto....ii-zobowiazuje/

"...w każdym moim zwycięstwie jest pot i krew poświęceń..."

#36 Share Sebastian

Sebastian

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 791 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łódzkie
  • Zainteresowania:Produkcja roślina i technika z nią związana

Napisany 24 lipiec 2007 - 21:21

O PGR-ach i PGR-owcach u nas PGR dostal sie w pruwatne rece (podczas przetarkgu pod koniec lat 80tych lub poczatku 90tych zostal on wydzierzawiony i powiem ze pola maja super utrzymane tylko ze dzwi mnie jedna sprawa ze nic nie kupuja za maszyn :) (maja stare ursusy i bizony po bylym PGR) sory kupili pronara w 200ktoryms roku i pilmeta i dynamika a tak to stare ursusy i bizony moim skromnym zdaniem to ten gosc potrzyma jeszcze we wladaniu ta ziemie dopuki nie skonczy mu sie umowa albo za jakies 2-3latka skonczy swoja dzialalnosc (poprostu "nalapal" juz kasy maxymalnie) sprzeda stare sprzety po pare groszy i do smierci mu starczy
PS: Moze to powierdzic Piotrus89 :) :)
PS2: ale sie napisalem :)

#37 Share MECHANIZATOR

MECHANIZATOR

    Kierownik Wycieczki z PGR Manieczki

  • V.I.P.
  • rank
  • 1735 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska
  • Zainteresowania:Machanizacja rolnictwa, Historia mechanizacji rolnictwa, nasiennictwo, rolnictwo ogólnie

Napisany 24 lipiec 2007 - 22:43

O PGR-ach i PGR-owcach

u nas PGR dostal sie w pruwatne rece (podczas przetarkgu pod koniec lat 80tych lub poczatku 90tych zostal on wydzierzawiony i powiem ze pola maja super utrzymane tylko ze dzwi mnie jedna sprawa ze nic nie kupuja za maszyn :) (maja stare ursusy i bizony po bylym PGR) sory kupili pronara w 200ktoryms roku i pilmeta i dynamika a tak to stare ursusy i bizony moim skromnym zdaniem to ten gosc potrzyma jeszcze we wladaniu ta ziemie dopuki nie skonczy mu sie umowa albo za jakies 2-3latka skonczy swoja dzialalnosc (poprostu "nalapal" juz kasy maxymalnie) sprzeda stare sprzety po pare groszy i do smierci mu starczy
PS: Moze to powierdzic Piotrus89 :) :)
PS2: ale sie napisalem :)



to jest tak wszedzie - gośc nic nowego nie kupuje bo on tym nie jezdzi i go to za przeproszeniem "wali" jaki tam jest komfort
^^^TEGO NAUCZYLI MNIE W^^^... ZST im.M.Drzymały w Poznaniu-Golęcinie www.zstpoznan.pl
Tradycja i Nowoczesność - 65 lat historii zobowiązuje www.youtube.com/watch?v=qHOJw56b5Vc
DRZWI OTWARTE 19-05-2012 - tak było w marcu - http://www.agrofoto....ii-zobowiazuje/

"...w każdym moim zwycięstwie jest pot i krew poświęceń..."

#38 Share Laraks

Laraks

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 146 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łukowa

Napisany 25 lipiec 2007 - 05:30

O PGR-ach i PGR-owcach niedaleko mnie sa 2 pgr-y jeden to chyba juz podupadnie bo kiedys ziemie juz sprzedawali i oni tez nic nie maja nowego samo starocie. a drugi pgr trzyma krowy mleczne i miesne to ostatnio czesciej przejezdzalem kolo nigo to widzialem tylko jednego ursusa c360 a tak to same john deer kombaj maja clas 208 mega (cos takeigo chyba :)) ale w zeszlym roku kupili jeszcze jakiegos john deera

#39 Share xsc

xsc

    KPK Kumurun Team

  • Members
  • PipPipPip
  • 826 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraina wielkich jezior

Napisany 25 lipiec 2007 - 08:38

O PGR-ach i PGR-owcach u mnie byly dwa PGR-y jeden wydzierzawilo dwoch rolnikow jeden na nowego fendta 818 a drugi kupuje JD 200km jeszcze niewiem jaki model, na spolke maja mega 208. A ten drugi PGR zostal sprzedany za cene samych kombajnow ze ja bylem wtedy za mlody :) :angry:
Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z Ciebie oficera.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
O PGR-ach i PGR-owcach Dzisiaj, 03:47
  •  

#40 Share adikpl1

adikpl1

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1848 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:BLM

Napisany 25 lipiec 2007 - 09:18

O PGR-ach i PGR-owcach Patrzcie co sie dzieje teraz z PGR-em niedaleko mnie:
Więzienie jak marzenie

Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Czy można siać oziminy po przymrozkach? zobacz »