Skocz do zawartości

Zdjęcie

Spłacanie rodzeństwa


537 odpowiedzi na ten temat

#141 Share Indiana

Indiana

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 573 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazury/ Podlasie
  • Zainteresowania:Takie tam...tu i tam.

Napisany 21 grudzień 2011 - 14:13

Spłacanie rodzeństwa StasiekS masz duzo cierpliwości.

Dokonując "spłaty", de facto kupujecie gospodarstwo, czy też samą ziemię. Nigdy nie chcieliscie mieć satysfakcji, że to co posiadacie, osiagneliscie dzięki własnej pracy? A nie, prawdę mówiąc, kosztem najbliższych.


Prościej- ziemia to lokata kapitału. Jak akcje, czy obligacje. Konkluzja- jeden dostaje wszystkie akcje, a pozostali nic? Parodia. Są różne formy "spłat", i nikt nie powinien czuć się pokrzywdzony.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Spłacanie rodzeństwa Dzisiaj, 09:57
  •  

#142 Share Sadek

Sadek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3929 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:pow. Ciechanów

Napisany 21 grudzień 2011 - 17:58

Spłacanie rodzeństwa

Wiesz ojciec mój (63 lata )jak to zobaczył co piszesz , to powiedział że chyba żyją ludzie jeszcze w czasach średniowiecza, bo pamięta jak musiał spłacać sam siostry ojca. Mój ojciec 14 lat , dziadek inwalida wojenny nic nie mógł robić , ledwo koniec z końcem wiązali, a tu jeszcze spłata. On harował jak wół , a te się pewnie jeszcze z niego śmiały, ale to były inne czasy.


Kolego ale ty piszesz że ojciec spłacał swoje ciotki a my tu piszemy o swoim rodzeństwie.

Kolego znajomy powiedział (śmiał się) mi kiedyś że za tanio biorę za swoją robotę (nieraz naprawiam znajomym elektronarzędzia itp. - podstawowe rzeczy) to jak on został potraktowany stawką to już nigdy nie powie że Sadek jest tani (a jak się targował - poniżał) ale zapłacił co do złotówki. Więc analogicznie jeżeli siostry się śmiały to mógł im przekazać gospodarstwo a sam dostać spłatę.

Kolega tak zrobił przepisał na siostrę bo uważał że nie jest w stanie jej spłacić tak jak On chcę i sam zażądał tej spłaty, siostra spłaciła Go i jest OK.

"Cogito ergo sum"
Pozostaję: otwarty, elastyczny, ciekawy.

 

GG 8872878


#143 Share pabloooo

pabloooo

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 446 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubuskie

Napisany 22 grudzień 2011 - 12:41

Spłacanie rodzeństwa

A co jeśli do przejęcia jest nowoczesne, dość duże gospodarstwo? Także przejęcie bez spłaty?


Jak nikt nic nie chce to ok. Ich wola. Tylko zrób to wszystko na papierze, żeby za x lat sobie o takiej możliwości nie przypomnieli.

Spłacacie sióstr to faktycznie jeszcze średniowieczny zwyczaj ale rodzeństwa już nie. W średniowieczu synowie dziedziczyli po równo a córkom należało dać wiano i posag.
W kodeksie cywilnym spłata ma nazwę zachowek.


Dostałeś coś a rodzeństwo nic, dzięki temu jest w uprzywilejowanej pozycji od nich(chyba, że dostałeś same długi).
I czy jeśli nie dostałbyś gospodarstwa to nie opiekowałbyś się rodzicami? Bo piszesz tak jakby to była jakaś kara.


To dlaczego tego nie chcesz? Twój ojciec się śmieje, że spłata to średniowieczny wymysł ale jeszcze sami zgodnie ze średniowiecznymi tradycjami postępujecie.



To, że ktoś czego nie lubi to nie znaczy, nic mu się nie należy. To że ktoś nie lubi swojej pracy to nie znaczy, że mają mu za nią nie zapłacić.





Na szczęście nie mam takich problemów, że coś muszę. Powiedzcie mi tylko czy jesteście spłaconymi czy spłacającymi?? Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Na szczęście rodzice już dawno o to zadbali jak ma to wyglądać. I my nie praktykujemy tego StasiekS czytaj ze zrozumieniem, napisałem "jakbym musiał spłacać to wolałbym być spłacony". Indiana twoja wypowiedz "Nigdy nie chcieliście mieć satysfakcji, że to co posiadacie, osiągnęliście dzięki własnej pracy? A nie, prawdę mówiąc, kosztem najbliższych.",no właśnie, miałeś głęboko w duszy co tam się działo w gospodarstwie i teraz wyciągasz rękę po spłatę, przyjeżdżając raz na święta lub kilka dni w roku , też źle byś się nie czuł ,że doprowadzasz do rozpadu gospodarstwa kosztem tego co zostaje na gospodarstwie i jego rodziny. Wiesz jaka jest dochodowość z rolnictwa , wiesz jaki jest nakład finansowy aby obrobić jeden ha ziemi?? Nie sadzę...

Edytowany przez pabloooo, 22 grudzień 2011 - 12:41.


Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Spłacanie rodzeństwa Dzisiaj, 09:57
  •  

#144 Share Indiana

Indiana

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 573 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazury/ Podlasie
  • Zainteresowania:Takie tam...tu i tam.

Napisany 22 grudzień 2011 - 12:57

Spłacanie rodzeństwa "no właśnie, miałeś głęboko w duszy co tam się działo w gospodarstwie i teraz wyciągasz rękę po spłatę, przyjeżdżając raz na święta lub kilka dni w roku , też źle byś się nie czuł ,że doprowadzasz do rozpadu gospodarstwa kosztem tego co zostaje na gospodarstwie i jego rodziny. Wiesz jaka jest dochodowość z rolnictwa , wiesz jaki jest nakład finansowy aby obrobić jeden ha ziemi?? Nie sadzę..."

@pablooo to źle sądzisz. Wytłumaczę Ci na priv. Tu powiem jedynie to, że z punktu widzenia osób ubiegających się o spłatę, nie liczy się to, jaka jest sytuacja w rolnictwie, itp.. Liczy się to, hektar ziemi wart jest tyle i tyle. A co kto z nim zrobi po 10, 20 czy 30 latach, to nikogo już nie obchodzi.

#145 Share adamj24

adamj24

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 402 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:dziki zachód
  • Zainteresowania:Prawo, finanse, dobre wino i trochę rolnictwo

Napisany 22 grudzień 2011 - 13:31

Spłacanie rodzeństwa Moim zdaniem to rodzice powinni za życia określić co komu się należy, nie zostawiać tego dzieciom na zasadzie jakoś to będzie. Bo to tylko może być powodem do kłótni w rodzinie.
Osobiście nie chciałbym dzielić gospodarstwa pomimo, że jest co (pow 100 ha). Ale jak będzie czas pokaże jak nie dzieci ( dwóch synów) to może w przyszłości wnuki być może jakiś następca się znajdzie, który spojrzy na to jak na rodzinny biznes, który należy dalej rozwijać i zachować na następne pokolenia w całości.

#146 Share Indiana

Indiana

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 573 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazury/ Podlasie
  • Zainteresowania:Takie tam...tu i tam.

Napisany 22 grudzień 2011 - 13:40

Spłacanie rodzeństwa adamj24 spłata nie jest równoznaczna z podziałem gospodarstwa. Zapobiega mu, i co więcej sprawia, że wszyscy są happy.

#147 Share StasiekS

StasiekS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 22 grudzień 2011 - 15:27

Spłacanie rodzeństwa

Powiedzcie mi tylko czy jesteście spłaconymi czy spłacającymi??

W mojej rodzinie jest co dzielić wiec spłacał nie będę.

A nie, prawdę mówiąc, kosztem najbliższych.",no właśnie, miałeś głęboko w duszy co tam się działo w gospodarstwie i teraz wyciągasz rękę po spłatę, przyjeżdżając raz na święta lub kilka dni w roku , też źle byś się nie czuł ,że doprowadzasz do rozpadu gospodarstwa kosztem tego co zostaje na gospodarstwie i jego rodziny.

Jeśli mój brat dostałby dom, ziemię i miejsce pracy a ja musiałbym kupić mieszkanie lub dom na kredyt na 30 lat, pracować po 12h dziennie aby go spłacić to bez skrupułów wyciągnął bym rękę po część majątku naszych rodziców. Oczywiście chciałbym to zrobić w taki sposób abym ja bym zadowolony a jego budżet nie ucierpiał. A to że rozwija gospodarstwo to robi to dla siebie i swoich dzieci a nie dla mnie bo w przyszłości nic z tego nie będę miał ani moje dzieci. Więc wymówka, że nie spłaci bo dba i rozwija rodzinny interes jest nie na miejscu.
Po drugie spłata jest tańsza niż wyznaczenie zachowku przez sąd. Bo rodzeństwo gdy będzie miało problemy finansowe lub będzie w o wiele gorszej sytuacji finansowej od ciebie to zaraz sobie przypomni, że coś im tam się należy. Ile jest takich przypadków? Ile takich spraw jest w sądach? Dość dużo

Wiesz jaka jest dochodowość z rolnictwa , wiesz jaki jest nakład finansowy aby obrobić jeden ha ziemi?? Nie sadzę..

To po co jesteś rolnikiem?

#148 Share Darekpol

Darekpol

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 432 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kujawsko-pomorskie

Napisany 22 grudzień 2011 - 15:59

Spłacanie rodzeństwa Właśnie StasiekS udowodniłeś ostatnim postem, że jesteś bratem następcy, czyli tak jak zakładałem.
Jest w Tobie dużo zazdrości wobec Twojego brata. Czytając ten temat, analizowałem troszkę przypadki w których takie sytuacje występowały i zazwyczaj jest tak, że rodzeństwo, które w życiu sobie nie radzi upomina się o spłatę. Niby dla tych osób liczy się tylko drobna należność, ale tak naprawdę zawsze będzie tym osobom mało i zawsze będą mieli mniej dlaczego? Ponieważ nie potrafią zająć się swoim życiem i gdyby byli zaradni w jakikolwiek sposób nie upominali się o nic, bo rodzice sami by wiedzieli co komu dać. Wcale nie jest tak, że ktoś jest pokrzywdzony. Skoro rodzice całe życie na to pracowali i jeśli coś wypracowali to są na tyle mądrzy, że wiedzą, żeby nie przekazywać gospodarstwa w niepowołane ręce. Znam przypadki w których rodzeństwo niezłych długów narobiło za młodych lat i teraz by się im przydało troszkę ziemi co można byłoby sprzedać. Co niektórzy nie mogą zrozumieć, że rodzice, dziadkowie na to pracowali i kochają swój dorobek i nie mogą przekazać go żałosnym, niezaradnym ludziom kierującym się zawiścią. Znam przypadki w których rodzice przekazali niekiedy tylko kilka procent areału jakiemuś dziecku nie będącym następcą i jak im teraz serce pęka bo dziecko to sprzedaje i po kilku latach jest to przejedzone np. na wycieczki itd.

#149 Share StasiekS

StasiekS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 22 grudzień 2011 - 16:05

Spłacanie rodzeństwa

Właśnie StasiekS udowodniłeś ostatnim postem, że jesteś bratem następcy, czyli tak jak zakładałem.

Ja jestem następcą więc Twoja teoria jest błędna.

Edytowany przez StasiekS, 22 grudzień 2011 - 16:07.


#150 Share Indiana

Indiana

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 573 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazury/ Podlasie
  • Zainteresowania:Takie tam...tu i tam.

Napisany 22 grudzień 2011 - 16:11

Spłacanie rodzeństwa

Właśnie StasiekS udowodniłeś ostatnim postem, że jesteś bratem następcy, czyli tak jak zakładałem.
Jest w Tobie dużo zazdrości wobec Twojego brata. Czytając ten temat, analizowałem troszkę przypadki w których takie sytuacje występowały i zazwyczaj jest tak, że rodzeństwo, które w życiu sobie nie radzi upomina się o spłatę. Niby dla tych osób liczy się tylko drobna należność, ale tak naprawdę zawsze będzie tym osobom mało i zawsze będą mieli mniej dlaczego? Ponieważ nie potrafią zająć się swoim życiem i gdyby byli zaradni w jakikolwiek sposób nie upominali się o nic, bo rodzice sami by wiedzieli co komu dać. Wcale nie jest tak, że ktoś jest pokrzywdzony. Skoro rodzice całe życie na to pracowali i jeśli coś wypracowali to są na tyle mądrzy, że wiedzą, żeby nie przekazywać gospodarstwa w niepowołane ręce. Znam przypadki w których rodzeństwo niezłych długów narobiło za młodych lat i teraz by się im przydało troszkę ziemi co można byłoby sprzedać. Co niektórzy nie mogą zrozumieć, że rodzice, dziadkowie na to pracowali i kochają swój dorobek i nie mogą przekazać go żałosnym, niezaradnym ludziom kierującym się zawiścią. Znam przypadki w których rodzice przekazali niekiedy tylko kilka procent areału jakiemuś dziecku nie będącym następcą i jak im teraz serce pęka bo dziecko to sprzedaje i po kilku latach jest to przejedzone np. na wycieczki itd.

@Darekpol prawdopodobnie jestem następcą. I...

"Czytając ten temat, analizowałem troszkę przypadki w których takie sytuacje występowały i zazwyczaj jest tak, że rodzeństwo, które w życiu sobie nie radzi upomina się o spłatę. Niby dla tych osób liczy się tylko drobna należność, ale tak naprawdę zawsze będzie tym osobom mało i zawsze będą mieli mniej dlaczego? Ponieważ nie potrafią zająć się swoim życiem i gdyby byli zaradni w jakikolwiek sposób nie upominali się o nic, bo rodzice sami by wiedzieli co komu dać. Wcale nie jest tak, że ktoś jest pokrzywdzony."

...wybacz, ale tymi słowami dałeś dowód swojemu egoizmowi i hipokryzji. O materializmie nie wspomnę.

"Co niektórzy nie mogą zrozumieć, że rodzice, dziadkowie na to pracowali i kochają swój dorobek i nie mogą przekazać go żałosnym, niezaradnym ludziom kierującym się zawiścią."

A co Tobą kieruje? Sentyment do pługa? Nie. Po prostu materializm. Kolego, witki opadają. Sam daj przyklad tego, ze potrafisz stworzyc cos od podstaw. Ludzi ocenia sie patrząc na samego siebie.

Edytowany przez Indiana, 22 grudzień 2011 - 16:20.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Spłacanie rodzeństwa Dzisiaj, 09:57
  •  

#151 Share Darekpol

Darekpol

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 432 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kujawsko-pomorskie

Napisany 22 grudzień 2011 - 16:24

Spłacanie rodzeństwa Czyli uważasz że nie jest istotne co dalej się stanie z gospodarstwem i przekazanym mieniem? Myślisz, że komuś kto na to pracował całe życie jest to obojetne? Porozmawiaj może ze starszymi osobami które niewłaściwie przekazały dorobek swojego życia, teraz nie ma nic i czy sa z tego zadowoleni. Dla ścisłości, nie jestem za tym aby ktoś dostał wszystko, reszta nic, ale to jest uwarunkowane konktetną sytuacją i każdy z nas moze sobie przytaczać różne przykłady najbardziej bliskie argumentom odnoszącym się do założonej przez siebie tezy.

Edytowany przez Darekpol, 22 grudzień 2011 - 16:26.


#152 Share Indiana

Indiana

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 573 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazury/ Podlasie
  • Zainteresowania:Takie tam...tu i tam.

Napisany 22 grudzień 2011 - 16:33

Spłacanie rodzeństwa @Darekpol po to jest owa "spłata", żeby gospodarstwo pozostało w całości. Jeśli jej nie ma, jest podział- jeśli nie na początku przejęcia gospodarstwa, to za 10, może 20lat, a może wcale.

I powiedz mi, co jest ważniejsze dla rodzica- równe traktowanie dzieci, czy gospodarstwo?

#153 Share Darekpol

Darekpol

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 432 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kujawsko-pomorskie

Napisany 22 grudzień 2011 - 16:40

Spłacanie rodzeństwa Zgadzam się z Tobą :)
Cały problem pisania w tym temacie jest w tym: że powinniśmy odnosić się do konkretnej sytuacji, bo każdy inną interpretuje.
Ważniejsze dla rodzica ? Zarówno dzieci jak i gospodarstwo i to powinno być pogodzone.

#154 Share Indiana

Indiana

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 573 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazury/ Podlasie
  • Zainteresowania:Takie tam...tu i tam.

Napisany 22 grudzień 2011 - 16:42

Spłacanie rodzeństwa Wg mnie najwazniejsza jest rodzina.

#155 Share Darekpol

Darekpol

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 432 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kujawsko-pomorskie

Napisany 22 grudzień 2011 - 16:45

Spłacanie rodzeństwa Zgadzam się po raz kolejny :) Więc aby się zrozumieć przytoczę wymyślony przykład : Nastepca chce zostać juz od wielu lat pracuje i rozwija gospodarstwo, rodzeństwo się smieje i ciągle mówi : "Ty głupku po co robisz, nam się i tak połowa należy, Zapierniczaj my i tak połowe dostane haha "
Jakie widzisz rozwiązanie ?

Edytowany przez Darekpol, 22 grudzień 2011 - 16:47.


#156 Share Indiana

Indiana

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 573 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazury/ Podlasie
  • Zainteresowania:Takie tam...tu i tam.

Napisany 22 grudzień 2011 - 16:54

Spłacanie rodzeństwa Następca pracuje na "swoje konto", a nie powieksza majątku rodziców, ktory bedzie brany pod uwage przy podziale- i wtedy dokonuje "splat", bądź nie. Zalezy od woli zainteresowanych, od tego czy tylko gospodarstwo jest majątkiem do rozdysponowania.

Tak czy owak, wszyscy powinni byc usatysfakcjonowani.

Edytowany przez Indiana, 22 grudzień 2011 - 17:32.


#157 Share StasiekS

StasiekS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 22 grudzień 2011 - 17:56

Spłacanie rodzeństwa

Zarówno dzieci jak i gospodarstwo i to powinno być pogodzone.

Gdy rodzice będą leżeć metr w ziemi to wątpię, że będzie ich obchodzić co się dzieje z gospodarstwem. Chyba, że za wszelką cenę będą chcieli aby przetrwało i po ich śmierci i nawet kosztem dzieci.

Zgadzam się po raz kolejny :) Więc aby się zrozumieć przytoczę wymyślony przykład : Nastepca chce zostać juz od wielu lat pracuje i rozwija gospodarstwo, rodzeństwo się smieje i ciągle mówi : "Ty głupku po co robisz, nam się i tak połowa należy, Zapierniczaj my i tak połowe dostane haha "
Jakie widzisz rozwiązanie ?

Gratuluję następcy rodziców, którzy pozwalają lub godzą się na taką sytuację. Rodzice, powinni załatwić to sami a nie zwalać to na barki syna. Bo inaczej wygląda jak majątek dzielą rodzice a inaczej jak brat. Jeśli ich interwencje nie pomogą to zostaje zapisać następcy gospodarstwo w formie dożywocia(reszta dzieci nic nie będzie mogła z tym zrobić) a reszcie coś tam za pomocą testamentu(np. X 20 tys. złotych) aby była to jakaś drobna forma spłaty.

#158 Share Darekpol

Darekpol

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 432 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kujawsko-pomorskie

Napisany 22 grudzień 2011 - 18:30

Spłacanie rodzeństwa StasiekS ta historia była przykładowa, chciałem uświadomić tylko, że są różne sytuacje i nie można zawsze każdej interpretować z tym samym wnioskiem.
Zgadzam się, że rodzice powinni o tym decydować i nigdy na nic się nie umawiać na póżniej, że jest ustalone bo ustalenia każdy na końcu będzie interpretował na swoją korzyść.
A co do słów "kosztem dzieci" niekiedy jest tak, że ile byś nie napchał to i tak nie pomożesz, gdy dziecko jest np uzależnione od alkocholu, to raczej trzeba zmusić je aby się ogarnęło, a nie jeszcze dawać środki do dalszego pogrążania się.
To są przykłady dla poparcia mojej tezy i rozmawiac możemy tak miesiącami podając rózne przykłady o czym wspominałem wczesniej ;)

Edytowany przez Darekpol, 22 grudzień 2011 - 18:31.


#159 Share StasiekS

StasiekS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 22 grudzień 2011 - 18:50

Spłacanie rodzeństwa Oczywiście, że sytuacje są różne ale dyskutujemy tu bardziej o normalnej polskiej rodzinie gdzie nikt nie ma problemów z alkoholem, narkotykami a jedno z dzieci chce zostać na wsi a reszta zdobyła wykształcenie i pracuje w mieście.

W mojej okolicy panuje zwyczaj, że jeśli jedno z dzieci obejmuję gospodarstwo to rodzice drugiemu pomagają finansowo np. przy budowie domu, kupna mieszkania czy sami pokrywają koszty budowy(wszystko zależy od sytuacji materialnej). A jeśli następcy nie ma to dzielą ziemię a dom zostawiają sobie.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Spłacanie rodzeństwa Dzisiaj, 09:57
  •  

#160 Share Darekpol

Darekpol

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 432 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kujawsko-pomorskie

Napisany 22 grudzień 2011 - 20:59

Spłacanie rodzeństwa Zgadzam się w 100 procentach. Odnośnie tych przypadków, które przytoczyłeś nie mam odmiennego zdania :)
Najwidoczniej właśnie różnica zdań polegała na interpretacji różnych sytuacji, które mieliśmy na myśli, a które były bardzo odmienne.

Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Czy można umorzyć zaległe składki KRUS? zobacz »