Skocz do zawartości

Zdjęcie

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada?


33 odpowiedzi na ten temat

#1 Share dex1988

dex1988

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 85 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlasie okolice Ciechanowca

Napisany 20 luty 2010 - 17:47

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? Witam
Mam pytanie czy lepiej kupić jałówki od hodowcy (takiego co współpracuje z "PH KONRAD", tylko wiecie dużo taniej niż by kupować przez KONRAD'a) około 80%HF. Czy może od "hodowcy" z pobliskiej wsi, ale czy one mają jakiś geny z HFów to ciężko powiedzieć bo gość kupuje cielaki jak popadnie, a potem jak podrosną to zaciela i sprzedaje, wprawdzie sprzedaje taniej niż bym kupował te z dolewem HFa, ale czy one będą dawały tyle mleka co HFki to ciężko stwierdzić.
Jak myślicie ryzykować z tymi od "sąsiada", czy kupić (wprawdzie drożej) te jałówki z 80%HFa?

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? Dzisiaj, 21:18
  •  

#2 Share MTZ82

MTZ82

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 14 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dobre Kuj.

Napisany 20 luty 2010 - 18:12

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? My akurat jałówek nie kupujemy bo mamy dość swoich nawet część sprzedajemy właśnie do "PH KONRAD", jednak myślę że lepiej kupić od hodowcy, który ma bydło rasowe a nie jakie po padnie.

#3 Share a8185

a8185

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 727 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlaskie
  • Zainteresowania:Motoryzacja
    Hodowla bydła

Napisany 20 luty 2010 - 18:33

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? Jeżeli ktoś kupuje cielaki i sprzedaje jałówki to kupuje co popadnie. Bo jak ktoś sprzedaje cielaka to wie ze z niego czempiona nie będzie, a lepsze trzyma dla siebie na remont stada.

Wiec zapłać trochę więcej pieniędzy i kup coś konkretnego, a na pewno ci się zwróci

#4 Share maciej22

maciej22

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 2 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:kujawsko-pomorskie, pow. bydgoski

Napisany 20 luty 2010 - 18:38

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? Witam! Również sadzę, że lepiej jest kupić jałówki od hodowcy niż od tego sąsiada(z tego co mówisz); mój wuja oprócz swoich jałówek już kilkakrotnie kupił od bardzo dobrego hodowcy jałówki i jest z nich bardzo zadowolony, są wśród nich 2 sztuki co już w drugiej laktacji dały ponad 10 000 l mleka; sadzę, że jest to dobry wynik; dodam, że wuja miał możliwość wyboru spośród kilku sztuk i analizując ich papiery: ojca, wydajność matki oraz świadectwo zdrowia wybrał te o największej wydajności matczynej bo to daje pewne prawdopodobieństwo, że ta wydajność może się powtórzyć w pokoleniu potomnym bądź będzie większe (ale wszystko zależy od żywienia, war. środ. itd) no i się nie pomylił
pozdrawiam
;[

#5 Share Lukasz1987

Lukasz1987

    Scania king of the road

  • Members
  • PipPipPip
  • 1915 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Lokalizacja:Jestem, jestem
  • Zainteresowania:motoryzacja, militaria, off-road

Napisany 20 luty 2010 - 18:54

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? Ja też odradzam kupowanie nie wiadomo czego, lepiej trochę dołożyć i mieć później z tego pozytywne efekty
Nienawidzę Naszej Klasy, Fotki i Grona, strony dla osób szukających przyjaciół wśród ludzi, których nie znają

Nie będę dyskutował z idiotami, sprowadzą Mnie do swojego poziomu wykończą doświadczeniem

#6 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 20 luty 2010 - 19:24

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? A żeby to trochę dołożyć i mieć coś konkretnego to każdy by chciał, a tak naprawdę to jak ktoś ma coś trochę zahaefionego i do tego od jakiejś krowy z papierami to ceni min. 3 tyś i więcej, a żeby to była naprawdę dobra jałówka, a to sprzedają jak leci jakieś chude szczudełka z kręgosłupami na wierzchu na długich nóżkach i jeszcze cierpiętnicza mina jak to tanio sprzedają za jedyne 3 tyś półtora roczne chudzielce, wielu takich jest niektórzy się ogłaszają w prasie, wogóle śmiech na sali, handlarz za to nie dał by 1200zł i sam wychodzę z założenia że nie warto, mam jaką mam genetykę a potrzebuje jedynie świeżej krwi nie koniecznie rasowej i inseminacja wystarczy, a najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to że cenią się po 1 tyś pln za 3 dniowe jałoszki a potem i tak wywożą to i oddają za 300zł handlarzowi ;[

#7 Share dex1988

dex1988

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 85 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlasie okolice Ciechanowca

Napisany 20 luty 2010 - 19:43

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? Mam jeszcze takie pytanie, słyszałem że HFki są trudne w utrzymaniu, to prawda?
A i jeszcze wujaszek mi mówił że jak będę brał te jałówki to najlepiej żeby wycielenie wypadało jak skończą 2lata i 5 miesięcy, bo jak wycielą się wcześniej to nic z nich nie będzie, tylko że kumpel mi powiedział że to nic różnicy nie robi, więc jak to z tymi wycieleniami jest?

#8 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 20 luty 2010 - 20:00

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? Z wycieleniem to chyba nie problem, a z hf-kami jak ze wszystkim, z pustego i salomon nie naleje, jak dostanie jeść to i mleka da a jak nie dostanie dobrze jeść to nie tylko nie da ale i się pochoruje, ale różnica w tym co da hf-ka jak dostanie dobrze jeść a ile da zwykła czarnobiała to jest 2gie tyle mleka ;[

ps. czy też zauważyliście że córki od starszych hf-ek się wyradzają tzn. chyba silniejsze geny pierwotne dają o sobie znać i nie ma tych cech hf-a

#9 Share zetor10045

zetor10045

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 749 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie

Napisany 21 luty 2010 - 10:03

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada?

Mam jeszcze takie pytanie, słyszałem że HFki są trudne w utrzymaniu, to prawda?
A i jeszcze wujaszek mi mówił że jak będę brał te jałówki to najlepiej żeby wycielenie wypadało jak skończą 2lata i 5 miesięcy, bo jak wycielą się wcześniej to nic z nich nie będzie, tylko że kumpel mi powiedział że to nic różnicy nie robi, więc jak to z tymi wycieleniami jest?

Z tym wycieleniem po 2 latach i pięciu miesiącach to raczej nie prawda, różnie się wcielają i jest ok ;[
@ferdek07 przecież nikt ci nie karze kupować tych ,,szczudełka z kręgosłupami na wierzchu na długich nóżkach,, czy krowa która daje dużo mleka musi być w wadze 800kg? i wyglądać jak bydło mięsne? nie wiem czy wiesz ale jeśli jałówka przed wycieleniem jest zbyt ,,tłusta,, to potem mogą być problemu z nią, czasami czytając twoje wypowiedzi w temacie bydła mlecznego zastanawiam się czy ty w ogóle masz coś wspólnego z tą hodowlą, my kupujemy te chudziutkie jałówki jak brakuje nam własnych na remont stada i nie narzekamy a ich waga i wygląd nie przeszkadza mi ,ale widać tobie tak ;[

#10 Share dex1988

dex1988

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 85 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlasie okolice Ciechanowca

Napisany 21 luty 2010 - 18:04

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? @zetor10045 prawdę piszesz, zbyt otłuszczona to też nie dobrze, na potwierdzenie zobaczcie sobie Filmik (ten u dołu) pokazane jest tam jak powinna wyglądać HFka

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? Dzisiaj, 21:18
  •  

#11 Share krzycho86

krzycho86

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 18 postów

Napisany 08 luty 2011 - 18:10

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? tłusta krowa w fazie zasuszenia to jest problem. Szybko staje z mlekiem, problem z zaleganiem i wiele innych. A co do tych jałóweczek to jedynie hodowlane kupujcie ludzie jeżeli wam chodzi o mleko. Zdarzają się przypadki że i od handlarza bedzie dobra sztuka ale to tylko przypadek. Kolega jesen wspomniał o hodowlanych jałówkach za 3 tys. za 3 tys to jedynie jakaś padlina ceny zaczynają się od 4 tys a w lepszych oborach polskich to nawet 6-6.5 tys. Ale wtedy wiadomo co się ma. Ja osobiście nigdy nie kupiłem jałówki ani krowy ale juz ponad 20 lat jest sztuczna inseminacja. Niektórzy rolnicy co kupują jałówki często z zachodu nazywani są najlepszymi chodowcami bo wydajność mają po 9 tys. moim zdaniem nie są zadnymi hodowcami bo nie wyhodowali sami takiego stada tylko je nabyli.

#12 Share foka71

foka71

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 197 postów

Napisany 09 luty 2011 - 20:01

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? Jeśli jeszcze nie kupowałeś,to co możesz wiedzieć na tan tamat???Uważasz,że hodowlane to takie cudo,i ktoś ci sprzeda jałówkę od dobrej krowy.Mam znajomego zootechnika,który kontroluje wydajność krów i powiedział mi,że papier wszystko przyjmie i dla niego nie jest problemem z wydajności 6 tys. zrobić 9tys w karcie(oczywiście nie za darmo),tak że czasem ta jałowka bez pochodzenia może być lepsza od tej 2 razy droższej.Wiem to na własnym stadzie,bo genetyka jest ważna,ale żywienie też jest nie mniej ważne.Pozdrawiam.

#13 Share Takeda

Takeda

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 11 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 23 luty 2011 - 17:19

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? Co człowiek to opinia ;)

Tak jak foka71 napisał, papier cierpliwy i wszystko zniesie, rózne już cuda widywałem. Znam parę osób co to mając bydło hodowlane, meskie potomstwo za dopłatą wymieniali po okolicach na żeńskie po czym takie zgłaszali i mieli "hodowlane" na opchnięcie naiwnym wierzącym we wszystko.

Nie mam bydła hodowlanego i takiego nie kupuję i nigdy nie mam problemu by sprzedać jałowki wysokocielne, grunt to mieć renomę :) Dopóki miałem jeszcze swoją krew po przebranżowieniu się nie było żadnego kłopotu z narybkiem, całą moją karierę tylko inseminacja, ojciec podobnie w sumie jakieś 30 lat krycia HF, sąsiedzi to rzucali się na moje bydło bo doskonale wiedzieli przy jakim karmieniu oddaje ile mleka (w sezonie racjonowane pastwisko+ 15 sierpień-15 wrzesień kukurydza karmiona na zielono, zima dobre siano i 2kg śrutu żytnio-owsianego na łeb oraz jakies tzw witaminy i troche ponad 6000kg mleka) było. Ekonomicznie przy takim karmieniu najwiekszy zysk miałem.

Teraz niestety już mam problem od 3 lat bo ciężko znaleźć odpowiednie cielęta do dalszego chowu, zawsze szukam blisko bo tam mam niejako kontrole nad tym co mogę kupic, w koncu nie chcę nikogo później na minę też wsadzić. Sprzedaje jałowki po 3k, jak ktoraś mi się nie do końca podoba to 2,5k, a jak całkiem mi sie nie podoba to nawet jej nie zacielam tylko idzie na rzeźne bydło.

Nigdy jeszcze nikt do mnie nie przyszedł z pretensją że to co ode mnie nabył daje mało mleka.

Z papierami czy bez i tak najlepiej kupować jałowki z takimi ludźmi co maja tzw: "oko" ja na nich mówię znachorzy, nigdy się nie mylą i obojetnie jak wyglada towar wybiora ten najlepszy.

#14 Share Tytan123

Tytan123

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 9 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15 marzec 2011 - 13:29

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? Jestem zdumiony tym co tu przeczytałem. Oceniasz wygląd i bydowe a nie wydajność przyszłej krowy . Po zapoznaniu się z wydajnością matki i wartości produkcyjnej ojca można spodziewać się określonej wydajności u potomstwa .Dobieram buhaja do krowy aby poprawić czy wydajność czy skład mleka czy pokrój .Kupowanie zbieraniny na rynku i oczekiwanie na pozytywny efekt to tak jak gra w totolotka . Kupować hodowlane i jak są wątpliwości o pochodzenie prośić o badanie na potwierdzenie ojcostwa .NIE NA "OKO" .

#15 Share vala2000

vala2000

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 72 postów
  • Płeć:Nie powiem

Napisany 16 marzec 2011 - 08:30

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? wejdź na stronę PFHB i tam masz wybór od kogo kupić

#16 Share misiek4444

misiek4444

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 14 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Rolnictwo, Motoryzacja, Owczarki Niemieckie.

Napisany 05 kwiecień 2011 - 21:41

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? A ja mam pytanie z innej beczki. Jak myslicie czy bardzo opłacalne jest skupowanie cieląt mlecznych dokładnie jałówek wychowanie zacielenie i sprzedanie????

#17 Share DARoROL

DARoROL

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 132 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazowieckie / Sierpc
  • Zainteresowania:Naturalnie rolnictwo i wszystko co jest z nim związane, głównie postęp w hodowli bydła :)

Napisany 06 kwiecień 2011 - 07:54

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada?

A ja mam pytanie z innej beczki. Jak myslicie czy bardzo opłacalne jest skupowanie cieląt mlecznych dokładnie jałówek wychowanie zacielenie i sprzedanie????

Witam, jeśli chodzi o Twoje pytanie to składa się na nie kilka czynników, bynajmniej moim zdaniem, a mianowicie: opłaci się wtedy gdy, masz dostęp do tanich cieląt np. w moim regionie pośrednik skupuje małe jałóweczki za ok 6zł za kg więc wydaje mi się to niedrogo, następnie masz zapas dobrej i taniej paszy (chodzi mi tu o sporządzanie paszy, czyli swój sprzęt do koszenia traw, owijarka itp. bo wiadomo usługa podnosi Ci koszty),jałówki są też bezpieczniejsze od buhajów w odchowie :) i dobrze byłoby gdybyś miał jakąś dokumentację na tą odchowaną jałówkę wtedy sprzedasz ją na pewno drożej o ok. 1000zł niż zwykłą HO no ale zdaje sobie sprawę, że ciężko jest kupić małe jałóweczki z obory hodowlanej. Pozdrawiam :)

#18 Share misiek4444

misiek4444

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 14 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Rolnictwo, Motoryzacja, Owczarki Niemieckie.

Napisany 06 kwiecień 2011 - 09:35

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? Bo właśnie mieliśmy gospodarstwo dosyć duże jak na poprzednią dekadę ale niestety tragiczny zwrot akcji sprawił że musieliśmy sprzedać krowy i trochę sprzętu. Chciałbym zacząć coś robić żeby budynki nie marniały bo aż żal ogarnia jak na to teraz patrzę że praca moich rodziców dokładnie Taty idzie na marne.

#19 Share Indiana

Indiana

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 573 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mazury/ Podlasie
  • Zainteresowania:Takie tam...tu i tam.

Napisany 06 kwiecień 2011 - 12:07

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? @a8185 a czy Ty uważasz, że hodowca sprzedający jałowice przedsiębiorstwu handlowemu, oddaje najlepsze ze stada? ;) Do tego typu przedsiębiorstw też trafiają jałowice gorszej jakości, przecież to czysty interes- gorszej jakości towar mniej firmę kosztuje, a idzie potem do rolnika w cenie dobrego. Samo życie.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? Dzisiaj, 21:18
  •  

#20 Share damian40000

damian40000

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3200 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Brodnicy kujawsko-pomorskie

Napisany 06 kwiecień 2011 - 14:49

Jałówki od hodowcy, czy od sąsiada? Taka hodowla jest dobra jeżeli ktoś ma dużo pastwisk, jałówki do zacielenia bardzo ładnie rosną na powietrzu no i potem bardzo łatwo się cielą. Przy aktualnych cenach na jałówki cielne jest to na pewno opłacalne. Za ładną jałówkę bez papierów trzeba teraz dać 3500-4000zł.

Podobne tematy