Skocz do zawartości

Zdjęcie

problem z LKS


7 odpowiedzi na ten temat

#1 Share pawelmf

pawelmf

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 197 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:mazowieckie

Napisany 15 sierpień 2010 - 09:30

problem z LKS Panowie mam problem z duża zawartością komórek somatycznych w mleku jak sobie poradzić domowym sposobem z ich dużą ilością , żeby nie trzeba było ponosić dużych kosztów ,typu wymiana stada .Pomóżcie mile widziane wiadomości na gg 404774 lub PW , z góry wielkie dzięki za rady
Sprzedam prasę kostkującą welger ap 41 stan bdb

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
problem z LKS Dzisiaj, 07:58
  •  

#2 Share agromatik

agromatik

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1349 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15 sierpień 2010 - 13:35

problem z LKS Sprawdź pulsatory to najczęstsza przyczyna wysokiej ilości LKS w mleku.

"trzeba być zawsze tam, gdzie ciągną za sznury, a nie tam, gdzie słychać echo dzwonu"


#3 Share b0gdan

b0gdan

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3102 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pow. chełmski

Napisany 15 sierpień 2010 - 13:46

problem z LKS A to nowość ;[ A ja żyłem w błogiej nieświadomości i myślałem, że główna przyczyną wysokiej LKS jest zapalenie gruczołu mlekowego :) Masz krowy pod oceną ? Jeśli tak to u krów z powiedzmy powyżej 1 mln KS zrób antybiogramy i próbuj leczyć, zastosuj jakieś witaminki obniżające LKS ( każda firma ma takie w ofercie), zadbaj o lepsza jakość pasz, lub w ostateczności zastosuj wirówkę, ale to półśrodek który prowadzi do spadku wydajności krów

#4 Share agromatik

agromatik

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1349 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15 sierpień 2010 - 14:13

problem z LKS Każde zapalenie gruczołu mlekowego ma swoja przyczynę, najczęściej są to wadliwie działające urządzenia udojowe, lub błędy w doju. Oprócz likwidacji skutków /zapalenie wymienia/ trzeba zlokalizować przyczynę i ją zlikwidować a nie włazić w koszta. Zawsze jeżeli podnosi mi się w mleku i stadzie miano LKS
zaczynam od dojarki, najczęściej jest to główny winowajca. Oczywiście nie zapominam o leczeniu.
Polecam książkę dostępną przez federację pt. "Zwyciężyć z mastitis".

"trzeba być zawsze tam, gdzie ciągną za sznury, a nie tam, gdzie słychać echo dzwonu"


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
problem z LKS Dzisiaj, 07:58
  •  

#5 Share b0gdan

b0gdan

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3102 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pow. chełmski

Napisany 15 sierpień 2010 - 14:43

problem z LKS A wiesz kolego co się rozumie jako wadliwie działające urządzenia udojowe? Odnosi się to do zbyt późnego zdejmowania kubków z wymienia (tych automatycznych), wadliwej dezynfekcji, oraz złego podciśnienia. Te elementy stanowią mniej niż 40 % przyczyn występowania mastitis, te 60% to warunki środowiskowe, czystość i przygotowanie wymienia do doju.

#6 Share agromatik

agromatik

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1349 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15 sierpień 2010 - 15:31

problem z LKS Kolego, zapomniałeś nadmienić o gumach strzykowych, które należy wymieniać w ściśle określonym przez producenta czasie. Dodając do tego nierówno działający pulsator / musi być 60 na minutę/ oraz nieodpowiednie podciśnienie otrzymujemy zabójczą dla wymienia mieszankę, która powoduje silne podrażnienie tego narządu i to w dalszej konsekwencji prowadzi do zapalenia wymienia.
Ponieważ problem dotyczy całego stada i występuje nagle i cyklicznie uważam, że powinno się zacząć od kontroli dojarki, warunki środowiskowe i żywienie powodują stopniowy , a nie skokowy wzrost LKS. Założyłem również, że podstawowe zasady higieny doju i dobrostanu zwierząt są zachowane.
LKS czyli liczba komórek somatycznych nie określa tylko stanu mikrobiologicznego wymienia, ale mówi nam również o tym, że do pęcherzyków mlekowych przesiąkają składniki krwi / białe i czerwone ciałka/.
Wymię samo w sobie jest wyposażone w mechanizmy obronne /zwieracz, organizmy probiotyczne/ czyli do pewnego momentu samo radzi sobie z zakażeniem bakteryjnym.
Przy wadliwie działającej dojarce żadne leczenie nie przyniesie spodziewanych efektów. Antybiogram to dobry pomysł. Ważne jest również to aby leczenie zaczynać bez zbędnej zwłoki i aby trwało ono odpowiednio długo tzn. po pełnym ustąpieniu objawów podać jeszcze jedną tubostrzykawkę /aby zapobiec powstaniu lekooporności/. Warto też podać niesterydowe leki przeciwzapalne - wspomagają leczenie.

"trzeba być zawsze tam, gdzie ciągną za sznury, a nie tam, gdzie słychać echo dzwonu"


#7 Share b0gdan

b0gdan

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3102 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pow. chełmski

Napisany 15 sierpień 2010 - 17:44

problem z LKS Wymiana gum ściśle łączy się z dezynfekcja aparatów udojowych, bo głównym kryterium wymiany gum jest ich wiek, guma z wiekiem dostaje mikropor i żadne mycie nie pomoże.
Wadliwie działająca dojarka nie ma nic do skuteczności leczenia, to że przez dojarkę może dojść do ponownego zakażenia, to już następna sprawa. A antybiogram to podstawa, tym bardziej jeśli nie mamy do czynienia z formą ostrą mastitis, ta pod kliniczna jest zdecydowanie bardziej uciążliwa i nie można w jej przypadku mówić o konieczności natychmiastowego leczenia, bo nasila się ona stopniowo i nie jest wykrywalna od razu

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
problem z LKS Dzisiaj, 07:58
  •  

#8 Share agromatik

agromatik

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1349 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15 sierpień 2010 - 19:38

problem z LKS Nabłonek wyściełający wymię pełni funkcję bariery mikrobiologicznej,i jeżeli poprzez wadliwie działającą dojarkę dojdzie do jego uszkodzenia /komórki płaskie nabłonka wchodzą w skład LKS/, to patogen ma wolną drogę do zakażenia. Powtarzający się proces uszkadzania nabłonka podczas kolejnych dojów nie wspomagają procesu leczenia a wręcz czynią go bezcelowym. Forma podkliniczna mastitis przede wszystkim wiąże się z uporczywym i długotrwałym uszkadzaniem nabłonka /zbyt wysokie podciśnienie, za szybka praca pulsatorów, pustodój/, uszkodzeniem zwieracza przez wadliwie działającą, starą gumę strzykową, powolnym a nie lawinowym namnożeniem się patogenu . Podkliniczne mastitis bardzo łatwo stwierdzić stosując sukcesywnie przez dłuższy czas TOK. Nie neguję potrzeby leczenia z wykorzystaniem metod labolatoryjnych, ale zwalczać trzeba nie tylko skutek ale także przyczynę.
Przy ostrym mastitis nie ma czasu na czekanie na wyniki antybiogramu trzeba walić w ciemno, aczkolwiek jeżeli dysponuje się wcześniejszymi wynikami , z dużą dozą prawdopodobieństwa można dobrać antybiotyk.

"trzeba być zawsze tam, gdzie ciągną za sznury, a nie tam, gdzie słychać echo dzwonu"


Podobne tematy