Skocz do zawartości

Zdjęcie

Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie?


172 odpowiedzi na ten temat

#161 Share radek83

radek83

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 158 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:powiat chełmski
  • Zainteresowania:maszyny rolnicze

Napisany 02 listopad 2009 - 15:41

Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie? raz ojcu na polu odpadło przednie koło w zetorze 8111

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie? Dzisiaj, 21:47
  •  

#162 Share matus951

matus951

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 293 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:Rolnictwo, Motoryzacja

Napisany 10 listopad 2009 - 16:50

Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie? Przez żniwa zepsuł się Bizonik. Godzina 21:00 w sobotę, ostatni przejazd pozostał i nagle tryyyy, i biegi nie wchodzą. Na początku nie było 1, gdy próbowalismy dokonczyć na 2 też się spr#@$%oliła i pozostała 3 :) Nie było sensu siedzieć na polu tylko do domu, i o 22 bylismy w domu. W niedzielę, przez 8 godzin przy 35 stopnoiwym upale naprawialiśmy go i to na podwórku. Naszczęscie naprawa kosztowała 0 zł, ale co tam było to dokładnie nie pamiętam :)

#163 Share lysyrolnik

lysyrolnik

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 1353 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kraina mlekiem i miodem płynąca :D:D

Napisany 10 listopad 2009 - 17:45

Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie? W tamtym tyg. wujek wyjechał Bizonem obkosić kukurydze wkoło granic pola, niestety daleko nie zajechał :) Ukręcił się wał korbowy :)

Honda - The Power of Dreams :)


Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie? Dzisiaj, 21:47
  •  

#164 Share tumek19

tumek19

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 411 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Puszczykówiec/powiat grodziski/Wielkopolska
  • Zainteresowania:motoryzacja, majsterkowanie, rolnictwo

Napisany 11 listopad 2009 - 10:51

Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie? W pracy podczas żniw. Skończyliśmy jeden kawałek i szef dzwoni żeby pojechac na jeszcze jeden mały i koniec. Ok. Ja jechałem z kombajnistą, Włączył 3 i gaz do dechy. Jedziemy od rzadu trzask i stoimy. Okazało sie że poszły dwa paski(młocarni i jazdy) ze 2 godziny czekaliśmy aż szefowa je przywiezie(a to była niedziela godzina 21 :) )

#165 Share rolnik9595

rolnik9595

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 111 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sośnicowice/ Śląskie

Napisany 11 styczeń 2011 - 15:35

Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie? Podczas zbierania bali słomy z pola, na wolnych obrotach poszedł rozrząd w farmtracu 665DT :blink:

Edytowany przez rolnik9595, 11 styczeń 2011 - 15:35.


#166 Share limusine

limusine

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 690 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:sieradz

Napisany 11 styczeń 2011 - 16:20

Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie? Wakacje 2010 rano około godziny 8 jade sobie agregatem po polu z c360 dojezdzam do konca pola podnosze agregat i trach :D 60 złamana w poł i mialem 2 c330 :D haha ciągnik po 33 latach u mnie poszedl do żyda :[ Jeszcze w 2009r ktoś spalił mi sterte słomy z 200 bel co najgorsza sterta była przyryta folią od tuneli foliowych :(

#167 Share Krzysiek19

Krzysiek19

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 110 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:wielkopolska

Napisany 12 styczeń 2011 - 23:36

Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie? U mnie tata jechał siać (wiosna). Dzień wcześniej podładowywał akumulator. Gdy odpalał Fergusona, akumulator został rozsadzony,gdyby nie obudowa było by nieciekawie.Kilka godzin po tej sytuacji przyhaczyliśmy siewnik do c 330.Wracając z pola została przebita przednia opona.Na szczęście przejeżdżał gość Johnem i pomógł podnieść przodek ojcu.Włożył w przedni wahacz żelastwo (stara metoda).
Ursus c-330 i MF 255
następca c 330 Renault Cergos :D

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie? Dzisiaj, 21:47
  •  

#168 Share jacumi

jacumi

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 84 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:okolice Zamościa
  • Zainteresowania:dłubanie przy naprawach

Napisany 23 styczeń 2011 - 17:22

Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie? u mnie w:
MF255
- zauważyliśmy że koło pasowe od napędu paska od wiatraka chłodnicy bardzo się "telepie", po rozebraniu silnika okazało się że wał korbowy jest w 2 częściach. jak to możliwe że silnik się nie rozleciał ? nie wiem ;)wymiana wału oczywiście oraz panewki itp itd
- kilka lat później usterka sie powtórzyła i niestety już nie było tak kolorowo, bo korbowody powychodziły bokiem przez blok, koszt duży ehhh :( zdarzyło się to w czasie rozwożenia obornika

IMT 579
- wypadło zabezpieczenie od tzw "pieska" w sprzęgle (u nas się to tak nazywa ;), to ta wajcha która przekazuję siłę z łożyska na sprzęgło), piesek trochę narozrabiał pourywał kilka rzeczy w sprzęgle. oczywiście ciągnik z pola trzeba było ściągnać (6 km). Wymiana sprzęgła które ciężko było dostać ehh

Mercator 70
- oczywiście pasy i łożyska ale to normalne
- natrudniejsze było jak rozleciało się łożysko na kole pasowym które umieszczone jest na wale napędowym, dobrze żę ojciec szybko to zauważył bo już zaczynało się dymić. stało się to jak wrócił po całodziennych usługach już pod samym domem. i trzeba było kombajn ściągać ciągnikiem. usterka ciężka ponieważ to koło pasowe za nic nie chce zejść z wału i trzeba się trochę namęczyć.
- kilka lat później rozwaliło się sprzęgło gumowe które znajduje się na wyżej wymienionym wale, to tutaj przy samym silniku. na szczęście usterka zdiagnozowana przed całkowitym rozwaleniem w czasie przeglądu codziennego kombajnu przed wyjazdem. znowu problem z ściągnięciem tego koła pasowego. kilka godzin roboty i ojciec o 13 wyjechał kosić.
- w czasie ostatnich żniw spadł przewód od układu chłodzenia, woda szybko się wylała, dobrze że szybko zauważone i silnikowi nic się nie stało.

Kiedyś jak jechałem ciągnikiem z pługiem po drodze to odczepił mi się pług. na asfalcie tylko rysy zostały. ale na szczęście nic się nie stało bo jechałem powoli bo przejeżdżałem przez poprzeczną nierówność na drodze. zaczepiłem pług i pojechałem dalej. (brat mi podczepiał pług i zapomniał o zawleczkach).

Oczywiście też wiele innych usterek mniej poważnych, typu urwane lemiesze, pogięte różne rzeczy, często przez nieuwagę lub ograniczoną widoczność.
No i spalona stodoła, dostała piorunem ... a w niej mnóstwo siana i słomy oraz rozrzutnik.

Mój sąsiad w czasie żniw nie wyrobił się i tyłem dominatora 96 złamał słup.
Innym sąsiad c330 w czasie manewru skręcania w lewo na drodze nie zauważył że go samochód wyprzedza, i lewe przednie koło poleciało kilkanaście metrów dalej, strat w ludziach brak.

MF 255 + CASE MX110  + Claas Dominator 96
... wsi spokojna, wsi wesoła ... :)
 


#169 Share MATUS2

MATUS2

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 68 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Mąkolice
  • Zainteresowania:sport, motoryzacja no i oczywiscie rolnictwo :D

Napisany 23 styczeń 2011 - 19:30

Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie? popękana głowica w ursusie 2812 :mellow:

#170 Share tiger3952

tiger3952

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 201 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Zainteresowania:rolnictwo, motoryzacja

Napisany 24 styczeń 2011 - 11:31

Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie? Urwanie półośki w kombajnie

#171 Share endriu007

endriu007

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 38 postów

Napisany 24 styczeń 2011 - 19:31

Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie? Pęknięte widły.

#172 Share pandanger

pandanger

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 116 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Dolny Śląsk

Napisany 24 styczeń 2011 - 22:40

Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie? Pomimo wielu innych - bardziej kosztownych awarii najważniejsza to chyba ta, że w moim wiekowym fortschrocie wysiadł wentylator nawiewu - pot razem ze łzami po plecach mi ciekł. Chyba to sobie wykrakałem mówiąc przed żniwami, że wszystko w kombajnie może mi się popsuć oprócz wentylatora - jak ten się zepsuje to wysiadam i spadam. W budzie ponad 50 stopni bez nawiewu :( Na szczęście w tym roku wymiana sprzętu!!!
Everything is dust in the wind

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie? Dzisiaj, 21:47
  •  

#173 Share marekjsp

marekjsp

    Zaawansowany

  • Validating
  • PipPipPip
  • 116 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bolimów
  • Zainteresowania:Rolnictwo

Napisany 16 grudzień 2011 - 22:44

Jaką mieliście najpoważniejszą awarię w gospodarstwie? moje najgorsze były żniwa 2009 godzina 15 w bizonie popsuły się biegi najpierw 1 później na 2 chcieliśmy dokosić i nie można bło wcale 2 wbić niesamowity zgrzyt ;[ z biegiem 3 było to samo co z 2 :o więc ursus 5314 ciagnoł bizona do domu miał co robić :blink: podczas gdy naprawiali biozna ja podwalałem zboże gdy go naprawili była godzina 19 pojechaliśmy kosić godzina 20 w ursusie 360 3p zaczeło coś zgrzytać w środku jakiś wał sie ukręcił już nie poamiętam jaki i ostatnia przyczepa zboża była zaciagnięta do domu przez bizona :lol: a to wszystko działo się u wujka :D
KPK Kumurun Team -Sekcja Organizcyjna

Podobne tematy

Tylko na agroFakt.pl: Przekuć na sukces kaprysy pogody! zobacz »