Skocz do zawartości

Zdjęcie

Brak następców na gospodarstwach


50 odpowiedzi na ten temat

#21 Share Mathieu92

Mathieu92

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 396 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelskie Gm. Konopnica
  • Zainteresowania:Rolnictwo,motoryzacja,komunikacja miejska,komputery ;)

Napisany 04 maj 2010 - 17:40

Brak następców na gospodarstwach Ja mam nie wiele. Bo jakieś 5ha. Rolnikiem na pewno nie zostanę i nawet nigdy o tym nie myślałem. Ale mając pracę na boku mogę także gospodarzyć ponieważ sprawia mi to przyjemność. Najgorszą przeszkodą w rozwijaniu się w mojej okolicy są cholernie drogie ziemie- 50 000-60 000 za ha to norma :) Jedynie dzierżawy wchodzą w grę albo pola oddalone więcej niż 15 km od gospodarstwa. Myślę że spokojnie można by ogarnąć 20 ha z niewielką hodowlą zwierzęcą. Obecnie stawiam na nioski. Sprzedaż wiejskich(nie fermowych :) ) jaj przynosi zyski.

Na Lubelszczyźnie trudno o jakąkolwiek pracę więc można by odwrócić swoje życie do góry nogami i sprzedać to co mam i kupić jakieś gospodarstwo 20-30km od dużego miasta :)

Sympatyczny facet z okolic Lublina który za wszelką cenę postanowił prowadzić gospodarstwo rolne i je rozwijać pomimo przeciwności losu oraz skromnego dobytku który odziedziczył :)

 

Zapraszam do mojej galerii którą ostatnio niestety zaniedbałem przez nawał pracy w gospodarstwie oraz poza nim ;)


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Brak następców na gospodarstwach Dzisiaj, 02:45
  •  

#22 Share Mateusz2

Mateusz2

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 208 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kwidzyn - Pomorskie
  • Zainteresowania:Rolnictwo,maszyny rolnicze,...

Napisany 04 maj 2010 - 17:57

Brak następców na gospodarstwach Ja zostaję na gospodarstwie bo innej przyszłości dla siebie nie widzę :) ziemi jest nie dużo bo 34 ha ale jakoś się ciągnie :) mam plany i marzenia... z każdym dniem jestem bliżej do ich realizacji :) i myślę że może być już tylko lepiej :) jakoś żyć trzeba :) .

#23 Share zetorek1607

zetorek1607

    Młody rolnik

  • Members
  • PipPipPip
  • 1231 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Borysław
  • Zainteresowania:Wszystko co jest związane z rolnictwem, wędkarstwo

Napisany 04 maj 2010 - 18:04

Brak następców na gospodarstwach ja też chcę bardzo zostać na gospodarce, lecz rodzina mi odradza bo z 11ha trudno jest się rozwinąć tak żeby gospodarstwo przynosiło zyski....

poza gospodarką planuję jeszcze pójść na strażaka więc jakiś dodaktowy dochód będzie

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Brak następców na gospodarstwach Dzisiaj, 02:45
  •  

#24 Share fart23

fart23

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 36 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 04 maj 2010 - 18:14

Brak następców na gospodarstwach A ja mam gospodarstwo (teraz ok.55ha żadnej dzierżawy) i pracę. Jakoś to ogarniam, choć lekko nie jest. Ale miałem wybór, mam mieszkanie w mieście i mogłem olać gospodarstwo, ale wiem że mi się to opłaci i moja praca przyniesie efekty. Poza tym nie mogłem dopuścić aby ziemia moich przodków poszła w obce ręce. Póki co to remontuje budynki, jakieś maszyny się zakupi, i jakoś to będzie, musi być!!!! :)

#25 Share mirasek

mirasek

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 3159 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie

Napisany 04 maj 2010 - 19:01

Brak następców na gospodarstwach

(...) jak ktorys lepiej mysli to i na wsi widzi swoją pzyszlosc , ma plany , i potrafi ulokowac pieniądze w tym co przynosi zyski (...)

A co przynosi zyski?

A dla mnie każdy z rodziny odradza żeby na gospodarkę się nie pchać ;/Szkoda ze tak myślą ale i tak zrobię swoje ^ Już nawet mam pookładane co i kiedy kupie na gospodarkę więc chyba to wypali

Masz plany co kupić na gospodarkę, a czy masz plany co kupić do domu? narzeczonej? żonie? dzieciom? jakie meble, łazienkę? jakie auto? gdzie później kupisz mieszkania dla swoich dzieciaków? itd., itp...

Tu jest problem tej pogoni za hektarami, maszynami, krowami... Oczywiście jest się kozak bo pompuje się grubą kasę w to wszystko, żeby jakoś działało, żeby nie zostać w tyle bo wszystko pędzi do przodu i trzeba się rozwijać albo zwijać, ale chyba mało kto zapyta siebie w duchu ile zostaje z tego DLA MNIE, ile mam na SWOJE potrzeby, nie krów! nie traktorów! ile mam czasu DLA SIEBIE?

Niektórzy może lubią być cały czas w pracy, żyć problemami pracy, cieszyć się z pieniędzy wydanych na pracę, itd., a niektórzy wolą robić 8-16 x5 i do widzenia!

#26 Share lukasZ2008

lukasZ2008

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 110 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Świętokrzyskie
  • Zainteresowania:Rolnictwo,Muzyka,Dziewczynki

Napisany 04 maj 2010 - 19:23

Brak następców na gospodarstwach Tak,bardzo fajnie mówisz tylko nie wszyscy będą lekkim chlebkiem żyli.A dla całej wsi pracy w mieście nie starczy i co wtedy?

#27 Share versus

versus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 740 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Przasnysza

Napisany 04 maj 2010 - 19:26

Brak następców na gospodarstwach @Mirasek święte słowa!Żal mnie bierze jak patrzę na sąsiadów co mają po 100 i więcej ha... Nie ma zmiłuj-jak jest sezon to po 20h dziennie na traktorze, niedziela nie niedziela, nic dla siebie, dla rodziny...A długów że 3 pokolenia będą spłacać....
W mojej rodzinie jest pewien schemat-gospodarstwo średniej wielkości-tak 20-30ha-to może spokojnie rolnik obrobić, zazwyczaj są rodzice/teście bądź dzieci-zawsze pomoc i jeszcze lżej sie robi :) Natomiast żona rolnika pracuje poza gosp-najlepiej budżetówka(może pensje nie wysokie, ale praca i placa pewna, do tego różne dodatki itp.) Tak jest u mnie(tylko brak tak do 10ha więcej). W takim układzie są pieniądze, nie brak sie zadlużać po szyję, a i czas dla rodziny i dla siebie jest, garba się nie dostanie i na mszy w kościele się nie odsypia całego tygodnia :)
Moja ciocia z resztą podpatrzyła taki układ w Niemczech, potwierdza to :)

#28 Share damian83

damian83

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 315 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:biskupizna

Napisany 04 maj 2010 - 19:30

Brak następców na gospodarstwach a ja niedawno słyszałem od znajomego mi opowiadał że w jego wiosce był dosc duzy gospodarz miał 2 synów jeden sie ozenił poszedł w miasto a drugi miał przejac gospodarke czasy takie były 2 lata temu ze najlepiej wyjechac na zarobek do irlandii tak młody zrobił wyjechał po 6 mies przysłał ojcu smsa że nie wraca że sobie zycie układa tam ..... ojciec załamany chodził dorobek całego życia niema komu przepisać zaczał chorowac wzioł ziemie wydzierzawił zwierzeta sprzedał i wszystkie limity... mineło troche czasu...kryzys sie zrobił młody dzwoni ze wraca że niby chce na gospodarce byc i jak to niektórzy nie umieja docenic tego że niema to jak robić u siebie niektórzy doceniaja to po fakcie smutna historia nie?
...zadużo kasy i wolnego czasu = porabane w głowie ROLNICTWO chroni mnie przed jednym i drugim...

#29 Share lukasZ2008

lukasZ2008

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 110 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Świętokrzyskie
  • Zainteresowania:Rolnictwo,Muzyka,Dziewczynki

Napisany 04 maj 2010 - 20:21

Brak następców na gospodarstwach Nom,smutna,taki syn marnotrawny z niego:)

#30 Share lordhagen

lordhagen

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 54 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelskie

Napisany 04 maj 2010 - 20:36

Brak następców na gospodarstwach Mnie ciągnie do gospodarki, chociaż nie posiadam, ale planuję coś zrobić w tym kierunku w przyszłości - może nie zakładać własną, ale u kogoś sobie pracować, taki pożyteczny rozwój pasji. Chcę mieć stałą robotę (chociaż nie wiem czy w tym kraju jest to teraz możliwe...), a dorabiać sobie w weekendy, żniwa i inne takie na gospodarstwie u kogoś. Źle mi nie będzie, a kolega planuje przejąć interes, także będę miał u kogo. :)

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Brak następców na gospodarstwach Dzisiaj, 02:45
  •  

#31 Share mirasek

mirasek

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 3159 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie

Napisany 04 maj 2010 - 22:34

Brak następców na gospodarstwach

Tak,bardzo fajnie mówisz tylko nie wszyscy będą lekkim chlebkiem żyli.A dla całej wsi pracy w mieście nie starczy i co wtedy?

Przecież zostaną młodzi zapaleńcy z głową na karku :) Ja absolutnie nie neguję czyichś pomysłów czy aspiracji, chciałem w miarę obiektywnie wyjaśnić przyczynę zjawiska opisanego w tym temacie i skłonić młodych do przemyśleń.

W mojej rodzinie jest pewien schemat-gospodarstwo średniej wielkości-tak 20-30ha-to może spokojnie rolnik obrobić, zazwyczaj są rodzice/teście bądź dzieci-zawsze pomoc i jeszcze lżej sie robi :) Natomiast żona rolnika pracuje poza gosp-najlepiej budżetówka(może pensje nie wysokie, ale praca i placa pewna, do tego różne dodatki itp.)

Wygląda na to że muszę szukać żony :)

#32 Share krycha094

krycha094

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 533 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:PSZ
  • Zainteresowania:motoryzacja rolnictwo maszyny rolnicze :)

Napisany 05 maj 2010 - 20:29

Brak następców na gospodarstwach najprawdopodobniej ja przejmę gospodarstwo po rodzicach mamy troszkę hektarów sprzęt odpowiedni ale uważam ze nie ma kokosów z naszej ciężkiej pracy więc myślę pójść do pracy a w miedzy czasie pomagać ojcu w pracach polowych albo założyć jakiś interes np: usługi orka siew prasowanie na większa skalę.Dzisiaj czasy ciężkie to wątpię ze za kilka lat będą istniały gospodarstwa poniżej 10-15 ha.W mojej okolicy widzę taki trend że ci co mają poniżej 30ha idą do pracy a po godzinach obrabiaja gospodarstwo albo jak jeszcze jest ojciec to pomaga przy pracy :)

#33 Share kalispo16

kalispo16

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 29 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 05 maj 2010 - 21:59

Brak następców na gospodarstwach Jesli ktos nie chce gospodarstwa chetnie sie zaopiekuje ;p hehe
Bardzo lubie prace w gospodarstwie ale niestety nie posiadam wlasnego :)

#34 Share waldek315

waldek315

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 466 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Leszno

Napisany 05 maj 2010 - 22:55

Brak następców na gospodarstwach ja też nie mam gospodarstwa bardzo się interesuje tym pomagam sąsiadowi co ma 2 córki 1 siedzi w angli i przyjeżdża tylko na święta itp. druga skończyła studia i szuka pracy widać że nie chcą zostać na gospodarstwie jak najdalej od tego się trzymają przyjeżdżają do domu jak muszą jedynie chłopak tej drugiej nieraz coś pomoże ale nie interesuje się tym robi jakieś tam prace jak coś trzeba zrobić a tak to woli siedzieć w chacie. Nieraz jestem u niego piątek,sobota jak mam czas chłop już swoje zrobił prawie 60tka na karku ma 330 i 360 ok. 13ha i 3 krówki i trochę świnek. Sam mi opowiadał że mu się nie chce już robić najlepiej by to wszystko sprzedał mówił że przyjdzie taki dzień ziemie chce przepisać na córkę tą drugą z jej strony zero zainteresowania w kwestii przepisania ziemi chłop chce iść sobie na emeryturę i spokojnie żyć co miesiąc jakaś kasa a tak nie wie czy będzie miał zysk czy straci czy zarobi ostatnio nawet coraz mniej robi. Jak ma jechać po kiszonkę na drugą stronę ulicy bo kawałek okólnika i silos na qq to jedzie taczką a ma skrzynie na podnośnik nie chce mu się zaczepiać bo musiał by narobić i dużo załadować teraz bierze żulów z rynku na jakieś prace przez cały dzień daje im po szklance wina a oni mu robią ładują ziemniaki czy sprzątają sprzątają słomę po kopcach itp. Ale gadał że ziemi nie sprzeda wkońcu to ojcowizna ale coś mi się wydaje że jak wejdzie to w łapki córki to będzie sprzedane. Jej się specjalnie nie chce robić (iść do pracy) a jak trzeba coś zrobić to jest chętna do roboty ma pomysły jak co zrobić a jak przychodzi do skutku to ma jakąś wymówkę. Tak się nauczyły robić i pomagać mojemu sąsiadowi bo uczyły się w poznaniu nie było ich chyba 3 lata a później jedna pojechała do angli i 4 lata jej nie widać .Nieraz aż mi żal gościa dobry człowiek jak coś potrzebuje to zawsze jakoś mi pomoże jakoś kiedyś miał zapał do roboty bo widział w tym $$ teraz nic z tego nie ma to robić się nie chce jak ma sprzedać byczka za płu darmo. Ja bym chciał mieć małe gospodarstwo ok. 20ha bydło mięsne w miarę dobry i skuteczny sprzęt nie musi być nowy tylko żeby się nie męczyć z nim i robić sobie po pracy albo przed jakiś mały zysk bym zawsze miał wystarczy dobrze pomyśleć jak zrobić biznes to na tyle trochę tego jest oczywiście pozdrawiam mojego sąsiada pana S. żeby jak najdłużej pracował może mu się poszczęści :)

#35 Share matis251

matis251

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 142 postów

Napisany 07 maj 2010 - 20:05

Brak następców na gospodarstwach U mnie w rodzinie jest układ że ojciec ze mną i bratem (czasami) robi na gospodarstwie, a mama pracuje jako nauczycielka, jeszcze jak siostra i brat nie studiował to była kasa na co się chciało (remonty chaty, samochody). Teraz jak poszli na studia to jest średnio nie powiem że kasy brakuje ale nie było jak kiedyś. Mama bierze 2200 więc na utrzymanie wystarcza, do tego dochody ze sprzedaży świń, byczków wcześniej jeszcze mleka, no i zioła (rumianku) pozwala żyć bez narzekań. Jeszcze rok wcześniej nawet nie przeszło mi przez myśl że będę chciał zostać na roli , nawet jak u gościa jeździłem zarobkowo na c360 3p przy zbiorze kamieni z fasolki szparagowej to kierownik mówi ty taki drajwer tych ciągników idź do rolniczej szkoły a ja mu na to że ide do samochodówki a on mi na to "masz racje jeszcze szybko ojca z gospodarki nie wygryziesz". Teraz wiem że zostanę na bank na roli dociągnę do 40-50 ha i będę żył spokojnie. U nas mając 40 ha to już wielki gospodarz, a jak ktoś zobaczy ciągnik 80 km to mówi że bydlak duży. U nas są ludzie co nabiorą ziemi od byle kogo a co za tym idzie nie mają do tego dopłat więc i nawozu nie sieją ani wapna, trochę gnojem pokraszą (czasem i to nie) i wystarczy później w ogólnym rozrachunku wychodzi że trzeba do interesu dokładać i nic się z tego nie wyjmuje. Jak się dzierżawy obsiewa ziołami albo rzepakiem to może jeszcze się na tym zarobi bo obsiewając pszenicą to na pewno nie. A co do ludzi co nie wychodzą z obory to mi czasem ich szkoda, jeszcze bardziej szkoda mi takiego małżeństwa co mają ona ok. 70lat a on 75lat ledwo chodzą ale co tam dwie renty po 800 zł to za mało dla nich , żeby nie trzymać byków powyżej 650 kg to wstyd tucznika też nie mało mają no i pare krówek. Najlepsza beka jest jak ona go opierdziela że nie daje rady (słychać na całą wieś) a on jak się wkurzy to do niej z siekierą. Nie mają komu zapisać gospodarstwa bo dzieci wyjechały do Wa-wy. Już ze 4 lata sprzedają ziemie i nie mogą sprzedać, zawsze jak jakaś ciężka robota to mówią że już ostatni rok to robią (już parę lat tak mówią).

#36 Share waldek315

waldek315

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 466 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Leszno

Napisany 08 maj 2010 - 21:52

Brak następców na gospodarstwach to tak samo jak mój sąsiad córki wyjechały nie ma komu przepisać i ciągle mówi że sprzeda wszystko i będzie bujał się na fotelu :lol:

#37 Share jacus

jacus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1451 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok.krakowa

Napisany 12 maj 2010 - 17:46

Brak następców na gospodarstwach statystycznie to 34% gospodarst nie ma nastepcow, u nas w krakowskim to chyba z 99% za pare lat to wszedzie beda odlogi,gdyby nie doplaty to od paru lat nikt by nie gospodarzyl,ja mam 3 corki ale nie sadze zeby ktoras zostala na gospodarstwie. u nas ziemi dobrej klasy w brod,brac i uprawiac tylko chetnych brak.

buk, humor ,seks ,rokendrol.


#38 Share Nikita_Bennet

Nikita_Bennet

    staruszek

  • V.I.P.
  • rank
  • 6298 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:północna Polska
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team

Napisany 12 maj 2010 - 18:55

Brak następców na gospodarstwach

...Wygląda na to że muszę szukać żony :lol:
...

Też się musze rozejrzeć za jakąś :lol:
pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

#39 Share kombinator18

kombinator18

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 888 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:N-ce

Napisany 16 maj 2010 - 12:40

Brak następców na gospodarstwach

A ja się wcale młodym nie dziwię,że spierniczają do miasta. Co na wsi będą robić ? Wolą sobie znaleźć spokojną pracę i nie mieć żadnych zmartwień, a to pogoda nie taka, a to plony małe, a to świnki tanie itp. Na kilku czy kilkunastu ha aż nie chce się pracować, ani to inwestować ani to sprzedać. Należy mieć m.in 50 czy 100 ha. W przypadku opisanym przez @ursus3502PL, wspomniany człowiek ma pewnie mnóstwo kredytów, które niestety będą go męczyły przez kilkanaście lat (no chyba że ma hodowlę konopi w piwnicy, to jest z czego inwestować B)). Ponadto nie widzę przyszłości dla takich młodych ludzi, gdyż każdy wie jaka jest sytuacja na wsi- ceny ziemi są bardzo wysokie, paliwo, nawozy i śor również, ceny płodów rolnych niskie.

Mnie natomiast rolnictwo bardzo interesuje, jednak rodzice dają mi fundusze na naukę i radzą jak wspomniałem spierniczać do miasta, a nie bawić się w rolnika. Jak na razie wzorowo wykonuje te zadania i swoją przyszłość wiąże z policją. Być może musiałbym zostać na gospodarce gdybym był jedynakiem, jednak na szczęście mam jeszcze dwóch braci, z których jestem najstarszy.



Policja brrr:blink: To nie lepiej na zawodowego strazaka lub do woja ????


Inwestowac w sprzet tylko ludzie co niektorzy przesadzaja wala w nowe JD Case NH itd jak dom sie sypie o spokojnie by nieraz obrobili np 1614 ale jak wola miec luksus przez te parenascie godzin czasami w ciagniku niz w domu to sie nic nie poradzi :)
DROGIE HOBBY - ROLNICTWO

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Brak następców na gospodarstwach Dzisiaj, 02:45
  •  

#40 Share Filipoo

Filipoo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 838 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wronki
  • Zainteresowania:mechanizacja, rolnictwo, praca w lesie

Napisany 16 maj 2010 - 13:15

Brak następców na gospodarstwach jakbym był blizej to bym pobrał od was tą ziemie jak niemacie komu zapisac :) fakt faktem u nas tak z 10 lat do tyłu to było podajze 13 gospodarstw wszyscy na mleku jechali a teraz raptem 3, my sąsiad za płotem i i 3 z drugiej strony jeziora 20ha ziemi lezy, sąsiadka z siostrą po sadach chodzą bo niby podpis na testamencie był podrobiony. innych co poumierali a nikt niechciał gospodarzyć ziemia sprzedana miastowym jeszcze 3 lata temy kosilismy ich łaki a teraz to nawet niechcą gadać na ten temat a o zaoraniu nie było mowy a część jeszcze z tego to spadkobiercy dali znajomym z wioski oddalonej 12km odnas w dzierzawe  a nam mówią nie ma.Z wielką checia wziąłbym z 30 ha w dzierzawe i tyle by się u mnie znalazło ale ludzie wola sprzedac, chodzic po sądach lub "niech sobie lezy"a zona na gospodarstwo szukać jak igły w stogu siana B)

Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Rośliny po siewie: co im zagraża? zobacz »