Skocz do zawartości

Zdjęcie

snopowiazałka


42 odpowiedzi na ten temat

#1 Share ostry45144

ostry45144

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 43 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:woj. pomorskie

Napisany 28 maj 2009 - 19:08

snopowiazałka Czy kto z was kosi pola snopowiązałka bo my niestety tak ma ktoś sposób żeby wytłumaczyć ojcu żeby się przerzucił się na
kombajn? Jakich argumentów użyć?
ursus C-330M moja maszyna
ursus C-360 też moja maszyna

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
snopowiazałka Dzisiaj, 18:24
  •  

#2 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 28 maj 2009 - 19:15

snopowiazałka A dużo tego macie na snopowiązałkę? Są pomocnicy? No i po ile u Was za kombajn sobie liczą?

#3 Share mickas092

mickas092

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 2204 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelskie/LPA
  • Zainteresowania:Szeroko pojęte rolnictwo ;)

Napisany 28 maj 2009 - 19:17

snopowiazałka Ale przerzucić się na kombajn to znaczy kupić sobie czy korzysta z usług??

#4 Share darek16

darek16

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 913 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie

Napisany 28 maj 2009 - 19:18

snopowiazałka Porównaj koszty koszenia kombajnem, a snopowiązałką, jeszcze potem ludzi trzeba żeby młócić dolicz pieniądze za światło, wynagrodzenie dla ludzi obiad itp, i strasznie dużo roboty.
AF - to Jest To:)

#5 Share zetor6011

zetor6011

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 105 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:łodzkie

Napisany 28 maj 2009 - 19:40

snopowiazałka Lepiej się opłaca wjechać kombajnem szybciej robotę zrobi :P

#6 Share ostry45144

ostry45144

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 43 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:woj. pomorskie

Napisany 28 maj 2009 - 21:43

snopowiazałka Rok rocznie snopowiązałka kosimy ok 12ha kiedyś byli pomocnicy ale teraz stawiamy sztygi tylko we trzy osoby
Przerzucić miałem na myśli ze ktos man skosi sąsiad
własnie snopowiazalka
paliwo na skoszenie
czas na skoszenie
czas na postawienie robota w upale
wozenie do stodoły
potem znowu to wywalac na młocarnie
zaplata ludziom przy mloceniu
swiatło :P
itp
ursus C-330M moja maszyna
ursus C-360 też moja maszyna

#7 Share krzsiek1312

krzsiek1312

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 141 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Gniezna

Napisany 28 maj 2009 - 22:01

snopowiazałka No wiesz snopowiązałka ma jeden nie podważalny plus mniej chwastów na polu większość zostaje w stodole a nie na polu .
A po za tym same wady hehe nie wiedziałem jeszcze takiego czegoś w akcji na szczęście, tylko jak dziadek opowiada hehe

#8 Share qazi

qazi

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 4544 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlaskie

Napisany 28 maj 2009 - 22:07

snopowiazałka A jeszcze zapominacie dodać ile to zboża się wymłaca snopowiązałką na polu

#9 Share piotrek10

piotrek10

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 255 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie
  • Zainteresowania:sport, rolnictwo, nauki humanistyczne

Napisany 28 maj 2009 - 22:34

snopowiazałka ostry45144 może jeśli ojciec nie chce się przekonać, nie słucha waszych argumentów(na pewno więcej członków rodziny jest w to zaangażowanych) to może by podejść do sprawy bardziej zdecydowanie np.jesli nie zamówisz kombajnu to będziesz sam musiał sobie poradzić z koszeniem, zbieraniem itd... trudno radzić nie znając waszych realiów ale myśle, że jak razem z resztą rodziny powiecie że snopowiązałka już swoje wykosiła i czas by zamówić kombajn to może będzie dozytywny efekt, bo szkoda waszego zdrowia i czasu.

#10 Share mackov

mackov

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 127 postów

Napisany 29 maj 2009 - 08:03

snopowiazałka Trochę zmienię temat niedawno myślałem żeby założyć temat o snopowiązałce młodsi nie pamiętają już tego. a ja tą maszyną robiłem wtedy czas jakby wolniej płynął tak mi się te czasy jakoś kojarzą, fakt dużo pracy to kosztowało, teraz dla relaksu porobił bym sobie przy tym w ramach "agroturystyki dla pracoholików" a wracając do tematu też jestem za tym że cała rodzina powinna powiedzieć ojcu że czas na zmiany. Jak nie da się przekonać to zrób parę fotek z akcji "Ż"i wrzuć na af. Wycierpisz dla dobra AF

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
snopowiazałka Dzisiaj, 18:24
  •  

#11 Share andrzej2110

andrzej2110

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 9407 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Płocka

Napisany 29 maj 2009 - 09:03

snopowiazałka Ja lubiłem kosić wiązałką. Chętne bym sobie pokosił tylko potem się robi problem. Trzeba powozić snopki i młócić. Ostatnio kosiłem jakieś 10-12 lat temu.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 


#12 Share Peron

Peron

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 478 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:łódzkie

Napisany 29 maj 2009 - 10:34

snopowiazałka U mnie kombajn jest od 1992 roku w gospodarstwie, ale dziadek i tak kosił snopowiązałką albo kosiarką na sieczkę dla koni i krów. Było przy tym roboty a ja strasznie nie lubiłem młocki, bo się kurzyło i ości gryzły. Taki jeden znajomy do tej pory kosi, ale on nie ma dużo pola. A kosi dlatego, że ma odbiorcę na prosta słomę i mu dobrze płacą. A przypomniała mi się jeszcze jedna historia związana z młocką, która mi taki krawężnik ode mnie z wiochy opowiadał. Młócili raz u jakiegoś dziadka, było pełne zapole snopków. Cały dzień młócili i tak zeszło do wieczora prawie. Dziadek mówi, że jak zdążą znieść słomę i dobrze ułożą w tym samym zapolu, to stawia im klatke win. A oni żeby się nie męczyć za bardzo przy układaniu, to odbili parę desek w szczycie i to co sie nie mieściło na zewnątrz leciało. Oni potem wino pili, a tamten na drugi dzień dopiero zobaczył co było.

#13 Share sinek

sinek

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 86 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łódzkie

Napisany 29 maj 2009 - 11:17

snopowiazałka A może dobrym rozwiązaniem była by kradzież tej snopowiązałki przed samymi żniwami :P

#14 Share zdruj77

zdruj77

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 393 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wlkp

Napisany 29 maj 2009 - 12:04

snopowiazałka Jeśli kosicie sami w wiosce to powiedz że to wstyd i zmobilizuj resztę rodziny i jeszcze niech robi sobie sam

#15 Share mateuszm

mateuszm

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 29 postów

Napisany 02 listopad 2009 - 18:09

snopowiazałka No i dolicz sobie ile myszy i inne gryzonie tego zboża opi*****ą zanim to wymłócicie plus prąd paliwo

#16 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 02 listopad 2009 - 18:19

snopowiazałka

A jeszcze zapominacie dodać ile to zboża się wymłaca snopowiązałką na polu

No z tym można polemizować :D Na wiązałce nie robią wrażenia pochyłości, na kombajnie jak najbardziej. Na podjeździe gubisz zboże, na zjazdach masz syf w zbiorniku, na bocznych przechyłach jedno i drugie. Młocarnia stoi sobie na równym klepisku i nie ma żadnych start, na dodatek zboże posortowane.
Druga zaleta snopowiązałki to czyste pole, nie ma nasion chwastów i resztek słomy, przez co uprawa jest łatwiejsza.
Poza tym snopowiązałka ma już same wady.

#17 Share andrzej2110

andrzej2110

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 9407 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Płocka

Napisany 02 listopad 2009 - 21:43

snopowiazałka Na górkach ok ale na równym nie jest tak źle. Snopowiązałką tniesz zboże nie dostałe do końca. Tak samo jak rzepak pokosówką. Zboża jest mniej.
Znajomy kiedyś rzepak młócił z pokosów. jednego roku na piasku tak mu go przypaliło ze zostawił około ha na omłot z pnia. Jak się potem okazało z pnia dał większy plon niż ten na lepszej ziemi na pokosach. Młóci bez stołu. Teraz tnie wszystko z pnia.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 


#18 Share Profil usunięty Profil usunięty

Profil usunięty
  • thumbphoto
  • Guests

Napisany 02 listopad 2009 - 21:51

snopowiazałka Dziadek wspominał, że był we wsi gospodarz, który kosił rzepak wiązałką :D . Było to w czasach, gdy nie było jeszcze kombajnów, w wiązałkach szybko rwały się plandeki. Straty pewnie były ogromne, zwłaszcza, że stare odmiany rzepaku osypywały się bardziej niż obecne.

#19 Share andrzej2110

andrzej2110

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 9407 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Płocka

Napisany 02 listopad 2009 - 21:56

snopowiazałka Kiedyś wszystko się wiązałko cięło. Babcia mi opowiadała ze kiedyś u nas tez tak kosili.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
snopowiazałka Dzisiaj, 18:24
  •  

#20 Share pawlus224

pawlus224

    Rolnik z zamiłowania :)

  • Members
  • PipPipPip
  • 1982 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lubelskie - LLE
  • Zainteresowania:Ciągniki i maszyny rolnicze czasów PRL-u:)

Napisany 02 listopad 2009 - 22:47

snopowiazałka Ja też pamiętam jeszcze jak kosiło sie u mnie wiązałką do tego jeszcze konną przerobioną do ciągnika :D mały byłem ale dokładnie pamiętam ile to pracy i nerwów kosztowało ...

ZAKUPIĘ KOSIARKĘ ROTACYJNĄ FAMAROL 1,65M

WYŁĄCZNIE WOJĘWÓDZTWO LUBELSKIE .



Dodaj odpowiedź



  

Podobne tematy