Skocz do zawartości

Zdjęcie

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2


11454 odpowiedzi na ten temat

#10361 Share damianzbr

damianzbr

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2845 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 17 luty 2012 - 23:26

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

Damian skoro jesteś z okolicy to pewnie znasz niejakiego Strusa i oczywiste jest, że taki gość nie będzie jadł w kebabie. Nie uważam Siedleckich kebabów za speluny ale nie tylko o Siedleckich mówiłem ;) Fakt faktem to tylko kebab ale tym co piszę próbuje wytłumaczyć wam(jak widać bez skutku), że nie ważne gdzie ale z kim. Nie wczytałeś się dokładnie co do mojej propozycji spotkania. Nie napisałem o samym kebabie ale spacer+np. kebab/pizza + coś co dziewczyna lubi robić np. łyżwy/kręgle. Nie koniecznie musi być taka znajomość. A ja miałem czasem takie przypadki, ze w kababie siedziałem ponad godzinę. Bo jedzenie to tylko jedzenie a rozmawiać można dalej, nie trzeba zajmować czymś rąk ani ust, żeby z kimś się poznać. ;)



Nie jestem z okolic tylko od jakiś 5 lat dość często bywam w tym mieście. Jednak mimo to nie kojarzę Strusa...
Czy Ty chcesz wytłumaczyć że kebab jest odpowiednim miejscem na spotkanie z koleżanką. Nie dziewczyną do której się coś ma i chce się ją ,,wyrwać,, tylko ze zwykłą koleżanką pisaną przez qmpelą? Jeśli tak, to nie mam nic przeciwko Twoim pomysłom.

Tylko że, ja cały czas mówię o spotkaniu z dziewczyną którą chce się zdobyć(być z nią, poderwać) i mówię że w takiej sytuacji kebab nie jest odpowiednim miejscem, pizzeria już bardziej ale kebab? Kebab to jest fastfood który przeniósł się do lokalu. W związku z tym na ogół nie można spodziewać się miłej atmosfery i romantycznego nastroju.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Dzisiaj, 06:53
  •  

#10362 Share StasiekS

StasiekS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 18 luty 2012 - 00:54

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Kebab na pierwsze spotkanie? To trzeba być naprawdę inteligentnym i być znawcą kobiet...

I pierwsze spotkanie jest randką bo po to zapraszasz nieznajomą z ulicy czy szkoły, która czymś musiała Cię zauroczyć aby lepiej ją poznać i aby coś zainicjować. Chyba, że codziennie zapraszasz nieznajome na "kebab" aby mieć z kim zjeść to wtedy można nazwać to zwykłym spotkaniem.

#10363 Share Kamillo0

Kamillo0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok SDL/WGW

Napisany 18 luty 2012 - 09:54

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 @damianzbr No więc pół SDL należy do Strusa. ;P Toi taki dziany koleś więc chodziło mi o to, ze taki typek nigdy nie pojawi się w kebabie a nawet w pizzerii. Koleżankę jak najbardziej ale chodzi mi o to, że pierwsze spotkanie ma być skromniejsze nie jakaś super restauracja, potem bukiet kwiatów a na koniec odwiezienie limuzyną. Pierwsze spotkanie służy do zapoznania nas i jeśli chcecie dziewczynę tylko na chwilę poznać czyli kilka spotkań i pa to możecie sobie ją zapraszać i podlizywać się restauracjami ale jeśli szukacie dziewczyny na dłużej to nie ma sensu każdą zapraszać w drogie miejsca.
Wiadomo im starsze dziewczyny tym inny punkt widzenia. Ja np. zawsze zapraszam dziewczyny w wieku 17-22 żeby je bliżej poznać jeśli jakaś mi się spodoba na: spacer+coś co ona bardzo lubi (łyżwy, kręgle, rower) + jedzenie (kebab lub pizza lub mcdonald) i to zawsze działa a dziewczyny mówią, że są zaskoczone. Bo spodziewały się, że będę im się podlizywał i właził w d*pę a ja to rozegrałem na luzie. Dziewczynę która się wam spodobała podrywa kilku do kilkunastu a nawet do kilkudziesięciu facetów miesięcznie więc trzeba się wyróżnić. Bo jeśli rozegrasz spotkanie tak jak ktoś przed Tobą to już sam sobie mówisz "dowiedzenie".
Spróbujcie zrobić inaczej niż zawsze a zobaczycie jak będzie. A najlepszym sposobem na poznanie nowej osoby jest samo próbowanie bo to co my teraz piszemy to teoria a teoria przychodzi i tak sama po praktyce. Jeśli zacznie się samemu zagadywać i poznawać nowe dziewczyny to teorię sobie sami utworzymy metodą prób i błędów. ;)

#10364 Share martina

martina

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 103 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:pow. Limanowski, małopolska
  • Zainteresowania:Ratownictwo medyczne, rolnictwo, jazda konna, strzelectwo

Napisany 19 luty 2012 - 19:55

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Jak mnie tu dawno nie było :P
Ale się wypowiem :) Ja przeżyłam kiedyś coś świetnego, spotkałam się z chłopakiem w dużym mieście. Nasze plany się zmieniły bo pogoda nie sprzyjała, poszliśmy na kawę i tak siedzieliśmy 4 godziny gadając o wszystkim i o niczym. Potem poszliśmy na bardzo długi spacer, tak nam było dobrze ze sobą że nic w około się nie liczyło. Na koniec nie mogliśmy się rozstać...
Jeśli dziewczyna na pierwszym spotkaniu doceni drobne gesty: piękna róża, gorąca czekolada, spacer pod rękę to jest warto umówić się z nią jeszcze raz. Ale jak będzie ci wymawiać że za słabo się starałeś to leci na kasę... Jak to mówię: ,,Nie wszystkich świętych na raz" :)

Rolnik z zamiłowania, ratownik z powołania :)

Jeśli potrzebujesz czegoś z DeLaval pisz na PW :D


#10365 Share Kamillo0

Kamillo0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok SDL/WGW

Napisany 20 luty 2012 - 17:53

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 @martina No nie wiem jak inni ale ja to wiem. ;P Gorzej jest gdy dziewczyna nic nie powie, nie skomentuje naszego wysiłku, gestu... Wtedy trzeba samemu się domyślać. Ale zaskoczyłaś mnie bardzo pozytywnie bo choć jesteś dziewczyną to rozumiesz nie tak jak tu niektórzy, że "tego kwiatu jest pół światu...". Nie każdy jest sobie pisany a w spotkanie muszą ingerować dwie osoby bo jeśli jedna będzie się starała a druga nie to nic z tego nie wyjdzie i wtedy mówi się papa i next a nie płacze. ;)

#10366 Share wojoch7340

wojoch7340

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 261 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 01 marzec 2012 - 21:58

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 koledzy co taka cisza

#10367 Share Soulshakin

Soulshakin

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 215 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 02 marzec 2012 - 07:59

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Tak mi się przypomniało jak zobaczyłem ten temat :P wyraźnie widać różnice jak to inaczej wygląda z każdej strony:P



Edytowany przez Soulshakin, 02 marzec 2012 - 08:00.


#10368 Share Kamillo0

Kamillo0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok SDL/WGW

Napisany 02 marzec 2012 - 16:14

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 @Soulshakin Haha niezłe filmiki ale drugi to kompletny FAIL bo pierwszy jest możliwy w życiu.

#10369 Share Jasiek21

Jasiek21

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 11 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 02 marzec 2012 - 21:38

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Filmiki superowe :P
Nie zezwalam na użycie moich fotografii i komentarzy do jakichkolwiek celów bez mojej wiedzy i zgody na piśmie, nie zezwalam na kopiowanie, zmienianie i jakiekolwiek manipulacje.

#10370 Share Dawid18

Dawid18

    Zaawansowany

  • userphoto
  • Members
  • PipPipPip
  • 479 postów

Napisany 04 marzec 2012 - 20:00

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Fajne
Mam naimię Dawid i nteresują mnie maszyny rolnicze ukończyłem technikum rolnicze. Pozdrawiam wszystkich rolników

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Dzisiaj, 06:53
  •  

#10371 Share Newholland15

Newholland15

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 162 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 02 kwiecień 2012 - 09:04

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Witam serdecznie wszystkich Agrofoto-wiczów,
Długo się zastanawiałem czy napisać tutaj o swoim problemie ale jak sami widzicie zdecydowałem się...
Po porady "chodziłem" do swoich przyjaciół ale sądzę że potrzebuję w tej sprawie głosu osób trzecich.
Na wstępie chciałem przeprosić bo raczej będzie to dość długi list.

Pewnie zaraz zaczną się wpisy "jak tam można!", "przecież ona ma chłopaka!" itd.
Jednak zacznijmy od początku...
Poznałem pewną dziewczynę, chodzę z nią razem do jednej klasy na początku podchodziłem dość sceptycznie do tego wszystkiego ale nie potrafię dalej tego dusić w sobie.
Gdy ją poznałem nawet przez myśl nie przeszło mi że mogę starać się o jej względy, przecież miała chłopaka, nie za bardzo był to mój typ kobiety, nasze zainteresowania itp. rzeczy diametralnie się różniły.
Coś się stało, dzieje się to już od paru miesięcy ale od ostatnich tygodniu czuję to coraz bardziej i nie wiem co dalej mam z tym robić...
Zacząłem z nią więcej rozmawiać, czuję jak by ona sama dawała mi jakieś znaki typu "no zrób coś w końcu!", przymila się do mnie przez pewien czas a później znów robi się niedostępna. Zaprosiła mnie już dość dawno na imprezę wszystko wydawało by się fajnie gdyby nie to że był tam jej chłopak którego ostatecznie zbyła stamtąd.
Gdy byliśmy na wycieczce ogółem klasowo, to sama dzwoniła do mnie żebym przyszedł bo chciała sobie zrobić ze mną zdjęcia.
Od paru tygodni zbliżyliśmy się dość do siebie od poprzedniego stanu, mówimy sobie o wszystkim, zwierzamy się sobie, mówimy o naszych problemach, radościach itd.
Wiem że powinienem ją gdzieś zaprosić kino, kawa itp. próbowałem ale ona jest ciągle zajęta praca, szkoła, dom i tak w kółko, raz już byliśmy umówieni ale jak zwykle nic z tego nie wyszło przez jej koleżanki...
Wiem że dla was mój powyższy wpis może brzmieć można powiedzieć dość dziwnie bo pewnie tak jest i możecie uważać że jest to tylko typowe i chwilowe zauroczenie ale tak nie jest, wiem jak to jest gdy się chwilowo zauroczy w pewnej osobie ale to jest coś zupełnie innego, to jest miłość, nigdy czegoś takiego nie czułem, pomimo tego że pod każdym względem się od siebie różnimy praktycznie wszystkim to jestem w stanie świadomie powiedzieć że ją kocham.
Największym problemem jest jej chłopak, dość trochę już się o nim dowiedziałem i wiem jaki on tak na prawdę jest, z wniosków jakich zdążyłem wysnuć to uważam że to co on do niej czuje to to nie jest miłość, on boi się że poza nią nikogo sobie już w życiu nie znajdzie i trzyma się jej jak najmocniej snując plany już o ich przyszłości, przyszłości która sięga parudziesięciu lat a wiem że ona tego nie chce, wiem że powtarza to że jest jeszcze zbyt młoda by wiedzieć czy on tak na prawdę jest na zawsze...

I tak o to pokrótce kończy się moja historia, starałem się streścić ją do granic możliwości, pewnie i tak usłyszę słowa żebym dał im spokój, ale zrozumcie ja nie potrafię, ja ją kocham pomimo wszystkich tych różnic, gdybym naprawdę miał dać jej spokój i zapomnieć to nie dam rady bo i tak codziennie bym ją widział w szkole i to wszystko by powracało a zmiana szkoły teraz jest już wykluczona...

Bardzo was proszę wszystkich którzy to przeczytają chociaż o jakąś drobną radę bo rolnik rolnika zrozumie ;), a sam nie wiem cóż mam dalej czynić.
Wszystkim z góry dziękuję bardzo za pomoc i życzę żeby nigdy nie mieli takich problemów choć dla was może to być pestka, jednak dla mnie to jest coś cholernie trudnego do pokonania.
Pozdrawiam.

#10372 Share Kamillo0

Kamillo0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok SDL/WGW

Napisany 02 kwiecień 2012 - 16:04

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 @Newholland15 Miłość to budzenie się i zasypianie z myślą co ona robi, miłość to zamartwianie się o jej los, miłość jest wtedy gdy nie możesz skupić się na nauce bo myślisz o niej, wtedy gdy wchodzisz na neta i patrzysz na telefon tylko po to aby sprawdzić czy odpisała, miłość jest wtedy gdy czekasz i zastanawiasz się czemu nie odpisuje, miłość jest wtedy gdy myślisz nad każdym słowem, każdym ruchem w jej kierunku, miłość to taki stan gdy nawet wspólne milczenie wspominasz lepiej niż wygraną w olimpiadzie - miłość to po prostu ciągłe myślenie o niej i nie widzenie poza nią świata. Jeśli to masz to jest to miłość.

Moja sugestia jest taka, że należy prosto z mostu powiedzieć czego się chcę i czego się czuję. Dojrzała(psychicznie) i zasługującą na Ciebie dziewczyna uszanuje to i przemyśli oraz da odpowiedź a jeśli tak nie zrobi, jest niedojrzała i nie warta straconego czasu.
Miałem tak z dziewczyną jakieś 2 lata temu, ona właśnie z kimś zaczęła kręcić i dlatego ja odpadłem albo mnie wkręcała i nikogo nie miała -tego nie wiem. Jednak do dziś widuję ją kilka razy w tygodniu i często o niej myślę ale żyję dalej bo ona dostała swoją szansę - zmarnowała. Do dziś dnia nie czułem czegoś takiego do żadnej dziewczyny i już na żadnej dziewczynie tak mi nie zależy. Mój błąd polegał na tym, że za długo zbierałem się z tym, aby odkryć jej swoje karty. Ja stosuję się do tego, że trzeba być szczerym i nie przejmować się zdaniem innych. Dziewczyny są dziwne i my też więc tak samo jak one nas olewają tak samo my olewajmy je. Na świecie jest mnóstwo dziewczyn a fakt, że tylko jedna jest nam przeznaczona jest bajką bo prawdziwe związki tworzą się same a jeśli jedno z związku na siłę go utrudnia to powinien zostać wymieniony, tak jak tryb w wadliwej maszynie. ^^

#10373 Share damianzbr

damianzbr

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2845 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 02 kwiecień 2012 - 23:27

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

@Newholland15 Miłość to budzenie się i zasypianie z myślą co ona robi, miłość to zamartwianie się o jej los, miłość jest wtedy gdy nie możesz skupić się na nauce bo myślisz o niej, wtedy gdy wchodzisz na neta i patrzysz na telefon tylko po to aby sprawdzić czy odpisała, miłość jest wtedy gdy czekasz i zastanawiasz się czemu nie odpisuje, miłość jest wtedy gdy myślisz nad każdym słowem, każdym ruchem w jej kierunku, miłość to taki stan gdy nawet wspólne milczenie wspominasz lepiej niż wygraną w olimpiadzie - miłość to po prostu ciągłe myślenie o niej i nie widzenie poza nią świata. Jeśli to masz to jest to miłość.


jasne jasne, a dookoła rozkwitały bzy i szumiał wiatr. Wszystko co napisałeś to właśnie zauroczenie, a miłości nie istnieje.

Newholland15, możesz tu zobrazować swe smutki, a mimo to, niestety nikt nie jest w stanie naprowadzić Cię na właściwy tor. Pewnie to słyszałeś, ale Ci przypomnę, lepiej żałować to co się zrobiło, niż żałować że się czegoś nie spróbowało zrobić. Ja bym szedł na całość i robił wszystko zgodnie z głosem serca. Powodzenia życzę.

#10374 Share Kamillo0

Kamillo0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok SDL/WGW

Napisany 03 kwiecień 2012 - 17:01

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 @damianzbr No to widzę, że szczęścia nigdy nie zaznałeś. Głupcami są Ci którzy w miłość nie wierzą, że miłość nie istnieje mówią Ci co jej nigdy nie zaznali. Życzę Ci powodzenia bo nie poznałeś głównego uroku tego życia.
Prosty przykład z życia chłopak młody, dziewczyna też. Oboje chcieliby zaznać prawdziwego życia i poszaleć ale dziewczyna uczestniczy w wypadku, traci pamięć oraz jest ciężko chora. Chłopak jest traktowany jak obcy, dziewczyna go nie zna, rodzice dziewczyny nie lubili go i nie lubią więc nie starają się pomóc dziewczynie uwierzyć w to, że to jej chłopak. Dziewczyna mówi, że go nie lubi, że jeśli naprawdę byli razem to żeby ją zostawił bo ona nic nie pamięta i nie chce go. Chłopak na siłę stara się jej przypomnieć o sobie i o tym jaka była jednak jest to oporne. Dodatkowo dziewczyna jest przeciętna a chłopak ma branie u dziewczyn więc może mieć jak to się mówi "prawie każdą". Chłopak cały czas się uprzykrza i walczy o ich związek i tak mijają 4 lata aż dziewczyna przypomniała sobie coś po czym wystarczyły 2 miesiące aby wszystko sobie przypomnieć i teraz są razem.
Według Ciebie jest to zauroczenie? Jeśli dalej twierdzisz, że miłości nie ma to żyj tak dalej i łudź się, że skoro Tobie się nie udało to jej po prostu nie ma. ;)

#10375 Share Newholland15

Newholland15

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 162 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisany 03 kwiecień 2012 - 17:13

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Bardzo serdecznie dziękuję @Kamillo0 i @damianzbr za odpowiedzi ;).

@Newholland15 Miłość to budzenie się i zasypianie z myślą co ona robi, miłość to zamartwianie się o jej los, miłość jest wtedy gdy nie możesz skupić się na nauce bo myślisz o niej, wtedy gdy wchodzisz na neta i patrzysz na telefon tylko po to aby sprawdzić czy odpisała, miłość jest wtedy gdy czekasz i zastanawiasz się czemu nie odpisuje, miłość jest wtedy gdy myślisz nad każdym słowem, każdym ruchem w jej kierunku, miłość to taki stan gdy nawet wspólne milczenie wspominasz lepiej niż wygraną w olimpiadzie - miłość to po prostu ciągłe myślenie o niej i nie widzenie poza nią świata. Jeśli to masz to jest to miłość.

Tylko że tutaj jak kolega wyżej wspomniał podałeś definicję zauroczenia czyli motylki w brzuchu, ciągłe myślenie o tej osobie itd.
Ja nie czuję czegoś takiego, ja definiuję miłość jako chęć bycia przy tej osobie zawsze, nawet w najtrudniejszych chwilach które mogą przerastać mnie i ją, by zawsze móc przy niej być i ją wspierać, by czuła się przy mnie bezpiecznie, by wiedziała że zawsze znajdzie pocieszenie w moich ramionach. Miłość to nie tylko bycie z sobą w radosnych chwilach ale i też w chwilach smutku. To bycie sobie wiernym nawet w chwilach największej pokusy. Gdy ważniejsze dla nas jest szczęście tej drugiej osoby a nie nasze, że zrobimy wszystko nawet gdyby to miało nas kosztować nie wiadomo ile, to zrobimy to by tylko ona była szczęśliwa i zobaczyć jej uśmiech na twarzy. Tak właśnie ja definiuję miłość...

Wasze rady naprawdę podniosły mnie na duchu za co serdecznie dziękuję.
Postanowiłem że nie będę się tym przejmował, zastosuję się do słów "Co ma być to będzie", nie będę się tak spinał tym wszystkim tylko wezmę to na luzie, będę starał się do niej coraz to bardziej, bardziej zbliżać by dostrzegła to co chcę jej dać czyli miłość. W końcu gdy poczuję ten moment wyjawię jej to co do niej czuje a czy zajmie mi to parę miesięcy, rok, dwa lata to zależy od postępu jaki uda mi się wprowadzać. Bo wątpię że ten związek długo potrwa szczególnie ze względu na tego chłopaka i powód dlaczego zostali razem, w sumie niedawno już chciała się z nim rozstać...

Jeszcze raz serdecznie dziękuje i pozdrawiam ^^

#10376 Share Kamillo0

Kamillo0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok SDL/WGW

Napisany 03 kwiecień 2012 - 18:51

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 No nie wiem jak dla was ale dal mnie miłość ma takie objawy. Zauroczenie dla mnie to tylko czas gdy dziewczyna mi się spodoba, polubię ją i będę chciał z nią być choć za dobrze jej nie poznałem. A miłość to właśnie to co napisałem wtedy gdy już się ją zna, wie o niej sporo, zna wady i zalety a jednak ciągle zaprzątamy sobie nią głowę.

@ Newholland15 "czy zajmie mi to parę miesięcy, rok, dwa lata" - Jak dla mnie najgorsze i nie do przyjęcia zdanie. Jeśli ktoś Ci się podoba to nie ma czegoś takiego jak "co ma być to będzie" Z doświadczenia wiem, że działać trzeba natychmiast. Bądź szczery i powiedz jej to. Im szybciej powiesz jej to co czujesz/myślisz tym będzie lżej a im dłużej będziesz to odwlekał tym Twoje szanse nikną. Wiem po sobie - kiedyś zwlekałem tak jak Ty zbyt długo i do teraz żałuję bo gdy już się przemogłem powiedziałem wszystko pięknie, okazałem co czuję to dla mnie nie znalazła już miejsca, zajął to miejsce ktoś inny. We wszystkim a w miłości najbardziej powinno stosować się formułę: "Co masz zrobić jutro, zrób to dziś". ^^

#10377 Share StasiekS

StasiekS

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 1196 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03 kwiecień 2012 - 21:03

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

Gdy byliśmy na wycieczce ogółem klasowo, to sama dzwoniła do mnie żebym przyszedł bo chciała sobie zrobić ze mną zdjęcia.

To o niczym nie świadczy. Niestety ale osoba zauroczona zawsze takie zachowania będzie tłumaczyła na swoją korzyść. Jeśli poprosi Ciebie o chusteczkę do nosa zamiast kolegi, który siedzi obok to także uznasz to za przejaw sympatii do Ciebie?

Od paru tygodni zbliżyliśmy się dość do siebie od poprzedniego stanu, mówimy sobie o wszystkim, zwierzamy się sobie, mówimy o naszych problemach, radościach itd.

Jesteś jej psiapsółką więc Ci się zwierza.

Największym problemem jest jej chłopak, dość trochę już się o nim dowiedziałem i wiem jaki on tak na prawdę jest, z wniosków jakich zdążyłem wysnuć to uważam że to co on do niej czuje to to nie jest miłość, on boi się że poza nią nikogo sobie już w życiu nie znajdzie i trzyma się jej jak najmocniej snując plany już o ich przyszłości

Chłopak jest problemem ale nie dlatego, że on boi się ją rzucić ale ona boi się jego rzucić. Jeżeli nie zależy jej na nim, boi się jego planów, kombinuje z Tobą to dlaczego nie rzuci go aby dać Ci wyraźny sygnał, że jest wolna i żebyś coś robił? Bo ona tego nie chce. Jej się podoba taki układ jak jest teraz. Ma chłopaka i ma ciebie. Jak się znudzi jeden to poleci do drugiego. Jak się znudzi drugi to znowu wróci do pierwszego. Ty może masz to czego on nie ma a on ma to czego nie masz Ty. Więc dopóty będziesz taką jej psiapsiółką tylko, że z jajami to będzie taka sytuacja trwała. Więc albo zaczniesz się za nią brać jak powinien facet który poznał fajną dziewczynę albo dalej baw się w podchody i udawanie psiapsiółki.

Wiem że powinienem ją gdzieś zaprosić kino, kawa itp. próbowałem ale ona jest ciągle zajęta praca, szkoła, dom i tak w kółko, raz już byliśmy umówieni ale jak zwykle nic z tego nie wyszło przez jej koleżanki...

Jakby chciała się z Tobą spotkać to także postarałaby się aby to wyszło. Nie wierzę, że nastolatka ma aż tyle obowiązków, że nie ma czasu.

Wiem że dla was mój powyższy wpis może brzmieć można powiedzieć dość dziwnie bo pewnie tak jest i możecie uważać że jest to tylko typowe i chwilowe zauroczenie ale tak nie jest, wiem jak to jest gdy się chwilowo zauroczy w pewnej osobie ale to jest coś zupełnie innego, to jest miłość, nigdy czegoś takiego nie czułem, pomimo tego że pod każdym względem się od siebie różnimy praktycznie wszystkim to jestem w stanie świadomie powiedzieć że ją kocham.

przyszłości która sięga parudziesięciu lat a wiem że ona tego nie chce, wiem że powtarza to że jest jeszcze zbyt młoda by wiedzieć czy on tak na prawdę jest na zawsze...

I ty chcesz się za nią brać? "Kochasz" dziewczynę która nie chce się wiązać bo jest za młoda? Nic z tego nie będzie ale jak chcesz to próbuj.

W końcu gdy poczuję ten moment wyjawię jej to co do niej czuje a czy zajmie mi to parę miesięcy, rok, dwa lata to zależy od postępu jaki uda mi się wprowadzać.

Jeżeli już się zdecydujesz na nią to taki sposób jej zdobycia sobie odpuść. Ty masz ją zainteresować sobą a nie zniechęcić. Wątpię, żeby jakaś nastolatka była zachwycona tym, że jakiś facet nagle wali tekstem, że ją kocha i chce z nią spędzić życie.

#10378 Share damianzbr

damianzbr

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2845 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 03 kwiecień 2012 - 21:45

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

No nie wiem jak dla was ale dal mnie miłość ma takie objawy. Zauroczenie dla mnie to tylko czas gdy dziewczyna mi się spodoba, polubię ją i będę chciał z nią być choć za dobrze jej nie poznałem.


To w takim razie zauroczenie przeżywam co imprezę, a skalę czasu ,,być,, ograniczmy do minimum jednej nocy...

#10379 Share Kamillo0

Kamillo0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok SDL/WGW

Napisany 04 kwiecień 2012 - 15:08

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 @StasiekS Napisałeś to tak jak ja uważam ale lepiej to ubrałeś w słowa.
@ damianzbr Możliwe, bo przecież nie interesujesz się kimś kto jest Ci obojętny lecz kimś kto Ci się spodobał. Na imprezie jest mnóstwo ładnych dziewczyn i jeśli akurat ta jedna Ci się spodobała to jest to zauroczenie ale jeśli na jednej imprezie zmieniasz co chwilę to już to nie jest zauroczenie.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Dzisiaj, 06:53
  •  

#10380 Share damianzbr

damianzbr

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2845 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 04 kwiecień 2012 - 19:30

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Więc zauroczenie na jednej imprezie przeżywam i 3 razy a na drugiej raz. A wszystko zależy od tego która z kolei jako pierwsza także odczuje zauroczenie (chęć do dalszego kontaktu) Zazwyczaj z tą pierwsza (która się spodoba) zauroczenie trwa do rana, ale jeśli pierwsza nie chce to nie będę stał sam i szukam kolejnego zauroczenia. haha.

Dobra, widzę że mamy inne zdanie. Dla mnie motylki w brzuchu jak opisałeś wcześniej to zauroczenie a nie miłość. Koniec tematu, przecież nie będziemy się wykłócać o definicję miłości. To jest sprawa osobista i niech każdy z nas robi jak uważa. pzdr.

Podobne tematy