Skocz do zawartości

Zdjęcie

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją


16 odpowiedzi na ten temat

#1 Share mirasek

mirasek

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 3159 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie

Napisany 27 maj 2009 - 09:05

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją Jak wygląda sytuacja w przypadku nabycia działek przez które ma przebiegać inwestycja budowlana (wodociąg) i poprzedni właściciel podpisał na to zgode 3 lata temu. Co na to KC? Czy nowy własciciel przejmuje te obciążenia? Dodam że nie są one nigdzie ujęte, jest jedynie papier w UG na zgode podpisany przez poprzedniego właściciela. W momencie przejęcia działek notariusz nie stwierdził żadnych obciążeń, jednym słowem działki prawnie są "czyste".

Czy wykonawca ma prawo wejść na działki nowego właściciela?
Czy wykonawca ma prawo zniszczyć mu plon?
Co na to ARiMR w razie kontroli (straty w polnie przekroczą dopuszczalne 3%)?

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją Dzisiaj, 23:52
  •  

#2 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 27 maj 2009 - 11:34

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją Trudno powiedzieć, niby nie ma prawa bo się nie podpisywałeś pod tym, ale jak już zaplanowali ten wodociąg to za chiny nie będą chcieli zmienić planów, więc tak czy siak będą się upierać żeby szło przez tą działkę, chyba że jeszcze inwestycja nie ruszyła, wszystkiego musisz wypytać w gminie, ojciec też kiedyś zgodził się na kopanie wodociągu ale po polnej drodze a ziemie wysypywali na zboże i na pewno z 10% zmarnowali plonu i nic z agencji nie było, no ale to było słuszne działanie dla dobra ogółu ojciec się poświęcił, ale 2gi raz bym się nie zgodził, z tego względu że już nie żal mi tego owsa ale w tym miejscu gdzie było kopane ziemia jest teraz jałowa i nic nie chce rosnąć

Błędy

Edytowany przez krolikNH, 27 maj 2009 - 15:43.


#3 Share mirasek

mirasek

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 3159 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie

Napisany 27 maj 2009 - 16:58

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją W gminie już byłem, najpierw wykonawca próbował mnie zastraszyć presją społeczną, że ludzie pozwalają niszczyć sobie pola i łąki bo niby podpisali zgode, a ja rzekomo zablokowałem wodociąg dla całej wsi i mnie teraz zjedzą (g. prawda :P). Generalnie postawa w stylu "spławić wieśniaka byle czym, niech nam nie bruździ". Nie chcicałem robić problemu i ugodowo wpuścić koparki po zbiorze ale nie szło sie dogadać, dzisiaj sprawa trafiła do Wójta, spodziewam sie rozsądnej decyzji, jednak nurtują mnie powyższe pytania bo chce być pewien na czym stoje. Ostatnio jakoś za dużo bajek sie nasłuchałem :)

W ARiMR mam aktualnie 3 wnioski, 2 plany i 1 rok załatwiania pierduł, jak mi sie to sypnie to będe conajmniej wk***iony :)

Inwestycja ruszyła ale mają czas na jej skończenie do końca 2010 roku, u nas zaczeli kopać akurat w maju gdy wegetacja w pełni. Przy głównej trasie robota ruszy zapewne właśnie po żniwach, a na prowincji kopią bo nikt poza mieszkańcami nie widzi zniszczeń a przecierz żaden chłop sie nie wychyli, a jeśli już to sie go spławi albo zaszczeka. We wsi ludzie tylko chodzą i rozkładają ręce oglądając zakres roboczy ok. 7 metrów szerokości... Podpisali zgode na wodociąg, ale czy na niszczenie plonów też?

#4 Share farmermf

farmermf

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2170 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:podlasie

Napisany 27 maj 2009 - 19:03

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją słuchaj ty sie nie dawj robić w h**a bo oni ten wodociąg robią niby dla ciebie ale kto będzie brał z ciebie kase za wode i kto na tym będzie zarabiał przez wiele lat?Spróbój sie dogadac na piśmie że za zniszczone płony to np.pare lat niebędziesz płacił za wykożystaną wode

#5 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 27 maj 2009 - 19:26

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją a tak wogóle apropo wodicągów to według prawa wodociągi ludzie powinni otrzymać za darmo bez żadnych opłat, było o tym jakiś czas temu że wodciągi budowane z funduszy unijnych za które ten 1 -1,5 tyś płacili chłopi i mieszkańcy wsi to ta kasa to była premia dla gminy a wodicągi były za free

#6 Share jarekw

jarekw

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 492 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:łódzkie
  • Zainteresowania:budownictwo, rolnictwo, ornitologia

Napisany 27 maj 2009 - 19:46

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją

Podpisali zgode na wodociąg, ale czy na niszczenie plonów też?


Z całą pewnością za zniszczone plony musisz dostac rekompensatę. I na ten temat jeśli w gminie ktoś próbuje dyskutowac to znaczy, że albo z siebie albo z Ciebie robi idiotę.
Twoja działka jest Twoją własnością i zgodnie z aktualnym prawodastwem możesz zabronic wstępu i masz do tego pełne prawo. Podpisanie zgody na przejście wodociągu przez Twoją działkę oznacza tyle, że zezwalasz na wejście na nieruchomośc, ale masz prawo postawic warunki. Zwrot kosztów za zniszczona uprawę to jest minimum w tym przypadku.
Poszukuję osób posiadających pojemniki paszowe "POJ-PASZ" firmy BIN, proszę o kontakt przez PW lub gg 1772781

"Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali" - Jan Paweł II

#7 Share mirasek

mirasek

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 3159 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie

Napisany 28 maj 2009 - 14:50

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją Cały czas tak myślałem (pomijając nawet fakt czy coś podpisywałem czy nie) ale dwa dni temu próbowano przekonać mnie że jestem w błędzie i po co sie pultam o worek zboża :P Jeśli już to o dobrą przyczepe bo rura leci przez trzy moje działki wzdłuż, potem na jednej skręca i leci w poprzek :) Mniejsza o sam plon ale do końca nie wiem jak taką sytuacje potraktuje ARiMR w przypadku kontroli i wole tego na sobie nie sprawdzać bo sporo makulatury im zawiozłem :)

Słyszałem nieoficjalnie że zadecydowano zaczekać u mnie z kopaniem do zbioru, co wydaje sie być najrozsądniejszym i najlogiczniejszym rozwiązaniem. Da sie? Da, a innym niech kopią teraz, nie moje małpy nie mój cyrk - ja od razu wiedziałem że coś jest nie halo i zareagowałem, reszcie sie nie chciało albo zostali ugadani tak jak mnie ugadać próbowano.

Inwestycja nie jest z funduszy UE i trzeba zapłacić 1500zł za przyłącze, OK, ale planowali to 3 lata i tak wycelowali że koparki wjeżdzają w zasiane pola, w dodatku w takim terminie że już nie bardzo co da sie potem dosiać. Oczywiście ludzie chcieli wodociągu, super że to wypaliło, w końcu trąci u nas cywilizacją ale powinne być jakieś terminy, informacje co, gdzie i kiedy. A tak trafi sie taki niereformowalny dupek jak ja i zepsuje barbarzyński układ :)

#8 Share jarekw

jarekw

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 492 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:łódzkie
  • Zainteresowania:budownictwo, rolnictwo, ornitologia

Napisany 28 maj 2009 - 19:22

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją @mirasek, postąpiłeś jak najbardziej słusznie. Wyrażając zgodę na przekopanie działki wykazałeś dobrą wolę oraz to, że rozumiesz "społeczne potrzeby". Więc ze zwykłej przyzwoitości wynikałoby, że "oni" też trochę dobrej woli wykazac powinni.

I nawet gdyby chodziło o wiadro zboża, to jest Twoja praca, która inni powinni szanowac. Koniec i kropka.
Najwyższy czas żeby zacząc uczyc takich popaprańców szacunku dla pracy innych. Takie jest przynajmniej moje zdanie w tym temacie.
Poszukuję osób posiadających pojemniki paszowe "POJ-PASZ" firmy BIN, proszę o kontakt przez PW lub gg 1772781

"Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali" - Jan Paweł II

#9 Share mirasek

mirasek

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 3159 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie

Napisany 28 maj 2009 - 22:19

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją Jutro koparki dojeżdżają do moich działek, przypomne sie wykonawcy bo zauważyłem że dzisiaj powbijali mi paliki na polach. Zaraz wyjdzie że coś im umknęło i dalej kolejne głupie tłumaczenie... Nie mam zamiaru kłaść sie pod koparki ani nikogo lać w morde (choć dziś te paliki nerwa mi napięły), chce to załatwić jak cywilizowany człowiek drogą formalną, ale jak widać nie jest to takie proste i oczywiste jakby sie mogło wydawać... Wszyscy myślą - idiota, o kawałek pola chce sie kłócić :P

"Czemu nie jestem chamem ze sztachetą w ręku? Ktoś by się ze mną liczył gdybym rzucił cegłą!"

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją Dzisiaj, 23:52
  •  

#10 Share walek

walek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 174 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wlkp

Napisany 02 czerwiec 2009 - 08:46

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją Nie to żebym Ci zazdrościł sytuacji zniszczenia pola.
Ale jestem ciekawy czy przeryli ci to zboże czy nie.
Mam nadzieję że jednak nie.

#11 Share Nikita_Bennet

Nikita_Bennet

    staruszek

  • V.I.P.
  • rank
  • 6290 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:północna Polska
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team

Napisany 02 czerwiec 2009 - 20:00

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją Dawno temu u nas robili wodociągi. Tato powiedział tak - "mam nie być stratny" (gmina pokryła w PLNach to co tato sam oszacował).

Co do wodociągu - ja się więcej nie zgodzę na budowę - jest awaria - rozwalą podwórko, pole i co jeszcze im się spodoba.
Poprzerywali mnóstwo sączków (nie u mnie) i goście do dziś nie mogą dojść ładu jak to naprawić bo część drenacji jest poniemiecka i nie ma jej na planach a woda na polach stoi.

Jeśli nie ma tego w księgach - chrzanić ich, bez służebności wbitej do księgi wypad z działki/pola.
Będą straszyć sądem ale to ty wygrasz jeśli w księdze nie ma wpisu. podobnie jest ze słupami energetycznymi lub telekomunikacyjnymi - każesz im zabrać lub płacić a oni Ciebie do sądu i sąd rozstrzyga o wyskości służebności.
Jeśli jeszcze nie poryli ci działek to wg mnie jesteś w syutacji że nawet w sądzie wygrasz bo działkę kupiłeś w dobrej wierze a Ci co robią wodociąg mogą zniszczyc np wpomniane przeze mnie wcześniej drenacje.

A i nie bój sie cegły czy sztachety - jesteś na swoim i to oni z Tobą nie uzgodnili a skoro zmienił się właściciel to powinni wystąpic do Ciebie z zapytaniem o zgodę.
Ja obecnie sie nie bawię - niedawno wyleciał z podwórka handlarz zanim zdążył otworzyc usta a następny cwaniak który wtargnie usłyszy coś w stylu że ma 3 sekundny zanim puszczę psy lub też że nic mnie nie trzyma żebym puścił te psy luzem jak chce wejść.
Nieruchomość/grunt to rzecz święta!
pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

#12 Share jacus

jacus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1451 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok.krakowa

Napisany 02 czerwiec 2009 - 20:18

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją jeszcze gminie oplata adiacencka zaplacisz za wzrost wartosci dzialek,bo bedziesz mial uzbrojone.powinnes ich po rekach calowac ze ci za darmo wodociag klada a nie plakac.

buk, humor ,seks ,rokendrol.


#13 Share Ferdek07

Ferdek07

    Ferdek07

  • Members
  • PipPipPip
  • 7703 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 02 czerwiec 2009 - 20:32

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją Taa a za podłączenie do tego wodciągu i tak sczochrają kase taką samą jakby to ciągneli gdzieś z daleka, a pas ziemi jest na kilka lat jałowy i do yego dziury po burzy się wypłukują

Sorki że nie w temacie, ale mam takie pytanko, czy na swoim prywatnym podwórku mogę zuepłnei bezkarnie poszczuć kogoś psem, lub jeśli pies chodzi na swobodzie a ktoś wstargnie na podwórko (tabliczka na bramce jest że złe psy) a i tak wchodzą to czy te ktoś nie będzie potem miał podstaw do odszkodowania czy coś tam?
Problem w tym że mam takie 3 psy psy z dużych ras że żywe na podwórku nie ustoi he h e

#14 Share mirasek

mirasek

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 3159 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie

Napisany 02 czerwiec 2009 - 22:41

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją

Nie to żebym Ci zazdrościł sytuacji zniszczenia pola.
Ale jestem ciekawy czy przeryli ci to zboże czy nie.
Mam nadzieję że jednak nie.

Nie przeryli, bo nie mają prawa - przynajmniej niszczyć upraw, a wejście na działki to jak Nikita napisał, mogą próbować drogą sądową ale w księgach nic nie ma także jestem na wygranej pozycji - jednak nie o to mi chodzi... Doszliśmy do porozumienia że rury położą ale po zbiorze, tak jak proponowałem od początku i jak sie okazało nie jest to żadnym problemem, jedynie możliwą małą niedogodnością dla wykonawcy (transport sprzętu niskopodwoziówką). Woda i tak nie popłynie w tym roku, bo gmina rozplanowała budżet na inwestycje na dwa lata.

Jeśli nie ma tego w księgach - chrzanić ich, bez służebności wbitej do księgi wypad z działki/pola.
Będą straszyć sądem ale to ty wygrasz jeśli w księdze nie ma wpisu. podobnie jest ze słupami energetycznymi lub telekomunikacyjnymi - każesz im zabrać lub płacić a oni Ciebie do sądu i sąd rozstrzyga o wyskości służebności.

Szkoda czasu i zdrowia toczyć boje, postawiłem sensowny warunek do którego mam pełne prawo i nikt nie powinien mieć do mnie o to pretensji (a jedank sporo sie posypało...). Nie chce blokować inwestycji i praktycznie nawet jej nie opóźnie.

jeszcze gminie oplata adiacencka zaplacisz za wzrost wartosci dzialek,bo bedziesz mial uzbrojone.powinnes ich po rekach calowac ze ci za darmo wodociag klada a nie plakac.

Wodociągu nie przyłączą za darmo, woda też nie będzie za darmo, działki są rolne a nie budowlane więc nie wiem jak może wzrosnąć ich wartość z plastikową rurą 2 metry pod ziemią i co mi pomoże ich "uzbrojenie"? Opłata adiacencka nie dotyczy nieruchomości przeznaczonej na cele rolne lub leśne. Zauważ też że nie zabraniam wykonania inwestycji, rządam jedynie wstrzymania prac do czasu zbioru plonu, także zanim coś napiszesz zapoznaj sie dokładniej z tematem :P

#15 Share Nikita_Bennet

Nikita_Bennet

    staruszek

  • V.I.P.
  • rank
  • 6290 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:północna Polska
  • Zainteresowania:KPK Kumurun Team

Napisany 02 czerwiec 2009 - 23:30

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją 1. wszystko na piśmie.
2. zarządaj też przywrócenia terenu do użyteczności zgodnej z przeznaczeniem (rolnictwo) jeśli mogę coś doradzić - patrz gdzie kopią i czy założą każdy sączek ponownie oraz czy nie odwalą takiego manewru jak u nas że chcieli na wodociąg wpakować kamień który ledwo koparka wyciągnęła (800-1000kg jak nic wazył) bo po paru latach wlezie głębiej i będziesz miał kopanie działki bo rura pęknie od nacisku i nie ważne że będzie to na 2 tygodnie przez żniwami.
3. rób zdjęcia z wykopu.

Po prostu jestem na bieżąco z tym co potrafią odwalic pracownicy a też i wiem że np sporo melioracji z PRLu nie jest poprawnie zinwentaryzowana co w połączeniu z poniemieckimi drenami powoduje naprawdę problemy gdy ktoś wpadnie ciężkim sprzętem i nie pozakłada poprawnie tego co uszkodził.
pzdrwm Nikita_Bennet
"Whether we are based on carbon or on silicon makes no fundamental
difference. We should all be treated with appropriate respect."
                                                              Sir A C. Clarke

#16 Share jacus

jacus

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1451 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok.krakowa

Napisany 04 czerwiec 2009 - 10:04

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją dzisiaj nie sa budowlane , a jutro,pojutrze? macie sporzadzony plan zagospodarowania przestrzennego? nie wyobrazasz sobie w jakich miejscach planisci potrafia zrobic tereny budowlane.wiem to na przykladzie swojej gminy,jak zobaczylem plan to sie zdziwilem gdzie mi [bez zadnych wnioskow]zrobili dzialki.widac ze nie byli w terenie tylko z map to robili,gdzie jakas droga,linia energetyczna,jakis dom w poblizu lup-budowlan
u mnie zmieniali linie energetyczne poczatek lipca. buraki,pszenica,laka.robcie jak chcecie,tylko odszkodowanie sie nalezy.zebralo sie paru sasiadow,przyjechala komisja, piekna kasa do kieszeni.ale robili dalej po zniwach to nikt nie dostal . sie wycwanili i kazali pisma pisac ,wyceniac straty i rozeszlo sie po kosciach

buk, humor ,seks ,rokendrol.


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją Dzisiaj, 23:52
  •  

#17 Share mirasek

mirasek

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 3159 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lubelskie

Napisany 19 październik 2009 - 10:29

Nabycie działek "obciążonych" gminną inwestycją To ja może napisze jak sprawa sie zakończyła dla całej wsi. Tuż po żniwach bez problemu położono brakujący kawałek rury na moich działkach i... ekipa pojechała gdzieś robić co innego :) bo przecierz nie muszą skończyć już, a gdzieś tam jest lepsza robota, ta sobie poczeka. I nie jest to kwestia pieniędzy bo wykonawca mógł na nie z chęcią poczekać aby tylko sprzęt nie stał. Rolnicy zostali pojechani na sucho, jak zwykle zresztą... Pewnie przyjdą kopać dalej jak znowu zasiejemy zboża i będzie wielka presja że już, że szybko, że nie ma czasu i nie wolno przerywać :) Ah, naturalnie nikt żadnego odszkodowania nie dostał i nie dostanie.

Najśmieszniejsze jest to że gdy w grupie bitych w poroże rolników wyrwie sie jeden i zacznie dochodzić swojego, reszta puka sie w głowe i patrzy jak na debila. Czasy w których chłop musiał wchodzić do urzędu pokornie ze spuszczoną głową, gniotąc czapke w rękach i kłaniać sie w pas mineły już dawno, ale jak widać jeszcze nie wszyscy o tym wiedzą...

Podobne tematy