Skocz do zawartości

Zdjęcie

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium


26 odpowiedzi na ten temat

#1 Share agrofoto

agrofoto

    Zaawansowany

  • Root Admin
  • PipPipPip
  • 2960 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13 luty 2017 - 09:34

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Jakie czynniki mają wpływ na ceny w polsce? Czy da się przewidzieć trendy na rynku? Co będzie najbardziej opłacalną uprawą w nadchodzącym sezonie?

Odpowiedzi na te, oraz wiele innych pytań, uzyskacie na webinarium 21 lutego, które poprowadzi dla Was Wojciech Bieszczad – ekspert z 20 letnim doświadczeniem w branży, który nadzoruje pracę zespołu handlowego Osadkowski SA, obracającego niemal milionem ton zbóż rocznie.

 

 

 

 

Webinarium odbędzie się pod adresem:

https://agrofoto.cli...lnych-luty-2017

21.02.2017

godzina 20:00

 

Trzymać ziarno czy sprzedać? To pytanie zadaje sobie każdy rolnik po żniwach, kiedy stara się sprzedać wyprodukowane płody po jak najkorzystniejszej cenie. Eksperci odpowiedzialni za obrót ogromnych iliści zbóż, kukurydzy czy rzepaku wiedzą, jak przewidzieć kiedy cena płodów rolnych wzrośnie, a kiedy spadnie. Jeden z nich – Wojciech Bieszczad podzieli się z Wami wiedzą na ten temat podczas jedynego takiego webinarium eksperckiego.

 

Jako rolnicy operujemy na rynku lokalnym – kraju, województwa, powiatu. Jednak na to, ile zarobimy na swojej pracy ma wpływ wiele czynników, które dzieją się poza tymi rejonami. Rynek europejski, a również globalny ma ogromny wpływ na ceny które widzimy w skupach, najbardziej dotkliwym dowodem niech będzie napływ ukraińskich zbóż w ubiegłym sezonie. Na webinarium zyskacie wiedzę na temat globalnych rynków, dowiecie się jakie czynniki mają wpływ na ceny w skupach, poruszony będzie również gorący temat bilansu pszenicy, kukurydzy oraz rzepaku w sezonie 2016/2017.

 

Obecność obowiązkowa!

 

W Webinarium wzieło udział ponad 150 osób.

Dla tych którzy z różnych powodów nie mogli wziąść udziału udostępniamy nagranie z webinarium.

 

-       Dobry wieczór, witam wszystkich serdecznie. Przede wszystkim jest mi niezmiernie miło, że mogę za pośrednictwem takiego medium rozmawiać z Państwem dzisiaj i poświęcić tę chwilę na to, żeby zanalizować troszeczkę rynek zbóż, nie tylko rynek lokalny, ale porozmawiać trochę z Państwem na temat rynku światowego i rynku europejskiego. Postaram się rzetelnie przedstawiać fakty, nie będę opowiadał tutaj o jakichś historiach, że tak powiem, natomiast bardzo dużo cyfr i dużo faktów, takich rynkowych, które, mam nadzieję, pomogą Państwu zrozumieć pewne mechanizmy, które rządzą tym rynkiem. Więc jeżeli możemy zaczynać, to zaczynamy. Będę mówił dzisiaj o rynku zbóż, to jest głównie analiza bilansu światowego i europejskiego, w tym polskiego oczywiście, w sezonie głównie, w sezonie 2016-2017, aczkolwiek od czasu do czasu będziemy sięgać do historii, porównywać z latami wcześniejszymi, będziemy mówić o trendach cenowych, i takich rzeczach. Niniejsza prezentacja oczywiście jest przygotowana na podstawie materiałów dostępnych w internecie, ale również na podstawie własnych materiałów i głównie na podstawie informacji zawartych w raportach firmy Infograin, z której korzystamy, i przy okazji pozdrawiamy. Nasza agenda dzisiejszej prezentacji wygląda następująco, podzieliliśmy sobie tę prezentację na 3 części. Na początku będziemy mówić o rynku światowym. Później będziemy mówić, będziemy schodzi, że tak powiem, coraz niżej do rynku europejskiego. I na końcu będziemy rozmawiać o rynku polskim. Przejdziemy przez, głównie przez bilans pszenicy i kukurydzy, tylko przy okazji ryku polskiego będziemy mówić o bilansie rzepaku. Na końcu każdego bloku proponuję, żebyście Państwo zadawali pytania i będziemy mówić o jakichś konkluzjach, wnioskach wypływających z danej części, i będziemy, będziecie Państwo mieli okazję zadawać jakieś pytania, i to, co będę mógł, i potrafił, to będę Państwu starał się wyjaśnić, i odpowiadać na te pytania. Więc, cóż, możemy zaczynać. Zaczniemy od rynku światowego. Bilans światowy pszenicy, chciałbym Państwu pokazać, jak wygląda ten zbiór aktualny i ten sezon aktualny. Otóż trzeba sobie powiedzieć przede wszystkim tak, że 2016 i 17, to rok bardzo dobrego zbioru, lepszego w pszenicy, niż rok poprzedni, sezon poprzedni, jak Państwo widzicie, na świecie wyprodukowano w 2015 roku 718 milinów ton, ten rok, według wszelkich szacunków i że tak powiem, takiej analizy przeprowadzonej już w lutym, to ta analiza wskazuje na 734, prawie 735 milionów, i to są dwie cyfry, na które chciałem Państwu zwrócić uwagę. Generalnie zbiór jest dobry i patrząc na bilans na świecie, trzeba sobie powiedzieć szczerze, że, no jest spora nadpodaż akurat pszenicy, dlatego też w konsekwencji ceny pszenicy pozostają rzeczywiście w tempie spadkowym. Należy tutaj zwrócić uwagę, że struktura jakości z kolei tego zbioru jest ciekawa, bo nie wszędzie urodziła się dobra pszenica konsumpcyjna. W związku z tym, my jesteśmy zresztą najlepszym przykładem, jako rynek polski, prawda, Państwo wiecie doskonale, że ten zbiór tegoroczny jest bardzo zróżnicowany pod względem jakościowym i nie każda pszenica nadaje się na eksport. Dlatego też można się spodziewać ewentualnie jakiegoś wzrostu cen za pszenicę konsumpcyjną o wysokich parametrach jakościowych, ponieważ lokalnie może być jej niedobór. I trzeci element, którego tutaj nie ma, w tej tabelce, która Państwo widzicie, ale on pojawiłby się tutaj, gdyby dokleić kolejną kolumnę mówiącą o jakichś względnych szacunkach, jeśli chodzi o kolejny zbiór. To jest już taki szacunek, USDA dokonało takiej analizy zasiewu, kondycji upraw, mnożąc ilość hektarów razy średni plon z wielolecia, ten szacunek wygląda tak, że mowa jest o 723 milionach ton, czyli możemy się spodziewać kolejnego zbioru w roku 2017, który będzie o 11 milionów ton niższy, niż zbiór w 2016. W dalszej części prezentacji powiem na czym to polega i dlaczego ten zbiór będzie niższy, no i co się z tym wiąże, jakie będą konsekwencje tej redukcji zbiorów. Przejdziemy do następnego slajdu. Tutaj chciałbym Państwu opowiedzieć troszeczkę o tym, kto jest największym graczem, warto sobie wyłapać taką perspektywę, patrząc na rynki globalne warto jest sobie spojrzeć, kto jest największym sprzedającym pszenicy na świecie. Otóż macie Państwo porównanie tutaj ilości eksportu w sezonie 2014-2015, 2015-2016 i to co się dzieje w bieżącym sezonie. Widać, że powiedzmy Unia Europejska, to jest jakieś około 30 standardowo, to jest około 30 milionów ton, to nie są rekordy, bo bywały lata, kiedy z Unii Europejskiej wychodziło na świat dużo więcej, niż 30 milionów. W tym roku bardzo mało, niecałe 21 milionów eksportu. USA 25 milionów, względem historii, tam powiedzmy, to jest ciutkę więcej, niż w dwóch poprzednich latach. Kanada 20 milionów. Australia 23 miliony. Argentyna 8. Ukraina 15. I Rosja, tutaj się zatrzymamy na tej Rosji. Drodzy Państwo, pszenica rosyjska jest coraz bardziej powszechnie handlowana, że tak powiem, na rynkach światowych i jak Państwo zwrócicie sobie uwagę na te cyfry tutaj, w 2016-2017 roku, to okazuje się, że Rosja będzie największym eksporterem pszenicy w tym sezonie. Po prostu zboże rosyjskie w tej chwili trafia na rynek dosyć powszechnie przez Morze Czarne, jest to stosunkowo bliski rynek do krajów deficytowych, ja później pokażę, które to są kraje, gdzie to zboże trafia, jest relatywnie tanie i jest względnie dobre jakościowo, chociaż w tym roku jest problem jakościowy ze zbożem rosyjskim, i z tempem eksportu, troszeczkę niewydolność logistyczna tutaj decyduje o tym, ale też i jakoś, a mianowicie te zboże rosyjskie ma problem z białkiem, z glutenem, tam nie ma, nie wszystko, nie cały zbiór jest dobry jakościowo względem białka, i glutenu. Natomiast rzeczywiście to jest ogromna masa i te 26 milionów, które idzie w eksporcie, to jest dosyć sporo. Dobrze, czyli przejdziemy sobie do następnego slajdu. Teraz dla równowagi pokażemy kto kupuje to zboże i kto jest największym kupującym na świecie, też warto sobie rzucić okiem. Unia Europejska nie jest kupującym, bo tutaj jest nadwyżka i tutaj generalnie tej pszenicy nie brakuje, ale przede wszystkim to jest bliski wschód i Azja. 90 milionów ton to jest wolumen, który jest kupowany przez kraje z bliskiego wschodu i Azji, w tym Iran, Irak, Jemen, Turcja. Tutaj należałoby dodać jeszcze inne kraje, chociażby Arabię Saudyjską, która w tym roku kupi ponad 2 miliony ton pszenicy, w tym zboża europejskiego tak naprawdę, bo nawet z Polski realizowany jest spory eksport w tej chwili, polskiej pszenicy do Arabii Saudyjskiej. Następnym kupującym to jest Afryka, Afryka to jest 35, prawie 35,5 miliona i tutaj prym wiedzie Algieria, Egipt, Maroko. Egipt oczywiście tradycyjnie kupujący, bardzo duży kupujący na świecie, kupujący zboże francuskie, zboże amerykańskie tradycyjnie, a w tej chwili, przez ostatnie lata, rzeczywiście zboże rosyjskie w dużej mierze, to jest potężny kraj, o potężnych potrzebach żywieniowych, samych Egipcjan jest 80 milionów, a jak Państwo wiecie, produkcja w Egipcie nie jest zbyt duża, tylko w Dolinie Nilu. Natomiast jeśli jesteśmy przy, w ramach takiej ciekawostki, to jeśli jesteśmy przy produkcji, w tych krajach deficytowych, tradycyjnie deficytowych, to wyobraźcie sobie Państwo, że ta produkcja rośnie, szczególnie właśnie w Algierii, w Maroko, rządy tych krajów bardzo w tej chwili dbają o to, żeby podnieść poziom produkcji lokalny i tutaj nawet wiem to z doświadczenia, po prostu nawet muszę powiedzieć, że zgłaszają się do nas firmy, firmy pochodzące z Algierii, które szukają kontaktu z doświadczonymi, że tak powiem, operatorami obsługującymi rolnictwo z Europy, i zapraszają do współpracy, jeśli chodzi właśnie o technologie, i jeśli chodzi o obrót, jeśli chodzi o technologię uprawy, i wszystkie aspekty takie agrotechniczne, potrzebują wsparcia, i są gotowi rzeczywiście wyłożyć na to spore pieniądze, ale to tak zupełnie na marginesie. Więc kto wie, czy w przyszłości te kraje, chociażby Algieria i Maroko, nie staną się w większym stopniu samowystarczalne, jeśli chodzi o zboże. Lecimy dalej do slajdu kolejnego. To jest ciekawy slajd, bo on pokazuje taką bardzo długą perspektywę, a czasami w takiej bieżączce, w jakiej jesteśmy codziennie, warto sobie zrobić taką retrospekcję troszeczkę w tył i zobaczyć, jak się układały ceny. Tutaj macie bardzo ciekawy wykres, bo to jest wykres, który pokazuje ceny na MATIF-ie i ceny na Chicago, to są dwie giełdy, które kreują właściwie rynek na świecie, i świat jest w tej chwili globalną wioską, i rzeczywiście te giełdy wyznaczają trendy i wyznaczają ceny. Giełda w Chicago, bardzo stara giełda, Chicago Board of Trade, dlatego CBOT to się nazywa, versus MATIF, czyli giełda francuska, która tradycyjnie wyznacza, że tak powiem, ceny i wyznacza rynek w Europie. Wykres pokazuje te ceny od 2008 roku, tutaj od początku, aż do grudnia 2016 roku. I na co chcę zwrócić uwagę, przede wszystkim na to, że jest ogromna korelacja między tymi giełdami, widać, że jak na kontynencie amerykańskim, powiedzmy, idzie w górę, to ta cena również ma ten sam trend z niewielkim przesunięciem w Europie. Natomiast to, co jest istotne tutaj, na tym wykresie, to chciałem Państwu pokazać, że spread, czyli ta różnica, ta odległość między linią czerwoną, a niebieską, przez ostatnie lata się zrobiła coraz większa, jak Państwo widzicie, to jak w poprzednich latach te linie są względnie blisko siebie, natomiast od roku, powiedzmy, 2014-2015, ta różnica, no jest dosyć spora, historycznie rzeczywiście jedna z większych. Chodzi o to, że na kontynencie amerykańskim w tej chwili są ogromne zapasy pszenicy i ta pszenica jest dyskontowana, względem pozostałych rynków, stąd ten spread, jest ta różnica, którą Państwo tutaj widzicie. Dobrze. Następny slajd, to już jest taka wróżba. J Chciałbym unikać wróżb tutaj, ale mowa jest o pewnym szacunku przyszłości, a mianowicie spojrzenie takie trochę wprzód, i próba oszacowania tego, co się wydarzy w 2017-2018, a mianowicie co się nam urodzi w tych żniwach 2017. Tak jak mówiłem USDA, czyli Amerykański Departament Rolnictwa ma taką specjalną komórkę, która analizuje bazowniki i rynki światowe, bada bilans poszczególnych kontynentów, i krajów, i w jednym z ostatnich raportów dokonała takiego wstępnego szacunku, jeśli chodzi o zbiór 2017, jeśli chodzi o pszenice, wskazując na zbiór 723 miliony ton. Tak jak mówiłem już na początku, ten szacunek opiera się na prognozie, czyli areał zasiewów razy średni plon w ostatnich latach, z uwzględnieniem obecnej kondycji upraw. I mimo tego, że ten szacunek mówi tak de facto o spadku, o 11 milionów ton względem poprzedniego sezonu, to jest około 1,5% rzeczywiście, to trzeba sobie powiedzieć szczerze, że przy tych zapasach końcowych, które są i zostaną nam w tym roku, to ten zbiór, gdyby to się zmaterializowało, i gdyby rzeczywiście się wydarzyło, spowoduje dalszy wzrost zapasów końcowych. Gdzie będą te różnice największe, jeśli chodzi o spadki i wzrosty, spodziewane w przyszłym roku? A mianowicie tak, najciekawszy kraj, to są Stany Zjednoczone, gdzie przewiduje się, szacunek zbioru, to jest 53 miliony i przewiduje się spadek prawie o 10 milionów, 9,5, dlaczego tak się stało? I to jest bardzo ciekawe rzeczywiście, dlatego że w Stanach posiano najmniej pszenicy, wyobraźcie sobie Państwo, od 1906 roku, dlaczego najmniej? A, no dlatego, że po prostu mają ogromne zapasy, ceny są relatywnie niskie, co zniechęca farmera amerykańskiego w tej chwili do tej oprawy. Zapasy końcowe spodziewane na koniec roku, na koniec sezonu w Stanach Zjednoczonych są rzeczywiście tak duże, że w zasadzie, słyszałem taką informację, nie wiem, na ile ona jest wiarygodna, ale, że te zapasy pokrywają niemalże 80-90% zapotrzebowania Stanów Zjednoczonych, zewnętrznego zapotrzebowania Stanów Zjednoczonych na przyszły sezon, czyli możecie sobie Państwo wyobrazić, że rzeczywiście, no Amerykanie siedzą na zbożu. Kolejna redukcja to jest Rosja, to jest te 6 milionów ton spadku i zbiór 66 milionów ton, natomiast zważywszy na to, że ten poprzedni rok był bardzo dobry, to nawet przy redukcji 6 milionów, to jest to drugi najlepszy wynik w historii Rosji. Australia minus 5 milionów spadek, do 23, co w dalszym ciągu oznacza wysoki poziom produkcji, bo 23 miliony ton, to też nie jest źle. Kanada zbiór 29 milionów spodziewany i też redukcja minus 2,5 miliona. Ukraina też 24 miliony ton spodziewany zbiór w przyszłym roku, redukcja o 2 miliony, z uwagi przede wszystkim na spodziewany spadek plonów. Państwo wiecie, sytuacja polityczna i ekonomiczna na Ukrainie jest zbyt duża, nie jest zbyt dobra, w związku z tym oni mają problem duży z finansowaniem w ogóle produkcji, w związku z tym też, no odbije się na pewno na poziomie plonowania, przynajmniej takie są szacunki w USDA. Gdzie będą wzrosty? Będą wzrosty u nas, na lokalnym rynku, myślę tutaj o Europie, głównie z uwagi na spodziewany wzrost produkcji we Francji. Francja tegoroczny zbiór miała bardzo kiepski i to w sensie ilościowym, i jakościowym, rzeczywiście zboże francuskie w tym roku było bardzo słabej jakości, i było go troszkę mniej, z uwagi na przebieg wegetacji w zeszłym roku, i, no wszyscy się spodziewają, że po prostu sytuacja w tym sezonie we Francji wróci zwyczajnie do normy, i stąd też wzrost plus 9 milionów. No i generalnie mamy dosyć duże zasiewy pszenicy w Unii Europejskiej, we wszystkich krajach, więc ten areał spowoduje, że po prostu Europa powinna zebrać 143 miliony. Będziemy mówić o bilansie europejskim i Państwo zobaczycie, że tak dla porównania od razu powiem, że zbiór europejski tegoroczny, to jest jakieś 134 miliony, tam po przecinku, już nie pamiętam ile, ale 134 versus spodziewany na kolejny jest 143. Indie 90 milionów ton, Indie, jak Państwo wiecie, bardzo duże zaludnienie, ale też i bardzo duża produkcja pszenicy. Indie potrafią być eksporterem pszenicy, bo są takie sezony, kiedy Indie kreują eksport. Spodziewany jest wyższy areał i poprawa warunków pogodowych, co już nastąpiło, tak wynika przynajmniej z analizy USDA, w związku z tym szacunek plus 5 milionów. Maroko i Algieria też plus 3, nie ma tutaj danych, jeśli chodzi o wielkość zbioru, ale to, co mówiłem, Maroko, i Algieria, to są dwa kraje, które rzeczywiście bardzo dużo w tej chwili robią w celu zwiększenia własnej, lokalnej produkcji, a przy okazji jest tam korzystny przebieg pogody, więc to sprzyja większej produkcji. Podstawowy problem u nich, to oczywiście brak wody, ale, no jakoś pewnie chcą rozwiązywać te problemy. Lecimy dalej. Kolejny slajd, to jest światowy bilans ogółem. Tutaj chciałem Państwu zwrócić uwagę na przede wszystkim tą ostatnią kolumnę, to znaczy współczynnik, który mówi o zapasach i zużyciu. W branży w ogóle zbożowej zwykło się mówić, że zapasy końcowe w zbożach ogółem, między 20-25% to jest norma, czyli zbiór poprzedni zostaje przenoszony na zbiór kolejny i między 20%, a 25% tego poprzedniego zbioru, jeśli przechodzi na kolejny sezon, to jest to zupełnie normalna sytuacja. I z taką sytuacją mamy do czynienia w gruncie rzeczy, nie dzieje się nic nadzwyczajnego w bilansie zbóż ogółem na świecie, jesteśmy na poziomie, jak Państwo zwrócicie uwagę, na poziomie, powiedzmy, 23,3, jeśli chodzi o zapasy końcowe w sezonie 2016-2017, troszeczkę wyższe zapasy, niż w latach poprzednich, więc ten zapas nam rośnie. Natomiast to, co jest ciekawe, to jest ta tabelka pod spodem, która mówi już tylko i wyłącznie o pszenicy, bo tutaj mamy do czynienia ze zbożami, i mówimy o zbożach, a pod spodem jest tabelka, która mówi o ilości samej pszenicy. I tutaj ten współczynnik rotacji, czy zapasów, jest dużo większy, jak Państwo widzicie, 28,3, 28,8 w dwóch poprzednich latach, a w sezonie 2016-2017 dobijemy prawie do 31. To jest to, o czym mówiłem, czyli spore zapasy, między innymi oczywiście w Stanach, jeśli chodzi o pszenice. No i konkluzje, jeśli chodzi o rynek pszenicy, należy sobie uświadomić, że generalnie rzeczywiście jesteśmy, można powiedzieć, że jesteśmy w dołku cenowym, jeśli chodzi o giełdy światowe, i rynek światowy. Notowania są pod dużą presją rzeczywiście tych zapasów i długofalowo patrząc są w trendzie spadkowym. Światowe zapasy pszenicy na koniec bieżącego roku znajdą się historycznie na wysokim poziomie. Ryzyko słabego popytu ze strony sektora paszowego, trzeba wziąć pod uwagę myśląc o przyszłości, że dzieje się parę niebezpiecznych rzeczy, jeśli chodzi o tą stronę popytową z kolei, myślę tutaj o wirusie ptasiej grypy, który, no w Europie i Azji może troszeczkę namieszać i osłabić tę stronę popytową, czyli redukcja stada, powiedzmy, głównie drobiu, no ptasia grypa, więc tylko drobiu, i zmniejszenie zapotrzebowania na kukurydzę, plus duży zbiór w Ameryce Południowej, jeśli chodzi o pszenicę, bo tam warunki są dobre, i mowa jest o tym, że zbiór w Ameryce Południowej powinien być bardzo dobry. W związku z tym, no wszystkie te okoliczności sprawiają, że rzeczywiście bilans światowy jest ciężki, czyli jest nadwyżka. Wzrost premii za dobrą jakość, to co mówiłem na początku, może się wydarzyć, to znaczy w tej strukturze zbioru, dobrego zbioru, jeśli chodzi o ilość, nie wszędzie, na rynkach lokalnych jest dostęp do dobrej jakości, Polska jest też przykładem na to, że część tej pszenicy, która nam się urodziła w tym roku, spełnia pewne parametry młynarskie, takie minimalne, typu białko, typu gluten, na pewno liczbę opadania, a nie spełnia parametru, typu gęstość. Zawsze gdzieś coś jest, prawda, zawsze coś w tej pszenicy jest, chociaż bywają lata, że rzeczywiście jakość wychodzi nam idealnie, jest wszystko super, natomiast, no często bywa, że któryś z parametrów po prostu odstaje. Pogoda, oczywiście duży znak zapytania, co dalej i przede wszystkim rzeczywiście tutaj pogoda będzie decydować o prognozie zbioru kolejnego, czyli przezimowanie, i wiosna na półkuli północnej, tutaj ta wiosna jest rzeczywiście kluczowa, czyli wiosna, mam na myśli po prostu deficyt wody, spodziewany deficyt wody. Nie wygląda to dobrze tak szczerze mówiąc, jak możemy się zatrzymać tutaj z sekundkę, dlaczego? No Państwo widzicie, co się dzieje za oknem, ja miałem też okazję niedawno wrócić z ferii, przejechałem przez Niemcy od południa i, no nie widzę nigdzie okrywy śnieżnej, w gruncie rzeczy jest sucho, i sami Niemcy zresztą nawet przyznają, że, no są zaniepokojeni, jest sucho jak na ten moment. Zrobiło się ciepło, zniknął śnieg, właściwie okrywa śnieżna, dzisiaj nawet w radiu usłyszałem komunikat, że Podkarpacie, tam gdzie jest ściana wschodnia, tam gdzie jest spora okrywa śnieżna, to jest ostrzeżenie przed gwałtownymi roztopami. To nie jest sprzyjające w tej chwili i, no mamy 21 luty, w związku z tym do końca zimy jeszcze troszeczkę daleko, może nas tutaj coś zaskoczyć, zobaczymy. Prognoza zbioru 723 miliony, o czym mówiłem wcześniej, mimo tego, że zbiór mniejszy światowy, to oznacza to rzeczywiście odbudowę zapasów, dalszą odbudowę zapasów i w związku z tym brak fundamentalnych podstaw do trwałej zmiany trendu, jeśli chodzi o pszenicę, chyba na świecie nie będzie jakiegoś wybicia się cen pszenicy w tych najbliższych miesiącach, najbliższym sezonie, jeżeli nic nas nie zaskoczy. Oczywiście to jest tak jak mówię, duży znak zapytania, bo tutaj wiele okoliczności może się pojawić takich, które zmienią tę sytuację. Dobrze. Chciałem szybciutko jeszcze przejść do światowego bilansu kukurydzy, nie chcę Państwa też, nie ukrywam, zamęczyć jakimiś cyframi, zarzucić Państwa danymi, ale warto jest zwrócić uwagę również na bilans kukurydzy. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że na świecie produkuje się dużo więcej kukurydzy, niż pszenicy. Jak Państwo pamiętacie, tam było 700, 700 z hakiem, tak, przewidywania kolejnego zbioru pszenicy 723 miliony, to zwróćcie Państwo uwagę na tą cyfrę, to jest 1 017 milionów. W związku z tym widać, że, no około 300 milionów ton przynajmniej, no prawie 300, prawie 300 milionów ton na świecie więcej produkuje się kukurydzy, niż pszenicy, nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Ameryka Południowa rekordowe zbiory i spodziewana silna presja, duża nadwyżka, i presja eksportowa w drugiej części sezonu, to jest ważna rzecz, jeśli chodzi o rynek kukurydzy na świecie. Donald Trump, mamy nowego prezydenta w Stanach, może to nie jest jakieś niewiadomo co, natomiast znając albo analizując wypowiedzi nowego prezydenta, to wiemy, że jest on absolutnie zwolennikiem paliw konwencjonalnych, nic nie wskazuje na to, przynajmniej te jego wypowiedzi, żeby był on za tak zwanymi biopaliwami, jest to biznesmen, który troszeczkę inaczej na to patrzy być może albo patrzył do tej pory, i było wiele takich wypowiedzi, co zachwyciły, że tak powiem, i media, i ludzie z branży, że Donald Trump jest przeciwnikiem bioetanolu, i biopaliw generalnie, w związku z tym, no jest zapytanie, jest duży znak zapytania, o przyszłość tej gałęzi przemysłu w Stanach Zjednoczonych, a jest to pozycja bardzo znacząca, no bo w ramach ciekawostki powiem Państwu tylko tyle, że w samych Stanach Zjednoczonych zużywa się na bioetanol około 130 do 134-135 milionów ton kukurydzy, 134, pamiętam taki bilans któregoś roku, że mniej więcej tyle kukurydzy zużywano w Stanach na biopaliwo, na bioetanol. No i trzecia rzecz, na którą trzeba zwrócić uwagę, to jest wirus ptasiej grypy, rzeczywiście, i to co się dzieje w Europie, i w Azji, jeśli chodzi o ryzyko związane z pomniejszeniem stada drobiu, i potencjalnie mniejszym popytem na kukurydzę rzeczywiście w tym rejonie świata, myślę tutaj właśnie o Europie, i o Azji. To mogą być takie czynniki, które tutaj nieźle namieszają, zamiast, no życie pokaże na ile te czynniki będą groźne, być może nie taki diabeł straszny, jak go malują, zobaczymy. Kolejny slajd. Myślę, że też w ramach ciekawostki, warto sobie spojrzeć na globalne (ns - 00:34:14), kto tutaj jest największym graczem, jeśli chodzi o eksport kukurydzy i skąd ten eksport wychodzi. Oczywiście Stany Zjednoczone 53 miliony ton spodziewanego eksportu w 2016-2017, dużo więcej, no może nie dużo, trochę więcej, niż w latach poprzednich. Argentyna, tak jak mówiłem, spodziewany dobry zbiór generalnie i dobre zbiory w Ameryce Południowej, i tutaj mamy wyraźny wzrost eksportu, z 15-16 w latach poprzednich, do 21 milionów. Brazylia przeciętny eksport, jak na Brazylię, bywało lepiej, jak Państwo widzicie, 2 lata temu 31,5 miliona. Ukraina 15 milionów, to jest też standard, te 15, około, w okolicach 15 milionów tej nadwyżki eksportowej rzeczywiście jest (ns - 00:35:12) pewnie się pojawia. Unia Europejska nie kreuje dużej nadwyżki, zresztą zaraz będziemy o tym mówić, o bilansie europejskim, bilans europejski jest dosyć ciasny z kolei, jeśli chodzi o kukurydzę i nie ma tej kukurydzy za wiele tak naprawdę w Europie, łącznie 128 milionów ton eksportu. A tutaj tylko tak z ciekawości, dal pewnej równowagi, chciałem Państwu pokazać, kto jest największym importerem z kolei, kto kupuje te nadwyżki, oczywiście tradycyjnie bliski wschód. Azja 62, ponad 62, 62 650 milionów ton. Tutaj są takie kraje, jak Wietnam, no sporo krajów rzeczywiście, łącznie z Japonią, która też jest bardzo dużym importerem kukurydzy. Ameryka Południowa i Środkowa mimo tego, że Argentyna, i Brazylia produkują spore nadwyżki, to pozostałe kraje tego regionu są z kolei kupującymi, w związku z tym też 19 milionów w tym bilansie. Afryka oczywiście… [problem z dźwiękiem] … kraje 13, 10, 16. Dobrze. I na tym myślę, że powinniśmy zakończyć pierwszą część tej prezentacji, mowa była o rynku światowym, pytania i odpowiedzi, zapraszam do dyskusji, zaraz postaram się zerknąć tutaj na pytania, które się pojawiły, i to, co będę potrafił, będę w stanie, to postaram się Państwu powiedzieć. Czy cena pszenicy w przyszłym sezonie powinna być wyższa? Myślę, że nie. Patrząc na ten bilans i na te cyfry, i analizując, to stan, i argumenty, że tak powiem, których można by był szukać, za wzrostem cen, to tych argumentów nie jest zbyt wiele. Oczywiście nie wiemy wszystkiego, trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że rynek zbóż jest rynkiem bardzo złożonym, okoliczności tutaj mogą pojawiać się bardzo różne, Państwo wiecie to lepiej, niż ja. Chyba, że o cenie tak de facto decyduje nie tylko bilans, bardzo często decyduje potrzeba pieniądza, bardzo często decydują w ogóle czynniki polityczne niemalże i różne, inne okoliczności decydują o pewnych trendach, i zachowaniu się rynku. Natomiast, no najważniejsza rzecz, bilans i fundamenty, ale też i aktywność kapitału spekulacyjnego, to jest coś, co pojawiło się nam na świecie tak naprawdę po 2007-2008 roku, kiedy to historycznie rzecz biorąc, rzeczywiście giełdy, można powiedzieć, odleciały, nastąpił kryzys na świecie, i bardzo duża część kapitału spekulacyjnego właśnie, zauważyła giełdy towarowe, jako miejsce zarabiania pieniędzy, na lokowanie po prostu pewnych nadwyżek finansowych, i tutaj na trwałe, jak gdyby ta aktywność kapitału spekulacyjnego na trwałe się wpisała w podręczniku. W związku z tym, no ciężko przewidywać. Natomiast patrząc chłodno na decyzje, analizując ten rynek, należałoby odpowiedzieć na pytanie tak, że raczej ten rynek będzie płaski. Co dalej, opierając się na tych danych, można wywnioskować, że w sezonie 2017-2018, nie będzie się opłacać siać pszenicy? No nie, nie powiedziałbym tak, dlatego że owszem, trzeba być realistą i wiedzieć że tej pszenicy na pewno nie będzie deficytu, nie będzie deficytu pszenicy, natomiast pszenica jednak jest, proszę zwrócić uwagę, że pszenica jest jednak relatywnie stabilną uprawą, w miarę wiernie proplonującą, ona nie jest aż tak wrażliwa, chociażby jak oleiste, czy jak rzepak, nie jest tak chimeryczna. W związku z tym ten udział pszenicy w płodozmianie jest znaczący i on myślę, że będzie znaczący, tak. Tak naprawdę nie mamy czym zastąpić za bardzo tej pszenicy w jakimś większym zakresie. W związku z tym nie sugerowałbym nie siać pszenicy, bo to może być niezbyt dobry wybór. Natomiast oczywiście trzeba patrzeć i analizować decyzje, i analizować te rynki, i rozkładać pewne ryzyka na poziomie gospodarstwa, i być może korygować jakiś areał danej uprawy, by próbować przewidywać pewne rzeczy. Natomiast nie zniechęcałbym Państwa do uprawy pszenicy akurat, wręcz przeciwnie. Generalnie pszenica jest łatwo zbywalna. Proszę wziąć pod uwagę jeszcze jedną rzecz, jeśli chodzi o pszenicę, pszenica jest uniwersalnym surowcem, pszenicę zużywają różne gałęzie przemysłu, przemysł młynarski, przemysł paszowy, przemysł drobiowy, przemysł biopaliwowy, w związku z tym pszenica jest łatwo zbywalna w gruncie rzeczy i tutaj to są czynniki, które warto brać pod uwagę, nie tylko cenę, ale też inne rzeczy, dostępność do rynku zbytu jest tutaj chyba też ważna. Zapasy USA i CETA, czy to większe spadki u nas? No rynek zdyskontował już te zapasy, ja myślę, że tutaj nie ma też i nie musicie się Państwo obawiać też spadków cen, tak jak mówiłem na początku, my jesteśmy chyba w dołku cenowym, ten dołek cenowy on się po prostu zwyczajnie, w takim scenariuszu może pesymistycznym, może się utrzymać ten poziom, który jest mniej więcej, ale nie spodziewałbym się też z kolei jakiejś korekty dalszej w dół, jesteśmy historycznie na dosyć niskich poziomach. Jak Państwo zwrócicie uwagę, możemy sobie wrócić do tych slajdów, mówiących o cenach, zaraz, gdzie ja miałem ten wykresie, już, momencik, o, to jest to, jesteśmy na relatywnie niskich poziomach, w związku z tym ja nie bałbym się tego i nie uważam, że powinniśmy się liczyć z jakąś korektą duża ceny. Powinniśmy troszeczkę przyśpieszyć, jasne, że tak. Poproszę następne pytanie. Idziemy dalej, dobrze. Czyli skończyliśmy gdzieś tutaj na tej (ns - 00:43:18). Szanowni Państwo idziemy szybciutko do bilansu europejskiego i w związku z tym ten bilans światowy jest może trwalszy, i bardziej złożony, a bilans europejski jest prosty, już mniejszy fragment rynku, prosta sprawa. 134 miliony ton pszenicy w Europie, w 28 krajach się uprawia, czy produkuje, przepraszam, nie uprawia, produkuje się 134 miliony ton. Poprzedni ton dużo lepszy w Europie, 137 milionów, prawie 138, w związku z czym ten zbiór 2016-2017, on jest zbiorem przeciętnym, tak jak mówiłem, dużo mniej we Francji się urodziło, słabszej jakości, ten zbiór jest naprawdę przeciętny w Europie, nie jest to rekord. Kto produkują tę pszenicę w Europie głównie i jak, że tak powiem, my się plasujemy? Pierwsze miejsce Francja, drugie Niemcy, Anglia, Polska na trzecim miejscu. Różnice między tymi rynkami są dosyć znaczące, jak Państwo widzicie, bo Francja produkuje 28 milionów, my produkujemy niecałe 10, ale Niemcy i Francuzi oczywiście, to są dwa największe rynki, później Wielka Brytania, i my jesteśmy czwartym rynkiem, jeśli chodzi o Europę. Zwrócę tylko Państwu uwagę, że taki, no sympatyczny, mały kraj na południu od nas, Czechy, który jest dużo mniejszy i w związku z tym należałoby się spodziewać dużo mniejszego zbioru, produkuje prawie 5 milionów, po prostu wydajność, i średni plon w Czechach jest dużo większy, niż w Polsce. Bułgaria doszlusowuje, że tak powiem, do tej czołówki, to też znaczący rynek, że tak powiem, wzrastający rynek. Dobrze. Idziemy dalej. Jesteśmy tu, tak, nie, przepraszam, jesteśmy tu, gdzieś się zagubiłem, siedemnasty slajd, no właśnie, tak jest. Eksport pszenicy w Europie, w bilansie europejskim. Gdzie ta pszenica i gdzie ta nadwyżka europejska znajduje swoje miejsce? Tradycyjnie na najbliższych rynkach, czyli Maroko, Algieria, Tunezja, Egipt, czyli kraje afrykańskie, po prostu przez Morze Śródziemne, stosunkowa bliskość jak gdyby tego rynku, głównie z Francji tradycyjnie, tak jak mówiłem wcześniej, te rynki są zaopatrywane, ale też nie tylko z Francji, bo i z Niemiec. Oczywiście kolejne rynki dla Europy to jest bliski wschód i Azja, w tym Iran, Irak, Jemen, Bangladesz, to co wspominałem również wcześniej, Arabia Saudyjska, ponad 2 miliony ton w tym roku. No i Turcja, Bałkany oczywiście, łącznie około 21 milionów ton, w tym bilansie tegorocznym, co jest cyfrą relatywnie niską, jak Państwo zobaczycie tutaj na dole, poprzednie 2 lata dużo więcej. Inne ujęcie troszeczkę eksportu, skąd ten eksport idzie? Warto zwrócić uwagę. To jest tabelka pokazująca eksport pszenicy z Unii Europejskiej od 1 lipca do zdaje się, że do stycznia włącznie albo do grudnia, już nie pamiętam, nie jest to takie bardzo istotne, ale od początku sezonu, powiedzmy, porównując się z innymi krajami, możemy zobaczyć gdzie jest Polska. Z Francji mały eksport, relatywnie mały eksport, niecałe 3 miliony. Niemcy ponad 3 miliony. Rumunia jest rynkiem sporym, dużo pszenicy, w ostatnim przetargu, na przykład Egipt kupił kilkadziesiąt tysięcy ton z Rumunii, 4,5 miliona prawie poszło już w tej chwili eksportu. Bułgaria milion dwieście. Polska prawie 2 miliony ton. Litwa mało, z uwagi na to, że na Litwie mało jest pszenicy konsumpcyjnej, bardzo dużo jest paszowej. Łącznie z Europy wypłynęło 15,5 miliona versus poprzedni sezon, w tym samym okresie, poprzedniego sezonu, było dużo więcej, prawie 17 milionów. A teraz import. Skąd trafia do nas pszenica, jeżeli w ogóle się pojawia w Europie? Oczywiście, że się pojawia, głównie z Ukrainy, nie są to duże ilości, ale milion 800 tysięcy ton do Europy trafia ukraińskiej pszenicy. Proszę się nie przerażać, bo ona nie trafia do nas tak naprawdę, ona trafia przez Morze Czarne do krajów deficytowych w Europie, takich jak Hiszpania, Portugalia, Włochy, może Włochy troszeczkę mniej, Wielka Brytania, czy Irlandia. Zboże rosyjskie oczywiście trafia, aczkolwiek w bardzo ograniczonym zakresie, bo zboże rosyjskie głównie idzie jednak na rynki światowe, niekoniecznie do Europy. Troszeczkę amerykańskiego zboże, ale to są naprawdę niewielkie ilości i ten import do Europy jest naprawdę niewielkim strumieniem towaru. Europejski bilans kukurydzy, mówiłem już wcześniej, że ten bilans jest dosyć napięty i rzeczywiście patrząc na decyzje, które tutaj Państwo macie, widać wyraźnie, że tej kukurydzy nie ma zbyt dużo, bywały dużo lepsze zbiory, 64, i ponad 64 miliony ton w Europie, co się wydarzyło? Pamiętacie Państwo poprzedni sezon, 2015-2016, u nas również bardzo kiepski zbiór z uwagi na deficyt wody i po prostu bardzo mały zbiór kukurydzy, i w Polsce, i w Europie, w poprzednich latach. Ten zbiór, trochę lepszy, zdecydowanie, może lepszy w Polsce, a niekoniecznie lepszy w Europie, bo raptem niecałe 61 milionów ton zebrano kukurydzy w Europie. W związku z tym ten europejski bilans rzeczywiście jest dosyć napięty. Jak to jest z tą produkcją kukurydzy? Znowu Francja jest na pierwszym miejscu, rzeczywiście, 11 milionów 600. Rumunia bardzo dobra pozycja druga, ponad 9 milionów. Węgry, znowu mały kraj, ale tradycyjnie uprawiający sporo kukurydzy. Ostatnio popyt wewnętrzny również na Węgrzech jest mocno rosnący, w związku z tym ta nadwyżka węgierska już nie jest taką nadwyżką, jak kiedyś bywało, bo Węgry miały permanentną nadwyżkę 5 milionów ton kukurydzy ,a w tej chwili ta nadwyżka stopniała i to bardzo znacznie. Włochy 7 milionów. Niemcy 4. I my jesteśmy na szóstym miejscu w Europie z wynikiem ponad 4 miliony ton, przynajmniej jeżeli bierzemy pod uwagę zbiór 2016. Dobrze, jedziemy dalej. Import kukurydzy w bilansie europejskim. I tutaj warto zwrócić uwagę na tę cyfrę, Ukraina prawie 8 milionów ton. Część tego oczywiście trafia do nas, ale to jest naprawdę niewielka część, analizując rynek polski pokażę Państwu, ile tej kukurydzy trafia do nas, tak jak mówiłem, kukurydza i pszenica z Ukrainy głównie wychodzi przez Morze Czarne, i trafia na rynki deficytowe w Europie, i na świecie, ale też 8 milionów ton, niecałe w tym roku, jak Państwo zwrócicie uwagę, to ta cyfra rośnie, w 2014, i 2015 były to cyfry dużo mniejsze. Pozostałe źródła, powiedzmy, to jest argentyńska kukurydza, 1,5 miliona ton. Bardzo często w tej kukurydzy i w tej masie trafia do nas dobrej jakości typu flint, którą używają młynarze w Europie. Pszenica, przepraszam, kukurydza argentyńska uprawiana w Argentynie, ta niemodyfikowana genetycznie, bo jest jeszcze sporo kukurydzy niemodyfikowanej genetycznie w Argentynie, trafia do młynarstwa europejskiego, i ona ma bardzo dobre właściwości. Młynarze produkujące grys i te przetwory kukurydziane, poszukują tej kukurydzy, ona tam dochodzi, oddaje wodę, miałowość tej kukurydzy i jej uzyski w młynarstwie są dużo lepsze, niż na kukurydzy europejskiej, szczególnie na tej kukurydzy suszonej, gdzie zbija się wilgotność, tak jak u nas, w 30-paru, czy tak w 20, powiedzmy, paru procent, do 14. Dobrze, jesteśmy na slajdzie 22 i przechodzimy na 23. Konkluzje podsumowują troszeczkę ten rynek europejski, to chcę Państwu powiedzieć przede wszystkim tak, że mamy brak premii za kukurydzę względem pszenicy, bywa, że, bywają sezony, kiedy rzeczywiście przetwórstwo potrafi płacić premie za kukurydzę, względem pszenicy, w tym roku to nie ma miejsca. Wrzuciłem tutaj Państwu notowania MATIF-u na kukurydzę 172 euro, to jest MATIF marcowy, 172 euro dzisiaj ten rynek lekko wzrósł, przynajmniej w momencie, kiedy wychodziłem z biura, bo kopiowałem to dosłownie jakieś parę godzin temu. Pszenica konsumpcyjna to samo notowanie na 2017, 171 euro 25 eurocentów. Jak Państwo widzicie, pszenica i kukurydza kosztuje tyle samo, nie ma premii za kukurydzę, ceny oczywiście są oczywiście pod presją globalnej produkcji, pomimo napiętego bilansu europejskiego rzeczywiście, to co Państwu mówiłem, mimo tego, że w Europie troszeczkę słabiej się urodziła kukurydza, to te ceny są rzeczywiście, no pod dużą presją bilansu światowego. Trzeba wziąć pod uwagę, że jest spora podaż i kupujący, którzy tradycyjnie kupują kukurydzę, czyli głównie przemysł paszowy, ma sporo alternatyw w postaci zbóż paszowych, w tym roku, spora część pszenicy jest chociażby jakości paszowej. W związku z tym, no nie ma aż takiej dużej presji na kupowanie kukurydzy, to są substytuty tak naprawdę, w dużej części, oczywiście są pewne rodzaj paszy, szczególnie drobiowej, gdzie nie da się zastąpić kukurydzy, ale w wielu asortymentach pszenica i kukurydza w recepturach paszowych są wymienne. W związku z czym wytwórnie pasz wybierają to, co jest tańsze, to co jest lepszą alternatywą, z ich punktu widzenia oczywiście. Zapasy końcowe w Unii, szacunek oczywiście, bo zobaczymy na czym skończymy, ale ten szacunek mówi o zapasach na poziomie 4,65, 4 650 000, czyli więcej o 300 tysięcy ton, niż w poprzednim sezonie. I tak to wygląda z punktu widzenia bilansu europejskiego. Skończyliśmy drugi blok, mówiący o rynku europejskim. Widzę, że tutaj koledzy zapisują pytania i tych pytań jest dużo, nie wiem, czy J zdążę odpowiedzieć na wszystkie, ale już postaram się chociaż na parę… Jaki jest powód, przez który rzepak tanieje na MATIF-ie? Oj, rzepak, no w tej chwili rzeczywiście, tak patrząc krótkoterminowo, to przez parę ostatnich, może nie dni, ale chyba wczoraj staniał, nie wiem jak dzisiaj zamknął MATIF na rzepaku, ale poziom 420, czy 422 euro, to jest cena bardzo dobra, w związku z czym chyba nie można mówić o jakimś stałym trendzie spadkowym, jeśli chodzi o rzepak akurat. Zaraz pójdziemy sobie do rzepaku, może w dalszej części dyskusji, jak będziemy mówić o bilansie polskim, to jeszcze Państwu coś poopowiadam na temat rzepaku. Drugie pytanie, Francja miała problemy z jakością w 2015-2016, czyżby zmiany klimatyczne miały wpływ na zachodnią część kontynentu? A to ciekawe pytanie. A dla Polski może okazać się to szansą w pszenicy, szczególnie w jakości? No coś w tym jest, to znaczy może tak, odpowiadając na to pytanie, pokażę Państwu taki slajd, który jest na końcu tej prezentacji, ale może być ciekawy. To nie jest aktualny slajd, ale to jest coś, o czym mowa w tym pytaniu, to już się wydarzyło. A mianowicie to jest slajd, zdjęcie satelitarne pokazujące rozkład opadów w październiku 2016 i tutaj Państwo macie bardzo fajny graf, który pokazuje deficyt wody, który wystąpił na jesieni w Europie Zachodniej… [brak dźwięku] … powiedzmy satysfakcjonujące, natomiast te wszystkie brązowe plamki, to jest deficyt wody, między innymi to jest powód, dla którego wschody rzepaku chociażby we Francji, w UK-u, czyli w Wielkiej Brytanii, częściowo w Niemczech, wschody rzepaku były bardzo kiepskie. To są różnice klimatyczne i pewne dawne anomalia, które się dzieją, no taki mamy świat albo taki mamy klimat J, chciałoby się powiedzieć. Natomiast rzeczywiście dzieje się dużo i dzieje się dużo rzeczy niepokojących tak naprawdę, jeśli chodzi o klimat na świecie. Mowa jest o tym, że Grenlandia gdzieś tam, coraz większa średnia temperatur powoduje, że topnieją lody. Mowa jest o tym, że temperatura na świecie i wzrost tej temperatury powoduje zubożenie wód oceanicznych, na przykład w tlen, co przekłada się na jakieś problemy, jeśli chodzi o życie oceanu. No jest parę niepokojących rzeczy rzeczywiście, jeśli mówimy o zmianach klimatycznych, ale, no tutaj chyba nie mamy na to wpływu. Dobrze. Wracamy do slajdu, którego, już, momencik, a, to nie, to jeszcze tutaj, tutaj jesteśmy. Wracamy do tego slajdu, jeśli mamy czas, to może odpowiem na jakieś pytanie jeszcze, czy już lecimy dalej? Aha, okej, z Europy były dwa pytania, czyli jesteśmy na bieżąco. Drodzy Państwo, jeśli pozwolicie, to przejdziemy do tego chyba, co nasz najbardziej interesuje, jest późna pora już, a nie widziałem, że nam uciekła już godzina, ale dobra. Bilans pszenicy w Polsce, nasze lokalne podwórko. Chciałem Państwu tylko zwrócić uwagę na trzecią linię od góry, to jest produkcja. Produkcja pszenicy w Polsce, jak Państwo widzicie, jest w miarę stabilną, natomiast generalnie trend wzrostowy widać. Od 2009 roku, poprzez 2010, 2011, 2012, 2013 i tak dalej, mamy generalnie trend wzrostowy, oczywiście, że to się waha, tak, rekord 2014-2015, kiedy mieliśmy ponad 11 milionów ton pszenicy. Poprzedni sezon 2010, przepraszam, 2015-2016 też bardzo dobre, prawie 11. Ten aktualny też niezły, bo jest prawie 10 milionów ton. Ale ten trend widać szczególnie po tej linii, a mianowicie pokazujący, wers pokazujący deficyt, bądź nadwyżkę. Zwróćcie Państwo uwagę, owszem, mieliśmy tutaj wpadkę, 2011-2012 mieliśmy lekki deficyt pszenicy, ale generalnie, jak się popatrzy na te cyfry, to widać coraz większą nadwyżkę pszenicy w Polsce. W związku z tym z jednej strony dobrze, z drugiej strony źle. Dobrze, dlatego że stajemy się regularnym eksporterem pszenicy na świat, uczestniczymy w tym rynku regularnie, co roku, kreując permanentnie nadwyżkę, co powoduje, że utrwalamy polską markę zwyczajnie na świecie, dlatego że kraje deficytowe rozpoznają już polską pszenice, bardzo duża część eksportu z Niemiec, gdzie finalnie kupujący myśleli, że kupują pszenicę niemiecką, tak naprawdę już w tej chwili wiedzą, że część tego eksportu robionego przez Niemcy, to jest pszenica polska, która jest wysyłana, powiedzmy, samochodami, czy koleją do Hamburga, do Rostocku, na (ns - 01:02:31), na inne porty, inne lokalizacje, z których realizowany jest eksport z Niemiec. Ale oprócz tego wzrasta mobilność i wzrasta efektywność polskich portów, ostatnio zainwestowano dosyć spore pieniądze w podniesienie wydajności i raty przeładowcze w portach naszych. W związku z tym jesteśmy coraz bardziej logistycznie też przygotowani do tego, żeby wysyłać pszenicę na świat i ta polska pszenica jest już rozpoznawalną marką, to jest bardzo dobrze. I tylko na to chciałem Państwu zwrócić uwagę, jeżeli będzie to temat interesujący, to będziemy wracać do dyskusji, do tego. Bilans kukurydzy, tu też w ramach takiej retrospekcji troszeczkę, chciałem Państwu pokazać znowu produkcję. Trzeci wers od góry i tutaj ewidentnie widać wzrost produkcji kukurydzy. Nie wszyscy Państwo być może zdajecie sobie sprawę, w 2009-2010 sezonie, w tych latach mieliśmy milion 600, kolejny milion 600, 2 400, 3 600, 3 600, 3,5 prawie, tutaj wpadka, bo była ta susza i kiepski zbiór, natomiast ten rok ponad 4 miliony. Drodzy Państwo, stajemy się poważnym, coraz bardziej poważnym graczem, jeśli chodzi o kukurydzę. Jak popatrzymy na ten wers, to znów, z krajów, gdzie bywał deficyt w latach poprzednich, stajemy się już rynkiem względnie zbilansowanym, bądź też kreującym lekką nadwyżkę. W związku z tym jak się na to nałoży pszenicę, gdzie jesteśmy rzeczywiście coraz silniejsi i coraz większa ta nadwyżka, to trzeba sobie powiedzieć szczerze, że w bilansie zbożowym, szczególnie w bilansie paszowym, zresztą w pszenicy konsumpcyjnej też, stajemy się rzeczywiście rynkiem nadwyżkowym. No i tutaj bilans rzepaku, tutaj jeden z Panów pytał o ten rzepak, że on spada na MATIF-ie, co trzeba wiedzieć o rzepaku, patrząc na rynek globalnie, tym na rynek polski? Ja tutaj nie pokusiłem się o głęboką analizę rynku rzepakowego, głównie, jak Państwo widzicie, skoncentrowałem się na pszenicy i kukurydzy, dlaczego nie na rzepaku? Dlatego że rzepak to jest tylko jeden z elementów dużej układanki, jakim jest cały kompleks olejowy. Na rzepak trzeba patrzeć nie tylko przez pryzmat bilansu samego rzepaku, ale przez pryzmat oleju na świecie i tutaj jest duża korelacja pomiędzy cenami rzepaku, a cenami soi, i olejów rzepakowego, sojowego, palmowego, słonecznikowego. Znowu te produkty są wymienne w pewnych aplikacjach i one zastępują jeden drugi, nie wiem, czy Państwo sobie zdajecie sprawę z tego, z czego jest zrobiona margaryna, którą jemy? Niekoniecznie z oleju rzepakowego, w bardzo dużej części z oleju palmowego, który jest tańszy. W związku z tym nie można powiedzieć jednoznacznie, że jak rzepaku jest mało i u nas lokalnie jest mało, to on będzie kosztował 2000 złotych albo ponad, to nie jest wprost, to znaczy trzeba brać pod uwagę jeszcze, tak jak mówię, cały kompleks olejowy. Natomiast istotną rzeczą, jeśli chodzi o rzepak, jest to, że on jest bardzo niestabilny, produkcja na przestrzeni lat, proszę zwrócić uwagę tu, na ten wers, znowu, od 2 milionów w 2009 roku, spadliśmy na 1,5 miliona 2011 i tutaj wyskoczyliśmy na 3 miliony 2013, 2014 również, 2015 również, w tym roku szacunek jest 2 137 000 ton, co powoduje również, że ta linia, która pokazuje deficyt, bądź nadwyżkę, również, jak Państwo widzicie, no czasami mamy nadwyżkę, i to dosyć dużą, rzędu 653 albo 654 000 ton, a czasami mamy deficyt rzędu 420 000 ton, w tym roku mamy deficyt 210 000 ton. Dlatego Państwo jesteście beneficjentami dobrej ceny na rzepak. Tutaj rozmawialiśmy nawet z kolegami przed webinarium, że rzepak oderwał się, że tak powiem, w relacji od zbóż, tradycyjnie kosztował 1:2, powiedzmy, prawda, cena rzepaku 1:2, jak pamiętamy, teraz 1:2,5 albo 1:3, cena pszenicy do rzepaku nikogo nie przeraża, no jest pytanie, jak długo to potrwa. Ale generalnie trzeba mieć świadomość, że rzepak jest relatywnie drogim surowcem w tej chwili i te ceny rzepaku są naprawdę na bardzo wysokim poziomie, w związku z tym jest pytanie jeszcze o potencjał wzrostu? Być może on jest jeszcze, w związku z bilansem europejskim, nie tylko polskim, bo w całej europie brakuje rzepaku i na początku sezonu, weszliśmy w sezon w Europie z deficytem około 4 milionów ton, ten deficyt jest uzupełniony, i jest uzupełniany przez chociażby rzepak australijski, którego eksport do Europy już jest realizowany, bo zwykle rzepak australijski może się pojawić, ale dopiero właśnie w tym czasie mniej więcej, druga połowa lutego, marzec, bo wcześniej nie da się zwyczajnie, logistycznie przerzucić go do Europy, australijskiego zbioru, ale ten deficyt będzie uzupełniony. No jest pytanie o kolejny sezon, tak ja Państwu pokazywałem już, ten bilans rzepaku jest troszeczkę zagrożony poprzez słabe wschody i ten deficyt wody jesienny w Europie Zachodniej. Natomiast tak jak mówię, to, że rzepaku będzie mniej, czy relatywnie mało, to nie znaczy, że on będzie bardzo drogo kosztował, bo jeśli soja będzie pokazywać ciężki bilans, to niekoniecznie rzepak musi być drogi. Dobrze, lecimy dalej. W ramach ciekawostki chciałem, żebyście Państwo też to zobaczyli. Eksport zbóż z Polski. I tutaj już mamy taką bardziej szczegółową analizę, która pokazuje eksport zrealizowany z Polski od lipca 2016, do stycznia 2017 włącznie. Drodzy Państwo, wyeksportowaliśmy ponad 2 miliony już w tej chwili pszenicy, kukurydzy prawie pół miliona, o, tutaj pozostałe pozycje nie są takie bardzo istotne. Bardzo szybkie tempo eksportu na początku tego sezonu, czyli tuż po żniwach do dzisiaj włącznie. Odwrotna sytuacja, że w roku poprzednim tak naprawdę. Ta pierwsza część sezonu poprzedniego, to był jakieś ślimacze tempo eksportu, dopiero druga część sezonu przyniosła spore ożywienie w eksporcie. W tym roku pierwsza część sezonu było bardzo dynamiczna, jeśli chodzi o eksport. W zeszłym roku, analizując ten sam okres, czyli do lipca do stycznia rok wstecz, czyli lipiec 2015, styczeń 2016, to wyeksportowaliśmy milion 100 ,więc prawie połowę tego, no trochę więcej niż połowę tego, co w tym okresie. Jest pytanie oczywiście w związku z tym co będzie dalej, bo w planach eksporterów już nie ma dużo pszenicy, to jest jedna rzecz, druga rzecz jest pytanie o jakość tego, co nam zostało w magazynach. Z praktyki wiem i widzę to, rozmawiając ze swoimi handlowcami i z rynkiem, i z Państwem bardzo często bezpośrednio, że pojawia się coraz więcej kłopotów, jeśli chodzi o jakość pszenicy, i nie myślę o kłopotach związanych nie tylko z tym, że jest słaba gęstość, która dyskwalifikuje pszenicę, jeśli chodzi o rynki światowe, bo rynek światowy musi mieć te 76 gęstość, i, no po prostu kraj, który otwiera przetarg rzadko kiedy bywa, że są przetargi na świecie, które dopuszczają pszenicę o gęstości poniżej 76, sporadycznie, ale generalnie handluje się minimalnie 76, bądź 77 gęstość. Tej gęstości nie ma, ale to jest jedna rzecz, druga rzecz mamy już niemalże wiosnę, coraz cieplej się robi, mamy coraz więcej problemów jakościowych, typu robaki, czyli (ns - 01:12:20), wołek, żywy robak pojawia się w zbożu. W związku z tym trzeba uważać, trzeba wiedzieć, co się ładuje na samochody, radzę zajrzeć do tych magazynów, przejrzeć dokładnie co się ma, żeby nie wpędzać się w kłopoty, ale tak zupełnie na marginesie. Generalnie to jest ważne, to tempo eksportu spowodowało, że rzeczywiście, no bijemy rekordy, jeśli chodzi o ten okres od lipca do stycznia, natomiast dalszą część sezonu, to może już być wyhamowanie eksportu. Import zbóż do Polski, od kogo kupujemy, mało kupujemy ze świata, jak Państwo widzicie, tak naprawdę to kraje ościenne tutaj główni uczestniczą w tym imporcie, głównie kraje południowe, czyli Czechy, Słowacja, troszkę Węgry, ale to nie są duże wolumeny, to nie są duże ilości przy tym bilansie, jaki mamy, to w zasadzie nie potrzebujemy tego importu. Natomiast tak, czy inaczej mamy przypływ, swobodny przepływ towarów i nie ma co się obrażać, że pszenica czeska, czy słowacka pojawia się u nas. Import kukurydzy, to też kraje ościenne, ale też i trochę rzeczywiście Ukraina. Węgry w tym sezonie bardzo mało, bo tutaj ta pierwsza kolumna, to jest sezon bieżący, ja tutaj nie zaznaczyłem, a ta druga kolumna, to jest poprzedni sezon, w tym sezonie bardzo mało, w poprzednim sezonie dużo więcej. Słowacja, widzicie Państwo te cyfry, to są cyfry rzędu kilkadziesiąt tysięcy ton. W sumie łącznie 43, bądź 166 w poprzednim sezonie, więc to nie są jakieś przerażające wolumeny. Ceny jakie mamy, Państwo wiecie to chyba lepiej, niż ja, ale tak dla przypomnienia, one są zróżnicowane, jeśli chodzi o rzeczywiście regiony w Polsce, czym bliżej rynku eksportowego, tym ta cena wyższa. Rolnicy z południa, no nie są beneficjentami tych najwyższych cen, z uwagi na koszty frachtu, które są znaczące rzeczywiście i tutaj takim wyznacznikiem rzeczywiście ceny, przy nadwyżkowym rynku, który mamy, jest po prostu parytet eksportowy. A przetwórstwo, które mamy lokalnie, ono musi się dostosować mniej więcej do tego parytetu i kupuje w takich cenach, żeby, no nie opłacało się komuś wieźć, powiedzmy, do portu. Ale to są poziomy cenowe mniej więcej bieżące, które mamy dzisiaj. Myślę, że to nie jest aż takie bardzo istotne, bo ten rynek jest zmienny, bardzo uzależniony od kursu złotówka-euro i złotówka-dolary, i euro-dolar. Konkluzje, jeśli chodzi o rynek zbóż w Polsce. Drodzy Państwo, mieliśmy dużo szczęścia, bo mieliśmy słabą walutę, stąd te 2 miliony w eksporcie i nie ma się co oszukiwać, że słaby złoty nam sprzyja, jeśli chodzi o właśnie eksport. W związku z tym tutaj ten czynnik zadecydował tak naprawdę o tym, że, no byliśmy w stanie wyrzucić tę nadwyżkę sporą, prawda, która była w bilansie. Jakość towaru, który jeszcze leży na magazynach, to co wspominałem, to duży znak zapytania o tą jakość, raz, że te gęstości słabe, bywają słabe, to jeszcze inne problemy jakościowe, o których mówiłem. No jest pytanie, co dalej z eksportem, trzeba się liczyć z tym, że rzeczywiście będzie chyba wyhamowania tempa, liczymy na to, tak jak i Państwo, jako firma handlowa, też jesteśmy tym żywotnie zainteresowani, żeby ten ruch w interesie był, i żeby eksport utrzymać, natomiast nie mam złudzeń, że to tempo będzie niższe w dalszej części sezonu. Trzeba się liczyć z tym, że może się pojawić import, ponieważ Czesi, Słowacy jeszcze też mają spore zapasy i pszenicy, i kukurydzy, i my też mamy jeszcze spore zapasy kukurydzy, w związku z tym trzeba się liczyć z tym, że zacznie być agresywniej troszeczkę kwotowany towar czeski i słowacki, być może pszenica paszowa z Litwy, na Litwie był bardzo kiepski zbiór, jeśli chodzi o jakość. W związku z tym już mieliśmy z tym do czynienia, że na ścianie, powiedzmy, wschodniej, czy na północnym wschodzie, pojawiło się sporo pszenicy paszowej litewskiej. No i oczywiście pogoda, no pogoda będzie decydującym tutaj czynnikiem, który nam pokaże, co dalej, to jest przezimowanie, i wiosna, i trendy, które będą wypadkową właśnie tych czynników pogodowych. Trzeba wziąć pod uwagę, że pewien sentyment na rynku kreowany jest przez pogodę, ten sentyment decyduje o notowaniach i ocenach tak naprawdę, i już będziemy mieli na pewno z tym do czynienia, to znaczy jeżeli ta pogoda nie będzie zbyt korzystna, to będziemy mieli do czynienia z potencjalnym wzrostem, być może z jakimś lekkim odbiciem ceny. Natomiast jeżeli nie będziemy mieli tego czynnika i nie będzie nic niepokojącego, na dzisiaj można sobie powiedzieć jedno, nie wydarzyło się jeszcze nic takiego groźnego, patrząc na ten rynek, i na ten czynnik pogodowy, co by sugerowało, że tak powiem, odbicie cen, dlatego Pan, który pytał o ceny pszenic, no tak jak mówiłem, raczej widzę te ceny płasko, raczej nie widzę zbyt wielu argumentów na to, żeby myśleć o cenach wzdłuż, w sensie odbicia tych cen. Natomiast oczywiście może zdarzyć się wszystko, zobaczymy co się wydarzy w dalszej części sezonu. Ceny pszenicy w Polsce i w Unii Europejskiej, znowu, od tysiąc…, przepraszam, od 2009 roku, fajna retrospekcja, troszeczkę powrót do 2008, i tutaj początek, to wybicie cen na przestrzeni tych paru ostatnich sezonów, i znowu powrót do takich przeciętnych cen, z jakimi mamy do czynienia teraz. Ale co chciałem Państwu przez ten wykres przekazać głównie, znowu to, że jest ogromna korelacja między rynkiem polskim i to jest niebieska linia, a rynkiem europejskim, nie, przepraszam, Polska to jest czerwona, źle mówię, a MATIF, to jest linia niebieska. Ogromna korelacja między tymi rynkami, aczkolwiek, no nie taka precyzyjna, bo jak widzicie Państwo, polska pszenica, czyli linia czerwona, potrafi być poniżej MATIF-u, ale też potrafi być powyżej MATIF-u krótkookresowo. W tej chwili, ten ostatni sezon, to jest Polska, czerwona linia obrazująca ceny w Polsce jest poniżej MATIF-u, stąd też jesteśmy rynkiem konkurencyjnym w eksporcie i zaspokajamy popyt światowy. Natomiast chce Państwu powiedzieć jedną rzecz, ta cena na rynku polskim, ta niebieska linia, to jest cena pszenicy konsumpcyjnej z dostawą do centrum kraju, jest to kalkulacja, która sprowadza troszeczkę porównywalnie jabłek z jabłkami, a nie jabłek ze śliwkami, a mianowicie MATIF z kolej, to jest cena (ns - 01:20:54), czyli francuski port, i cena we francuskim porcie załadowanym na statek, czyli też cena obarczona kosztami, tak zwanego fobingu, czyli załadunku z elewatora portowego na statek plus transport do portu. W związku z czym obydwie te ceny obarczone są pewnymi kosztami logistycznymi, stąd też należałoby porównywać właśnie taką cenę, a nie cenę loco gospodarstw. Czyli pszenica, która na MATIF-ie kosztuje dzisiaj 171 euro, to wcale nie znaczy, że farmer francuski dostaje 171 euro, dostaje dużo mniej, o koszty pomniejszone, kwestia 71 euro koszty logistyki. To jest mapka, którą już Państwu pokazałem, która już pokazuje to, co się już wydarzyło i nie będziemy do tego wracać. Rynek w Polsce, pytania, odpowiedzi, zapraszam do dyskusji, jeśli możemy szybciutko. Jaki wpływ na cenę w Polsce mogą mieć przesiewy zbożami jarymi, w tym kukurydzy, analogicznie do 2012 roku? Bardzo fajne pytanie. Drodzy Państwo, jak wypadnie pszenica i jak wypadnie pszenica, i w to miejsce, na przykład wejdzie kukurydza, to bilans będzie jeszcze cięższy, dlaczego? Dlatego, że pszenica to jest plon, powiedzmy, no w naszych rejonach południowo-zachodniej Polski, to jest plon relatywnie wysoki, natomiast pszenica w Polsce średnio, to jest średni plon w okolicach, tam powiedzmy, czterech ton, czy czterech z hakiem, natomiast średni plon kukurydzy, to jest plon rzędu 6,5, średnio, w naszym rejonie dużo większy. W związku z tym w bilansie pojawi się dużo większa masa tak naprawdę i przesiewanie zbóż ozimych kukurydzą, powoduje, że bilans jest coraz cięższy. Jeśli pójdą w te miejsca zboża jare, no to plon będzie mniejszy i ten bilans będzie lżejszy troszeczkę, natomiast zboża jare, no wiadomo, to już nie jest to plonowanie, to jest duże ryzyko deficytu wody na wiosnę, no nie zawsze to przesiewanie zbożami jarymi jest korzystne z Państwa punktu widzenia. Co ma wpływ na brak gęstości ziarna? Deficyt wody, brak wypełniania ziarniaka w pewnym okresie, kiedy dochodzi do dojrzałości, kiedy ten ziarniak dochodzi, troszeczkę brak wody powoduje, że pszenica nie wypełni tego ziarniaka w sposób prawidłowy, w związku z tym to jest chyba główny czynnik, który powoduje, że… chociaż choroby, również choroby, nasilenie chorób i złe odżywienie ziarna w kłosie też może powodować słabą gęstość. Co w takim razie warto zasiać w sezonie 2017-2018? To jest fajne pytanie. No nie chciałbym tutaj, ja nie jestem od doradzania szczerze mówiąc J, nie chciałbym się tak ustawiać w roli doradcy, natomiast myślę, że Państwo musicie sobie rzeczywiście sami odpowiedzieć na to pytanie, analizować rynki, patrzeć nie tylko na cenę, ale na użyteczność, pewną użyteczność w płodozmianie określonych grup roślin. Wiem, że i buraki są w odwrocie tak zwanym, i dużo tych zbóż, dużo tej kukurydzy, dużo pszenicy, wchodzi soja, ta soja jest bardzo ciekawa, Państwo próbowaliście niektórzy siać soję. W poprzednim sezonie, myślę o 2015-2016, ten brak wody też spowodował, że ten plon soi był bardzo kiepski, ostatni sezon był już lepszy i znam gospodarstwa, które były zadowolone z soi w tym roku, jest zbyt na soję, sami jesteśmy kupującymi, operatorem, który rzeczywiście robi sporo soi, proszę sobie wyobrazić, że już jest w tysiącach ton, więc kupujemy soję, i jest na to zbyt, nie każda firma się tym zajmuje, ale my się tym zajmujemy. Cena jest ciekawa, bo w tym roku była o dziwo w granicach 1280 złotych, do 1300 złotych, w pewnym momencie nie była zła ta cena, przy plonie, powiedzmy tam, dwóch ton, to nie wszędzie było dwie tony, to prawda, ale powiedzmy, że dwie tony było do uzyskania spokojnie do…, to to była uprawa bardzo ciekawa, zważywszy na bardzo fajne stanowisko po soi i małe wymagania nawozowe chociażby, to też warto się zastanowić nad takimi alternatywami, szukać taki alternatyw rzeczywiście. Wiadomo, Państwo też słyszycie tę dyskusję na temat GMO i śruty, które do nas wchodzi, wiemy wszyscy, że mamy pewne tymczasowe rozwiązanie, jeśli chodzi o przyzwolenie na import modyfikowanej śruty sojowej. W związku z tym są próby zastąpienia białka i zastąpienia tej sojowej naszymi, rodzimymi, że tak powiem, uprawami, bobikami, łubinami, grochami, innymi, nie koniecznie J to w praktyce się sprawdza, jak widać, ale tych alternatyw troszeczkę się pojawiło w ostatnich 2-3 sezonach, więc warto zawsze rozważyć. Natomiast generalnie nie zachęcał bym do odwrotu, jeśli chodzi o ten płodozmian, który jest po prostu, mamy, szczególnie regionalnie, powiedzmy, w południowo-zachodniej Polsce, mamy nadmiar zbóż w płodozmianie, może nie nadmiar, mamy przewagę zbóż w płodozmianie, w związku z czym tutaj jakiejś rewolucji nie da się dokonać. Dobrze, czy mamy jakieś kolejne pytania? Mamy. Jakiej kukurydzy… Aha, cena kukurydzy mokrej, w tym sezonie. Jesteśmy kupującym już kukurydzę mokrą, komunikujemy się z Państwem w miarę możliwości, to w drodze SMS-owej, czy za pośrednictwem naszych handlowców, cena w tym momencie kukurydzy mokrej nie jest zła, ona jest bardzo zbliżona do tego, co było w tym sezonie, który mija. Na dzisiaj kupujemy kukurydzę mokrą w zależności od wielkości partii, między 400, a powiedzmy 420 złotych z dostawą do naszych magazynów, mówimy o cenie kukurydzy mokrej, czyli 30% i tam są potrącenia, i dopłaty, w zależności od wilgotności. Myślę, że ta kukurydza jest, no tak jak Państwo widzicie, wzrost produkcji jest, ale też jest rynek zbytu i tutaj nie bałbym się tego, nawet jeśli posiejemy więcej w tym roku kukurydzy, to zbyt na tą kukurydzę będzie, i weźcie Państwo pod uwagę, że ten 2015-2016 rok, to był chyba jedyny taki rok, takiej poważnej wpadki, jeśli chodzi o plonowanie kukurydzy. Kukurydza jest w miarę stabilna, jeśli chodzi o plonowanie i to jest roślina chyba prosta z Państwa punktu widzenia, to znaczy jest wiosenna, więc nie ma ryzyka wypadnięcia zimowego, nasiona są drogie, owszem, ale jeden zabieg tam, powiedzmy jakieś zabiegi herbicydowe, plus nawożenie, i to jest roślina fajna, tym bardziej, że zbiór jest rozłożony w czasie, to też nie jest bez znaczenia. W związku z tym, no nie odwracałbym się od kukurydzy, wręcz przeciwnie. Czy czekać, czy podpisywać, aha. Czy czekać, czy podpisywać pod te 400? Rozłożyć ryzyko, część spodziewanego zbioru bym sprzedał, szczerze mówiąc, tak jak mówię, jestem daleki od doradzania, ale chyba należałoby naprawdę bardzo poważnie zastanowić się nad pewną dywersyfikacją w tej chwili już i po prostu rozłożeniem ryzyka. Przestrzegam przed kontraktowaniem dużych ilości, broń Boże ilości powyżej połowy spodziewanego zbioru, bo to jest rzeczywiście bardzo ryzykowne. Wzmożony eksport bieżącym sezonie, za chwilę wiosna, wzmożone zakupy przez przemysł krajowy, taniej już chyba być nie może. Zgadzam się, myślę, że taniej już raczej nie powinno być, to co mówiłem, nie spodziewałbym się jakichś korekt cen w dół, no może się pojawić czynnik bardzo chłodzący, a mianowicie umocnienie się po prostu złotówki, to rzeczywiście może nam się wydarzyć. Natomiast ta złotówka się umocniła w tej chwili, troszeczkę się osłabia, prawdą jest, że eksport będzie hamował, natomiast chłonność przemysłu przetwórczego jest jeszcze, oczywiście wytwórnie pasz jadą w jakimś swoim określonym tempie. Trzeba brać pod uwagę, że raczej przetwórstwo zaopatruje się do przodu i myślę, że trzeba wziąć już pod uwagę, że, no dzisiaj jest 21 luty, większość przemysłu paszowego jest pokryta, powiedzmy, na miesiąc przynajmniej do przodu. Można przyjąć, że do końca marca młynarstwo również, wiem, że są jakieś zapasy w młynach i to nie jest tak, że jest pusto, natomiast oczywiście, że ten przemysł będzie musiał jeszcze kupić jakieś określone ilości, natomiast nikt się nie ściga o te towary, weźcie Państwo pod uwagę, każdy jedzie mniej więcej na bieżąco. Mając na względzie właśnie ten bilans, o którym mówiliśmy, więc tak naprawdę rzeczywiście myślę, że warto patrzeć na to należy spokojnie, tak jak mówię, nie spodziewałbym się korekty w dół, natomiast ten potencjał wzrostu, jeśli ktoś myśli o wzroście ceny, to ten potencjał po prostu jest rzeczywiście ograniczony, więc raczej trzeba patrzeć na ceny tak w miarę płasko. Polska, kompleks olejowy w 2020, a, bardzo ciekawe zagadnienie. Dopłaty na produkcje biopaliw, co dalej? Jeszcze tak po 1000 złotych. No drodzy Państwo, kto wie, czeka nas chyba rzeczywiście rewolucja, zobaczymy jak będzie z przemysłem biopaliwowym, ale już pewne rzeczy zapadły, to znaczy nie będzie wzrostu, będzie raczej ograniczenie narodowych celów wskaźnikowych w całej Europie, na pewno jeśli chodzi o diesla, myślę, że większe szanse ma wybronienie się przemysłu bioetanolowego, czyli etanol. Przykład Ameryki i północnej, i południowej, pokazuje, że tutaj możliwości są jednak większe, Europa zabrnęła w biodiesla, ogromne kapitały zainwestowały, że tak powiem, w tę produkcję, i rzeczywiście ciężko zrobić krok wstecz. Natomiast to, co się stało w Ameryce Południowej i w Ameryce Północnej pokazuje, że rzeczywiście tam oni poradzili sobie z ogromnymi nadwyżkami, chociażby trzciny cukrowej, cukru trzcinowego, gazeli, nadwyżki cukru… [brak dźwięku] … cukru trzcinowego w Brazylii, zostały zagospodarowane na bioetanol i w tej chwili 80% paliwa w Brazylii, to jest paliwo ze źródeł odnawialnych, czyli w gruncie rzeczy bioeteanol właśnie z cukru trzcinowego, więc oni zagospodarowali tą ogromną nadwyżkę w ten sposób. Nie wykluczone, że rzeczywiście, jeżeli Europa będzie kontynuować odwrót od biodiesla, a to już jest pewne, to rzepak przestanie być tak, ta strona popytowa na rzepak zostanie rzeczywiście bardzo mocno ograniczona i wrócimy do relacji, o których mówiliśmy wcześniej, czyli 1:2 na przykład, tak, cena pszenicy razy 2, to będzie cena rzepaku. Nie wykluczałbym tego, na pewno trzeba się liczyć z tym, że w perspektywie lat 2020-po, może się to zdarzyć, że rzepak nie będzie tak premiowany. Jak w Pana ocenie wygląda sprawa importu pszenicy z Ukrainy, czy rzeczywiście ma to tak istotny wpływ na cenę w Polsce, jak wypada jakość tego zboża? Drodzy Państwo, bardzo fajne pytanie, fajne zagadnienie. Powiem tylko tyle, jak się weźmie pod uwagę areał, który jest pod pszenicą w Kazachstanie, Rosji i na Ukrainie, to jest około 40 milionów hektarów, średni plon w tych krajach, w tej chwili tak patrząc na pszenicę, średnio, przeciętnie, to jest około 2-2,4-2,5 tony z hektara. W perspektywie trzeba się liczyć z tym, że te kraje będą producentami coraz bardziej znaczącymi, będzie tam wzrost poziomu technologii, to oczywiście jest pytanie o tempo, no to co się dzieje na Ukrainie, w tej chwili Ukraina jest wstrzymana zdecydowanie. Natomiast w perspektywie długoterminowej trzeba się liczyć z tym, że chociażby podniesienie plony na tych 40 milionach hektarach tylko jedną tonę, daje ekstra 40 milionów ton pszenicy, to jest więcej, niż eksport z Europy. Jaki to ma wpływ? No wpływ ma niebagatelny, to znaczy zaspokojenie rynku światowego, poprzez pszenice właśnie rosyjską, kazachską, czy ukraińską i wejście w ten rynek światowy tej produkcji, spowoduje, że nie będzie miejsca na pszenicę europejską, będzie, ale będzie to miejsce bardzo ograniczone. W związku z tym rzeczywiście w dłuższej perspektywie trzeba się liczyć z coraz większą konkurencyjnością (ns - 01:36:39). Nie obawiałbym się jakiegoś dużego, bezpośredniego przypływu masy towarowej z Ukrainy do Polski, bo tak jak mówię, tutaj logistyka decyduje o tym, że raczej ta nadwyżka stamtąd idzie przez Morze Czarne i to jest po prostu ładowane na statek, i jak już jest załadowane na statek, to niekoniecznie trafia do Polski, tylko trafia po prostu na predystynacje, że tak powiem, ostateczny. Natomiast w bilansie ma to oczywiście wielkie znaczenie i tutaj trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że rzeczywiście konkurencyjność tamtych rynków z biegiem czasu będzie coraz większa, jeżeli znowu nie wydarzy się na świecie coś, co nas zaskoczy, oby nie. Jakoś tego zboża? Jakość bywa różna oczywiście, tak jak mówiłem, w tym roku zboże rosyjskie ma problem z białkiem i z glutenem, różnie bywa, ale generalnie spora część popytu światowego, chociażby ostatni przetarg też właśnie na Egipt, to też właśnie zdaje się ponad 100 000 ton zboża rosyjskiego. W związku z tym, no to zboże jest akceptowane przez kupujących i tutaj cena czyni cuda, tak, jak się często mówi, i rzeczywiście, ponieważ to zboże jest troszeczkę tańsze, to znajduje swoje miejsce. W sezonie będzie różnie oczywiście, ale generalnie nie można powiedzieć, że z definicji, że zboże stamtąd jest gorszej jakości, niekoniecznie, więc tutaj nie ma jakiejś dużej różnicy. Dobrze, chyba wszystkie pytania, jakie mieliśmy. Temat jest bardzo obszerny, trochę przedłużyłem, przepraszam bardzo, że przetrzymałem Państwa tak długo, ale temat jest bardzo ciekawy, dotknęliśmy tematu rzepakowego i tego kompleksu olejowego, to jest kolejny temat na osobną prezentację właściwie, więc tutaj nie będziemy wnikać. Bardzo się cieszę, że mogłem z Państwem porozmawiać w ten sposób. No i cóż, na koniec tylko chciałem powiedzieć, że jako firma, jesteśmy aktywnym graczem, aktywnym uczestnikiem rynku, posiadamy 20-osobowy zespół handlowy, który ma bieżący kontakt z około 30-40 podmiotami kupującymi w Polsce, z lokalnymi przetwórcami, ale też z eksporterami i z kupującymi w Europie, mamy swoje kontakty w Niemczech, mamy swoje kontakty w Europie Zachodniej, i znamy kupujących, handlujemy z nimi regularnie, w związku z czym ten 20-osobowy zespół handlowy jest w stanie naprawdę przynieść Państwu optymalną, i najlepszą z możliwych cen w danym momencie. Nie ukrywam, że jako firma handlowa żyjemy z handlu i żyjemy z eksportu, bardzo dużą masę towaru w tej chwili, w tym sezonie wyeksportowaliśmy albo pośrednio, bądź bezpośrednio. W związku z tym, no zapraszamy do współpracy. Stworzyliśmy dla Państwa bardzo ciekawe narzędzie, o którym warto wspomnieć, to jest portal, nazywa się Moje Plony, zachęcam do wejścia na te Moje Plony, jeżeli Państwo szukacie bieżącej informacji na temat aktualnej ceny i to ceny na bazie Państwa gospodarstwa, to jest to narzędzie, które pokaże Państwu właśnie taką cenę, to będzie indykacja cenowa, wskazanie ceny, to nie będzie oferta, ale nasz zespół handlowy karmi system wszystkimi cenami, które mamy dostępne, rozmawiamy z całym rynkiem, tak jak powiedziałem i polskim, i europejskim, i to jest system, który pomniejsza cenę w destynacjach ostatecznych, o koszt transportu do Państwa miejscowości, i pokazuje Państwu bieżącą cenę pszenicy, kukurydzy, rzepaku, i innych zbóż u Państwa na podwórku. Oczywiście, tak jak mówię, jest to wskazanie ceny, ale pokazuje poziom w miarę precyzyjnie, nie trzeba się logować, można sobie ustawić w ustawieniach przekazywanie tej informacji o bieżącej cenie loco Państwa gospodarstwa nawet na SMS-ie, będąc aktywnym uczestnikiem, jak gdyby, po zalogowaniu oczywiście, tego portalu, Państwo macie rzeczywiście bardzo fajne źródło, świetne źródło informacji. Kolejna rzecz, prowadzimy skup, jak Państwo wiecie, znacie Państwo, firma Osadkowski SA dosyć dobrze prowadzimy skup magazynowy i poza magazynowy, nie ukrywam, że duża część, zdecydowana większość naszego obrotu, to jest obrót poza magazynowy, ten obrót magazynowy, to jest tutaj na południu, na południowo-zachodniej Polsce, powiedzmy, bo tutaj są te nasze magazyny. Więc bardzo często po prostu ładujemy samochody na Państwa gospodarstwie i bezpośrednio wieziemy, czy do portu, czy do Niemiec, czy do lokalnego przetwórstwa, i tak to się w gruncie rzeczy odbywa. Warto wspomnieć, że mamy fajny, sprawnie działający 13-osobowy, jeśli dobrze kojarzę, już nie jestem pewny, 13-osobowy zespół logistyków i rozliczeniowców, muszę Państwu powiedzieć że ten rok jest bardzo ciekawy, jeśli chodzi o logistykę w ogóle na tym rynku, sporo się wydarzyło, wróciły do łask frachty kolejowe, bardzo dużą część towaru zrobiliśmy na pociągach, co mnie bardzo cieszy szczerze mówiąc, bo wreszcie kolej wróciła do łask, wozimy, i rozjeżdżamy te drogi od wielu lat transportem samochodowym, logiki w tym brak, bym powiedział. Natomiast ponieważ kolej zrobiła się coraz bardziej konkurencyjna, to dużo sprawniej robi się logistykę kolejową. Państwo macie też, z waszej perspektywy Państwo macie bardzo duże udogodnienie, czasami ładując na samochód w Państwa gospodarstwie i wioząc do portu, co to już oczywiście jest bardzo duże ryzyko, bo wiezie się setki kilometrów, tam wychodzi jakiś robak albo jakiś parametr, który niespełna parametrów, i jest problem, w przypadku załadunku na kolej, to odbywa się w ten sposób, że finalizacja jakości, i weryfikacja tej jakości następuje na załadunku, na wagon, w związku z tym bardzo często robimy to, ładujemy samochody na Państwa gospodarstwie, wieziemy do najbliższej bocznicy, gdzie stoi maszynka do przerzutu z samochodu na wagon, jest kontroler jakości, który od razu bada jakość, i nawet jeśli się coś zdarzy złego, jeśli chodzi o jakość, to nie ma takich kosztów, jak pojawiają się gdzieś przy, powiedzmy, odrzucie z portu albo gdzieś odrzucie z Niemiec. W związku z tym zachęcam do tego, żeby nie bać się takiej logistyki, to jest dużo bezpieczniejsza logistyka, którą robimy w tej chwili dal Państwa, niż to, co było do tej pory. No i cóż, jesteśmy solidnym, elastycznym partnerem w handlu zbożami, jako grupa Osadkowski obracamy rzeczywiście ilością dosyć sporą, około jednego miliona ton, tak że macie Państwo pod ręką dużego, sprawnego, elastycznego gracza, jeśli chodzi o zboża. Zapraszamy do współpracy. Na koniec dziękuję za uwagę, mój telefon i moje namiary Państwo widzicie, tak jak mówię, zapraszamy do współpracy. Zapraszamy do współpracy również z tym działem, który zaopatruje Państwa w środki do produkcji, myślę, że nasza oferta jest naprawdę godna uwagi i cały czas bardzo rynkowa, i bardzo ciekawa, i bezpieczna ze strony jakościowej. W związku z tym również, jeśli chodzi o zboża, można kontaktować się z kolegami, którzy są z działu, tak zwanego, agro, oni na pewno nakierują na właściwą osobę, jeśli chodzi o dział zbóż. Państwo znacie, mam nadzieję, naszych przedstawicieli, gdyby trzeba było kontaktu bezpośredniego, to macie Państwo właśnie wyświetlony mój telefon, czy mój mail i zapraszam do kontaktu. No cóż, dziękuję bardzo.

Załączone miniaturki

  • webinar-600x600-2.jpg


Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium Dzisiaj, 06:30
  •  

#2 Share marks50

marks50

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 101 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13 luty 2017 - 22:45

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium

Nie wiem czy będzie to obiektywny ekspert skoro pracuje nie dla rolnika tylko dla skupów a jego 20-letnie doświadczenie było zdobywane w branży paszowej, skupowej oraz przerobowej .Z punktu jego widzenia będzie zawsze udowadniał że surowiec musi być tańszy by zarobiła jego firma :) .



#3 Share yacenty

yacenty

    Zaawansowany

  • Root Admin
  • PipPipPip
  • 10567 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław
  • Zainteresowania:Rolnictwo, Internet

Napisany 14 luty 2017 - 08:59

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium

to kto ma być ekspertem jak nie człowiek który 20 lat handluje zbożem i jest dyrektorem działu w jednej z największych tego typu firm w Polsce?

Zobacz ze jesteśmy w globalnej wiosce i to jak jedno ogniwo wygłupi się z ceną to może mu tylko przysporzyć więcej problemów niż korzyści. Znam prezentację która będzie pokazywana i uwierz mi na słowo jest bardzo ciekawa, jak ją pierwszy raz widziałem to nie zdawałem sobie sprawy ile czynników wpływa na cenę na takim malutkim - najbliższym nam rolnikom skupie, który przewala rocznie kilka tysięcy ton płodów rolnych.


Pozdrawiam YacentY
Drogi użytkowniku - zapamiętaj sobie, nie ponoszę odpowiedzialności za posty innych użytkowników serwisu - odpowiadam tylko za siebie!!!

Blog o uprawie roślin na Dolnym Śląsku - Nasze uprawy - AgroFoto.pl


Wiadomość z agroFakt.pl agrofakt

  • agroFakt.pl
  • agroFakt.pl
Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium Dzisiaj, 06:30
  •  

#4 Share rolnik404

rolnik404

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów

Napisany 16 luty 2017 - 15:31

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium

to co tam ciekawego widziałeś w tej prezentacji i na czy będzie można dobrze zarobić

 



#5 Share yacenty

yacenty

    Zaawansowany

  • Root Admin
  • PipPipPip
  • 10567 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław
  • Zainteresowania:Rolnictwo, Internet

Napisany 16 luty 2017 - 15:34

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium

przyjdz we wtorek na 20 to się wszystko dowiesz w szczegółach


Pozdrawiam YacentY
Drogi użytkowniku - zapamiętaj sobie, nie ponoszę odpowiedzialności za posty innych użytkowników serwisu - odpowiadam tylko za siebie!!!

Blog o uprawie roślin na Dolnym Śląsku - Nasze uprawy - AgroFoto.pl


#6 Share rolnik404

rolnik404

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 12 postów

Napisany 16 luty 2017 - 15:48

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium

do wtorku dużo czasu

 



#7 Share thug

thug

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3240 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:DWR
  • Zainteresowania:rolnictwo sport

Napisany 16 luty 2017 - 18:13

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium

Jacek no wybacz wybraliście  eksperta z firmy która nie ma cen konkurencyjnych na skupach a  ekspert to powinien być gość bezstronnie patrzący na ceny skupu ten człowiek  ma oczy skierowane  tylko na jedną stronę .A i jeszcze może niech ekspert  powie czemu firma pozbywa się  punktów skupu.


Edytowany przez thug, 16 luty 2017 - 18:18.

Thug


#8 Share yacenty

yacenty

    Zaawansowany

  • Root Admin
  • PipPipPip
  • 10567 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław
  • Zainteresowania:Rolnictwo, Internet

Napisany 16 luty 2017 - 18:21

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium

widze ze nie zrozumiałeś tego co napisaliśmy w 4 pierwszych pytaniach tego wątku. My nie mówimy przyjdź i sprzedaj swoje produkty do firmy Osadkowski czy jakiejklwiek innej tylko odpowiadać będziemy na 4 postawione pytania.

A twoje pytanie jest ciekawe wiec przyjdz i zadaj je we wtorek o 20.

Gorąco zapraszam.


Pozdrawiam YacentY
Drogi użytkowniku - zapamiętaj sobie, nie ponoszę odpowiedzialności za posty innych użytkowników serwisu - odpowiadam tylko za siebie!!!

Blog o uprawie roślin na Dolnym Śląsku - Nasze uprawy - AgroFoto.pl


#9 Share thug

thug

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3240 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:DWR
  • Zainteresowania:rolnictwo sport

Napisany 16 luty 2017 - 18:23

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium

postaram się być tylko uwazam ze ludzie z  tej firmy ....hmmmmm


Thug


#10 Share SAUTER

SAUTER

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:opolskie

Napisany 16 luty 2017 - 19:08

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium

Gdzie osad pozbywa się skupów?



Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium Dzisiaj, 06:30
  •  

#11 Share michu20

michu20

    Zaawansowany

  • V.I.P.
  • rank
  • 142 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Strzelin

Napisany 16 luty 2017 - 19:55

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium A ja bardzo chętnie posłucham może będę trochę mądrzejszy po tym ;-)

#12 Share maly00

maly00

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 423 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:świetokrzyskie

Napisany 16 luty 2017 - 20:24

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium

ludzie juz wyczuwaja podstep a to tylko webinarium nikt nie musi im przeciez sprzedawac.... na moim terenie firma osadkowski ma dobra cene na pszenice troche gorsza na jeczmien sam im troche sprzedalem i nie mam powodow do narzekania wiec chetnie poslucham....



#13 Share yacenty

yacenty

    Zaawansowany

  • Root Admin
  • PipPipPip
  • 10567 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wrocław
  • Zainteresowania:Rolnictwo, Internet

Napisany 16 luty 2017 - 23:00

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium

postaram się być tylko uwazam ze ludzie z  tej firmy ....hmmmmm

stary wrzuć na luz, nikt ci nie kaze przychodzić i słuchać i korzystać z tej wiedzy.


Pozdrawiam YacentY
Drogi użytkowniku - zapamiętaj sobie, nie ponoszę odpowiedzialności za posty innych użytkowników serwisu - odpowiadam tylko za siebie!!!

Blog o uprawie roślin na Dolnym Śląsku - Nasze uprawy - AgroFoto.pl


#14 Share Ansja

Ansja

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 587 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:podkarpacie

Napisany 17 luty 2017 - 06:33

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium Przeciez tam pisze,ze prezentacja polega na informacji skad sie biora ceny w "skupach" wiec nie mowa o jednym konkretnym tylko kilku.A ,ze jeden ekspert sie wypowie to bedzie lepszy przekaz niz kilku.
Pierw posluchac a pozniej krytykowac.

#15 Share pawelol1905

pawelol1905

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 60 postów

Napisany 17 luty 2017 - 06:49

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium

Jest napisane, dramat.



#16 Share Zapracowany

Zapracowany

    Użytkownik

  • Members
  • PipPip
  • 94 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:DBL

Napisany 17 luty 2017 - 09:59

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium Ja tam lubie tą firmę, fajnych ludzi tu mają,rzepak im sprzedaje cena do negocjacji, mało rolny jestem a potrafią zadzwonić tak jak w tym roku na jesieni i polecić np. saletrosan po 880 brutto Mi to pasi :)

#17 Share thug

thug

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 3240 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:DWR
  • Zainteresowania:rolnictwo sport

Napisany 17 luty 2017 - 12:26

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium

Gdzie osad pozbywa się skupów?

 

a w kilku miejscach


Thug


#18 Share reebok

reebok

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 195 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:kuj-pom. powiat nakielski
  • Zainteresowania:żywienie bydła, trzody

Napisany 17 luty 2017 - 19:46

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium

Nie wiem czy będzie to obiektywny ekspert skoro pracuje nie dla rolnika tylko dla skupów a jego 20-letnie doświadczenie było zdobywane w branży paszowej, skupowej oraz przerobowej .Z punktu jego widzenia będzie zawsze udowadniał że surowiec musi być tańszy by zarobiła jego firma :) .

 

Najlepiej rolnik niech będzie ekspertem, co ma 6 ton jęczmienia i chce sprzedać po 750zł :D Jak ktoś nie chce to niech nie wchodzi na forum. A zboże to możecie sprzedać gdzie chcecie i co to ma za związek z firmą Osadkowski. Tam gdzie dobra cena tam sprzedajesz albo nie sprzedajesz i wszystko w temacie. A jak za drogie to się przywiezie 24t z Ukrainy i nikt się nie będzie prosił.



#19 Share Przemysawuszczak

Przemysawuszczak

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 37 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Lublin

Napisany 18 luty 2017 - 18:19

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium Można to gdzieś zobaczyć w internecie?

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium Dzisiaj, 06:30
  •  

#20 Share agrofoto

agrofoto

    Zaawansowany

  • Root Admin
  • PipPipPip
  • 2960 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 20 luty 2017 - 09:08

Skąd się biorą ceny płodów rolnych w skupach? Zaproszenie na webinarium

Można to gdzieś zobaczyć w internecie?

Tak :) podczas webinarium :) zapraszamy :) 21.02.2017

godzina 20:00

 

Dostępne bedzie tutaj: https://agrofoto.cli...lnych-luty-2017

wszytko jest napisane wyżej w informacji :)



Podobne tematy