Skocz do zawartości

Zdjęcie

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2


11454 odpowiedzi na ten temat

#10341 Share Michufarmer

Michufarmer

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 490 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Kłodawa
  • Zainteresowania:Maszyny rolnicze, motoryzacja, rolnictwo

Napisany 13 luty 2012 - 20:53

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Chyba panowie temat pomylili :P
Kto poznał jakąś fajną dziewczynę w weekend?
Pozdrowienia z kłodawskiego oddziału AF

MichuFarmer

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Dzisiaj, 14:02
  •  

#10342 Share wojoch7340

wojoch7340

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 261 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 13 luty 2012 - 21:44

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 moja kolerzanka dała się zaprosic tylko nie wiem gdzie ja wziąść do kijna mówi że nie chętnie wiec gdzi

#10343 Share Kamillo0

Kamillo0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok SDL/WGW

Napisany 13 luty 2012 - 23:07

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Koleżanka czy coś więcej chcesz? Ja proponuję coś bardziej zapoznawczego czyli jakaś szama (kebab, pizza, nie jakaś restauracja bo to leszcze do restauracji biorą), spacer, do tego coś co ją zaskoczy czyli zrób z nią coś co ona lubi np jeśli jeździ na łyżwach i to lubi to na lodo idźcie ale nie mów jej tylko zrób niespodziankę a raczej zaskoczenie. I nie kryj się z tym zaskoczeniem jakby to było milion dolarów bo niektórzy tak potrafią się jarać. ;)
@Michufarmer Ja poznałem fajną w weekend ale nie w ten :D I jakoś straciłem ochotę na bliższe poznanie. Wybredny jestem ;P

#10344 Share wojoch7340

wojoch7340

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 261 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15 luty 2012 - 19:24

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 dzięki

#10345 Share damianzbr

damianzbr

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2845 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 15 luty 2012 - 22:00

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

Koleżanka czy coś więcej chcesz? Ja proponuję coś bardziej zapoznawczego czyli jakaś szama (kebab, pizza, nie jakaś restauracja bo to leszcze do restauracji biorą), spacer, do tego coś co ją zaskoczy czyli zrób z nią coś co ona lubi np jeśli jeździ na łyżwach i to lubi to na lodo idźcie ale nie mów jej tylko zrób niespodziankę a raczej zaskoczenie. I nie kryj się z tym zaskoczeniem jakby to było milion dolarów bo niektórzy tak potrafią się jarać. ;)
@Michufarmer Ja poznałem fajną w weekend ale nie w ten :D I jakoś straciłem ochotę na bliższe poznanie. Wybredny jestem ;P


kamillo nie wiem co miałeś na myśli ale bez wątpienia większy leszcz to ten co oferuje dziewczynie szamę pod budą z kebabem niż ten od restauracji. Pizzeria to też w pewnym sensie restauracja, więc samemu sobie trochę zaprzeczyłeś...

#10346 Share Kamillo0

Kamillo0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok SDL/WGW

Napisany 15 luty 2012 - 23:14

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Pizzeria to restauracja? Chyba w restauracji nigdy nie byłeś. ;) Ja nie mówię o szamie pod budą z kebabem tylko o kebabie w budynku gdzie są stoliki, krzesła, muzyczka, tv i pełna kulturka. To gdzie się zabierze dziewczynę nie jest ważne bo uwierz mi jeśli nie umiesz jej do siebie przekonać to nawet droga restauracja tego nie zmieni a jeśli to potrafisz to jak mówisz budka z kebabem niczego nie zepsuje. Chodzi mi konkretnie o to, żeby dziewczynom niczego nie udowadniać i się nie wkupywać w ich łaski. Ja praktykuję zasadę aby jak najmniej wydać na dziewczynę i to działa. Ona ma być z Tobą ze względu na Ciebie a nie drogie prezenty i ekskluzywne kolacje. Dlatego właśnie umarzam za leszczy ludzi, którzy takimi sposobami podlizują się laskom. Jeśli ktoś zna się dłużej z pewną panią i to coś więcej niż znajomość to owszem nie mam nic przeciwko drogim wypadom i drogim prezentom ale panowie z umiarem. Nie ma co rozpieszczać bo one się szybko przyuczają do dobrego. ;)

#10347 Share pic2ek

pic2ek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 344 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łowicz

Napisany 16 luty 2012 - 09:24

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

To gdzie się zabierze dziewczynę nie jest ważne


No tak, zabierz ją na kebab, nie dość, że straszna lipa, to jeszcze po wyjściu ciuchy śmierdzą jak talala. Tu nikt nie mówi, że kupować łańcuszki na 2 spotkaniu po 100 zł no ale bez jaj. Rozumiem, że jesli się będzię się np upierała, że chce za siebie zapłacić (już niech będzie pizzeria) to jej pozwól, ale powiedz, że musisz się jej zrewanzować :) to będzi epretekst by się znów spotkac.
no ale z tym wydawaniem jak najmniej to ja bym sobie na pewno nie brał do serca. I nie chodzi o to żeby wyczuć na pierwszych 5 spotkaniach czy laska leci na kasę czy nie ale:
- może zabierz ją na sushi? może lubi ryby?
- może zorganizuj ze znajomymi jakiś fajny kulig, pochodnie, ognisko, kiełbaski,
- łyżwy to tez fajny sposób spędzenia razem czasu.
I raczej kup na pierwsze spotkanie mały bukiecik kwiatów - dziewczyny raczej to lubią :)

kamillo nie wiem co miałeś na myśli ale bez wątpienia większy leszcz to ten co oferuje dziewczynie szamę pod budą z kebabem
tak, biorą na wynos i idą do samochodu jeść hahahaha. to jest strasznie romantyczne :)

Edytowany przez pic2ek, 16 luty 2012 - 09:53.


#10348 Share damianzbr

damianzbr

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2845 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 16 luty 2012 - 10:48

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

kamillo nie wiem co miałeś na myśli ale bez wątpienia większy leszcz to ten co oferuje dziewczynie szamę pod budą z kebabem
tak, biorą na wynos i idą do samochodu jeść hahahaha. to jest strasznie romantyczne :)


hmm, przeoczyłem ten podstęp... idą do samochodu, jadą w ustronne miejsce zjeść, np. do lasu :P . I wtedy zaczyna się love story. O tak, jest to skuteczny sposób by doprowadzić do love story w lesie, lecz działający na laski z średniej szkoły zwłaszcza 1, 2 klasy = 16/18 lat. Bo starsza bardziej doświadczona, nie wiem czy by dała się wywieźć skoro jej ten kebab nie imponuje a zwłaszcza że się podjechało golfem III a nie VI. hehe :D

EDIT: ja też obstawiam na łyżwy (mało wymagające, łatwe do osiągnięcia aktualnie odpowiednia pora roku, jest to zabawa więc nikt nie powinien być spięty czyli na pierwsze spotkanie zdecydowanie wybieram łyżwy) . A kolacja w restauracji przy lampce dobrego wina gdzieś na starym mieście później spacer zabytkowymi uliczkami a przed tym wszystkim bukiet kwiatów zostawił bym na drugie podejście.

Edytowany przez damianzbr, 16 luty 2012 - 10:56.


#10349 Share pic2ek

pic2ek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 344 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łowicz

Napisany 16 luty 2012 - 11:35

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2

A kolacja w restauracji przy lampce dobrego wina

czy ty wiesz ile to kosztuje???? no nie wiem czy to jednak dobry pomysł by na 1 randce aż tak szaleć, przecież kebab wyniesie taniej :lol:

#10350 Share damianzbr

damianzbr

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2845 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 16 luty 2012 - 11:49

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Myślę że w 150 zł by się zmieścił w tym wino, kolacja x2 i kwiaty. Wiadomo nie mówi się o restauracji hotelowej. Ale trochę zaparcia, czyli internet, informacje od znajomych i można znaleźć coś na prawdę fajnego i taniego. Restauracja - fajna przytulna knajpka nieopodal starówki. Ja o czymś takim myślałem.

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Dzisiaj, 14:02
  •  

#10351 Share pic2ek

pic2ek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 344 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łowicz

Napisany 16 luty 2012 - 15:25

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 No zobaczymy gdzie kolega Wojoch zabierze koleżankę no i jakim budżetem dysponuje.

#10352 Share Kamillo0

Kamillo0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok SDL/WGW

Napisany 16 luty 2012 - 17:00

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 @damianzbr Miałeś kiedyś do czynienie z inną dziewczyną niż Twoja siostra i matka bo odnoszę wrażenie, że nie. ;) Ja nie każę nikomu zapraszać dziewczyny pod budki z hot dogami ale tez nie przesadzać z funduszami. Nie wiem czy u was są takie speluny czy jak. U mnie kebaby wyglądają tak jak pizzeria, czysto, schludnie, muzyczka, tv, klima i nie tylko kebab tam jest, sałatki, owoce morza i inne ale w przystępnej cenie nie jakieś tam krewetki po stówie. Takich jak wy to nazwaliście budek jest kilka i nie uważam tego za spelunę bo tam jest lepiej niż w niejednej restauracji. ;)
Damian sorry, że Ci to mówię, nie znam Cię nie oceniam ale wydajesz się być typem który ma małego i próbuje to nadrobić czymś innym. ;) Najgłupsza rzecz to kupić dziewczynie kwiaty na pierwszym spotkaniu, tak spotkaniu bo nigdy nie używa się słowa randka. Randka buduje niepotrzebne spięcie a spotkanie jest na luzie i nie zobowiązuje. Kwiaty kupuje się swojej dziewczynie! a nie nowo poznanej. Jak myślisz co czuje dziewczyna dostająca kwiaty? Wiadomo czuje się super i się cieszy ale to tylko pozory tak naprawdę ona myśli czy każda takie dostaje, ile ich było przed nią i skoro dajesz jej teraz kwiaty to później musisz dać coś wyjątkowego, droższego i tu są koszty. Na dziewczynach się nie oszczędza i choć jestem młody to znam życie. Spróbujcie z jedną dziewczyną szastać kasą a z drugą oszczędzać. Gdy Ty płacisz najlepiej dużo i dajesz prezenty ona czuje się adorowana i zlewa wszystko albo udaję aby dostać więcej ale gdy płacicie po połowie albo Ty płacisz ale mało i wybierasz romantyczne i tanie miejsca zamiast ekskluzywnych restauracji gdzie wieje sztywniactwem to dziewczyna czuję, że ona też musi o Ciebie zawalczyć bo na jej miejscu może być każda.

Róbcie jak uważacie ale ja i tak zostanę przy swoim. Zdania na każdy temat uczy życie i ryzyko a nie słuchanie innych. Nie ważne kto wam coś teraz doradzi, ważne co z tym zrobicie. ;)

#10353 Share weronika

weronika

    Nowicjusz

  • Members
  • Pip
  • 13 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisany 16 luty 2012 - 18:55

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Hej chłopcy... zauważyłam że macie straszny problem gdyż nie wiecie gdzie zaprosić koleżankę na pierwszą randkę czy spotkanie.

#10354 Share damianzbr

damianzbr

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 2845 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisany 16 luty 2012 - 22:39

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 kamilloo dawaj kwiaty na wszystkich randkach aby w przyszłości czuć się spełnionym, bo gdy już będziesz miał tą dziewczynę na stałe to uwierz mi, że gest ten ograniczysz do 14.lutego i 8 marca...

Masz napisane SDL, to znaczy siedlce? Czyli speluny są u Ciebie i u mnie. W Siedlcach nie dość że kebaby mało smaczne to wszystkie które kojarzę w pomieszczeniu ze stolikami jakoś nie przypominają schludnych romantycznych miejsc. Oczywiście mianem schludny nie określam wszystkiego w czym nie ma 2 żuli z winem. Aby było schludnie jednak wymaga się czegoś więcej.
Po za tym idziesz do kebabu, zamawiasz i czekasz - 5 min. Jesz - 5 min. siedzisz rozmawiasz - 20 min. I co koniec spotkania? Przecież minęło dopiero pół godz...
Mówisz że jesteś młody, stąd też rozumiem Twój upór bo w szkole po zajęciach nie raz zapraszałem koleżanki na kebab i nawet nie do pomieszczenia tylko pod budę a później do parku zjeść. Będziesz starszy i np. będziesz pracował w jakiejś firmie w mieście i postanowisz zaprosić koleżankę z pracy na spotkanie/randkę wtedy będzie Ci nawet głupio zaprosić ją do kebabu. Za parę lat zobaczysz że nie kłamię. ;)

Edytowany przez damianzbr, 16 luty 2012 - 22:42.


#10355 Share pic2ek

pic2ek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 344 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łowicz

Napisany 17 luty 2012 - 09:09

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Najgłupsza rzecz to kupić dziewczynie kwiaty na pierwszym spotkaniu,
:blink:

tak spotkaniu bo nigdy nie używa się słowa randka.
to jak odróżnić randkę od spotkania? czy pierwsze 5 spotkań to spotkania a 6 to już randka?

tak naprawdę ona myśli
rozumiem, że ty czytasz wszytskim dziewczynom w myślach? :blink:

choć jestem młody
to widać :)

to znam życie
:D

to dziewczyna czuję, że ona też musi o Ciebie zawalczyć bo na jej miejscu może być każda.
zdanie wyrwałem z kontekstu ale zajeżdża mi tu dziewczyną, któa leci na kasę - a przecież nie o takiej śnimy :D

Nie ważne kto wam coś teraz doradzi, ważne co z tym zrobicie. ;)
i pod tym się mogę akurat podpisać :)

Będziesz starszy i np. będziesz pracował w jakiejś firmie w mieście i postanowisz zaprosić koleżankę z pracy na spotkanie/randkę wtedy będzie Ci nawet głupio zaprosić ją do kebabu. Za parę lat zobaczysz że nie kłamię. ;)
true true :D

#10356 Share Kamillo0

Kamillo0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok SDL/WGW

Napisany 17 luty 2012 - 16:45

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Damian skoro jesteś z okolicy to pewnie znasz niejakiego Strusa i oczywiste jest, że taki gość nie będzie jadł w kebabie. Nie uważam Siedleckich kebabów za speluny ale nie tylko o Siedleckich mówiłem ;) Fakt faktem to tylko kebab ale tym co piszę próbuje wytłumaczyć wam(jak widać bez skutku), że nie ważne gdzie ale z kim. Nie wczytałeś się dokładnie co do mojej propozycji spotkania. Nie napisałem o samym kebabie ale spacer+np. kebab/pizza + coś co dziewczyna lubi robić np. łyżwy/kręgle. Nie koniecznie musi być taka znajomość. A ja miałem czasem takie przypadki, ze w kababie siedziałem ponad godzinę. Bo jedzenie to tylko jedzenie a rozmawiać można dalej, nie trzeba zajmować czymś rąk ani ust, żeby z kimś się poznać. ;)

@pic2ek No właśnie wyrywasz z kontekstu i nie wiesz o co chodzi. ;) Nie będę cytował domyślisz się o co chodzi, mam nadzieję, że bystry jesteś. Jak chcesz to nazywać tak nazywaj ale jeśli zapraszasz dziewczynę nieznajomą na randkę i mówisz jej samo słowo "randka" ona wie, ze Ty coś od niej chcesz, chcesz czegoś więcej i wtedy gdy Ci się nie spodoba ona pomyśli, że skoro randka to chce czegoś więcej i się przyssa do Ciebie. Natomiast czasem jest tak, ze dziewczyna nowo poznana niedawno kogoś miała i nie chcę na razie związku wtedy słowem randka ją odstraszasz a spotkanie jest bardziej na luzie. Jak już będziecie razem to wtedy możesz sobie mówić jak chcesz choć bez przesady. ;P
Nie czytam w myślach wiem z doświadczenia (zaraz ktoś powie, ze małego ale pewnie większego niż niektórzy tu) i czasem dyskutuję z kumplami również starszymi o dziewczynach bo pewnie każdy poruszył choć raz ten temat w towarzystwie męskim.
Jestem młody i się z tego cieszę bo wy jesteście starzy. ;P A Ty nawet nie masz wieku podanego więc nie cwaniakuj. Z zachowania nawet 60 latek może być dziecinny.
Nie chodziło tu o lecenie na kasę. Na kasę lecą te które się podlizują i to widać a te które walczą, walczą z uczucia. Jeżeli dziewczyna chce zapłacić za siebie to raczej na kasę nie leci a o takich własnie pisałem.

#10357 Share pic2ek

pic2ek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 344 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łowicz

Napisany 17 luty 2012 - 17:48

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 No wyrywam z kontekstu żeby nie musieć cytować całego posta, tylko trzeba sięgnąć do twojego :) no i własnie moim zdaniem chodziło o lecenie na kasę :) no ale skoro nie to też miałeś na myśli no to też nie moja wina, że tak to zrozumiałem.
No cóż ja nie wiem co teraz należy rozumieć przez słowo "randka", zacytuję ciebie całego żeby nie było ze wyrywam z kontekstu a później nie wiem o co chodzi:
mówisz jej samo słowo "randka" ona wie, ze Ty coś od niej chcesz, chcesz czegoś więcej i wtedy gdy Ci się nie spodoba ona pomyśli, że skoro randka to chce czegoś więcej i się przyssa do Ciebie.
Za moich czasów (nie jestem aż taki stary :) randka to było spotkanie bez zobowiązań, zaiskrzyło coś - ok. Nie - to dzięki i do widzenia. Zresztą randka to było coś fajnego, motyle w brzuchu przed pierwszym spotkaniem i takie tam. A teraz...szkoda gadać...
Dziewczyny są zdecydowanie gorsze niż kiedyś.

#10358 Share Kamillo0

Kamillo0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok SDL/WGW

Napisany 17 luty 2012 - 18:36

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Są bo dzisiejsza młodzież podobno zepsuta jest ;P To jak Ty to traktujesz zależy od Ciebie ale przynajmniej ja i moi znajomi mamy tak, że jak się za dużo dziewczynie naobiecuje, na koloryzuje to ona sobie wyobrazi coś czego nie ma i może nie być. A przecież spotykamy się z kimś nieznajomym, żeby go bliżej poznać a nie od razu zostać parą. ;)

#10359 Share pic2ek

pic2ek

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 344 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Łowicz

Napisany 17 luty 2012 - 19:06

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 No i znów albo nie źle zrozumiałem, albo już wcale nie rozumiem, albo znów miałeś coś innego na myśli:
"jak się za dużo dziewczynie naobiecuje, na koloryzuje to ona sobie wyobrazi coś czego nie ma i może nie być."

Znaczy o co kaman? no można naobiecywać dziewczynie na 10 pierwszych spotkaniach/randkach? że się z nią ożenię? że ją na wakację zabiorę na malediwy? że mam dużo kasy a tak naprawdę nie mam? No nie rozumiem, możesz wyjaśnić o co kaman?

Reklama AgroFoto Ads

  • watermark
  • Reklama
Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Dzisiaj, 14:02
  •  

#10360 Share Kamillo0

Kamillo0

    Zaawansowany

  • Members
  • PipPipPip
  • 532 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:ok SDL/WGW

Napisany 17 luty 2012 - 20:13

Pytanie do uwodzicieli. Jak Wy to robicie? część 2 Bystry to Ty nie jesteś. :D Chodzi o związek. Jeśli np. poznajesz dziewczynę, której nigdy wcześniej nie widziałeś i pogadasz z nią chwilę, weźmiesz numer, zadzwonisz, poflirtujesz kilka do kilku dziesięciu minut a potem zaprosisz ją na randkę... Kminisz? :) Jak nie to przeczytaj jeszcze raz, jak tak to kontynuuję... a spodobasz jej się po tej chwili rozmowy bo czasem po chwili rozmowy ktoś nam się podoba albo nas odpycha swoją osobą. To dziewczyna może potraktować spotkanie na które się umówisz jako randka i początek partnerstwa.
Brzmi głupio ale prawdziwie. Dziewczyny ale nie tylko one bo faceci też tak mają (nie wszyscy of coruse) , że za dużo planują. Historia z życia, podwiozłem dziewczynę nieznajomą, czekała na mrozie to wziąłem ją żeby nie zamarzła. ;P Spoko dziewczyna ( starsza więc nie jakiś dzieciak jak to zaraz ktoś mógłby stwierdzić) więc wziąłem numer, popisałem z nią trochę następnego dnia ale wydała się jednak dziwna a ja nie miałem czasu na nową znajomość więc zakończyłem pisanie a po jakimś czasie gdy ją spotkałem wyskoczyła z pretensją, że wszystko co mogło być między nami zepsułem. ;o No właśnie! Mogło ale nie było. Nawet bym nie pomyślał, że mogę z nią stworzyć związek. Takich przypadków jest dużo tylko nie wszystkich nie znamy. ;)
I o tym ciągle piszę, że dziewczyny za dużo sobie wyobrażają i za dużo planują, dlatego trzeba uważać co się mówi i kiedy.
Może teraz zrozumiesz. ;D

Podobne tematy