Skocz do zawartości

Nonsensy ekonomiczne


201 odpowiedzi na ten temat

#41 Share sydney

sydney

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warmińsko-mazurskie,miłakowo

Napisany 09 marzec 2010 - 15:45

Nonsensy ekonomiczne Czyli napchamy kieszenie zachodnim rolnikom ;) Gdyby to było takie proste jak pisze xsemit to na zachodzie już dawno skończyłby się ten wyścig wydajności. Prawdą jest,że nie ma sensu za wszelką cenę zwiększać wydajnosci bo w pewnym momencie okaże się, że kosztuje nas to więcej niż zarobimy na zwyszce plonu. Z drugiej strony znam kilku rolników którzy nawet słyszeć nie chcą o tym aby dać mniej nawozu czy oprysków. Jak to jeden powiedział na ziemi nie można oszczędzać bo jak nie da ci wtym roku to da w nastepnym, a jak zaoszczędziśz w tym roku na nawozie to w przyszłym będziesz musiał dać go więcej, a i tak efekt bedzie gorszy.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Nonsensy ekonomiczne Dzisiaj, 17:50
  •  

#42 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 09 marzec 2010 - 16:25

Nonsensy ekonomiczne

Wracając do tematu ,który zapoczątkował xemit ,jest to strzał w przysłowiową dziesiątkę.Tylko ograniczenie produkcji przez jej ekstensyfikację może dać wyrażny efekt podniesienia cen płodów rolnych oraz spadku cen środków do produkcji.Jeżeli w skali kraju plonu zbóż zmniejszyły się np. średnio o 0,5 tony z ha to w skali kraju mamy spadek zbiorow o ok. 4 milionów ton ,a to musiało by wpłynąć na rynek.

Pod jednym warunkiem,że się dogadamy.A to, jak znam życie i mentalność polskiego rolnika,nazywanego bardzo często w literaturze "chamem" wydaje się być niemożliwym.Znajdą się tacy którzy są "powołani do pracy za darmo",tacy którzy chcąc wykorzystać wzrost cen wywołany spadkiem plonów,nie dotrzymają reguł gry oraz różnej maści kombinatorzy zbyt pazerni by nie wykorzystać drugiej osoby.
Mam nadzieję ze ceny na produkty wytwarzane w naszych gospodarstwach spadną na tyle,by ostudzić co poniektórych,gdyż inaczej przyjdzie mi rozstać się z ziemskim padołem jako "cham", a nie równoprawny obywatel RP. ;)

#43 Share Trevorfarm

Trevorfarm

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 146 postów

Napisany 09 marzec 2010 - 17:10

Nonsensy ekonomiczne Mądrz prawisze, ale niestety co do mentalności polskich rolników się nie mylisz. Chociaż w mojej okolicy zaczyna się coś zmnieniać.Ludzie brali ziemię w dzierżawę od rolnikow marszałkowskich i je..li za darmo- warszawiak bral dopłaty a chłop zapier... aż miło , ale od roku zaczęli się buntować i chcą polowę doplat. Jesli chodzi o to czy ktoś jest swiatły , czy nie to w rolnictwie nia ma żadnego znaczenia-ktos inny, gdzies indziej podejmuje decyzje co do cen zboża itp, a my mozemy sobie co najwyżej popisać.Przypomniało mi się,ze jak w 2000 roku bylem na stażu to mocznik kosztował 290 zl tona a owies 550(moglem sie pomylic o rok- tylko nie wiem w którą stronę). Dodam tylko ,że mam 400 ton owsa a proponują mi 290 netto(cene mocznika znacie dobrze).Denerwuje mnie podniecenie niektórych młodszych kolegów z forum, jak to teraz fajnie bo moga dostać dotacje na klasa albo dżondira- teraz muszą stać jak ch...e na weselu i gnieść czapkę przed panem w agencji a kiedyś by poprostu na to zarobili.To takie przykłady nonsensów-Pozdro.

#44 Share Vitasem

Vitasem

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 349 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Siedlce
  • Zainteresowania:sport,muzyka<br />

Napisany 09 marzec 2010 - 18:37

Nonsensy ekonomiczne Niestety wiedza z zakresu ekonomii jak rownież procesow jakie zachodzą w glebie czyli naszym najważniejszym warsztacie pracy u wielu rolników jest naprawdę na niskim poziomie.Bazują glównie na wiedzy przekazywanej przez różnej maści akwizytorów firm ,ktore oferują "złote środki" mające podnieść nasze plony do niebotycznych rozmiarów przedstawiając jedynie słuszne badania .

#45 Share pandanger

pandanger

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 116 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dolny Śląsk

Napisany 09 marzec 2010 - 19:21

Nonsensy ekonomiczne Prawda jak pięknie wyglądają ich prezentacje??!! Dziwne tylko, że podobne doświadczenia prowadzone przez inne instytucje są NIECO!!! odmienne. Najlepszym sposobem w szukaniu środka jest metoda złotego środka!
Everything is dust in the wind

#46 Share jarki

jarki

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 272 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kuj-pom
  • Zainteresowania:sport

Napisany 09 marzec 2010 - 19:51

Nonsensy ekonomiczne

Czyli napchamy kieszenie zachodnim rolnikom ;) Gdyby to było takie proste jak pisze xsemit to na zachodzie już dawno skończyłby się ten wyścig wydajności. Prawdą jest,że nie ma sensu za wszelką cenę zwiększać wydajnosci bo w pewnym momencie okaże się, że kosztuje nas to więcej niż zarobimy na zwyszce plonu. Z drugiej strony znam kilku rolników którzy nawet słyszeć nie chcą o tym aby dać mniej nawozu czy oprysków. Jak to jeden powiedział na ziemi nie można oszczędzać bo jak nie da ci wtym roku to da w nastepnym, a jak zaoszczędziśz w tym roku na nawozie to w przyszłym będziesz musiał dać go więcej, a i tak efekt bedzie gorszy.

Znasz dobrych i mądrych rolników :)

Czyli napchamy kieszenie zachodnim rolnikom :) Gdyby to było takie proste jak pisze xsemit to na zachodzie już dawno skończyłby się ten wyścig wydajności. Prawdą jest,że nie ma sensu za wszelką cenę zwiększać wydajnosci bo w pewnym momencie okaże się, że kosztuje nas to więcej niż zarobimy na zwyszce plonu. Z drugiej strony znam kilku rolników którzy nawet słyszeć nie chcą o tym aby dać mniej nawozu czy oprysków. Jak to jeden powiedział na ziemi nie można oszczędzać bo jak nie da ci wtym roku to da w nastepnym, a jak zaoszczędziśz w tym roku na nawozie to w przyszłym będziesz musiał dać go więcej, a i tak efekt bedzie gorszy.

Znasz dobrych i mądrych rolników :)
@xemit przecież wiesz że się NIE DOGADAMY :)

#47 Share Sadek

Sadek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3920 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pow. Ciechanów

Napisany 09 marzec 2010 - 20:06

Nonsensy ekonomiczne

No i tu was rozczaruję. Ja tworzę to dzieło z cukru przywiezionego z Ukrainy. Po prostu ma więcej "cukru w cukrze".

Tylko niech nikt nie myśli że to jest tanie picie WŁASNE , DOBRE w tym przypadku nie liczymy wyniku ekonomicznego.

Dlaczego do swojego wyliczenia przyjąłeś ceny skupu zaraz po żniwach? Światły Rolnik nie pozwala robić się przez cwaniaków "w konia" tylko magazynuje zboże i sprzedaje za wyższą cenę.


Od kilku lat kupujemy zboże (trzoda chlewna) bo swojego braknie i po żniwach za pż płaciliśmy po 600 zł/t rolnik chciał po 700 zł/t wiadomo nie dobiliśmy targu ale za 2/3 miesiące rolnik zawitał znowu w progach i dostał cenę 420 zł/t i targu dobiliśmy.
Więc nie znaczy że przetrzymanie jest zawsze do wygrania (mam kilkadziesiąt ton rzepaku do sprzedania 7 m-cy w magazynie a cena bez zmian).

"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878


#48 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 10 marzec 2010 - 08:12

Nonsensy ekonomiczne "Denerwuje mnie podniecenie niektórych młodszych kolegów z forum, jak to teraz fajnie bo moga dostać dotacje na klasa albo dżondira- teraz muszą stać jak ch...e na weselu i gnieść czapkę przed panem w agencji a kiedyś by poprostu na to zarobili.To takie przykłady nonsensów-Pozdro"-o Dodany obrazek -kol.Trevorfarm bardzo ładnie ujął w słowa to co mi tak jakoś od dłuższego czasu chodzi po głowie-przy okazji dodam tylko od siebie (po raz n-ty Dodany obrazek ) że PROW,SROW Dodany obrazek czy jak mu tam zepsuł rynek-do handlarza bez kija nie podchodź bo i tak ktoś tą maszynę od niego kupi za wygórowaną cenę bo dostanie dofinansowanie...słów szkoda.A żeby OT nie robić-to żeby poskutkowało to co pisałem o ograniczeniu produkcji to niestety większość rolników na świecie powinna na ten pomysł wpaść żeby poskutkował-zresztą co tu pisać o nadprodukcji-w Afryce tak jakby brakuje żywności ?

#49 Share Vitasem

Vitasem

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 349 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Siedlce
  • Zainteresowania:sport,muzyka<br />

Napisany 10 marzec 2010 - 08:24

Nonsensy ekonomiczne Naszym Młodym przyjaciołom Euro marzy się po 3 zł wtedy zachodnie zabawki bedą tańsze,tylko jak wtedy bedą wyglądać ceny naszych produktow.

#50 Share RolnikSprzedawca

RolnikSprzedawca

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 467 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:świat

Napisany 10 marzec 2010 - 08:39

Nonsensy ekonomiczne Afryką kolego zaopiekują się Chiny, już ją wykupili prawie całą(no może oprócz RPA bo tam angole zasiedzeni i żydzi z powodu diamentów)
Co do sprzedawców przeanalizowałem cenę maszyny która kupiłem jak wchodził Vat a nie byłem jeszcze sprzedawcą i muszę Ci powiedzieć że to generalizowanie co piszesz, to dostawcy(fabryki podnoszą cenę marże dealerów nie wzrastają a spadają i chyba dotyczy to wszystkich marek, przynajmniej kilu ciągnikowych i kilkunastu maszynowych które sprawdziłem) marże są dużo niższe niż np. w branży sam. osobowych tylko tam tych pieniędzy tak nie widać bo wypływają albo za grancie albo są kumulowane i transferowane(tylko Fiat ma chyba teraz swoje salony pozostałe firmy są sprzedawane przez przez dostawcę usługi sprzedaży, nazwy nie pamiętam "Big auto handel" czy jakoś tak) W sprzedaży maszyn te pieniądze są mniejsze i zostają wydane na miejscu może dlatego tak kują w oczy... ostatnio znajomy powiedział mu że przez pomyłkę dealer JohnDeere wydrukował mu ceny zakupu serii 5m i jeżeli to prawda a nie zabieg marketingowy sprzedawcy to w jeleniu też sprzedawcy nie mają kokosów. no ale w sumie i tak mają sporo bo 10%.
Co do Prow i innych funduszy to niestety tak jak ktoś wyżej pisał one miały wieś kolektywizować a nie wspierać niestety tak jest prawda;/ i kolejna jest taka że dochody(nie mylić z przychodem) z jednostki produkcji będą spadać dalej do poziomów europejskich z tą różnicą że tam farmerzy mają dywidendy o których jakoś u nas zapomniano...Wiesz wolał bym sprzedawać maszyny na MR, IP, NT a nie prowy i inne srowy ale cóż (drażni mnie to że staranie się o te fundusze bywa poniżające itd. było by powoli i na spokojnie...) co do Euro to dla ogólnego rachunku narodowego lepiej żeby było po 4,2 niż po 3,2 wielu dużych producentów i mleka i trzody mi to już przyznało.
Kiedy pojawiają się dzieci zaczynamy inaczej patrzeć na ten padołek łez...
Eliza, nasze małe płaczące szczęście.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Nonsensy ekonomiczne Dzisiaj, 17:50
  •  

#51 Share wolowik

wolowik

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 391 postów

Napisany 10 marzec 2010 - 15:13

Nonsensy ekonomiczne Czytam sobie ten temat i tak sobie myślę że rolnictwo to jedna z najtrudniejszych branż. Podstawą jest nie tylko rachunek ekonomiczny ale również znajomość praktycznie wszystkiego od mechanizacji aż po substancje chemiczne i ich wady i zalety. Odniosę się tylko do stosowania środków ochrony roślin bo nie chcę się rozwodzić. otóż same środki ochrony roślin nie są w sobie niczym złym gdyż poprawiają i zwiększają plon. Niektórzy się krzywią że to źle. Ale aby zastosować środek nie wystarczy tylko że ktoś (przedstwiciel, reklama) Cię namówi potrzebne jest obecnie także znajomość progów szkodliwości poszczególnych patogenów. I tu jeden się smieje bo dał np. oprysk na kłos i zboże wyrosło piękne a drugi się smieje z tego pierwszego że władował kupę kasy która mu się nie zwróciła. Ani jeden ani drugi w zasadzie nie jest pewien na sto procent swego. W rolnictwie nie ma dwóch podobnych lat w produkcji rolniczej co nie znaczy że producent nie wyciąga wniosków zeswojej pracy. Niestety bardzo często te dane są nie pełne lub oparte na różnych podstawach. Myślę że w rolnictwie wygrywają Ci którzy są najbardziej elastyczni i dostosowują się do ciągle zmieniających się warunków i sytuacji. oczywiście nie zawsze tak się da ale mądre przewidywanie efektów przy założeniu nawet negatywnych scenariuszy jest podstawą planowania w rolnictwie. Ten rok np. jest obfitujący w moim rejonie w śnieg i wg. moich obserwacji będzie bardzo mokraw iosna po ciężkiej zimie rośliny będą osłabione i na 100% w moim rejonie będą fuzariozy i ja będę opryskiwał rosliny (prawdopodobnie nic nie jest jeszzcze presądzone) przeciwko temu patogenowi. Jedni się będą pukać w głowę inni będą podpatrywać jak będzie zobaczymy przy żniwach. Oczywiście nadprodukcja zbóż nie jest niczym dobrym ale na to też jest metoda może zasiać część pól łubinem na przyoranie? Na drugi rok będę miał bardzo dobre stanowisko wone od chorób podsuszkowych i zasobne w składniki? Ostania sentencja: w rolnictwie niczego nie mozna potępiać ale trzeba być bardzo elastycznym a z każdej sytucji znajdzie się wyjście. Howgh! ;)

#52 Share sydney

sydney

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warmińsko-mazurskie,miłakowo

Napisany 10 marzec 2010 - 20:24

Nonsensy ekonomiczne wolowik zgadzam się z tobą w 100%. Każde gospodarstwo jest inne i trzeba do niego tak podejść. Oczywiste, że nie opłaca się sypać 200 kg azotu na gleby o możliwosci plonowania 4tony z ha, ale na glebach bardzo dobrych jest to uzasadnione a nawet konieczne aby nie doprowadzić do degradacji gleby. Po prostu musimy znać możliwości swojej ziemi i wtedy planować zakupy i patrzeć co nam się opłaca a co nie. generalizowanie typu "wszyscy obniżmy produkcję a będzie lepiej" jest bez sensu bo nie jesteśmy bezludną wyspą. Jak nie my to zarobią inni i taka jest prawda.
Jaro co do tego PROWU to masz rację, ale nie do końca. Może kiedyś kupłbyś sobie ciągnik bez programów pomocowych, ale jaki to byłby sprzęt? odpowiedź jest prosta URSUS, no może zetor. Czy kilkanaście lat temu ktoś widział na polach JD, Nh czy casey-nie i gdyby nie dofinansowania dalej byli byśmy skazani na naszą myśl techniczną, która owszem była bardzo dobra, ale 30 lat temu. Tak więc są plusy i minusy jak w życiu.

#53 Share west

west

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 656 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska

Napisany 10 marzec 2010 - 20:34

Nonsensy ekonomiczne sydney kilkanaście lat temu nie było w ofercie innych ciągników i maszyn, słabo rozwinięta sieć dielerska itp. Ceny ursusów są nie adekwatne do ich wartości, ceny na pozostałe maszyny krajowej produkcji niewiele obiegają od cen maszyn z importu mam tu na myśli wiodące polskie firmy nie jakiś tam made in garaż.

#54 Share sydney

sydney

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warmińsko-mazurskie,miłakowo

Napisany 10 marzec 2010 - 20:44

Nonsensy ekonomiczne Mimo wszystko wydaje mi się, że ceny polskich maszyn są o ok 30% niższe od zachodnich, inna sprawa, że jakościowo też od nich odbiegają. Ja myślę, że dzieki PROw mam chociaż możliwość wyboru- polski czy zachodni. Prawda jest taka, że wielu z nas narzeka jak to teraz jest żle, kiedyś to były czasy dla rolnictwa. Pamiętajmy jednak, że kiedyś nie mielibyśmy czasu "siedzieć na agrofoto" bo trzeba było naprawdę zapie...

#55 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 10 marzec 2010 - 21:42

Nonsensy ekonomiczne Sydney-sorry ale ja kupiłem JD i Joskina (a więc zachodnie maszyny) prawie pięć lat temu i to bez korzystania z PROW-u czy innego SAPARDU-więc...Dalej-jeszcze raz podkreślę to iż doskonale zdaję sobie sprawę z tego że nie jesteśmy jakąś "wyspą" i nie wystarczy obniżenie produkcji jedynie u nas-co to to nie-zaręczam jednakowoż że myśli takie jak kol.xemita,moje i zapewne jeszcze sporej ilości osób podziela również spore grono rolników na Zachodzie Europy-oni już też zauważyli że nie tędy droga-kiedyś mieli 5-6 t z hektara teraz mają dwa razy więcej...i kupa Dodany obrazek .

#56 Share Vitasem

Vitasem

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 349 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Siedlce
  • Zainteresowania:sport,muzyka<br />

Napisany 11 marzec 2010 - 07:17

Nonsensy ekonomiczne @sydney wyprowadziłeś rewolucyjną teorię jak na bardzo dobrych glebach nie zastosuje się 200 kg N to się je zdegraduje.Ale zapewniam cię jest ona całkowicie błędna .To jak te ziemie w ogole przetrwały do naszych czasow? Powinny być już kompletnie zdegradowane .
Mądrzy rolnicy ograniczają produkcję (prawo padazy i popytu),ale u nas przeważa mentalność cwaniaka i każdy sobie rzepkę skrobie.
Najnowsze dane z USA mowią o znacznyn ograniczeniu zasiewow pszenicy ozimej ,ale to USA. A u nas padają pytania na AF czy można sypac nawoz na 0,5m warstwe śniegu.

#57 Share west

west

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 656 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska

Napisany 11 marzec 2010 - 08:03

Nonsensy ekonomiczne przecież wprowadzono dopłaty do ugorów więc jaki problem żeby każdy w swoim gospodarstwie wyłączył 15% powierzchni z produkcji. Zamiast siać zboża jare które są najbardziej narażone np. na susze i w wielu przypadkach się do nich dokłada, ugorować wziąść kasę i problem nadwyżki sam się rozwiąże.

#58 Share sydney

sydney

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 427 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:warmińsko-mazurskie,miłakowo

Napisany 11 marzec 2010 - 09:59

Nonsensy ekonomiczne Vitasem żle się wyraziłem, chodziło mi nie o sam azot tylko ogólnie nawozy i inne składniki,które potrzebne są by wykorzystać potencjał plonotwórczy tych bardzo dobrych ziem. Jaro, bardzo się cieszę, że udało ci sie kupić zachodni sprzęt bez zadnych dotacji ,ale napewno teraz odsetek rolników mogących pochwalić się JD czy innym zachodnim jest duzo większy niż pare lat temu a przecież nasze dochody spadły. Trzeba zrobić tak jak pisze west- ugorować, a nie namawiać do stosowania mniejszych ilości nawozów czy oprysków. Zachód jest madry bo przez kilkanaście lat sypali nawozy bez umiaru windując wydajności a teraz sie to mści tylko że nie tylko na nich ale na nas wszystkich. Swoja drogą ciekaw jestem ilu z tych co piszą żeby ograniczyć koszty kosztem nawożenia itp yak naprawdę tak robi. Ja osobiście produkuje wyłącznie zboża paszowe i to raczej na własny użytek a z nawozami nie przesadzam i to nie dlatego, że nie chcę tylko poprostu mnie nie stać.

#59 Share Vitasem

Vitasem

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 349 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Siedlce
  • Zainteresowania:sport,muzyka<br />

Napisany 11 marzec 2010 - 10:19

Nonsensy ekonomiczne Najlepszym rozwiązaniem w tej chwili na wyłączenie części ziem z produkcji jest zasianie roślin strączkowych na przyoranie.Kto nie jest w programach rolnośrodowiskowych może zgarnąć pełną pule dopłat (JPO+UPO+ONW+strączkowe ok.1200zl/ha).Koszty to nasiona i paliwo.
Zyski oprocz dopłat to
-Znakomite stanowisko pod roślinę następczą
-wzbobacenie gleby w substancję organiczną
-obniżone nawożenie azotowe pod roślinę następczą ok.30%
Ja w zeszłym roku wyłączyłem z produkcji ok .10% pow gosp., w tym roku namawiam kolegów i jest dużo chętnych zaczyna jedynie brakować tanich nasion(łubin wąskolistny 1-1,2zł/kg) bo te w Centrali są za drogie.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Nonsensy ekonomiczne Dzisiaj, 17:50
  •  

#60 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 11 marzec 2010 - 12:02

Nonsensy ekonomiczne Kolejny nonsens.Jak wszystkim wiadomo w gospodarstwie rolnym musi ktoś pracować,w mniejszym pracujemy osobiście,a w większym konieczna jest dodatkowa siła robocza.
Jeśli założymy że 1 ha ziemi jest do kupienia po 25 tys zł i jeśli założymy że dostaniemy kredyt na kupno tej ziemi bez żadnego oprocentowania,nijakiej prowizji ani wkładu własnego.Dopłaty natomiast będą trwać wiecznie i kurs Euro nie spadnie poniżej 4,37zł to zakup tej ziemi zostanie spłacony dopłatami po 30latach.
Jeśli dochód z uprawy tej ziemi(bez dopłat,liczony hurra-optymistycznie)wyniesie 1 tonę ziarna i jego średnia cena to 350 zł,to okazuje się by opłacić pracownika(min 1200zł/msc+800zł(zusy-srusy) potrzeba sprzedać produkcję z ok 6 ha miesięcznie by dostał swoje nędzne wynagrodzenie.Rok pracy takiej osoby będzie więc kosztował wydzielenie ok.70 ha ze swojego gospodarstwa :) .Czyli miejsce pracy osoby najętej kosztuje nas 70x25tyś=1mln750tys zł bez kosztów ubrania roboczego,mydła,chorobowego i innych duperejd.
Czy to jest sensowne czy bezsensowne?Skąd na forum taka ochota w pompowanie balona, zwanego inwestycją w ziemię?Spróbujcie do moich wyliczeń podstawić marże bankowe i odsetki przy kredycie,oraz zysk mniejszy jak 1 tona zboża,wtedy to wyjdą jajca ;)

Podobne tematy