Skocz do zawartości

Nonsensy ekonomiczne


201 odpowiedzi na ten temat

#81 Share jerzy

jerzy

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 531 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelszczyzna

Napisany 11 marzec 2010 - 19:06

Nonsensy ekonomiczne Postanowilem włączyć się do dyskusji bo słyszę szczytne hasła o miłości do ziemi, wolności itd, wszystko się zgadza
oprócz kasy jak to mówią księgowi. Oczywiście miłości do talerza się nie kładzie a żeby cos dobrze robić trzeba mieć zamiłowanie bo z niewolnika nie pracownika. Zamiłowanie do gospodarowania trzeba jeszcze przyłożyć do realiów finasowych. Ujmę to w ten sposób jeżeli bar szybkiej obsługi pracuje dziennie 2 godziny dziennie właściel nie może się spodziewać że z tego będzie żył, tak samo w gospodarstwie jeżeli masz małą produkcję żył z tego godnie nie będziesz. Prowadzę jak na moje strony spore gospodarstwo do tego świadczę usługi maszynowe, sprzedaję materiał siewny a tym roku bedę prowadził plantacje demonstracyjne dla pewnej firmy nasiennej aby powiększyć dochód(żona pracuje zawodowo bo nie ma takiej potrzeby żeby pracowała w gospodarstwie)). Jeżeli pracownik w mieście zarabia powiedzmy 1500 zł na ręke to gospodarstwo musi przynosić dochód miesięcznie te 1500 aby gospodarz zarobił co najmniej na siebie nie mówiąc o rodzinie- tak to należy kalkulować. Mit rolnika miłujacego ziemię rolnika w oczach firm okołorolniczych tak jak powiedział @xemit czyni z nas darmowego parobka bo jak nazwać rolnika co oddaje swoją pracę po kosztach produkcji bo ma kredyt na głowie na nowe maszyny które stoją potem w garażu bo sie później okazuje że orania to ze dwa dni a potem postój, potem drapanie w głowe że przecież swoim starym traktorem też poorał bez kredytu a tu przyjechał serwis do zgrzytajacej skrzyni biegów po 400 mth i woła 2000 tyś. Ja też skorzystałem z dotacji unijnych i powymieniałem maszyny na lepsze (SPO) co prawda używane ale bez kredytu. W szale kupowania nowych maszyn koledzy podgadywali mi w polu czego nie kupuje nowych- odpowiadałem bo mnie nie stac. To się dziwili Ciebie nie stać ?, teraz nikt mnie nie zaczepia bo sprzedawali pszenice po 40 zł we wrześniu na ratę i kleli, a ja wyczekalem spokojnie i w grudniu opchnąlem po 480 + Vat, teraz sprzedałem cały jęczmień po 420- nic mnie nie goniło, czekalem na cenę. Teraz maszyny staniały te sprowadzane i kupiłem sobie elegancki opryskiwacz Hardiego 600- litrowy za śmieszne pieniądze bo maszyny nie idą zastój całkowity ( u dilera w GraVicie stoi taki sam Pilmetu za 10 tyś i mówi diler że go kupią- wierzę mu) a w planach mam zakup siewnika amazone i gmerał będę w ofertach jak kijem w g.... . Zasada jest prosta jak byłem na praktykach u Niemaca traktor w sezonie pracował 16 godzin dziennie, kierowca pracował 8 godzin a po tem drugi 8 godzin dziennie, ta maszyna zarobiła na siebie- chodziło o maksymalne wykorzystanie maszyny a na to trzeba areału, niestety i te praktyki dały mi bardzo dużo do myślenia. Praca na roli w pierwszym rzędzie musi przynsić dochody bo rodzine trzeba utrzymać bo żona rozwieje twoje marzenia w 3 sekundy.
@Sydnej życzę Ci spełnienia twojego marzenia o pięknym gospodarstwie a jeszcze bardziej Ci życzę żeby twoje gospodarstwo przynosiło Ci zyski a nie było twoim utrapieniem bo nie będzie Cię to piękne gospodarstwo cieszyło. Mój dziadek co miał skończone 4 klasy szkoły podstawowej powiedział mi "Jak zarobiłeś nie ciesz się, a częśc nadwyżki przytrzymaj na gorsze czasy" i tego się trzymam.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Nonsensy ekonomiczne Dzisiaj, 16:27
  •  

#82 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 11 marzec 2010 - 19:19

Nonsensy ekonomiczne Maciek,nie rozumiem.Nie masz większych zmartwień jak 2000zł za tonę pszenicy ;) ,czy może martwisz się o wspomniany motłoch i dalej słuchasz slow władzy,o której na forum niewielu pamięta. :)
Co do maszyn,to własnie jak pisał Jerzy,musza zapierd****ć.
Czytam na forum jak to jazda na obrotach 1600/min zamiast 2000/min cudownie wpływa na oszczędność paliwa.Tak eksploatowany ciągnik jest w stanie zaoszczędzić nawet 2 l/godzinę pracy.
Panowie,Niemiec takiego traktorzystę wyrzuci z pracy,lub w najlepszym przypadku skieruje na badania psychiatryczne.
Godzina pracy traktorzysty kosztuje tam ok 20eu brutto.Traktorzysta dostając za tą samą pracę,lecz wykonywaną dłużej dostaje niesłusznie 2,5 euro różnicy pomiędzy wyplata a zaoszczędzonym paliwem.To po pierwsze,po drugie to ciągnik wykona mniej pracy u siebie,mniej obrobi ha na usługach,co najmniej o 20% tego co można zrobić jadąc całą piz**. :)

#83 Share sydney

sydney

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warmińsko-mazurskie,miłakowo

Napisany 11 marzec 2010 - 19:19

Nonsensy ekonomiczne Ale ja nigdy nie mówiłem, że chcę robić za darmo, poprosu to wszystko pięknie brzmi i wygląda jak się czyta te posty, że za darmo nie będziemy robić, że nikogo nie będziemy dorabiać, że lepiej sprzedać i iść do miasta. Ciekawi mnie tylko ilu z nas tak zrobi. Jak to mówią papier przyjmnie wszystko tak więc możemy się tu na forum mądrzyć ale jak byśmy zrobili tak jak tu niektórzy piszą to problem nadprodukcji rozwiązałby się sam . Co do tych kiełbas to z kilograma mięsa da się zrobić dokładnie 2.10kg szynki, a może i więcej ale nie chciało mi się jej na nastrzykiwarkę ciągle wkładać. ;)

#84 Share Trevorfarm

Trevorfarm

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 146 postów

Napisany 11 marzec 2010 - 19:20

Nonsensy ekonomiczne Jesli chodzi o wyścigi w plonowaniu-to polecem zasięgnąć jakiejkolwiek wiedzy na temat możliwości i potencjału plonotwórczego naszego kraju. Profesor Piaścik (gleboznastwo)powtarzal nam na studiach,że w stosunku do europy zachodniej potencjal Polski (biorąc pod uwagę klimat i gleby)to tylko 40% ICH MOŻLIWOŚCI.Powstaje pytanie-JAK MAMY SIĘ ŚCIGAĆ?

#85 Share sydney

sydney

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warmińsko-mazurskie,miłakowo

Napisany 11 marzec 2010 - 19:26

Nonsensy ekonomiczne xemit nadal nie doczekałem się odpowiedzi ;)

#86 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 11 marzec 2010 - 19:33

Nonsensy ekonomiczne Myślisz że jak dasz emotkiona z grożną miną to postawisz mnie na baczność ;)
Trevorfarm,niech nam poradzą jak prześcignąć Ukrainę,Rosję i Kazachstan?Może nawozem z tańszego gazu,a może tanim paliwem,czy tez możliwościami naszego budżetu.

#87 Share west

west

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 656 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska

Napisany 11 marzec 2010 - 19:33

Nonsensy ekonomiczne oto właśnie chodzi o czym napisał jerzy o zdrowy rozsądek i umiarkowanie. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia nowych maszyn na agrofoto jak wiele z nich jest nie dopasowanych do realiów gospodarstwa do parku maszynowego itp. wyscig jeden przez drugiego i potem nie dziwota że braknie na obsługę zobowiązań. Jak każdy sobie policzy amortyzacje do ha to dopiero by sobie uswiadomił gdzie szukać oszczędności. widze u siebie w okolicy nowiótkie kombajny które koszą łąki bo brakło kasy na opryk na chwasty lub aby napełnić swoje wielkie nowiótkie przyczepy ganiają cały dzień po polu bo nie było na nawóz i ochrone grzybową.

#88 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 11 marzec 2010 - 19:36

Nonsensy ekonomiczne Moim skromnym zdaniem szansą na zmniejszenie nadwyżki zbóż na rynku jest wysłanie go w powietrze. ;) W postaci CO2 uzyskanego w procesie spalania, same plusy. Dodany obrazek Jakby się postarał to Polska byłaby energetycznie nie zależna. Dodany obrazek Biogaz, biomasa... Dodany obrazek Ewentualnie, można pokusić się o sprzedaż słomy, ale najpierw niech ktoś wyhoduje pszenice co da 5t/ha i drugie tyle słomy. Tyle, że słoma musiałaby zdrożeć, więc cena brykietu by wzrosła, opał drożeje, energia drożeje... Za to wszystko zapłaci kto? Odbiorca :)

#89 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 11 marzec 2010 - 19:41

Nonsensy ekonomiczne Bobek,to jest ujście na 7-8 mln ton i chyba jedyna recepta,która jest realna.Niestety palenie trafia na opór nas samych.Jak czytam,że palenie zboża nie ma sensu,bo jak będziemy je palić to ono zdrożeje i wrócimy do węgla to krew mnie zalewa troista,siarczysta,ognista,że natychmiast pazerność i chytrość wymazuje z pamięci dlaczego zboże zdrożało. ;)
Kto ma dać przykład jak nie my sami.Sam wszystkiego zboża nie spale,mi wystarczy 5-6 ton,a gdzie pozostałe 6999995 ton.
Hurra,hurra.Jest zgoda od dzisiaj na przenmysłowe palenie zboża.Wiadomości TVP.

#90 Share sydney

sydney

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warmińsko-mazurskie,miłakowo

Napisany 11 marzec 2010 - 19:51

Nonsensy ekonomiczne aaa... pamiętam ten temat. Zdenerwowałeś mnie wtedy tym, żę napisałeś coś w sensie że mądrzy rolnicy powinni palić zbożem. A ja się pytam Ciebie czy jeśli miałbyś pod domem drzewo za grosze to pchałbyś się w owies. Myślę, że montując piec na owies robiłeś to z oszczędności na opale a nie z troski o nasz rynek zboża, popraw mnie jeśli się mylę.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Nonsensy ekonomiczne Dzisiaj, 16:27
  •  

#91 Share Sadek

Sadek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3920 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pow. Ciechanów

Napisany 11 marzec 2010 - 19:51

Nonsensy ekonomiczne

Postanowilem włączyć się do dyskusji bo słyszę szczytne hasła o miłości do ziemi, wolności itd, wszystko się zgadza
oprócz kasy jak to mówią księgowi. Oczywiście miłości do talerza się nie kładzie a żeby cos dobrze robić trzeba mieć zamiłowanie bo z niewolnika nie pracownika. Zamiłowanie do gospodarowania trzeba jeszcze przyłożyć do realiów finasowych. Ujmę to w ten sposób jeżeli bar szybkiej obsługi pracuje dziennie 2 godziny dziennie właściel nie może się spodziewać że z tego będzie żył, tak samo w gospodarstwie jeżeli masz małą produkcję żył z tego godnie nie będziesz. Prowadzę jak na moje strony spore gospodarstwo do tego świadczę usługi maszynowe, sprzedaję materiał siewny a tym roku bedę prowadził plantacje demonstracyjne dla pewnej firmy nasiennej aby powiększyć dochód(żona pracuje zawodowo bo nie ma takiej potrzeby żeby pracowała w gospodarstwie)). Jeżeli pracownik w mieście zarabia powiedzmy 1500 zł na ręke to gospodarstwo musi przynosić dochód miesięcznie te 1500 aby gospodarz zarobił co najmniej na siebie nie mówiąc o rodzinie- tak to należy kalkulować. Mit rolnika miłujacego ziemię rolnika w oczach firm okołorolniczych tak jak powiedział @xemit czyni z nas darmowego parobka bo jak nazwać rolnika co oddaje swoją pracę po kosztach produkcji bo ma kredyt na głowie na nowe maszyny które stoją potem w garażu bo sie później okazuje że orania to ze dwa dni a potem postój, potem drapanie w głowe że przecież swoim starym traktorem też poorał bez kredytu a tu przyjechał serwis do zgrzytajacej skrzyni biegów po 400 mth i woła 2000 tyś. Ja też skorzystałem z dotacji unijnych i powymieniałem maszyny na lepsze (SPO) co prawda używane ale bez kredytu. W szale kupowania nowych maszyn koledzy podgadywali mi w polu czego nie kupuje nowych- odpowiadałem bo mnie nie stac. To się dziwili Ciebie nie stać ?, teraz nikt mnie nie zaczepia bo sprzedawali pszenice po 40 zł we wrześniu na ratę i kleli, a ja wyczekalem spokojnie i w grudniu opchnąlem po 480 + Vat, teraz sprzedałem cały jęczmień po 420- nic mnie nie goniło, czekalem na cenę. Teraz maszyny staniały te sprowadzane i kupiłem sobie elegancki opryskiwacz Hardiego 600- litrowy za śmieszne pieniądze bo maszyny nie idą zastój całkowity ( u dilera w GraVicie stoi taki sam Pilmetu za 10 tyś i mówi diler że go kupią- wierzę mu) a w planach mam zakup siewnika amazone i gmerał będę w ofertach jak kijem w g.... . Zasada jest prosta jak byłem na praktykach u Niemaca traktor w sezonie pracował 16 godzin dziennie, kierowca pracował 8 godzin a po tem drugi 8 godzin dziennie, ta maszyna zarobiła na siebie- chodziło o maksymalne wykorzystanie maszyny a na to trzeba areału, niestety i te praktyki dały mi bardzo dużo do myślenia. Praca na roli w pierwszym rzędzie musi przynsić dochody bo rodzine trzeba utrzymać bo żona rozwieje twoje marzenia w 3 sekundy.
@Sydnej życzę Ci spełnienia twojego marzenia o pięknym gospodarstwie a jeszcze bardziej Ci życzę żeby twoje gospodarstwo przynosiło Ci zyski a nie było twoim utrapieniem bo nie będzie Cię to piękne gospodarstwo cieszyło. Mój dziadek co miał skończone 4 klasy szkoły podstawowej powiedział mi "Jak zarobiłeś nie ciesz się, a częśc nadwyżki przytrzymaj na gorsze czasy" i tego się trzymam.



I w pełni popieram zdanie kolegi, jak gdzieś pisałem kiedyś gospodarstwo 40 ha obrabiano MTZ 82 + C 360 + sprzęt towarzyszący, dziś na te same ha a są ciągniki nowe ok 130 kM + ok. 80 kM ciągnik pomocniczy oraz siewki po 1 t ładowności, opryskiwacz 2500 l hydraulicznie rozkładany, pług zaciągany, agregaty i kombajn też nowy. Wiadomo to są jakieś pieniądze a każdy z nas wie ile taki sprzęt pracuje w takim gospodarstwie i niech nikt nie mówi że taki sprzęt jest potrzebny (to jest jedna wielka gonitwa) jeżeli za swoje to bez problemu ale jeżeli za kredyt to przykro się robi jak sprzedaje się zboże na ratę po niekorzystnej cenie (miałem takiego klienta żeby kupić min 10 t pż po cenie nawet niższej niż aktualna aby kupić bo nigdzie nie mógł sprzedać a kasa potrzebna, nie pomogłem bo zboża miałem już dostatek).

Nie jestem przeciwko rozwijaniu się ale w miarę realnie, kto nie inwestuje ten się cofa tylko dużą inwestycją też możemy się cofnąć.

Ale nikt nikogo do niczego nie namawia każdy ma swój rozum i uważa że robi dobrze.

"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878


#92 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 11 marzec 2010 - 19:57

Nonsensy ekonomiczne

aaa... pamiętam ten temat. Zdenerwowałeś mnie wtedy tym, żę napisałeś coś w sensie że mądrzy rolnicy powinni palić zbożem. A ja się pytam Ciebie czy jeśli miałbyś pod domem drzewo za grosze to pchałbyś się w owies. Myślę, że montując piec na owies robiłeś to z oszczędności na opale a nie z troski o nasz rynek zboża, popraw mnie jeśli się mylę.

Można drewno sprzedać,pieniądze przepić ;) ale po co,lepiej się wozić na czyimś grzbiecie,być abstynentem i w wypadku powodzenia akcji spijać śmietankę.Owszem można i tak,niestety nie w moim towarzystwie.Co do węgla,to poprawię cię bo się mylisz.Mam na zapasie ok 30 ton mialu,którym mogę palic ok 6 sezonów.Jesli nie wierzysz,sprawdz czy to prawda na forum o ogrzewaniu.Ten sam login.

#93 Share sydney

sydney

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warmińsko-mazurskie,miłakowo

Napisany 11 marzec 2010 - 20:01

Nonsensy ekonomiczne sory ale nie rozumiem tego co napisałeś ;)

#94 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 11 marzec 2010 - 20:05

Nonsensy ekonomiczne http://forum.info-og...c=3731&hl=xemit Oczywiście było to przed paleniem owsem,ale zapas węgla jest zdefiniowany.Nie mierz nigdy drugiego wlasną miarą ;)
P.S.sam posiadam własny las,ale niech rośnie"na gorsze czasy".

#95 Share robertbara

robertbara

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2381 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 11 marzec 2010 - 20:17

Nonsensy ekonomiczne Ciekawy temat. Co do ekonomicznego uzasadnienia dużych dawek nawozów i oprysków to ja jestem przeciwny. Autor tematu wyjaśnił i się z tym zgadzam. Po prostu trzeba umieć liczyć i to wszystko, to tyczy się każdej dziedziny życia, matematyka jest wszędzie.
Dość często spotykam się z pytaniami dlaczego nie kupię większego ciągnika. Tylko jak usiadłem i policzyłem jaki będzie koszt zakupu, ubezpieczenia, serwis i dodatkowe maszyny to mi się na razie odechciało. Będzie lepsza koniunktura to pomyślę.
Od dawna powtarzam >Polska to dziki kraj.

#96 Share sydney

sydney

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warmińsko-mazurskie,miłakowo

Napisany 11 marzec 2010 - 20:19

Nonsensy ekonomiczne No to szacuneczek, jesteś pierwszym rolnikiem jakiego znam, który zainstalował sobie piec na owies zby walczyć z nadprodukcją zboża w Polsce ;) . To trochę naciągane nie uważasz? Ale oczywiście możliwe

#97 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 11 marzec 2010 - 20:35

Nonsensy ekonomiczne Palę bo taniej,zgodnie z zasadą "Nie przeżyjesz życia chyłkiem,trzeba kręcić łbem lub tyłkiem" ;)
Ubytek zboża to tzw. efekt uboczny,ale jakże cenny w bilansie zbożowym,nie wiem tylko czy przy spożywaniu spirytualii z Jara żyta, efektem ubocznym jest zdjecie górki zboża,czy nabita bania :) i podbite oko :)
Nie przesadzaj.pale ja mój sąsiad,syn sąsiada,jeden ze znajomych i wielu innych.Po prostu mało ludzi znasz :)
By palić zbożem,nie potrzebny jest "piec na owies",wystarczy "piec".Efekty owszem nieco gorsze ale na przyzwoitym poziomie.Sam nie posiadam typowego pieca na owies,ale w nowym będzie piec dedykowany do tego paliwa.

#98 Share sydney

sydney

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warmińsko-mazurskie,miłakowo

Napisany 11 marzec 2010 - 20:49

Nonsensy ekonomiczne Ja napisałem, że jesteś pierwszym jakiego znam który pali nie dlatego że jest taniej tylko w trosce o naszą gospodarkę ale już napisałeś że jednak dlatego bo jest taniej,to się zawiodłem

#99 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 11 marzec 2010 - 20:53

Nonsensy ekonomiczne Bo ja się nie troszczę o wasza gospodarkę,tylko o swoją ;) .O twoją troszczy się Pan Tusk razem ze swoim podwładnym, niejakim Sawickim.Bądz pewny, że nikt tak o ciebie nie zadba jak tych dwoje :) . Oni cię nie zawiodą. :)

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Nonsensy ekonomiczne Dzisiaj, 16:27
  •  

#100 Share młody17

młody17

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Małopolska

Napisany 11 marzec 2010 - 21:03

Nonsensy ekonomiczne I ja spotkałem ludzi, którzy pod wpływem "mani inwestowania" troche odpłyneli, co prawda jestem jeszcze młokos, ale rozumiem pewne mechanizmy rynkowe, że jeżeli dochód jest mniejszy niż miesięczne koszty utrzymania gospodarstwa to gość ma problem, i to całkiem spory. Oddech komornika za plecami nie jest chyba niczym przyjemnym, nawet jeśli myje zęby. Kończy się na tym, ze w lecie ciężko haruje u siebie a na miesiące zimowe jedzie do naszego zachodniego sąsiada i tam robi jeszcze ciężej. Według mnie to polskich rolników, męczą nie tylko niskie ceny, ale również brak pokory i umiejętność racjonalnego myślenia. Ktoś powyżej opisał sytuacje że sprzęt na polu bajka, ale jest problem bo nie ma co kosić, bo zabrakło pieniędzy. Niestety, są pewne priorytety w prowadzeniu gospodarstwa bez których nie da się obejść. Wiele jeszcze myśli chodzi mi po głowie na ten temat, ale wybrałem te wydaje mi się najrozsądniejsze. Śledząc forum w różnych tematach daje się odczuć tok myślenia, szacunek dla kolegi @Jerzego, czytam Twoje posty w innej tematyce i wadzić że masz konkretną wiedzę, zarówno teoretyczną jak i praktyczną.
A tak poza tematem, to mam przed komputerem niezły polew czytając co niektóre posty, kłaniam się nisko za poczucie humoru, mimo ze w temacie "wieje chłodem". Pozdrawiam

Podobne tematy