Skocz do zawartości

Zdjęcie

Przyszłosć


112 odpowiedzi na ten temat

#61 Share damian18

damian18

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 671 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ryki

Napisany 24 styczeń 2010 - 15:06

Przyszłosć lukasz ja tak wywnioskowałem z tego co mi nauczyciel histori/wosu powiedział... no ale zostawmy już to...
trochę was nie rozumiem bo raz robicie z zachodniego rolnictwa utiopie a za chwile ją krytykujecie że syf bagno itd (w różnych tematach) co z tego że my mamy nowy ustrój 20 lat a na zachodzie ponad pół wieku. mi osobiście nasi obecni politycy kojarzą się ze szlachtą która doprowadziła do rozbiorów teraz dzieje się to samo...


jaro tylko że jak za 50 lat wybuchnie wojna światowa to zjednoczona Europa była by w stanie wygrać tą wojnę a w pojedynke państwa europy są bez szans;p

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Przyszłosć Dzisiaj, 07:12
  •  

#62 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 24 styczeń 2010 - 15:15

Przyszłosć Jeżeli wojna wybuchnie to wtedy też będziemy czekać na pomoc jak w 1939-jak to mówią-umiesz liczyć-licz na siebie Dodany obrazek .Może i szlachta dała ciała (trochę mi łyso bo prawie każda wieś w mojej okolicy to wieś "szlachecka" mojej nie wyłączając )-ale było to za poduszczeniem obcych mocarstw-moim zdaniem i teraz lepiej się nie dzieje-co prawda nie mamy "liberum veto" ale odkąd pamięcią sięgnę to ciągle żyjemy w jakimś "okresie przejściowym"-ciągle reformy,jakieś okresy przejściowe trwające po 20 lat-i co?-ano nic-bogatszym żyje się bogaciej a biedniejszym biedniej-no a niedługo to ze śmiechu padnę jak okaże się że to jednak my wywołaliśmy wojnę i trzeba będzie oddać ziemię niemieckim ofiarom 2 WŚ Dodany obrazek

#63 Share Lukasz1987

Lukasz1987

    Scania king of the road

  • Members
  • PipPipPip
  • 1915 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Lokalizacja:Jestem, jestem
  • Zainteresowania:motoryzacja, militaria, off-road

Napisany 24 styczeń 2010 - 15:25

Przyszłosć

Komunizm (łac. communis - wspólny, powszechny) - radykalny, lewicowy system ideologiczny, będący odmianą socjalizmu, negujący własność prywatną, zwłaszcza środków produkcji, oparty na idei walki klas, mającej doprowadzić do osiągnięcia sprawiedliwości społecznej poprzez stworzenie społeczeństwa pozbawionego wewnętrznych podziałów ekonomicznych (bezklasowego) i etnicznych (bezpaństwowego), w którym wszystkie środki produkcji znajdą się w posiadaniu wspólnot. Ważnymi elementami ideologii komunizmu był kosmopolityzm oraz promowanie internacjonalizmu i ateizmu, ponieważ komuniści uważali, że wszyscy ludzie są równi bez względu na narodowość, rasę czy religię, a podziały te uważają za szkodliwe i prowadzące do konfliktów.

Socjalizm (łac.societas - wspólnota) - wieloznaczne pojęcie, odnoszące się do prób zmniejszenia nierówności społecznych i upowszechnienia świadczeń socjalnych, lub poddania gospodarki kontroli społecznej (poprzez instytucje państwowe, samorządowe, korporacyjne lub spółdzielcze). Częścią wspólną wszystkich odmian socjalizmu jest (częściowe lub całkowite) odrzucenie idei kapitalistycznego wolnego rynku, ograniczenie własności prywatnej oraz promowanie idei sprawiedliwości społecznej.

To powiedziała WIKI nie chce mi się szukać dokładnych definicji w książkach historycznych, ale jak ty nie rozumiesz czym się różni zmniejszenie nierówności społecznej od pozbawienia własności prywatnej na rzecz dobra ogółu to nie będę z tobą dyskutować bo nie ma sensu
Jaro ja mam nadzieje, że unieważnią rozbiory i odzyskamy ziemie na wschodzie ;)
Nienawidzę Naszej Klasy, Fotki i Grona, strony dla osób szukających przyjaciół wśród ludzi, których nie znają

Nie będę dyskutował z idiotami, sprowadzą Mnie do swojego poziomu wykończą doświadczeniem

#64 Share marcint19

marcint19

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 294 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Okocim w Małopolsce;)

Napisany 24 styczeń 2010 - 16:11

Przyszłosć może nie przesadzajmy i wojny nie wywołujmy ;) historia była jaka była i lepiej że to już tylko historia...
ale widzę że tu większość to pesymistów jest ja jednak pozytywnie patrze w przyszłość i wierzę ze jeszcze rolnik to będzie ktoś i zarobi żeby godnie żyć jedyne czego się obawiam to zniesienia kwot mlecznych które bądź co bądź ograniczały produkcję i w pewien sposób utrzymywały ceny mleka

#65 Share semos

semos

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 954 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 24 styczeń 2010 - 16:12

Przyszłosć Koledzy wróćcie do tematu. A na temat historii i zmian ustrojowych załóżcie sobie inny temat.

I popieram ostatnie zdanie marcint1

#66 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 24 styczeń 2010 - 16:21

Przyszłosć

Jaro bez urazy raz jeden byłem w Niemczech na wyjeździe zorganizowanym przez naszą gminę do partnerskiej gminy u naszych sąsiadów.
Obora mleczna około 100 sztuk syf, kila i mogiła że tak powiem, pomiędzy obora a zbiornikiem na mleko jedno przejście i do tego drzwi takie że jak by się ktoś poślizną to z futryną by poszły przy próbie podparcia się o nie. Jak oni mogą brać kasę za nic to my też powinniśmy.
Dla mojego Ojca kasa z UE to pieniądze o które trzeba walczyć bo to nam się należy. Jak miasto się drze że na UE tylko rolnik skorzystał, to my musimy starać się skorzystać z tego najwięcej jak to możliwe bo nikt am i tak nie uwierzy póki sam nie zostanie rolnikiem.

Być może Niemiec wybudował oborę za swoje pieniądze,a jeśli za unijne to i tak Niemcy w największej części ten budżet tworzą.I może ten Niemiec,który ma syf,kiłę i mogiłę,przeklina beneficjentów takich jak np.Polska, że musi się tymi środkami dzielić z polskim rolnikiem, który dotowany przez niemieckiego podatnika zaczyna z nim konkurować.Czy aby to mu się kiedyś nie znudzi?

#67 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 24 styczeń 2010 - 18:25

Przyszłosć Xemit-znając "fachowość" polskich ? polityków jakoś dziwnie spokojny jestem o to że Polska tym beneficjentem jednak nie jest...a jeżeli nawet to w krótkim czasie odda z odsetkami to co wzięła-w ten czy inny sposób-vide-sprawa Agnes Trawny choćby .

#68 Share chłop z mazur

chłop z mazur

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 423 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warmia

Napisany 24 styczeń 2010 - 19:21

Przyszłosć Dobra miałem sobie darować i głosu nie zabierać w tym temacie.
Ale mało konsekwentny jestem. Wielu jest widzę takich, którzy twierdzą, że rolnictwo się nie opłaca, że trzeba do niego dokładać? Moje pytania: Ilu z Was usiadło z ołówkiem i kalkulatorem i policzyło po ile produkuje? Bo zakładam że na jakiejś podstawie Wasze stwierdzenia są oparte. Ilu potrafi podać dokładny koszt wyprodukowania 1kg mleka, żywca, 1dt zboża etc?
Bo jeśli ktoś utrzymuje się tylko z roli i twierdząc że musi dokładać jednocześnie wciąż mając co jeść przeczy sam sobie, powtarza usłyszane hasła, może nawet kłamie.
A to że Polacy to naród malkontentów to żadna nowość.
Co do astronomicznych kosztów maszyn to fakt, o od akcesji podrożały znacznie. Ale chyba jeszcze za mało. Skoro ktoś narzeka że nie stać go na ponad 100 markowych km do obrabiania 20 ha gospodarstwa to niech się zastanowi czy coś tu nie jest nie tak. Gdzie jest uzasadnieni ekonomiczne takiego zakupu. Oczywiście nie neguję argumentu, że większa maszyna o wyższym standardzie to szybciej i wygodniej wykonana praca. Ale wygoda kosztuje, zarówno na wsi jak i w mieście.
Polityka cenowa na całym świecie jest taka sama, duży zawsze wydoi małego. Ale już z dużym tak łatwo mu nie pójdzie. I dlatego jeżeli ktoś uważa że dostaje kiepska zapłatę za dwie świnki odstawione do skupu, to niech poszuka jeszcze kilku innych z którymi sprzeda wszystkie razem bezpośrednio do zakładów mięsnych. Proste, ba nawet na takie jednoczenie jest dotacja. (Co innego kwestia momentu wprowadzenia tych dotacji gdy niemal cały przemysł rolno spożywczy należący do skarbu państwa jest rozprzedany, ale przecież nic nie jest wieczne, i te dziś wielkie zakłady dyktujące warunki mniejszym podmiotom mogą za parę lat nie istnieć stwarzając przestrzeń innym)
Co do przyszłości rolnictwa. Będę się trzymał przekonania że należy ona do średnich gospodarstw rodzinnych a nie do molochów typu Smithf... Matka natura zawsze się broniła przed dużym skupianiem dużej liczby organizmów na małej powierzchni. To już widać. Im większe stada tym większe koszty bioasekuracji, wyższe zagrożenie epizootyczne. A to podnoś cenę produktu. Coraz mniej będzie chętnych do pracy w takich fermach za psie pieniądze, a to znowu koszty. Nagle się okaże że produkt z małego gospodarstwa będzie lepszy i tańszy.
Jednak to wersja optymistyczna i możne być zupełnie inaczej, tak że nie sposób tego przewidzieć:D
Póki co wszystkich, którym się nie opłaca, zapraszam na "super" etat do miasta, dając w spokoju rozwijać się tym którzy na rolnictwie się znają i chcą z tego żyć.
Pozdrawiam malkontentów, w Was przyszłość optymistów ;)
Agatka (dla przyjaciół Bajbusek) Taka maleńka istota, a nadaje życiu zupełnie nowy wymiar :D

Praca wymagająca zaangażowania więcej niż jednej osoby jest pracą źle zorganizowaną!

#69 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 24 styczeń 2010 - 20:13

Przyszłosć "Co do astronomicznych kosztów maszyn to fakt, o od akcesji podrożały znacznie. Ale chyba jeszcze za mało."-może i jestem malkontentem ,co prawda w odróżnieniu od wielu nie narzekam na to że dokładam do produkcji,nie kupuję też 100 KM na 20 ha-ale uważam że to co się dzieje na rynku maszyn rolniczych,ŚOR czy nawozów to rozbój w biały dzień-koniec,kropka.
PS.Wiem że zdanko wyrwane z kontekstu-ale...

#70 Share damian18

damian18

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 671 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ryki

Napisany 24 styczeń 2010 - 20:22

Przyszłosć Lukasz1987 a ja nie zamierzam dyskutować z tobą bo nie rozumiesz moich wypowiedzi i robisz ze mnie idiotę...
Jaro ale jak unia stanowiła by jednolite państwo to w jej interesie była by obrona granic wschodnich...

chłop z mazur to że ja mam te 25 krówek i starczy mi na jedzenie dla rodziny to nie znaczy że mi się opłaci
trochę zbyt optymistyczny jest twój post

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Przyszłosć Dzisiaj, 07:12
  •  

#71 Share chłop z mazur

chłop z mazur

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 423 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warmia

Napisany 24 styczeń 2010 - 20:36

Przyszłosć @jaro
Te ceny nie są normalne, ale i sytuacja w której coś jest dotowane z publicznej kasy też nie jest normalna w gospodarce wolnorynkowej.
Agatka (dla przyjaciół Bajbusek) Taka maleńka istota, a nadaje życiu zupełnie nowy wymiar :D

Praca wymagająca zaangażowania więcej niż jednej osoby jest pracą źle zorganizowaną!

#72 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 24 styczeń 2010 - 20:49

Przyszłosć Właśnie zauważ że nie jestem zwolennikiem owego dotowania !-przez te dotacje owszem może jakieś 5 % gospodarstw jest "do przodu" ale jest jeszcze te 95 % które mają ceny maszyn "w plecy".
Gdybyż ta gospodarka była wolnorynkowa-ale nie jest-zresztą spróbuj sam-dajmy na to wypromuj "Szynkę Chłopa z Mazur Dodany obrazek "-zobaczysz sam że rynek całkiem nie jest wolny-w tych certyfikatach,pozwoleniach i innych papierkach utoniesz.Z kolei zakłady "Mazury" dadzą radę-no ale przecież mamy wolny rynek no nie ?Wolny-ale tylko dla dużych...Już kiedyś to pisałem-witaj w nowym ,wspaniałym świecie monopoli Dodany obrazek

#73 Share chłop z mazur

chłop z mazur

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 423 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warmia

Napisany 24 styczeń 2010 - 21:45

Przyszłosć Tylko cały myk polega na tym że tego nie ma szans zmienić a biadolenie nic nie da. Więc trzeba brać przykład z tych 5%, tak jak oni dostosować się do sytuacji i możliwe dużo na niej skorzystać. Brutalna prawda jest taka, że w każdej dziedzinie przetrwają tylko ci którzy są w stanie szybko się dostosowywać do panujących realiów.
Jakeś wlazł miedzy wrony tak i kracz jak i ony.
Agatka (dla przyjaciół Bajbusek) Taka maleńka istota, a nadaje życiu zupełnie nowy wymiar :D

Praca wymagająca zaangażowania więcej niż jednej osoby jest pracą źle zorganizowaną!

#74 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 24 styczeń 2010 - 21:49

Przyszłosć Panowie,prawda jest taka że osiągamy bardzo małe dochody ze swojej pracy,a w szczególności z uprawy zboża.Pewne jest jedno,dochody z ha jeszcze spadną i to sporo.
Tylko ze dzisiaj,ja w swoim gospodarstwie poświęcam na uprawę 1ha maksymalnie 7-10 godzin pracy i licząc wynagrodzenie na godzinę pracy wydaje się że płaca nam nie żle.
Więc gdzie jest problem?Moim zdaniem to zaangażowanie kapitału nie jest efektywne. Np.gospodarstwo o pow 80 ha wydaje się całkiem logiczne,tylko niestety wymaga jednego ciągnika uprawowego za 150000 zł i pomocniczego za 80000 zł.Potrzebne są również maszyny towarzyszące i suma 200000 zł wydaje się całkiem realna by nabyć konieczny sprzęt do tychże ciągników.W przypadku zakupu kombajnu jest to min.300000 za nowy lub 150000 za używany,który ma jakiś czas posłużyć.Zakładam ze garaże i silos na zboże to koszt min.80000 zł.Pozostaje jeszcze ziemia ktora kosztuje nie mniej jak 15000x80 czyli 1200000 zl.Jeśli zsumujemy te wartości okaze sie ze zaangażowane prawie 2000000,czyli dwie bańki przynoszą 320-400 ton zboża wartego 160-200(zależnie od gatunku) tysięcy złotych i dopłatę rzędu 80x800, czyli 64 tysiące.Zakładam że dopłata to czysty zysk,a ze sprzedaży zboża (optymistycznie)pozostaje 15%,czyli max 30000 zł.Łączny dochód nie przekracza więc max 90000 zł.
W czym więc problem,ano w tym że kapitał 2 mln zł,ulokowany w najprostrzej formie lokaty oszczędnościowej da nie mniej jak 5% netto,już po opłaceniu podatku.Stanowi to równe 100 tyś zł,czyli więcej jak zwykłe codzienne zapier***** i to siedząc na kanapie,popijając piwko.
I tu jest problem,a będzie jeszcze większy.Dlatego twierdzę że niestety nie warto zaczynać od zera,nie warto liczyć ze 20-30 ha zapewni godziwe życie.
Moje wyliczenia są optymistyczne,dotyczą gospodarstwa 80 ha,nie zakładają gradu,klęski urodzaju ,bardzo skromnie cenią budynki oraz ziemię i maszyny.
Ktoś powie że szansą są gospodarstwa 100 ha.Owszem na rok dwa,a co dalej i kiedy kres areału?I co będzie jak do bilansu wkalkulujemy pracę najemną,która będzie drożeć,oraz będzie niezbędna w dużym gosp..Czy samo posiadanie sprzętu jest najważniejsze,czy może wszystko to na co nie możemy sobie pozwolić sprzęt kupując?
Jak się ma kwota 2 mln zainwestowana w np. w zakład blacharski,firmę budowlaną, bądz handel do 2 mln w rolnictwo?Jak długo pociągniemy na wsi czerpiąc przyjemność z pracy zamiast dochodu?To pytanie mnie najbardziej nurtuje.

#75 Share jaro

jaro

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 5087 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 24 styczeń 2010 - 22:01

Przyszłosć

Tylko cały myk polega na tym że tego nie ma szans zmienić a biadolenie nic nie da. Więc trzeba brać przykład z tych 5%, tak jak oni dostosować się do sytuacji i możliwe dużo na niej skorzystać. Brutalna prawda jest taka, że w każdej dziedzinie przetrwają tylko ci którzy są w stanie szybko się dostosowywać do panujących realiów.
Jakeś wlazł miedzy wrony tak i kracz jak i ony.


Tak 5 % potem 4 % itd Dodany obrazek -i nie chodzi tu o biadolenie-zauważ jedno-inną sytuację ma człowiek przejmujący dajmy na to 200 ha z porządnym zapleczem a inną ten z 20 ha i rozpadającymi się budynkami-inna tam gdzie możesz owe ha kupić bez zbędnych ceregieli za jakieś uczciwe pieniądze a inna tam gdzie owe hektary są bezcenne i ich nie ma Dodany obrazek .
Co powiesz takiemu 20 hektarowcowi otoczonemu przez 100 hektarowców-łagodnie-dostosuj się lub giń Dodany obrazek -czy też brutalnie "sp***rzaj dziadu" do miasta powiększać szeregi bezrobotnych.

#76 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 24 styczeń 2010 - 22:19

Przyszłosć Owszem najpierw zginą 20 hektarowcy i zostaną zjedzeni przez otaczające je większe gospodarstwa.Niestety te gospodarstwa nie zaspokoją głodu ziemi i wzrastających wymogów co do wzrostu areału tzw.nowoczesnych gospodarstw.Kwestią czasu będzie wewnętrzna konkurencja pomiędzy większymi.Doprowadzi to do dalszego spadku dochodowości i dalszej redukcji liczby gospodarstw.Będzie malała liczba gospodarstw, które będą"dawały radę" ,a rosła zadłużonych,które nie są w stanie związać końca z końcem.Cena ziemi spadnie z uwagi że zainteresowani nią będą nieliczni i to nie koniecznie pracujący na ziemi która kupują.Być może gospodarstwo przyszłości to 25-50 tyś ha,w rękach jakiejś grupy kapitałowej,a ci którzy nie dali rady to siła robocza,której zresztą potrzeba coraz mniej(z uwagi na rosnąca wydajność sprzętu i jego bezobsługowość)Czy taki scenariusz jest niemożliwy?W tym świecie Volvo,Nissan bądz czy też Audi nie było w stanie utrzymać się na rynku samodzielnie.Dlaczego ma nim być 100-hektarowe gospodarstwo Kowalskiego?A wszystko to przez wzrost plonów i coraz łatwiejsze ich uzyskanie ;),co zresztą niektórzy( niesłusznie) uważają za panaceum na bieżące problemy

#77 Share Roman84

Roman84

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 25 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podkarpackie

Napisany 24 styczeń 2010 - 22:25

Przyszłosć W moim województwie srednia powierzchnia gospodarstwa to trochę ponad 4 ha i o jakiej opłacalności można mowic kiedy taki rolnik wyprodukuje żywność o wartość np. 10 tys zl i narzeka na brak opłacalności. Nigdzie na swiecie nie można zyc na przyzwoitym poziomie produkując rocznie 20 ton zboz. Dopłaty dla większości gospodarstw to zasiłki socjalne które zwalniają zmiany w polskim rolnictwie. W mojej gminie w 2008 roku 6% rolników otrzymało 50% srodkow , w Polsce odpowiednio 40% otrzymało 85% srodkow. Zauważyłem ze w prawie każdej wsi w ciagu ostatnich 15 lat powstalo co najmniej jedno dobrze zarządzane gospodarstwo o powierzchni kilkadziesiąt czy prawie 1000 ha w przypadku uprawy zboz a zaczynali od 3 ha. Wspieranie małych gospodarstw kwotami 1000 zl powoduje ze obrót ziemia został ograniczony. Na tej samej drodze można spotkać rolnika jadącego koniem z wozem i rolnika z JD 8530. Jeżeli ktos uwaza ze doplaca do produkcji to może zrezygnować z uprawy a otrzyma od 2010 dopłatę JPO i UPO czyli zarobi wiecej bo nie musi dopłacić do produkcji. W moim przypadku (gospodarstwo 80 ha na wysokości 350 -650 m npm) ograniczenie i ekstensyfikacja produkcji mleka i miesa dala wyższy zysk niż intensywna produkcja, dzieki doplatom rolnosrodowiskowym. W rolnictwie tak jak w każdej innej działalność zarabiają tylko dobrze zarządzane gospodarstwa których koszty jednostkowe sa najniższe.

#78 Share chłop z mazur

chłop z mazur

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 423 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Warmia

Napisany 24 styczeń 2010 - 22:30

Przyszłosć To nie jest moja wyssana z palca opinia tylko to jak wygląda dzisiejszy świat. I czy mi się to podoba czy nie to jakiekolwiek idealizm mogę sobie schować... na półkę i się muszę dostosować. Albo zginę.
Do momentu, w którym człowiek odpowiada tylko za siebie można sobie pozwolić na snucie idei, zastanawianie się komu gorzej komu lepiej. W najgorszym wypadku wyląduję na dworcu chroniąc się przed zimą w nadziei, że nie wywali mnie ochrona. Ale jak się ma na utrzymaniu rodzinę to się trzeba dostosować i zapewnić jej byt. Jak już wspominałem, czy mi się to podoba czy nie.

A co do przytoczonego przykładu to jak już też wspominałem nic nie jest wieczne. Z obserwacji okolic zauważyłem że średnio co 4 pokolenie niszczy dorobek pozostałych 3 pokoleń. Mam siada, którego dziadek miał największe gospodarstwo we wsi. I co dziś zostało z tego? Same zabudowania. Połowę ziemi ma syn człowieka będącego parobkiem u końca gospodarowania dziadka ww sąsiada i na początku syna. Resztę ziemi mają inni.
Takich przykładów jest więcej. Więc zważ że sam kapitał, to z czym zaczynamy to za mało. Najwięcej zależy od ludzi.

A 20 hektarowiec, o którym wspominałeś. Najlepiej to nic mu nie mówić żeby go nie dobijać. Ale wymieniając takie przykłady i tak nie zmienisz realiów.
I być może błędnie interpretuję rzeczywistość, być może skończę na dworcu. Tego nie wiem ale nie zmierzam się poddawać a z drugiej strony walczyć z wiatrakami.

PS nikogo nie przekonuje do swoich poglądów a jedynie je przedstawiam. Jak ktoś ma lepsze chętnie wysłucham. Może będzie z nich jakiś pożytek ;)

Edit @ xemit. Skąd pewność że wszystko nadal będzie podążało w tym samym kierunku jak do tej pory, a nie pojawi się nagły zwrot wydarzeń? Oba scenariusze są równie prawdopodobne.
Agatka (dla przyjaciół Bajbusek) Taka maleńka istota, a nadaje życiu zupełnie nowy wymiar :D

Praca wymagająca zaangażowania więcej niż jednej osoby jest pracą źle zorganizowaną!

#79 Share yarecki12

yarecki12

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 974 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dolnośląskie

Napisany 24 styczeń 2010 - 22:34

Przyszłosć xemit dobrze gadasz i najmądrzej ze wszystkich tutaj, masz 1000% racje, taka prawda, będzie tak jak mówisz.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Przyszłosć Dzisiaj, 07:12
  •  

#80 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 24 styczeń 2010 - 22:45

Przyszłosć Ja również mam znajomego który sprzedał swoje gospodarstwo w połowie lat 90,uznając że czas skończyć tzw. "walkę gołej d*py z batem".Dzisiaj posiada kilkanaście koparek,ponad tuzin aut ciężarowych.Wybudował czwarty dom o standardzie,który jest nieosiągalny dla większości z nas.Firmą zarządzają ludzie,a on sam sporo czasu spędza na róznego rodzaju przyjemnościach dnia codziennego.I to wszystko w ciągu 15 lat oraz z decyzji o sprzedaniu gospodarstwa.
Pisze o tym tylko dlatego,ze na forum jako alternatywę podaje się pracę najemną za "psie pieniądze".A przecież można prowadzić własną działalność,kierować ludzmi zamiast być kierowanym,czerpać przyjemność z innej pracy.A że z dala od krowiej d*py i świńskich ryjów-z taką stratą naprawdę,można się pogodzić mając przyjemniejsze rzeczy przed oczami.
P.S.Chłopie z Mazur.Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny z prostej racji:Następuje stały wzrost wydajności sprzętu rolniczego,ale rosną jego ceny.Jednostkowy sprzęt potrafi obrobić potężny areał,szybciej i lepiej.Postęp w hodowli,nasiennictwie,chemii i rozpowszechniające się GMO to również dodatkowe ułatwienia w tworzeniu góry żywności.Matka natura niestety nie da rady sobie z tym poradzić,gdyż susze powodzie i inne klęski przestają mieć znaczenie w bilansie zywności.Ta taniejąc,będzie wymagała coraz większej jej produkcji by przy spadających cenach utrzymać dochodowość.Jakoś nie mam pomysłu jak przerwać to błędna koło ,tym bardziej że sami tym nie jesteśmy zainteresowani.

Podobne tematy