Skocz do zawartości

Zdjęcie

Inseminacja macior.


23 odpowiedzi na ten temat

#21 Share blacha

blacha

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 328 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Hobbystycznie weterynaria i różne tematy związane i spokrewnione z trzodą chlewną

Napisany 27 kwiecień 2010 - 19:27

Inseminacja macior. Wiesz to czy ruja ulegnie osłabieniu lub zanika, przy braku obecności knura jest raczej uzależnione prawdopodobnie trochę od genetyki stada podstawowego i warunków w jakich stado jest utrzymywane(tj. dostępności światła, żywienia itd. - bo jak powszechnie wiadomo w optymalnych warunkach ruja jest wyraźniejsza), tym niemniej jednak nie można zaprzeczyć pozytywnemu wpływowi kontaktu loch z knurkiem. U mnie praktycznie nic nie pomogło tak skutecznie na koje problemy z rozrodem jak knur(a, że pochodzi z hodowli zarodowej o dobrym materiale genetycznym, to jest wykorzystywany do krycia). Próbowałem można powiedzieć wszystkiego od suplementacji witamin i mikroelementów, poprzez feromony knura, na stymulacji hormonalnej skończywszy. Jednak wciąż uważam, że brak kontaktu loch z knurem jest niefizjologiczny i prędzej czy później może nieść ze sobą negatywne skutki. Może, ale nie musi. Zresztą myślę, że utrzymanie knurka przynajmniej jako szukarka i "stymulatora rui", jest bardziej opłacalne i tańsze niż niejedna terapia hormonalna.
No, ale jak to często powtarzam niczego nie można nikomu narzucać, bo każdy musi sam ocenić co mu się opłaca i czy warto podjąć ewentualne ryzyko.
Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Inseminacja macior. Dzisiaj, 20:56
  •  

#22 Share MartineZ

MartineZ

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1044 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:woj.opolskie-kluczbork

Napisany 28 kwiecień 2010 - 07:50

Inseminacja macior. No właśnie... :rolleyes: wszystko zależy ile kto ma loch i na co sobie może pozwolić...w 100% się z Tobą zgadzam że knur jest najlepszy(jeżeli oczywiście jest pożądanej rasy) u mnie niestety same PBZ'y i nic więcej, a krycie PBZ'ta z PBZ'tem to nie jest zbyt mądre :)

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Inseminacja macior. Dzisiaj, 20:56
  •  

#23 Share zuras

zuras

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 249 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:grąbiec

Napisany 16 styczeń 2011 - 17:57

Inseminacja macior. Witam. Ja mam problem z lochami u siebie w stadzie. Kilka lat temu jak pobudowałem oborę i stado się rozrastało to locha dawała średnio powyżej 10 prosiaków i zapraszały się dobrze i wogole aż chciało się robić przy nich.. lecz po pewnym czasie jakby coś się stało i lochy maja coraz więcej powtórek i mioty sa małe poniżej 10 jak się trafi więcej jak 10 to się cieszymy... dodam do tego że lochy zawsze były zapraszane sztucznie nigdy knura nie posiadałem... Co zrobić żeby jakoś to poprawić? Najgorzej mnie denerwują małe mioty i czasami martwe występują :(

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Inseminacja macior. Dzisiaj, 20:56
  •  

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Inseminacja macior. Dzisiaj, 20:56
Tylko na agroFakt.pl:

Jaką metodą kryć lochy? zobacz »

  •  

#24 Share blacha

blacha

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 328 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Hobbystycznie weterynaria i różne tematy związane i spokrewnione z trzodą chlewną

Napisany 16 styczeń 2011 - 19:05

Inseminacja macior. No dobra, choroby to może przy twoim problemie temat rzeka (PRRS, parwowiroza itd.).
Warto natomiast zastanowić się nad warunkami środowiskowymi.
Po pierwsze być może przejęzyczyłeś się z tą oborą, ale należy przede wszystkim zadbać o odpowiednie oświetlenie w chlewni tj jak to zawsze powtarzam w chlewni powinno być na tyle jasno, abyś w każdym jej miejscu(przy zgaszonym świetle oczywiście) mógł czytać gazetę.
Drugi punkt to wentylacja i temperatura. W pomieszczeniu w którym przebywają lochy powinien być zapewniony przepływ powietrza, a sama temperatura jak dla loch powinna mieścić się w granicach 18 - 20 stopni (oczywiście 1 - 2 stopnie czasowego odchylenia od tej normy to nie jakiś wielki problem, ale średnio powinno to być te 18 stopni).
Punkt trzeci to zagęszczenie zwierząt. Wskazane wg mnie jest przetrzymywanie loch w grupach po 3 - 5 sztuk, gdyż świnia to w sumie zwierzę stadne i w warunkach naturalnych(chodzi mi tu o dziki, w końcu to takie bardziej dzikie świnie) od stada odłącza się na okres porodu. Jednocześnie należy o tym pamiętać, że w kojcu powinny znajdować się lochy zbliżone gabarytowo, a także powinno być dość miejsca na swobodne poruszanie się (nie piszę w metrach gdyż wg mnie sporo zależy od wielkości samych loch).
Punkt czwarty to żywienie. Pasza dla loch powinna być wolna od mikotoksyn, a także zapewniać im dostateczne ilości włókna, białka, węglowodanów oraz tłuszczów, dlatego w tym przypadku, akurat nie warto samemu kombinować i bezpieczniej jest stosować odpowiednie gotowe koncentraty zgodnie z przeznaczeniem. Pamiętać też należy o tym, że lochy nie należy zatuczyć i żywienie do syta przez cały cykl rozrodczy nie koniecznie jest dobrym rozwiązaniem, gdyż locha wtedy zjada więcej niż potrzebuje, gdyż chce zgromadzić zapasy tk. tłuszczowej na "chude lata", które normalne w naturze są np. w zimie.
Punkt piąty to odpowiedni wybór momentu krycia. Nie należy kryć zbyt młodych loszek(minimum to te 130 - 140 kg wagi i 200 dzień życia), więc warto jest przepuścić 1 lub 2 pierwsze ruje. Na, a w przypadku loch jeżeli jest ona bardzo wyniszczona po laktacji to też warto przepuścić jedną ruję i dać jaj trochę czasu na regenerację. Dodatkowo warto zaznaczyć obecnie przy kryciu w jakikolwiek sposób normą jest 3 krotny zabieg gdyż trudno jest wybrać odpowiedni moment w którym byłaby zapewniona 100 % skuteczność.
Kolejna sprawa to obecność knura. Wiem, że być może niektórzy uważają inaczej, ale osobiście twierdzę, że knurek w gospodarstwie powinien być choćby tylko po to, aby śmierdział i aby lochy miały z nim co jakiś czas kontakt(zapachy knura w sprayu średnio się na tym polu sprawdzają). Dla lochy kontakt z knurem to bardzo silny bodziec, który może wpływać dodatnio na układ hormonalny i tym samym na ilość komórek jajowych uwalnianych podczas owulacji. Ważny jest też odpowiedni dobór krzyżówki, jeśli chodzi o tucz( w przypadku produkcji materiału zarodowego to zbyt wielkiego pola popisu nie ma). Dobrze jest aby na matki wybierać rasy mateczne np. właśnie pbz, wbp, a na knury rasy ojcowskiej np duroc, pietrain, duroc x pietrain. Krzyżówki takie dają możliwość zaistnieniu zjawiska heterozji, które w efekcie prowadzi do tego, że potomsto z takiej krzyżówki daje najczęściej lepsze wyniki produkcyjne (wyższa mięsność, większa ilość prosiąt, bardziej wyrównane mioty, wyższe przyrosty).
No i ostatnia sprawa w przypadku inseminacji to przechowywanie nasienia i sama technika inseminacji tj nasienie powinno być jak najświeższe, a także powinno unikać się narażania go na zbyt niskie lub zbyt wysokie temperatury (powinno to być około 14 - 18 stopni). Przy samej inseminacji zaś nie należy wyciskać nasienia, powinno ono samo spłynąć.
Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Jaką metodą kryć lochy? zobacz »