Skocz do zawartości

Zdjęcie

Spulchniacz w kosiarce dyskowej


49 odpowiedzi na ten temat

#41 Share Adrianos

Adrianos

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 603 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Lokalizacja:PODLASIE

Napisany 22 styczeń 2010 - 16:42

Spulchniacz w kosiarce dyskowej

to siano to tylko organizacja pracy sie kłania... :rolleyes:


tia jasne... może Ty zorganizujesz:> wszystkie ciągniki ogień i jeszcze nie sam worze zawsze ktoś pomaga, co można ulepszyć?? kosić po trochu?? czy może kilka dni kosić i jedni kosić drudzy wozić?? a z kąt tyle ludzi i traktorów wziąść??
Sprzedam:
- zbiornik na mleko 2500 litrów
- beczkowóz 4000litrów Meprozet

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Spulchniacz w kosiarce dyskowej Dzisiaj, 11:16
  •  

#42 Share PALAX

PALAX

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 212 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:PODLASKIE

Napisany 11 marzec 2010 - 23:25

Spulchniacz w kosiarce dyskowej Powiem tak kondycjonej jest ok w pierwszym pokosie, w drugim lub trzecim różnie bywa, zależnie od pogody i od gatunku traw jaki mamy u siebie w gospodarstwie. Istotą połączenia kosiarki ze spulchniaczem była redukcja ilosci przejazdów przy produkcji siana bądz sianokiszonki. Bo stosując kondycjoner z kosiarką wykonujemy robotę za dwa zestawy. Tj ciągnik kosiarka + ciągnik przetrząsarka. Sam mam kosiarki Potingera od 2007 roku, czołową 306 F α-motion ED i tylnią NOVACAT 265 H ED obie z kondycojnerem. Wcześniej używałem kosiarek z samaszu też dyskowych bez kondycojnera. Jak wziołem na testy te z Potingera to już u mnie zostały . Gdybym nie spróbował sam bym nie uwieżył jaka jest wielka róznica w koszeniu. Wracając do tematu zasadności stosowania kondycojnera. Jego zadanie polega na usunięciu warstwy woskowej z łodygi trawy poprzez jej wytrzepanie spulchniaczem co owocuje tym że woda szybciej paruje z rośliny. Podkreślam woda z wnętrza rośliny. Częściowo niekorzystnym efektem spulchniania jest odpadanie wartościowych listków. Dodatkowo część łodyg zostaje złamanych bądz uszkodzona co także przyspiesza proces schnięcia. Podobnie jest w przypadku korzystania z przetrząsacza karuzelowego tyle że straty są większe ponieważ żadko zaraz za kosiarką jedziemy roztrząsać, zazwyczaj mija kilka godzin i listki są już podeschnięte, a przez to bardziej podatne na opadanie. Do roślin motylkowych stosuje się kondycjoner walcowy. Tj para walców z karbami podobnymi do bierznika opony ciągnika zgniata cała masę koszoną. Zaleta jest taka że praktycznie straty listków roślin motylkowych są znikome. Soki zaś zostały wyciśnięte z łodyg, a co pozostało to szybko odparuje bo łodygi są pogniecione. Do traw jednak kondycjoner palcowy jest lepszy. Zasada jest tak aby trawa po skoszeniu jak najkrócej leżała na słońcu, tak by nie straciła na wartości cennego BetaCarotenu oraz białka. Przynajmniej tak mnie uczono na praktyce w Szwajcarji w 1997r. Tam już wtedy 90-100% udział miały sianokiszonki w żywieniu krów mlecznych. Czy trawa nadaje się do zbioru sprawdzano w ten sposób, że brało się wiąskę trawy w obydwie ręce i skręcało się mocno, jak sok nie pociekł lub tylko trochę zwilżył ręce zaczynaliśmy zbierać trawę na sianokiszonkę. Kolejny fakt to to że kondycjoner potrzebuje mocy. Tak dla zobrazowania. W tych dwóch kosiarkach fendt o mocy nominalnej 160KM (max 175KM) kosi z prętkością max 18km/h na gruncie ornym przy koszeniu pierwszego pokosu mieszanki trawy z lucerną. Na łące torfowej nie udało mi się przekroczyć 16km/h z racji oporu toczenia na miękim podłożu. Ciągnik był ustawiony na 14% spadek mocy ( max to 30%) czyli najbardziej efektywny pod względem zużycia paliwa do mocy. Bo jak wiadomo jak fendt ma za ciężko to i tak sam zwolni.

W dzisiejszych czasach gdy dobrą sianokiszonkę jest trudno zrobić jesteśmy zobligowani do stosowania systemu przyspieszającego zbiór. Mam tu na myśli zbiór do silosu bądz na pryzmę, kiedy to musimy skosić na jeden etap cały areał traw. Choć zbierając w bele także to zdaje egzamin.

Każdy i tak zrobi po swojemu . :)
Z góry przepraszam za błędy ortograficzne i literowe. Nigdy nie bylem w tym mistrzem. Jeśli pomogłem - Wciśnij zieloną strzałkę widoczną na moim poście po prawej stronie.

POZDRAWIAM PALAX

#43 Share Marek46ha

Marek46ha

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 134 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie
  • Zainteresowania:Ekonomia, Rolnictwo, GPW, Motoryzacja

Napisany 17 kwiecień 2010 - 11:08

Spulchniacz w kosiarce dyskowej Właśnie na to czekałem - odpowiedź użytkownika , który ma spulchniacz , a wcześniej miał kosiarkę dyskową bez tego urządzenia. Jak rozmawiałem z dealerem pottingera to w moim przypadku (ok. 95% sianokiszonki, praktycznie same trawy) spulchniacz jest potrzebny. No ale to był dealer...
Mam trochę torfowych łak na których koniczyn jest sporo , ale ten spulchniacz można zdemontowac. Tylko nie wiem czy to takie łatwe, i ile kosztuje taki wózek pod spulchniacz.
Ale @ palax piszesz że prędkość taka sobie - 16km/h na torfowej łące to mało??? Mysłałem że ze spulchniaczem to jedziemy 12km/h. Domyślam się że twój fendt ma spory zapas mocy i dlatego tak śmigasz.
A drugie pytanie do ciebie to odnośnie samej 265ED jak to się sprawuje. Czy plastikowy spulchniacz jest dobry? Ile koni minimalnie wg ciebie potrzebuje taka kosiarka? Jak to wygląda z tym 2 czy 3 pokosem - zdejmujesz spulchniacze?
Rzadko piszę, ale zazwyczaj dłuższe posty - uważam że piszac zwięźle potrzeba najczęsciej minimum kilku zdań żeby post miał sens, nie był wyrwany z kontekstu i coś wnosił do tematu. Nie cierpię jak ktoś piszę kilkuwyrazowe posty - najczęsciej są bezużyteczne i zaśmiecają forum.

Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Spulchniacz w kosiarce dyskowej Dzisiaj, 11:16
Tylko na agroFakt.pl:

Czym zbierać zielonki? zobacz »

  •  

#44 Share PALAX

PALAX

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 212 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:PODLASKIE

Napisany 29 maj 2010 - 21:16

Spulchniacz w kosiarce dyskowej Słuchaj Marek, mam sąsida który ma łąkę obok mojej i kosiarką 3m JF bez kondycjonera 9,8ha ( jedna działka prostokąt) kosi około 2h. Śmiga Claasem Aresem 140KM na wałku 540. On to dopiero śmiga. Jednak miał przypadek w ubiegłym roku taki że na zawrocie niechcący wyłączył wałek i zrobił nawrotkę i buta gazem. Patrzy kosiarka staje, zerknoł wałek wyłączony . I załączył wałek na pełnym gazie ciągnika. EFEKT? końcówkę WOM ucieło jak żyletką. Wracając do tematu spulchniacza, nie wiem ile kosztuje wózek do zdemontowania spulchniacza bo go nie mam. Jak byłem w fabryce Pottingera kilka lat temu to zademonstrowano nam jak taki spulchniacz demontuje się. Trwa to koło 5 min. Co do 2 czy 3 pokosu sprawa wygląda tak. Pierwszy pokos wiadomo jest największy i dlatego po kondycjonerze trawa schnie mi 2 dni zanim zbieram ją. 2-3 pokos koszę i następnego dnia zbieram. Co do koszenia motylkowych to byłby lepszy kondycjoner walcowy, on nie utrąca listków. Jednak wielu z nas nie ma kondycjonerów w kosiarkach więc stosuje rozbijacze karuzelowe które także powodują obijanie cennych listów konieczyny lub lucerny. Więc obawa o dodatkowe straty jest niecelowa bo i tak je mamy używając rozbijacza karuzelowego. Co do mocy. Trudno mi wypowiedzieć się w tej sprawie bo tylko raz i to bardzo mały kawałek kosiłem tą 265ED ciągnikiem CASE JX100U 95KM. Z tego co pamiętam to normalnie pracował jednak na wałku 540 obr, nie na ECO. Trochę tylko go przechylało. W okolicy mojej gość ma URSUSA 4514 i śmiga z POTINGER a kosiarką 225 H ED bez problemu. Przynajmniej tak mi wyglada jak kosi.
Z góry przepraszam za błędy ortograficzne i literowe. Nigdy nie bylem w tym mistrzem. Jeśli pomogłem - Wciśnij zieloną strzałkę widoczną na moim poście po prawej stronie.

POZDRAWIAM PALAX

#45 Share jarek18

jarek18

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 34 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 30 maj 2010 - 16:56

Spulchniacz w kosiarce dyskowej Jedna wada spoulchniacza w dyskowej jest to ze przy duzej predkosci juz nie sprawdza sie ten spulchniacz poprostu nie nadaża ;D

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Spulchniacz w kosiarce dyskowej Dzisiaj, 11:16
  •  

#46 Share kobra89

kobra89

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2436 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Podlasie/Sokolka
  • Zainteresowania:Projektowanie i majstrowanie nad maszynami.

Napisany 30 maj 2010 - 17:55

Spulchniacz w kosiarce dyskowej "Palax" skad jestes?? tez bede bral Pottnigera na testy z Adlera tylko że nie mają z kondycjonerem;/
Modernizacja gospodarstwa juz w trakcie.

#47 Share Marek46ha

Marek46ha

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 134 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie
  • Zainteresowania:Ekonomia, Rolnictwo, GPW, Motoryzacja

Napisany 31 maj 2010 - 20:39

Spulchniacz w kosiarce dyskowej

Jedna wada spoulchniacza w dyskowej jest to ze przy duzej predkosci juz nie sprawdza sie ten spulchniacz poprostu nie nadaża ;D


Też mi tak się wydawało(chyba gdzieś na prospekcie czytałem że ze spulchn. to max 12km/h)...
ale @Palax napisał inaczej. On ma 2 kosiarki ze spulchniaczem od 3 lat to mu się raczej nie wydaje - on to musi wiedzieć:D
Ja niestety nie mam tak równych łąk, ani ciągników z tak dużym zapasem mocy także mnie to nie dotyczy.
Rzadko piszę, ale zazwyczaj dłuższe posty - uważam że piszac zwięźle potrzeba najczęsciej minimum kilku zdań żeby post miał sens, nie był wyrwany z kontekstu i coś wnosił do tematu. Nie cierpię jak ktoś piszę kilkuwyrazowe posty - najczęsciej są bezużyteczne i zaśmiecają forum.

#48 Share Wito

Wito

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 150 postów

Napisany 01 czerwiec 2010 - 06:27

Spulchniacz w kosiarce dyskowej My od zawsze używamy kondycjonera palcowego, dużo lepiej podsycha zielonka. Ma regulowaną wysokość i obroty (600 i 900). I powiem wam że liście np. koniczyny wcale nie są poszarpane, ani strącone. Z tego co patrzałem przy pokosie to liście zawsze są całe. I wbrew mitom że do motylkowych lepszy jest kondycjoner walcowy, ZAWSZE używamy palcowego. Mieliśmy raz na próbie walcowy i ojciec był nie zadowolony z niego dlatego zawsze kupujemy z palcowym.

#49 Share rafal124

rafal124

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie

Napisany 27 sierpień 2010 - 19:11

Spulchniacz w kosiarce dyskowej spulchniacz jest to dobra nawet sprawa, ale wiadomo ze waży troche i wzrasta zapotrzebowanie mocy, ja na przykład kupiłem używano kosiarkę fella sm 270 ze spulchniaczem, spodobała mi się dokłądnie kosiarka na spulchniacz za bardzo nie patrzyłem, ale używałem go kilka razy, to naprawdę dla ciągnika było o wiele ciężej, a po za tym trawa szybciej przesycha i i ma mniej wilgoci w sobie jak przejdzie przez spulchniacz

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Spulchniacz w kosiarce dyskowej Dzisiaj, 11:16
  •  

#50 Share royal103

royal103

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 3 postów

Napisany 19 wrzesień 2016 - 14:24

Spulchniacz w kosiarce dyskowej

Adrian 300895 Pottinger również ma centralne zawieszenie( tylko seria novadisc tego nie oferuje). Większa masa Kosiarek krone w tej samej konfiguracji bierze się z masywniejszej budowy. A tak w ogóle to masz ten problem już u siebie na podwórku czy planujesz taki zakup? A co do ceny spulchn. to dokładnie ci nie powiem. Widzę że też jesteś z podlaskiego- gdzie w naszych stronach lepiej brac pottingera, Sobol czy Adler Białystok?


To jest oczywiste że spulchniacz obciąża traktor- i to nie chodzi tylko o większe zapotrzebowanie mocy ale i znacznie większą masę.Np.kompaktowy ciągnik z żwawym silnikiem da radę z Krone easy cut 320 z spulch.(wystaczy mu mocy) , ale podnieśc 1100kg, wysuniete na bok ponad 3m i normalnie pracowac w takiej pozycji to już niekoniecznie. Dlatego ze względu na mniejszą masę spulchniacza myśle o jakimś lżejszym, mniejszym modelu pottinger- chociaż osobiście uważam że seria easy cut Krone to klasa sama w sobie.
Co do mniejszej prędkosci pracy to można przeżyc- na nierównej łące i tak się nie pojadę 20km/h.
Różnicę w cenie tez można zaakceptowac, takiej kosiarki nie kupuje się na rok- jeżeli to pomaga to chyba warto.
Odnosnie kosiarek bębnowych to jakaś pomyłka że montują tam kondycjoner- przeciez to nierówno pracuje, w jednym miejscu za mocno w drugim prawie wcale. mało praktyczne połaczenie ,
z tego co się orientuje to zasada działania spulchniacza nie polega tylko na nastroszeniu pokosu, ale na ścieraniu warstwy wosku z trawy. To podobno takie skuteczne. tak to jest reklamowane, a w praktyce to nie mam pojęcia.
Zastanawiam się też czy przy takiej kosiarce potrzebny jest normalny przetrząsacz. Słyszałem ze niektórzy sprzedają dobre wirnikowe przetrząsacze jak tylko kupią kosiarkę z spulchn. Cięzko mi wyobrazic jak pierwszy pokos suszony jest tylko dzięki spulchniaczowi w kosiarce…

niema najmniejszego problemu w suszeniu masy z pierwszego pokosu wylącznie za pomocą kondycjonera. od 6 lat uzywamy kosiarke dyskową z kondycjonerem palcowym tarupa 2.4m chodzi z 70km internationalem bardzo twarda i wydajna maszyna średnia predkość koszenia oscyluje od 12 do 16km/h zalezy od materiału kosimy nia mieszanke kończyny z trawa mieszanki traw i lucerne jedego dnia kosimy drugiego wieczorem zbieramy jedynym minusem maszyny jaką posiadamy to to ze jest ciagana a nie zawieszana na małych łąkach niema jak nawracac ale poza tym bardzo fajna sprawa jak deszcz zmoczy pokos to uzywamy zgrabiarki i przewracamy to na drugą strone takrze przegrabiarka wogóle niepotrzebna



Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Co łączy Kubotę i Dojo Stara Wieś? zobacz »